Gość: chinique IP: *.acn.waw.pl 18.09.08, 23:15 Przemek Pasek, to tak naprawdę bratanek Asa z Hydrozagadki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ziuzia fajnie, pół godziny dyskusji pry browarze a IP: *.chello.pl 19.09.08, 09:04 a dzienikarz juz orzekł że przez niesnaski pomiędzy urzędami i stowarzyszeniami wisła wyschnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drojb Re: Ważniejsze, niż drwina przdmówców jest IP: 212.76.37.* 21.09.08, 23:09 takie zagospodarowanie brzegów Wisły, by nie były śmietnikiem, ale zachowały swój "dziki" charakter. Czy wiecie, że jest to jedyna z ostatnich rzek w Europie, która nie jest uregulowana? Gdyby ją zareklamować (choćby to zdjęcie przy artykule) - mogła by być atrakcją i perełką w Europie. My za s wolimy pomniki Chopina i Kopernika (które nie reklamują W-Wy, bo nie są ewenementem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drojb Re: Errata - przedmówców, nie brzuchomówców IP: 212.76.37.* 21.09.08, 23:10 Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 zdziczała rzeka... 22.09.08, 07:15 Na wielu odcinkach Wisła jest uregulowana - tyle, że nie betonem, lecz wałami ziemnymi, naturalnym kamieniem, zielenią. Nie da się jednak jej promować, "sprzedawać" turystom ze świata, jeśli jednego dnia jest fala powodziowa, tydzień później w środku nurtu woda do pół łydki. Z Wisłą (jak z rodziną) dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Brak najzwyklejszych pomostów, gdzie można zacumować. Tego lata w Krakowie nie było ani jednego miejsca, gdzie "aż" 9 jachtów chciało zacumować. W Warszawie podobnie - jachty stanęły za mostem Siekierkowskim, kilka przystanków autobusowych od najbliższego sklepu. Pływający Wisłą muszą być bardzo ekologiczni, bo jak się gdzieś zatrzymują, to mają kupę do zrobienia - w krzakach. Więc obok rolki papieru zabierają ze sobą saperkę i siekierkę... Dlatego mówią, że to nie "ostatnia dzika rzeka Europy" - lecz najbardziej zdziczała. Nawet do Portu Czerniakowskiego zwykle nic większego od kajaka nie wpłynie, bo wejście zamulone. Ja na spotkanie nie poszedłem, bo akurat byłem na regatach i żeglarskim zlocie na Mazurach, po drugie nie miałem ochoty uczestniczyć w sporach - jak mawiał świętej pamięci profesor mniemanologii stosowanej, Jan Tadeusz Stanisławski - "o wyższości Wielkanocy nad Świętami Bożego Narodzenia". Mimo wszystko nad warszawską Wisłą w ostatni rok zrobiono więcej, niż przez minione 10 lat - nowe statki, tramwaje, pomosty, dyskusje i plany (zarówno mądre, jak i głupie). Zacząłem więc już rzadziej mówić, iż to nie Gdańsk, lecz Warszawa jest nad "martwą" Wisłą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen Lanie wody w sprawie Wisły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 21:48 Może warto wrócić do starych filmów, żeby zrozumieć powody braku porozumienia. We wspomnianej powyżej HYDROZAGADCE jest bardzo mądre zdanie dotyczące sposobów porozumiewania się -BĘDZIEMY ROZMAWIAĆ JĘZYKIEM MAMONY, FORSA TO NAJLEPSZE ESPERANTO. Pilnujcie brzegów Wisły, bo to ciekawe tereny inwestycyjne. Wielu chce tam się wpakować pod pozorem cywilizowania rzeki i nas. Odpowiedz Link Zgłoś
miroslaw7 Re: Lanie wody w sprawie Wisły 23.09.08, 18:48 Byłem na tym spotkaniu i oceniam artykuł jako bardzo stronniczy. Muzeum w porcie Czerniakowskim nie znalazło się w projekcie bo tego typu rzeczy nie są dotowane przez UE co nie oznacza, że nie powstanie. Warszawski odcinek Wisły należy zagospodarować w ten sposób aby z rzeki mógł korzystac każdy. Przemek Pasek chce żeby z Wisły cieszyli się tylko ekolodzy i miłośnicy łodzi wiosłowych. Nie wszyscy to lubią. Niektórzy wolą, jak się okazuje rzekę oglądać z pokładu statków i trzeba to im umożliwiać. Odpowiedz Link Zgłoś