xiazeluka
15.09.08, 15:48
Stacja metra Centrum, wyjście południowe - potrójne schody ruchome.
Brak schodów, więc organizacja ruchu wyglada następująco: ci, którym
się nie spieszy, stoją sobie grzecznie z prawej strony, zostawiając
lewą część wolną dla pospieszalskich. No i bardzo dobrze, wszyscy są
zadowoleni, ruch jest płynny, a zasady czytelne.
Stacja metra [dowolna], wyjście [dowolne] - pojedyncze schody
ruchome, obok równolegle schody zwykłe. Wydawałoby się, że jeśli
komus się spieszy, to może sobie wbiec na górę normalnymi schodami,
ruchome zostawiając marudom. Lecz nie - co chwila ktoś się
przepycha, roztrąca innych, najczęściej bez słowa "przepraszam".
Szerokie schody obok pustawe, można ganiać wte i wewte do utraty
tchu, ale nie - hołota woli się przebijać ruchomymi. Bo będzie 0,2
sekundy szybciej niż wbiegając zwykłymi.
Samoorganizacja ruchu na stacji Centrum się dobrze udała - może więc
czas, by samozorganizować się przeciw hołocie na innych stacjach? Po
prostu - nie przepuszczać, wskazując puste schody znajdujące się
półtora metra obok.