Dodaj do ulubionych

Uwielbiam Macieja N.

IP: *.el-ce683b6bff4b832d5cca5fb79c97285c.el-4100100.acn.pl 04.01.02, 21:47
... to już nawet nie chodzi o to, że w Pańskich felietonach prozaiczna
konsumpcja urasta do rangi czegoś Totalnie Niesamowitego...
... nawet nie o to, że pisząc o jedzeniu posługujesz się Pan tak zabawnymi,
plastycznymi i wyrafinowanymi porównaniami...
... i nawet nie o to, że sama chciałabym być niekiedy pochłanianą przez Pana -
we freudowskim tego słowa znaczeniu - potrawą...

... tylko o to, że przywołał Pan dziś wspomnienia z mojego dzieciństwa - tak
odległego, ale i tak bliskiego zarazem...

Stara, poczciwa, zielona Ochota...
Z morwowymi drzewami w parku przy Opaczewskiej...
Przedziwnym kolorowym kościelnym witrażem...
I z tą całą swoją małomiasteczkową atmosferą...


Szanowny Panie Macieju,

Dziękuję...

Choć imię masz Pan niezbyt wykwintne i zupełnie nieadekwatne do wysmakowanej
złożoności swej Artystycznej Duszy - wiedz Pan, że Pana uwielbiam (regularnie
co piątek, zazwyczaj w godzinach popołudniowych).

Pańska Wierna Czytelniczka
Obserwuj wątek
    • crack66 Jeszcze do Macieja N. 18.01.02, 16:50
      Tekst o Salonce (zwłaszcza fragmenty o Ulu i Technikum Gastronomicznym)
      PRZEPYSZNY!!!
      Mój znajomy Węgier uczył się w szkole gastronomicznej w Budapeszcie, w drugiej
      połowie szkoły los rzucił go do Polski właśnie na Poznańską. I... był po prostu
      załamany, zdaje się, że nawet nie skończył tej szkoły. W trzeciej (lub drugiej)
      klasie zgłębiano "tajniki" gotowania jaj na miękko co u Madziarów stanowi
      wiedzę wstępną, a nie zaawansowaną.
      Co do obiadu to istotnie możesz Pan zjeść! Mój zestaw obiadowy: misa pierogowa,
      polędwiczki w miodzie i pierożki ze szpinakiem, popiłem napojem bezalkoholowym
      i... poczułem się najedzony.
      A też potrafię.
      Pozdrowienia
      • Gość: Grzechu Re: Jeszcze do Macieja N. IP: 193.178.143.* 18.01.02, 17:16
        a ktoz to Maciej N., bo ja nie wim
        • Gość: Maleńka Re: Jeszcze do Macieja N. IP: 212.76.37.* 19.01.02, 20:43
          Współczuję Ci drogi Grzechu,
          Boś niewart - jak On - grzechu...

          Pozdrowienia dla Wszystkich-Którzy-Wiedzą! ;-)
          • Gość: Grzechu Re: Jeszcze do Macieja N. IP: 193.178.143.* 19.01.02, 20:53
            a skad Ty mozesz wiedziec...
            • atob Sebastian ZX 20.01.02, 00:55
              Tak wlasnie Grzechu NIE DAJ SIE
              ps ja tez nie wiem ale za to wiem kto to jest Sebastian ZX a Wy wiecie???
            • Gość: Maleńka Re: Jeszcze do Macieja N. IP: 212.76.37.* 21.01.02, 00:53
              Racja Grzechu - nie mogę.

              Ale wiesz co?

              Napisz coś... to wtedy okaże się, czyś tak samo palce lizać, jak Pan M.

              :-)

              • Gość: Grzechu Re: Jeszcze do Macieja N. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 02:29
                co do oceny, to taka autentyczna historia:
                brat mojego kumpla jest wlasciecielem duzej i znanej firmy i osoba dosc dobrze
                znana i tak kiedys sobie rozmawialismy o internecie i rozmowa zeszla na irc i
                on opowiedzial, jak kiedys sobie gaworzyl z jedna panna i po standardowych skad
                jestes i ile masz lat przyszla pora na co porabiasz, wiec on jej prawde, a ona
                mu spadaj wiesniaku, myslisz ze uwierze? i poszla nieutulona
                tak mi sie przypomnialo, ze mozna rozne rzeczy pisac..
                Pozdrawiam
                • Gość: Maleńka Tym razem do Grzecha IP: 212.76.37.* 21.01.02, 12:04

                  Phi, pewnie, że można pisać różne rzeczy. Można nawet nie wiedzieć, kto to
                  Maciej N. i wpychać się tu ze swoimi morałami. Załóżcie może sobie jednak z
                  Bratem Kumpla własną stronkę, gdzie będziecie wymieniać poglądy z innymi
                  pokrzywdzonymi przez Internetowe Harpie.

                  Także pozdrawiam (i nadal współczuję).
                  • Gość: Grzechu Re: Tym razem do Grzecha IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 12:38
                    nie sa zadne moraly, tylko chcialem sie historyjka podzielic
                    pozdrawiam i nie wspolczuje
                    • Gość: Maleńka Re: Tym razem do Grzecha (odc.2) IP: 212.76.37.* 21.01.02, 16:53
                      Grzechu - no bez obrazy...
                      Nawet zaczynam Cię lubić ;-) Fajny kolo z Ciebie, w dodatku znasz pouczające
                      historie, którymi zechciałeś się po chrześcijańsku podzielić, ale mam wrażenie,
                      że zanadto odbiegamy od głównego wątku tej stronki, poświęconej przecież
                      Arcymistrzowi Piątkowych Felietonów Społeczno-Kulinarnych (eeech, Panie M.!)
                      Ach, racja... Grzechu - nawet nie wiesz, o co chodzi... Może więc najpierw
                      poczytaj, podumaj i dopiero potem napisz coś na Ten Temat.
                      Pozdrowienia!
                      • Gość: Grzechu Re: Tym razem do Grzecha (odc.2) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 21:54
                        aaaa, to juz wiem o kim mowa i nawet wiem, gdzie ta osoba wpada od czasu do
                        czasu na placki ziemniaczane,
                        milego dnia, wieczoru itp
                        pozdrawiam
                        • Gość: Maleńka I Ty masz szansę zostać Niezwyczajnym Zwyczajnym! IP: 212.76.37.* 21.01.02, 22:59
                          Grzechu?
                          Taka mała prośba... Jeśli hasło "placki ziemniaczane" oznacza to, co oznacza (a
                          nie jest np. jakimś elementem Tajnej Grypsery) i jeśli WIESZ, gdzie Sam-Już-
                          Wiesz-Najlepiej-Kto na nie wpada... to czy nie mógłbyś ich po prostu stamtąd
                          zabrać?
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Grzechu Re: I Ty masz szansę zostać Niezwyczajnym Zwyczajnym! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 01:01
                            w tym przypadku placki mialy znaczyc placki - takie przetarte ziemniaki,
                            smazone z sososem czy polewa zalezy, jakie kto lubi itp...
                            • Gość: Maleńka Sos a polewa IP: 212.76.37.* 22.01.02, 12:05
                              Grzechu - niech mi będzie wolno podzielić się osobistą refleksją: dzień bez
                              wymiany korespondencji z Tobą to dzień stracony.
                              Co do placków, to sprawdzałam tylko Twoją czujność. Zazdroszczę Ci, że wiesz,
                              gdzie Pan M. (eeech, ten Pan M.!) tak po prostu konsumuje sobie przetarte
                              ziemniaki z sosem (lub polewą)(chwila - a czym się właściwie różni sos od
                              polewy???), bo ja na przykład - Farciarzu - nie wiem. Wiem tylko, gdzie ich NIE
                              konsumuje, bo z pewnością nie bywa u mojej Babci.
                              A może jednak...?
                              Poza tym, Grzechu - wyjaśnij mi proszę, jak to jest możliwe, że czasem wiesz,
                              kim jest Wielki Maciej N., a innym razem nie. Bo jest to Bardzo Zagadkowa
                              Historia...

                              Pozdrawiam (i zazdroszczę jak nie wiem)
                              • Gość: Grzechu Re: Sos a polewa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 12:49
                                bo dopiero po krotym Twoim poscie skojarzylem o kogo chodzi
                                • atob Re: Sos a polewa 22.01.02, 12:50

                                  Gość portalu: Grzechu napisał(a):

                                  > bo dopiero po krotym Twoim poscie skojarzylem o kogo chodzi

                                  Grzechu a ja nadal nie wiem i jestem bardzo ale to bardzo nieszczesliwy z tego powodu .........
                                  • Gość: Grzechu Re: Sos a polewa IP: 193.178.143.* 22.01.02, 18:56
                                    taki gostek co biega po knajpach i pozniej je recenzuje (w sumie fajna robota,
                                    tylko ciekawe, czy mu wyborcza daje jakies limity np: sluchaj, dzis to ogranicz
                                    sie tylko do zurku z kielbasa, jednej buleczki i szklanki Heleny, a nie jak
                                    ostatnio przepiorki z perrierem)
      • sloggi MISA PIEROGOWA :)))))))))))))))))))))))))))))))))) 22.01.02, 12:09
        Gdzie to można zjeść - proszę o podanie miejsca, bo umrę z ciekawości.
        • atob Re: MISA PIEROGOWA :)))))))))))))))))))))))))))))))))) 22.01.02, 12:49

          sloggi napisał(a):

          > Gdzie to można zjeść - proszę o podanie miejsca, bo umrę z ciekawości.

          Raczej z glodu jak sie nie dowiesz :)))
        • Gość: Maleńka Re: MISA PIEROGOWA :)))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 212.76.37.* 22.01.02, 13:22
          Drogi (-a) "sloggi",
          Na misę pierogową nawiguj się przy pomocy felietonu o Salonce.
          Pozdrawiam

          PS. Kolega "atob" poczuł się najwyraźniej zignorowany - na pocieszenie można mu
          jednak przypomnieć, że jako jedyny zna Sebastiana ZX.
          • sloggi Re: MISA PIEROGOWA :)))))))))))))))))))))))))))))))))) 22.01.02, 14:16
            To jest pastwienie się nad biednym pierogomanem. Gdzie ten artykuł ?
            • Gość: Maleńka Re: MISA PIEROGOWA (podejście drugie) IP: 212.76.37.* 22.01.02, 15:55
              Drogi "sloggi",
              Wybacz, to rzeczywiście było niehumanitarne. Już skracam Twoje męki: na stronie
              WARSZAWA, na prawym marginesie jest hasło Restauracje, a pod nim
              link: "Recenzje knajp Macieja Nowaka" (eeech, no ten Pan M.!). Kliknij, a Twym
              oczętom ukaże się alfabetyczny spis, w którym znajdziesz co smakowitsze
              recenzje (w tym i artykuł o Salonce).
              A jeszcze niżej są wszelkie niezbędne informacje spod znaku Eskulapa, bo z
              Pierożkowymi Maniakami nigdy nic nie wiadomo...
              Smacznego!
              • Gość: Maleńka Re: MISA PIEROGOWA (podejście trzecie) IP: 212.76.37.* 22.01.02, 16:00
                yyyyy... lewy margines...
                przepraszam...
                ale jestem nieco rozkojarzona... ;-)
          • atob Re: MISA PIEROGOWA :)))))))))))))))))))))))))))))))))) 22.01.02, 17:55

            Gość portalu: Maleńka napisał(a)
            >
            > PS. Kolega "atob" poczuł się najwyraźniej zignorowany - na pocieszenie można mu
            >
            > jednak przypomnieć, że jako jedyny zna Sebastiana ZX.

            Malenka zapewniam Cie ze czuje sie dobrze i wcale nie zignorowany .Gdyby kazdy kazdemu odpisywal to Bysmy nic innego nie robili tylko pisali posty
            Pocieszac mnie nie musisz . Chcialbym wyrazic pewnego rodzaju rade jezsli ktos prosi Cie na forum abys mu odpowiedziala to wypada tak uczynic . Ale oczywiscie to zalezy od ...................

            ps W tym przypadku nie oczekuje odpowiedzi
            • Gość: Grzechu Re: MISA PIEROGOWA :)))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 193.178.143.* 22.01.02, 18:15
              ta jest
              P.S. przed chwila zajrzalem na osla lawke i rozbrajajaca jest ostatnia
              odpowiedz w watku o kupie (ble)
            • Gość: Maleńka Atobie co dolega? IP: 212.76.37.* 22.01.02, 18:47
              Kolego "atob" - skoro już dajemy sobie rady: WYLUZUJ.
              Nawet moja kanapka się teraz z Ciebie śmieje :-)))
              Pozdrawiam
              • Gość: Maleńka GRZECHU...? IP: 212.76.37.* 23.01.02, 12:44
                Jak mogłeś...?

                Nie chodzi o to, że na stronie poświęconej Wiadomo-Przecież-Komu piszesz
                słowo "kupa"...
                Nawet nie o to, że nagle postanowiłeś podlizywać się temu-który-wcale-a-wcale-
                nie-poczuł-się-przecież-zignorowany...
                Tylko o to, że... tu muszę chwilę odczekać... że... o Panu M. piszesz
                per: "taki gostek"...???
                I w ogóle wyrażasz się o Nim nieprzystojnie...
                Fe, nieładnie...

                Jako Wielbicielka talentu drogiego Pana M. muszę stanowczo zaprotestować i
                wyrazić Ogromne Ubolewanie.
                • grzchur Re: GRZECHU...? 23.01.02, 12:50
                  ja wogole to musze cos wyjasnic i z reka na sercu sie przyznac. Moja kobieta
                  pracuje jako barmanka w jednym z warszawskich barow, gdzie dobrze jesc daja i
                  mowila kiedys, ze przychodzi spec od jedzenia z wyborczej i dlatego napisalem,
                  ze wiem gdzie Twoj faworyt zajada placki. I wczoraj sobie przypomnialem o
                  naszej wymianie zdan i zapytalem sie Kasi, mojej kobiety, o tego speca i
                  okazalo sie, ze to chodzi o tego drugiego, Bikonta, wiec ups, gafa, pardon Cie
                  bardzo, przyznaje sie.
                  • Gość: Maleńka OK! IP: 212.76.37.* 23.01.02, 13:51
                    Grzechu, no przecież niezamaco...

                    Mnie i tak nie zależy na tym, żeby tropić Pana M. (choć ten Pan M. to
                    jest... "a niech mnie kule biją, ciotuchna!"), niech sobie konsumuje w spokoju
                    i dalej pisze te Smakowite Felietony.
                    Wolę uwielbiać Go z daleka i pochłaniać oczami... teksty - z większym pożytkiem
                    dla obu stron (chyba).
                    Choć niewykluczone, że pewnego dnia założę jakąś własną knajpę, żeby tylko On
                    się tam pojawił.
                    Tylko... jak ja Go poznam??? Any ideas?

                    Ot, zagadka...

                    Pozdrawiam (uściski dla Kasi)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka