Dodaj do ulubionych

dzisiejsze korki

IP: 217.153.224.* 01.08.08, 15:50
orientujecie się może dlaczego są takie duże korki dzisiaj - Aleje całe stoją
w obie strony :(
Obserwuj wątek
    • jurek_dzbonie Re: dzisiejsze korki 01.08.08, 16:15
      Temperatura przekroczyła +30 st C
      • przewoz_pw Re: dzisiejsze korki 01.08.08, 20:53
        No i mamy piątek. To dość standardowe. Już dawno zrezygnowałem w piątki w dalekich podróży po Warszawie samochodem. Szkoda paliwa.
    • Gość: bolo Re: Nie będź frajerem, jeździj rowerem IP: *.centertel.pl 02.08.08, 08:24
      > Rower to panaceum na korki.
      Nie. Nasi rowerzyści (przynajmniej tak to rysuje Zielone Mazowsze) w razie
      objeżdżania korka nieplanowaną trasą zgubią się, nie podjadą pod krawężniki,
      wibracje od kostki ich zabiją, poza tym jeszcze wpadną w szok, bo mogą trafić na
      ścieżkę rowerową o niewłaściwym kolorze. Wniesienie roweru po schodach na kładkę
      to już koniec świata.

      > A przy okazji schudniesz.
      Zapie...jąc np. z Bielan do Wołomina - na pewno. Problem w tym, że na wycieczki
      rowerem mam raczej czas w weekend a nie jadąc do klienta.
      • przewoz_pw Re: Nie będź frajerem, jeździj rowerem 02.08.08, 09:41
        > Nie. Nasi rowerzyści (przynajmniej tak to rysuje Zielone Mazowsze) w razie
        > objeżdżania korka nieplanowaną trasą (ciach)
        Jeździłeś iedyś rowerem? Nie dramatyzuj. ZM'u osobiście bardzo nie lubię (przez niektóre ich akcje), ale walka o to ,żeby jak coś będzie robione, było dobrze zrobione jest słuszna. Byś pojeździł, to byś zobaczył, dlaczego czasem lepiej prosto ulicą podjechać, zamiast ścieżką z krawężnikami na 5-10 cm (to na prawde robi różnicę). Ludzie, którzy projektują i potem budują te ściezki prawdopodobnie nigdy na rowerze po nich nie przejadą. Przy okazji otwierania kolejnej takiej "ścieżki" trzeba zaproponować obowiązkową przejażdżkę władzom...

        > > A przy okazji schudniesz.
        > Zapie...jąc np. z Bielan do Wołomina - na pewno. Problem w tym, że na wycieczki
        > rowerem mam raczej czas w weekend a nie jadąc do klienta.
        Nie schudniesz. To nie jest aż tak daleko.
        • Gość: w12 Re: Nie będź frajerem, jeździj rowerem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 14:09

          stoi, bo syreny wyją o 17 w Godzinę Wu
        • Gość: bolo Re: Nie będź frajerem, jeździj rowerem IP: *.centertel.pl 02.08.08, 14:26
          > Jeździłeś iedyś rowerem?
          Jeździłem i jeżdżę.

          > Nie dramatyzuj.
          No nie, kto tu dramatyzuje? Ja sobie pozwoliłem na ironię wobec ciągłych
          "problemów" zgłaszanych przez ZM i innych "aktywistów".

          > Byś pojeździł, to byś zobaczył, dlaczego czasem lepiej p
          > rosto ulicą podjechać, zamiast ścieżką z krawężnikami na 5-10 cm (to na prawde
          > robi różnicę).
          Oj wielki mi problem. Trzeba zwolnić i poderwać kierownicę do góry.
          Tyle, że tu chodzi o pewną filozofię. Jeśli rower ma być tym narzędziem, którym
          poprawia się mobilność w centrum, omija korki, wyszukuje objazdy, to nie można w
          kółko podkreślać "problemów" typu krawężnik, kostka, czy zaparkowany samochód.
          Tak, wiem, że nie powinno być kostki i zaparkowanych aut na ścieżkach. Ale nie
          rozumiem, jakim cudem ktoś, komu sprawia problem krawężnik, kostka objechanie
          zaparkowanego auta czy schody, znajdzie objazd jakiegoś poważniejszego korka,
          wykopków, ominie zakorkowany (albo np. zalany!) tunel. Przecież często właśnie
          takie nietypowe, niedostępne samochodem objazdy wiodą właśnie po wertepach,
          drogą gruntową, w poprzek torów kolejowych, przez kładkę dla pieszych itd.

