Dodaj do ulubionych

Prośba do Warszawiaków z walizki

16.09.03, 09:42
Jeśli przyjechałeś tu napchać portfel i utuczyć kuper, śpisz tu od
poniedziałku do piątku, to jeden z drugim - nie pluj na to miasto, które
zapewnia Ci pełną michę i świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie.
Obserwuj wątek
    • d.z Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 09:45
      Łomatko i córko!!!
      Dlaczego tak piszesz???
      • habitus Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 09:48
        Się zdenerwował:)))
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 10:22
        d.z napisał:

        > Łomatko i córko!!!
        > Dlaczego tak piszesz???

        Połowa bluzg na nasze miasto ma wypisane obok "gościa portalu" IP z warszawską
        domeną.
        • dobbi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 23.12.03, 14:54
          po co ta agresja...jeszcze Ci zastawka stanie...
          albo co innego...nie daj boze...


          "ja sie tej pani boje"
          sloggi napisał:

          > d.z napisał:
          >
          > > Łomatko i córko!!!
          > > Dlaczego tak piszesz???
          >
          > Połowa bluzg na nasze miasto ma wypisane obok "gościa portalu" IP z
          warszawską
          > domeną.
      • chromare1 BRAWO SLOGGI 17.09.03, 01:57
        witam ..NARESZCIE !!!!! ktoś napisał mądrze co myśli co drugi
        warszawiak..TARGÓWEK ZA TOBĄ. ciekawe dlaczego tak pluja...nienawidzą a ciągna
        do tej stolicy jak do miodu???.z takim postępowaniem( praca po godzinach ,zgoda
        na wszelkie szukany byle by pracować, zanizanie wymagań finansowych)umożliwiają
        jeszcze większy wyzysk przez pracodawców...A TAKIE SLEPE POSŁUSZEŃSTWO , BRAK
        REAKCJI JUŻ NIE RAZ DOPROWADZIŁO DO ZŁEGO ( PATRZ ZSRR, KUBA , NIEMCY ZA
        HITLERA......A TERAZ BIAŁORUŚ.......I MY POWOLI)....jeszcze trochę......a
        historia lubi sie powtarzać!!!!
        • Gość: hehe Re: BRAWO SLOGGI IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 14:40
          Ze slumsów się odezwał,Targówek to może stolyca bo do Stolicy z niego daleko.
    • pan_pndzelek POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty 16.09.03, 09:49
      POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty. Osoby o jakich Sloggi pisze dodatkowo
      winny:

      1. zarejestrować się w NASZYCH urzędach skarbowych, obecnie bowiem wywożą
      praktycznie wszystkie pieniądze do swoich przysiółków.
      2. zadbać by umowy z tytułu najmu mieszkań, w których u nas przebywają zostały
      zarejestrowane we właściwych USkarb.

      W tej chwili bowiem (bez spełnienia powyższych warunków) nasz zysk z ich
      obecności w Mieście jest co najmniej PROBLEMATYCZNY i mocno umiarkowany...
      • d.z Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty 16.09.03, 09:59
        pan_pndzelek napisał:

        > POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty. Osoby o jakich Sloggi pisze dodatkowo
        > winny:
        >
        > 1. zarejestrować się w NASZYCH urzędach skarbowych, obecnie bowiem wywożą
        > praktycznie wszystkie pieniądze do swoich przysiółków.

        Cóż to chyba wymagałoby zmiany ustawy.


        > 2. zadbać by umowy z tytułu najmu mieszkań, w których u nas przebywają
        zostały zarejestrowane we właściwych USkarb.

        Dobrze wiesz, iż 90% "prywatnych" umów najmu nie jest w Polsce rejestrowana w
        US. Poza tym ten postulat akurat uderzy w warszawiaków wynajmującyh innym tutaj
        mieszkania.
        Pozdrawiam
        >
        > W tej chwili bowiem (bez spełnienia powyższych warunków) nasz zysk z ich
        > obecności w Mieście jest co najmniej PROBLEMATYCZNY i mocno umiarkowany...

        Trudno polemizować z Twoimi radykalnymi (jak zawsze :)) ) poglądami.
        Moim skromnym zdaniem dobrze by było gdyby przyjezdni chcieli choć zachowywać
        się po "wielkomiejsku". Co mam na myśli???
        Fakty.
        Na wsiach chodzi się po trawnikach bo nie ma chodników - w dużym mieście wręcz
        odwrotnie a nie każdy jakoś może to zaakceptować.
        Na wsiach wyrzuca się różne rzeczy przez okna bo i tak jakaś kurka zawsze
        przyjdzie i dziobnie albo piesek podejdzie albo jakaś inna "żywizna" - w dużym
        mieście są specjalne pojemniki do odpadków - przez okno wyrzucać nie wypada.
        No i to plucie na chodnik. Skąd ten upiorny zwyczaj???
        • habitus Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty 16.09.03, 10:32
          A odbijanie przed skrętem w stronę do skrętu przeciwną pochodzi z nawyków od
          powożenia furą?
          • danek3 Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty 16.09.03, 17:56
            Jak najbardziej. żeby dyszel się wyrobił.
            D
      • Gość: max Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 11:38
        Zarejestrowac powinni warszawiacy, poniewaz to oni uzyskuja DOCHOD. Ale jak
        powszechnie wiadomo, nie ma z tym problemu, poniewaz warszawiacy sa uczciwym
        narodem i nigdy nie ukrywaliby przed US swojego dochodu.
      • impostor Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty 16.09.03, 18:43
        pan_pndzelek napisał:

        > POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty. Osoby o jakich Sloggi pisze dodatkowo
        > winny:
        >
        > 1. zarejestrować się w NASZYCH urzędach skarbowych, obecnie bowiem wywożą
        > praktycznie wszystkie pieniądze do swoich przysiółków.

        no to to mi sie kolego nie podoba.
        na czym polega roznica miedzy krajowym US i warszawskim US? to na warszawe
        trzeba placic osobne podatki? to juz sama na siebie nie moze zarabiac?
        zwracam uwage, ze jestem zalogowany i nie bluzgam na wawe. tylko chcialbym sie
        dowiedziec, dlaczego sztolyca musi byc tak wyjatkowo traktowana.
        pozdrawiam (siema sloggi :o)
      • Gość: xt Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty IP: *.crowley.pl 17.09.03, 01:07
        > 1. zarejestrować się w NASZYCH urzędach skarbowych, obecnie bowiem wywożą
        > praktycznie wszystkie pieniądze do swoich przysiółków.

        tak, swoje juz splacili, az zanadto. Nie slyszales nigdy o FOS???

        > 2. zadbać by umowy z tytułu najmu mieszkań, w których u nas przebywają zostały
        > zarejestrowane we właściwych USkarb.

        Bardzo czesto maja wlasne mieszkania. Nie melduja sie jednak, bo
        wstydzili by sie warszawskiej rejestracji na samochodzie.

        > W tej chwili bowiem (bez spełnienia powyższych warunków) nasz zysk z ich
        > obecności w Mieście jest co najmniej PROBLEMATYCZNY i mocno umiarkowany...

        jest zysk, masz gdzie sprzatac
        • Gość: xt Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty IP: *.crowley.pl 17.09.03, 01:16
          EOT
      • Gość: Us Re: COŚ CI SIĘ CHYBA POo...IŁO!!!!!! IP: *.icpnet.pl 29.10.03, 11:17
        Od kiedy to Ty, Pndzlu popierasz Urzędy Skarbowe??? Chyba pogubiłeś się w
        swoich poglądach:)
        • pan_pndzelek Re: COŚ CI SIĘ CHYBA POo...IŁO!!!!!! 29.10.03, 11:32
          Gość portalu: Us napisał(a):
          > Od kiedy to Ty, Pndzlu popierasz Urzędy Skarbowe??? Chyba pogubiłeś się w
          > swoich poglądach:)

          Nie, nie... nic mi się nie pop... Nawiązuję po prostu do
          stwierdzeń "warszawiaków przyjezdnych" w myśl których to stwierdzeń warszawiacy
          rodowici odnoszą jakieś niesamowite korzyści z tej ich imigracji (a przecież
          nie odnoszą) oraz Warszawa jest utrzymywana przez prowincję (podczas kiedy jest
          dokładnie odwrotnie)... Dopiero, gdyby tak jak pisałem sprawy podatkowe
          regulowali TU a nie w rodzinnych przysiółkach moglibyśmy zacząć zastanawiać się
          nad ewentualnymi dla korzyściami...

          Nie zmienia to mojego stanowiska: KAŻDY KTO NARŻNIE ZŁODZIEJA-PAŃSTWO
          (działające poprzez zorganizowane grupy przestępcze ze skarbówek) ZASŁUGUJE NA
          SZACUNEK!!! Wszak nie można okraść złodzieja (sprzeczność wewnętrzna), to jest
          zwyczajnie odebranie tego co swoje...
      • bluela Re: POPIERAM uzupełniając o dalsze fakty 26.12.03, 07:52
        Tak, tak i samochody też mają porejestrowane w Berdyczewie...
    • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.gen.twtelecom.net 16.09.03, 10:43
      sloggi napisał:

      > Jeśli przyjechałeś tu napchać portfel i utuczyć kuper,
      > śpisz tu od poniedziałku do piątku, to jeden z drugim -
      > nie pluj na to miasto, które zapewnia Ci pełną michę i
      > świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie.

      Sloggi, nie bądź taki do przodu, bo:

      a) kto ci da robotę, jak nie "warszawiak z walizki"?
      Pracowałem i pracuję w firmach, gdzie zarabia się głową
      nie mięśniami i tam jakieś 80% ludzi było/jest "z
      walizki", z prezesami włącznie. Miejscowi głównie
      sprzątają albo robią za kierowców. Przykro mi Sloggi, że
      prawda czasami bywa nie do zniesienia.

      b) nie przyjechałem "utuczyć kuper" (gdybyś sięgnął do
      literatury, to byś się dowiedział, że tuczenie kupra to
      specjalność nizin społecznych), a portfel "napycham"
      poprzez uczciwą pracę. Nie na stadionie, nie na
      wolumenie, nie na giełdzie komputerowej, te zajęcia
      zostawiam tubylcom i nie konkuruję z wami o te wasze
      intratne "posady" przy bazarowym łóżku polowym

      c) żadne miasto nie zapewnia mi "pełnej michy", sam ją
      sobie zapewniam, dzięki swojej pracy, a pracę sobie
      zapewniam dzięki wykształceniu i doświadczeniu.
      Współczuję wam, "Sloggowie" i "pndzlowie", mama z tatą
      nie pomyśleli o tym, że kiedyś skończy się eldorado w
      Hucie Warszawa i warto by może synka do szkół posłać, bo
      "cały naród" już nie będzie budował swojej stolicy i
      fundował miejscowym michy żarcia, darmowego mieszkanka w
      robol-blokach i flaszki za sam fakt "stołecznego urodzenia".

      d) nie noszę dresu, nie byłem nigdy w Parzęczewie (ty
      pewnie też nie, więc czemu obrażasz mieszkańców
      Parzęczewa, mały ksenofobie)

      e) nie czujesz czasami się jak paser, mieszkając w domu z
      ukradzionych z Wrocławia cegieł?
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 10:48
        Gość portalu: maestro napisał(a):

        > sloggi napisał:
        >
        > > Jeśli przyjechałeś tu napchać portfel i utuczyć kuper,
        > > śpisz tu od poniedziałku do piątku, to jeden z drugim -
        > > nie pluj na to miasto, które zapewnia Ci pełną michę i
        > > świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie.
        >
        > Sloggi, nie bądź taki do przodu, bo:
        >
        > a) kto ci da robotę, jak nie "warszawiak z walizki"?
        > Pracowałem i pracuję w firmach, gdzie zarabia się głową
        > nie mięśniami i tam jakieś 80% ludzi było/jest "z
        > walizki", z prezesami włącznie. Miejscowi głównie
        > sprzątają albo robią za kierowców. Przykro mi Sloggi, że
        > prawda czasami bywa nie do zniesienia.
        >
        Sugerujesz, że cała "ynteligecja" pochodzi spoza Warszawy?

        > b) nie przyjechałem "utuczyć kuper" (gdybyś sięgnął do
        > literatury, to byś się dowiedział, że tuczenie kupra to
        > specjalność nizin społecznych), a portfel "napycham"
        > poprzez uczciwą pracę. Nie na stadionie, nie na
        > wolumenie, nie na giełdzie komputerowej, te zajęcia
        > zostawiam tubylcom i nie konkuruję z wami o te wasze
        > intratne "posady" przy bazarowym łóżku polowym
        >
        Jeśli już to: Stadionie, Wolumenie.

        > c) żadne miasto nie zapewnia mi "pełnej michy", sam ją
        > sobie zapewniam, dzięki swojej pracy, a pracę sobie
        > zapewniam dzięki wykształceniu i doświadczeniu.
        > Współczuję wam, "Sloggowie" i "pndzlowie", mama z tatą
        > nie pomyśleli o tym, że kiedyś skończy się eldorado w
        > Hucie Warszawa i warto by może synka do szkół posłać, bo
        > "cały naród" już nie będzie budował swojej stolicy i
        > fundował miejscowym michy żarcia, darmowego mieszkanka w
        > robol-blokach i flaszki za sam fakt "stołecznego urodzenia".
        >
        U Was w PGR-ze też chyba pracy nie było zbyt dużo?

        > d) nie noszę dresu, nie byłem nigdy w Parzęczewie (ty
        > pewnie też nie, więc czemu obrażasz mieszkańców
        > Parzęczewa, mały ksenofobie)
        >
        Kompleksiki z pociągu podmiejskiego?

        > e) nie czujesz czasami się jak paser, mieszkając w domu z
        > ukradzionych z Wrocławia cegieł?

        Skoro tu mieszkasz, to nie pisz wytartych frazesów i pozdrów swoje cegły -
        rozumiem, że masz własną cegielnię?
        • impostor Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 18:48
          sorry sloggi, zalosne to bylo. koles powiedzial prawde w oczy - moze brutalnie,
          ale szczerze. boli?
          • rafikxx Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 09:52
            Niestety, nie powiedział prawdy, tylko rzucił slogany, powtarzane na wielu
            forach i grupach dyskusyjnych bez końca.
            Nie ulega dyskusji, że "walizkowcy" (niektórzy, przepraszam tych którzy tak nie
            czynią) bardzo nieładnie zachowują się, plując na miasto, które daje im pracę.
            Na miasto, a tym samym na ludzi. Bo miasto, jak mówią słusznie Krakusy, to
            ludzie...
            A plując na ludzi dają wyraz swojemu wychowaniu... i ogólnie pojętej "kultury".
            Co do procentowego stanu obsadzenia stanowisk kierowniczych
            przez "warszawiaków" i "nie-warszawiaków"... Chyba lekko przesadził spychając
            tubylców do roli kierowców i sprzątaczy, czym po raz kolejny dał wyraz
            wyłażącym niczym słoma z butów kompleksów.

            Prawda..? Dla mnie tak... Dla maestro pewnie nie.


            Pozdrawiam
            RAfał
            • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 10:02
              Ludzie emigrujący do Krakowa są dumni, że przyszło im tam mieszkać.
              Czy to samo możemy powiedzieć o tych, którzy przyjeżdzają tu (do Warszawy)
              napełnić portfele i ponocować od poniedziałku do piątku?
              • Gość: ppp A ja mam taką prośbę : IP: 194.9.223.* 29.12.03, 13:50
                Jeżeli mieszkamy pod jednym dachem z przyjezdnymi to dlaczego ci przyjezdni nie
                mogą zachowywać się jak ludzie z miasta ? . Mam w moim bloku na jednym z
                dużych warszawskich osiedli nowych lokatorów którzy sądząc po rejestracji
                samochodu nie są z Wa-wy , ani z żadego innego dużego miasta ( biała tablica -
                4 litery + 2 cyfry + dwie literki) i zachowyją się skandalicznie - przez okna
                wyrzucają pety , prezerwatywy , głośne zachowanie do pózna w nocy - dopiero
                straż miejska wezwana hamuje nieco ich "remizowe" wiejskie zapędy . Oczywiście
                w piątek wszystko cichnie i mam wreszcie święty spokój. Aby być Warszawiakiem
                trzeba się odpowiednio umieć zachować wśród społeczności z którą się mieszka !!!
      • Gość: ' Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 11:51
        '
      • Gość: ' Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 11:51
        '''
      • Gość: ggg Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 15:04
        boszsz, nie!!!!!!!!!!! znów ta wrocławska cegła!!!! już tu kiedyś był taki
        nawiedzony - błagam, człowieku, jesli polemizujesz, to używaj rozsądnej
        argumentacji! tylko nie pisz już więcej o cegłach -plliiissssssssssssss
      • bluela Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 26.12.03, 07:57
        Słuchaj Maestro ty jak ten Ruski z piosenki Kaczmarskiego na każdy tekst
        odpowiadasz:
        "A ja na to Kreml w niebo śle rakiety
        Bez wysiłku wielkich rzek zawraca bieg...."
    • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 10:55
      Mam juz dosc tego gadania o ceglach z Ziem Odzyskanych. Jezeli Wam tak na nich
      zalezy to wezcie je sobie na weekend do domu - w walizkach.

      ...ale po co?
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 10:59
        Gość portalu: vortex napisał(a):

        > Mam juz dosc tego gadania o ceglach z Ziem Odzyskanych. Jezeli Wam tak na
        nich
        > zalezy to wezcie je sobie na weekend do domu - w walizkach.
        >
        > ...ale po co?
        Po co niektórym pustakom cegły - fakt.
        • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 168.143.113.* 16.09.03, 11:10

          > Po co niektórym pustakom cegły - fakt.

          Przeczytaj sloggi to wszystko, co napisałeś w tym wątku i
          przemyśl sobie na spokojnie w domu czemu jest tak, że
          tacy jak ja zatrudniają (niechętnie) i zwalniają (z
          przyjemnością) takich jak ty, a nie odwrotnie.

          Bluzgacie na "warszawiaków z walizki", ubliżacie im
          anonimowo, a potem przeskakujecie z adidasków w
          mokasynki, bazarowy garniturek, żel na włoski i
          przychodzicie do mnie po prośbie z tymi swoimi
          "curriculum vitae", w których roi się od "prywatnych
          wyższych szkół biznesu". Nie przeszkadza wam wtedy, że
          robotę dają wam "warszawiacy z walizki".
          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:13
            Klasą jest nie mieszać prywaty z biznesem.
            To, że jestem rdzennym Warszawiakiem (nie Warszawianinem) nie znaczy, że nie
            będę jadł jajek z Koziej Wólki.
            I nie próbuj mnie obrazić, raczej Ci się to nie uda.
            • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.gen.twtelecom.net 16.09.03, 11:27
              sloggi napisał:

              > Klasą jest nie mieszać prywaty z biznesem.

              No i dlatego daję szansę również takim ja ty. Nie zawsze
              dobrze na tym wychodzę.

              > To, że jestem rdzennym Warszawiakiem (nie
              > Warszawianinem) nie znaczy, że nie będę jadł
              > jajek z Koziej Wólki.

              Mnie mało obchodzi kto jest skąd, bardziej interesuje
              mnie kim naprawdę jest. A o tym łatwo się przekonać po
              tekstach takich jak twoje, tego całego "pndzla" i reszty
              spółki.
              • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:30
                A teraz przeczytaj moją pierwszą wypowiedź.
                Mowa jest o nie kalaniu Warszawy jako miasta, czyli o nie mówieniu głupstw.
                O lojalności wobec miasta, które przygarnia wszystkich przybywajacych - Ciebie
                też Maestro.
                • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 130.94.107.* 16.09.03, 11:43

                  > A teraz przeczytaj moją pierwszą wypowiedź.
                  > Mowa jest o nie kalaniu Warszawy jako miasta, czyli o
                  > nie mówieniu głupstw.
                  > O lojalności wobec miasta, które przygarnia
                  > wszystkich przybywajacych - Ciebie też Maestro.

                  Sloggi, nie błaźnij się, "przygarnia wszystkich". Sam się
                  "przygarnąłem", a teraz "przygarniam" takich jak ty, bo
                  co byś począł, gdyby nie prosta fizyczna robota, którą
                  tacy jak ja oferują również miejscowym. Komu byś
                  sprzedawał w swoim sklepie czy straganie, komu byś
                  naprawiał samochód w swoim warsztacie, albo komu
                  dostarczał pizzę na telefon? Temu "vortexowi", co obok
                  wyskakuje z jakąś menelską pyskówką rodem z praskiej
                  mordowni? On to sobie wszystko sam ukradnie, tata go
                  nauczył, a tatę nauczył jego tata, itd.

                  Nie rób swoim ziomkom kreciej roboty, bo przez takich jak
                  ty zaczynam bez powodu krzywo patrzeć na Bogu ducha winną
                  młodzież, która przychodzi do mnie z laurką jakiejś "The
                  Warsaw School of Business". Sloggi, ty chyba chcesz na
                  starcie wyciąć konkurencję ;)

                  • Gość: habitus Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 11:55
                    Gość portalu: maestro napisał(a):


                    >
                    > Sloggi, nie błaźnij się, "przygarnia wszystkich". Sam się
                    > "przygarnąłem", a teraz "przygarniam" takich jak ty, bo
                    > co byś począł, gdyby nie prosta fizyczna robota, którą
                    > tacy jak ja oferują również miejscowym. Komu byś
                    > sprzedawał w swoim sklepie czy straganie, komu byś
                    > naprawiał samochód w swoim warsztacie, albo komu
                    > dostarczał pizzę na telefon? Temu "vortexowi", co obok
                    > wyskakuje z jakąś menelską pyskówką rodem z praskiej
                    > mordowni? On to sobie wszystko sam ukradnie, tata go
                    > nauczył, a tatę nauczył jego tata, itd.
                    >
                    > Nie rób swoim ziomkom kreciej roboty, bo przez takich jak
                    > ty zaczynam bez powodu krzywo patrzeć na Bogu ducha winną
                    > młodzież, która przychodzi do mnie z laurką jakiejś "The
                    > Warsaw School of Business". Sloggi, ty chyba chcesz na
                    > starcie wyciąć konkurencję ;)
                    >
                    Duma ze swoich osiągnięć (w końcu być pracodawcą w stolicy to nie byle co) jest
                    na miejscu. Ale pogarda dla mieszkańców tego miasta to już duży nietakt.
                    Naprawdę uważasz, że nie ma w Warszawie inżynierów, uczonych i przedsiębiorców
                    Z WARSZAWY? Naprawdę sądzisz, że tylko, pardon, element napływowy tworzy elity?
                    Z moich obserwacji wynika, że do Warszawy przyjeżdżają wszyscy, w tym również
                    osoby wykształcone, bo tutaj w porównaniu z resztą kraju łatwiej zrobić karierę
                    i zarobić. Gdzie jest tu miejsce na pogardę dla miejscowych? I w czym od
                    miejscowych przedsiębiorców i inżynierów jesteś lepszy? W jednym: zarabiasz
                    tutaj dużo, wydajesz u siebie - mniej. Cała różnica. Wiem ile kosztuje projekt
                    w Warszawie a ile "na prowincji" bez urazy. Różnica jest duża ale i koszty
                    utrzymania całkiem z innej półki. Nie dziwię się, że tu pracujesz. Wszyscy
                    chcą. Ale twoja pogarda jest oburzająca. Zasługujesz na epitet. Ale powstrzymam
                    się, byłoby to niegościnne.
                    • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:05
                      Niemożeby tłuk z naszego bajznesmena.
                      Tacy jak On budują nam nową Stolicę.
                  • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 12:08
                    chyba pora na koniec tej dyskusji - bo nie poprowadzi ona donikad. Maestro
                    dostaje u mnie nagrode Kapitału Intelektualnego Miasta Stołecznego Warszawy, za
                    szczególny wkład i rozwoj w dziedzinie zarządzania ww Kapitalem. Mysle ze forum
                    dyskusyjne jest naprawde jedynym miejscem w calutkim swiecie gdzie mozna sobie
                    wyrobic opinie o tym czy tamtym. Mysle tez ze tacy jak ja nie maja szans u
                    Maestra, ze szczegolnym uwzglednieniem powodow etnicznych i rasowych, nie
                    mowiac juz o jezykowych i genetycznych. Gratuluje jeszcze raz zdobycia nagrody
                    i dowidzenia sie z Panstwem. Juz tu nie wroce

                    ... ale po co?
                  • rafikxx Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 09:26
                    Panie. Jak Pan jesteś taki wykształcony, że dane jest Panu przeprowadzać
                    rekrutację do, jak sądze, jednego z największych koncernów, to może warto
                    byłoby przypomniec sobie, że formę grzecznościową "Ty" pisze się z wielkiej
                    litery, wyrażając tym samym szacunek do adresata, do którego pismo jest
                    skierowane.

                    Rafał
              • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 11:35
                I to jest wlasnie to o czym pisze sloggi, ja dobrze wiem a ty nie rozumiesz. Co
                tu duzo gadac jak nie ma o czym mowic. Wystarczy odrobina dobrego humoru.
                Kazden jeden Warszawiak z dziada pradziada ma cos takiego jak gadane, czego nie
                da sie powiedziec o grząsiach z miasta Garwolin i Pomiechówek. To widać od
                razu, macie to wypisane na czołach, swieci sie z daleka jak psu jajca na
                Wielkanoc. Bujaj sie frajerze na drzwiach, za wieczne ondulacje szarpany. Nie
                mieszaj się do naszych spraw o ile nie masz cos wartosciowego do dodania.
                Rozwijal kulture spolecznosci z ktorej pochodzisz, zadbaj o kontynuacje kultury
                regionu.

                ...ale po co?
                • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:41
                  Też żem się miał rozgorączkować, ale jak każden taki w te i nazad na piechtę
                  bez Poniatoszczaka ganiany na nerwach grałby mnie jak Czerniakowska Orkiestra w
                  będęn szarpana to przecież literalnie człek kopnąłby w kalendarzi koło Waldorfa
                  na Podwiązki zanieśliby go bez Karmelickie i Dziką.
                  W ząbek czesami, regularnie imenta mnie szarpią.
                  • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 130.94.106.* 16.09.03, 12:48

                    > Też żem się miał rozgorączkować, ale jak każden taki w
                    > te i nazad na piechtę
                    > bez Poniatoszczaka ganiany na nerwach grałby mnie jak
                    > Czerniakowska Orkiestra w
                    > będęn szarpana to przecież literalnie człek kopnąłby w
                    > kalendarzi koło Waldorfa
                    >
                    > na Podwiązki zanieśliby go bez Karmelickie i Dziką.
                    > W ząbek czesami, regularnie imenta mnie szarpią.

                    Sloggi, bój się Boga, do tego ten cwaniacki bełkocik
                    rodem z jakiejś pijackiej meliny na robociarskiej Woli.
                    Dobra, "przyjacielska" rada od starszego "kolegi": nie
                    afiszuj się z tym "folklorem". Dla normalnego czlowieka
                    to brzmi jak grypsowanie recydywy z Białołęki.
                    • Gość: habitus Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 13:05
                      To gwara warszawska. Taka sama dobra jak śląska, czy góralska. Daj sobie
                      spokój, źle zacząłeś to chociaż skończ z godnością.
                      • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 130.94.107.* 16.09.03, 13:11
                        Gość portalu: habitus napisał(a):

                        > To gwara warszawska. Taka sama dobra jak śląska,
                        > czy góralska.

                        Tylko dlaczego stereotyp gwary więziennej jest tak
                        podobny do gwary warszawskiej, a nie śląskiej albo
                        góralskiej?
                        • Gość: habitus Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 13:13
                          Proponuję porozmawiać z osadzonymi na Śląsku albo Podhalu :)))
                          Jak na pracodawcę strasznie schematycznie myślisz.
                  • rubeus gwara warszawska 16.09.03, 19:02
                    slogii, ty przypadkiem nie z czerniakowa sie wywodzisz ?
              • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:42
                ups! już kogoś poniosło. Jak zwykle..
          • Gość: zenon Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 23:26
            oho,odezwal sie mlodszy specjalista od pierdzidupska w jakiejs firemce. komu ty
            matple dajesz prace ? masz dostep do cv? to nie oznacza ze masz prawo zabierac
            tu glos. wszystko to co z siebie wydaliles zakompleksiony prowincjuszu
            nadrabiajacy anomimowo na forum mozna przepisac w stosunku do przyjezdnych -
            kiepskie wyksztalcenie, marne cv, prywatne szkoly marnej jakosci. wypraszam
            sobie by jakis buc niskiego szczebla obszczekiwal caly moj rocznik - warszawski
            rocznik - nie napisze z litosci kto i gdzie dzis robi interesy - zemdlalbys z
            zazdrosci i wrazenia. zawsze szczytem obciachu byly mokasynki, zel i garniturki
            z geanta. widze, ze dla ciebie to niedoscigniony wzor. mnie robote daja
            warszawiacy. ci z walizki sa kierowcami, mlodszymi costam. kadra managerska
            jest prawie w calosci po sgh, uw , pw + stypendia w cywilizowanych krajach.
            wara wiec "pracodawco" z tego forum. do domu, kozy pasc lub grzyby zbierac.
      • jean-baptiste Przecież to nie z ich pieniędzy te cegły robione.. 16.09.03, 11:00
        Więc szkoda gadać.
      • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.gen.twtelecom.net 16.09.03, 11:03
        Gość portalu: vortex napisał(a):

        > Mam juz dosc tego gadania o ceglach z Ziem Odzyskanych.
        > Jezeli Wam tak na nich
        > zalezy to wezcie je sobie na weekend do domu - w
        > walizkach.
        >
        > ...ale po co?

        Nie bądź taki cwany, po co nam cegły? Oddaj kamienice,
        zabytkowe domy, kościoły, to wszystko, co twoj tatko albo
        dziadzio "zdemontował" po wojnie.
        • habitus Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:04
          Nam, to znaczy komu?
          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:05
            Mamy te cegły wysłać do RFN-u?
        • santakasia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 17:49
          może byś powiedział jaką to znakomitą firmą dowodzisz, to na pewno my będziemy
          jej unikać szukając pracy. ale mam też inną prośbę: nie ściągaj do siebie
          swoich ziomków. jeżeli taki z ciebie wykształcony człowiek sukcesu to możebyś
          przeniósł swój biznas do siebie na wieś i nie męczył się w Warszawie!!!
    • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:06
      He he - kilka tygodni temu w jakimś wątku też napisałam coś podobnego tylko pod
      innym pseudo. Wiesz że sypnęły się listy z podziękowaniami!! :)). Ponoć
      niektórym to nawet łzy się pojawiły w oczach... A chodziło generalnie o tym jak
      Wa-wa wygląda, jak tu paskudnie, no i starym zwyczajem temat zszedł na to kto
      tu urodzony a kto przyjezdny, itd itp.
    • nauma Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:41
      Powiem tylko tyle: jak ktoś nie jest Warszawiakiem, a jedynie przyjeżdża tu
      pracować albo (co niestety jest bardzo częste) nasyfić lub na gościnne
      kieszonkowe występy, a zarazem pluje na Warszawę, to niech robi stąd wypad. Nie
      rozumiem: jeżeli tylu ludzi psioczy na Warszawę, ale zdecydowało się na życie w
      tym mieście, to chyba takie rozdwojenie postaw jest chorobą. Schizofrenia, nie?
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:42
        To nie Warszawiaki, to takie likatory co z tłumonikem i oleodrukiem pod pachą
        jadą dyrektorskie kariere w naszem stołecznem mieście uskuteczniać.
        • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:53
          Ojojoj!!
          Waść dzisiaj nie w humorze?? Jedziesz po wszystkim. Ale tu - w słusznej
          sprawie:)
          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:54
            Fermenty, Droga Pani, fermenty.
            • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 11:59
              A u mnie Globus, jaśnie Panie.
              • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:07
                Może sobie pani Famousowa zbyt ciasne czapkie na głowę wciskłaś i teraz na
                globus lub inne chorobe cierpisz. Tylko to migrena, bo migrene w jasne choliere
                to ma angielska choroba a nie fest kobita z nad Wisły.
                • nauma Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:08
                  Facecje, facecje...
                • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:12
                  Moja ciotka zawsze powtarza że migrenę to może mieć królowa, resztę po prostu
                  łeb nap*****la :))
                  • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 12:16
                    to tak jak z tą krolowa co to szmate bez dwa palce, a ch.ja całą reką
                    • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:18
                      Panu już dziękujemy za udział w dyskusji.
                    • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:19
                      Gość portalu: vortex napisał(a):

                      > to tak jak z tą krolowa co to szmate bez dwa palce, a ch.ja całą reką

                      A bułkie bez bibułkie.
                      • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:25
                        Dlatego ona ma migrene, a reszta - nie
                        • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 12:38
                          no to ja juz wiem dlaczego mnie tylko j.bie w łebie.
                          Uznalem te dyskusje za inszą historie, dlatego też za przeproszeniem wezne w
                          niej swoj skromny udział

                          ...ale po co?
                          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:39
                            Najsampierw trza drzwi domknąć, bo się bajznesmenty cisną jak gesi na
                            Czerniakowie.
    • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:30
      Po bardzo wnikliwym przyjrzeniu się sytuacji na dzisiejszym Forum stwierdzam że
      nieśmiało próbują się przebić na tzw. górę inne wątki (mundurki, testy
      rzepakowe, aborcję i górnicy) ale nie dajemy im szansy. WebWWeb idzie tylko
      wątek o sikających kierowcach, na którym zresztą ja buszuję:)
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:32
        Leguralny wyścig, tylko patrzeć jak wjedziem w zakręt śmierci w Wilanowskiej
        Alei.
        • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:33
          Ano! To dopiero będzie widok!!!
          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:37
            Po prawo Opatrznościowa świątynia ma wybudowaną zostać - projektant jakiś
            nietutejszy, żeby święte rzecz w zagonach po cebuli umieszczać.
            • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:41
              Co tam świątynia - u mnie legendarny bazarek na Wolumenie - mekkę sprzedawców
              kartofli i sob/ndz giełdę rzeczy kradzionych - chcą zamienić na blokowisko!!!
              To jest świętokradztwo!!!
            • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 12:41
              zaczem oni jom wybudujom to mnie kaktus na pierwszej krzyżowej wyrośnie, a
              metrem zajedziem do Powsina jak po asfaldzie. Nie masz u nasz przodowników
              pracy jak przed wojną Panie.
              • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:47
                Przed wielką i światową to się na Powsin człowiek kolejką grójecką na ksiuty
                wybierał z Mokotowskiego Ronda.
                • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 13:01
                  a dyzurny maszynowy przed górką wyganiał wszystkich pasażerów i
                  krzyczał "cafniem troszkie!", bo maszynka ciut starzyzną zajeżdzała.
              • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:50
                Eee nie wiem czy się nie pokłujesz dotkliwie tym kaktusem - zanim się
                zorientowałam to spółdzielnia na fajnym wielkim placu z zielenią postawiła dwa
                ogrodzone osiedla a i na parkingu ogrodzono ostatnią możliwą część - to czwarty
                strzeżony parking. Tempo na Bielanach wzrosło wprost proporcjonalnie do
                wysokości "darowanych" łapówek
              • Gość: Hmmmm Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 16.09.03, 12:51
                Może teraz główni bihaterowie opiszą swoje osiągnięcia?To może być pouczające
                dla miejscowych i przyjezdnych.WYSTARCZY ODWAGI PANOWIE I PANIE?
                • Gość: vortex Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 12:58
                  ale o co chodzi?

                  ...ale po co?
                  • Gość: Hmmmmmmm Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 16.09.03, 13:01
                    Trudno ocenić kto jest kim,chętnie dowiedziałabym się jaki to znaczący wkład
                    w "rozwój i życie miasta"ma założyciel tego wątku i dyskutujący w tymże.
                    • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 13:07
                      Po co? Ciekawość pierwszym stopniem... Poza tym przeczytaj dokładnie wszystkie
                      posty to, o ile masz wbudowaną funkcję zwaną poczuciem humoru - zauważysz o co
                      chodzi. Albo i nie. Wtedy radzę zmienić wątek na inny. Buziaczki i przyjemnej,
                      wnikliwej lektury.
                      • Gość: Hmmmmm Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 16.09.03, 13:10
                        Jeżeli to poczucie humoru to należy współczuć takowego,napisz co Cię tak
                        rozśmieszyło?Chyba nie ta pseudo gwara,której do prawdziwej bardzo daleko.
                        • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 13:14
                          Nie, nie to. Zmień wątek, idź na obiad, idź na spacer, cokolwiek - ale nie
                          narzekaj. Malkontenci mają dużo swoich wątków.
                          Pa pa
              • pacio Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 13:20
                Gość portalu: vortex napisał(a):

                > zaczem oni jom wybudujom to mnie kaktus na pierwszej krzyżowej wyrośnie, a
                > metrem zajedziem do Powsina jak po asfaldzie. Nie masz u nasz przodowników
                > pracy jak przed wojną Panie.

                Metrem do Powsina z kaktusem w tenderze ?
                Ho ho będzie się działo

                Pozdrowy z Powsina
    • Gość: notme Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 12:47
      Ten tekst jakiś taki buraczany. Ty też chyba jesteś jakiś inny etnicznie
      Warszawiak. Albo "z pod" co się przeflancował.
      • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 12:51
        Nie zauważyłeś/łaś lekkiego dryfu na tym wątku?
        • Gość: notme Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 13:29
          nie
          • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 13:36
            Na brak spostrzegawczości niestety nic Ci nie poradzę.
            • Gość: notme Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 13:38
              tak.
              • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 13:39
                Już lepiej. I co?
                • Gość: hak Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 194.9.223.* 16.09.03, 13:49
                  ciekawie się zaczeło i chciałem się przyłączyć ale jak widac już nie ma po co,
                  a szkoda.
                  • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 13:52
                    Wszyscy na obiad pognali
                    • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 130.94.107.* 16.09.03, 14:01
                      very_famous napisała:

                      > Wszyscy na obiad pognali

                      Zgadza się, pora obiadowa. Z tym, że niektórzy jedli, a
                      niektórzy podawali do stołu, a za chwilę będą zmywać gary :)
                      • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 16.09.03, 14:09
                        Tak czy inaczej - obiad.
    • Gość: Mar [...] IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 14:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sloggi [...] 16.09.03, 15:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Mar [...] IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 16:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sloggi [...] 16.09.03, 16:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Mar [...] IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 16:28
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • sloggi Re: no tak, jeśli tobie nawet praca kojarzy się z 16.09.03, 16:38
                To jest kobieta.
                Wulgaryzm, który podałeś określa inną czynność niż "wyrzucić".
                • Gość: Mar [...] IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 16:42
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • sloggi [...] 16.09.03, 16:46
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: TKW Re: no tak, jeśli tobie nawet praca kojarzy się z IP: *.acn.waw.pl 16.09.03, 18:22
                      O co wam chodzi? "Z walizki" jest 90% mieszkańców Warszawy! Przybywali tu
                      od "wyzwolenia" w 1945 r. i tak jest po dzień dzisiejszy. Nawet prezenterki
                      Telewizyjnego Kurwiera Warszawskiego mają Grójec lub Garwolin wypisany a twarzy.
                      • Gość: jancio Re: no tak, jeśli tobie nawet praca kojarzy się z IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 16.09.03, 19:10
                        czy jesli moi rodzice przyjechali z Trojmiasta i Plocka, a ja urodzilem sie i
                        mieszkam w Warszawie, kocham to miasto - to czy jestem "z walizki" ?? :)
                    • Gość: Mar facet na poziomie nie musi IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 20:08
                      zachowywać się jak facet na poziomie - on po prostu jest na poziomie... mimo że
                      czasem klnie jak szewc, dłubie w nosie, żre jak świnia, pierdoli się
                      nikoniecznie znając nawet imię osoby pod/nad sobą... Wystarczy, że facetna
                      pozimie WIE jak sie zacować na poziomie - nie musi tego robić zawsze i na siłę.
                      • Gość: habitus Re: facet na poziomie nie musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:17
                        Gość portalu: Mar napisał(a):

                        > zachowywać się jak facet na poziomie - on po prostu jest na poziomie... mimo
                        że
                        >
                        > czasem klnie jak szewc, dłubie w nosie, żre jak świnia, pierdoli się
                        > nikoniecznie znając nawet imię osoby pod/nad sobą... Wystarczy, że facetna
                        > pozimie WIE jak sie zacować na poziomie - nie musi tego robić zawsze i na
                        siłę.
                        >
                        Twój wywód prowadzi do tego, że poziomu po prostu nie ma. Facet mówi, że jest
                        na poziomie, a to oznacza że jest... Pyszne, co za głupek! :))))
                        • Gość: Mar Re: facet na poziomie nie musi IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 20:29
                          Twój wywód prowadzi do tego, że poziomu po prostu nie ma. Facet mówi, że jest
                          na poziomie, a to oznacza że jest... Pyszne, co za głupek! :))))


                          Przeczytaj to co napisałeś, potem przeczytaj to co ja napisałem, potem
                          przeczytaj jeszcze raz to co ty napisałeś, zastanów się dobrze, zrozum, a potem
                          PRZEROŚ!
                          • Gość: habitus Re: facet na poziomie nie musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:44
                            Gość portalu: Mar napisał(a):

                            > Przeczytaj to co napisałeś, potem przeczytaj to co ja napisałem, potem
                            > przeczytaj jeszcze raz to co ty napisałeś, zastanów się dobrze, zrozum, a
                            potem
                            >
                            > PRZEROŚ!

                            Sam sobie PRZEROŚ :)))
                            Przeczytanie twoich postów RAZ, to o raz za dużo. Nie są objawieniem, tylko
                            bełkotem młodego (mam nadzieję) i głupiego (to pewne) bufona. Poproś swojego
                            chomika, żeby ci wyłączył komputer. Już wystarczy na dzisiaj, jutro też jest
                            dzień, będziesz mógł sobie podłubać w nosie, leżeć lub siedzieć na byle kim a
                            nawet zrobić kupkę na dywan! Najważniejsze, że będziesz NA POZIOMIE (umysłowym
                            rozwielitki). Buahahahaha
                            • Gość: Mar poziom Dulskiej IP: *.skorosze.2a.pl 16.09.03, 20:58
                              własnie o takim pozimie mówisz ty... dla mnie wyznacznkiem poziomu nie jest
                              (nad)używanie "ą" i "ę" i innych rozmaitych "ochów" i "achów".
                              • Gość: habitus Re: poziom Dulskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 21:38
                                A co? :)
    • Gość: rew Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.crowley.pl 17.09.03, 00:51
      Jednym slowem rozczarowales mnie.
      Do salonow bardzo ci daleko.
    • Gość: el matador Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl 17.09.03, 03:25
      sloggi napisał:

      > Jeśli przyjechałeś tu napchać portfel i utuczyć kuper, śpisz tu od
      > poniedziałku do piątku, to jeden z drugim - nie pluj na to miasto, które
      > zapewnia Ci pełną michę i świeży, odświętny dres w rodzimym Parzęczewie.
      Masz Sloggi rację czy przyjezdni to najwieksza hołota i tragedia dla
      ineligenckiego miasta,a ci co pozakładali tutaj firmy nic nie mówią ,że
      założyli je z przekrętów swoich lub swoich ubeckich lub sb-eckich tatusiów
      pracujących w tzw."terenie"(różnego typu baronowie SB,PZPR i SLD lub
      pretorianie robola z Gdańska-Wałęsy,UW,POi UD i skrzyżowanych z nimi służb SB
      i WSI),Pracowałem z takimi ,patrząc na ich zachowanie rzygac się chce,chamstwo
      mają niejako zakodowane w swoich prowincjonalnych,chytrych genach,oni te swoje
      upiorne męskie chamstwo wypili z mlekiem ich pobobnej do chytrej i czwanej
      oraz kutej na cztery nogi baby-jagi-poczwary czyli matki,ojcem ich był
      najpewniej prosty cham lub kryptokryminalista robiacy drobne lub większe
      przekręty gospodarcze by syneczka utrzymać.....
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 17.09.03, 08:26
        Ja pisałem o szacunku do miasta, a nie o poziomie przyjezdnych.
        • Gość: jańcio Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.waw.pl 17.09.03, 08:28
          jak można miec szacunek do miasta,skoro mieszkają w nim tacy jak
          ty,zakładający takie wątki?
          • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 17.09.03, 10:56
            Szacunek można mieć zawsze. Trzeba tylko chcieć.
            • Gość: maestro Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 209.234.157.* 17.09.03, 15:29
              very_famous napisała:

              > Szacunek można mieć zawsze. Trzeba tylko chcieć.

              Na szacunek to trzeba sobie zasłużyć. Warszawiacy,
              reprezentowani tutaj przez Sloggiego, pndzla i paru
              innych osobników tego pokroju, nie zasługują na szacunek.
              Chociaż skądinąd wiem, że jest wielu warszawiaków, którzy
              na szacunek zasługują, ale tacy rzadko pojawiają się na
              tym forum. Może dlatego, że wstyd im za tę "reprezentację".
        • santakasia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 17.09.03, 11:00
          myśle, że tym stwierdzeniem warto zakończyć tę burzliwą "dyskusję".
        • santakasia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 17.09.03, 11:02
          tym stwierdzeniem warto zakończyć tę nieco burzliwą "dyskusję".
        • Gość: effka454 Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.eltur.com.pl 17.09.03, 15:16
          sloggi napisał:

          > Ja pisałem o szacunku do miasta, a nie o poziomie przyjezdnych.

          Czytam i czytam, i tak się zastanawiam, jak trudno ludziom zrozumieć to proste
          przesłanie: nie chodzi o to, że w ogóle tu przyjeżdżaci, nie chodzi o to, że
          tu pracujecie, mieszkacie, bawicie sie - tylko o to, że jeżeli już to nie
          plujcie na miejsce, w którym jesteście...
          • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 17.09.03, 15:18
            Dokładnie o to i o nic więcej.
      • pan_pndzelek Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 18.09.03, 11:26
        Gość portalu: el matador napisał(a):
        > ojcem ich był
        > najpewniej prosty cham lub kryptokryminalista robiacy drobne lub większe
        > przekręty gospodarcze by syneczka utrzymać.....

        I tak chwała Bogu, że nie górnik...
        • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 18.09.03, 11:30
          Choć wielu warszawskich kierowców stojąc na czerwonym świetle fedruje - ale w
          nosie.
    • Gość: cromcruack bravo dla odwaznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.03, 10:26
      turysci to tylko turysci
      • very_famous Re: bravo dla odwaznych 17.09.03, 11:13
        No nie do końca. Bo turyści na ogół zostawiają kasę w mieście, które zwiedzają,
        a w tym przypadku - jest odwrotnie.
        • Gość: maestro Re: bravo dla odwaznych ("brawo" - po polsku) IP: 168.143.113.* 17.09.03, 15:39
          very_famous napisała:

          > No nie do końca. Bo turyści na ogół zostawiają kasę w
          mieście, które zwiedzają,
          >
          > a w tym przypadku - jest odwrotnie.

          A kto tobie płaci za tę kawalerkę po babci, którą
          wynajmujesz przyjezdnym (zgłosiłaś już do urzędu
          skarbowego?) Kto kupuje w twoim sklepie? Co to znaczy
          "jest odwrotnie", twoje pieniądze ktoś wywozi? Czy to
          znaczy, że coś ci ukradł? Bo jak "wywozi" zarobione, to
          swoje, a nie twoje. Ja zostawiam tutaj dużo "kasy"
          ("kasa" to termin z kryminalnego półświatka, po polsku
          mówi się "pieniądze"), a na dodatek miejscowi kilka razy
          pobrali ode mnie dodatkowe "opłaty", w postaci
          obrabowanego mieszkania i ukradzionego samochodu.
          • habitus Re: bravo dla odwaznych ('brawo' - po polsku) 17.09.03, 17:55
            A skąd wiesz, że miejscowi? Złapali ich?
          • very_famous maestro - takie przez małe 'm' 17.09.03, 20:40
            No, no widzę że niejaki "maestro" wyżywa się na mnie.

            A pan to oczywiście przejazdem w Warszawie? Bo według tego co piszesz to
            Prawdziwy Warszawiak Zasługujący Na Szacunek nie pojawia się na tym Forum.
            Wnioskuję wobec tego, że nie jesteś z Wa-wy - bo za często bywasz na forum.
            Czyży kompleksy? Musisz się wyżyć na tubylcach?
            Proponuje zakupienie misia na którym możesz trenować boks.

            Absolutnie każdy zasługuje na szacunek, a ty żygasz na tych, którzy się
            przyznają do tego, że urodzili się w stolicy, tu mieszkają. Dlaczego ktoś
            urodzony i wykształcony w Poznaniu, Toruniu , Tadeuszowie mogą być z tego
            dumni, i nikt ich nie zbeszta????

            A poniżej znajdziesz odpowiedzi na inne dręczące Ciebie pytania:
            > A kto tobie płaci za tę kawalerkę po babci, którą wynajmujesz przyjezdnym
            (zgłosiłaś już do urzędu skarbowego?)
            Nikomu nie wynajmuje lokalu bo nie mam mieszkania po babci, dziadku itd,
            odpowiedź na pytanie w nawiasie jest zbędna.

            Kto kupuje w twoim sklepie?
            Nie mam też sklepu.

            Co to znaczy "jest odwrotnie", twoje pieniądze ktoś wywozi?

            Sorry - ale jeśli nie rozumiesz bardzo prostego tekstu, to być może padłeś
            ofiarą wtórnego analfabetyzmu. Co to jest nie pytaj - sprawdź w słowniku. Albo
            lepiej zapytaj kogoś - być może nie rozumiesz tego co czytasz... To także
            typowa polska przypadłość.

            >Czy to znaczy, że coś ci ukradł? Bo jak "wywozi" zarobione, to swoje, a nie
            twoje.

            Wywozi zarobione w moim mieście, gdzie także jest bezrobocie a pracodawcy
            preferują przyjezdnych, którzy zgadzają się pracować za tak liche pieniądze, że
            w Warszawie nie starczą nawet na opłaty. Niestety - takie są realia.

            >Ja zostawiam tutaj dużo "kasy" ("kasa" to termin z kryminalnego półświatka, po
            polsku mówi się "pieniądze"))

            Dziękuję za informacje - kolegom z kryminalnego półświatka dam Twoje namiary.

            >a na dodatek miejscowi kilka razy pobrali ode mnie dodatkowe "opłaty", w
            postaci obrabowanego mieszkania i ukradzionego samochodu.

            Zwykłe myto. Fajnie się chłopaki spisali!!!
            Z czegoś żyć muszą jak zarabiasz na posiadzie pieniądze, które oni by mogli
            zarobić - gdyby nie TY.

            • Gość: maestro Re: not so very famous IP: 130.94.106.* 18.09.03, 10:50
              very_famous napisała:

              > Wywozi zarobione w moim mieście, gdzie także jest
              bezrobocie a pracodawcy
              > preferują przyjezdnych, którzy zgadzają się pracować za
              tak liche pieniądze, że
              > w Warszawie nie starczą nawet na opłaty. Niestety -
              takie są realia.

              A, tu cię boli. Skończyły się czasy, gdy za samo
              stołeczne urodzenie należała się flaszeczka, kiełbacha,
              mieszkanie w bloku za Żelazną Bramą i ciepła posadka w
              jakimś państwowym urzędzie. Teraz pracę dostaje lepszy.
              Teoretycznie, bo wiadomo, że miejscowi zawsze mają jakieś
              rodzinne koligacje i łatwiej im się wszędzie wkręcić.

              Jak to jest, że przyjezdnym wystarcza na życie, wynajęcie
              od tubylca drogiego mieszkania, częste wyjazdy do domu, a
              po jakimś czasie zwykle na zakup własnego mieszkania, a
              tubylec twierdzi, że to "liche" pieniądze, za które jemu
              nie opłaca się wstać z wyra? Proste, bo jest tak, że
              tybylec chciałby zarabiać dużo forsy, wykonując pracę
              adekwatną do swoich możliwości, czyli niezbyt intensywne
              machanie łopatą, podawanie hamburgerów w macdonaldsie,
              zamiatanie biura. A przyjezdny zwykle jest lepiej
              wykształcony, bardziej zaradny, obyty, domyty, znajduje
              sobie dobrze płatną pracę (pomimo braku rodzinnych
              koligacji), i to właśnie ciebie dręczy. To jest zwykła,
              podła zawiść.

              > Dziękuję za informacje - kolegom z kryminalnego
              półświatka dam Twoje namiary.
              >
              > >a na dodatek miejscowi kilka razy pobrali ode mnie
              dodatkowe "opłaty", w
              > postaci obrabowanego mieszkania i ukradzionego samochodu.
              >
              > Zwykłe myto. Fajnie się chłopaki spisali!!!
              > Z czegoś żyć muszą jak zarabiasz na posiadzie
              pieniądze, które oni by mogli
              > zarobić - gdyby nie TY.

              Nie sądzę, żeby twoi koledzy mogli mnie zastąpić, nie
              pracuję łomem i wytrychami.
              • Gość: jim Re: not so very famous IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 18.09.03, 11:39
                Maestro, a gdzie ci przyjezdni tak dobrze się wykształcili? Jest coś lepszego
                od UW? Wyjaśnij to, bo może muszę zmienić uczelnię? Pułtusk, Ostrołęka, czy
                Łomża?
                • Gość: hehehe Re: not so very famous IP: 213.195.173.* 18.09.03, 12:24
                  Jedż do Białej Podlaski tam Uniwersytet powstał albo inna Szkoła Wszystkiego i
                  Niczego.
                  • Gość: z bialej p Re: not so very famous IP: *.citicorp.com 19.09.03, 16:58
                    Tak sobie czytam ten "rewelacyjny" watek i generalnie swietnie sie bawie.
                    Na wstepie zaznacze ze jestem tzw. ... z walizki,
                    Jednakze znam Warszawiakow, ktorzy "pluja" na "swoje" miasto i znam rowniez
                    Przyjezdnych, ktorzy je "gloryfikuja".
                    Rozumiem i szanuje patriotyzm Warszawiakow, aczkolwiek zdecydowanie uwazam za
                    brak kultury, wrecz chamstwo, traktowanie wszystkich przyjezdnych jako "gorszy
                    gatunek" - ze strony Warszawiakow, oraz to samo ze strony Przyjezdnych.
                    Wszyscy godnie prezentuja manie wielkosci:
                    Warszawaicy:
                    - jacy to jestesmy za...ebisci kolesie bo jestesmy ze Stolycy
                    Przyjezdni:
                    - jacy to jestesmy za...ebisci bo dorobilismy sie w Warszawie i pokazemy tym ze
                    stolycy (my tez jestesmy ze stolycy, jakby nie bylo)

                    Przyjezdzaja tutaj ludzie rozni, ale blagam, jezeli chcecie sie obrazac, to nie
                    generalizujcie po grupach, tym bardziej, ze np. ja tak samo czuje sie
                    przyjezdny, jak i warszawiak (aczkolwiek nie rodowity).

                    Na koniec to, co sklonilo mnie do zabrania glosu w tej dyskusji, czyli prywatna
                    dygresja do - hehehe
                    W Bialej PodlasKIEJ faktycznie powstal
                    <cyt>
                    Uniwersytet powstał albo inna Szkoła Wszystkiego i Niczego.
                    </cyt>
                    ale niestety nie kazdy w moim rodzinnym miescie ma dostep do, badz co badz,
                    rewelacyjnych uczelni ze Stolicy.
                    Jezeli z jakiegos powodu starasz sie obrazic miasto, przez co ich mieszkancow
                    (patriotyzm regionalny ;) ), to najpierw dowiedz sie jak odmienic jego nazwe
                    (tu "do Bialej PodlsKIEJ") lub znajdz nazwe miasta, ktora takich problemow nie
                    stworzy.

                    Pozdr.
                • jawix End of Topic... 18.09.03, 12:25
                  Dajmy sobie spokój-sloggi ma racje piszac o braku szacunku dla Warszawy jako
                  miasta ze strony przyjezdnych "warszawiakow", ale musimy pamietac o tym ze
                  normalna rzecza jest to iz Stolica przygarnia naplywowych. Tak bylo, jest i
                  bedzie wszedzie, w kazdym kraju czy nam sie to podoba czy nie...Znam za to
                  wielu rdzennych warszawiakow ktorzy pluja na swoje miasto-a wlasnie to jest
                  najgorsze i uwlacza ich godnosci...Proponuje zebysmy po prostu przestali sie
                  przejmowac tym co mowia wiejskie buraki i wtorujacy im rdzenni mieszkancy
                  naszego miasta-wazne jest to ze istnieja jeszcze ludzie, ktorzy potrafia kochac
                  swoja Warszawe i darzyc ja szacukiem, na ktory z pewnoscia sobie
                  zasluzyla.Smute jest to ze teraz przebywajac na wakacjach w Krakowie, nie
                  spotkalem sie z takim traktowaniem swojego miasta przez krakusow...dlaczego MY
                  nie jestesmy w takiej liczbie za swoim miastem?Pozdrawiam!
                  • sloggi Re: End of Topic... 18.09.03, 14:05
                    Galicja zawsze trzymała się razem, oni się szanują.
                    • very_famous Sorry, but I'm very famous 18.09.03, 19:33

                      >Jak to jest, że przyjezdnym wystarcza na życie, wynajęcie
                      od tubylca drogiego mieszkania, częste wyjazdy do domu, a
                      po jakimś czasie zwykle na zakup własnego mieszkania,
                      ______________________________________________________
                      No właśnie, jak to możliwe??
                      Za 800 zł wynajmujesz mieszkanie na spółkę z kilkoma osobami przez 5 lat, kiedy
                      w tym mieście studiujesz na UW, PW, AWF itp - chyba ze wybrałeś jeszcze lepiej -
                      jedną z tych beznadzienych płatnych uczelni (Praska Szkoła Biznesu na przykład
                      he he), jesz makaron i ryż, normalnie odżywiasz się tylko w weekendy bo co
                      tydzień jeździsz przecież do domu i jeszcze grosiki ktore sie zaplączą w
                      marynarce odkładasz na własne mieszkanie. Jak to możliwe?

                      A koledzy mają lepsze sposoby na takich pewniaków jak Ty.
                      • sloggi Re: Sorry, but I'm very famous 19.09.03, 09:06
                        Patrzę w pracy co oni jedzą, słucham jak mieszkają - czyżbyśmy mieli wokołó
                        termitiery?
                        • Gość: ciekawski Re: Sorry, but I'm very famous IP: *.cdmpekao.com.pl 19.09.03, 09:37
                          sloggi napisał:

                          > Patrzę w pracy co oni jedzą, słucham jak mieszkają - czyżbyśmy mieli wokołó termitiery?

                          Co jedzą i jak mieszkają "oni"? Zaciekawił i zażenował
                          mnie ten dziwny wątek o zapędach rasistowskich.
                          • Gość: z walizki jezdem daliście piękny popis :)))) IP: 194.9.223.* 19.09.03, 11:00
                            Jestem zszokowany, nigdy nie przyszło by mo do głowy ,ze moge być tutaj
                            traktowany jako intruz . Nie bluzgam na to miasto , dużo mu zawdzięczam .
                            Dlaczego krakowianie kochają swoje miasto, bo jest piękne a warszawa niestety
                            nie aż tak. Ale trzeba mieć trochęrozumu w głowie by wiedzieć dlaczego tak się
                            stało, okupacja, powstania , bombardowania , przemarsze armi - co jedna to
                            lepsza . Ci którzy bluzgają poprostu nie pamiętają albo się nie douczyli na
                            swoich renowmowanych uczelniach, liceach . Znalzałem się tutaj po znajomości ,
                            warszawiak który pracował na moim miejscu 3500zeta zarabiał za 4 godzinny
                            dziennie i zrezygnował bo mu za mało było . Ja dostaję prawie o połowe mniej
                            niz on, pracuję po 8 godzin i jestem wdzięczny ,ze moge tu być. Do swojego
                            rodzinnego miasta zawsze mogę wrócić rozwozić pizzę. Warszawiak ma tutaj dom
                            (niejeden) rodzinę , przyjaciół . Ja tutaj nie mam nic, nie mam domowych
                            obiadków, niedzielnych obiadków u cioci , duzego grona znajomych i bliskich mi
                            miejsc. Co wam do tego , że wyjeżdzamy na weekend , że domowe żarcie
                            przywozimy - nie pomyslałeś ,ze moze czujemy się samotnie , obco , że jest nam
                            dużo ciezej niż wam okrzepłym z tym miatem. Nigdzie indziej nie spotkałem się z
                            tym że : idzie ktoś z naprzeciwka i nie odsunie się mimo że jest miejsce tylko
                            wali na czoło , szturnie itp. bo po co się odsunąć każdy równomiernie w tą
                            samą stronę żeby się kulturalnie wyminąć. Na małej uliczce jestem w połowie
                            pasów a baba za keirownicą gaz w podłoge i mi czubkach butów przejeżdza .
                            Wiedzcie jedno ,nie chcę być taki jak wy . Ale mieszkam tutaj i chcę dalej tu
                            mieszkać , mam tutaj namiastkę normalnego życia i perspektywy o które bardzo
                            ciężko w tym kraju . Mam szacunek do ludzi którzy zgineli w okolicach gdzie
                            mieszkam , gdzie ich setkami rozstrzeliwano min. część mojej rodziny i to dla
                            nich mam szacunek , dla tych warszawiaków którzy jeżdzili na największe zadupia
                            żeby się rozkoszowac naturą , któzy walczyli o niepodległosć, którzy potrafili
                            współrzyć z niemcami, rosjanami , żydami . A wy kim jesteście, gdzie nie
                            pojedziecie to wysiadacie z głośnogrająch blaszanych puszek i szemracie ale
                            zadupie , bo królewskiego nie ma w sklepie .... Pomyślcie nad tym jak inni was
                            widzą , tak samo Legia płacze , że nikt ich nie lubi i wszyscy grają przeciw
                            nim - tego tez już nie pamiętacie , pomyślcie jak was widzą i jacy jestescie a
                            nie bluzgajcie na innych.
                            • very_famous Kochana Warszawa 19.09.03, 12:32

                              > Jestem zszokowany, nigdy nie przyszło by mo do głowy ,ze moge być tutaj
                              > traktowany jako intruz .

                              Sorry za porównanie ale szczury w zbyt małej klatce w końcu się zagryzają
                              (udowodnione naukowo). Wa-wa też ma swoją pojemność fizyczną i ekonomiczną.

                              >Nie bluzgam na to miasto , dużo mu zawdzięczam .

                              To dobrze, że nie bluzgasz. Bo widzisz generalnie chodzi o to, że osoby, które
                              przyjeżdżają - zaciskają zęby, pracuja - (poniekąd Ty też skoro piszesz o
                              samotności i tym że jest Ci ciężko) ale tzw. suchej nitki nie zostawiają na Wa-
                              wie.

                              > Dlaczego krakowianie kochają swoje miasto, bo jest piękne a warszawa niestety
                              > nie aż tak.
                              No właśnie - dlaczego? Kochają za piękno? A może to tylko uogólnienie? Skąd
                              wiesz że warszawiacy nie kochają Warszawy? Może dlatego właśnie tak się
                              pieklimy na forum bo każdy widzi co się dzieje z tym miastem? Kiedyś jeden mój
                              kolega (z Wa-wy) powiedział innemu koledze (nie z Wa-wy) - że Warszawa
                              wyciągnęła z niego to co w nim najgorsze... I to była niestety prawda:( coś w
                              tym jest..

                              > Ale trzeba mieć trochęrozumu w głowie by wiedzieć dlaczego tak się
                              > stało, okupacja, powstania , bombardowania , przemarsze armi - co jedna to
                              > lepsza . Ci którzy bluzgają poprostu nie pamiętają albo się nie douczyli na
                              > swoich renowmowanych uczelniach, liceach .

                              Sądzisz że dziadkowie w genach nam coś podejrzanego przekazali???
                              Ci co bluzgają i nie pamiętają wojny mają po 70-80 lat. Są starzy i
                              schorowani. Ja się historii "douczyłam" na swojej renomowanej uczelni, ale
                              większą wartość mają dla mnie relacje od nieżyjących dziadków, którzy brali
                              udział w wojnie, walczyli pod Berlinem, ginęli na ulicach Warszawy albo już po
                              wojnie miewali "wypadki" (AK).

                              > Znalzałem się tutaj po znajomości , warszawiak który pracował na moim miejscu
                              3500zeta zarabiał za 4 godzinny dziennie i zrezygnował bo mu za mało było . Ja
                              dostaję prawie o połowe mniej niz on, pracuję po 8 godzin i jestem
                              wdzięczny ,ze moge tu być. Do swojego rodzinnego miasta zawsze mogę wrócić
                              rozwozić pizzę.

                              Tego nie komentuję, bo kwestia kto ile bierze i dlaczego była poruszana miliard
                              razy.

                              >Warszawiak ma tutaj dom (niejeden) rodzinę , przyjaciół .

                              Trudno aby rodząc się w tym mieście nie mieć domu, mieszkania. DCentralny nie
                              pomieści wszystkich.

                              >Ja tutaj nie mam nic, nie mam domowych obiadków, niedzielnych obiadków u
                              cioci , duzego grona znajomych i bliskich mi miejsc. Co wam do tego , że
                              wyjeżdzamy na weekend , że domowe żarcie przywozimy - nie pomyslałeś ,ze moze
                              czujemy się samotnie , obco , że jest nam dużo ciezej niż wam okrzepłym z tym
                              miatem.

                              Jeśli ktoś się tu urodził to dlaczego sądzisz że zna pół miasta i w niedziele
                              biega na obiadki? Pamiętaj o tym ,ze o samotność zawsze najłatwiej jest w
                              wielkim mieście.

                              >Nigdzie indziej nie spotkałem się z tym że : idzie ktoś z naprzeciwka i nie
                              >odsunie się mimo że jest miejsce tylko wali na czoło , szturnie itp. bo po co?
                              >się odsunąć każdy równomiernie w tą samą stronę żeby się kulturalnie
                              >wyminąć. Na małej uliczce jestem w połowie pasów a baba za keirownicą gaz w ?
                              >podłoge i mi czubkach butów przejeżdza .

                              Skąd wiesz, że TO właśnie nie są przyjezdni? Zapewniam Cię że wśród znajomych
                              mi osób(np. sąsiedzi itd) najgorzej zachowują się niestety ci co niedawno
                              przyjechali. Poza tym pamiętaj o tym eksperymencie ze szczurkami...

                              > Wiedzcie jedno ,nie chcę być taki jak wy . A wy kim jesteście, gdzie nie
                              > pojedziecie to wysiadacie z głośnogrająch blaszanych puszek i szemracie ale
                              > zadupie , bo królewskiego nie ma w sklepie ....

                              A tu dochodzimy do meritum sprawy!!!
                              Generalnie tak się zachowują rozbestwieni gówniarze wychowani bezstresowo (a i
                              owszem z Warszawy) - najgorsza tzw. młodzież pod słońcem; przyszwani
                              warszawiacy, którzy mieszkają tu trochę, czegoś się dorobili i szpanują.Trzecią
                              kategorią są kretyni, których wszędzie pełno. Co wcale nie oznacza że
                              absolutnie każdy warszawiak TAK się zachowuje. Ale to już inna historia...
                              • Gość: na walizkach Re: Kochana Warszawa IP: 194.9.223.* 19.09.03, 13:37
                                >
                                > > Jestem zszokowany, nigdy nie przyszło by mo do głowy ,ze moge być tutaj
                                > > traktowany jako intruz .
                                >
                                > Sorry za porównanie ale szczury w zbyt małej klatce w końcu się zagryzają
                                > (udowodnione naukowo). Wa-wa też ma swoją pojemność fizyczną i ekonomiczną.

                                naukowo udowodniono że kot z latarką spada z 10 piętra z prędkością światła, a
                                skoro autorzy wątka i jego uzurpatorzy czerpiąliczne przykłady z większych
                                metropoli. Np. Kinszasa ,na slamsy zawsze znjadzie się miejsce. A Ty odmawiasz
                                przyjazdu tutaj, istniej coś takiego jak rozwój miast czy uważasz ,ze miasta
                                już się rozwinęły i teraz nastepuje ich rozkład ? A 40 milionowy kraj z dwu
                                milionową ludnoscią w stolicy , co masz do tego milonową łódz, 600 tys. Kraków,
                                Wrocław , Trójmiasto i 2 milonowy zapyziały śląsk . I teraz Chcesz wypędzić nas
                                spowrotem na wieś , nie wiem gdzie studiowałaś i gdzie Cię takiej geografii i
                                ekonomii uczyli. Trudno dojśc będzie do porozumienia skoro raz się sięga po
                                argumenty mikro raz makro .
                                Z tego co Ty twierdzisz , wszystko należy się warszawiakom . Ok , przeniesiemy
                                stolicę, urzedy , 15 lat temu i powiedz mi jaki zagraniczny kapitalista
                                chciałby mieć tutaj swoje przedstawicielstwo ? i cobyście wtedy w warszawce
                                robili - jezdzili do łodzi pracować ? Punkt widzenia zależy od punktu
                                siedzenia - nie zapominaj o tym.

                                >
                                > > Ale trzeba mieć trochęrozumu w głowie by wiedzieć dlaczego tak się
                                > > stało, okupacja, powstania , bombardowania , przemarsze armi - co jedna to
                                > > lepsza .
                                Już dawno uduczyłem się bluzgać na polskie miasta jezdząc po europie , oni
                                oddawali miasta a nasi je bronili . Można powiedzieć po co , trzeba było cicho
                                siedzieć , to by nie zrównali miasta z ziemią . Ale francuz się nie bał , Paryż
                                nie był setki lat pod okupacją .

                                > >Warszawiak ma tutaj dom (niejeden) rodzinę , przyjaciół .
                                > Trudno aby rodząc się w tym mieście nie mieć domu, mieszkania. DCentralny nie
                                > pomieści wszystkich.

                                Ale spadkowiczów tez nie brakuje , ten miał działke , ten kawałek kamienicy a
                                trzeci garaz z kanałem a dziś tam stoi hipermarket. A kto sprzedaje lub
                                wynajmuje te stare, zapyziałe mieszkania po babciach wartych po 150 tys. ?
                                Uogólnienia są bolesne , tylko dlaczego Ty i tobie podobni uogólniać mogą
                                często nie przebierając w słowach . Wiesz czego wam brakuje , czarnuchów. Łatwo
                                rzuca się w oczy i łatwiej odrzucić swoje niepowodzenia na niego , to przez
                                niego nie mam pracy , przez niego nie mam zasiłku . Potrzebujecie wytłumaczenia
                                bo widzicie jak tu jest niektórym lepiej a czego oczy nie widzą a ja nie
                                widziałem dopóki nie przyjechałem . Tak więc nie odbieraj mi prawa do
                                mieszkania tutaj .
                                • very_famous Re: Kochana Warszawa 19.09.03, 14:19
                                  Nikomu nie odmawiam przyjazdu do Wa-wy, jeśli taki jego wybór. Cały czas mam
                                  wrażenie, że nie czytacie tego co pisze tu kilka osób: jeśli tu pracujesz -
                                  fajnie- ale nie gadaj że to miasto jest do niczego skoro daje ci prace.

                                  Dobra - zabieraj sobie stolice gdziekolwiek ale pytanie do ciebie - co TY byś
                                  wtedy zrobił bez pracy tutaj? Pojechał do Łodzi pracować ? Punkt widzenia
                                  zależy od punktu siedzenia - to twój tekst!
                                  >
                                  Jak ty to nazywasz "czarnuchów" mamy i są o niebo milsi, sympatyczniejsi i
                                  normalniejsi, za to wiem jak się zachowuje wieś gdy przyjeżdża tam "czarny" -
                                  paluchami go wytykają i oglądają jakby był z innej planety. XXI wiek.
                                  • Gość: nie z wawy Re: Kochana Warszawa IP: 194.9.223.* 19.09.03, 14:32

                                    > Nikomu nie odmawiam przyjazdu do Wa-wy, jeśli taki jego wybór. Cały czas mam
                                    > wrażenie, że nie czytacie tego co pisze tu kilka osób: jeśli tu pracujesz -
                                    > fajnie- ale nie gadaj że to miasto jest do niczego skoro daje ci prace.

                                    To ciekawe dlaczego ten wątek nie potrafi się skończyć , od kilku dni go
                                    monitoruje ale się nieodzywałem do dzisiaj kiedy już nie zdzierzyłem.
                                    Ok ,pracujmy sobie , a za chwile polecą jakieś kąśliwe przytyki zamieniające
                                    się w nieuzasadnione pretensje przy pełnej zaangażowania aprobacie innych
                                    namaszczonych obywateli wolnego własnego miasta W
                                    A co do czytania uważnego sama mnie nie potrafisz rozczytać do konca tak wiec
                                    jesteśmy kwita .
                                    A co do czarnuchów mam na mysli zjawisko społeczne jakie występuje w
                                    niemczech, francji , hiszpani i Uk a do nas przyjdzie niedługo - wspomnisz moje
                                    słowa .
                                    W wieku 14 lat pojechałem z klasą do muzeum śląskiego w katowicach, od paru
                                    miesięcy był z nami w klasie chłopak z literalnie dziury zabitej dechami , na
                                    widok tramwaju krzyknąl , ze jedzie pociąg. Byłem jedynym który się nie śmiał i
                                    zapeniam Cię , ze tolerancja nie zależy od miejsca urodzenia ale od tego jacy
                                    jesteśmy .
                                    Podasz mi ręke ?
                                    • habitus Re: Kochana Warszawa 19.09.03, 15:57
                                      Gość portalu: nie z wawy napisał(a):


                                      > zapeniam Cię , ze tolerancja nie zależy od miejsca urodzenia ale od tego jacy
                                      > jesteśmy .
                                      > Podasz mi ręke ?
                                      Ja podam, zgadzam się z tym co napisałeś.
                                      • sloggi Re: Kochana Warszawa 19.09.03, 17:13
                                        Tyle, że są miejsca gdzie ta tolerancja jest jak zasięg telefonu GSM -
                                        oficjalnie jest, tylko zrozumieć się nie można.
                                    • very_famous Re: Kochana Warszawa 19.09.03, 16:50
                                      Cóż takiego się stało że dopiero dzisiaj się dopisałeś? Przecież przez 2
                                      ostatnie dni spadał powoli... Poza tym jak znam to forum to za kilka dni pojawi
                                      się następny temat, w którym poskaczemy sobie do gardeł.
                                      Z tym czytaniem to jest tak, że co niektórzy przeczytają wybiórczo kilka postów
                                      i dopisują swój, dlatego mamy wątek tramwajowy. Tolerancja, tak jak i inne
                                      cechy rozkłada się różnie, niezależnie od m-ca urodzenia, zamieszkania. Tu się
                                      zgadzam.
                                      PDZR
                        • Gość: ? Zastanów się a potem pisz! IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 10:31
                          Obrzydliwość!termitiery?rozumiem,że mieszkałeś całe życie w rezydencji w
                          Konstancinie stąd to skojarzenie?Łatwo obrażać,uważaj żeby tobie nie
                          przydażyło się nieszczęście,ostatnimi czasy łatwo stracić pracę.
                          • sloggi Re: Zastanów się a potem pisz! 19.09.03, 10:44
                            Widzisz, co innego jest opłacić czynsz za mieszkanie, a co innego dołożyć się
                            do czynszu za M-3 w którym mieszka 5 lub 6 Warszawiaków z walizki.
                            • Gość: ciekawski Re: Zastanów się a potem pisz! IP: *.cdmpekao.com.pl 19.09.03, 11:25
                              sloggi napisał:

                              > Widzisz, co innego jest opłacić czynsz za mieszkanie, a co innego dołożyć się
                              > do czynszu za M-3 w którym mieszka 5 lub 6 Warszawiaków z walizki.

                              Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie co "oni" jedzą.
                              Bo na przykład ja nie wiem co jedzą moi koledzy z
                              pracy, a już w ogóle nie potrafię odróżnić po tym
                              jedzeniu czy to są "my" czy "oni". Widzę, że kanapki
                              jedzą, ale z czym te kanapki? Czy "my" jedzą
                              kanapki z kawiorem, a "oni" z zapleśniałym salcesonem?
                              Sloggi, nie trzymaj mnie w niepewności. Tymczasem
                              idę zjeść drugie śniadanie. Kanapka z żółtym serem,
                              to dobrze czy źle? A winogrona na deser? Jak się na
                              to zapatrujesz swoim wścibskim okiem?
                              • Gość: jezdem nie z wawy Re: Zastanów się a potem pisz! IP: 194.9.223.* 19.09.03, 11:32
                                ja mam ciemne pieczywo, krakowską , ser edamski ( nie hochland) , pomidor - czy
                                to jest cool ???
                                Powiedzcie, bo głodny jestem a nie chce sobie zrobić siary .
                                A na lanchu jak wezmę schab warszawski to nie będzie obajzdu , czy lepiej de '
                                volaia a może wystraczy naleśnik polany jogurtem ( sam widziałem wczoraj jak
                                taka jedna to brała )
                                Pomóżcie !!!!!
                                • rafikxx Sery żółte + wędlina 19.09.03, 16:13
                                  Gość portalu: jezdem nie z wawy napisał(a):

                                  > ja mam ciemne pieczywo, krakowską , ser edamski ( nie hochland) , pomidor -
                                  czy
                                  >
                                  > to jest cool ???

                                  Jesteś cool ;)
                                  Ja codziennie do pracy zabieraz zrobione przez moją kochaną żonę, kanapeczki.
                                  Np takie:

                                  1. Chlebek baltonowski jako podstawa (bułki odpadają)
                                  2. Serek żółty (radamer lub mazdamer, rzadziej Sokół)
                                  3. Wędlinka (Szynka litewska lub tostowa, opcjonalnie kiełbasa
                                  Krakowska "Morliny" w wersji bez sera)
                                  4. Ogórek konserwowy lub kwaszony
                                  5. papryka czerwona
                                  6. Pomidor
                                  7. Opcjonalnie sosy typu "1000 wysp" itp.

                                  Mam zamiar wprowadzić do menu pewną modyfikację, polegająca na zastąpieniu
                                  chleba baltonowskiego jakimś pieczywem pełnoziarnistym.
                                  Do tego często spożywam "serek wiejski ze szczypiorkiem".

                                  ...i po takim posiłku kładę druta na wszelkie fast-foody (fuuu-foody).

                                  Jestem cool..?

                                  Pozdrawiam
                                  Rafał
                                  • Gość: patolog Re: Sery żółte + wędlina na drucie pana O. IP: 130.94.107.* 19.09.03, 16:22
                                    rafikxx napisał:

                                    > ...i po takim posiłku kładę druta na wszelkie
                                    fast-foody (fuuu-foody).
                                    >
                                    > Jestem cool..?

                                    Nie, panie Rafale. Nie można być "cool" i wyrażać się
                                    "kładę druta". Co to w ogóle znaczy "kładę druta"? To
                                    chyba za Wisłą tak mówią, na jakimś Tarchominie może?
                                    • rafikxx Re: Sery żółte + wędlina na drucie pana O. 19.09.03, 16:24
                                      Gość portalu: patolog napisał(a):


                                      > Nie, panie Rafale. Nie można być "cool" i wyrażać się
                                      > "kładę druta". Co to w ogóle znaczy "kładę druta"? To
                                      > chyba za Wisłą tak mówią, na jakimś Tarchominie może?

                                      Well well... Znamy się chyba, więc nie będę się za bardzo rozpisywać :)
                                      Na Chomiczówce tak mówią ;)

                                      Pozdrawiam
                                      Rafał
                                  • Gość: walizka Re: Sery żółte + wędlina IP: 195.136.95.* 19.09.03, 16:38
          • Gość: agilla Re: bravo dla odwaznych ("brawo" - po polsku) IP: *.acn.pl / *.acn.pl 20.09.03, 15:28
            Ty maestro jesteś dupek,ten samochód to Ci ukradli ziomale z Twojej wsi a nie
            warszawiacy a mieszkanie Ci okradły tez jakies przyjezdne ćwoki.A Ty dupku i
            tak nigdy nie będziesz Warszawiakiem ,choćbyś się zes.....milion razy i Twoje
            kompleksy będą siedziały w Tobie całe życie albo dopóki będziesz tu mieszkał i
            pewnie równie długo będziesz nas warszawiaków próbował obrażać,a tak wogóle to
            szkoda mi czasu dla Ciebie więc kończę.P.S Do siebie to już chyba nigdy nie
            wrócisz,bo po Twoich zarozumiałych wypowiedziach sądzę,że ziomale z zawiści
            się już Ciebie wyparli,tak tak,to typowe,zawiść ich zeżre,że stary kumpel tak
            świetnie sobie radzi w stolicy i zatrudnia jako roboli tylko warszawiaków.
    • Gość: Grzesio Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.chello.pl 19.09.03, 11:28
      Brawo, Sloggi. Popieram.
      • Gość: hehe Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 11:30
        Popieraj może w nagrode cie przeleci hehe.
        • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 11:31
          Gość portalu: hehe napisał(a):

          > Popieraj może w nagrode cie przeleci hehe.

          Jesteś płytki jak kuweta mojego kota.
          • Gość: hehe Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 11:33
            To musi u ciebie śmierdzieć,kuweta powinna być głęboka.
            • Gość: nie z warszawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 194.9.223.* 19.09.03, 11:51
              Ciekawe w którym centrum handlowym kupiłeś tego kota , swoją droga dziwne ,ze
              wawa jest jedynym miejscem gdzie koty i psy w sklepach sprzedają . Ja swojego
              na ulicy znalazłem jak zdychała ale już wydobrzał a zaoszczedzone pieniądze
              wydałem na głębsza kuwete zeby mi gównami po ścianach nie bryzgał a ale nie od
              dziś wiadomo ,ze sloggi to zakompleksiony i sflustrowany gnojek.
              ps. Wczoraj 4 fagasów z zakazymi mordamo 20 - 22 lata w autobusie na
              jagielońskiej przyfilowało mnie z komórką ale im spier.... i tyle mnie
              widzieli , to pewnie byli warszawiacy z walizki !!!!
              • Gość: hehe Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 12:02
                Zarobić na płytką kuwete jakoś przecież trzeba.
              • Gość: supadupafly Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 12:05
                Gość portalu: nie z warszawy napisał(a):
                > swoją droga dziwne ,ze
                > wawa jest jedynym miejscem gdzie koty i psy w sklepach sprzedają .
                A budynki to wyższe niż drzewa są !! Trochę podróży po Europie nie zaszkodzi,są
                naprawdę różne miejsca gdzie psy sprzedają w sklepach. No ale jak słoma z
                butów....
                • Gość: nie z wawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 194.9.223.* 19.09.03, 12:27
                  Europą mu zalatuje , patrzcie jaki ale ,ze gówno w domu trzyma to cicho sza , a
                  mi słome będze wytykał . Domy wyzsze niż drzewa może to i prawda tylko ,ze w
                  centrum miasta wysokościowce budowac żeby generowac przez to jeszcze większy
                  ruch w centrum to już zadnemu miastowemu w europe zapatrzonemu do głowy nie
                  przyszło . Wchodzi to do swojego wyższego niz drzewa domu , skacze przez okno a
                  ja się go pytam jak leci a on "jak na razie dobrze" gratuluję optymizmu i
                  wzorców . W hong kongu tez są wysokościewce a jakoś psina wam nie zasmakowała .
                  Nie dośc ,ze plagiaci to jeszcze rasiści .
                  • Gość: supadupafly Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 12:42
                    Gość portalu: nie z wawy napisał(a):

                    > Europą mu zalatuje , patrzcie jaki ale ,ze gówno w domu trzyma to cicho sza ,
                    a
                    >
                    > mi słome będze wytykał . Domy wyzsze niż drzewa może to i prawda tylko ,ze w
                    > centrum miasta wysokościowce budowac żeby generowac przez to jeszcze większy
                    > ruch w centrum to już zadnemu miastowemu w europe zapatrzonemu do głowy nie
                    > przyszło . Wchodzi to do swojego wyższego niz drzewa domu , skacze przez okno
                    a
                    >
                    > ja się go pytam jak leci a on "jak na razie dobrze" gratuluję optymizmu i
                    > wzorców . W hong kongu tez są wysokościewce a jakoś psina wam nie
                    zasmakowała .
                    > Nie dośc ,ze plagiaci to jeszcze rasiści .

                    No tak same cuda w tej Warszawie , panie same cuda.
                    Czy ja napisałem że popieram budowę wysokościowców w centrum miasta. Raczej
                    nie. Niestety tylko na to mogę odpowiedzieć bo reszta to jakiś mega-bełkot.

              • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 12:42
                Proszę, tylko nie o sprzedawaniu zwierząt w sklepie! Do tego jest inny wątek!!!
                Moja kicia przyjechała do mnie z jakiegoś podwórka, z wszelkimi chorobami
                świata. Uważam, że w utrzymaniu jest najdroższym kotem na świecie. Codziennie
                jej to mówi, i codziennie ma to w nosie.

                A co do panów z Jagiellońskiej - dobrze że im spi....ś. Myślisz że czyjeś
                nieszczęście mnie bawi??
    • Gość: Ju Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl 19.09.03, 12:37
      Rany boskie, czy w tym miescie naprawde jest az tyle kretynow, dla ktorych tak
      bardzo istotny jest podzial kraju na Wawe i cala reszte???
      W zasadzie... czego mialabym sie spodziewac po tym, co widze w srodkach
      komunikacji miejskiej... brud i tepe geby...
      Nadmieniam, ze jestem warszawianka w czwartym pokoleniu.
      • Gość: nie z wawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 194.9.223.* 19.09.03, 13:45
        Gość portalu: Ju napisał(a):

        > Rany boskie, czy w tym miescie naprawde jest az tyle kretynow, dla ktorych
        tak
        > bardzo istotny jest podzial kraju na Wawe i cala reszte???
        > W zasadzie... czego mialabym sie spodziewac po tym, co widze w srodkach
        > komunikacji miejskiej... brud i tepe geby...
        > Nadmieniam, ze jestem warszawianka w czwartym pokoleniu.

        Oczywiście ,ze nie . Dzielimy się na mądrych i głupich, ładnych i brzydkich ,
        na biednych i bogatych ale na boga , jak czytalem ten wątek to oniemiałem. Nikt
        tutaj nie dał mi odczuć , że jestem tu intruzem a wręcz mi pomagają . Ale na
        tym forum ten wątek poklask z jakim się spotkał .....
        Ktoś pojechał za daleko , no i jeszcze inny wątek o tym poczym poznać
        przyjezdnego. Ja bym raczej powiedział po czym poznać uboższego , ale czy to
        jest powód żeby go wykać palcami i sie nasmiewac ?
        • niech Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 13:49
          Wydaje mi sie ze te watki (prow-skie) to odpowiedz na watki antyw-skie. Jedne i
          drugie siebie warte.
          • Gość: nie z wawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 194.9.223.* 19.09.03, 14:03
            pewnie tak , ale wiesz jacy są ludzie . Uprze się a zaprze , a jak się zaprze
            sie wyprze, jak ise wyprze to się oprze , jak sie oprze to się przeprze, jak
            się przeprze to się poprze ......
            I tak wygląda to formum a politycy co się pienią na antenie na siebie w
            telewizji po zakończeniu programu podają sobie ręce i klepią po ramieniu i
            chytrze uśmiechają - niezły show :))
            • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 14:23
              Dlatego ma dobrą oglądalność!
    • rispetto Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 14:23
      Dobre Sloggi :-))
      A jak ktoś jeździ z Grójca to źle, czy dobrze ?

      Pozdrawiam
      Paweł
      • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 14:31
        A dokąd jedzie?
        • rispetto Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 25.09.03, 15:28
          No oczywiście do Wawy. Próbuję pojąć ten warszawski fenomen, ale na razie bez
          rezultatu. Może dlatego, że mieszkam na takim zadupiu jak Trójmiasto :-))
          No to jak ktoś dojeżdża z Grójca to wiocha, czy nie ?
      • Gość: hehe Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 14:31
        Jak jeżdzisz z Grójca ,masz u gaciowego jeszcze bardziej przesrane,lepiej o
        tym nie mów.
        • Gość: hehe Gaciowy a gdzie ty mieszkasz? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 14:41
          • sloggi Śmiechu warty a gdzie ty mieszkasz? 19.09.03, 15:05
            Zadając to pytanie w dobrym tonie jest napisać skąd samemu się pochodzi, a
            mieszka obecnie.
            • Gość: hehe Re: Śmiechu warty a gdzie ty mieszkasz? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 15:07
              Urodzony Warszawa od urodzenia Kępa.Teraz ty.
              • Gość: hehe Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 15:12
                • sloggi Re: Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? 19.09.03, 15:13
                  Urodzony na Cegłowskiej, Warszawiak w 14 pokoleniu.
                  • Gość: hehe Re: Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 15:17
                    Jak obliczyłeś te 14 pokoleń?po okolicy dużo jeżdzić musiałeś i w powiatach
                    papierów szukać,nie ściemniej koleś.
                    • sloggi Re: Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? 19.09.03, 15:21
                      Facet, ja mam udowodnione te 14 pokoleń, a rodzina Ojca jest znana od wielu,
                      wielu lat w branży zegarmistrzowskiej.
                      Ale pytasz z ciekawości, czy żeby głupawo pokpić?
                      • impostor Re: Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? 20.09.03, 15:39
                        uaaauuu, moge miec twoj autograf??
                        stary, zauwaz, ze wiekszosc ludzi sra na to czy jestes wawiakiem w 14.
                        pokoleniu czy 666-tym. to wy sie tak tylko tym podniecacie, uwazacie sie za bog
                        wie kogo, a jak ktos wam probuje troszke stracic te wysoko noszone nosy, to
                        wyskakujecie z wiesniakami, prowincja i zlodziejami. no ale komu ja to
                        tlumacze...
                        pozdr.
                        • very_famous Który to już dzień? 20.09.03, 16:00
                          Znowu się zaczęło... Ludzie czy Wy czytacie o co chodzi w tym wątku (oprócz
                          epitetów)????
                  • Gość: patolog Re: Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? IP: *.gen.twtelecom.net 19.09.03, 15:22
                    sloggi napisał:

                    > Warszawiak w 14 pokoleniu.

                    To się musiało źle skończyć. Chów wsobny, tak to fachowo
                    nazywają, inaczej kojarzenie krewniacze, psują się od
                    tego geny.
                    • Gość: hehe Re: Gaciowy śmiało czegoś się wstydzisz? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 15:24
                      Objawem wzmożone konfabulowanie.
                  • santakasia miejsce urodzenia 19.09.03, 15:23
                    a ja jak mówię, że urodziłąm się na inflanckiej, to się głąby śmieją, że na
                    basenie.
                    • sloggi Re: miejsce urodzenia 19.09.03, 15:49
                      santakasia napisała:

                      > a ja jak mówię, że urodziłąm się na inflanckiej, to się głąby śmieją, że na
                      > basenie.

                      Dobrze, ze nie w zajezdni.
                      A swoją drogą to obok zajezdni stała należąca do mojej rodziny kamienica, wtedy
                      się mówiło - dom dochodowy.
                      • santakasia Inflancka 19.09.03, 15:57
                        sloggi napisał:

                        > A swoją drogą to obok zajezdni stała należąca do mojej rodziny kamienica,
                        wtedy
                        >
                        > się mówiło - dom dochodowy.

                        o rety!!! to ty kamienicznik jesteś. (a swoją drogą z zajezdnią jeszcze nikomu
                        się nie skojarzyło. to juz basen lepszy)
                        • sloggi Re: Inflancka 19.09.03, 16:04
                          Przed rokiem 1943 tereny te to były magazyny jakiejś żydowskiej firmy.
                          Kamienica dziadków stała na narożniku Pokornej i Inflanckiej, pradziadek
                          przejął ją za długi chyba w 1919 roku.
                          • santakasia Re: Inflancka 19.09.03, 16:06
                            sloggi napisał:

                            > Przed rokiem 1943 tereny te to były magazyny jakiejś żydowskiej firmy.
                            > Kamienica dziadków stała na narożniku Pokornej i Inflanckiej, pradziadek
                            > przejął ją za długi chyba w 1919 roku.


                            nad rzeczką??? tam jakieś strumyki były. ale to chyba trochę wcześniej
                            • sloggi Re: Inflancka 19.09.03, 16:09
                              W okolicy płynęła Drna, ale to mniej więcej tam gdzie teraz budują Arkadia
                              Center.
                              Wcześniej Drna płynęła w okolicach Stawek (stąd nazwa).
                      • Gość: hehe Ty Gaciowy to masz wyobrażnie IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 15:57
                        Zaraz napiszesz,że pochodzisz w prostej linii od Warsa i Sawy a przed wojną
                        pół miasta do rodziny należało.Ty Gaciowy to masz wyobrażnie,a zegarek
                        naprawić umiesz?
                        • santakasia Re: Ty Gaciowy to masz wyobrażnie 19.09.03, 15:58
                          od warsa i sawy??? to ty wierzysz w takie legendy??
                          przecież wiadomo, że Warszawę założyła Syrenka :)
                          • Gość: hehe Syrenka to ciotka Majtaśnego-Sloggiego IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 16:01
                            Nie wiedziałaś?dochody z połowu ryb dzielili po połowie.
                            • santakasia a co na to... 19.09.03, 16:02
                              a co na to stary Warsz? też miał działkę
                              • Gość: hehe Zapytaj Gaciowego to jego przodkowie. IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 16:08
                                • sloggi Re: Zapytaj Gaciowego to jego przodkowie. 19.09.03, 16:09
                                  Tandetny kpiarz.
                      • Gość: - Re: miejsce urodzenia IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 19.09.03, 16:09
                        jestem pod wrażeniem! 14 pokoleń i domy dochodowe...
                        • santakasia Re: miejsce urodzenia 19.09.03, 16:11
                          Gość portalu: - napisał(a):

                          > jestem pod wrażeniem! 14 pokoleń i domy dochodowe...

                          a niedaleko basen, niedługo metro będzie... i te strumyki
                        • sloggi Re: miejsce urodzenia 19.09.03, 16:14
                          Napiszę tak.
                          Teraz, mieszkając w M-3 na jednym z wielu osiedli nie jest ważne pochodzenie,
                          nie jest istotne kim byli Twoi przodkowie.
                          Teraz liczy się kim Ty jesteś, jak się wysławiasz, jak się zachowujesz - a
                          zatem co Ty sobą reprezentujesz. Nietety to jedyna prawda, bo przodkowie od lat
                          leża w trumnach, a głupi ludzie na jakimś tam forum, w jakimś portalu nawet tak
                          podstawowej rzeczy uszanować nie umieją. No, ale to trzeba wynieść z domu.
                          • Gość: hehe Re: miejsce urodzenia IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 16:16
                            Czyli co?sam wywlokłeś przodków z trumny,a domy dochodowe ? to miało
                            zaimponować tym z walizki?Oni przeważnie mają domy teraz,a klitki na osiedlach
                            wynajmują,ty jesteś na nie skazany.
    • diaxi Re: Pros´ba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 16:30
      No nie zartuj!!!¨Wiec jednak nie wszyscy kochaja Warszawe??Jaka szkoda...hmmm,a ja
      juz myslalam,ze burmistrzem zostaniesz...A tak w ogole to o co Ci chodzi?Warszawa to
      normalne miasto jak kazde inne i w innych tez ludzie narzekaja,np.w Krakowie lub
      Lodzi,ze musza dojezdzac.Nie ma o co halasu podnosic.
      • sloggi Re: Pros´ba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 16:35
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=8063754 - wątek na Twój
        komentarz już na Salonie czeka.
        • Gość: hehe Dobry link ,gdzie te epitety Majtaśny?prawda boli? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 16:46
        • Gość: hehe Dobry link ,gdzie te epitety Majtaśny?prawda boli? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 16:46
      • Gość: hehe Gaciowy na burmistrza?sloggi nosić byś musiał. IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 16:36
        Nie wiadomo jak z kobitkami,pewnie wyeksmitowałby z granic miasta wszystkie
        hehe.
        • very_famous Re: Gaciowy na burmistrza?sloggi nosić byś musiał 19.09.03, 16:54
          Do domu chłopaki nie jedziecie?
          • santakasia Re: Gaciowy na burmistrza?sloggi nosić byś musiał 19.09.03, 16:57
            ten co tak rechocze mógłby już iść, bo zaczyna monologować.
            dyskusja trochę oklapła, bo nie ma mojego ulubieńca maestro. mistrzunio chyba
            pojechał na weekend do domu. może nam coś przywiezie
            • habitus Re: Gaciowy na burmistrza?sloggi nosić byś musiał 19.09.03, 17:01
              A chcemy, żeby przywiózł? Ja rezygnuję...
    • Gość: freya Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.03, 17:03
      Od ponad tysiąca lat miasta rozwijają sie dzięki ludności napływowej...A więc
      przestańcie wreszcie pluć na przyjezdnych!
      • santakasia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:06
        Gość portalu: freya napisał(a):

        > Od ponad tysiąca lat miasta rozwijają sie dzięki ludności napływowej...A więc
        > przestańcie wreszcie pluć na przyjezdnych!


        już kilka osób, ze sloggim na czele, tłumaczyło, że nie plujemy na przyjezdnych
        w ogóle, tylko na takich, którzy sami plują
        • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:08
          Czy ja napisałem pierwszą wypowiedź po chińsku?
          Ludzie - czytajcie uważnie co ja piszę.
          Santakasia :*
          • santakasia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:13
            no właśnie, a jak wam trudno czytać to polecamy kursy szybkiego czytania :)
            i co? udało mi się zrobić 200. wpis??
            • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:16
              Niestety - nie. Musisz poczekac na 300 wpis.
              • santakasia Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:17
                very_famous napisała:

                > Niestety - nie. Musisz poczekac na 300 wpis.

                hlip, a już myślałam
          • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:14
            Wiesz co - sprawdziłam - napisałeś to w języku Suahili - dlatego są kłopoty. :)
          • zooloos Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:42
            sloggi napisał:

            > Czy ja napisałem pierwszą wypowiedź po chińsku?
            > Ludzie - czytajcie uważnie co ja piszę.
            > Santakasia :*

            Sloggi, wydaje mi sie, ze ludzie to czytaja.
            Dlaczego skupiles swoj gniew na warszawiakach z walizki, zapominajac o
            rodowitych, ktorzy tez obrazaja miasto, siebie etc..

            Zatytuluj nastepnym razem watek: Prosba do mieszkancow Warszawy ;)

            ---
            Regz.
            • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 17:56
              Czytają po łepkach i wyłapują tylko to i owo. Jeśli baardzo dokładnie
              przeczytasz wszystko to zobaczysz, że nie zapomnieliśmy o naszych "rodowitych",
              którzy też na Warszawę plują. Dosłownie i w przenośni.
              • zooloos Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 18:43
                Jezeli o mie chodzi to dokladnie przesledzilem "dyskusje".
                Chodzilo mi o to, ze sloggi rozpoczal watek cokolwiek jednoznacznie (zapomnial
                o rodakach).
                A to ze watek sie tak rozwinal to juz, jak wszyscy zgodnie twierdza, tylko
                lawina wypowiedzi do wybiorczych wypowiedzi...

                ---
                Regz.
                • very_famous Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 19.09.03, 20:10
                  > Chodzilo mi o to, ze sloggi rozpoczal watek cokolwiek jednoznacznie
                  (zapomnial o rodakach).

                  _____________________________________________________________
                  Fakt. Czysta prowokacja.
            • Gość: hehe To nie pierwszy popis Gaciowego. IP: *.acn.pl / *.acn.pl 19.09.03, 17:59
              Teraz jak zwykle wycofa się okoniem,jak zawsze wyjdzie z tego "bez twarzy",ale
              za to w gaciach hehe albo i bez.
    • Gość: kocioł Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 18:56
      warszawiaki wam słoma z dupy wystaje!!! cała Polska pierdoli stolycę!!
      hahahhahahahahhah......................
      • Gość: habitus Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.03, 22:42
        Gość portalu: kocioł napisał(a):

        > warszawiaki wam słoma z dupy wystaje!!! cała Polska pierdoli stolycę!!
        > hahahhahahahahhah......................
        Czyżby?! To tak jakby twój organizm P...... twoją głowę. Czy po odcięciu sobie
        łba będziesz się czuł bardziej dowartościowany?
    • sloggi Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 23.12.03, 08:12
      Exodus, czy co?
      Od weekendu nam się miasto wyludnia, na parkingach ludzie się pakują. Wciskają
      kojbry i toboły do bagażników.
      Może czas się też gdzieś wynieść? Tylko gdzie, bo ja z Warszawy?
      • lawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 23.12.03, 10:10
        sloggi napisał:

        > Exodus, czy co?
        > Od weekendu nam się miasto wyludnia, na parkingach ludzie się pakują.
        Wciskają
        > kojbry i toboły do bagażników.
        > Może czas się też gdzieś wynieść? Tylko gdzie, bo ja z Warszawy?

        Nie wyjeżdżaj. Poczekaj do świąt. Wtedy Warszawa jest pusta i mozna pooddychać.
      • Gość: gość Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.atman.pl / *.atman.pl 23.12.03, 10:47
        Owszem, miasto się wyludnia, ale nie "wydresia", i to jest największy
        problem, że w weekendy i święta zostaje tu mało ludzi, a dresów tyle
        co zwykle.
        • lawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 23.12.03, 11:48
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Owszem, miasto się wyludnia, ale nie "wydresia", i to jest największy
          > problem, że w weekendy i święta zostaje tu mało ludzi, a dresów tyle
          > co zwykle.

          jakbyś kiedyś został w Wawie tobyś zobaczył, że się mylisz
          • Gość: gość Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.atman.pl / *.atman.pl 23.12.03, 11:54
            Parę razy zostałem i to był błąd.

            Swiąteczna prośba do wszystkich tubylców: chociaż przez te kilka dni
            nie plujcie tak obrzydliwie na chodniki. Z czego wynika ten odrażający
            miejscowy zwyczaj?
            • lawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 23.12.03, 12:28
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Parę razy zostałem i to był błąd.

              a co? nawet u ciebie w wiosce Cię nie chcą??

              > Swiąteczna prośba do wszystkich tubylców: chociaż przez te kilka dni
              > nie plujcie tak obrzydliwie na chodniki. Z czego wynika ten odrażający
              > miejscowy zwyczaj?

              widzisz....plują pewnie tylko na Twój widok więc wydaje Ci się że wszyscy
              ciagle plują. smutne ale prawdziwe.
    • Gość: Aga Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: 81.15.254.* 23.12.03, 08:23
      Nie, przyjechałam tu zamieszkać, bo miałam takie plany od 14 roku życia.
      Studiuję tu, chcę zostać na uczelni, chcę tu założyć rodzinę. Warszawę kocham
      tak samo, jak moje rodzinne miasto, całkiem duże zresztą. Nie widzę żadnego
      powodu, żeby na mnie psioczyć - bo i ja nie narzekam na Wawkę.
      • lawy Re: Prośba do Warszawiaków z walizki 23.12.03, 10:08
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Nie, przyjechałam tu zamieszkać, bo miałam takie plany od 14 roku życia.
        > Studiuję tu, chcę zostać na uczelni, chcę tu założyć rodzinę. Warszawę kocham
        > tak samo, jak moje rodzinne miasto, całkiem duże zresztą. Nie widzę żadnego
        > powodu, żeby na mnie psioczyć - bo i ja nie narzekam na Wawkę.

        I tak trzymaj.
        • cza_ha Re: Prośba do Warszawiaków 23.12.03, 12:51
          > I tak trzymaj. < napisał Lawy.
          'tak trzymaj ! to marynarze mówią. Odezwało się pawdziwe pochodzenie? to dobrze
          Tak trzymaj !
          • lawy Re: Prośba do Warszawiaków 23.12.03, 14:28
            cza_ha napisał:

            > 'tak trzymaj ! to marynarze mówią. Odezwało się pawdziwe pochodzenie? to
            dobrze
            > Tak trzymaj !

            oo, widzę żeś obeznany w marynarskich sprawach. znad morza pochodzisz? dobra
            Twoja, ale chyba czas na Ciebie abyś stąd wyjechał do siebie.
            papa
            • cza_ha Re: Prośba do Warszawiaków 24.12.03, 15:00
              było > czas na Ciebie abyś stąd wyjechał do siebie. papa <

              To taka tradycja miejsko-kościelna ? Moi zapraszają a tu od stołu poganiają..
    • Gość: mały Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.chello.pl 24.12.03, 19:58
      SZCZEGGÓLNIE TO WIDAĆ W WEEKENDY.....JAK " WARSZAWIACY" WRACAJĄ Z TOBOŁAMI DO
      DOMU ,ŻEBY W PONIEDZIAŁEK RANO STAWIĆ SIE W PRACY I ROBIĆ KARIERĘ !!!!
      • Gość: Rysio Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.proxy.aol.com 26.12.03, 04:34
        Mly, a mozna sie tak zapytac, co ty i twoj ojciec macie wpisane w metryce, jako
        miejsce urodzenia?
        • Gość: J.D. Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 14:58

          Panowie i Panie z Warszawy,

          Małe pytanie - dlaczego każdy, kto nie jest z Wawy jest wg Was z prowincji lub
          co gorsza ze wsi? W sumie dla mnie nie ma różnicy, czy ktoś się urodził 2
          milionowym mieście czy 20 osobowej osadzie, ale dla Was widać ma.
          Rozumiem Was - rzeczywiście wkurzające, jak ktoś się Wam pcha z butami do domu,
          a następnie narzeka i pluje że mu się nie podoba!
          Jest jedno ale - główki niżej, "rodowici mieszkańcy stolicy" (nawet z 14 czy
          140 pokolen), bo Wy TEŻ kształtujecie obraz tego miasta.
          Tymi pokoleniami nie ma się co chwalić, bo jak, drogi sloggi, Twoj pra-pra-pra
          itp dziadek był z Warszawy, to raczej nie miał się czym chwalić - to była
          zaściankowa wioska, albo nawet pastwisko:) A szereg innych, tak wyśmiewanych
          przez Was jako prowincja miast, istniał, miał się dobrze i był ośrodkiem
          kultury i sztuki. Wiemy o czym mówię?;)

          Pozdrawiam ze ściany zachodniej.
          J.D.
          ps - mam zupełnie obojętny stosunek do stolicy - ale nie lubię, jak ktoś
          wywyższa się, nie mając do tego dodatkowo powodów. A takim wywyższaniem trąci
          większość wypowiedzi na tym forum, których autorami są "warszawiacy z dziada
          pradziada". Żenua.
          • Gość: willi2 Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 22:43
            Spierdalaj buraku owiec pilnowac
            • Gość: Rysio Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.proxy.aol.com 28.12.03, 19:23
              Uwazaj, bo twoje owce strzyga wlasnie na trawniku przed twoim "wiezowcem". Ot
              taka jest juz obecnie warszawska kultura. Same "wiesniaki" na tym forum. Skad
              to sie wszystko bierze.????????????
              • Gość: dino Re: Prośba do Warszawiaków z walizki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 19:30
                niestety proszę Pana to typowe zachowanie ludzi nie związanych emocjonalnie z
                Warszawą(ja jestem) a jedynie podnieconych jeszcze przeprowadzką do Niej z
                małego miasteczka,wie Pan metro,Jej piękne Oblicze może zawrócić w głowie,niech
                Pan się nie przejmuje,są kulturalni i szarmanccy ludzie w Warszawie,pozdrawiam
    • Gość: warszawiak Proponuję wprowadzić... IP: 194.9.223.* 29.12.03, 13:34
      ... zakaz zatrudniania bez stałego meldunku w Warszawie
      • sloggi Re: Proponuję wprowadzić... 29.12.03, 14:16
        Ale byłoby rano pusto w tramwaju.
      • Gość: leleolele Re: Proponuję wprowadzić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 15:15
        módl się żeby nie zależało to od wyniku testu na inteligencje, bo bedziesz musiał szukac nowego miejsca zamieszkania półgłówku
      • Gość: Rysio Re: Proponuję wprowadzić... IP: *.proxy.aol.com 31.12.03, 04:08
        Najpierw wytlumacz mi buraku co to jest ten "meldunek" i po co to komu, bo ja
        juz dawno nie slyszalem o czyms takim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka