Dodaj do ulubionych

Chamstwo na schodach ruchomych

15.09.08, 15:48
Stacja metra Centrum, wyjście południowe - potrójne schody ruchome.
Brak schodów, więc organizacja ruchu wyglada następująco: ci, którym
się nie spieszy, stoją sobie grzecznie z prawej strony, zostawiając
lewą część wolną dla pospieszalskich. No i bardzo dobrze, wszyscy są
zadowoleni, ruch jest płynny, a zasady czytelne.

Stacja metra [dowolna], wyjście [dowolne] - pojedyncze schody
ruchome, obok równolegle schody zwykłe. Wydawałoby się, że jeśli
komus się spieszy, to może sobie wbiec na górę normalnymi schodami,
ruchome zostawiając marudom. Lecz nie - co chwila ktoś się
przepycha, roztrąca innych, najczęściej bez słowa "przepraszam".
Szerokie schody obok pustawe, można ganiać wte i wewte do utraty
tchu, ale nie - hołota woli się przebijać ruchomymi. Bo będzie 0,2
sekundy szybciej niż wbiegając zwykłymi.

Samoorganizacja ruchu na stacji Centrum się dobrze udała - może więc
czas, by samozorganizować się przeciw hołocie na innych stacjach? Po
prostu - nie przepuszczać, wskazując puste schody znajdujące się
półtora metra obok.
Obserwuj wątek
    • Gość: RED Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.chello.pl 15.09.08, 15:53
      Nie trzeba by się było przepychać gdyby, Ci którym sie nie śpieszy
      naprawdę stali po prawej stronie a nie na środku lub po lewej. Często
      głowy im nie przyjdzie, że potem za nim stoi 20 osób, które chciały
      szybko wejść
      • xiazeluka O rany... 15.09.08, 16:21
        Kolego RED, zechciej łaskawie przeczytać dokładnie to, co napisałem,
        ponieważ na razie skomentowałeś od rzeczy.
        • Gość: RED Re: O rany... IP: *.chello.pl 15.09.08, 18:09
          Z tego co zrozumiałem to mam nie korzystać ze schodów ruchomych
          kiedy się śpieszę bo komuś nie chce się stanąć na nich w taki sposób
          żebym nie musiał sie przez niego przepychać. Prykro mi ale nie widze
          tu logiki.
          • Gość: szymciolo Re: O rany... IP: *.chello.pl 15.09.08, 18:24
            Jak sama nazwa wskazuje "schody ruchome" są po to, aby się na nich przemieszczać
            bez potrzeby poruszania się. Jak chcesz sobie pobiegać, to masz zwykłe schody.
            Czy jak jedziesz windą, to żeby było szybciej wspinasz się po linach???
    • Gość: to ja To nie jest samoorganizacja IP: 194.181.0.* 15.09.08, 18:11
      To byla (i jest) ciezka walka z ulomnymi ludzmi, azeby nauczyc ich kliku
      oczywistych zasad znanych w calym cywilizowanym Swiecie.
      • Gość: Ania Re: To nie jest samoorganizacja IP: *.aster.pl 15.09.08, 21:17
        A kto to biega po ruchomych schodach? Po to jadę schodami ruchomymi,
        żeby nie musieć po nich biegać. Jedyne usprawiedliwienie jest tylko
        dla osób korzystających ze stacji metra Centrum, gdzie są tylko
        ruchome schody. Na każdej innej stacji metra są obok też zwykłe
        schody, po których można sobie biegać do woli. Trzeba być wyjątkowo
        słabo wyposażonym w kulturę osobistą, żeby biec po ruchomych(na
        których i tak jest ciasno), jeśli obok są normalne szerokie schody.
        Niektórzy, jak widać, odkrywają cywilizację metodą prób i błędów.
        • Gość: sylwia Re: To nie jest samoorganizacja IP: *.chello.pl 16.09.08, 11:10
          a nie lepiej wstać wcześniej i bez pośpiechu udać się do pracy ciekawe
          gdzie pracują ci co tak się spieszą i czy w pracy też są tacy szybcy
          jeśli mają do czynienia z inkasentami czy tam już żółwim tempem bo
          poco się spieszyć niech klient poczeka
    • Gość: ja Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: 82.177.4.* 16.09.08, 12:36
      links gehen, rechts stehen- funkcjonuje w cywilizowanych miejscach. I nieważne
      że obok ruchomych są zwykłe schody.
    • jurek_dzbonie Re: Chamstwo na schodach ruchomych 16.09.08, 16:25
      > Lecz nie - co chwila ktoś się przepycha, roztrąca innych,
      > najczęściej bez słowa "przepraszam".

      Zasada na schodach ruchomych jest taka: stoimy po prawej, idziemy po
      lewej. Niewazne czy obok sa inne schody. Stojacy po lewej na
      schodach ruchomych niech maja tylko do siebie pretensje jak ktos ich
      przepycha. Caly swiat tak sie porusza, a tylko tutaj nadal wywoluje
      to problemy mentalne u niektorych.
      • Gość: kinga Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.chello.pl 16.09.08, 16:33
        a czy to jest w regulaminie że ja mam stać po prawo stoję tam gdzie
        chce dla mnie to jest chore i śmiać mi się chce jak widzę ogonek jak
        do sklepu za czasów gierka stojący na schodach .
        • Gość: Rychu Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.spray.net.pl 17.09.08, 07:33
          A se stoj, tylko potem nie jecz na forach, ze inni ciebie wala po
          nerach.
          Prosty gest i wszystkim jest latwiej, ale jak widac mentalnosci
          niektorych burakow nie da sie zmienic.
          • Gość: sylwia Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.chello.pl 17.09.08, 08:49
            skoro taki burak jak ty nie zna słowa przepraszam tylko się pcha to i
            na miano burka nie zasługuje
            • jurek_dzbonie Re: Chamstwo na schodach ruchomych 18.09.08, 18:45
              > skoro taki burak jak ty nie zna słowa przepraszam

              Skad wiesz, ze nie zna? Moze zna. A prawda jest taka, ze stoi sie po
              prawej, a lewa idzie - czas osiagnac wyzszy poziom rozwoju
              mentalnego.
              • xiazeluka Re: Chamstwo na schodach ruchomych 19.09.08, 11:44
                Idzie się po schodach zwykłych, na ruchomych się stoi. To bardzo
                proste, choć na pierwszy rzut okaz brzmi niewiarygodnie.

                Chamstwo polega na tym własnie, że ruchomy zjazd traktowany jest
                niczym uprzywilejowany pas, chociaż dla spieszących się są obok
                szerokie schody.
                • jurek_dzbonie Re: Chamstwo na schodach ruchomych 19.09.08, 14:24
                  > Idzie się po schodach zwykłych, na ruchomych się stoi.

                  Po prawej sie stoi, a po lewej idzie - czas to sobie wbic do glowy i
                  nie jeczec po forach.
                  • Gość: Ania Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.aster.pl 19.09.08, 14:48
                    Kto idzie po schodach ruchomych? Na ruchomych się stoi. Jeśli chcesz
                    iść po schodach, wybierasz zwykłe. Chyba, że idąc wolisz potrącać
                    ludzi na i tak ciasnych schodach ruchomych. One dlatego są ruchome,
                    żeby nie trzeba było iść, a nie dlatego, żeby coś jeżdziło samo dla
                    siebie. Zresztą wszystko wyjaśnia sam sens nazwy - ruchome. Przede
                    wszystkim to wyjaśnia zachowanie na nich. Jadąc autobusem też w nim
                    chodzisz?
                    • Gość: SuniM Wieśniaki się gubią w mieście... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 12:50
                      Są pewne zasady poruszania się i kultury. Niepisane. Zgodne z logiką i
                      wychowaniem. Z autobusu najpierw pasażerowie wysiadają, potem wsiadają. Kierowcy
                      (jeżeli mogą) nie ochlapują pasażerów, wpuszczają innych gdy ci nie mogą włączyć
                      się do ruchu. A na schodach ruchomych staje się z prawej dając możliwość
                      przejścia ludziom który się spieszy. Tak jest na całym świecie. Zrozumienie
                      innych świadczy zwyczajnie o kulturze.
                      Nie mam nic do napływu jeżeli potrafi się zachować. Wielu się nie potrafi
                      zachować i nie pozostaje nic innego jak buractwo ignorować. Najgorsi są jednak
                      ci, co nie tylko się nie potrafią zachować, ale jeszcze mają pretensje do innych.
                    • jurek_dzbonie Re: Chamstwo na schodach ruchomych 23.09.08, 10:22
                      > Chyba, że idąc wolisz potrącać ludzi na i tak ciasnych schodach
                      > ruchomych.

                      Idac z lewej strony potraca sie tylko zawalidrogi, ktore tam stoja.
                      Stojacych po prawej nikt nie potraca.
                      • Gość: Ania Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.aster.pl 23.09.08, 23:04
                        To brzmi łaskawie.
                      • Gość: fajny_masz_nick_:) Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 08:59
                        cep cepem pozostanie....
      • Gość: szymciolo Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.chello.pl 16.09.08, 18:01
        To może jeszcze stworzysz zasady ruchu obowiązujące w windach? Ci co jadą na
        parzyste piętra to stoją po lewej, a na nieparzyste po prawej. Ci co się tak
        bardzo, "światowo" spieszą - wspinają się po linie.
      • Gość: nie_szczekaj Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.08, 08:57
        głupota, nie mam zamiaru z ciężkim bagażem gnieść się po prawej stronie żeby łaskawa hołota mogła sobie pobiegać..., a na bezczelnych zwracających jeszcze uwagę, wskazuję zwykłe schody. Rozumiem, bo czasem też sam się spieszę, ale wtedy wybieram zwykłe schody.
    • gatto-nero Zlikwidować schody ruchome! 17.09.08, 23:48
      Chodzenie w górę po zwykłych schodach korzystnie wpływa na organizm,
      czas wdrożyć politykę prozdrowotną na stacjach metra.
      • Gość: Fredi Re: Zlikwidować schody ruchome! IP: *.spray.net.pl 19.09.08, 15:03
        Ja na przepychaczy stosuje metode - staje obok drugiej osoby, tak aby nikt nie
        mogl przejsc. Jezeli ktos przeprasza, mowi ze chcialby wejsc to zapraszam na
        schody obok, ktore zazwyczaj sa puste. Polecam takze glosne pouczanie takich
        osobnikow o istocie schodow ruchomych - tak lopatologicznie, prosto i
        bezposrednio. Zawsze dziala, a i ja mam satysfakcje.
        Metro Centrum - jak najbardziej ok, ale niech mi ktos powie, ile czasu sie
        oszczedza? 10 sekund? Dla sportu zawsze mozna sobie po ktoryms z wiezowcow pobiegac.
        • mayta nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach 19.09.08, 18:32
          Masz obowiązek zostawić lewą wolną NIEZALEŻNIE od tego, czy obok są
          zwykłe schody, czy nie.

          Chcę się szybko dostać na górę, to korzystam z podwójnego
          przyspieszenia: ruchome schody plus własne nogi. Mam do tego prawo.

          Kto ma za dużo czasu, niech się wlecze godzinami po zwykłych
          schodach, skoro są obok.
          • Gość: Fredi Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach IP: *.spray.net.pl 19.09.08, 18:58
            Nie zapomnij tylko o ograniczeniach predkosci.
          • xiazeluka Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach 19.09.08, 19:17
            mayta napisała:

            > Masz obowiązek zostawić lewą wolną

            A kto tak powiedział?

            > Chcę się szybko dostać na górę, to korzystam z podwójnego
            > przyspieszenia: ruchome schody plus własne nogi. Mam do tego prawo.

            A ja mam prawo jechać sobie schodami ruchomymi stawiając obok siebie
            kufer. I co wtedy? Czyje "prawo" jest wazniejsze? Moje do spokojnego
            wjechania, czy Twoje do przpychania się na siłę?

            > Kto ma za dużo czasu, niech się wlecze godzinami po zwykłych
            > schodach, skoro są obok.

            Kto ma mało czasu niech wbiega po sześć stopni naraz schodami
            zwykłymi. Wychodzi naprawdę szybciej.

            Chamstwo, jak widzę, jest mocno wrośnięte w naturę niektórych osób.
            • Gość: Ania Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach IP: *.aster.pl 19.09.08, 20:10
              Jeśli chcesz biec po schodach ruchomych, to załóż wrotki, będzie
              jeszcze szybciej. Tylko osoba o małej kulturze osobistej biegnie po
              ruchomych schodach, jeśli obok są zwykłe. Tym bardziej, że
              biegnięcie po nich zawsze wiąże się z potrącaniem stojących na nich
              osób. Twoje podwójne przyspieszenie nie może odbywać się kosztem
              innych ludzi.
            • mayta Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach 20.09.08, 15:18
              Masz obowiązek zostawić lewą wolną
              >
              > A kto tak powiedział?

              Tak powiedziały cywilizowane społeczeństwa w wielu językach świata:
              niemieckie "rechts stehen links gehen" już tu wcześniej cytowano, a
              jest kilka innych pięknych sformułowań łącznie z rosyjskim "s prawa
              staicie s liewa prachaditie" (polecam piękną piosenkę wysockiego na
              ten temat), które weszły do klasycznego kanonu poprawnych zachowań
              społecznych na terenach zurbanizowanych.

              W metrze warszawskim natomiast o tej regule informują nalepki,
              rozklejone przez uprawnione do tego służby. Dla analfabetów
              przygotowano pismo obrazkowe: czytelny rysunek, jasna zasada.

              >A ja mam prawo jechać sobie schodami ruchomymi stawiając obok
              siebie
              > kufer.

              Błąd. Nie masz tego prawa, a nieznajomość prawa nie zwalnia cię od
              jego przestrzegania.

              Kufer stawiaj przed lub za sobą, ewentualnie możesz wziąć windę. Ta
              sama zasada obowiązuje: UWAGA BURAKI, BO TO WAS TEŻ ZDZIWI!!!! w
              środku pojazdu. Nie masz prawa ustawić kufra, ani kosza jajek, ani
              prosiaka, którego własnie wieziesz na targ, na środku pojazdu w ten
              sposób, żeby tarasować przejście innym pasażerom. I naprawdę
              tłumaczenie, że zablokowani w ten sposób ludzie mogą przejechać wraz
              z tobą kilka stacji, a potem, jak ty juz dojedziesz i wysiądziesz ze
              swoim kufrem, to i oni będą mogli sobie spokojnie wysiąść z pojazdu
              i zawrócić, bo to kwestia kilku minut, będzie równie żałosne, jak
              tłumaczenie, że na schodach ruchomych mam stać za jedną czy drugą
              krową i czekać, aż ona sobie dojedzie na górę.

              Nagromadzenie przykładów nawiązujących do wsi nie jest w moich
              postach przypadkowe. Krowy-zawalidrogi reprezentują mentalność
              typowo wiejską: tu moja zagroda i basta, chłop żywemu (ani żywego)
              nie przepuści. Skoro koniecznie musicie jednak nas odwiedzać, to
              weźcie pod uwagę, że w mieście żyje się inaczej, a czas biegnie
              szybciej. Kilkanaście sekund owszem robi różnicę, jeśli ktoś np.
              spieszy się np. na autobus, a następny będzie za kilkanaście minut.

              Mamy w mieście wiele innych ciekawych zasad. Nie chodzi się po
              ścieżkach rowerowych ani skrajem ulicy (do tego służą chodniki) i
              nie załatwia się za domem, tylko w toalecie. Możesz oczywiście
              demonstracyjnie to olewać, ale nie zdziw się, jak spotka cię za to
              lincz ze strony mieszkańców.
              • Gość: Ania Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach IP: *.aster.pl 20.09.08, 16:02
                Wiem, że Twoja wypowiedż nie jest adresowana do mnie, ale ponieważ
                wypowiadam się w tym wątku po stronie osób, które przestrzegają
                zasad kultury, więc na Twoje zdanie:"...że na schodach ruchomych mam
                stać za jedną czy drugą krową i czekać, aż ona sobie dojedzie na
                górę", odpowiadam - możesz pchać się do góry jak baran. I tak też
                zostaniesz odebrana. Schody ruchome to nie jest miejsce na wyścigi.
                Tak, właśnie masz stać i czekać, aż ludzie dojadą spokojnie na górę.
                Rozpychanie się i potrącanie nigdy nie było oznaką kultury, ani
                nawet dobrego tonu. Swoją drogą, ciekawe skąd to skojarzenie z
                krowami? Czyżby autopsja? Mnie się takie skojarzenia nie nasuwają.
                • mayta Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach 20.09.08, 16:24
                  Ania, moje zdanie o krowach jak najbardziej było adresowane do
                  ciebie, o ile zaliczasz się do tamujących ruch na schodach
                  ruchomych.
                  • Gość: Ania Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach IP: *.aster.pl 20.09.08, 16:40
                    Moje o baranach również było adresowane do Ciebie - to żeśmy sobie
                    pogadały. Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego nigdy wcześniej nikt
                    nie biegał po ruchomych schodach, ani się na nich nie rozpychał. To
                    zjawisko jest widoczne dopiero od kilku lat. To też daje do
                    myślenia...Dlatego napisałam, że wypowiedż nie była adresowana do
                    mnie, ponieważ odpowiadałaś na inny post - nie mój. Ciekawe, komu
                    szybciej zostanie zwrócona uwaga, czy mnie stojącej spokojnie na
                    schodach ruchomych, czy osobie, która po nich biegnie?
              • Gość: makary Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 11:56
                Piękne :D Ale niestety buractwa rozumu nie nauczysz !!!
              • pompompom Re: nie spieszy ci się = idź po zwykłych schodach 20.10.08, 16:47
                mayta :)

                lepiej nie można było tego napisać.
                Pozdrawiam
    • nessie-jp Re: Chamstwo na schodach ruchomych 20.09.08, 02:54
      Nie pojmuję ludzi, którzy DOMAGAJA się udostępnienia im toru biegów na schodach
      ruchomych. Nigdzie nie ma żadnej zasady, że ci, którzy chcą korzystać ze schodów
      ruchomych, mają prawo korzystać tylko z POŁOWY tych schodów, bo 1 prostak
      koniecznie musi się wybiegać.

      Podczas gdy obok zupełnie puste schody zwykłe. Nieruchome. Szerokie na kilka
      osób. Tylko biegać. No i co? Dlaczego nie biegacie?

      Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć, jakim prawem biegacze domagają się od ludzi,
      żeby sztucznie ograniczali przepustowość ruchomych schodów? Przecież jeśli dwie
      osoby staną obok siebie, to na ruchomych schodach zmieści się 2x więcej osób!

      Owszem, na stacji Centrum można ustąpić szybkobiegaczom. Trudno, źle przemyślano
      tę stację, trzeba sobie nawzajem ustępować.

      Ale w innych sytuacjach nie życzę sobie, żeby ktoś mnie potrącał czy koło mnie
      się po schodach przepychał!

      Staję zazwyczaj obok drugiej osoby. Po to, żeby za mną mogły wejść na schody
      również od razu dwie osoby. Proste?
      • Gość: RED Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.chello.pl 20.09.08, 12:14
        Wszystkim leniwym mądralom chciałbym przypomnieć,że kiedyś była
        nawet kampania miasta dotycząca właśnie schodów w metrze, która
        promowała system stania po prawej stronie. Były też nalepki na
        schodach. Ale dzicz i tak nie zwracała na to uwagi.
        • nessie-jp Re: Chamstwo na schodach ruchomych 20.09.08, 15:53
          Gość portalu: RED napisał(a):

          > Wszystkim leniwym mądralom chciałbym przypomnieć,że kiedyś była
          > nawet kampania miasta dotycząca właśnie schodów w metrze,

          Dotyczyła stacji Centrum, gdzie nie ma ciągu schodów zwykłych.


          > promowała system stania po prawej stronie.

          O tym właśnie mówię. Po prawej stronie jest ciąg schodów ruchomych i tam się
          STOI. Po lewej stronie jest ciąg schodów zwykłych i tam można biegać.


          > Były też nalepki na
          > schodach. Ale dzicz i tak nie zwracała na to uwagi.

          Dzicz
          • Gość: Ania Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.aster.pl 20.09.08, 16:53
            Właśnie, dzicz nie zwraca uwagi na nalepki, ani na nic. Tylko
            biegnie, nawet po ruchomych schodach, byle szybciej znależć się na
            górze.
      • Gość: SuniM Wieśniaków niczego nie nauczysz... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 12:57
        No więc prawo jest niepisane. Kultura osobista. Jeżeli nie jesteś w stanie
        pojąć, że zasada nie utrudniania innym poruszania się po schodach ruchomych jest
        uniwersalna i ogólnie obowiązującą to źle świadczy o tobie.
        Niestety buractwo ze wsi niektórych rzeczy nie jest w stanie zrozumieć. W
        restauracji nożem i widelcem też nikt ci nie karze jeść. Możesz bekać i pluć w
        towarzystwie - też nie jest karane. Możesz być złośliwa i ludziom nie ustępować
        miejsca. To Wszystko świadczy o tobie. Jeżeli mieszkanie w mieście jest zbyt
        uciążliwie a przystosowanie się i zrozumienie normalnych standardów zachowania
        przerasta cię, to może wracaj na wiochę...
        • Gość: Ponury Z mioch obserwacji wynika, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 14:21
          ci, którzy MUSZĄ wbiec po schodach ruchomych, to ci sami, którzy MUSZĄ pierwsi wejść do wagonu metra, zanim jescze wysiądą z niego posażerowie i ci sami, którzy po wejściu do wagonu stają przy drzwiach i blokują przejście.

          Pytam więc omu tu właściwie brakuje owej kultury osobistej i kto faktycznie nie ma ogrniaczony buracko-wieśniacki umysł?
          • Gość: Ania Re: Z mioch obserwacji wynika, że IP: *.aster.pl 20.09.08, 14:25
            Zgadzam się z Ponurym, mam te same obserwacje i te same wnioski.
            • Gość: SuniM Re: Z mioch obserwacji wynika, że IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 14:43
              To nie ma znaczenia. Są reguły, które WYPADA przestrzegać i które obowiązują na
              całym świecie. Robienie innym na złość nie jest rozwiązaniem.
              Sam rzadko korzystam z metra, lecz zachowanie na schodach ruchomych to dla mnie
              oczywistość. W 95% przypadków grzecznie staję po stronie prawej, choć zdarzyły
              się przypadki gdy mi się bardzo spieszyło... Znalazł się oczywiście jeden czy
              drugi burak nie przepuszczający. Cóż, ja swoje o nim pomyślałem. Przepychać się
              nie było sensu (dużo gorzej jest na Zachodzie, gdzie za takie zachowanie można
              się nasłuchać nieprzyjemnych komentarzy). Pewnie miał radość że komuś życie
              uprzykrzył.
              Kultury trzeba się uczyć.
              • Gość: Ponury Re: Z mioch obserwacji wynika, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 15:38
                Gość portalu: SuniM napisał(a):

                > To nie ma znaczenia. Są reguły, które WYPADA przestrzegać i które obowiązują na
                > całym świecie. Robienie innym na złość nie jest rozwiązaniem.

                To stosujmy się do WSZYSTKICH reguł, a nie stosujmy je wybiórczo. Z jednej strony wchodzicie (a nie wbiegacie bo to zakazane) po schodach ruchomych, a z drugiej ustepujecie miejsca osobom , którym WYPADA miejsca ustapić oraz ciężarnym w widocznej ciąży, matkom z małym dzieckiem i inwalidom, czekacie grzecznie OBOK drzwi wagonu, aż wysiadający go opuszczą, w czasie jazdy stajecie grzecznie daleko od drzwi, mimo, że bardzo wam się spieszy (no, chyba że jedziecie jeden przystanek), plecaki zdejmujecie przed wejściem do pojazdu, bo plecak na grzbiecie zajmue więcej przestrzeni niż trzymany w ręku, a poza tym może być groźny dla odzieży współpasażerów, przepraaszacie, gdy kogoś potrącicie itd. itp.

                Wszystkie wymienione wyżej zachowania to są reguły, których WYPADA przestrzegać. Prawda?
                • Gość: SuniM Wy to kto? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 15:55
                  Nie bardzo rozumiem styl kierowania uwag (odpowiedzi, jak rozumiem, na mój post)
                  w formie 2. os liczby mnogiej.
                  Wątek dotyczy zasady zostawiania lewej strony na schodach ruchomych dla osób
                  pragnących wchodzić. Sprawa jest bezdyskusyjna, choć rozwiązanie sprawdzone na
                  całym świecie nie dociera do dużej - niestety z reguły napływowej - części
                  mieszkańców Warszawy.
                  Jak wnioskuje z lektury wpisów tu umieszczonych owe osobniki uważane zwyczajnie
                  za chamów mają jeszcze czelność produkować się na forach czuje się w obowiązku
                  informować ich o nietrafności postępowania.
                  Co do twoich zaleceń odnośnie innych zachowań w komunikacji publicznej nie mam
                  zastrzeżeń. Sam od bardzo dawna praktycznie z komunikacji nie korzystam
                  (wyjątkiem są sporadyczne przejazdy metrem), lecz wątek dotyczących schodów
                  ruchomych nie odnosi się tylko do metra (analogiczna sytuacja jest w przejściach
                  podziemnych czy centrach handlowych).
                  Jakoś trudno mi jest znaleźć połączenie między stosowaniem się do obowiązujących
                  w całym świecie zasad korzystania ze schodów ruchomych a plecakiem, ustępowaniem
                  miejsca. Uważam natomiast, że jeżeli ktoś cham na schodach (robi innym na
                  złość), to nie będzie miał skrupułów przed byciem chamem w metrze czy autobusie.
                  • Gość: Ponury Po prostu, sobie nie mam nic do zarzucenia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 16:08
                    na schodach ruchomych staję po prawej stronie, gdy się spieszę wybieram zwykłe schody, plecaka od lat już nie noszę, ustępuję pierwszeństwa wysiadającym, nie staję w drzwiach do pojazdu, by wszyscy musieli mnie omijać wysiadając, gdy kogoś potrącę, to przepraszam.

                    Dlatego adresowałem swoją wypowiedź do tych, którzy tak nie postępują. Poniekąd była ona kontynuajcą Twojej myśli, nie mam jednak wpływu na to, jak ją odebrałeś.
                    • Gość: SuniM Re: Po prostu, sobie nie mam nic do zarzucenia, IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 16:17
                      No to wszystko gra. Trudno się nie zgodzić.
                  • Gość: Ania Re: Wy to kto? IP: *.aster.pl 20.09.08, 17:09
                    Tu się z Tobą wyjątkowo zgodzę. Jak ktoś jest chamem na schodach, to
                    nie będzie miał skrupułów przed byciem chamem w metrze czy
                    autobusie. Racja. Więcej, nawet jak wysiądzie, to nadal nim
                    pozostanie.
                • mayta Re: Z mioch obserwacji wynika, że 20.09.08, 15:56
                  Prawda, Ponury. Wchodzimy lewą stroną po schodach ruchomych,
                  ustępujemy miejsca komu trzeba, czekamy, aż ludzie wysiądą, a potem
                  dopiero wsiadamy itd. Właśnie tak. Szybko się uczysz, gratuluję.
                  Będa jeszcze z ciebie ludzie.
                  • Gość: Ponury Zapomniałaś zdjąć plecaczek, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 16:10
                    więc przed Tobą jeszcze dość długa droga.
                    • mayta Re: Zapomniałaś zdjąć plecaczek, 20.09.08, 16:14
                      Mieści się w "itd.". (Zresztą plecaczków nie noszę.)
                • Gość: Ania Re: Z mioch obserwacji wynika, że IP: *.aster.pl 20.09.08, 17:01
                  SuniM, cóż, ja swoje też myślę o kimś, kto pcha się biegiem na
                  ruchome schody. Nie jesteś jedyny, który myślisz.
              • nessie-jp Re: Z mioch obserwacji wynika, że 20.09.08, 16:02
                > Pewnie miał radość że komuś życie
                > uprzykrzył.

                Nie rozumiesz. Tu nie chodzi o uprzykrzanie życia. Tu chodzi o to, żeby nie
                czekać w kolejce na dole schodów ruchomych, bo ktoś na forum wymyślił, że schody
                mają prawo wozić o połowę mniej ludzi, niż konstrukcja przewiduje.

                Wyobraź sobie, że ulice w całym mieście nagle zostają zwężone o jeden pas ruchu
                i ten pas ruchu ma być dostępny dla pieszych. Mimo, że obok jest chodnik!
                Absurd, prawda?

                I takim samym absurdem jest domaganie się, żeby ludzie czekali w kolejce pod
                schodami, skoro spokojnie zmieści się ich 2x więcej na tych schodach (osoba koło
                osoby), a tuż obok jest cała szeroka klatka schodowa dla 'pieszych'.
                • mayta policz, to nie boli 20.09.08, 16:10
                  nessie-jp, co miałaś z matematyki? Bo o fizykę nie pytam, gdyż
                  najwyraźniej nawet nie słyszałaś o takiej nauce. Weź się zgłoś do
                  pierwszej z brzegu podstawówki i poproś o policzenie, jaka jest
                  przepustowość schodów ruchomych, kiedy ludzie idą po nich z daną
                  prędkością, a jaka, kiedy stoją, tamując ruch. Zamelduj o wynikach i
                  wtedy porozmawiamy dalej.
                  • Gość: szymciolo Re: policz, to nie boli IP: *.chello.pl 21.09.08, 13:21
                    Mayta, Twój ostatni post mnie po prostu rozbroił. Schody ruchome są po to aby
                    poruszać się STOJĄC na nich a nie biegając. Tak samo ktoś wymyślił samochód aby
                    się nim poruszać siedząc w nim a nie biegnąc z tyły i go pchać. I tak jest z
                    wieloma urządzeniami cywilizacji. Proponuję najpierw przemyśleć to co chce się
                    napisać na forum publicznym.
                    • mayta Re: policz, to nie boli 21.09.08, 15:54
                      Schody ruchome są po to aby
                      > poruszać się STOJĄC na nich a nie biegając

                      Udowodnij, że po to właśnie są. Na razie przedstawiłeś tu projekcję
                      własnych życzeń i samousprawiedliwienie syndromu ciężkiego tyłka,
                      nic poza tym.
                      • Gość: szymciolo Re: policz, to nie boli IP: *.chello.pl 21.09.08, 17:13
                        Udowodnij?
                        To właśnie się przyznałaś/łeś, że NIGDY nie korzystałaś/łeś ze schodów ruchomych!
                        Tak więc zakończmy tą dyskusję, bo nie wiesz o czym mówisz.
                        • mayta po co są schody 21.09.08, 18:00
                          Otóż, szanowny Szymciolo, schody ruchome nie są "po to, by na nich
                          stać", ale po to, by szybciej dostać się na górę lub na dół.

                          Kto idzie po nich, a nie stoi, wykonuje pracę społecznie użyteczną,
                          bo zwiększa przepustowość schodów. Tym samym w krótszym czasie może
                          skorzystać z nich więcej osób, co ma kolosalne znaczenie zwłaszcza w
                          godzinach szczytu, a znaczenie to bedzie rosło w miarę rozbudowy
                          sieci transportu zbiorowego w mieście stołecznym Warszawa, które
                          masz zaszczyt właśnie odwiedzać.

                          Ze względu na to właśnie, jeden pas schodów należy kategorycznie
                          zwolnić, oddając go do wyłącznej dyspozycji osobom idącym. O tym,
                          który to pas (lewy czy np. - jak w GB - prawy) informują w
                          metropoliach przybyszów z Trzeciego Świata (w Polsce: przyjezdnych z
                          Kutna i okolic) specjalne naklejki.

                          Kto nie może chodzić, ma zasadniczo do dyspozycji windę. Jest na
                          przeznaczona dla niepełnosprawnych, rodziców z dziećmi itp. osób.
                          Jeśli nie kwalifikujesz się do przejazdu windą, jesteś zasadniczo
                          sprawny i zdrowy, ale leniwy, możesz jechać prawym pasem. Wchodzący
                          pozostawiają ci go do dyspozycji, a ty pozostaw wchodzącym pas lewy.
                          W przeciwnym razie w Berlinie zostaniesz bez pardonu staranowany, w
                          Madrycie zbluzgany, a w Warszawie, ze względu na (niezrozumiałą dla
                          mnie) niezwykłą łagodność jej mieszkańców, uznany za chama.

                          Tym sposobem: fifty-fifty organizują się duże grupy ludzkie, by
                          sprawniej funkcjonować i osiągnąć cel jakim jest... co?

                          SPRAWNE PRZEMIESZCZANIE SIĘ PO MIEŚCIE.
                  • dorsai68 Re: policz, to nie boli 21.09.08, 14:30
                    Licz śmiało mayta.

                    Elewator Schindler 9300:
                    prędkość - 0,65 m/s,
                    wysokość podnoszenia - do 13 metrów,
                    szerokość taśmy - 0,8m i 1,0m.

                    Czyli:
                    w ciągu około 9 sekund stopień pokonuje 13 metrów wysokości.
                    Wchodząc po schodach ruchomych urwiesz z tych ok. 9 sekund jakieś 3 sekundy.
                    Zakładam, ze ze wspomnianego elewatora korzystasz 2x dziennie - jadąc do pracy i w drodze powrotnej. Ile "zaoszczędziłaś"?
                    6 SEKUND! ŁAAAAAŁ... Normalnie warto się dać zabić dla takich oszczędności.
                    • mayta Re: policz, to nie boli 21.09.08, 15:50
                      Czekaj, czy ośmielasz się sugerować, że wbrew temu, co twierdzi
                      nessie, przepustowość schodów ruchomych jest WIĘKSZA, gdy się po
                      nich idzie, a nie stoi, tarasując innym drogę?

                      Wow, to już mamy postęp.

                      Bez wątpienia tak właśnie jest.

                      Teraz: oszczędność czasu zależy od długości przebytej trasy. Na
                      razie metro mamy szczątkowe i płytkie, ale z czasem system przejść
                      podziemnych się rozbuduje, będą ruchome chodniki łączące kolej z
                      metrem itd. Straty spowodowane koniecznością stania za jakąś
                      krowiastą zawalidrogą, która nie zna zasad poruszania się po
                      mieście, będą coraz większe. Trzeba zatem zacząć edukację i wyrobić
                      przybyszom ze wsi cywilizowane nawyki już teraz.
                      • dorsai68 Re: policz, to nie boli 21.09.08, 22:25
                        Oj mayta, mayta, rozumiesz rożnicę między przepustowość, a prędkość? Podpowiem: to dwie różne sprawy.

                        Gdy stopień wiezie 2 osoby stojące obok siebie dowozi je w ciągu ok. 9 sekund na szczyt. Stopni na tych 13 metrów jst ok. 25 czyli w 9 sek. tę drogę przebywa 50 osób. Gdy jednak na schodach stoimy tylko po prawej to mamy 25 osób dowiezioych na szczyt schodów + biegaczy, którzy stanowią maksymalnie 1/2 stojacych, co daje maksymalnie 38 osób.
                        Wynik 50:38 dla stojących.

                        I tyle w temacie przepustowości.
                        • mayta Re: policz, to nie boli 21.09.08, 23:25
                          Oj dorsai68, dorsai68, jasne, że rozumiem.

                          Rozumiem też, że świadomie naciągasz dane pod z góry zaplanowany
                          wynik. "Biegaczy" :) jest maksymalnie 1/2 stojących? Nie rozśmieszaj
                          mnie. Jest dokładnie na odwrót. Zatem zarówno w kwestii
                          indywidualnie mierzonej szybkości, jak i globalnej przepustowości -
                          miałam rację.
                          • dorsai68 Re: policz, to nie boli 22.09.08, 00:01
                            Dokładnie na odwrót? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                            Ocena wzrokowa?

                            Fizyka, na którą się powoływałaś na początku wątku:
                            ciała stałe mają gęściej upakowane atomy niż ciecze czy gazy. Podobnie z podróżującymi schodami ruchomymi - nieruchomych na schodach można upakować więcej niż poruszających się, bo można ich ciaśniej "upakować".
                            • Gość: SuniM Mieszkania w mieście też się tzreba uczyć... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 22.09.08, 00:54
                              Oj, kompromitujesz się. Rozumiem że w swym geniuszu chcesz zaprzeczyć
                              rozwiązaniom które znane i sprawdzone zostały na całym świecie już dawno. Co do
                              wykorzystania nauki (nawet w wydaniu popularno-wikopedialnym): nie sil się,
                              jeżeli nie jesteś w stanie wyciągnąć stosownych wniosków. Sytuacja, w której
                              jednym pasem poruszają się osoby z szybkością v+x zwiększa przepustowość
                              schodów. Zwyczajnie (nie chce mi się tutaj wywodu przeprowadzać z zakresu fizyki
                              szkoły średniej). Podobnież autostradą, którą pas lewy porusza się szybciej
                              przejedzie więcej samochodów (mimo, że gdyby oba jechały wolno więcej można by
                              na danym odcinku "upchnąć").
                              Reasumując: schody ruchome stosuje się, by usprawnić ruch i przepływ osób.
                              Rozwiązanie w którym lewą stroną ludzie mogą przepływ ten przyspieszać jest
                              stosowane na całym świecie: (1) optymalizuje i zwiększa przepustowość schodów
                              (2) pozwala na szybsze poruszanie się osobom, którym się spieszy. Dość
                              powszechnie uznaje się tych, którzy tego nie są w stanie zrozumieć za
                              niewychowanych chamów. Nie inaczej jest w Warszawie, choć rzeczywiście
                              (niestety) nie jest to dla wielu (przeważnie napływowych) mieszkańców takie
                              zrozumiałe. Cóż, mieszkania w mieście też się trzeba uczyć...
                              • dorsai68 kolego, kompromitacja 22.09.08, 11:16
                                to zaprzeczanie prawom fizyki w myśl zasady "jedzcie gó... - miliony much nie moga się mylić".

                                To są sprawdzone rozwiązania, ale w zakresie współżycia społecznego i niekoniecznie mają realny wpływ na przepustowość schodów.
                                Faktycznie, ustawianie się pro prawej stronie przy dużym ruchu na elewatorze powoduje (jak to jest np na stacji "Centrum") zatamowanie, a conajmniej spowolnienie ruchu na wejściu na schody. Przepustowść faktycznie więc spada.
                                Nie wierzysz? Weź pewnego dnia dwóch kumpli i zmierzcie czas jakiego potrzebuje każdy z was na pokonanie trasy peron - "patelnia". Pierszy będzie stał na schodach, drugi wchodził a trzeci wybierze trasę alternatywną przez wejście północne i galerię handlową.
                                Zdziwisz się wynikami.
                                • mayta Re: kolego, kompromitacja 22.09.08, 20:04
                                  dorsai68, mylisz przepustowość globalną schodów z przepustowością
                                  prawego pasa.

                                  Leniwi oczywiście będą musieli poczekać dłużej na wejście, to
                                  zupełnie zrozumiałe i sprawiedliwe. Ale w sumie na chodach w danym
                                  czasie DZIĘKI aktywnej pracy lewego pasa zmieści sie więcej ludzi.
                                  Gdyby dwa pasy poruszały się aktywnie, byłoby oczywiście jeszcze
                                  lepiej.

                                  Twoje dąsy na rzeczywistość są jak złość kierowcy samochodu
                                  stojącego w korku na prowadzącego skuter, który mu przemknął obok
                                  szyby. Cóż: lenistwo albo szybkość. Albo-albo.
                              • Gość: Ania Re: Mieszkania w mieście też się tzreba uczyć... IP: *.aster.pl 22.09.08, 11:18
                                Nie ucz kogoś mieszkania w mieście, kto z tego miasta pochodzi, bo
                                to jest wyłącznie ŚMIESZNE sformułowanie. Mieszkam w tym mieście od
                                urodzenia, całe życie jeżdzę schodami ruchomymi, ale takiego
                                chamstwa biegnącego po schodach ruchomych(jakie jest teraz)nie było
                                nigdy. Dla mnie to jest właśnie wyznacznik ludności napływowej. O
                                Tobie też bym pomyślała "napływ", gdybyś po nich biegł - bez
                                zastanawiania się, co masz wpisane w dowodzie. Uczmy się kultury, a
                                nie tupetu i mądralowania, bo ten o kulturze nie świadczy. Mam tu na
                                myśli wpisy Twoje i osoby o nicku "mayta". Widzę tylko tupet i
                                arogancki ton - żaden to wzorzec do nauki kultury.
                                • Gość: SuniM powoli... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.08, 02:29
                                  ... hamuj, Ania... przeczytaj temat wątku i przesłanie osoby go inicjującej.
                                  Już? teraz ochłoń. Następnie przeczytaj kilka wpisów które tu umieściłem. Jedne
                                  bardziej, inne mniej emocjonalne. Jeszcze raz: bardzo rzadko korzystam w
                                  komunikacji publicznej i metra, lecz nie widzę powodów, by korzystanie ze
                                  schodów ruchomych w Warszawie miało się różnic od korzystania ze schodów
                                  ruchomych w Monachium, Paryżu, Madrycie czy Londynie. CZY TY WIDZISZ TAKI
                                  POWÓD??? Postawy wrogie, złośliwe wobec osób próbujących stosować się do zasad
                                  OBOWIĄZUJĄCYCH W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE są dla mnie nie do zaakceptowania!!! A
                                  wszyscy, którzy nie dorośli i nie rozumieją pewnych standardów zachowań to dla
                                  mnie wieśniaki i buraki (UWAGA: użyte jako pejoratywne kategorie osób
                                  niekoniecznie pokrywająca się z rzeczywistym miejscem urodzenia/wychowania).
                                  "Tyle w temacie."
                                  • Gość: Ania Re: powoli... IP: *.aster.pl 24.09.08, 22:55
                                    Wyhamowałam...ale Ty też. Od razu przyjemniej się Ciebie czyta.
                                • jurek_dzbonie Re: Mieszkania w mieście też się tzreba uczyć... 23.09.08, 17:17
                                  > Nie ucz kogoś mieszkania w mieście, kto z tego miasta pochodzi, bo
                                  > to jest wyłącznie ŚMIESZNE sformułowanie. Mieszkam w tym mieście
                                  > od urodzenia, całe życie jeżdzę schodami ruchomymi, ale takiego
                                  > chamstwa biegnącego po schodach ruchomych(jakie jest teraz)nie
                                  > było nigdy. Dla mnie to jest właśnie wyznacznik ludności
                                  > napływowej. O Tobie też bym pomyślała "napływ", gdybyś po nich
                                  > biegł - bez zastanawiania się, co masz wpisane w dowodzie.

                                  Fascynujące brednie. Wchodzą i ci, którzy tu przyjechali za chlebem
                                  i ci, którzy mieszkają tu od urodzenia.
                                  • Gość: Ania Re: Mieszkania w mieście też się tzreba uczyć... IP: *.aster.pl 27.09.08, 22:14
                                    Dla ciebie brednie, dla mnie fakt. Zostańmy przy swoim.
    • Gość: SuniM Zachowanie wieśniaków na schodach... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 13:07
      ... przypomina mi zachowanie przygłupów uważających że nie można jeździć
      zanikającym pasem ruchu. Niestety wielu napływowych mieszkańców mojego miasta
      nie orientuje się jeszcze w pewnych zasadach obowiązujących zresztą w całym
      cywilizowanym świecie. Być może to się trochę poprawi, gdy tak wielu emigrantów,
      gdy widzą jak WYPADA się zachować, jakie są niepisane zasady i reguły współżycia
      w mieście.
      Oczywiście najgorsi są potomkowie chłopów małorolnych, którzy próbują świadomie
      blokować schody. Mentalność zaperzonego buraka, który jeszcze próbuje innych
      puczać. Schody się ruszają, cud techniki, więc panisko stoi na środku dumnie. I
      pewnie nie wie, że przez normalnych mieszkańców miasta odbierany jest właśnie
      jak cham ze wsi. Można bekać i pierdzieć w autobusie i być z tego dumnym, można
      złośliwie utrudniać życie innym i być przekonanym o swojej wielkości. Niestety u
      normalnych MIESZKAŃCÓW MIASTA zachowania takie (jak te na schodach) świadczą
      zwyczajnie o chamstwie.
      • Gość: mspanc O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 14:36
        Autor: Gość: SuniM IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 12:50
        "Wieśniaki się gubią w mieście"

        Autor: Gość: SuniM IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 12:57
        "Wieśniaków niczego nie nauczysz"
        "buractwo ze wsi"
        "zachowanie przygłupów"
        "potomkowie chłopów małorolnych"
        "cham ze wsi"

        Cóż powiedzieć.
        Faktycznie takie wypowiedzi "świadczą zwyczajnie o chamstwie."
        • Gość: SuniM Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 14:49
          ...zapomniałeś jeszcze o "mentalności zaperzonego buraka". Poza tym wszystko się
          - niestety - zgadza. Nie wiem co jest chamskiego w nazwaniu chama chamem. Moje
          posty tchną mimo wszystko optymizmem, bo uważam że zachowania w sytuacjach
          społecznych można (i to stosunkowo łatwo) modyfikować. Służyć temu mają m.in.
          użyte sformułowania.
          • Gość: mspanc Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 15:49
            IP z "derbynet"?
            To gdzieś na Białołęce, ulica Skarbka z Gór, prawda?
            Zagłębie tanich mieszkanek dla nowowarszawiaków? :D

            Teraz rozumiem, skąd takie buraczano-chamskie określenia w twoich wypowiedziach, to ta przemożna chęć imponowania "warszafkoscią".

            Coś ci podpowiem: my warszawiacy, tak nie mówimy o ludziach.
            • Gość: SuniM Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 16:11
              Rozumiem że co do meritum się zgadzasz. To duży postęp. Więc następnym razem
              grzecznie po lewej stronie na schodach się ustaw.
              Rozumiem że wieśniactwo cię zabolało. Nie moja wina że wiele napływowych
              mieszkańców mojego miasta nie jest w stanie dostosować się i zrozumieć spraw
              oczywistych. Nie parkujemy na trawie, załatwiamy się w toalecie, nie bekamy,
              czekamy grzecznie aż ktoś wysiądzie... a na schodach ruchomych stajemy w
              odpowiednim miejscu. Tyle. Powoli też się nauczysz. A jak się nie nauczysz to ci
              zwrócimy uwagę...
              Co do imponowania. Nigdy nie potrzebowałem. W Warszawie się urodziłem,
              wychowałem... Całe życie tu mieszkam i nie mam z tym żadnych problemów. Mam
              problem z wieśniakami, którzy nie tylko nie dostosowują się do pewnych zasad,
              lecz jeszcze żalą się na innych (vide tytuł wątku).
              • Gość: SuniM Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.unused.derbynet.waw.pl 20.09.08, 16:15
                Sprostowanie: oczywiście po prawej się ustaw.
                • Gość: Andrzej Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.chello.pl 20.09.08, 20:24
                  nikt mi nie zabroni stać po lewej jak wejdzie taki przepis ze mam
                  stać po prawej to stne a przepisy spieszących się mam gdzieś
                  • Gość: SuniM Nikt ci nie zabroni buraku... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 21.09.08, 00:23
                    pierdzieć, sr..., bekać... nikt cię nie zmusi do przepuszczania kobiet, do
                    ustępowania miejsca starszym, ciężarnym... nikt cię nie zmusi do załatwiania się
                    w toalecie i wyrzucania śmieci do śmietnika... do jedzenia sztućcami i nie
                    plucia na ulicy, do nie parkowania w miejscu dla niepełnosprawnych czy trawniku.
                    I nikt cię nie zmusi by zachować się jak człowiek na schodach ruchomych, jeżeli
                    cię to przerasta. Jeżeli do tej pory się nie nauczyłeś...
                    Ale dla pewnej grupy osób będziesz zwyczajnym chamem ze wsi, który się nie
                    potrafi zachować. I tak pozostanie...
                • Gość: Ania Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.chello.pl 20.09.08, 20:28
                  czyżby chęć pożądzeia chociaż na schodach ruchomych i stąd wyzywasz od
                  wieśniaków na klatce schodowej po której stronie się chodzi bo nie
                  wiem jak wielu z nas
                  • Gość: SuniM Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.unused.derbynet.waw.pl 21.09.08, 00:31
                    Daj Ania spokój. Sprawa jest jasna i rozstrzygnięta. Nie przeze mnie. Reguła
                    dotycząca schodów ruchomych jest uniwersalna i znana w całym świecie. Nie ma
                    miejsca na dyskusje. Nawet gdy to miejsce zostawione po lewej ktoś wykorzysta i
                    zacznie biec po schodach, to co? Jeżeli ten wbiegający potrąci stojących
                    normalnie (po prawej stronie) ludzi (nie przepraszając), to on będzie tym
                    burakiem, nie oni.
                    Ja przepuszczam w drzwiach wszystkie kobiety. Te młode i te stare. Ładne i
                    brzydkie. Tak zostałem wychowany. I choć wiem, że trafia się też tutaj bydło...
                    to zasady obowiązują i się ich trzymam.
                    pzdr.
                    • xiazeluka Kultura napływowego chamstwa 22.09.08, 11:06
                      Wyjście ze stacji metra: szerokie schody plus wąskie schody ruchome.
                      Buraki napływowe, których okazowym egzemplarzem jest typek
                      podpisujący się "SuniM", są przekonane, iż mozliwość oznacza
                      konieczność. Innymi słowy dla czereśniaków ważniejsze jest
                      skorzystanie z każdej okazji, by swoją rustykalną naturę wypełnić
                      samozadowoleniem niż racjonalna ocena sytuacji, czyli wybranie
                      luźniejszego wyjścia. Dodajmy, że zapał przepychania się wąskimi
                      schodami ruchomymi wynika także z ich wieśniaczego odbioru świata -
                      ruchoma schodnia im imponuje. Stąd się bierze owa natarczywość w
                      dowodzeniu, że bieg po schodach coś tam przyspiesza. A że jest
                      trudniej, że się potrąca spokojnie jadących? A co tam, ich k u r t
                      u r a z czworaków jest ważniejsza.

                      Buractwu imponuja ponadto zagraniczne aforyzmy. To może ja przypomnę
                      inny, w tym samym narzeczu, co parę razy tu użyto: Arbeit Macht Frei.
                      • Gość: SuniM Re: Kultura napływowego chamstwa IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.08, 01:51
                        Dziecko: kompromitacja na całej linii. Mam nadzieje że ty również jesteś w
                        stanie legitymować się miejscem urodzenie "Warszawa, dzielnica śródmieście"...
                        zanim zaczniesz skakać...
                        Że nie potrafisz się zachować w sytuacjach społecznych typowych dla wysoce
                        zurbanizowanych społeczeństw... Boli?! Cóż... nie moja wina. Śmiech pusty mnie
                        ogrania. Jeżeli gubisz się w moim mieście (jak wielu wieśniaków tobie podobnych)
                        to wracaj na swoją wiochę. Kilka osób to wspominało: w Berlinie, Monachium,
                        Madrycie czy Londynie za blokowanie schodów ruchomych zostało byś dziecko
                        słusznie zbluzgane. W Warszawie wielu ogranicza się do cichego (w myślach)
                        wyrażenia sądów nt buractwa. Widać niesłusznie, bo dla potomków małorolnych nie
                        dociera.
                        Więc teraz moje zawołanie bardziej dosadne: JAK SIĘ BURAKI ZE WSI NIE POTRAFICIE
                        ZACHOWAĆ TO WYYPIE...Ć NA SWOJE WIOCHY Z POWROTEM!
                        • Gość: Ola do tych światowych IP: *.chello.pl 23.09.08, 08:14
                          zastanawiam się czy będąc ty krajach gdzie za zle poruszanie się po
                          schodach ruchomych jest się wyklętym czy nie którzy własne z
                          stamtąd nie uciekli bo źle staneli na owych schodach i teraz boją
                          się narażać w Polsce i wymyślili stój po prawo biegnij po lewo
                          zdarza mi si bardzo rzadko że biegnę po schodach ale nigdy nie
                          przeszkadza mi że ktoś stoi po lewej stronie mówię przepraszam i
                          lecę dalej a jak faktycznie tłoczno to stoję czekam aż dojdę bo ile
                          zyskam tym biegnięciem 5sekund nigdy też nie wyzywała bym nikogo od
                          wsiochów czy chamów bo przez nich straciłam 5sekund bycia wcześniej
                          na górze a może co niektórzy zazdroszczą mieszkania na wsi i stąd te
                          wyzwiska
                          • Gość: paweł Re: do tych światowych IP: *.chello.pl 23.09.08, 08:25
                            każdy kto wyzywa kiedyś sam był tak wyzwany w ty wielkim świecie bo
                            nie umiał się przystosować do panujących tam od wieków zasad Polska
                            jest polska i tu sad inne zasady może dla niektórych wieśniackie to
                            poco mieszka w tym wiejskim państwie skoro gdzie indziej tak wszystko
                            ładnie poukładane
                            • Gość: SuniM Do tych wioskowych IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.08, 11:40
                              Jakie inne zasady? Warszawa pod wieloma względami nie różni się (już) od wielu
                              miast europejskich. Obowiązują tu takie same reguły jak gdzie indziej. Może
                              tylko elementu napływowego jest stosunkowo dużo, który nie bardzo jest się w
                              stanie dostosować. To właśnie bunt i krzyki są przejawem niepomyślnej
                              asymilacji, symptomem nieradzenia sobie w innym otoczeniu. Na dłuższą metę
                              oczywiście zachowania takie (jak właśnie robienie wiochy na schodach) będą
                              zanikać. Zwyczajnie coraz więcej osób bezie wiedziało gdzie ma stać (z taką
                              nadzieją piszę na tym forum kolejny post) i jak powinno się zachować. Wzmocni to
                              także presje na buraki, które mają wszystko w poważaniu. Póki co jednak spotyka
                              się właśnie takie reakcje. Smutne, żałosne, irytujące. Cóż, kiedyś powszechnie
                              akceptowalnym zachowaniem była jazda bez biletu, dziś coraz więcej osób uznaje
                              to za okradanie innych (reszty). Do nie robienia wiochy i nie utrudnianie innym
                              też niektórzy muszą dorosnąć.
                        • xiazeluka Buhahaha 23.09.08, 09:28
                          Wieśniaku SuniM,

                          Zwrotu "wypie...ć buraki" nauczyłeś się podczas wizyty w
                          społeczeństwie wysoce zurbanizowanym, na schodach ruchomych w
                          Berlinie? Nawet domyslam się, jak nauka brzmiała w oryginale: "Raus,
                          Du verfluchte Schweine!"

                          Zdradź mi, czereśniaku, z którego sioła dowieziono Cię do Stolycy
                          wozem drabiniastym, ukrytego pod stertą słomy z obory?
                          • Gość: SuniM Nie dość że cham to jeszcze nie uczony IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.08, 11:51
                            W oryginale? Oryginalny to twój brak znajomości gramatyki niemieckiej nie jest.
                            Jeżeli już chcesz się językami posługiwać, to się ich ucz. Bo inaczej odsłaniasz
                            nie tylko brak wychowania lecz także braki edukacyjne, wychodząc na przygłupiego
                            chama.
                            • xiazeluka Pocieszny kmiotku 24.09.08, 10:53
                              Już rozumiem, skąd to niezachwiane przekonanie o obowiązywaniu
                              uniwersalnych ueroreguł na schodach ruchomych - Ty po prostu masz
                              kompleksy: imponuje Ci wszystko, co nie ma metki Made in Poland
                              (sprawdź, czy to "gramatycznie"). To przywiązanie do "oryginalnej"
                              hitlerowszczyzny w mowie, pismie i uczynku, te akty strzeliste na
                              temat "europejskich stolic" i "cywilizacji", te "braki edukacyjne",
                              jakże charakterystyczne dla neofitów... No i demaskujące prawdziwe
                              pochodzenie - czyli z rynsztoka - słownictwo.
                        • Gość: Ania Re: Kultura napływowego chamstwa IP: *.aster.pl 13.10.08, 21:18
                          SuniM, to poradziłeś autorowi wątku z tym miejscem urodzenia...No,no.
                    • Gość: ola Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.chello.pl 23.09.08, 14:00
                      wyzywasz od buraków chamów a z twoich słuch jakich używasz wnioskuje
                      że jesteś jeden wielki burak a że cham to inna historia
                      • mayta Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: 23.09.08, 16:32
                        Wiesz co, Ola, w tej waszej ekipie zawalidróg to jedna ma schizę na
                        bieganie, które jest dla niej synonimem najwyższej obrazy (syndrom
                        starej babci z grubym wnuczkiem, wrzeszczącej na niego: "nie
                        biegaj!" gdy tylko biedne dziecko się ruszy), drugi nie umie liczyć,
                        trzecia nie zna języków obcych, ale ty to jesteś zwyczajnie nudna.
                        • Gość: pla Re: O kulturze w miejści i kulturze wypowiedzi: IP: *.chello.pl 23.09.08, 17:47
                          mayta jaka ty jesteś żałosna aż szkoda słów
                      • Gość: SuniM O brakach umiejętności wypowiedzi IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.08, 17:59
                        Gość portalu: ola napisał(a):
                        > wyzywasz od buraków chamów a z twoich słuch jakich używasz wnioskuje
                        > że jesteś jeden wielki burak a że cham to inna historia
                        ???
                        Interpunkcja? Ortografia? Gramatyka? Język polski?
                        Wszystko słowa obce? Chyba przerosła cię ta wypowiedź...
                        • Gość: ola Re: O brakach umiejętności wypowiedzi IP: *.chello.pl 23.09.08, 18:15
                          specjalnie dla ciebie bys posrał się ze szczęścia
    • naprawdetrzezwy Ej, dziecko, dziecko... 23.09.08, 08:47
      "Wydawałoby się, że jeśli
      komus się spieszy, to może sobie wbiec na górę normalnymi schodami,"


      Tobie się wydaje.
      A nie masz racji, bo wchodzenie i przesuwanie się stopnia to więcej, niż
      wchodzenie po schodach - i skoro masz błąd w założeniu, to całe rozważania są
      diabła warte...

    • Gość: SuniM Wiem że to nie fair... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 23.09.08, 18:14
      Wiem, nie powinienem się pastwić nad oponentami "uwikłanymi" w ten wątek. To nie
      fair punktować osoby, które nie tylko zwyczajnie gubią się w mieście i nie znają
      cywilizowanych reguł stosowanych chociażby na schodach ruchomych, lecz mają
      wyraźne trudności z formułowaniem myśli, logicznym myśleniem, argumentowaniem,
      rozumieniem stosunkowo prostych tekstów (nie mówiąc już o stosowaniu języków
      obcych). Zdaje sobie sprawę z tego, że można to odbierać jako wyżywanie się nad
      (częściowo nieświadomymi wymowy całej sytuacji) xiazelukami, aniami, doraseiami,
      olami i innymi. O ile nadziei na przekonanie tych osobników nie mam, to cała
      dyskusja może otworzy oczy komuś innemu; może skłoni do refleksji nad własnym
      zachowaniem i pokaże, że niektóre postawy i zachowania zwyczajnie nie są
      akceptowane w mieście.
      • Gość: ola Re: Wiem że to nie fair... IP: *.chello.pl 23.09.08, 18:20
        ile razy mądralo napiszesz jeszcze raz to samo w kółko te same słowa
        nudna jesteś
      • jurek_dzbonie Re: Wiem że to nie fair... 24.09.08, 09:13
        Krotko i na temat - jednostki ulomne sa zawsze poszkodowane... i nie
        ma co ich zalowac
      • xiazeluka "pastwienie się" to sztuka, której... 24.09.08, 11:01
        ...nie opanowałeś w stopniu nawet dostatecznym.

        Ku ogólnemu pożytkowi wyjaśnię więc Tobie, zakompleksiony imporcie z
        Czereśniakowa Małego, że schody ruchome są dla tych, którzy
        zamierzają na górę wjechać, schody zwykłe natomiast dla amatorów
        sprintów. Gdyby było inaczej, to wyjścia ze stacji rozwiązanoby
        odwrotnie: wąskie schody zwykłe i szerokie, wielopasmowe ruchome,
        poruszające się z szybkością 5 razy większą od stosowanej obecnie. I
        wówczas te brednie o przepustowości miałyby sens.

        Sprawa jest nardzo jasna i prosta: chamstwo przepycha się wąskimi
        schodami ruchomymi, zamiast skorzystać z pustych, szerokich schodów
        zwykłych. To tak, jakby kierowca wybierał trasę chodnikiem,
        zjeżdżając nań z szerokiej alei.

        Zrozumiałeś cokolwiek, drobnorolny bauerze SuniM?
        • Gość: SuniM Dyskusje muszę w tym miejscy zakończyć IP: *.unused.derbynet.waw.pl 25.09.08, 02:13
          Tu chyba odpowiedź jest zwyczajnie zbędna. Zostałaś (eś?) wypunktowana jak
          bezbronne dziecko, bardzo brutalnie i jednoznacznie. Przykro mi, że musiałem do
          tego doprowadzić. Nie jest moim zamierzeniem naśmiewać się z ludzi twojego
          pokroju (to wręcz nie przystoi), dlatego dyskusję w tym miejscu ucinam i
          kolejnego postu z mojej strony się nie spodziewaj.

          PS: Oczywiście dla mnie możesz nadal uważać, że w Warszawie obowiązują inne
          standardy zachowań. Jestem przekonany że z czasem coraz więcej mieszkańców
          będzie przechodziło jednak na "jasną stronę" mocy. Na stronę kultury osobistej,
          poszanowania innych i ich praw, zachowań społecznie akceptowalnych... A złośliwe
          buraki robiące na złość w imię źle pojmowanej "wolności osobistej" (choćby na
          schodach ruchomych) zostaną zwyczajnie wyśmiane.
          • xiazeluka Dyskusję powinieneś zakończyć kilka dni temu 25.09.08, 10:00
            Jednak skoroś chłop z awansu, to poza tępy upór wznieść się nie
            potrafisz. Maniery także do miasta przywlokłeś z okolic obory -
            przepychanie się, tratowanie spokojnych podróżnych, wymuszanie
            przejścia wąskimi schodami i ignorowanie szerokich, dostępnych tuż
            obok schodów, jakżeż to typowe dla czereśniaków, kierujących się
            hasłem "Chłop potęgą jest i basta!"

            No, lecz jeśli trochę pożyjesz między miastowymi, prawdziwymi
            warszawianinami, to trochę się Ciebie wyprostuje, nauczysz się
            kultury osobistej zgodnej ze zasadami dobrego wychowania, a nie
            niezidentyfikowanych "standardami zachowań", które Ci tak imponują,
            bo usłyszałeś, że obowiązują, panie tego, w Ełropie. A o Ełropie
            masz takie pojęcie, jak zastosowana przeze mnie pisownia tego słowa.

            Możesz odejść, wieśniaku.
          • Gość: ania do suniM IP: *.chello.pl 25.09.08, 10:12
            piszesz buraku bezsensu przeczytałam wszystkie posty i widzę że masz
            wielki problem lubisz być najmądrzejszy co to nie ty wyrwał się
            cudem z obory i udajesz miastowego i nie ma czegoś takiego jak
            piszesz że kazdy ma inne prawo wszyscy mają takie same
            • marcel_m Re: do suniM 25.09.08, 10:35
              Witam. Gdy mi się nie spieszy, idę zwykłymi schodami - 99% przypadków
              (nawet gdy są puste ruchome - tak dla sportu:), ale gdy mi naprawdę
              śpieszy, wskakuję na ruchome i idę po lewej stronie, gdy ktoś stoi
              po tej lewej i nie reaguje na przepraszam, nie dyskutuje, nie
              przeklinam, nie pouczam, poprostu przepycham się,ale staram się
              oszczędzić starszych, kobiety i dzieci :)
              • xiazeluka Marcel 25.09.08, 13:43
                Tak z ciekawości:

                > gdy mi naprawdę
                > śpieszy, wskakuję na ruchome i idę po lewej stronie, gdy ktoś stoi
                > po tej lewej i nie reaguje na przepraszam, nie dyskutuje, nie
                > przeklinam, nie pouczam, poprostu przepycham się

                Ile wynosi zysk liczony w ułamkach sekundy osiągniety podczas
                przepychania się na ruchomych w porównaniu z wbiegnięciem po trzy
                stopnie pustymi schodami zwykłymi?
            • Gość: Jar Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.08, 22:22
              Już kiedyś o tym pisałem, ale przypomnę:
              Nie mam zamiaru stać po prawej w kolejce do schodów ruchomych tylko
              dla ego żeby pośpieszny miał dla siebie miejsce do biegania. Jeżeli
              nie ma kolejki to oczywiście staje po prawej. Z prostej matematyki
              wynika że dwa razy szybciej dojadę na górę jeżeli wszyscy będą
              stawali obok siebie a nie jeden za drugim co dwa lub trzy stopnie.

              Kilka razy widziałem jak ktoś pierdzielnął się podczas takiego biegu
              o ostry ponacinany kant schodów ruchomych piczelem czy kolanem i
              złapał tak zwanego zająca. Widziałem twarze i ten grymas wywołany
              przez okropny ból - naprawdę zastanówcie się czy warto narażać się
              dla tych 2 sekund.
            • Gość: Alfajet777 Aniu brawo IP: *.chello.pl 15.10.08, 11:22
              Chamstwo na schodach i blokowanie to nie tylko specyfika wsiochów i buraków ze
              prowincji ale nam też się przytrafia .
              Szkoda tylko ze wszystkie osoby które spotkałem na blokowaniu mi drogi na
              schodach spieszyli się na PKS ew na PKP inni dość głośno mówili że niedługo
              wracają do mamusi gdzieś w Polsce ,
              Na grzeczne przepraszam nie ragowały ( Słuchawki w uszach )lub rozmawiały przez
              tel że są w Warszawie i takie tam .
              Ludzie stójcie po prawej stroni i nie blokujcie drogi tłumoki
              • demodee dwa pytania bardzo na temat 15.10.08, 13:45
                Zabawna dyskusja - własnie przeczytałam wszystkie wpisy.

                A gdybym chciała z nogą w gipsie iść po wąskich schodach
                stacjonarnych ignorując pobliskie schody ruchome, to co byście
                powiedzieli? Że łamię zasady współżycia społecznego, niepisane
                prawo, przeszkadzam ludziom, którzy się spieszą itd. A jak ktoś
                wbiega po schodach ruchomych i potrąca innych, ignorując schody
                stacjonarne, to jest światowcem i warszawiakiem?

                Co do argumentu, ze wszędzie sie biega po schodach ruchomych, tylko
                w Wwie nie i pora skończyć z taką zaściankowością, to mam pytanie -
                w W.Brytanii obowiązuje ruch lewostronny, a w reszcie świata nie,
                czy Brytyjcycy też są zaściankowi i powinni dostosować się do reszty
                cywilizowanego świata?
                • blinski Re: dwa pytania bardzo na temat 20.10.08, 22:42
                  > A gdybym chciała z nogą w gipsie iść po wąskich schodach
                  > stacjonarnych ignorując pobliskie schody ruchome, to co byście
                  > powiedzieli? Że łamię zasady współżycia społecznego, niepisane
                  > prawo, przeszkadzam ludziom, którzy się spieszą itd.

                  nikt kto się spieszy nie wybierze wąskich schodów stacjonarnych, gdy ma do wyboru ruchome. jeśli wybierze, a do tego napotka na nich ciebie - osobę z nogą w gipsie - to mamy sytuację rodem z czeskiego filmu:) rozważajmy sytuacje rzeczywiste.

                  A jak ktoś
                  > wbiega po schodach ruchomych i potrąca innych, ignorując schody
                  > stacjonarne, to jest światowcem i warszawiakiem?

                  jak ktoś wbiega wymachując przy tym łapami i nie próbując trzymać się lewej strony, nie uważa na innych, to jest chamem. jeśli wbiega tak jak przeważająca większość, dosyć ostrożnie, to jest po prostu standardowym pasażerem metra.

                  > Co do argumentu, ze wszędzie sie biega po schodach ruchomych, tylko
                  > w Wwie nie i pora skończyć z taką zaściankowością, to mam pytanie -
                  > w W.Brytanii obowiązuje ruch lewostronny, a w reszcie świata nie,
                  > czy Brytyjcycy też są zaściankowi i powinni dostosować się do reszty
                  > cywilizowanego świata?

                  na pewno byłoby to dla nich wygodniejsze, podobnie jak dla szwedów, którzy w bodaj 1969 się dostosowali. jednak brytyjczycy słyną z przywiązania do świeckich tradycji. czy można nazwać świecką tradycją brak uporządkowania ruchu na schodach ruchomych? ja bym oponował, tak jak oponuję przy każdej próbie sankcjonowania naszego polskiego bałaganu jako tradycji. szczególnie bezsensowne byłoby to też dlatego, że tradycja stania po prawej już się przyjęła.
          • ich_sehe_tote_menschen Brawo Sunim! 26.09.08, 16:07
            Nie ma co się przekrzykiwać z chamstwem (zwłaszcza gdy nie jest nie bardzo
            lotne). Niestety też to obserwuję. Dla mnie też najgorszym bydłem są te baby ze
            wsi, które nie tylko staną na środku, lecz jeszcze robią to złośliwe. Typowa
            mentalność wieśniaka, która do Warszawy transferowana jest przez liczny element
            napływowy (choć czasem odkryć ją można u osobników tu mieszkających, szczególnie
            tych z niższym wykształceniem, bez perspektyw, sfrustrowanych, nie obytych).
            Niestety takie osobniki o mentalności przekupy z bazaru nie uznają innych
            argumentów jak krzyk, więc często trzeba im zwyczajnie głośno zwrócić uwagę (a
            jak to nie pomoże to zwyczajnie je przepchnąć). Logiczne argumenty nic tu nie
            dają (jak widać po tym forum) - zwyczajnie nie są nawet zrozumiane.
            • Gość: kemot97 Re: Brawo Sunim! IP: *.mynow.co.uk 26.09.08, 20:15
              w Londynie to dziala i nie potrzeba do tego dyskusji na forum a tym
              bardziej przesciganiu sie kto jest burakiem, baranem a kto krowa.

              A jakos Polacy po przyjezdzie tutaj sie tego nauczyli i problem z
              glowy.

              Temat ciekawy i do dyskusji w Wawie ale zle zrozpoczety -
              niepotzrebne byly od razu wyzwiska
    • blinski Re: Chamstwo na schodach ruchomych 08.10.08, 11:41
      kompletny bezsens. nie rozumiem, czemu fakt, że schody są ruchome ma się wiązać z tym, że nie wolno po nich wchodzić o własnych siłach? konstruktor eskalatora wymyślił go tak, by właśnie w odróżnieniu od windy można było nie dość że korzystać z energii schodów, to jeszcze wspomagać się energią własnych nóg.
      co to za bzdura, że niby wbieganie po ruchomych schodach wiąże się z brakiem kultury? ja też mogę sobie wymyślić szereg zasad wyssanych z palca - np. dajmy na to, że w kolejce w kiosku trzeba się ustawiać jedynie z prawej strony, i twierdzić, że przecież każdy powinien się domyślić, że tak się robi. tylko co to zmienia?
      nikomu z was, zaciekłych 'staczy schodowych', nie wpadło do głowy, że skoro większość ludzi w metrze jednak staje po prawej stronie, lewą zostawiając wolną, to znaczy, że waszego zdania za normę nie uznaje? argument, że 'od zawsze mieszkam w warszawie i nigdy tak nie było' nie wiem o czym ma świadczyć, skoro dopiero od niedawna mamy metro i tym samym taką liczbę schodów ruchomych, by w ogóle myśleć o tworzeniu jakichś reguł na nich panujących. argument o tym, że przepustowość będzie większa, gdy ludzie ustawią się na schodach z dwóch stron, jest mało rozsądny - średnio być może każdy z pasażerów dostałby się na górę nieco szybciej, jednak jak twierdzą obrońcy stania na achodach, są one właśnie dla tych, którzy się nie spieszą, a więc na czasie im nie zależy. tymczasem przy zastosowaniu dwóch korytarzy - dla stojących i wchodzących, jak można zaobserwować, kolejki, jeśli się tworzą, to i tak tych właśnie, którym się nie spieszy - ci niecierpliwi mogą się z niej zawsze wyłamać i wejść lewą stroną. tutaj podział jest jak najbardziej sprawiedliwy - wolno i wygodnie dla luzaków, ekspres bez ciśnienia i zadyszki u spieszących się.
      • xiazeluka Bardzo ładnie i bez sensu. 08.10.08, 15:54
        Gdyby rzeczywiście schody zwykłe miałyby być tylko dla kulawych
        flegmatyków, to proporcje byłyby odwrotne: szerokie schody ruchome i
        wąskie schodki obok.
        • blinski Re: Bardzo ładnie i bez sensu. 08.10.08, 18:59
          kwestia technologii i pieniędzy - myślę, że wytworzenie tak szerokich schodów ruchomych jak istniejące na stacjach schody tradycyjne byłoby bardzo drogie (i nie wiem czy w ogóle możliwe).
    • kiddy Re: Chamstwo na schodach ruchomych 09.10.08, 21:41
      Wiesz, jak sama nazwa mówi to są SCHODY ruchome, a po schodach się
      wchodzi. I wierz mi, gdy przemieszczasz się po nich wchodząc jesteś
      na górze znacznie szybciej niż gdybyś szła zwykłymi schodami.
      Nie bardzo rozumiem, dlaczego ludziom taką radość sprawia
      uprzykszanie i utrudnianie życia innym. Jedni chca wjechać, inni
      wejść. Stań z prawej strony, to przysłużysz się innym i sama
      bedziesz zadowolona.
      Może więcej życzliwości i zrozumienia dla innych ludzi?
    • Gość: kasia Re: Chamstwo na schodach ruchomych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 15:08
      Ty masz chyba ze sobą jakiś problem, co? Jak Ci się nie spieszy to wchodź
      szerokimi zwykłymi schodami obok, lub stój grzecznie po prawej na ruchomych i
      opisuj jakaś Ty mądra, bo wcale taka nie jesteś. Dojrzyj wreszcie że świat nie
      kręci się tylko wokół Ciebie !!! Albo wracaj na wieś z której przyjechałaś i daj
      normalnie żyć !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka