Dodaj do ulubionych

Narkotyki, narkofobia i depenalizacja

01.07.08, 17:35
Witam,
za kilkanascie dni odbedzie sie spotkanie w Ministerstwie Sprawiedliwosci
poswiecona nowelizacji ustawy o przeciwdzialaniu narkomanii. Na spotkaniu tym
przedstawiony zostanie list otwarty w ktorym autorzy i sygnatariusze nawoluja
do zaprzestania karania za posiadanie na wlasny uzytek konopi, oraz do kilku
innych akcji ( List dla zaintersowanych dostepny jest tutaj -
hyperreal.info/encod/list_otwarty_komisja_ms )

Przewodniczacy komisji, wydaje sie byc po stronie depenalizacji, o czym mozna
przeczytac w wczorajszy, echu miasta - krakow -
hyperreal.info/encod/policja_lowi_plotki
a co wy myslicie? czy to dobry pomysl? kto ma racje? czy w kraju ogarnietym
narkofobia, mozliwy jest powrot do czasow sprzed 2000 roku i depenalizacja
posiadania, chociaz konopi na wlasny uzytek? zapraszam do dyskusji....
Obserwuj wątek
    • krwe Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 02.07.08, 10:31
      Prawo powinno sie zmienić i jest to oczywiste.Trawka powinna być legalna.Bo to
      tak jak by wsadzać do więzienia za przejście przez ulicę w niedozwolonym
      miejscu.Utrzymywanie ludzi w więzieniu przez społeczeństwo za to,ze mieli przy
      sobie skręta jest głupotą totalną.Z punktu widzenia społecznego i ekonomicznego
      strzelamy sobie samobója.
      Z trawką sie nie wygra bo ona rośnie na świecie od tysiącleci tak jak grzybki
      halucynogenne,bieluń,muchomor i parę innych.,,Możemy jako państwo na niej
      zarobić a tak to tylko tracimy.Tracimy energię na walkę z wiatrakami,ludzi i
      pieniądze a zysk przejmują mafiozi.
      Każdy kto pomieszkał trochę w Amsterdamie wie jak grożna jest trawka.
      Poseł Palikot na prezydenta i premiera :)
      • warzaw_bike_killerz Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 02.07.08, 10:51
        krwe napisał:

        >.Bo to
        > tak jak by wsadzać do więzienia za przejście przez ulicę w niedozwolonym
        > miejscu.


        Tak i taki delikwent tez winien siedziec w wiezieniu.


        > Utrzymywanie ludzi w więzieniu przez społeczeństwo za to,ze mieli przy
        > sobie skręta jest głupotą totalną.Z punktu widzenia społecznego i ekonomicznego
        > strzelamy sobie samobója.

        Pomysl o alimenciarzach. Nie placa alimentow, siedza w wiezieniu i w wiezeiniu
        tez nie maja mozliwosci placic alimentow. Pomysl o dluznikach - siedza w
        wiezeniach i nadal komornikowi nie moga splacic dlugow. Moze proponujesz
        rewolucje? Ja pierwszy do zburzenia Bastylii.


        > Z trawką sie nie wygra bo ona rośnie na świecie od tysiącleci tak jak grzybki
        > halucynogenne,bieluń,muchomor i parę innych.,,Możemy jako państwo na niej
        > zarobić a tak to tylko tracimy.

        Eksportujac polskie prostytutki tez moglibysmy zarobic. Tylko nie wiem, czy
        chcialbym mieszkac w panstwie, ktore pelni role sutenera lub dealera. Wystarczy
        mi, ze mieszkam w panstwie, ktore zaszczuwa swoich obywateli urzedem skarbowym,
        sadami, prokuratorami i policja. Madry sedzia nie wyda wyroku wiezienia na osobe
        majaca hasz w kieszeni. Madry przywali grzywne, bo skoro stac na hasz, to stac i
        na grzywne delikwenta. Glupim sedziom mowmy nie. Niestety takich w zawodzie jest
        proporcjonalnie do glupich jednostek w spoleczenstwie.


        > Tracimy energię na walkę z wiatrakami,ludzi i
        > pieniądze a zysk przejmują mafiozi.


        Lapanie pijanych kierowcow to tez walka z wiatrakami? Moze czas karac
        policjantow i prokuratorow za zaniedbywanie obowiazkow, bo malolata na ulicy
        zlapac latwo. Dowiedziec sie od niego, kto zarabia na nim, to juz sprawa
        niewyobrazalnie trudna.

        > Każdy kto pomieszkał trochę w Amsterdamie wie jak grożna jest trawka.

        Jest grozna. Kazdy obywatel Amsterdamu w wieku dojrzalym ci to powie. Nie,
        raczej nie powie, bo niestety Holendrzy maja to do siebie, ze wstydza sie
        publicznie mowic co im sie nie podoba.
        • krwe Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 02.07.08, 16:50
          warzaw_bike_killerz napisał:
          > Tak i taki delikwent tez winien siedziec w wiezieni

          uznam,ze masz kiepski dzień lub to żart,bo także musiałbyś przyznać,że kierowców
          warszawskich też trzeba pozamykać za jeżdżenie powyżej prędkości 50 /h :)

          > Pomysl o alimenciarzach. Nie placa alimentow, siedza w wiezieniu i w wiezeiniu
          > tez nie maja mozliwosci placic alimentow. Pomysl o dluznikach - siedza w
          > wiezeniach i nadal komornikowi nie moga splacic dlugow. Moze proponujesz
          > rewolucje? Ja pierwszy do zburzenia Bastylii.

          no zaraz,ale dłużnik to to nie to samo co palacz trawki.czy
          komukolwiek winny jest palacz, ze sobie kupi skręta i se go wypali?


          > Eksportujac polskie prostytutki tez moglibysmy zarobic. Tylko nie wiem, czy
          > chcialbym mieszkac w panstwie, ktore pelni role sutenera lub dealera. Wystarczy
          > mi, ze mieszkam w panstwie, ktore zaszczuwa swoich obywateli urzedem skarbowym,
          > sadami, prokuratorami i policja. Madry sedzia nie wyda wyroku wiezienia na osob
          > e
          > majaca hasz w kieszeni. Madry przywali grzywne, bo skoro stac na hasz, to stac
          > i
          > na grzywne delikwenta. Glupim sedziom mowmy nie. Niestety takich w zawodzie jes
          > t
          > proporcjonalnie do glupich jednostek w spoleczenstwie.


          ja nie chcę liczyć na nikłą szansę,ze trafię na mądrego sędziego.Ja chcę miec
          pewność, ze prawo jest tak dobrze i prosto sformatowane,że nic mi sie nie ma
          prawa stać przez głupków pracujących w urzędach itd.ja chcę byc kowalem swojego
          losu, państwu i nikomu nic do tego.mam prawo nawet wybrać żle..

          > Jest grozna. Kazdy obywatel Amsterdamu w wieku dojrzalym ci to powie. Nie,
          > raczej nie powie, bo niestety Holendrzy maja to do siebie, ze wstydza sie
          > publicznie mowic co im sie nie podoba.

          jest grożna,jeśli jest nielegalna to ci powie każdy obywatel Amsterdamu.Po za
          tym amsterdamczycy poznali dobrze maryśkę i wiedzą, ze to tez używka i ma swoje
          minus. Zużycie trawki po otwarciu coffee shopów w Holandii spadło podczas gdy w
          Polsce po zaostrzeniu prawa wzrosło.
          mieszkając w Holandii po pierwszym etapie zauroczenia tą używką miałem jej dosyć.
          legalizować nie ściemniać :)



          • warzaw_bike_killerz Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 02.07.08, 17:31
            NIE legalizowac. I nie mam narkofobii. Dlaczego ja nie moge tak jak w innych
            krajach wsiasc za kolko po dwoch malych piwkach, a maja zostac zalegalizowane
            narkotyki? Moja sztywnosc wobec zmiekczania prawa wynika wobec sztywnosci prawa
            wobec mnie. W Grecji nie balem sie prowadzic samochodu po winku do obiadu, w
            Polsce moge pojsc siedziec. Nie zgadzam sie.

            Ma narkotyki? Nielegalne? Do pierdla.

            Palacz jest winny NFZ-owi za to, ze potem trzeba go bedzie leczyc z uzaleznien.
            Wystarczy, ze trzeba leczyc legalnych alkoholikow i nikotynistow, nie potrzeba
            doladowywac kolejnych obciazen.

            Gdyby w naszym kraju prawo nie byloby tak surowe, czyli pozwalano ludziom na
            troszke wiecej, to moze nie mielabym nic przeciwko. Poniewaz nasze prawo jest
            jednym z najbardziej surowych - wszyscy obywatele powinni czuc bata tego prawa
            nad glowa.

            Czy wiesz, ze najwiecej przestepstw jest czynionych w najbardziej zaawansowanych
            cywilizacyjnie krajach?
            Per cap:

            #3 Finland: 101
            #4 Denmark: 92
            #6 United Kingdom: 85
            #9 Netherlands: 79
            #11 Germany: 75
            #13 Norway: 71
            #14 France: 62

            W Polsce jest:
            #23 32 per 1,000 people

            A wiesz czego jest to przyczyna? Ze pomimo najwiekszych ilosci przestepstw, w
            tych krajach najmniej ludzi siedzi w wiezieniach!

            My mozemy byc dumni, bo mamy wzorce z Rosji i Bialorusi.

            #35 Poland: 210 per 100,000

            Dla przykladu w tak kryminogennych krajach jak Holandia, siedzi tylko 112 na
            100,000, nie mowie juz o rozbojniczej Danii, czy Finlandii.

            Dane za:
            www.nationmaster.com/graph/cri_tot_cri_percap-crime-total-crimes-per-capita
            www.nationmaster.com/graph/cri_pri_per_cap-crime-prisoners-per-capita
            Tak wiec, 5 lat za posiadanie, 10 uzywanie!
            • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 02.07.08, 21:45
              Zgadzam się z WBK. Też jestem przeciwniczką legalizacji.
            • krwe Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 02.07.08, 22:57
              no to żeśmy sobie pogadali...
              czyli skoro ty nie możesz sobie pojeżdzić samochodem po winku to inni nie mają
              prawa walczyć o legalizacje trawki.
              to zakażmy ludziom pić alkohol bo póżniej trzeba ich leczyć,jeśli nie mają
              umiaru.zabrońmy uprawiać sport wyczynowo bo wiadomo,ze większość z nich ląduje
              na wózku inwalidzkim.zabrońmy w takim razie wszystkiego,niech nie będzie nic.
              za każde odstępstwo od ustalonej z góry normy pała i więzienie.niech będzie u
              nas jak na Białorusi!
              tylko ja wtedy na pewno z takiego kraju wyjadę,do tej przerażająco przestępczej
              Europy albo jeszcze dalej.hej przygodo :)
              pa
              • pereiro Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 04.07.08, 14:57
                Palę trawkę od 15 roku życia. Od czasu do czasu (raz na miesiąc albo rzadziej).
                Papierosy palę równie długo, ale częściej (jakieś 30 sztuk dziennie).Alkohol
                piję 3-4 razy w tygodniu, czasem częściej. Dlaczego tylko ta pierwsza czynność
                jest nielegalna? Po zalegalizowaniu państwo zyskałoby kontrolę nad konsumpcją
                trawki. Łatwiej byłoby niedopuścić do jej palenia przez osoby niepełnoletnie.
                Argument o kosztach leczenia z uzależnień też do mnie nie przemawia. Dziś, jeśli
                zostałbym złapany z blountem, miałbym do wyboru: odwyk albo więzienie. A z czego
                mnie leczyć, skoro palę okazyjnie? To naprawdę głupie prawo i powoduje tylko
                koszty - finansowe i społeczne.

                Opresyjny system nie jest tu żadnym wytłumaczeniem. Trzeba zmieniać prawo we
                wszystkich jego kretyńskich przejawach. Burdele też powinny być legalne. W końcu
                nikt nikogo do tego nie zmusza. A jeśli zmusza, to powinno być to karalne.
                Zmuszanie, nie prostytucja, czy sutenerstwo. Inną sprawą jest oczywiście eksport
                "siły roboczej". Państwo nie powinno się tym zajmować, a w sektorze prywatnym
                taka działalność już dzisiaj kwitnie.

                I jeszcze jedno: z badań wynika, że marihuana jest znacznie mniej szkodliwa nie
                tylko od alkoholu, ale nawet od papierosów. Dlatego nie mozna jej ładować do
                jednego worka z cocą, czy heroiną.
                • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 04.07.08, 15:34
                  Pereiro, a ja Cię miałam za "kulturalnego". Nie zrozum mnie żle-to
                  szerokie pojęcie. Muszę się przyzwyczaić do tych Twoich nałogów, bo
                  inaczej "nie pogada". Zawsze niesłychanie ceniłam rozmowę z Tobą i
                  nie chciałabym jej kończyć, chyba że się teraz pogniewasz. Nie pal
                  tyle. Wiem,wiem...to Twoja sprawa, ale szkoda zdrowia. ...a teraz
                  możesz zacząć się gniewać.
                  • pereiro Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 04.07.08, 21:08
                    Sam się uważam za człowieka kulturalnego i palenie do tej pory mi nie
                    przeszkadzało. Dużo czytam, chodzę do opery i takie tam (zaciąga się papierosem
                    i bierze łyk piwka). A największym paradoksem związanym z kulturą jest pewien
                    wywiad, jaki ostatnio czytałem. Otóż pewien aktor - niejaki Oldman, Gary zresztą
                    - pochwalił się, dlaczego woli chodzić do opery, niż na mecze piłki nożnej. Po
                    prostu w operze nikt go nie rewiduje, więc może sobie wnieść butelkę whisky i
                    przez całe przedstawienie spokojnie ją popijać. Jak widać więc, różne drogi mogą
                    wieść człowieka na ścieżkę wysokiej kultury :)

                    A tak btw, rzucanie palenia, kiedy człowiek nie jest do tego przekonany niesie
                    ze sobą gigantyczny stres. A stres jest rakotwórczy znacznie bardziej, niż
                    nałogowe palenie. Dlatego na razie będę dalej palił. Przynajmniej do czasu,
                    kiedy kaszel uniemożliwi mi normalny sen :D
                    • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 05.07.08, 21:36
                      Ja sama nie palę, więc 30 papierosów dziennie wydało mi się jakąś
                      niewyobrażalną liczbą, jeśli chodzi o palenie. Gary Oldman to nie
                      tylko dobry aktor, ale jak widać też człowiek z poczuciem humoru.
                      Przynajmniej ma jakiś powód, żeby chodzić do opery. Nie no, z tym
                      kaszlem to tak nie mów.
            • Gość: kixx Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: *.acn.waw.pl 05.07.08, 21:49
              a fe Kilerz
              jak jeszcze poprzesz kiedys postulat aby w kodeks karny wprowadzic
              kare za nienoszenie szalika zima,to bede musial napisac,ze najwyzsza
              pora na obalenie pomnikow tego forum
              • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 05.07.08, 22:09
                Nie obalajmy, dobrze jest posłuchać głosu przewodniego. On potrafi
                się tak wypowiadać, że zawsze jest w tym sens. Chyba umie to
                najlepiej ze wszystkich. Pomnik, to jednak brzmi dziwnie.
                • Gość: kixx Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: *.acn.waw.pl 05.07.08, 22:35

                  Uwazam ,ze nalezy rozroznic odpowiedzialnosc czlowieka wobec
                  siebie,czyli kiedy czyjes nawyki przynosza zle skutki(tu w dodatku
                  problematyczne) wobec osob drugich/trzecich,i odpowiedzialnosc osoby
                  dopuszczajacej sie do czynu mogacego w bezposredni sposob zagrozic
                  innej osobie.

                  Generalnie jestem zwolennikiem karania za efekty czynow,a nie za
                  same czyny.Jesli wiec zachowanie kogos nikomu innemu nie przynioslo
                  szkody,ani nie spowodowalo BEZPOSREDNIEGO zagrozenia szkoda,to nie
                  powinno sie go karac
                  • Gość: kixx Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: *.acn.waw.pl 05.07.08, 22:40
                    ups wyszlo maslo maslane
                    powinno byc:
                    Uwazam ,ze nalezy rozroznic odpowiedzialnosc czlowieka wobec
                    > siebie,czyli kiedy czyjes nawyki przynosza zle skutki(tu w dodatku
                    > problematyczne) wobec osob drugich/trzecich,i odpowiedzialnosc
                    osoby
                    > dopuszczajacej sie do czynu _NIE_mogacego w bezposredni sposob
                    zagrozic
                    > innej osobie.
                    • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 06.07.08, 21:37
                      kixx:" Generalnie jestem zwolennikiem karania za efekty czynów, a
                      nie za same czyny." - Ale czyny prowadzą do efektów.
                      • Gość: kixx Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: *.acn.waw.pl 06.07.08, 23:03
                        zawsze?
                        raczej jest to wyjatek ,nic regula
                        gdyby to co piszesz bylo prawda,to kazde przekroczenie szybkosci
                        powodowaloby wypadek,kazde wejscie pieszego na jezdnie na czerwonym
                        swietle smierc tego pieszego,kazde zapalenie papierosa smierc na
                        skutek raka pluc,lub w najlepszym przypadku ciezka chorobe.
                        Zycie nie jest takie grozne,choc z drugiej strony i tak zawsze
                        konczy sie tym samym
                        • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 06.07.08, 23:15
                          Napisałam, że "prowadzą do...", co nie znaczy, że zawsze. Inaczej to
                          by musiało brzmieć "czyny w konsekwencji dają efekty" lub "czyny
                          zawsze dają efekty." Określenie "prowadzą do..." odrzuca tę
                          kategoryczność. Muszę Ci przyznać, bardzo sensownie to napisałeś.
              • warzaw_bike_killerz Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 05.07.08, 22:34
                Jakby dopisac brak szalika, to pierwszy bym zapelnil cele. Chociaz, patrzac
                przez pryzmat panstwa opiekunczego, brak szalika moze zwiekszac zachorowania w
                okresie zimowym, zwiekszona liczba zachorowan, moze pociagac za soba skutki
                niebezpiecznych powiklan, powiklania moga nadwyrezyc kase chorych... dalej pisac
                nie bede, bo rzeczywistosc moze przeskoczyc surrealizm :)
                • Gość: kixx Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: *.acn.waw.pl 05.07.08, 22:42
                  nic dodac nic ujac
                • Gość: Ania Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja IP: 85.222.86.* 05.07.08, 22:45
                  Dobrze, że za brak szalika nie aresztują, bo tego głosu na forum nie
                  mogli by nas pozbawić.
                  • pereiro Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 06.07.08, 18:16
                    Problem rzeczywiście jest z pozoru "surrealny". Ale w rzeczywistości takich
                    kwestii, w których państwo wraz ze swoim całym aparatem i prawodawstwem, wtrąca
                    się w sprawy leżące całkowicie w sferze prywatnej obywatela, jest znacznie
                    więcej. Przykład pierwszy z brzegu? Choćby kary za niepłacenie haraczu ZUS-owi.
                    Przecież to prawie jak kara za nienoszenie szalika zimą...
    • hyperreal.info MS odpowiada na pismo PSPN 04.07.08, 12:05


      (Warszawa, 4.07.2008) Departament Legislacyjno-Prawny Ministerstwa
      Sprawiedliwości odpowiedział na list Polskiej Sieci ds. Polityki Narkotykowej, w
      której sieć domagała się możliwości oficjalnego przedstawienia listu otwartego
      do zespołu ds. nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych
      innych ustaw oraz powołanie w skład tego zespołu przedstawicieli szerszej grupy,
      niż obecnie zaproszeni - prawnicy. Ministerstwo nie odpowiedziało na żaden z
      tych postulatów, ustosunkowało się jednak, bez konsultacji z wyżej wymienionym
      zespołem do jednego z postulatów zawartych w liście otwartym. Przedstawiamy
      oficjalne pismo i przygotowujemy odpowiedź.

      Więcej:
      hyperreal.info/encod/ms_odpowiada_na_list_pspn
    • raczej_nie_inaczej Re: Narkotyki, narkofobia i depenalizacja 23.07.08, 13:01
      drodzy,

      spodobala mi sie niniejsza dyskusja a w szczegolnosci glosy mowiace
      o leczeniu uzaleznien i wiazacymi sie tym restrykcjami prawnymi.
      Skoro zdaniem niektorych powinnismy zabronic posiadania narkotykow
      by ustrzec ich przed uzaleznieniem a co dalej idzie za leczeniem z
      pieniedzy podatnikow, to moze takze sol i cukier winny zostac
      zakazane? Sol bowiem jest uzywka, uzaleznia (choc malo kto przyklada
      do tego uwage) powoduje choroby, leczone z pieniedzy podatnikow, a
      sama w sobie nie zawiera niezbednych do zycia skladnikow.

      Sadze ze wieksza wage niz zakaznie czegos powinno sie przywiazywac
      do uswiadamiania mlodych ludzi, jakie ma to skutki na zdrowie, by
      kazdy mogl dokonac bardziej swiadomego wyboru, bowiem zaden zakaz
      ani zaden przepis nie zastapi zdrowego rozsadku :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka