Dodaj do ulubionych

Warszawska wojna samochodowo-rowerowa

    • Gość: rj Warszawska wojna samochodowo - rowerowa IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 28.07.08, 21:13
      szkoda ze nie kazde miasto jest takie plaskie jak te na wschodzie
      polski, np wawa
    • Gość: ossa Warszawska wojna samochodowo - rowerowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 21:34
      rowerzyscie to natomiast zmora pieszych!!!
      • Gość: śmigacz Re: Warszawska wojna samochodowo - rowerowa IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 00:24
        i vice versa :P
    • Gość: anka Warszawska wojna samochodowo-rowerowa IP: *.jmdi.pl 28.07.08, 21:38
      Ścieżki rowerowe w Warszawie to mit. I rozumiem walkę o nie. Jedyne
      czego nie rozumiem to chamstwa. Parę sytuacji:
      jechał młodzianin z rowerem na masę metrem... Przy wysiadaniu miał
      jakiś problem i osoba wsiadająca - ojciec z dwójką dzieci zaczęli
      wsiadać. Nie przytoczę dokładnie i tak dosadnie tego w jaki sposób
      rowerzysta przy dzieciach powiedział co komu zrobi... zbierałam
      szczękę z podłogi!
      Na Armii Ludowej na odcinku od ronda Jazdu Polskiej do
      Niepodłegłości po stronie Politechnki jest chodnik przedzielony
      zanikającą linią od ścieżki rowerowej. Na odcinku kostka różni się
      kolorami. Idę sobie spokojnie swoją stroną i wszyscy rowerzyści
      oczywiście jadą tą samą i nie kryją swojego oburzenia, ze ktoś śmie
      ich ścieżką iść. Ostatnio przy mijaniu się obtarł jeden ręką...
      Na masie w zeszłe lato widziałam jeden obrazek, który mnie
      zaszokował - Nowym Światem jechały rowery, sędziwy mężczyzna chciał
      przejść na drugą stronę, a małolat cały czas zagradzał mu drogę
      rowerem, pan w prawo rower w prawo itd. Gdzie kultura jazdy???
      Generalnie gdzie podziała się kultura???
      • Gość: śmigacz Re: Warszawska wojna samochodowo-rowerowa IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 00:23
        życie równo wszystkie grupy obdarowało chamstwem, i na to nic nie poradzimy.
        każdy z nas może odpowiadać jedynie za swoje zachowanie, w WMK jeździ masa
        idiotów, zapieprzających slalomem na styk (w piątek krótko jechałem, ale dwa
        razy tacy mi się otarli o rękę). wiem więc dokładnie jak to wygląda - od wewnątrz ;)
        wiekszośc jednak nie bluzga na kierowców, wielu rodziców przyjeżdża z dziećmi,
        dla których to jest wielkie przeżycie zobaczyć tylu rowerzystów naraz. warto raz
        spróbować, zamiast defaultowo objeżdżać wszystkich serią z kałasza.
        wielkiem fanem WMK nie jestem, i z reguły jadę tylko po to, żeby spotkać swoich
        znajomych, na spokojnie na rowerze porozmawiać (z reguły nie jest to nam dane,
        bo albo jedziemy po ścieżce i musimy uważać na pieszych, albo po ulicy i
        gęsiego) a potem odbić na jakąś konkretną jazdę.
        • Gość: jacek Re: Warszawska wojna samochodowo-rowerowa IP: *.gprs.plus.pl 29.07.08, 08:20
          A nie możecie sobie porozmawiać np. w kawiarni tylko w centrum
          Warszawy na jezdni? Ponadto jacy wy biedni jesteście.. Musicie
          uwazać na pieszych... Rety, ale się staracie. Jestem pod wrażeniem
          • Gość: śmigacz Re: Warszawska wojna samochodowo-rowerowa IP: *.acn.waw.pl 31.07.08, 17:34
            kolejna zręczna manipulacja.. nie raczyłeś zauważyć, że pieszy na ścieżce ma
            prawo się znaleźć tylko w wyznaczonym do tego miejscu i tylko przecinając ją, a
            nie idą po. trudne?
            jak widzisz pieszych maszerujących po ulicy otwartej dla ruchu to grzecznie na
            nich uważasz, czy zwracasz uwagę lub trąbisz?
    • Gość: Marek Samochody dla chamów, rowery dla normalnych IP: *.gprs.plus.pl 28.07.08, 21:40
      Biorąc pod uwagę chamstwo i buractwo, które panuje między samymi kierowcami,
      zwłaszcza tiuningowanych samochodów, to nic dodać nic ująć.
      Brawo rowerzyści !
    • Gość: a2na Amsterdam IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.07.08, 21:50
      Ci którzy mówią, piszą o "wsiowości" roweru najwidoczniej nigdy w Amsterdamie
      nie byli...
      ehhh daleko nam jeszcze do Holandii
      a szkoda...
    • milet_z_sedesu Jezdze i samochodem i rowerem 28.07.08, 21:57
      niestety w naszych warunkach rowerem wymusz pewne zachowania. Ja
      osobiscie jadac samochodem nigdy nie wyprzedzam rowerzysty na
      trzeciego. Wiekszosc kierowcow w Polsce nie wie o czym piosze, bo
      wyprzedzanie rowerzysty na trzeciego nie istnieje w ich swiadomosci.
      Przeciez rowerzysta na drodze dla nich nie istnieje.
      Dopoki jezdzilem rowerem blisko krewedzi jezdni, dopoty co raz jakis
      szaleniec wciskal sie aby mnie wyprzedzic. Coz byt ksztaltuje
      swiadomosc. zaczalem od kilku lat trzymac sie co najmniej 1,5m od
      krawedzi jezdni. Co mi to daje:
      - nie mozna mnie wyprzedzic na trzeciego, nie zostawiam miejsca :-)
      - mam zawsze mozliwosc manewru w prawo bez niebezpieczenstwa ze
      wyladuje na wysokim krawezniku, w studzince kanalizacyjnej lub innej
      dziurze
      Szczerze ten styl jazdy polecam. Nie spotkala mnie z tego powodu
      nigdy zadna przykrosc ze strony zadnego kierowcy.
      Z tym, ze jak za mna piluje autobus lub tir to go puszcze.
      • Gość: śmigacz Re: Jezdze i samochodem i rowerem IP: *.acn.waw.pl 28.07.08, 22:13
        i bardzo słusznie postępujesz, ja też nie jadę przy samym krawężniku, ale wiem,
        że droga nie należy do mnie, i puszczam samochody, autobusy czy tir jak tylko
        mam możliwość. i bardzo często mi kierowcy za to dziękują, tak samo ja dziękuję
        za życzliwość. są ludzie, których uprzejmośc nie boli, ale to się zaczyna
        dopiero od pewnego poziomu intelektualnego, poniżej którego nadal trwa walka o
        ogień.
        • ritzy Re: Jezdze i samochodem i rowerem 28.07.08, 22:16
          > bardzo często mi kierowcy za to dziękują, tak samo ja dziękuję

          Czy przy okazji wymieniacie sie tez wizytowkami?
          • Gość: śmigacz Re: Jezdze i samochodem i rowerem IP: *.acn.waw.pl 28.07.08, 22:30
            ech, i tu właśnie leży pies pogrzebany... zacytuj siebie na bilbordzie i obklej
            nim stolicę, żeby ludzie wiedzieli do kogo nie być uprzejmym...
    • Gość: Jonek A to jednak jest terroryzm IP: *.e-wro.net.pl 28.07.08, 22:04
      Każdy wybiera taki środek lokomocji, jaki mu pasuje. A rowerzyści
      chcą zmuszać kierowców do pozostawienia samochodów. W piatek po
      południu wiele osób chce wyjechac z miasta do rodziny albi nad
      jeziora itp. A sprubój zabrać cały majdan biwakowy na rower i
      zapieprzaj 100 km od miasta. W zeszłym sezonie przejechałem na
      rowerze ponad 1800 kilometrów bo lubię jeżdzić na rowerze ale w
      pracy musze poruszac się samochodem. Nigdy nie biore udziału w tych
      terrorystycznych masach krytycznych bo uważam to za idiotyzm. We
      Wrocławiu jest mnóstwo alejek dla rowerzystów ale i tak niektórzy
      cyklici złosliwie jeżdżą po ulicach wiedząc,że skoro jest
      wydzielona alejka dla rowerzytów to nie wolno rowerem jechac po
      ulicy. To nie jest taka romatyczna walką z samochodami to nic innego
      jak tylko czysta złośliwość. Dlatego jak juz pisałem nigdy,
      przenigdy nie biore udziały w tych masach bo to zwykły, złosliwy
      terroryzm.
      • milet_z_sedesu Re: popracuj najpierw nad ortografia dziecko 29.07.08, 08:23
    • Gość: woźnica Rowerowy fanatyzm IP: *.aster.pl 28.07.08, 22:05
      A ja swoją dupę wożę do pracy bo nie lubię śmierdzieć potem w pracy.
      Poza tym komunikacją miejską jechałbym dwa razy dłużej.

      Chciałbym żeby wszyscy rowerowi fanatycy zniknęli z ulic i mogli bezpiecznie
      jeździć ścieżkami rowerowymi, a nie narażając swoje sine od siodełek dupy na
      obicie o twardą maskę mego auta. Wolę Was mieć na ścieżce niż na sumieniu.

      Też jeżdżę rowerem ale robię to dla przyjemności, a nie żeby utrudnić życie
      innym i szlag mnie trafia jak widzę kolejną ścieżkę budowaną z kostki.

      Chcecie zrobić coś pożytecznego to stańcie pod urzędem i zapytajcie który
      urzędas zdecydował o ścieżkach z kostki i ile za to dostał od wykonawcy.
    • Gość: gość A czy terrowerzyści IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 22:07
      mieli zezwolenie na demonstrację? Jestem pewien że nie. Oni mają w
      d...e wszelkie przepisy (nie tylko drogowe)

      Kiedy wreszcie policja zacznie łapać pajaców przejeżdżających przez
      pasy (nie ścieżką, ale przez pasy)?
    • Gość: gosc USA Warszawska wojna samochodowo - rowerowa IP: 67.130.145.* 28.07.08, 22:11
      widac wspaniala harmonie spoleczna w tym kraju gdzie jest tyle
      wyrozumialosci, lagodnosci i zrozumienia.
    • Gość: as a mnie osobiscie to wali IP: *.acn.waw.pl 28.07.08, 22:21
    • Gość: Warszawiak zawsze Warszawska wojna samochodowo-rowerowa IP: *.chello.pl 28.07.08, 22:22
      Jestem śmiertelnie chorym , mam jeżdzić rowerkiem ? jeżdżę dieslem i
      smrodzę im w ich zakute łby . Który z tych pie_dolonych ekologów ma
      raka ? ja mam . I będę jeżdził i rozjeżdżał debili.
      ASTRA 1.7
      Spadówa kmioty ,
      Byłem zobaczyć sioło Herszta w niedzielę:
      Dwa ABS'y
      Dwóch pijanych blokujących drogę
      jazda we czwórkę
      Swoich kmiotów naucz a potem Miasto
    • Gość: też na rowerze Jeżdżę na rowerze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 22:32
      lubię to.

      Ale uważam, że masa to niezwykle szkodliwa inicjatywa.
      Krzywdzi nie tylko kierowców ale i pieszych...

      Nie wiem po co taka arogancka demonstracja - jesteśmy młodzi, zdrowi, i możemy
      wam zatkać ulice BO TAK.

      Niektózy ludzie z samochodów chętnie by się przesiedli na rower ale nie mogą
      (np. z powodów zdrowotnych, albo dlatego, ze dojeżdżają do pracy 40 km).

      To oni sa winni brakowi scieżek?

      Arogancja Masy wywołuje większą niechęć do rowerzystów - co to za argument ZA
      wspieraniem rowerzystów? Że tez moga robić giga - korki?
      • Gość: Łoweł ludzie z aut w korku z powodu masy IP: *.adsl.inetia.pl 28.07.08, 22:52
        to jacyś kretyni chyba
        przecież na rowerze przejechaliby bez stania
        czemu się nie przesiądą?
        czy koniecnzie MUSZĄ szpanować swym blachosmrodem?
        na każdym rowerze, nawet w tym za 30 zł
        klima jest friko ;-)
        i można jechać tak szybko jak się da
        nie trzeba pluć na szybę ze złości
        • Gość: buhaha Re: ludzie z aut w korku z powodu masy IP: *.gprs.plus.pl 28.07.08, 23:28
          Z ciebie to niezły dupek jest. Rozumiem, że wg ciebie (celowo z
          małej litery) wszyscy i w każdej sytuacji powinni jeżdzić rowerami.
          Bez względu na ich stan zdrowia, bez względu na odległość którą
          muszą pokonać... Tylko dlatego, że banda pryszczatych tak uważa..
        • Gość: kretynchyba Re: ludzie z aut w korku z powodu masy IP: *.blich.krakow.pl 29.07.08, 00:44
          A ja, debil wciąż wożę 2 dzieci samochodem. A mógłbym je przywiązać do dynama...
          • Gość: śmigacz Re: ludzie z aut w korku z powodu masy IP: *.acn.waw.pl 29.07.08, 00:51
            czy ktoś tu od Ciebie oczekuje, żebyś tak dzieci woził? ;>
            Jerem Clarkson kiedyś zrobił w Top Gear pokaz ile samochódw na godzinę na
            brytyjskiej autostradzie jedzie z pasażerem z tyłu. wyszło mu, że bodajże 3
            (akurat przy tej gdzie stał, ale wartośc jest pewnie zbliżona na innych
            autostradach). zwróć uwagę, że w mieście w godzinach szczytu ludzie z reguły
            podwożą tylko siebie do pracy. rozumiem doskonale, że niektórym samochód jest
            niezbędny w pracy, wiem że czasem dojeżdżają długi dystans, i to rozumiem. ale
            jeśli ktoś ma z ronda babka do ronda onz 7-8 minut tramwajem, a wpieprza się w
            korek na 30-40 minut tylko po to, żeby potem drugie tyle czasu poświęcić na
            szukanie miejsca do zaparkowania, z pracy wybiega trzy razy dziennie, żeby
            wykupić w parkomacie kolejny kwitek, i potem znów wraca w tych idiotycznych
            korkach, to aż chce się zacytować m. kondrata z dnia świra: "patrzę jak tkwią te
            ch.e w tych swoich samochodach".
            wybaczcie, ale często mam takie wrażenie. jeden z moich znajomych samochód
            trzyma na weekendy z rodziną, a w tygodniu porusza się po mieście skuterem. i to
            jest jedyna słuszna droga rozwoju motoryzacji w dużych miastach, o!
            • Gość: jacek Re: ludzie z aut w korku z powodu masy IP: *.gprs.plus.pl 29.07.08, 08:08
              Czytaleś wypowiedż mądrego inaczej o nicku łołel ? Wyrażnie uważa
              wszystkich jadących samochodami za - delikatnie mowiąc - niebyt
              mądrych. A to jego wypowiedż świadczy o braku jakiejkolwiek
              refleksji. Ponadto: sorry ale skutery też trują... Może tego nie
              wiesz, ale tak właśnie jest.
              • Gość: śmigacz Re: ludzie z aut w korku z powodu masy IP: *.acn.waw.pl 01.08.08, 20:13
                fabryki produkujące rowery też trują... podążając tym tokiem powinniśmy w ogóle
                zrezygnować z cywilizacji ;)
    • Gość: Michal Masa w Katowicach IP: *.chello.pl 28.07.08, 22:59
      O tym samym, tylko w Katowicach. Nie przeszkadza mi akcja sama w sobie. I z całego serca popieram. Ale w tej "masie" jeżdżą też całe tabuny popaprańców, którzy nie trzymając się grupy, jeżdżą sobie pod prąd, przejeżdżają w szaleńczym tempie przez przejścia dla pieszych i to niekoniecznie na "zielonym". Organizatorzy! Panujcie nad grupą, tępcie idiotów. Bo ich w szeregach "demonstrantów" nie brakuje.
      Pozdrawiam.
    • jandac W Szczecinie buraki w BMW nie daj nam zyc 28.07.08, 23:16
      Jezdza jak szaleni wymuszaja podjezdzaja , inne samochody tez ale
      burak w BMW najbardziej.
      Bylem w Holandii kilka dni wrocielm olsniony iloscia rowerow,
      kultura jazdy zarowno rowerzystow jak i kierowcow. wspaniala
      infrastruktura dla rowerzystow rozwiazuje problem korkow , dodaje
      zdrowia i urody, zaminia miasta w bajeczne ogrody.
      Oczywiscie w autku przyjechala holenderka.
      Nie kobieta , nie krowa ... ale cudowny rowerek,ktory doprowadzam do
      stanu pierwotnego a ma juz z 40 lat a wogole wzor XIX wiek. oby i u
      nas tak bylo, ale to zadanie dla wlodarzy miast wsi i kraju... wojny
      nic nie daja
    • Gość: Krzysztof K. Warszawska wojna samochodowo - rowerowa IP: *.fema.krakow.pl 28.07.08, 23:25
      Młodzi rowerzyści - po prostu nie bądźcie złośliwi. W nie każdym
      wieku, i nie każdy może jeździć na rowerze. Nie zajeżdżajcie drogi,
      nie pokazujcie obraźliwych gestów, nie bądźcie chamscy. Róbcie
      jakieś akcje ulotkowe, w internecie etc. pokazujące, że na rowerze
      rzeczywiście można szybciej w godzinie szczytu i zdrowiej dojechac
      do celu. No, i rzeczywiście należy walczyć o bezkolizyjne ścieżki
      rowerowe, bo rowery przeszkadzają na jezdni samochodom, a na
      chodnikach pieszym.
    • Gość: antymasiarz Warszawska wojna samochodowo-rowerowa IP: *.spray.net.pl 28.07.08, 23:31
      to jest masa krytyczna kretynów. jeżdzę na rowerze co drugi dzień
      albo i codziennie po pracy. nawet córkę ze sobą zawsze wożę w
      foteliku. jednak odcinam się całkowicie od tych idiotów. współczuję
      im.
    • pj.pj Rowerzyści NIE SĄ ŚWIĘCI!!! 28.07.08, 23:46
      Pani Marto! Panią złości chamstwo kierowców, a mnie złości chamstwo
      rowerzystów. Niech Pani pochodzi jako pieszy po centrum Krakowa, może
      przestanie Pani tak świętoszkowato pouczać innych.

      Pod domem moich rodziców wielokrotnie cudem unikałam ciężkiego wypadku z
      powodu pędzącego _wąskim chodnikiem_ rowerzysty, przejeżdżacie nagminnie na
      czerwonych światłach, jeździcie pod prąd (w Anglii nie do pomyślenia),
      jeździcie szybko (i czasem nie trzymając kierownicy) po deptakach, gdzie bawią
      się małe dzieci, a starsi ludzie wyprowadzają psy, pędzicie slalomem wśród
      pieszych na Rynku, jeździcie środkiem ulicy, żeby tamować ruch. To wszystko są
      obrazki z kilku ostatnich dni w większości z centrum Krakowa. To wszystko są
      przejawy chamstwa. Domaganie się ścieżek, po których nie jeździcie też - to
      jest wręcz okradanie podatnika. A w Krakowie to jest nagminne: na bulwarach
      wiślanych, na ul. Kopernika, Reymonta, Krupniczej - wszędzie są ścieżki, ale
      rowerzyści jeżdżą po drugiej stronie.

      Może zamiast pouczać innych, zaczęlibyście świecić przykładem - przestrzegając
      przepisów o ruchu drogowym. Jesteście równoPRAWNYMI uczestnikami tego ruchu,
      co oznacza, że nie macie więcej praw niż inni (co zdaje się jest waszym
      przekonaniem), a obowiązuje was przestrzeganie kodeksu.
    • frank_drebin Wojna zawsze bedzie poki rowerzysci nie naucza sie 28.07.08, 23:55
      jezdzic. Obrazki z nowej trasy nie w Wawie. Sciezka rowerowa az sie patrzy na
      tej trasie obok jezdni. Co robia rowerzysci ? I tak jada JEZDNIA.
      Cos jeszcze ?
      • Gość: OK no brake Re: Wojna zawsze bedzie poki rowerzysci nie naucz IP: *.gdynia.mm.pl 29.07.08, 10:12
        Daruj sobie. Taka ścieżka się kończy po 200m, a ja jadę 10-15km. Nawet nie ma
        sensu na nią wjeżdżać. To są śmieszki a nie ścieżki. Natomiast aby mieć spokój i
        być na prawie unikam dróg wzdłuż których są ścieżki i wybieram te, gdzie ich nie
        ma i nikt mi nie zatrąbi bym zjechał na ścieżkę.

        Natomiast kierowcy jak zauważyłem mają niewielkie pojęcie o kodeksie drogowym.
        Mało też pomyślunku mają w "rozwiązywaniu" skrzyżowań. Częsty przypadek jak mi
        trąbi jeden patafian z drugim gdy stoję na czerwonym na środku pasa do jazdy na
        przód. Po co się ciskają. Na skrzyżowaniu nie można wyprzedzać, a po to ustałem
        na pasie wewnętrznym by skręcający w prawo na zielonym mogli sobie płynnie
        skręcić. Myśleć i do kodeksu zajrzeć!
        • Gość: y.y Re: Wojna zawsze bedzie poki rowerzysci nie naucz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 20:24
          Może sam myśl i zajrzyj do kodeksu zanim zaczniesz bredzić, bo z tego co piszesz
          nic dziwnego, że kierowcy trąbią (i słusznie czynią), bo jedynym patafianem na
          drodze jesteś ty.

          A żeby nie być gołosłownym, poczytaj sobie, potem zrozum co jest napisane, a
          potem dopiero pisz. Wcześniej: milcz i nie bredź więcej:

          "Rowerzysta ma obowiązek korzystać z istniejącej drogi dla rowerów lub drogi dla
          rowerów i pieszych. Gdy nie ma drogi dla rowerów, powinien on korzystać w
          pierwszej kolejności z pobocza. Musi on pamiętać o obowiązującej zasadzie
          nakazującej zrezygnować z jazdy poboczem, o ile jazda rowerem utrudniałaby
          poruszanie się pieszych lub gdy pobocze nie nadaje się do jazdy. Dopiero w
          ostateczności, gdy nie ma drogi rowerowej i gdy rowerzysta nie może skorzystać z
          pobocza (ze względu na jego brak lub na pojazdy stojące na nim) możliwa jest
          jazda prawą stroną jezdni. Oczywiście kierujący rowerem powinien jechać możliwie
          blisko prawej krawędzi jezdni, a w przypadku gdy jedzie więcej niż jeden rower,
          powinny one poruszać się jeden za drugim. Rowerzysta poruszający się po drodze
          dla rowerów ma pierwszeństwo przed pieszymi. Nie dotyczy się to osób
          niepełnosprawnych. W przypadku korzystania z drogi dla pieszych piesi mają
          pierwszeństwo przed rowerami."

          dobranoc
    • Gość: . Rowerzyści nie płacą za drogi, a wymagają IP: *.kolornet.pl 29.07.08, 00:00
      spie..jcie buce na chodniki.
      • Gość: Mike Re: Rowerzyści nie płacą za drogi, a wymagają IP: *.chello.pl 29.07.08, 08:10
        ale też mniej je niszczą i mają mniejsze wymagania (jeden pas szerokości 1,5
        metra w zupełności wystarczy). Poza tym nie łudź się, że środki z akcyzy na
        paliwo idą wprost na drogi. Po prostu idą do budżetu (wspólnej kasy) i finansują
        wszystko, w tym drogi.
    • comrade Logika 29.07.08, 00:09
      Odkąd zaczęli remonty ważych rond w Krakowie i zorientowałem się że dojazd
      samochodem do pracy (10 km) zajmuje mi 40 minut po prostu przesiadłem się na
      rower. Jadę tyle samo czasu ale nie stoję w korku, nie tracę nerwów. Jest to
      postępowanie racjonalne i logiczne. Nie rozumiem ludzi którzy (mogąc jechać
      rowerem) z własnej woli generują korki samochodowe i sami w nich tkwią a potem
      jeszce szukają miejsca do parkowania. Nie ma w tym żadnej logiki.
      • rorkdcr Re: Logika 29.07.08, 01:01
        a może mają prace mobilną.A może mają problemy z poruszaniem się.Przyczyn może
        być wiele.Rower nie jest dla każdego.
      • Gość: ? Re: Logika IP: *.gprs.plus.pl 29.07.08, 08:24
        A jaka logika jest w twojej wypowiedzi w kontekście tego artykułu?
        To że akurat gdzieś tam budują ronda i dlatego nie opłaca ci się
        jeżdzić samochodem coś wnosi do tej dyskusji? Czy jak skończą
        remonty nadal będziesz jeżdzić rowerem nawet wtedy gdy samochodem
        będzie szybciej?
    • rorkdcr Masa Kretynów 29.07.08, 00:37
      Pobudki macie szlachetne,nie ma co."utrzeć nosa" tym przebrzydłym
      samochodziarzom, normalnie wystąpie chyba o beatyfikację tej
      kobiety.Zaraz się pewnie podniosą głosy że nie wszyscy są tacy,
      niektórzy walczą o sprawę.Jasne, jestem w stanie w to uwierzyć, ale
      masa,cała masa,traktując ją całościowo,jak zrobiła to ta pani
      nazywając ludzi w samochodach "samochodziarzami" to kretyni na
      rowerach, bo przecież to jedyna okazja żeby jechać środkiem ulicy i
      patrzeć jak te palanty w samochodach siedzą i się pocą.Mam rower,
      jeżdze na nim dosyć często do pracy,ale nigdy,przenigdy nie wezmę
      udział w tak kretyńskim i egoistycznym w praktyce przedsięwzięciu
      jaką jest Masa Kretynów.Mówicie że walczycie o prawa rowerzystów,
      szkoda tylko że walcząc z urzędem kąsicie obywateli.To co
      wywalczyliście,bo wiem że coś tam sobie przypisujecie,uważam że było
      do osiągnięcia w inny sposób.Jeżeli chcecie coś wymusić na radnych
      to ich ośmieszajcie,róbcie z nich idiotów,pokazujcie brak dobrej
      woli z ich strony, ale nie kosztem obywatela, bo wtedy cała
      nienawiść ludzi którzy stoją w korkach i życzą wam najgorzej idzie
      nie w radnych tylko w was, jadących środkiem ulicy i nie dającym w
      spokoju wrócić do domu ludziom po ciężkim tygodniu pracy.Wiem o czym
      mówie, bo dwa razy przez was straciłem ponad godzinę na przejazd
      komunikacją i samochodem śmiesznie krótkiego odcinka.Żeby było
      śmieszniej,raz jadąc oddać do monaru niepotrzebne mi
      materace.Uwierzcie mi,moje myśli nie były"oo, biedni ci
      rowerzyści,tak bardzo walczą o swoje", tylko raczej"banda
      pryszczatych,niewyżych gnoi którzy pod pozorem jakiejś ideologii
      robią burdel z całego miasta"I nie uważam żebym był w swoich myślach
      odosobniony.
      • Gość: :/ Re: Masa Kretynów IP: *.gprs.plus.pl 29.07.08, 08:16
        Dokładnie. Popieram. Ja myślę, że dla wielu z tych osóbn to po
        prostu zabawa i okazja do draki. Nudzą się i tyle
    • Gość: sdf Co za buraki IP: *.blich.krakow.pl 29.07.08, 00:41
      ręce opadają.
      Rowerem jeżdżę prawie codziennie. Samochodem prawie wcale, ale tych buraków
      blokujących miasto uważam za ....buraków.
      Aż mi wstyd, że na mnie też można powiedzieć rowerzysta.
      • rorkdcr Re: Co za buraki 29.07.08, 00:58
        podzielam uczucia.W całej rozciągłości.Też mi wstyd jak jadę rowerem.
    • Gość: Aj Warszawska wojna samochodowo - rowerowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 00:42
      rozwiązanie pośrednie - skuter/motor, ale jak się przez masę przejeżdża to
      łokcie na maxa wysunąć bo może kilku się zahaczy hehehe... a przednimi gumę
      popalić na motorze to też coś, więc jak macie samochód i motor to przesiądźcie
      się na ten jeden dzień na motor :P
      • rorkdcr Re: Warszawska wojna samochodowo - rowerowa 29.07.08, 01:00
        to już jest zniżanie się do ich poziomu z tym łokciem i paleniem gumy.
    • Gość: SuniM Lepperiada ludzików na rowerkach... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 29.07.08, 01:56
      Ale to już było... można by zanucić. Wrzodak, lepper, zielone ludki w rospudzie,
      złodzieje-ekoterroryści z zielonego mazowsza, stadionowe bydło, właściciele
      blaszanych bud pod PKiN... teraz głupki na rowerkach... ileż chamstwa,
      egocentryzmu...
      I tylko jakoś brak mi w tym wszystkim myślenia kto za to ma płacić?
      Kierowcy płacą olbrzymie podatki na drogi (w benzynie), co płacą rowerzyści?
      nic! Rowerzyści nagminnie łamią prawo, co im uchodzi na sucho (od kierowców
      pobiera się haracz). Kierowcy są ubezpieczeni OC rowerzyści mają to w duupie
      (jeżeli coś zrobią to z reguły zwyczajnie spierda'lają!).
      Czy więc wojna? Nie wiem. Po prostu bydło na rowerkach się nie potrafi zachować...
      • Gość: Lukasz warszawa to wieś ... to powinno być normalne IP: *.icpnet.pl 29.07.08, 02:10
        Poprostu warszawiacy są bardziej wiejscy niż mieszkańcy PGR-owskiej
        wsi.

        Nie rozumiem tego sprzciwu wobec rowerów. Każdy rowerzysa to jeden
        samochód mniej na drodze. Jedno miejsce parkingowe więcej. Nie spala
        ruskiej ropy, ludzie są zdrowsi mniej wydatków na służbe zdrowia.

        Ale warszawskie BURKI zawsze mają jakiś problem.

        Pozdrwiam dzielnych Warszawskich rowerzystów.

        Miasto budiując scieżki rowerowe pomogło by wiele. Mandaty za
        parkowanie na ścieżkach rowereowych też by się przydały.

        wogóle nie rozumiem kontrowersji wokół rowerzystów.
        • Gość: ? Re: warszawa to wieś ... to powinno być normalne IP: *.gprs.plus.pl 29.07.08, 08:34
          Może jak przstaną jazdy sprintem po chodnikach, może jak przestaną
          wyprzedzać z prawej stojące na światłach samochodu. . Póki co to oni
          także tworzą niebezpioeczne sytuacje. Do tego w większści to
          nudzące się ćwierćmózgi
          • Gość: Lukasz Re: warszawa to wieś ... to powinno być normalne IP: *.icpnet.pl 29.07.08, 11:37
            ten argument mnie rozłożył ...

            normalnie macie mentalność z po PGR-owskiej wsi.

            "Jak ci rowerzyści przestaną wyprzedzać z prawej strony"

            Problem jest po stronie warszawskich burków w samochdach którzy nie
            rozumieją że rower ma takie same prawa jak samochód na drodze...

            Drodzy roweżyści walczcie o ścieżki rowerwe z tym ciemnogrodem
            warszawskim, zmuście policje to wystawiania mandatów za parkowanie
            na waszych nielicznych ścieżkach. Nie przejmujscie się
            zaściankowością innych Warszawiaków.

            Protestujcie walczcie o scieżki parkingi dla rowerów itd.

            WARSZAWA TO PO PGR-owska WIEŚ ale może uda wam się to zmienić
            • Gość: Lukasz Re: warszawa to wieś ... to powinno być normalne IP: *.icpnet.pl 29.07.08, 11:50
              Co jeszcze chcę dodać ...

              nie rozumiem tej nagonki organizowanej przez kierowców i pseudo
              pieszych na rowerzystów rzekomo łamiących przepisy. To jest poprostu
              śmieszne. Samochody nie jezdza z predkowścią 50 km/h po mnieście ...

              ale wogóle cóż to za argumentacja z tymi rowerami.

              Rowery rozładowują korki w centrum bo zajmują mniej miejsca na
              drodze ... 70 rowerów na drodze zajmuje dużo mniej miejsca ... nie
              wspominając o parkingach ...

              zresztą o czym tu mówic... jestem w szoku po przeczytanu argumentów
              kierowców... naprawde to prawda co ludzie mówią o naszej stolicy.

              Popierwsze "rodowici" Warszawiacy nie dorośli do bycia mieszkańcem
              stolicy. ... ta nagonak na przyjezdnych jest dołująca, będąc stolicą
              siłą rzeczy będa przyjezdni.

              Co do dzielenia społeczenstwa na my "zmotoryzwoani" wy "rowerzyści"
              to jest jakis kosmos.

              Porpstu Warszawskie zaściankowe burki. Jak widze waszą mentalność to
              już wiem czemu tam taki smród syf i chamstwo...

              coś tak czuje że mentalność taksówkarza z dworca centralnego nie
              wzieła się z nikąd.

              Pozdrawiam dzielnych rowerzystów. Cód że są jeszcze światli ludzie w
              tej stolicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka