Dodaj do ulubionych

Warszawa - "produkt" Płocka

20.05.08, 11:32
A konkretnie Bolesław II Mazowiecki, Książę Płocki
pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_II_mazowiecki
Pochodzę z Grodziska Maz., ale pracuję w Warszawie i czasem
zauważam pewną rezerwę w stosunku do przyjezdnych zwłaszcza ludzi
pochodzących ze wsi.
I czasem zastanawia mnie fakt skąd u ludzi bierze się chęć bycia
lepszym od innych i tzw. przerośniętej dumy bycia np: Warszawiakiem
i dochodzę do wniosku że jest to tylko po prostu naśladownictwo
zachowań danej społeczności żyjącej na określonym terenie przez
jednostkę nie popartym żadnym sensownym faktem, niewspominając o
braku wiedzy.
Ten post kieruję m.in. dla większej pokory (chociażby wynikających
z w/w oczywistych faktów) Warszawiaków i do głębszej analizy nad
swoim zachowaniem wobec ludzi z zewnątrz chcących funkcjonować w
tolerancyjnym społeczeństwie.
Pozdrawiam wszystkich, bez wyjątków!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 20.05.08, 14:17
      Nie do końca się z Toba zgodzę.Zwłaszcza ze stwierdzeniem"duma nie
      poparta żadnym sensownym faktem".Sensownym faktem jest to,że każdy
      powinien być dumny z miejsca swojego pochodzenia.Bo niby dlaczego
      nie być?To samo dotyczy zarówno warszawian,jak i ludzi z innych
      miast.Nie widzę nic złego w tym,że ktoś kocha swoje miasto.Ty
      możesz,a nawet powinieneś kochać swoje.I to jest w porządku.
      • ffflonder Re: Warszawa - "produkt" Płocka 20.05.08, 14:27
        Rezerwa w stosunku do przyjezdnych jest dość naturalna i
        nieszkodliwa moim zdaniem, gorsza jest "wrogość". Z rezerwą
        podchodzę do każdego "obcego" niezaleznie od społeczności z którą w
        danym momencie się identyfikuję, to taki mechaniz obronny :p
        Natomiast ja widzę coraz większą tolerancję i zrozumienie w stosunku
        do ludzi ze wsi, niż było to kilka lat temu. Może dlatego, że coraz
        więcej z nas chęć wyjechać z wielkiego miasta?mamy coraz więcej
        znajomych, którzy wyprowadzili się pod Warszawę bądź dalej.
        • lelek33 Re: Warszawa - "produkt" Płocka 20.05.08, 21:30
          ffflonder napisał:

          > Rezerwa w stosunku do przyjezdnych jest dość naturalna i
          > nieszkodliwa moim zdaniem, gorsza jest "wrogość". Z rezerwą
          > podchodzę do każdego "obcego" niezaleznie od społeczności z którą
          w
          > danym momencie się identyfikuję, to taki mechaniz obronny :p
          > Natomiast ja widzę coraz większą tolerancję i zrozumienie w
          stosunku
          > do ludzi ze wsi, niż było to kilka lat temu. Może dlatego, że
          coraz
          > więcej z nas chęć wyjechać z wielkiego miasta?mamy coraz więcej
          > znajomych, którzy wyprowadzili się pod Warszawę bądź dalej.


          wielkiego? hmmmm..... Londyn Paryż są wielkie i gdyby to jeszcze
          świadczyło o prestiżu miasta to... Ślązacy z GOP musieliby wysoko
          nosić głowy a Chińczycy wręcz w chmurach...
          Historia jest jednak atutem nr!. i właściwie to tylko ona odgrywa
          rolę pod każdą szerokością geograficzną i we wszystkich kulturach,
          właściwie to trudno by było inaczej.
        • lelek33 Re: Warszawa - "produkt" Płocka 20.05.08, 21:31
          ffflonder napisał:

          > Rezerwa w stosunku do przyjezdnych jest dość naturalna i
          > nieszkodliwa moim zdaniem, gorsza jest "wrogość". Z rezerwą
          > podchodzę do każdego "obcego" niezaleznie od społeczności z którą
          w
          > danym momencie się identyfikuję, to taki mechaniz obronny :p
          > Natomiast ja widzę coraz większą tolerancję i zrozumienie w
          stosunku
          > do ludzi ze wsi, niż było to kilka lat temu. Może dlatego, że
          coraz
          > więcej z nas chęć wyjechać z wielkiego miasta?mamy coraz więcej
          > znajomych, którzy wyprowadzili się pod Warszawę bądź dalej.

          wielkiego? hmmmm..... Londyn Paryż są wielkie i gdyby to jeszcze
          świadczyło o prestiżu miasta to... Ślązacy z GOP musieliby wysoko
          nosić głowy a Chińczycy wręcz w chmurach...
          Historia jest jednak atutem nr1! i właściwie to tylko ona odgrywa
          rolę pod każdą szerokością geograficzną i we wszystkich kulturach,
          właściwie to trudno by było inaczej.
    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 21.05.08, 20:17
      Wobec powyższych faktów zawsze lepiej jest być podpłockim
      wieśniakiem niż lizać tyłki krakusom... oni tylko na to czekają :(
    • cracovia_pol Re: Warszawa - "produkt" Płocka 24.05.08, 22:11
      he he a Ci z białostockiego i rzeszowskiego mieli kompleksy :)
      • Gość: warszawiak Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 24.05.08, 23:23
        a tu trochę informacji dla tych co to nie doczytali :
        pl.wikipedia.org/wiki/Warszawa
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 25.05.08, 10:09
          Gość portalu: warszawiak napisał(a):

          > a tu trochę informacji dla tych co to nie doczytali :
          > pl.wikipedia.org/wiki/Warszawa

          a co tu doczytywać, przyszli niemcy później ruscy i
          dopełnili "dzieła"
          • Gość: warszawiak Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 25.05.08, 10:21
            Jak to przyszli Niemcy, potem Ruscy, przecież to mieścina bez historii...
            • kleska_totalna Re: Warszawa - "produkt" Płocka 25.05.08, 10:42
              Gość portalu: warszawiak napisał(a):

              > Jak to przyszli Niemcy, potem Ruscy, przecież to mieścina bez
              historii...

              historia masochisty??
    • arek103 A kiedy wies Warszewa stala sie miastem? 25.05.08, 00:18
      mazowsze_polska napisał:

      > A konkretnie Bolesław II Mazowiecki, Książę Płocki
      > pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_II_mazowiecki
      > Pochodzę z Grodziska Maz., ale pracuję w Warszawie i czasem
      > zauważam pewną rezerwę w stosunku do przyjezdnych zwłaszcza ludzi
      > pochodzących ze wsi.
      > I czasem zastanawia mnie fakt skąd u ludzi bierze się chęć bycia
      > lepszym od innych i tzw. przerośniętej dumy bycia np: Warszawiakiem
      > i dochodzę do wniosku że jest to tylko po prostu naśladownictwo
      > zachowań danej społeczności żyjącej na określonym terenie przez
      > jednostkę nie popartym żadnym sensownym faktem, niewspominając o
      > braku wiedzy.
      ...

      A kiedy wies Warszewa stala sie miastem? Po 1300 r., kiedy inne polskie miasta
      byly juz dawno metropoliami, a Warszewa ciagle wsia w cieniu grodu plockiego? To
      wyjasnia mentalnosc warszawiakow - jest to mentalnosc nuworyszy :) I stad ten
      brak kultury.
      • Gość: anty arek103 Re: A kiedy wies Warszewa stala sie miastem? IP: *.chello.pl 25.05.08, 01:04
        Nie masz nic lepszego do roboty ćwoku pieprzony ?
        Do garów i do książek marsz.
        • arek103 Re: A kiedy wies Warszewa stala sie miastem? 25.05.08, 15:47
          Gość portalu: anty arek103 napisał(a):

          > Nie masz nic lepszego do roboty ćwoku pieprzony ?
          > Do garów i do książek marsz.

          czy napisalem choc cien nieprawdy?...
          • Gość: anty arek103 Re: A kiedy wies Warszewa stala sie miastem? IP: *.chello.pl 25.05.08, 16:29
            Jesteś jednym z głupszych użytkowników tego forum. Twoje żałosne tematy świadczą
            o twojej głupocie (Pałac kultury,napływ,osiedla).
            Znajdź sobie inne forum i odwal się od tej Warszawy, albo zmądrzej.
            Wszystko co piszesz jest nieprawdą.
            • arek103 Re: A kiedy wies Warszewa stala sie miastem? 07.06.08, 20:33
              Gość portalu: anty arek103 napisał(a):

              > Jesteś jednym z głupszych użytkowników tego forum. Twoje żałosne
              tematy świadcz
              > ą
              > o twojej głupocie (Pałac kultury,napływ,osiedla).
              > Znajdź sobie inne forum i odwal się od tej Warszawy, albo zmądrzej.
              > Wszystko co piszesz jest nieprawdą.

              Pisze wylacznie prawde, i dlatego tak sie podniecasz.
      • Gość: Ania arek103 IP: *.aster.pl 25.05.08, 17:49
        Wizytówką wielkiej kultury to ty niestety nie jesteś.
        • arek103 Re: arek103 27.09.08, 22:53
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Wizytówką wielkiej kultury to ty niestety nie jesteś.

          Ale tez do tego nie aspiruje. W przeciwienstwie do wielu warszawiakow, ktorzy
          wizytowka nie sa, ale jak najbardziej udaja, ze niby sa...
      • Gość: fookya Kiedy twoja matka była piękna i młoda! IP: *.acn.waw.pl 24.09.08, 19:16
        • arek103 Wczesniej byla wsia? To do jakiegos 1970 roku :) 27.09.08, 22:55
    • wa_wak Re: Warszawa - "produkt" Płocka 26.05.08, 10:46
      Najważniejszym miastem na Mazowszu zawsze był jest i będzie Płock
      bo był pierwszy i dzięki niemu istnieje Mazowsze i Warszawa.
      Historia zawsze ma pierszeństwo, kto jej nie szanuje ten nie
      szanuje sam siebie, ale każdemu bliższe jest miasto, w którym się
      urodził i wychował bo zawsze ciału bliższa jest koszula.
      • Gość: Ania wa_wak IP: *.aster.pl 26.05.08, 16:42
        Właśnie tak to jakoś jest,że każdemu jest bliższe miasto,w którym
        się urodził,ale szanujemy Płock.
        • Gość: Warszawiak Re: wa_wak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 17:35
          To może trzeba stolicę do Płocka przenieść, skoro jest najważniejszym miastem.
          • Gość: Ania ... IP: *.aster.pl 26.05.08, 18:14
            Kiedyś tam była.
            • wa_wak Re: ... 26.05.08, 20:40
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Kiedyś tam była.

              O tak i to V wieków wcześniej od Warszawy! - myślę że to dobrze że
              właśnie stamtąd mamy korzenie bo to świadczy o tym że Warszawę
              założyli Piastowie a nie jakieś inne mniej znane plemiona.
              • Gość: warszawiak Re: ... IP: *.chello.pl 26.05.08, 20:58
                I bardzo dobrze, ale teraz jest tutaj i nawet etov tego nie zmieni, musi się z
                tym pogodzić, albo pochlastać :))
                • wa_wak Re: ... 26.05.08, 21:06
                  Gość portalu: warszawiak napisał(a):

                  > I bardzo dobrze, ale teraz jest tutaj i nawet etov tego nie
                  zmieni, musi się z
                  > tym pogodzić, albo pochlastać :))

                  A cóż to ma za znaczenie, władze w historii miały wiele swoich
                  ośrodków nawet w Londynie, historię tworzą pionierzy nie następcy -
                  cieszmy się że od Piastów jesteśmy!
                • Gość: Ania warszawiak.. IP: *.aster.pl 27.05.08, 00:22
                  Etov pewnie wybierze to drugie.Ten typ tak ma.
          • wa_wak Re: wa_wak 26.05.08, 20:36
            Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

            > To może trzeba stolicę do Płocka przenieść, skoro jest
            najważniejszym miastem.

            Tu nie chodzi o ważność administracyjną bo ta nie świadczy o
            ważności jakiegoś miasta, czy Waszyngton jest ważniejszy od Nowego
            Jorku - wątpię, a nawet przeciwnie tu chodzi o historię i kulturę
            naszych przodków, a Ci czyli mazowieccy wywodzą się z Płocka
            jednego z najważniejszych grodów-stolic Piastów założycieli Polski
            obok Gniezna Poznania w Wielkopolsce i Krakowa w Małopolsce, Śląsk
            i Pomorze zostały przyłączone do Polski dużo później.
            • Gość: Ania Re: wa_wak IP: *.aster.pl 27.05.08, 00:21
              Całkowicie się z Tobą zgadzam.
              • Gość: awer Re: wa_wak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 06:09
                hahahahhaa
      • Gość: stanik hojarskiej Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: 203.175.254.* 23.08.08, 00:32
        wa_wak napisał:

        > Najważniejszym miastem na Mazowszu zawsze był jest i będzie Płock
        > bo był pierwszy i dzięki niemu istnieje Mazowsze i Warszawa.

        "Wczesnośredniowieczne osadnictwo mazowieckie skupiało się na lewym brzegu
        Wisły, w okolicach dzisiejszej Rawy, skąd kolonizowano prawobrzeżne obszary
        rzeki: północny - rejon między Skrwą a Narwią i wschodni - obszar nad Bugiem i
        środkową Narwią. W tym okresie na Mazowszu powstawały wyłącznie osady otwarte.
        Dopiero w X-XI wieku zaczęto wznosić pierwsze grody, jednak ta działalność była
        już związana z panowaniem Polan."

        pl.wikipedia.org/wiki/Mazowsze
        Wychodzi na to, że ważniejsza od Płocka była Rawa Mazowiecka :)

    • tez_piast Re: Warszawa - "produkt" Płocka 31.05.08, 15:28
      Cały czas w szkole uczono, że to Wars i Sawa byli założycielami
      Warszawy i że w każdej legendzie jest trochę prawdy tak i w tej
      też! Całe życie i szkoła to okazuje się jedno wielkie KŁAMSTWO!
      tworzone na bieżące potrzeby polityków róznych epok! Zawsze
      myślałem że być Warszawiakiem to być kimś kto daje przykład bo sam
      tworzył historię, a tym czasem... Od dziś będę się uważał za
      dumnego PŁOCCZANINA bo to chwała Mazowsza i Polski Piastów - mimo
      że urodziłem się i mieszkam w Warszawie od urodzenia - precz z
      kłamstwami, i nikomu nic do tego!!!
      • kiedys_dumny_wawiak Re: Warszawa - "produkt" Płocka 31.05.08, 15:35
        tez_piast napisał:

        > Cały czas w szkole uczono, że to Wars i Sawa byli założycielami
        > Warszawy i że w każdej legendzie jest trochę prawdy tak i w tej
        > też! Całe życie i szkoła to okazuje się jedno wielkie KŁAMSTWO!
        > tworzone na bieżące potrzeby polityków róznych epok! Zawsze
        > myślałem że być Warszawiakiem to być kimś kto daje przykład bo
        sam
        > tworzył historię, a tym czasem... Od dziś będę się uważał za
        > dumnego PŁOCCZANINA bo to chwała Mazowsza i Polski Piastów - mimo
        > że urodziłem się i mieszkam w Warszawie od urodzenia - precz z
        > kłamstwami, i nikomu nic do tego!!!


        Ja również! - nie dla legii... za te czterdzieści lat i kłamstw
        smak!!!
    • dex-1 Re: Warszawa - "produkt" Płocka 04.06.08, 11:38
      Warszawsiok zawzse był i będzie wsiok, cała Polska o tym wie.... od
      dawna
    • 33mak Re: Warszawa - "produkt" Płocka 04.06.08, 12:18
      Świat się zmienia. Wczoraj koleżanka z pracy rzuciła robotę w
      stolicy bo znalazła lepiej płatną u siebie w Płocku. Pozostawiając
      współpracowników w lekkim szoku.
      • dex-1 Re: Warszawa - "produkt" Płocka 04.06.08, 12:28
        33mak napisał:

        > Świat się zmienia. Wczoraj koleżanka z pracy rzuciła robotę w
        > stolicy bo znalazła lepiej płatną u siebie w Płocku.
        Pozostawiając
        > współpracowników w lekkim szoku.

        Przecież wszystkie firmy w kraju przy PKN ORLEN to manufaktury,
        więc nic dziwnego
      • Gość: Warszawiak Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.08, 12:42
        No i bardzo dobrze, nie żałujemy, niech jedzie tak dokąd chce.
    • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 05.06.08, 11:41
      Ale nudna i bezsensowna dyskusja. Półgłówek Etov, zwany w innych miejscach
      Arkiem103 wypisuje bzdury, w których podważa własne chore teorie. Bo jak to
      możliwe, że "napływ lepszy od rdzennych warszawiaków", skoro w innym miejscu
      pisze, że "warszawa, to przeciętne miasteczko, zapełnione betonowymi sypialniami
      dla przyjezdnych"? Argument o dacie powstania Warszawy też jest mało
      przekonujący, bo 700 lat to wystarczający czas do tego, żeby dorobić się własnej
      historii, kultury, tradycji... I tak naprawdę nie ma znaczenia, czy tych lat
      jest 700, czy 1000. W końcu frak leży dobrze już w trzecim pokoleniu. Warszawa
      być może nigdy nie była takim ośrodkiem kultury, jak Kraków, ale już na przykład
      pod względem poziomu edukacji na poziomie wyższym od dziesięcioleci okupuje
      pierwsze miejsce w Polsce. Ma też wspaniałą historię. Ot, choćby fakt Powstania
      Warszawskiego - bezsens z militarnego punktu widzenia, ale jednocześnie
      wydarzenie, któremu reszta Polski zawdzięcza, że nie stała się siedemnastą
      republiką ZSRR. Można tak wymieniać dalej, ale już widzę jakiś kolejny wpis
      Etova lub Arka, który w ich własnym mniemaniu ośmieszy mój wpis. Dlatego już
      tylko słowo podsumowania: każdy ma prawo do własnego zdania o Warszawie. Ja też
      nie jestem zachwycony jej aktualną kondycją. Nie jestem zachwycony betonowymi
      blokowiskami zamieszkanymi przez Etovów, Arków103 i ich podobnych. Kocham tę
      prawdziwą, przedwojenną Warszawę, którą gdzieniegdzie jeszcze można spotkać. I
      nawet w najmniejszym stopniu nie przeszkadza mi, że jest o kilka lat młodsza od
      Płocka, Krakowa, czy Poznania. Nie mam też z tego powodu kompleksów, podobnie
      jak nie powinien ich mieć Poznaniak zwiedzający Aquileię. Natomiast dowodem
      kompleksów wspomnianego przeze mnie "dwunickowego" bytu jest agresja i ciągły
      atak na Warszawę oraz odbieranie jej historii, tradycji i kultury.
      • Gość: anty etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 05.06.08, 19:15
        Z tym czymś nie da się dyskutować.
        • Gość: Ania Beren IP: *.aster.pl 05.06.08, 20:44
          Już dawno nic tak mądrego na tym forum nie przeczytałam.
          • Gość: Beren Re: Beren IP: *.aster.pl 06.06.08, 10:49
            Dlatego dołączam do apelu z innego wątku (o przewadze ludności napływowej nad
            rdzenną), żeby wszyscy Warszawianie (a nie warszawiacy) przestali reagować na
            zaczepki sfrustrowanego, dwunickowego trolla. To jedyny sposób na takie
            niewyżyte, potrzebujące prowokacji i taniego poklasku mendy.

            Nie próbujmy udowadniać przewagi Syrenki nad Smokiem Wawelskiem, bo to nic nie da ;)
      • uzman :( 05.06.08, 22:07
        Gość portalu: Beren napisał(a):

        > Warszawa być może nigdy nie była takim ośrodkiem kultury, jak
        > Kraków,

        Być może nigdy nie interesowałeś się historią Polski...
        • Gość: Beren Re: :( IP: *.aster.pl 06.06.08, 10:57
          Nie tylko się interesowałem, ale interesuję się nadal. Również historią świata,
          geografią i zagadnieniami współczesności. Ale wydaje mi się, że tematem nie jest
          kwestia moich zainteresowań, tylko fakty i opinie na temat ujęty w topiku.
          Przestań więc bełkotać i ustosunkuj się bardziej jednoznacznie. Może zaczniesz
          od zakwestionowania Powstania Warszawskiego?

          A tak na marginesie (już widzę głosy oburzonych mieszkańców Kobyłki, Tłuszcza i
          Małkinii, których naprawdę nie zamierzam obrazić) - warszawiaka rodowitego od
          tego ze "świeżego naboru" odróżnić jest bardzo łatwo. Otóż Warszawiak rodowity
          kibicuje Polonii, napływowy oraz mieszkaniec szeroko pojętej aglomeracji i
          okolic wybiera Legię...
          • minusn Tuż już pojechałeś, Beret 07.06.08, 14:07
            O ile można się zgodzić z niektórymi wcześniejszymi przemyśleniami, to z tym
            kibicowaniem zgodzić się nie można.
            Licytować i przechwalać się jak bardzo jestem "warszawski" i jak bardzo moja
            rodzina nigdy nie potrzebowałem.
            Otóż ja kibicuje wszystkim stołecznym klubom. Kiedyś Legii i Gwardii, potem
            Polonii i Legii. Utożsamiam się z moim miastem. Rozumiem, Beret, że mam się czuć
            z tego powodu jak pod-warszawiak, względnie napływowy?
            Nie wydaje mi się, Beret, byś miał za duże pojęcie o sporcie czy piłce nożnej.
            Nie musisz. Ale jak nie masz, to się nie wypowiadaj, bo tego typu skrajne sądy
            stawiają cię w jednej linii z krytykowanymi przez ciebie indywiduami.
            • Gość: Ania minusn IP: *.aster.pl 07.06.08, 14:22
              Właściwie też akurat w tym aspekcie nie zgadzam się z
              Berenem,ponieważ większą sympatią darzę Legię-mimo,że nie jestem
              jakimś wielkim kibicem.Sugerowanie,że Legii kibicują głównie ludzie
              z zewnątrz jest błędne.Jednak trochę rozumiem Berena.Faktycznie
              Polonii przeważnie kibicują"starzy"warszawianie,ale to niczego
              ogólnie nie dowodzi.Poza tym jednym wyjątkiem Beren pisze bardzo
              ciekawie i mądrze.Z przyjemnością czytam to,co pisze.
    • uzman Warszawa - szybkie zdystansowanie Płocka 05.06.08, 22:01
      Ludzi, zjawiska, miejsca, miasta w końcu szanuje się nie ze względu
      na pierwszeństwo pojawienia się na świecie, ale ze względu na
      historie z nimi związane. Z całym szacunkiem dla Płocka, historia
      Warszawy nie ma sobie równych nie tylko w Polsce, ale być może i w
      całym świecie.

      Moim zdaniem zasługuje na wielki szacunek fakt, że Warszawie
      wystarczył jeden wiek, by zdystansować wszelkie inne miasta
      mazowieckie, z Czerskiem, Sochaczewem i Płockiem na czele.

      Ledwie dwa wieki później Warszawa stała się najważniejszym miastem
      Rzeczypospolitej. Cóż za niewiarygodna siła w tym mieście!
      • Gość: Ania Re: Warszawa - szybkie zdystansowanie Płocka IP: *.aster.pl 05.06.08, 22:06
        I z tego jesteśmy dumni.
      • Gość: Beren Re: Warszawa - szybkie zdystansowanie Płocka IP: *.aster.pl 06.06.08, 11:01
        Musisz jednak przyznać, że istotne są takie kwestie, jak centralne położenie,
        Wisła przepływająca przez miasto, czy brak wielkich katastrof (do czasu II
        wojny, rzecz jasna), które dewastowałyby doszczętnie tkankę miejską. Chwała
        jednak Warszawie, że potrafiła wykorzystać szansę. Tego nie zmienią nawet
        najbardziej agresywne tyrady naszych niepełnosprawnych intelektualnie
        interlokutorów.
    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:06
      hahahahahah
      beren o uznam właśnie udowodniliście swoje kompleksy, a z tą
      historią to już nieźle pojechaliście, tylko totalny ignorant bądź
      ktoś o wiedzy prowincjusza może głosić takie tyrady
      :)
      • uzman Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:14
        "Ktoś o wiedzy prowincjusza" - rozumiem, że to miała być obraza.
        Tylko, że totrochę dziwnie wygląda w Twoim poście, bo cały czas
        atakujesz warszawiaków, broniąc honoru prowincjuszy, podczas gdy
        teraz słowa "prowincjusz" używasz jako obrazy.

        A tak a propos meritum, to które z poniższych wydarzeń z historii
        Warszawy uważasz za mało istotne:

        - elekcje,
        - sejmy,
        - koronacje,
        - sejm czteroletni,
        - insurekcja kościuszowska,
        - powstanie listopadowe,
        - cud nad Wisłą,
        - przewrót majowy,
        - obrona we wrześniu 1939,
        - powstanie warszawskie.
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:17
          uzman napisał:

          > "Ktoś o wiedzy prowincjusza" - rozumiem, że to miała być obraza.

          >
          > A tak a propos meritum, to które z poniższych wydarzeń z historii
          > Warszawy uważasz za mało istotne:
          >
          > - elekcje,
          > - sejmy,
          > - koronacje,
          > - sejm czteroletni,
          > - insurekcja kościuszowska,
          > - powstanie listopadowe,
          > - cud nad Wisłą,
          > - przewrót majowy,
          > - obrona we wrześniu 1939,
          > - powstanie warszawskie.


          uznam nie chcę Cię dołować, ale byliście miastem jedynie
          rezydencjalnym - jak nie wiesz co to znaczy to sprawdź w Wikipedii
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 01:38
          uzman napisał:

          > "Ktoś o wiedzy prowincjusza" - rozumiem, że to miała być obraza.
          > Tylko, że totrochę dziwnie wygląda w Twoim poście, bo cały czas
          > atakujesz warszawiaków, broniąc honoru prowincjuszy



          Widocznie różne mamy pojęcia prowincjuszy - wg. mnie oczywistym
          jest fakt iż prowincja to to co zostało skolonizowane!
          • blinski Re: Warszawa - "produkt" Płocka 17.06.08, 15:36
            > Widocznie różne mamy pojęcia prowincjuszy - wg. mnie oczywistym
            > jest fakt iż prowincja to to co zostało skolonizowane!

            każdy teren został wcześniej czy później skolonizowany, żaden nie rozwinął się 'sam z siebie', z piachu i mułu który go zalegał. widzę że wybitnie bronisz się przed pojęciem postępu i regresu, za punkt odniesienia wybierając sobie jeden, ulubiony przez ciebie okres historii i podważając znaczenie całej przeszłości i przeszłości (700 lat to przecież jak splunąć, haha).
      • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 06.06.08, 11:08
        etov napisał:

        > hahahahahah
        > beren o uznam właśnie udowodniliście swoje kompleksy, a z tą
        > historią to już nieźle pojechaliście, tylko totalny ignorant bądź
        > ktoś o wiedzy prowincjusza może głosić takie tyrady
        > :)

        Widzę, że w Twoim przypadku słowo "półgłówek" było komplementem. Poza agresją
        nie masz nic do zaoferowania niewinnym ofiarom Twojej grafomanii i fałszerskiej
        pasji? To ryj na kłódkę, bo to dzieci mogą czytać.

        Albo odniesiesz się w jakikolwiek merytoryczny sposób do mojej wypowiedzi i
        przestaniesz atakować ad personam, albo uznam, że jesteś szczęśliwym posiadaczem
        mózgu niedorozwiniętego szympansa. Szczęśliwym, bo żyjącym we własnym
        egocentrycznym świecie.

        Mało jest w stanie mnie wyprowadzić z równowagi, ale jednym z takich zjawisk
        jest recydywa głupoty i chamstwa, którą się etov wykazuje.
    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:12
      A co do tzw. zdystansowania to ów dystans wg. Was GOP czy Łódź
      pobiła by rekordy światowe, co tam światowe, całej Drogi Mlecznej
      blokowiska niezastąpią Ci Ostrowów Tumskich: w Poznaniu, Wzgórza
      Lecha, Tumskiego, Wawelu ect.
      :)
      • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:14
        Co wiecej gdyby nie one nawet byś nie istniał!!! Pszeszło Wam to
        choć raz przez główki???
        Dawno się tak nie uśmiałem :DDDDDDDDDD
        • uzman Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:16
          Wszystko to są piękne miejsca. Tylko czy one w jakikolwiek sposób
          przeczą wielkości Warszawy?
          • etov [...] 05.06.08, 22:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • uzman Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:25
      Znam historię mojego miasta. Wiem, że w dawnych czasach nie istniało
      pojęcie stolicy. Ale co to ma wspólnego z tym co napisałem wcześniej?
      • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 05.06.08, 22:44
        Z etovem nie da się dyskutować.Zauważyłam to jakiś czas temu.To,co
        napisałeś jest imponujące.
        • uzman Re: Warszawa - "produkt" Płocka 05.06.08, 22:54
          Dzięki. :)
          • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 06.06.08, 11:11
            Jest takie powiedzenie: idiota w dyskusji sprowadzi Cię do swojego poziomu, a
            potem pokona doświadczeniem. W wypadku etova właśnie mamy z czymś takim do
            czynienia :)
      • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 01:22
        uzman napisał:

        > Znam historię mojego miasta. Wiem, że w dawnych czasach nie
        istniało
        > pojęcie stolicy. Ale co to ma wspólnego z tym co napisałem
        wcześniej?

        Otóż nie masz pojęcia nawet o pojęciu... stolica :), właściwie jak
        widać to o czym kolwiek- wówczas stolicą
        był KRAKÓW!!!
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 01:26
          pl.wikipedia.org/wiki/Historyczne_stolice_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata
          • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 06.06.08, 11:13
            "(*) Do koronacji Władysława Łokietka w 1320 roku (a właściwie i później) nie
            funkcjonowało w Polsce pojęcie "stolica kraju".

            To cytat z tekstu zamieszczonego pod tym linkiem. Ty naprawdę jesteś idiotą, etov.

            W dodatku tam jest błąd. Napisano, że oficjalnie Kraków nadal jest stolicą,
            podczas, gdy od 1952 roku jest nią Warszawa...
            • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 11:17
              Gość portalu: Beren napisał(a):

              > "(*) Do koronacji Władysława Łokietka w 1320 roku (a właściwie i
              później) nie
              > funkcjonowało w Polsce pojęcie "stolica kraju".
              >
              > To cytat z tekstu zamieszczonego pod tym linkiem. Ty naprawdę
              jesteś idiotą, et
              > ov.
              >
              > W dodatku tam jest błąd. Napisano, że oficjalnie Kraków nadal
              jest stolicą,
              > podczas, gdy od 1952 roku jest nią Warszawa...


              Rozumiem Twój dyskomfort psychiczny, ale przynajmniej trzymał byś
              fason
              • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 06.06.08, 11:24
                Nie odczuwam dyskomfortu. Widzę za to, że nawet kiedy Ci się udowodni coś czarno
                na białym, dyskutujesz dalej. A argumentów merytorycznych dalej nie masz za
                grosz. Znów tylko atak ad personam Ci pozostaje. Żal mi Cię niedowartościowany
                chłopcze, ale to nie moja wina, że w szkole największy lamus kradł Ci pierwsze
                śniadanie.
                • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 11:44
                  Proszę bardzo już się ustosunkowywuję do tych faktów, powst. warsz.
                  itp.
                  sejm czteroletni, elekcje czy konstytucja 3 Maja wszystko to działo
                  się jak już wspomniałem gdy Warszawa była jedynie miastem
                  rezydencjalnym i wszystkie te fakty powoli poprziły jedną wielką
                  katastrofę - ZABORY
                  Cud n. Wisłą dwoma miastami odznaczonymi (jedynymi) za bohaterską
                  postawę to i tu ciekawostka! Płock i Lwów, które ratują skórę
                  Warszawie ponadto walki odbywają się pod Radzyminem nie w Warszawie!
                  Powstanie Warszawskie - sam nie wiem czy to większa katostrofa niż
                  głupota czy odwrotnie - przez tą jedną decyzję warszawa traci cały
                  swój dobytek wypracowany przez pokolenia - o ofiarach w ludziach
                  nie wspominając - NARÓD nie żadni jej mieszkańcy postanawiają
                  jednak odbudować to miasto i zasiedlają je podczas gdy tzw. rdzenni
                  warszawiacy zostali już jedynie okazami niczym indianie w
                  rezerwatach w Ameryce. Powstanie jedynie spowalnie proces
                  przesunięcia frontu na zachód - 17 rep. radz. - cóż każdy ma jakieś
                  fantazje - sowieci i tak przychodzą i robią co chcą przez następne
                  45 lat!
                  Powstanie listopadowe zryw godny pochwały, który kończy się jak
                  prawie wszystkie powstania klęską
                  Najważniejszym dla Polski jest jednak okres pierwszych Piastów
                  który decyduje o być albo nie być narodu polskiego jako państwa od
                  ok. 960-1138 r. Warszawa jeszcze długo nie istnieje nim Płock
                  założy ją jako swoją PROWINCJĘ - JEDNĄZ WIELU NA MAZOWSZU! NIE
                  MAJĄC NA TE NAJWAŻNIEJSZE W DZIEJACH POLSKI FAKTY ŻADNEGO WPŁYWU -
                  wtedy bowiem kształtuje się na STAŁE państwowość która pozwaliła
                  przetrfać do dziś mimo wcześniej wspomianych zaborów.
                  Na prawdę przykre jest słuchanie tego jak jajko chce być ważniejsze
                  od kury!

                  • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 06.06.08, 17:20
                    Otóż znowu się do niczego nie ustosunkowałeś. Najpierw piszesz, że Warszawa nie
                    była stolicą, że był nią Kraków. Na stwierdzenie, że wtedy w zasadzie w ogóle
                    nie było pojęcia stolicy reagujesz obelgami i agresją, po czym dajesz link do
                    tekstu, w którym czarno na białym jest napisane, że nie masz racji. Kiedy Ci się
                    to uwiadamia, wypisujesz bzdury o dyskomforcie. Wreszcie w ostatnim występie
                    odpowiadasz na argumenty, które nigdy nie padły.

                    Dodatkowo piszesz jakieś idiotyzmy, że Płock i Lwów "uratowały dupę Warszawie".
                    To już naprawdę szczyt głupoty. Te dwa miasta, podobnie jak Radzymin, były tylko
                    miejscami bitew i manewrów wojskowych. Celem Armii Czerwonej była Warszawa, a w
                    polskim wojsku walczyli mieszkańcy wszystkich miast (w proporcji zapewne
                    relatywnej do ich liczebności). Tak więc ani Warszawa nie toczyła wojny z
                    bolszewikami, ani nie uratowała się sama, ani też nie uratował jej Płock, czy
                    Lwów. Warto jednak zastanowić się, dlaczego celem wojsk sowieckich było tak nic
                    nie znaczące miasto, jak Warszawa. Odpowiedź jest oczywista: bo jest to nie
                    tylko stolica kraju, ale też miasto niezwykle ważne ze strategicznego punktu
                    widzenia.

                    Osobną kwestią jest Powstanie Warszawskie. W nim bowiem nie brali w zasadzie
                    udziału mieszkańcy innych miast, tylko Warszawiacy. Dlatego podałem je jako
                    przykład. Twoja ocena jest Twoim prawem, jednak historycy nie są jednomyślni w
                    kwestii jego skuteczności i poniesionych ofiar. Wiadomo, że miasto się
                    wykrwawiło, jednak źródła historyczne jednoznacznie twierdzą, że istniała realna
                    groźba włączenia dawnego "kraju priwislańskiego" do ZSRR. Możesz to traktować
                    jak fantazję, Twoja sprawa. Historycy mają na ten temat inne zdanie.

                    Kolejna sprawa dotyczy wewnętrznych sprzeczności Twoich przydługich wynurzeń:
                    najpierw piszesz, że Konstytucja 3 Maja nie jest zasługą Warszawy, która "była
                    miastem rezydencjonalnym" (co za idiotyzm!), a potem oskarżasz nasze biedne,
                    prowincjonalne i rezydencjonalne miasteczko o doprowadzenie do zaborów. To już
                    naprawdę szczyt głupoty. Przeceniasz nasze skromne możliwości :)

                    Przyznać Ci trzeba rację tylko w dwóch miejscach: kiedy piszesz, że cały naród
                    odbudowywał Warszawę. Nie jestem dumny z okradania Wrocławia z cegieł, ale nie
                    ja podejmowałem decyzję. Wszyscy wiemy, kto je wtedy podejmował i wszyscy po
                    równo cierpieli. Jest w tym jednak jakaś logika - skoro całe państwo korzysta z
                    pełnienia przez Warszawę funkcji stołecznych, wypadałoby trochę się dołożyć do
                    kosztów. Zwłaszcza, że zaciągnięty wtedy dług Warszawa spłaciła z nawiązką. Jak?
                    Otóż w Warszawie zostaje zaledwie 14% z zapłaconych tu podatków. Pominę kwestię,
                    że przyjezdni bardzo często płacą gdzie indziej, w pełni korzystając z
                    infrastruktury. Druga kwestia, to fakt, że wszystkie polskie powstania skończyły
                    się klęską (poza bodaj Wielkopolskim). Z tego też powodu Twój argument
                    piętnujący za to Warszawę jest śmieszny i nielogiczny.

                    Reasumując, Twoje argumenty są idiotyczne, wzajemnie sprzeczne, a Ty po raz
                    kolejny udowodniłeś, że jesteś kompletnym półgłówkiem. Jako interlokutor jesteś
                    do bani, ponieważ sam się pogrążasz, a dyskusja z Tobą nie stanowi żadnego
                    wyzwania intelektualnego. Należy Cię złapać, zamknąć w klatce i postawić w
                    Sevres, jako wzorzec półgłówka i trolla.

                    Przetrwać pisze się przez "w", a nie przetrfać. Polecam słownik. Jajko może być
                    mądrzejsze od kury, o ważności przysłowie nie wspomina. To tyle z mojej strony.
                    Udowodniłeś, że jesteś głupi. Cel osiągnięty. Idź męczyć ludzi gdzie indziej. Pa!
                    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 20:10
                      Gość portalu: Beren napisał(a):

                      > Na stwierdzenie, że wtedy w zasadzie w ogóle
                      nie było pojęcia stolicy reagujesz obelgami i agresją

                      > Reasumując, Twoje argumenty są idiotyczne, wzajemnie sprzeczne, a
                      Ty po raz
                      kolejny udowodniłeś, że jesteś kompletnym półgłówkiem

                      Powyżej są Twoje "argumenty" doszedłem do wniosku że nie będę
                      komentował Twojej wypowiedzi, bo po co???
                      poziomem swojej "argumentacji" właściwie udowodniłeś wszystko to co
                      napisałem
                      :)
                    • radecc Re: Warszawa - "produkt" Płocka 06.06.08, 20:23
                      Gość portalu: Beren napisał(a):

                      > Otóż znowu się do niczego nie ustosunkowałeś. Najpierw piszesz,
                      że Warszawa nie


                      Beren Ty publiczny masochista jesteś czy jak?
                      Gościu zmiażdżył Cię na maksa!
                    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 00:01
                      Gość portalu: Beren napisał(a):

                      Jeszcze sprostowanie w sprawie tych "stolic" bo wprowadzasz taki
                      bełkot że ktoś czytając Twoje wywody kompletnie nie wie o co
                      chodzi, do rzeczy wyłożę Ci kawę na ławę jak pani w szkole
                      dzieciom: Otóż pisząc że warszawa była miastem rezydencjalnym
                      oznacza to że była tylko swego rodzaju "przedstawicielem" stolicy
                      czyli Krakowa - taką delegaturą
                      po drugie wszystkie te niby ważne wydarzenia do których chciałeś
                      bym się ustosunkował miały świadczyć o sile Warszawy - Ty próbujesz
                      się z tego wycofać mówiąc że to nie Warszawa ponosi
                      odpowiedzialność za zabory - oczywiście że nie, tyle że nikt tego
                      nie zarzucił - jedynie napisałem wyraźnie że ciężar gatunkowych
                      tych wydarzeń w porównaniu do tworzenia państwa jest tak błachy
                      jak komisja śledcza ws. Rywina do bitwy pod Grunwaldem, oczywiście
                      przejaskrawiłem by Ci pomóc w odróżnieniu rangi tych wydarzeń
                      historycznych o których wyżej napisałem
                      i po trzecie nie udawaj ociężałego umysłowo no chyba że taki już
                      jesteś
                      :)
                      • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 10:05
                        I dalej pleciesz bzdury, walisz na oślep kolejnymi argumentami i nawet nie
                        zbliżasz się do tematu. Mówiąc konkretnie, Warszawa nie była żadnym miastem
                        rezydencjalnym, ani przedstawicielem stolicy, ponieważ pojęcie stolicy, jak to
                        słusznie zauważył uzman, nie istniało. Istniało za to pojęcie tzw. grodów
                        stołecznych, których było wiele. Stolica była tam, gdzie w danej chwili
                        przebywał król wraz z dworem. Skończ już dyskusję chociaż na ten temat, co dalej
                        się kompromitujesz. Jeśli natomiast chodzi o to Twoje miasto rezydencjalne, to
                        coś takiego po prostu nie istnieje. Jest to jakiś wytwór Twojej chorej
                        wyobraźni. Skoro powołujesz się przy tym na wikipedię, to najpierw chociaż tam
                        zajrzyj, bo w wikipedii też tego terminu nie ma.

                        Krótko mówiąc, jest to kolejny Twój argument, który nie ma nic wspólnego z
                        rzeczywistością.

                        I prześledź jeszcze raz wątek. Nie prosiłem, żebyś się ustosunkował do tycdh
                        wydarzeń. Twierdzę wręcz, że nie mają one żadnego znaczenia dla tej dyskusji,
                        ponieważ są wydarzeniami o randze ogólnonarodowej i nikt nie może uzurpować
                        sobie do nich pełni praw (wyjątkiem jest Powstanie Warszawskie). To Ty o nich
                        wszystkich napisałeś. Sam z siebie, używając kretyńskiego argumentu, że "Płock i
                        Lwów uratowały Warszawie dupę".

                        Mam dla Ciebie trzy rady, które pozwolą Ci prowadzić dyskusję na jakim - takim
                        poziomie:
                        1. Czytaj ze zrozumieniem,
                        2. Odpowiadaj na temat,
                        3. Nie pisz rzeczy sprzecznych z rzeczywistością i faktami.
                        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 10:44
                          Gość portalu: Beren napisał(a):

                          > I dalej pleciesz bzdury, walisz na oślep kolejnymi argumentami i
                          nawet nie
                          > zbliżasz się do tematu. Mówiąc konkretnie, Warszawa nie była
                          żadnym miastem
                          > rezydencjalnym, ani przedstawicielem stolicy, ponieważ pojęcie

                          Zygmunt III Waza rozpoczął w 1596 r. proces wyjazdu dworu
                          królewskiego do Warszawy, jako że była ona bliższa interesującym go
                          sprawom szwedzkim, a również dlatego, iż w 1595 r. miał miejsce
                          pożar na Wawelu zaprószony podczas eksperymentu alchemicznego w
                          obecności króla. Proces przenoszenia dworu trwał do 25 maja 1609.
                          Kraków pozostał jednakże oficjalną stolicą Rzeczypospolitej, a fakt
                          ów był bezsporny dla współczesnych tamtym czasom. Ponieważ w
                          historii Polski nie zaistniał naprawdę nigdy fakt poparty formalnym
                          aktem prawnym, "przeniesienia stolicy z Krakowa do Warszawy", do
                          dzisiaj Kraków z mocy prawa używa oficjalnej nazwy "Stołeczne
                          Królewskie Miasto Kraków" i jest jej desygnatem.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Stolica_Polski
                          --
                          "Kompromitacja" powinna być Twoim drugim imieniem, a właściwie
                          pierwszym
                          :)
                          • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 11:15
                            Skoro jesteś takim piewcą potęgi Krakowa,to może przenieś się na
                            tamtejsze forum.
                          • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 14:36
                            etov napisał:

                            > Zygmunt III Waza rozpoczął w 1596 r. proces wyjazdu dworu
                            > królewskiego do Warszawy, jako że była ona bliższa interesującym go
                            > sprawom szwedzkim, a również dlatego, iż w 1595 r. miał miejsce
                            > pożar na Wawelu zaprószony podczas eksperymentu alchemicznego w
                            > obecności króla. Proces przenoszenia dworu trwał do 25 maja 1609.
                            > Kraków pozostał jednakże oficjalną stolicą Rzeczypospolitej, a fakt
                            > ów był bezsporny dla współczesnych tamtym czasom. Ponieważ w
                            > historii Polski nie zaistniał naprawdę nigdy fakt poparty formalnym
                            > aktem prawnym, "przeniesienia stolicy z Krakowa do Warszawy", do
                            > dzisiaj Kraków z mocy prawa używa oficjalnej nazwy "Stołeczne
                            > Królewskie Miasto Kraków" i jest jej desygnatem.
                            >
                            > pl.wikipedia.org/wiki/Stolica_Polski
                            > --
                            > "Kompromitacja" powinna być Twoim drugim imieniem, a właściwie
                            > pierwszym
                            > :)

                            Po pierwsze wikipedia to nie wyrocznia. Pisałem już wcześniej, że akt prawny
                            przeniesienia stolicy do Warszawy miał miejsce w 1952 roku. Po drugie, jak sam
                            autor zauważył, przenoszono dwór, nie stolicę. Pojęcie stolicy w owym okresie
                            nie istniało(również to już pisałem, a Ty sam byłeś łaskaw dać nawet link do
                            tego tekstu). Szkoda mi już dla Ciebie czasu. Pisze Ci się coś czarno na białym,
                            a Ty dalej swoje. Jesteś naprawdę żenujący :/
                            • Gość: Ania Beren IP: *.aster.pl 07.06.08, 14:42
                              Nie dziwię mu się,bo jest z Krakowa,więc będzie bronił i zachwalał
                              swoje miasto,ujmując naszemu.
                              • Gość: anty etov Re: Beren IP: *.chello.pl 07.06.08, 18:46
                                albo z Płocka :)
                            • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 20:27
                              Gość portalu: Beren napisał(a):

                              > etov napisał:
                              >
                              > ,
                              > a Ty dalej swoje.

                              wikipedia, książki, wszystkie żródła i w ogóle wszyscy kłamią! ;)
                              • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 08.06.08, 11:09
                                etov napisał:

                                > wikipedia, książki, wszystkie żródła i w ogóle wszyscy kłamią! ;)

                                No i mamy rozwiązanie zagadki. Gość jest owładnięty jakąś chorobą
                                paranoidalno-maniakalną :D
                            • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 08.06.08, 17:32
                              Gość portalu: Beren napisał(a):

                              > a Ty dalej swoje. Jesteś naprawdę żenujący :/


                              wszystkie źródła kłamią kłamią kłamią... ;)
                              • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 10.06.08, 10:46
                                etov napisał:

                                >
                                >
                                > wszystkie źródła kłamią kłamią kłamią... ;)

                                Po pierwsze źródła (również te cytowane przez Ciebie) podają, że przez bardzo
                                długi czas ("do koronacji Władysława Łokietka, a nawet dłużej" - cytat) nie
                                istniało w Polsce pojęcie stolicy. Po drugie w 1952 Warszawa została oficjalnie
                                uznana stolicą Polski (zostało to zapisane w Konstytucji - to chyba dla Ciebie
                                powinna być wystarczająca ranga dokumentu, żeby tego faktu nie kwestionować). Po
                                trzecie w tej właśnie JEDYNEJ kwestii wikipedia (a nie wszystkie źródła) po
                                prostu się myli (a nie kłamie). Czy teraz, po takim dokładnym wyjaśnieniu,
                                możesz już przestać pajacować?
                                • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 10.06.08, 11:44
                                  Gość portalu: Beren napisał(a):

                                  > etov napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > >
                                  > > wszystkie źródła kłamią kłamią kłamią... ;)
                                  >
                                  > Po pierwsze źródła (również te cytowane przez Ciebie) podają, że
                                  przez bardzo
                                  > długi czas ("do koronacji Władysława Łokietka, a nawet dłużej" -
                                  cytat) nie
                                  > istniało w Polsce pojęcie stolicy. Po drugie w 1952 Warszawa
                                  została oficjalnie
                                  > uznana stolicą Polski (zostało to zapisane w Konstytucji - to
                                  chyba dla Ciebie
                                  > powinna być wystarczająca ranga dokumentu, żeby tego faktu nie
                                  kwestionować). P

                                  A kto mówi że nie jest w konstytucji stolicą n-tą z kolei - lecz
                                  bez historycznej rangi?
                                  Kiedyś grod stołeczny, a dziś stolica - kiedyś krajan, a dziś
                                  rodak, kiedyś rycerz, a dziś żołnierz - pojęcie to samo, a
                                  nazewnictwo inne i zapewne nie ostateczne
                                  A poza tym nudzisz Waść przeokrutnie - kończ Waść, wstydu oszczędź
                                  SOBIE!
                                  :)

                                  • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 10.06.08, 13:07
                                    Trudno nie być nudnym, kiedy trzeba po kilka razy prostować te same kłamstwa,
                                    które wypisujesz z uporem maniaka; skoro nie trafia do Ciebie, że białe jest
                                    białe, a czarne jest czarne. Ja też już mam dosyć dyskusji z Tobą. Zwłaszcza, że
                                    posługujesz się kłamstwem, fałszujesz rzeczywistość i kwestionujesz fakty. Musi
                                    Ci być ciężko żyć w okrutnym świecie, który nie wygląda tak, jak sobie uroiłeś.
                                    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 10.06.08, 21:19
                                      Gość portalu: Beren napisał(a):

                                      > Trudno nie być nudnym, kiedy trzeba po kilka razy prostować te
                                      same kłamstwa,

                                      Nie chcesz się pogodzić z ludowym pochodzeniem swojej miejscowości -
                                      Warszowy czy tam Warszewy (jak wolisz) czyli dzisiejszej Warszawy?
                                      To zakrawa o dyskryminację i brak tolerancji! Pa beren i męcz już
                                      więcej!
                                      :)
                                      • Gość: Beren Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 11.06.08, 10:49
                                        Po raz ostatni apeluję do Ciebie półgłówku: czytaj ze zrozumieniem i odpowiadaj
                                        na temat. Ani razy nie napisałem nawet słowa o pochodzeniu nazwy Warszawy. Jeśli
                                        znajdziesz fragment mojej wypowiedzi, z którego wynika, że jest inaczej,
                                        udowodnij mi, że nie mam racji. Jeśli nie znajdziesz takiego fragmentu, zamknij
                                        się wreszcie i pozwól innym dyskutować na jakimkolwiek poziomie.
    • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 00:10
      I jeszcze a propos Insurekcji kościuszkowskiej - pomyliły Ci się
      Rynki, warszawski z tym w Krakowie

      --
      to już taka tylko ciekawostka
      :)
      • Gość: anty etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 07.06.08, 00:26
        I jeszcze pewnie w twoim chorym umyśle to Płock jest stolicą Polski albo Kraków,
        a może Wołomin.
        • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 09:25
          Etov,dużo bardziej wolę czytać takie Twoje wypowiedzi.To,co pisałeś
          poprzednio odbierało Ci cały,jak to nazywasz,fason.Teraz nawet daje
          się z Tobą podyskutować.Nawet można to czytać z ciekawością.Kwestia
          tego,czy lubisz Warszawę,czy nie,to Twoja sprawa.Masz prawo nie
          darzyć jej sympatią,ale przynajmniej dyskutujesz na jakimś poziomie.
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 09:27
          Gość portalu: anty etov napisał(a):

          > I jeszcze pewnie w twoim chorym umyśle to Płock jest stolicą
          Polski albo Kraków
          > ,
          > a może Wołomin.

          ha ha synek rozejrzyj się tam czy widzisz jakiś Ostrów Tumski w tym
          swoim "dumnym" miasteczku i zobacz jak nazywa się główna
          reprezentacyjna jego ulica - podpowiem Ci jak byś miał trudności:
          KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE - to nawet mało rozgarniętemu powinno dać
          coś do myślenia - zawszebędziecie tylko płocką prowincją i
          krakowskim przedmieściem w jednym
          :)
          • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 09:39
            Całkowicie nie znasz pochodzenia nazwy Krakowskie Przedmieście,które
            nie ma nic wspólnego z tym,o czym piszesz.Temat zamknięty.
            • dex-1 [...] 07.06.08, 09:42
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: anty zjeb Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 07.06.08, 10:23
                Czyżby kolejny, nowy nick ? Teraz w trzech osobach będziesz ze sobą dyskutował ?
          • Gość: anty etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 07.06.08, 10:21
            Za to prawie w każdym polskim mieście jest ulica Warszawska.
            To jest w końcu Warszawa stolicą, czy nie jest, objaśnij mi to.
            Idź się leczyć do psychiatry.
            • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 11:19
              Bardzo słusznie zauważyłeś.Nie znam chyba ani jednego miasta,w
              którym by nie było ulicy Warszawskiej.
              • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 11:42
                Etov,Ty się urodziłeś w Krakowie i dlatego Twoje opinie są właśnie
                takie.
                • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 11:50
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Etov,Ty się urodziłeś w Krakowie i dlatego Twoje opinie są
                  właśnie
                  > takie.


                  Moje opinie są takie, jaka jest historia.
                  • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 11:53
                    Kraków jest piękny.O tym nie trzeba dyskutować.
                • Gość: anty etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 07.06.08, 12:35
                  albo w Płocku...
                  • Gość: Ania Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.aster.pl 07.06.08, 12:38
                    Nie,w Krakowie.Nie mam już wątpliwości i nie będę miała.
                    • Gość: anty etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 07.06.08, 12:53
                      Nie no co Ty, przecież tacy zmyślają ciągle i się nie dowiesz nigdy.
                      W jednym wątku pisze to w innym co innego. Pewnie na forum o Krakowie pisze to
                      samo, aby się tylko kłócić i obrażać, trolle tak mają.
                      • Gość: anty etov Re: Warszawa - stolica Polski!!!!!!! IP: *.chello.pl 07.06.08, 12:59
                        Właśnie patrzyłem na forum o Krakowie i takie zjawisko jak arek103 tam
                        występuje, a etov jeszcze nie.
                        • Gość: Ania Re: Warszawa - stolica Polski!!!!!!! IP: *.aster.pl 07.06.08, 13:59
                          Z całą pewnością jest z Krakowa.To,że jest trollem nic tu nie
                          zmienia.Jest trollem dlatego,że jest z Krakowa.
                          • Gość: Beren Re: Warszawa - stolica Polski!!!!!!! IP: *.aster.pl 07.06.08, 14:40
                            Skąd by nie był, jest idiotą i tyle.
                          • Gość: p Re: Warszawa - stolica Polski!!!!!!! IP: 213.17.162.* 19.06.08, 13:25
                            kraków jest "piekny" bo ma rynek, mam znajomych z tego miasta(bardzo sympatyczni
                            ludzie) jak pytam ich gdzie ida to zawsze w jedno miejsce "na rynek ide" jeden
                            placyk a cale miasto tam chodzi, moze sobie krakow miec tradycje, historie, ale
                            to Warszawa ma kase, a i historii tez jej nie brakuje i to tej wspolczesnej,
                            histori która ma realny wplyw na obecny obraz Polski. Dziekuje pozdrawiam
                            • endero Re: Warszawa - stolica Polski!!!!!!! 19.06.08, 14:03
                              Gość portalu: p napisał(a):

                              > kraków jest "piekny" bo ma rynek, mam znajomych z tego miasta
                              (bardzo sympatyczn
                              > i
                              > ludzie) jak pytam ich gdzie ida to zawsze w jedno miejsce "na
                              rynek ide" jeden
                              > placyk a cale miasto tam chodzi, moze sobie krakow miec tradycje,
                              historie, ale
                              > to Warszawa ma kase, a i historii tez jej nie brakuje i to tej
                              wspolczesnej,
                              > histori która ma realny wplyw na obecny obraz Polski. Dziekuje
                              pozdrawiam


                              Tiaaa ma wpływ, ale przyjezdny/i na nią
    • Gość: szkotka Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.range81-152.btcentralplus.com 07.06.08, 15:52
      no i co z tego ? powiedz mi ilu Warszawiakow dojezdza do pracy do
      Plocka czy Grodziska, a ilu odwrotnie ? mam wrazenie, ze ciagle z
      powodow mi nieznanych -cierpicie. jakie to ma znaczenie czy jestes z
      Warszawy czy Grodziska ? dla Ciebie widze ma, dla mnie zadnego.
      ciagle jakies kretynskie wycieczki osobiste pod adresem
      Warszawiakow. moze wystarczy tych glupot ? pchacie sie wszyscy do
      Warszawy i jeszcze narzekacie. to sie nie pchajcie-proste. pracuj
      sobie w Grodzisku i nie narzekaj na Warszawe, albo pracuj w
      Warszawie i przestan ja i jej mieszkancow opluwac.
      szanuje jednakowo wszystkich ludzi czy to z Warszawy, czy Poznania
      czy najmniejszej wioski, ale niestety w druga strone to juz nie
      idzie. ciagle jakis niepelnosprytny pisze, ze Warszwa jest be,
      Warszawiacy sa be, to zostancie wszyscy w domu. Wolomin w Wolominie,
      Pruszkow w Pruszkowie i Grodzisk w Grodzisku. My sie do Was nie
      pchamy !!!!!!!!
      • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 21:10
        Gość portalu: szkotka napisał(a):

        > no i co z tego ? powiedz mi ilu Warszawiakow dojezdza do pracy do
        > Plocka czy Grodziska, a ilu odwrotnie ? mam wrazenie, ze ciagle z
        > powodow mi nieznanych -cierpicie. jakie to ma znaczenie czy
        jestes z
        > Warszawy czy Grodziska ? dla Ciebie widze ma, dla mnie zadnego.
        > ciagle jakies kretynskie wycieczki osobiste pod adresem
        > Warszawiakow. moze wystarczy tych glupot ? pchacie sie wszyscy do
        > Warszawy i jeszcze narzekacie. to sie nie pchajcie-proste. pracuj
        > sobie w Grodzisku i nie narzekaj na Warszawe, albo pracuj w
        > Warszawie i przestan ja i jej mieszkancow opluwac.
        > szanuje jednakowo wszystkich ludzi czy to z Warszawy, czy
        Poznania
        > czy najmniejszej wioski, ale niestety w druga strone to juz nie
        > idzie. ciagle jakis niepelnosprytny pisze, ze Warszwa jest be,
        > Warszawiacy sa be, to zostancie wszyscy w domu. Wolomin w
        Wolominie,
        > Pruszkow w Pruszkowie i Grodzisk w Grodzisku. My sie do Was nie
        > pchamy !!!!!!!!


        Nie wiem gdzie kto i po co jeździ, nie wiem też po co to komu
        potrzebne, dla Ciebie zapewne ma to znaczenie skoro tyle o tym
        piszesz i jeszcze sama sobie odpowiadasz :)Popytaj w Urzędach Pracy
        czy jak, na prawdę trudno mi Ci pomóc.
        Ja wiem np: to że do Warszawy dojechała, a raczej dotarła
        cywilizacja z dwóch w/w miast
        :)
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 07.06.08, 21:23
          etov napisał:

          > Gość portalu: szkotka napisał(a):
          >
          > > no i co z tego ? powiedz mi ilu Warszawiakow dojezdza do pracy
          do
          > > Plocka czy Grodziska, a ilu odwrotnie ? mam wrazenie, ze ciagle
          z
          > > powodow mi nieznanych -cierpicie. jakie to ma znaczenie czy

          >
          >
          > Nie wiem gdzie kto i po co jeździ, nie wiem też po co to komu
          > potrzebne, dla Ciebie zapewne ma to znaczenie skoro tyle o tym
          > piszesz i jeszcze sama sobie odpowiadasz :)Popytaj w Urzędach
          Pracy
          > czy jak, na prawdę trudno mi Ci pomóc.
          > Ja wiem np: to że do Warszawy dojechała, a raczej dotarła
          > cywilizacja z dwóch w/w miast
          > :)


          Oczywiście nie miałem tu na myśli Wołomina ani Grodziska
    • rafrob Re: Warszawa - "produkt" Płocka 10.06.08, 13:40
      Witam Cię serdecznie.

      Chciałbym jedynie dodać, że nie wszyscy patrzą na przyjezdnych z góry. Jednak
      przyznaję, że rzeczywiście duża grupa warszawiaków uważa się za lepszych od
      mieszkańców mniejszych miasteczek czy wsi dziwiąc się później, że nikt
      warszawiaków nie lubi...

      Pozdrawiam,
      Rafał.
      • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 10.06.08, 21:27
        rafrob napisał:

        > Witam Cię serdecznie.
        >
        > Chciałbym jedynie dodać, że nie wszyscy patrzą na przyjezdnych z
        góry. Jednak
        > przyznaję, że rzeczywiście duża grupa warszawiaków uważa się za
        lepszych od
        > mieszkańców mniejszych miasteczek czy wsi dziwiąc się później, że
        nikt
        > warszawiaków nie lubi...

        Sam widzisz jaki to absurd - to tak jakby ktoś z aglomeracji
        Górnego Śląska przyjechał i był dumny że więcej mieszka tam ludzi
        niż np: w Warszawie tym czasem Warszawa mimo wszystko ma większą
        historię od tej aglomeracji albo mieszkaniec Bangladeszu, który by
        się chwalił w Rzymie liczbą populacji swoich rodaków ect. etc.
        Ale, niektórzy są odporni na fakty i wiedzę i taki już jest ten
        świat.
        :)
        • etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka 10.06.08, 21:29
          etov napisał:

          > ect. etc.

          oczywiście etc. etc.
          :)
          • Gość: anty etov Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.chello.pl 10.06.08, 21:38
            Nikt niczym się nie szczyci ty czubie.
            • Gość: Ania anty etov IP: *.aster.pl 10.06.08, 21:44
              Dzisiaj czytam go z przyjemnością.Gdyby tak sensownie i z klasą
              pisał jak teraz,to chciałabym go czytać co dzień.
              • Gość: anty etov Re: anty etov IP: *.chello.pl 10.06.08, 21:56
                Może przyjął środki, które mu przepisał lekarz :))
                • Gość: Ania Re: anty etov IP: *.aster.pl 10.06.08, 22:02
                  Co by to nie było,jest skuteczne.Chyba pierwszy raz chcę go czytać.
                  • Gość: pereiro Re: anty etov IP: *.aster.pl 15.06.08, 13:53
                    A ja się nie zgodzę. Najpierw rozpętał jakąś histeryczną nagonkę z argumentami
                    typu "warszawiacy to wieśniacy" i "Warszawa, to mieścina bez historii".
                    Naobrażał nas i nasze miasto, a teraz robi z siebie nadwrażliwca zatroskanego
                    faktem, że jakiś anonimowy mieszkaniec Warszawy spojrzał na niego z góry. To
                    śmieszne. Wiadomo, że tak w Warszawie, jak i w każdym innym mieście mieszkają
                    różni ludzie. Jednak prawdziwy Warszawianin nigdy się nie wywyższa z powodu
                    miejsca zamieszkania. To robią przyjezdni "pseudowarszawiacy".

                    Odsyłam jednak etova do dyskusji w innym wątku, poświęconej wątpliwej wyższości
                    napływu nad rdzennymi mieszkańcami Warszawy. Idź tam ronić krokodyle łzy czubie.

                    p.s. Żeby nie było, że sam ze sobą dyskutuję, wcześniej pisałem jako gość pod
                    nickiem Beren, ale ktoś napisał post w moim imieniu, więc zalogowałem się na stałe.
                    • pereiro Re: anty etov 15.06.08, 13:55
                      No, teraz już nie jestem jako gość, więc etov nie będzie mógl robić wpisów za mnie.
                      • Gość: anty etov Re: anty etov IP: *.chello.pl 15.06.08, 14:41
                        Z tym czymś nie ma co dyskutować, to zero występuje pod wieloma nickami i jedyny
                        jego cel to prowokować i obrażać. Takie zwykłe internetowe zero.
                    • Gość: Ania pereiro IP: *.aster.pl 16.06.08, 14:05
                      Całkowicie się z Tobą zgadzam.
                      • Gość: Ania Re: pereiro IP: *.aster.pl 16.06.08, 14:10
                        Mam nadzieję,że nadal będziesz pisał tak ciekawie,jak do tej pory.
                        • pereiro Re: pereiro 17.06.08, 14:46
                          Postaram się. Obiecuję też nie poruszać już wątku założonego w 1916 roku na
                          Wołyniu klubu "Legia" :D W końcu wszystko, co warszawskie jest piękne. A
                          rozwiązana w 1938 roku Legia została w 1948 ponownie założona już w...
                          Warszawie. Więc wychodzi ostatecznie, że to warszawski klub.

                          Swoją drogą prześledziłem ostatnio jeszcze raz cały wątek (etov, arek i wszelkie
                          inne emanacje tego kretyna tak namieszały, że w którymś momencie trudno już było
                          się zorientować, które wypowiedzi od kogo pochodzą) i doszedłem do wniosku, że
                          nasza konstatacja, jakoby nasz troll pochodził z Krakowa, jest błędna. Na samym
                          początku napisał bowiem coś o lizaniu tyłków krakusom. Musimy szukać dalej...

                          A tak btw, nie sądzicie, że etov może być piątą kolumną nasłaną przez PiS? Tak,
                          jak za Kaczora niejaki Zieliński (burmistrz Śródmieścia z Suwałk), Fota (szef
                          ZDM z Radomia) i wielu innych w Warszawie widzi tylko miejsce dorobienia się,
                          poprawy warunków życia, czy realizacji swoich wybujałych ambicji. Oni traktują
                          to miasto jak narzędzie - również narzędzie do realizacji ustroju, czyli
                          miejsce, gdzie zlokalizowane są urzędy centralne, ministerstwa, sejm, KPRM. Nie
                          widzą Warszawy - miejsca, gdzie od wieków żyją ludzie, gdzie kwitnie kultura.
                          Nie widzą miasta, które wielokrotnie w ciągu wieków musiało walczyć o
                          przetrwanie, nie widzą poświęcenia jego mieszkańców. Tylko narzędzie. A wiadomo,
                          jak trudno dostrzec subtelności w młotku, czy śrubokręcie.

                          Dlatego może nie należy mieć do niego pretensji o niewiedzę, tylko o fakt bycia
                          na tę wiedzę impregnowanym. Ten gość nie zna Warszawy, więc po prostu nie
                          rozumie jej specyfiki, potrzeb, tradycji. To trochę tak, jakby znał Bethovena i
                          Bacha, ale nie rozumiał Mozarta. I w związku z tym uważał go za kiepskiego
                          kompozytora. Takiego braku wiedzy, a przede wszystkim zdolności empatii,
                          zrozumienia i pojęcia, możemy mu tylko współczuć. Co niniejszym czynię.
                          • Gość: Ania Re: pereiro IP: *.aster.pl 17.06.08, 21:42
                            Masz rację,faktycznie Śródmieście miało burmistrza z Suwałk.Z całym
                            szacunkiem dla tego miasta,ale co taka osoba może wiedzieć o
                            Warszawie,a szczególnie dzielnicy Śródmieście?Skąd może wiedzieć co
                            jest lepsze dla mieszkańców dzielnicy?Czy będzie zależało na
                            zrobieniu czegoś dobrego?Co do etova,to już właściwie się
                            przyzwyczaiłam,że on ciągle widzi tu wieś,mimo że już siódmy wiek
                            jesteśmy miastem.No cóż,długo się oswaja z tą myślą.
                            • pereiro Re: pereiro 18.06.08, 02:22
                              Nie wiem, co może dostrzec, ale wiem, że nie miał czasu na zbyt częste bywanie w
                              urzędzie, ponieważ pełnił jednocześnie funkcję radnego Sejmiku Województwa
                              Podlaskiego. Zresztą w połowie kadencji został posłem z Podlasia (w miejsce
                              jakiegoś innego typa). Ale do Warszawy był tak "przywiązany" (a właściwie do
                              kasy), że mimo jednoznacznych opinii prawników stwierdzających, że nie da się
                              łączyć mandatu posła z funkcją burmistrza, nadal chciał je łączyć. Tak więc mamy
                              klasyczny przykład, jak to kaska mało subtelnie wpływa na miłość ludzi do
                              Warszawy. A potem taki krytykuje, że wieś...


                              Na marginesie: jest taki poseł (tym razem PO, ale to bez znaczenia) - Rulewski.
                              Pochodzi z Bydgoszczy, a przynajmniej stamtąd jest posłem. Podczas debaty nad
                              rozdysponowaniem środków na inwestycje o znaczeniu regionalnym i ogólnopolskim
                              (jeszcze przed naszym wejściem do UE) strasznie darł mordę, żeby Warszawie nie
                              dawać pieniędzy na metro. Argumentował idiota, że Warszawa i tak jest zbyt
                              bogata. Nie wziął pod uwagę, że:
                              - wskutek tzw. janosikowego w Wawie zostaje zaledwie 1/7 środków, które płacą
                              podatnicy (najmniej w Polsce);
                              - Warszawa jest jedyną, albo jedną z naprawdę kilku stolic w Europie, które nie
                              dostają z budżetu centralnego pieniędzy na pełnienie zadań stołecznych;
                              - to na Warszawiakach (nie na posłach z Bydgoszczy) skupia się odium
                              manifestacji, które blokują główne ciągi komunikacyjne w godzinach szczytu;
                              - według różnych danych od 50 do nawet 66% zamieszkałych i pracujących w Wawie
                              ludzi zameldowanych jest gdzie indziej, skutkiem czego gdzie indziej płacą podatki;
                              - nawet tak drobna kwestia związana z komunikacją, jak rejestrowanie samochodów
                              pokazuje, że wszyscy ci "przyszywani Warszawiacy" dla oszczędności na
                              ubezpieczeniu rejestrują swoje wózki w swoich miejscowościach.

                              Innymi słowy Warszawa jest notorycznie okradana przez tzw. napływ, który, jak
                              wspomniałem w poście wyżej, traktuje ją wyłącznie jako trampolinę do większej
                              kasy, nie dając z siebie nic w zamian. I jak w takich warunkach, panie etov,
                              nadrobić różnice cywilizacyjne i infrastrukturalne w stosunku do innych stolic
                              europejskich? Zastanowił się pan nad tym?

                              Odpowiedź jest prosta: zamiast do dziś wypominać, że ponad 60 lat temu "cały
                              naród budował swoją stolicę", proponuję, żeby ten naród po prostu przestał ją
                              rokrocznie okradać na gigantyczne sumy (samo janosikowe, to kwoty idące w grube
                              miliardy złotych). A wtedy my sami sobie poradzimy...
                              • Gość: Ania Re: pereiro IP: 85.222.86.* 19.06.08, 23:43
                                Pamiętam tego posła,który nie chciał przeznaczyć żadnych pieniędzy
                                na metro.Co do ludzi z zewnątrz,to masz sporo racji,ale nie można
                                uogolniać.Faktycznie sporo z nich traktuje nasze miasto bardzo
                                instrumentalnie.Jego historię i mieszkańców też,ale są też ludzie z
                                innych miast,którzy są na poziomie.Tych pierwszych niestety jakby
                                więcej.
                                • pereiro Re: pereiro 20.06.08, 14:29
                                  Aniu, ja nie krytykuję ludzi spoza Warszawy. Krytykuję cwaniaczków, którzy na
                                  różne sposoby Warszawę okradają i wykorzystują, a potem biorą się za krytykę. W
                                  większości przypadków zresztą krytykują samych siebie nawet tego nie zauważając...
                                  • Gość: Ania Re: pereiro IP: 85.222.86.* 20.06.08, 14:44
                                    Tak,właściwie krytykujemy to samo.
    • Gość: Rodowity Re: Warszawa - "produkt" Płocka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 23:19
      Napływ NIE jest lepszy od rodowitych Warszawiaków. Na szczęście czasy, gdzie
      pochodzenie było brane pod uwagę, odeszły w niepamięć.

      Ale...z moich, nie ukrywam subiektywnych obserwacji:

      1. Napływ napędza koniunkturę na mieszkania. Są drogie, bo i tak
      napływowi je kupią. Osoby mieszkające od pokoleń w Wawie większość
      wydają na życie i ogólnie na utrzymanie. Wystarczy pójść na nowe
      osiedla: same obce blachy na furach (a przeważnie są to zbyt stare
      auta aby mogły być w leasingu i mieć obce blachy), w weekendy i
      święta osiedla pustoszeją itp. No cóż - wielu (co nie znaczy, że
      wszyscy) dostało hajs na te mieszkanka od starych i trzeba się
      odwdzięczyć...

      2. Gdyby nie napływ to pensje w Wawie były by wyższe. Dla napływu są
      one i tak dobre (w porównaniu z zarobkami w ich rejonach i z
      tamtejszym rynkiem pracy a raczej jej brakiem).

      3. Czasem mówią, że Warszawiak to buc i cham. Ale zaraz??? Czy na
      pewno jest on WARSZAWIAKIEM? Przecież tzw. wyścig szczurów
      generowany jest przez napływ. Warszawiak najczęściej ma jakiś kąt,
      choćby u rodziców i nie musi bezwzględnie rozpychać się łokciami
      aby przetrwać.

      4. Spójrzmy na ulice. Kto cwaniakuje? Niestety to parkowanie na
      trawnikach, chodnikach, nielegalne skracanie sobie drogi itp.
      Jakoś przeważnie obce blachy tu widuję... Oczywiście nie zawsze
      ale najczęściej. Wiadomo "patrzcie jaki jestem sprytny a ty
      pierdoła"...

      5. Zachowanie na zasadzie "jestem panem Stolicy i co to nie ja".
      Kupuję w najlepszych sklepach, bywam w najlepszych klubach itp.
      Domena napływu, który wyrwanie się ze swoich stron i przyjazd do
      Wawy traktuje jako awans społeczny. Ale zaraz - moim subiektywnym
      warszawskim, może spaczonym okiem - jaki z Ciebie pan? Za 2 - 3
      000 PLN/mc? Z gruchotem starszym niż 5 lat? To że prawie wszystko
      wydajesz na drogie ciuchy i ogólnie to co widać nie czyni Ciebie
      panem. Brakuje Ci "dodatków" i innych mniej widocznych atrybutów.
      A poza tym co Ci po garniaku od np. Armaniego, skoro zdradza Cię
      zachowanie i brak ogłady...

      6. Napływ zabiera miejsca na uczelniach. Naciąga państwo na
      akademiki, bo wszyscy to niby wielodzietne rodziny, ciężko je
      utrzymać itp. Przejdźcie się zatem wieczorem pod akademiki.
      Zobaczycie jakie "biedne" auta często tam parkują. Może nie
      najnowsze ale co najmniej przyzwoite. Ładnie tak kłamać? No i
      pośmiejecie się trochę, gdy zobaczycie ten popis WIEJSKIEGO
      TUNINGU, jak np. pod wydziałem PW przy Narbutta.

      7. UWAGA - Kocham to! Jak prawie każdy - piątek. Tyle że
      zaraz... w środkach komunikacji miejskiej tłok, bo prawie wszyscy
      objuczeni tobołami jakby jechali na ekspedycję na biegun. W pracy
      to samo. Do windy w biurowcu wpakuje się kilku takich, jeżdżąc
      torbami innym po nogach i zastawiając wyjście, by zaraz po 17.
      wybiec i zap... na pociąg albo autobus. Proponuję od razu
      korzystać z windy towarowej. Chyba większość stołecznych wieżowców
      takie ma...

      8. No i jeszcze jedno. Bawią mnie ludzie wymienienie w pkt. 7,
      szczególnie płci męskiej. Drogi garniturek, fajny zegarek np.
      Omega, najnowszy model walizy Samsonite'a i... brudne łapy
      (!!!???!!!) jakby prosto z pola wrócili. Niestety pochodzenie nie
      tak łatwo ukryć.

      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++
      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++

      A z drugiej strony, może bardziej obiektywnej:

      1. Napływowi są zazwyczaj bardziej pracowici niż Warszawiacy.

      2. Wśród Warszawiaków brakuje fachowej, wykształconej kadry. Może
      dlatego, że Warszawiaków jest nas zdecydowanie mniej. Jednak nie
      zmienia to faktu, że napływ ma tu przewagę...

      3. Gdyby nie napływ to Warszawa stała by się miastem geriatrycznym,
      wymierającym. Coraz nas mniej...

      Podobne argumenty za można mnożyć...

      =================================================
      =================================================

      Jako wykształcony człowiek, Podkreślam że nie jestem zwolennikiem uogólnień i
      uproszczonego sposobu pojmowania spraw. Ten osąd to tylko spostrzeżenia. WIEC
      NIE KAZDY PRZEDSTAWICIEL NAPLYWU SPELNIA WYMIENIONE TU CECHY. WIELU MOICH
      ZNAJOMYCH JEST LUDZMI NAPLYWOWYMI I NIE NIE ZWRACAM NA TO UWAGI. A ROZROZNIANIE
      NA LEPSZYCH I GORSZYCH Z POWODU POCHODZENIA TO IDIOTYZM. Nikt nie jest od kogoś
      lepszy czy gorszy, nawet jeśli reprezentuje powyższe cechy zaobserwowane u
      napływu. Nawet jeśli jego rodzina walczyła w Powstaniu Warszawskim i mieszka w
      kamienicy wzniesionej w 1938 r z inicjatywy własnego pradziadka, tak jak w moim
      przypadku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka