Gość: adam02138 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 04:45 Jak czytam takie kawalki to od samego rana musze byc 'pod wiata' by sie cieszyc naszym miastem i stolica... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nowedding Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.08, 06:47 A ja się ciesze z jakiegokolwiek zakazu. I mam nadzieję, że niedługo rozszerzy się na inne miejsca. Może kiedyś to miasto nie będzie śmierdziało kiepem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piegus Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.pg.com 01.09.08, 07:14 ta niby pomyłka radnych to szukanie dziury w całym .Zakaz ma obowiazywac od 1-go i cześc .Zeby nie smrodzili mi pod wiata to jakies 30 czy cos w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 palimy dalej 01.09.08, 07:47 Jako palacz od dawna przestrzegam zakazu palenia na przystankach i w innych miejscach zakazanych. Zachęcam tez innych, niezależnie od daty opublikowania uchwały, czy jest wiata, naklejka... Ale jednocześnie uprzejmie proszę, by w szaleństwa nie popadać. W poprzednich dyskusjach na ten temat padały pomysły, by do autobusów/tramwajów/metra nie puszczać osób podejrzewanych że tego dnia palili, bo czuć od nich nikotynę. Choćby z ubrania, które może się "zarazić", choćby w jakiejś szatni... Zdaje się, iż jest większa presja na "nikomaty" niż alkomaty. Poprawne politycznie jest gdy pijak zarzyga toaletę w lokalu - z którego ktoś mnie wyprasza, bo wprawdzie palenie /jeszcze/ dozwolone, ale ja osmieliłem się zapalić, upewniwszy się u personelu czy to legalne i pytając sasiadów, nie tylko przy moim stoliku, czy zaakceptują. Straż miejska, nieco ogłupiała, czy przepis obowiązuje, będzie wystawiać mandaty palaczom. Sądy będą miały zajecie. Zabraknie czasu i sił, by np. zajmować się handlarzami nielegalnych narkotyków, "pigułek gwałtu" itp. Co do warszawskiej straży miejskiej i innych służb - swego rodzaju rekordem świata była próba naliczenia mandatu mojemu koledze, który na miejscu dla niepełnosprawnych przestępczo stanął, mając naklejkę i inne dokumenty spoza Mazowsza. Był tak praworządny, iż polazł do stołecznego urzędu,gdzie dowiedział się, iż by legalnie w Warszawie w takich miejscach parkować, ma stanąć tu przed komisją lekarską, dostarczając niezbędne i aktualne zaswiadczenia - by udowodnić iż niepełnosprawnym jest nie tylko na Śląsku czy w Wielkopolsce. Kto tu niepełnosprawny fizycznie lub umysłowo? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: palimy dalej 01.09.08, 17:52 > poprzednich dyskusjach na ten temat padały pomysły, by do > autobusów/tramwajów/metra nie puszczać osób podejrzewanych że tego > dnia palili, bo czuć od nich nikotynę. Pierwsze słyszę, choć pomysł z gruntu uzasadniony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Palacze = śmieciarze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 08:51 Najwięksi śmieciarze to palacze (są oczywiście wyjątki). Sprawdźcie przystanki autobusowe, tramwajowe ile petów leży, jakby trudno było zgasić i wyrzucić do kosza. Nie no lepiej dymiący pod koła. Drodzy palacze czy wy myślicie??? Jakby wyglądały nasze przystanki, jakby nikt po was nie sprzątał??? Przypominałyby hałdy śniegu w zimie. Kiedyś do faceta rzucającego peta powiedziałam: Coś Panu upadło?! Dziwnie na mnie popatrzył (przecież zrobił coś normalnego) – MYŚLCIE to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Racja IP: *.chello.pl 01.09.08, 09:11 To fakt. Palacze to w przerażającej większości śmiecarze i brudasy patrząc na to co robią na przystankach lub tam gdzie aktualnie stoją. Jestem kierowcą autobusu więc obserwacje tego typu mam na codzień. Pstrykanie z fajów gdzie się da byle nie do kosza to norma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerzysta Re: Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 11:09 > Jestem kierowcą autobusu więc obserwacje tego typu mam na > codzień Kto jak kto ale kierowcy autobusów nie powinni się wypowiadać. Już wy wiecie dlaczego - zakaz palenia w kabinie kierowcy obowiązuje od dawna a wy robicie taki smród, że głowa boli. Weźcie się najpierw za siebie brudasy. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Palacze, bądźcie żesz ludźmi, do jasnej cholery! 01.09.08, 12:17 Tak w kwestii kierowców - no chyba nie wszyscy kierowcy palą... Prawda, że to się zdarza - osobiście nie dam sobie w kaszę dmuchać i zwracam takim burakom uwagę - ale nie można winić przypadkowego kierowcy za coś, z czym on sam może nie ma nic wspólnego... Co do niedopałków wokół przystanków i wsiadania po paleniu - byłoby absurdem zabraniać wsiadać komuś, kto niedawno palił - w końcu jak ktoś jest nałogowcem, to raczej się nie zdarza dzień, w ciągu którego nie wypaliłby ani jednej dawki swojego narkotyku - natomiast skrajnym chamstwem jest coś, co się niekiedy obserwuje, kiedy autobus podjeżdża. Stoi taki z petem, ustawia się do wejścia, drzwi się otwierają - a taki buc jeszcze raz się sztachnie i rzuca papierosa (oczywiście bez przydepnięcia, pod koła), wydech już do autobusu razem z całą porcją dymu... Takie chamstwo w głowie mi się nie mieści, ale widywałam coś takiego nie raz. Niestety, zakaz palenia w obecnej wersji nie ma mocy ukrócić takich zachowań... Ludzie, no przecież sama kultura osobista powinna nakazywać powstrzymanie się od palenia przy ludziach, którym to przeszkadza! W zasadzie sobie zwykle gwiżdżę na to, kto jest mniejszością, a kto większością, bo to powinno mieć dokładnie zerowe znaczenie dla praw tej osoby (tj. mniejszość nie ma żadnego obowiązku się dostosować) - ale w tym wypadku czysta arytmetyka powinna wskazywać, że istnieje duża szansa na to, że sąsiadowi na przystanku dym przeszkadza! Zakaz palenia w parkach byłby przesadą, niech sobie ludzie mogą zapalić właśnie gdzieś na wolnym powietrzu - ale nie tam, gdzie wokół stoi mnóstwo ludzi!! I niedopałki się wyrzuca, a nie śmieci nimi dookoła! Ludzie, no w mordę jeża, odrobinę kultury!! Tak swoją drogą - czy to prawda, że jakieś 30 lat temu paliło się nawet w autobusach? Naprawdę cieszę się, że nie żyję 30 lat temu, abstrahując już od politycznej obrzydliwości tamtego kraju, ja bym tam jednego przejazdu autobusem nie przeżyła... Odpowiedz Link Zgłoś
autobus7 Re: Racja 01.09.08, 13:49 Jestem niepalący buraku i nie odpowiadam za innych kierowców choc widać nie raz ze nie przestrzegają zakazu palenia w trakcie przewożenia pasażerów. Odpowiedz Link Zgłoś
cubikon Re: Palacze = śmieciarze 01.09.08, 13:37 Ha ha, ja też zawsze mówię "coś Panu/Pani upadło" i praktycznie nie zdarzyło się bym spotkał się ze zrozumieniem, większość to aroganckie, chamskie, wulgarne, debilne, skrajnie debilne ...itp odpowiedzi. Jakżeż to musi boleć podejść 2m do kosz na śmieci i zgasić peta, na intensywnej terapii powinni stworzyć dla tych biedaków specjalny oddział Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.chello.pl 01.09.08, 09:03 Phiii juz widze jak Straż Miejska egzekwuje jakikolwiek zakaz palenia. Tak samo jak wystawiaja mandaty srającym naokoło właścicielom piesków czy przeganiają handel uliczny. Kolejny zakaz made in poland...czyli żaden. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 11:08 To jest raczej kwestia kultury (a właściwie jej braku w społeczeństwie), a nie zakazów. Zakazów jest cała masa, tylko kto tego realnie przestrzega? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przecinek Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 11:26 A ja właśnie dziś stałam poza wiatą, bezradnie patrząc, jak dwóch lekko skacowanych panów na ławeczce pod wiatą sobie pali. A jestem w ciąży i ten zapach po prostu przyprawia mnie o mdłości. No i stać ja musiałam, nie oni. Szkoda że nie wiedziałam o tym zakazie na dniach, miałabym argument. Tragedią jest palenie na przejściach dla pieszych. Stoi grupa stłoczonych często osób, a tu ktoś w środku pali. Nie ma gdzie odejść, bo zaraz będzie zielone. Te sekundy smrodu to dla ciężarnej cała wieczność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: 212.160.172.* 01.09.08, 12:49 Nie rozumiem co chcesz osiągnąć podkreślając, że jesteś w ciązy. Po pierwsze smród przeszkadza większości czy to w ciązy czy nie. Nawet mnie chociaż palę :) Po drugie czy to jest ich wina, że jesteś w ciązy. Jeśli tak strasznie ci przeszkadza dym to poproś partnera, żeby ci kupił samochód, albo żeby cię woził. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 13:30 A ja nie rozumiem, co ma do tego mój mąż i to, czy mam samochód. Kobiety w ciąży nie mają prawa korzystać z komunikacji miejskiej? Dla twojej wiadomości: mam samochód dla siebie i prawo jazdy, ale zaparkowanie w centrum, gdzie pracuję, to koszt i koszmar. Ciąża ma tyle do tego, że o ile dymu nie znosi większość ludzi " nie- w-ciąży", to ciężarna nie znosi go (zazwyczaj) 10 razy bardziej. Grozi to dodatkowo puszczeniem pawia, z czego warto, żeby palacze zdawali sobie sprawę. Po prostu- na argument, że "nie znoszę dymu i proszę zgasić papierosa" palacze nie zawsze reagują. Więc może warto uświadamiać im, że wokół mogą być kobiety w ciąży, chorzy na astmę itd. Odpowiedz Link Zgłoś
autobus7 Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 13:57 No i masz kobieto racje ale niewielu to zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 13:35 I jeszcze jedno: to ja, ciężarna, mam sobie ewentualnie radzić i kupowac samochód, żeby panowie menele mieli możliwość puszczenia dymka na siedząco pod wiatą, bo to nie ich wina, że jestem w ciąży? A co to, moja wina,że oni palą? Ja ich truję swoją ciążą czy raczej oni mnie i moje dziecko papierochami?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.net-serwis.pl 01.09.08, 14:00 Ja też jestem w ciąży i o ile palaczy przedtem tolerowałam, to teraz nie znoszę -nie będę się rozpisywać, ale mam co najmniej kilkadziesiąt powodów. Uważam niestety, ż miejsc objętych zakazem palenia w tzw. przestrzeni publicznej jest zdecydowanie za mało -przykładem są choćby: wszelakie przejścia podziemne -nijak nie da się przejść, żeby na chmury dymu zalegające tu i ówdzie nie natrafić, bo przecież większość takiego przejścia nie jest "otwartą przestrzenią", wspomniane już przejścia dla pieszych, no i wszystkie przystanki -w końcu znaczna ich część jest ograniczona np. rozmiarem wysepki na środku ulicy -i co z tego że nie ma wiaty, jak nie ma gdzie się odsunąć od palacza? Zaraz posypią się na mnie kamienie, ale w duszy marzę o całkowitym zakazie palenia, żeby truciciele dusili się w swoim dymie we własnych mieszkaniach i to przy zamkniętych oknach, a za leczenie raka i POCP musieli płacić z własnej kieszeni -ot, taka utopia. Odpowiedz Link Zgłoś
kakens Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 14:04 a za leczenie raka i POCP musieli płacić z własnej > kieszeni -ot, taka utopia. Też mi się marzy, żeby Pani przyszłe dzieci nie żerowały na mojej krwawicy, a moje pieniądze nie były drenowane poprzez akcyzę w budżety szkół i szpitali. Też mi się marzy, żeby mój krótki żywot palacza został dostrzeżony przez ZUS i żebym nie musiała swoimi składkami ratować Pani emerytury. Każdy kij ma dwa końce. Odpowiedz Link Zgłoś
cubikon Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 13:42 Panie "zdziwiony", byłeś kiedyś w ciąży? .. a widzisz, a ja znam kogoś kto był i opowiedział mi to i owo. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawymsciciel Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 11:27 i palic bedziemy mimo zakazu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OC Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: 195.27.20.* 01.09.08, 11:30 W Warszawie dzieki takim gospodarzom jak HGW czy radnym z PO i SLD ( pisuarach juz nie wspomne) kazdy przepis bedzie fikcja.... . Zachecam do glosowania na kandydatow niepartyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
autobus7 Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 14:00 Gość portalu: OC napisał(a): > W Warszawie dzieki takim gospodarzom jak HGW czy radnym z PO i SLD ( > pisuarach juz nie wspomne) kazdy przepis bedzie fikcja.... . > Zachecam do glosowania na kandydatow niepartyjnych. PiSmaku nie rób no tutaj paparuchy. A niby Kaczor to cokolwiek w Stolicy zrobil? Ni ma porównania z czasem gdy panoszył się tu ten nierób. Rozejżyj się...może koordynacja czasem zawodzi ale HGW to akurat sporo robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odymiony Odsetek wywróconych ... IP: *.ztpnet.pl 01.09.08, 12:46 Odsetek wywróconych wiat na przystankach wzrośnie lawinowo. Bez względu na dni bezwietrzne. Pola[cze]k potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
zbud-2 Zakaz już jest, ale... palimy dalej 01.09.08, 13:57 zgodnie ze stwierdzeniem > "Felek -! schować , schowalem ale nie przestałem " /siusiać/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrehor Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.chello.pl 01.09.08, 14:09 Czekam na zakaz palenia w pubach i klubach, żeby można było sobie w normalnych warunkach pogadać/potańczyć. Podobno i tak na jesieni parlament ma się zająć poważną ustawą antynikotynową, która to wszystko uporządkuje. Oby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orwell Re: Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.acn.waw.pl 01.09.08, 16:45 > Czekam na zakaz palenia w pubach i klubach, żeby można było sobie w > normalnych warunkach pogadać/potańczyć. A ja czekam na zakaz spożywania tam alkoholu żeby można sobie spokojnie i bezstresowo posiedzieć. I muzyka żeby była cicho - bo uszy bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata do niepalacego hrehora (i innych nie_palaczy) IP: 213.61.29.* 01.09.08, 17:08 nikt Ci do tych okropnych, cuchnacych nikotyna miejsc chodzic nie każe! to nie urzad! potanczyc? prosze bardzo, szkol salasy w bród. pogadac? barek tlenowy, mase kawiarnii z zakazem palenia! mam juz dosyc tej nagonki i dyskryminacji. nie pale na przystankach, nie pale w pracy, nie pale nawet w domu! wychodzac jednak w piatek wieczorem, kupuje sobie ramke fajek i kopce caly wieczor popijajac piwo. po prostu sprawia mi to przyjemnosc. prosze wiec zajac sie lobbowaniem na rzecz otwierania, kawiarni, restauracji, dyskotek, pubow dla niepalacych, a nie wzraskiem na rzecz calkowitego zakazu palenia. nastepnie zas tlumnie takie lokale odwiedzac... to ze obecnie takich miejsc jest jak na lekarstwo wynika z jednej prostej przyczyny - ludzie ktorzy do nich przychodza CHCA palic. gdyby bylo inaczej restaurator stosowny zakaz by wywiesil i surowo go egzekwowal! tak wiec nie narzekac i po prostu nie przychodzic do miejsc, ktore Wam, niepalacym w jakis sposob nie pasuja. obowiazku nie ma! to banalnie proste: nie lubicie ryby? nie chodzic do barow sushi! fastfood jest niesmaczny - nie jesc! alkohol szkodzi? nie pic! mcdonalds wycina lasy tropikalne? omijamy to miejsce szerokim łukiem itd itp btw. na zdjęciu załączonym do artykułu widnieje jeszcze jeden zakaz - mianowicie zakaz naklejania reklam (tez na zielonym tle). jak jest przestrzegany? odpowiedz na tym samym zdjeciu - WCALE! jak straz miejska egzekwuje obowiazujace prawo? nie egzekwuje... z paleniem bedzie idnetycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cedrik Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 15:02 Jak dla mnie (mimo, ze pale od trzynastu lat) powinien obowiązywać taki sam zakaz palenia jak w Anglii, tam nawet na ulicy nie wolno palić. Odpowiedz Link Zgłoś
awe I znowu nieroby z PO spaprały sprawę 01.09.08, 20:33 jaki Tusk tacy sztabowcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noone chcialem w sprawie (nie)palenia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 21:09 ...ale po przeczytaniu części wpisów, chęć mi odeszła. Moze tylko w sprawie nadzredne, ktora rowniez tu byla poruszona: kochani, przede wszystkim - MYSLMY! Na co dzien. Zawsze. To nie boli. Nie ma co powolywac sie na przepisy, "bo takie sa", czy "bo takich nie ma". Wspomniana uwaga dotyczy rowniez, a moze tym bardziej, osob tworzacych przepisy. Wiadoma, ze przepisy nie beda doskonale, bo zawsze znajdzie sie ktos, kto je ominie. Ale starajmy sie tworzyc je tak, zeby nie byly bezradne - zeby mogly pomoc potrzebujacym ich pomocy i zeby nie okazalo sie, ze latwiej pomagaja chetnym do ich naduzywania. My, ktorzy jestesmy "przepisobiorcami" tez musimy wykazac wlasna rownowage i mimo wszystko pohamowac chez zablysniecia jakas sensacyjka/przegieciem. Uff... Troche mi uszlo, wentyl bezpieczenstwa :) Zatem moze teraz sprobuje dorzucic cos na temat. Sam jestem nalogowym palaczem od wielu lat (ok.20). Zazwyczaj staram sie zrozumiec niepalacych, ktorym przeszkadza moj zapach. Mam na mysli tych "normalniejszych" ;) To znaczy nie biore pod uwage osob, ktore wytykaja mi zapach moich ubran, jesli nawet wstrzymywalem sie od palenia przez dwa dni (bo taki zapach mozna np. nabyc zagladajac z od lat nie widzianym znajomym do pobliskiego pubu). Mam na mysli osoby, ktorym moze przeszkadzac ten zawrotny chuch z ust wsiadajacego do autobusu pasazera, ktory wlasnie w progu zamachnal sie, wrzucil peta pod kola i z ulga sie wcisnal. Sam nie cierpie, mimo ze pale, takich misiow, ktorzy mi swiezo przetrawoinym dymkiem daja w oczy i nozdrza. To nie kwestia przepisow, to kwestia kultury osobistej i, idac dalej, uprzejmosci. Kultura codzienna ulatwia nam zycie, a uprzejmosc je dodatkowo uprzyjemnia. Prosze - kierujmy sie tym. Kierujmy sie rozsadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PoPaPraniec Zakaz już jest, ale... palimy dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 21:15 Prawdziwi Polacy i Piją i Palą i P.... Pomagają Polsce...Przegrać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszczuch lepiej wprowadziliby obowiązek sprzątania po psach IP: *.skynet.net.pl 01.09.08, 21:22 uważam zresztą, że powinno się wprowadzić zakaz trzymania w blokach/kamienicach większych psów. Jamniki, pekińczyki, maltańczyki to jeszcze ok. ale np. owczarki niemieckie trzymane w bloku to udręka dla psa i innych lokatorów. Wyprowadzane bez smyczy i kagańca, załatwiają się na publiczne trawniki, i nie można z nich korzystać w cywilizowany sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po a gdzie nakaz sprzątania po psach ??? IP: *.skynet.net.pl 01.09.08, 22:43 Odpowiedz Link Zgłoś