          > Nie schudniesz. To nie jest aż tak daleko.
          To jakim cudem mam schudnąć jadąc po mieście, jak napisał przedpiśca?
          • Gość: liber Re: Nie będź frajerem, jeździj rowerem IP: *.aster.pl 02.08.08, 19:46
            Oczywistym jest, że nie wszędzie da się dojechać i przejechać
            rowerem, tak jak i nie wszędzie da się dojechać i przejechać
            samochodem. Rower i tak jest w znacznie lepszej sytuacji niż
            samochód bo właśnie można go czasem gdzieś wnieść czy też przenieść,
            poza tym nie potrzebuje koniecznie specjalnej asfaltowej drogi, żeby
            dojechać. Wystarczy mu scieżka przez las, jakaś kładka, dróżka przez
            pole, czasem kawałek chodnika. Rowerem górskim pojedziesz po
            najgorszych wertepach, w sumie do tego nawet został stworzony.
            Wysoki krawężnik, jakaś przeszkoda to podrzucę koło, objadę,
            przeskoczę i po kłopocie.
            Samochody maja, kuźwa, gorzej. Niestety potrzebują asfaltowych dróg,
            mostów, obwodnic, autostrad, generalnie inwestycji. Potrzebują
            wiaduktu nad torami podczas gdy rowerzysta sobie rower przez te tory
            przeniesie.(No chyba, że jest rozkapryszonym masiarzem...).
            Tak naprawdę prawdziwych inwestycji w tym mieście potrzebują przede
            wszystkim kierowcy, a nie zabawowicze z dreadami na łbach.
            Na obwodnice, mosty, zielone strzałki i mądrze zsynchronizowane
            światła czekają właśnie umęczeni w korkach i spalinach mieszkańcy.
            A blokowanie im tych inwestycji i ruchu, tylko z powodu, że
            kilkunastu rozpieszczonych byczków musi tu i ówdzie wnieść swoje dwa
            kółka po schodach, uważam za skrajny egoizm, głupotę i zwykłe
            świństwo.

          • przewoz_pw Re: Nie będź frajerem, jeździj rowerem 02.08.08, 23:08
            > No nie, kto tu dramatyzuje? Ja sobie pozwoliłem na ironię wobec ciągłych
            > "problemów" zgłaszanych przez ZM i innych "aktywistów".
            Więc jak sam widzisz, nie wszyscy aktywni rowerzyści solidaryzują się ze wszystkimi poglądami ZM, ale ciągłe zwracanie uwagi na te problemy jest jak najbardziej słuszne.

            > Oj wielki mi problem. Trzeba zwolnić i poderwać kierownicę do góry.
            Żaden problem, ale...

            > Tyle, że tu chodzi o pewną filozofię. Jeśli rower ma być tym narzędziem, którym
            > poprawia się mobilność w centrum, omija korki, wyszukuje objazdy,
            O właśnie... poprawia się mobilność. Jakim krokiem do poprawy mobilności jest (i tu przykład z sąsiedzkiej miejscowości) budowa krzywej jak nie wiem co, z krawężnikami wysokimi i ostrymi ściezki rowerowej wzdłuż ulicy, w miarę dobrej, na której wtedy stawia się zakaz? Dajmy na to wybranym odcinkiem ulicą jechałem.. 5 minut, a po ściezce muszę doliczyć 2 minuty (to taki przykład). Poprawy mobilności nie widzę ,a musze jechać ścieżką, bo zakaz jazdy po ulicy....

            > > Nie schudniesz. To nie jest aż tak daleko.
            > To jakim cudem mam schudnąć jadąc po mieście, jak napisał przedpiśca?
            Pisaliśmy obaj o jednorazowym przejechaniu tego odcinka. Jakbyś jeździł regularnie, to jakaś tam szansa na schudnięcie by była, ale nie koniecznie duża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka