Dodaj do ulubionych

17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY

17.01.02, 09:22
Tylko szkoda, że nie mówi się kiedy wyzwolono Pragę i ile czekali Rosjanie,
żeby przejść przez Wisłe.
57 lat temu wreszcie wyzwolono wyludnione ruiny lewobrzeżnej części stolicy.
Cześć pamięci poległym !
Obserwuj wątek
    • eela Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY 17.01.02, 09:40
      W dzisiejszym Stołku są bardzo dobrej jakości zdjęcia ruin Warszawy w momencie
      wejścia Polaków i Rosjan, pierwszy raz pokazane publicznie. I nie ma
      tytułu "wyzwolenie" :))
    • Gość: Aqqa 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY IP: 217.153.35.* 17.01.02, 09:41
      sloggi napisał(a):

      > Tylko szkoda, że nie mówi się kiedy wyzwolono Pragę i ile czekali Rosjanie,
      > żeby przejść przez Wisłe.
      > 57 lat temu wreszcie wyzwolono wyludnione ruiny lewobrzeżnej części stolicy.
      > Cześć pamięci poległym !

      Drogi młody komunisto, to dzień rozpoczęcia formalnej okupacji sowietów, która
      była znacznie bardziej rujnująca i brzemienna w skutkach dla Wwy i wielu
      kolejnych pokoleń niz okupacja niemiecka. Chyba na Pradze uczą jeszcze historii
      ze starych podręczników.

      • sloggi Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY 17.01.02, 09:47
        Głupia kobieto, ja nie mówię o okupacji sowieckiej, która jest oczywista dla
        wszystkich, mówię o dniu wyparcia wojsk niemieckich ze zrujnowanego miasta.
        A komunisty poszukaj w swojej rodzinie, ponadto myślę, że po usunięciu śladów
        UNRRY z Twoich genów - genotyp uległby znacznemu przeobrażeniu.
        Postronnych czytelników tego postu bardzo przepraszam.
        • Gość: Aqqa Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY IP: 217.153.35.* 17.01.02, 10:25
          sloggi napisał(a):

          > Głupia kobieto, ja nie mówię o okupacji sowieckiej, która jest oczywista dla
          > wszystkich, mówię o dniu wyparcia wojsk niemieckich ze zrujnowanego miasta.
          > A komunisty poszukaj w swojej rodzinie, ponadto myślę, że po usunięciu śladów
          > UNRRY z Twoich genów - genotyp uległby znacznemu przeobrażeniu.
          > Postronnych czytelników tego postu bardzo przepraszam.


          Chyba pierwszy raz spotkałam się z takim chamstwem, ale to z pewnością wpływ
          wschodniego prostactwa i wulgarności. Na tej podstawie chyba mozna zauważyć pewną
          różnicę między kulturami.
          • sloggi Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY 17.01.02, 10:29
            Nie będę się wdawał w polemikę, z kobietą, której obce jest słowo demokracja (
            zapewne równouprawnienie też ).
            • eela Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY 17.01.02, 11:07
              sloggi napisał(a):

              > Nie będę się wdawał w polemikę, z kobietą, której obce jest słowo demokracja (
              > zapewne równouprawnienie też ).

              Sloggi nie poznaję Ciebie, nie wyspałes się czy co? To przeciez ty Aqqi
              potraktowałes nieuprzejmie. Wstydziłbys się!
              • sloggi Od rzekomego komunisty - brrrrrrrrrrrrrrrrrrr 17.01.02, 11:16
                Eelu, sama wiesz ile moja rodzina straciła przez poprzedni system i jak z
                dostatku dostała się w tryby nędzy. W momencie jak obcy babsztyl nazywa mnie
                komunistą mam prawo dostać szału. Oczywiście ona nie musi wiedzieć o moim
                pochodzeniu, ale ma obowiązek panować nad niewyparzonym ozorem - potraktowałem
                ją jak na komunistę przystało.
              • Gość: crack66 Do eeli! Niebywałym chamstwem... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.02, 17:54
                ...pierwsza popisała się jednak niejaka Aqqa. To jasno widać z wątku.
                Sloggi i tak wykazał STOICKI SPOKÓJ. Gdyby to trafiło na mnie...
          • zdzicha Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY 17.01.02, 10:47
            Gość portalu: Aqqa napisał(a):

            > Chyba pierwszy raz spotkałam się z takim chamstwem, ale to z pewnością wpływ
            > wschodniego prostactwa i wulgarności. Na tej podstawie chyba mozna zauważyć
            > pewną różnicę między kulturami.

            Proponuję nie oceniać ludzi pochopnie. Jak równiez nie krytykować kultury Wschodu.
            z róznymi wyrazami
            zdzicha

            • Gość: Aqqa Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY IP: 217.153.35.* 17.01.02, 10:57
              zdzicha napisał(a):

              > Gość portalu: Aqqa napisał(a):
              >
              > > Chyba pierwszy raz spotkałam się z takim chamstwem, ale to z pewnością wpł
              > yw
              > > wschodniego prostactwa i wulgarności. Na tej podstawie chyba mozna zauważy
              > ć
              > > pewną różnicę między kulturami.
              >
              > Proponuję nie oceniać ludzi pochopnie. Jak równiez nie krytykować kultury Wscho
              > du.
              > z róznymi wyrazami
              > zdzicha
              >


              A ja proponuję po prostu trochę kultury.
      • eela Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ ZNIEWOLENIA WARSZAWY 17.01.02, 09:53
        Gość portalu: Aqqa napisał(a):

        > sloggi napisał(a):
        >
        > > Tylko szkoda, że nie mówi się kiedy wyzwolono Pragę i ile czekali Rosjanie
        > ,
        > > żeby przejść przez Wisłe.
        > > 57 lat temu wreszcie wyzwolono wyludnione ruiny lewobrzeżnej części stolic
        > y.
        > > Cześć pamięci poległym !
        >
        > Drogi młody komunisto, to dzień rozpoczęcia formalnej okupacji sowietów, która
        > była znacznie bardziej rujnująca i brzemienna w skutkach dla Wwy i wielu
        > kolejnych pokoleń niz okupacja niemiecka. Chyba na Pradze uczą jeszcze historii
        >
        > ze starych podręczników.
        >

        Żle zrozumiałaś wypowiedź sloggiego - komunistą nie jest na pewno, wręcz
        przeciwnie
      • Gość: Indris 17 01 - Dzień skretynienia niektórych... IP: *.ibspan.waw.pl 17.01.02, 10:03
        Aqqa pisze: "...to dzień rozpoczęcia formalnej okupacji sowietów, która
        była znacznie bardziej rujnująca i brzemienna w skutkach dla Wwy (...) niz
        okupacja niemiecka."
        Akurat FORMALNEJ okupacji nie było (było coś w rodzaju Księstwa
        Warszawskiego). Ale trzeba być kompletnym ignorantem albo kretynem, żeby
        napisać to co dalej. Niech sobie Aqua popatrzy na zdjęcia z Warszawy z 1945 a
        choćby i 1946 roku, są w dzisiejszej GW a i gdzie indziej. I niech sobie
        popatrzy na Warszawę dzisiejszą i - jeżeli to nie przekracza jego/jej
        umysłowych możliwości - spróbuje sobie przypomnieć KIEDY co wybudowano lub
        odbudowano. Trochę zimnej wody (po łacinie akurat aqua) na główkę też by nie
        zaszkodziło.
        • d.z. Re: 17 01 - Dzień skretynienia niektórych... 17.01.02, 10:14
          Polecam wspaniałe wykłady prof. Landau'a na temat historii gospodarczej Polski.
          Niestety plan Marshalla nie objął naszego kraju, bo ponoć ZSRR nam "lepszej"
          pomocy miało udzielić.
          Polegała ona miedzy innymi na demotażu wielu linii kolejowych, fabryk,
          przymusowym wywiezieniu Ślązaków do rosyjskich kopalini... itd.
          Polska po wojnie potencjał gospodarczy miała lepszy od Portugalii czy Hiszpanii.
          Dzięki temu, iż nasz kraj zanlazł się w takim a nie innym obozie, zyjemy na
          gorszym poziomie niż obywatele tych państw.
          Oczywiście zbudowano wiele, wiele codziennej pracy ludzkiej zostało włożone.
          Odnoszę jednak wrażenie, iż gdyby "wyzwolili" nas alianci, to było by inaczej. No
          oczywiście jest to typowe "gdybanie"...
        • Gość: Aqqa Re: 17 01 - Dzień skretynienia niektórych... IP: 217.153.35.* 17.01.02, 10:32
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > Aqqa pisze: "...to dzień rozpoczęcia formalnej okupacji sowietów, która
          > była znacznie bardziej rujnująca i brzemienna w skutkach dla Wwy (...) niz
          > okupacja niemiecka."
          > Akurat FORMALNEJ okupacji nie było (było coś w rodzaju Księstwa
          > Warszawskiego). Ale trzeba być kompletnym ignorantem albo kretynem, żeby
          > napisać to co dalej. Niech sobie Aqua popatrzy na zdjęcia z Warszawy z 1945 a
          > choćby i 1946 roku, są w dzisiejszej GW a i gdzie indziej. I niech sobie
          > popatrzy na Warszawę dzisiejszą i - jeżeli to nie przekracza jego/jej
          > umysłowych możliwości - spróbuje sobie przypomnieć KIEDY co wybudowano lub
          > odbudowano. Trochę zimnej wody (po łacinie akurat aqua) na główkę też by nie
          > zaszkodziło.

          Oczywiście sądzisz, że jakbyśmy zostali wyzwoleni przez wojska alianckie, to oni
          w ogóle nie odbudowaliby Wwy i nadal wyglądałaby ona tak jak na zdjęciach z 45 r.
          A ja, jak patrzę CO i KIEDY wybudowano, to rzygać mi się chce - te gomółkowskie
          wieżowce w centrum miasta, ta plebejska architektura osiedli mieszkaniowych, te
          dziurawe drogi, te rozwalają się wiadukty (!) - za całe to spieprzone miasto
          bardzo dziękuję budowniczym socjalistycznym i myśli technicznej bratniego
          okupanta.
          Jak patrzę na Wwę przedwojenną i powojenną, to

    • Gość: Indris Kilka uściśleń IP: *.ibspan.waw.pl 17.01.02, 10:18
      1. Nie negując ogromu zniszczeń warto przypomnieć, że niemałe obszary miasta
      ocalały. Np. cały Żoliborz i znaczna część Mokotowa a w śródmieściu Aleja
      Szucha i znaczna część Alei Ujazdowskich.
      2. Sprawa zatrzymania się Armii Czerwonej na Wiśle nie jest do końca jasna.
      Gdyby chodziło TYLKO o pozwolenie Niemcom na rozprawienie się z Powstaniem, to
      ofensywa powinna ruszyć w pażdzierniku 1944 a ruszyła w styczniu i to po
      ponagleniach aliantów zachodnich. Nota bene front wschodni zatrzymany na
      linii Wisły był w tym czasie bardzo aktywny na południu (ofensywa na Wegrzech).
      • sloggi Warszawę doburzono po wojnie 17.01.02, 10:28
        Kto nie wierzy, że tak było polecam książkę J.Kasprzyckiego ,,Warszawa nie
        odbudowana ".
        • eela Re: Warszawę doburzono po wojnie 17.01.02, 10:31
          Ciekawe wobec tego dlaczego nie zburzono Mokotowa. Moja dzielnica ocalała w
          znacznym stopniu
      • Gość: macias Re: Kilka uściśleń IP: 212.160.117.* 17.01.02, 10:52
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > 1. Nie negując ogromu zniszczeń warto przypomnieć, że niemałe obszary miasta
        > ocalały. Np. cały Żoliborz i znaczna część Mokotowa a w śródmieściu Aleja
        > Szucha i znaczna część Alei Ujazdowskich.
        > 2. Sprawa zatrzymania się Armii Czerwonej na Wiśle nie jest do końca jasna.
        > Gdyby chodziło TYLKO o pozwolenie Niemcom na rozprawienie się z Powstaniem, to
        >
        > ofensywa powinna ruszyć w pażdzierniku 1944 a ruszyła w styczniu i to po
        > ponagleniach aliantów zachodnich. Nota bene front wschodni zatrzymany na
        > linii Wisły był w tym czasie bardzo aktywny na południu (ofensywa na Wegrzech).

        Po pierwsze zołnierze sowieccy spokojnie przyglądali sie jak Niemcy rozprawiają
        się z Powstaniem Warszawskim a potem niszcza Warszawę gdyz było to im na rekę a
        szczególnie polskim komunistom z PPR. To co ocalało z Warszawy w dużej części
        zostało zniszczone przez komunistów a styl odbudowania Warszawy jaki jest to
        kazdy widzi.
        Sprawa zatrzymania się się armii sowieckiej na Wisle chyba tylko dla ciebie nie
        jest do końca jasna. Nie wiesz pewnie w jakim celu Powstanie wybuchło a jakie
        cele mieli komuniści polscy i sowieccy.
        Rozumiem że tytuł tego wątku to była świadoma prowokacja bo chyba żaden świadomy
        Polak nie twierdzi że sowieci przyniesli nam wolność

        • sloggi Nareszcie ktoś zrozumiał przesłanie tego wątku 17.01.02, 10:57
          Brawo macias, napisałeś kwintesencję mojego zamierzenia.
          • Gość: Wojtas Re: Nareszcie ktoś zrozumiał przesłanie tego wątku IP: *.pnu.com 17.01.02, 11:06
            Musze cie zmartwic z twojego watku wynika tylko, ze oddajesz czesc pamieci
            poleglym w walkach o wyzwolenie (niewazne jakiej nacji i przekonan) Warszawy.
            Ale chwala Ci za to. Poza tym nie mowi sie o wyzwoleniu Pragi i calej
            prawobrzeznej czesci miasta - bo 45 lat historii Polski wg Stalina zrobilo
            wielkie spustoszenie w spoleczenstwie. Zreszta daty wypedzenia Niemcow z Pragi
            pamietaja Warszawiacy, ktorzy mieszkaja w tym miescie dluzej niz dwa pokolenia.
        • Gość: Indris Wyzwolenie a wolność IP: *.ibspan.waw.pl 17.01.02, 12:05
          Nie twierdzę rzecz jasna, że Armia Czerwona przyniosła nam (czy komukolwiek)
          wolność, ale twierdzę, że wyzwoliła nas od okupacji niemieckiej. Warszawę 'za
          komuny' bardziej jednak odbudowano niż burzono - akurat osobiście to pamiętam.
          Stylowi odbudowy wiele można zarzucić ale samemu faktowi odbudowy zaprzeczyć
          niesposób.
          A sprawa zatrzymania się A.Cz. na Wiśle PRZEZ 5 PRZESZŁO MIESIĘCY niejasna
          POZOSTAJE. O ile można zrozumieć, że Stalin chciał dać Niemcom czas na
          stłumienie Powstania, to trudniej zrozumieć, po co zatrzymywał front jeszcze 3
          miesiące. Zakładanie, że zniszczenie przez Niemców Warszawy było dla niego
          ważniejsze od szybszego wygrania wojny byłoby chyba megalomanią narodową.
          Zapomina się często, że to była wojna ŚWIATOWA a front A. Cz. rozciągał się od
          Bałtyku do Morza Czarnego. Polska była w nim tylko fragmentem. Z naszego punktu
          widzenia oczywiście najważniejszym, ale mówimy tu o A.Cz., która patrzyła na to
          ze swojego a nie naszego punktu widzenia.
          • Gość: Jurek Do Indris IP: 212.162.228.* 17.01.02, 19:58
            Gość portalu: Indris napisał(a):

            > Nie twierdzę rzecz jasna, że Armia Czerwona przyniosła nam (czy komukolwiek)
            > wolność, ale twierdzę, że wyzwoliła nas od okupacji niemieckiej.

            Droga Indris, nie mozna mowic o "wyzwoleniu" w momencie kiedy spod jednej
            okupacji dostajesz sie pod druga. Termin "wyzwolenie" jest nieodlacznie zwiazany
            z odzyskaniem wolnosci i dokladnie to oznacza, jezeli mi nie wierzysz, zajrzyj
            prosze do slownika. Duzo bardziej odpowiednim terminem jest tu "przejecie"
            Warszawy przez armie radziecka. Na pewno zdajesz sobie z tego sprawe i uzywasz
            nieprawidlowego terminu, podobnie jak tez wielu innych Polakow, z czystego
            przyzwyczajenia wyrobionego w czasie trwania tejze okupacji. Mysle, ze czas
            najwyzszy, zeby zaczac wreszcie nazywac ten moment historii prawidlowo.
            Pozdro
    • Gość: ejka Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: 217.153.24.* 17.01.02, 11:36
      nikt jak dotad nie poruszyl jednej kwestii - chyba istotnej: chwala Bogu,
      ze "wyzwolenie" Warszawy (jakkolwiek by tego nie nazywac) nastapilo dopiero w
      Styczniu, a nie powiedzmy we Wrześniu.
      Alianci ladowali w Normandii od polowy czerwca do prawie konca sierpnia. Gdyby
      Rosjanie wsparli Powstanie - zdystansowaliby Aliantow w wyscigu do Berlina i
      podzial Europy wygladal by kompletnie inaczej
      Jest to okrutna prawda (zeby nie bylo nieporozumien - jestem kilkupokoleniowa
      Warszawianka, przodkowie walczyli i gineli w Powstaniu), ale prawda.
      • Gość: Wojtas Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.pnu.com 17.01.02, 12:25
        Napisalem o tych pokoleniowych Warszawiakach bowiem wielu mieszkancow
        dzisiejszych pojawilo sie w Warszawie dopiero po wojnie. Im to w duzej mierze
        Warszawiacy zawdzieczaja taki odbior przez innych mieszkancow. Sam jestem
        warszawiakiem naplywowym. Ale faktycznie czerwonoarmisci i Stalin mieli cele by
        pozwolic Niemcom na rozprawienie sie z powstancami. Zreszta po pwstaniu
        stracono przeszlo 200 tys ludnosci cywilnej, procz powstancow (choc ci akurat
        byli chyba traktowani na rowni z jencami wojennymi - czyli mieli prawa w
        zwiazku z konwencja z Genewy?). Niemniej jednak Rosjanie woleli pozostawic
        Niemcom wymordowanie Polakow chcacych niepodleglego i niezaleznego Panstwa
        Polskiego po wojnie. bowiem przekraczajac Wisle wczesniej musieliby ich jakos
        unicestwic. Ci przeciez nie zgodziliby sie i nie uznawaliby PKWN. Wiec lepiej
        bylo zeby Niemcy wybili tych co trzeba i na ich karb zbrodnie zapisano. Co do
        frontu, to akurat przez Polske najlatwiej bylo sie przebijac armiom wszelkim
        zawsze (bo wielkie rowniny nizinne), a nie wybierac droge przez jakies inne
        panstwa (Wegry) - patrz Napoleon. Oczywiscie istanialoby zagrozenie, ze na
        przyklad uderzenie Niemcow z poludnia na armie czerwona i ziemie polskie pod
        jej kontrola mogloby cos dac. Ale chyba ono nie bylo takie duze. Rosjanie
        natomiast zadnych wojsk nie przerzucali na fronty poludniowe. wdali sie w walki
        o przyczolek magnuszewski (bez znaczenia strategicznego) - zreszta polacy tam
        walczyli wiec tez ginelismy glownie my. Pamietam nauczycieli, ktorzy przed 1991
        rokiem uczyli jednego, a potem uczyli prawdy. Glupio im bylo przed uczniami
        czasem. taka historia.
        Skaldam jednak czesc poleglym w walkach o Warszawe cala.
        • Gość: luk@ Dziś są moje urodziny. IP: 192.160.110.* 17.01.02, 14:57
          Właśnie dziś są moje urodziny.
          Pozdrawiam wszystkich.
          • sloggi Re: Dziś są moje urodziny. 17.01.02, 15:00
            Miłego starzenia się, żeby Ci myszka w ręku nie drżała :)
    • Gość: gug Filozof sie znalazl... IP: 212.160.114.* 17.01.02, 17:20
      sloggi napisał(a):

      > Tylko szkoda, że nie mówi się kiedy wyzwolono Pragę i ile czekali Rosjanie,
      > żeby przejść przez Wisłe.
      > 57 lat temu wreszcie wyzwolono wyludnione ruiny lewobrzeżnej części stolicy.
      > Cześć pamięci poległym !

      Wypraszam sobie slowo 'wyzwolono'; odpowiednijesze bedzie 'wtargnieto'.
      • Gość: Indris W sprawie terminologii IP: *.ibspan.waw.pl 17.01.02, 17:44
        "Wtargnąć" można na teren legalnie przez kogoś zajmowany. Przypominam, że w
        1944 Pragę do września zajmowali Niemcy, nie powiesz chyba, że legalnie ?
        Możnaby chyba się zgodzić na słowo "zdobyto".
        • Gość: gug Re: W sprawie terminologii IP: 212.160.114.* 18.01.02, 18:20
          Gość portalu: Indris napisał(a):

          > "Wtargnąć" można na teren legalnie przez kogoś zajmowany. Przypominam, że w
          > 1944 Pragę do września zajmowali Niemcy, nie powiesz chyba, że legalnie ?
          > Możnaby chyba się zgodzić na słowo "zdobyto".

          Moze by tak 'warszawa przeszla z rak do rak'? :)
          PS
          'zdobyto' jest jednak bardziej odpowiedni niz 'wyzwolono'
    • Gość: kasia Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.telia.com 17.01.02, 21:08
      Bardzo ciekawe zdjecia pana J.Jaworskiego w Gazecie z 17 stycznie 45roku.
      Gazeta pisze dalej :zobacz takze zdjecia robione przez Rosjan w czasie zdobywania Warszawy.
      Gdzie one sa? Nie moge ich nigdzie znalezc?
    • Gość: Dyzio Smutne, ale to dyskurs "zastępczy" i moczępedny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.02, 12:28
      I stwierdzam to ze smutkiem bo część dyskutantów "widziałem" dotychczas jako,
      powiedzmy, wysoce pragmatycznych. Nie ma nic gorszego w dyskusji od emocji
      i "tokowania" czyli mówienia swego bez zwracania uwagi na adwersarza.
      1.O powstaniu była już na tym forum dyskusja i myslę, że moje wtedy główne tezy
      nic nie straciły na aktualności (Ruscy planowali dojść do linii Bugu; powstanie
      wybuchło militarnie przeciwko Niemcom ale politycznie przeciwko Sowietom;
      jeszcze 3~4 dni przed 1 sierpnia powstanie nie było planowane ["Burza"
      planowana była za (!!!) linią Cursona !]; decyzja o wybuchu podjeta była przez
      KG AK w "nieobecności" przeciwników zrywu; żadna (!!!) z armii walczących w II
      wojnie nie pozwalała na swym zapleczu działać uzbrojonym oddziałom nie
      podporządkowanym całkowicie sobie; itpd.)
      2. Jeśli ktoś nie widzi różnic między okupacjami (?!?) to rzeczywiście nie ma
      najmniejszej płaszczyzny porozumienia (i z góry uprzedzam, że "wyciąganie" w
      tym momencie "gułagów", zsyłek, działań (?!?) NKWD w Polsce i innych "kwiatków"
      jest typowym stylem "a u Was biją murzynów bo jest to równanie typu: Niemcy
      zamordowali ok 6 milionów obywateli Polski a Rosjanie tylko (?!?) milion. Każde
      cierpienie i każda śmierć jest niewytłumaczalna i musi być sprawiedliwie (!!!)
      ukarana !!!
      3. 17 stycznia dla Wwy to jednak data znacząca, a ci, którzy uważają, że lepiej
      by było gdyby nad Wisłą dalej panował Hans Frank niż Bierut i jego banda myślę,
      iż i tak pozostaną niewzruszeni.
      Smuteczek ...
    • Gość: vinc Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 23:41
      tego dnia powinna byc parada uliczna
      • Gość: Maria NN Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.sympatico.ca 20.01.02, 02:45
        Mam 77 lat i od kilku lat mieszkam u moich dzieci w Kanadzie ale czasem czytam
        polska gazete, czytam co pisza wspolczesni Polacy, szczegolnie warszawiacy.
        18 stycznia 1945 wrocilam do Warszawy i mowcie sobie co chcecie - to byla
        jednak wyzwolona Warszawa. Przezylam Powstanie jako laczniczka u Zywiciela na
        Zoliborzu, wyszlam z miasta z cywilami, bylam w obozie w Pruszkowie, ucieklam
        stamtad z grupa kolezanek i gdy tylko mozna bylo wrocic - wrocilysmy do
        Warszawy.
        Komunizm, okres PRL a przede wszystkim stalinizm byly tragiczne dla calego
        spoleczenstwa polskiego ale nie mozna tych lat porownywac z okupacja
        niemiecka - jest to wielkie upraszczanie obrazu i odbieranie prawdy o tragedii
        okupacji hitlerowskiej. Mimo wswzystkiego, co sie stalo po 1945 roku -
        Warszawa zostala jednak wyzwolona 17 stycznia i my to tak odbieralismy - my,
        ktorzy przyszlismy do niej tego dnia i przez tyle dni nastepnych.
        Ktos tu spekulowal, ze gdyby alianci wyzwolili Polske, to odbudowa wygladalaby
        inaczej i miasto mogloby byc piekniejsze. Moze tak, moze nie - gdy patrze na
        miasta amerykanskie to mam duzo watpliwosci. Ktos tez napisal, ze Warszawa
        przed wojna byla piekniejsza - coz, glownie w wyobrazni Prezydenta
        Stazynskiego. To bylo dosc biedne miasto, z duza iloscia terenow zle
        zagospodarowanych i zamieszkalych przez wielu biednych ludzi zwlaszcza po
        straszliwych skutkach kryzysu gospodarczego, ktory niby skonczyl sie w 1935-36
        roku, ale nie dla wszystkich.
        Historia nigdy nie jest czarno-biala. Przesiedzialam sie za Niemca,
        przesiedzialam za Stalina ale nie zgodze sie ze stwierdzeniem, ze 17 stycznia
        zniewolono Warszawe - to wielkie splycenie zagadnienia. I brak szacunku dla
        tych, ktorzy naprawde byli zniewoleni w latach poprzedzajacych rok 1945.
        • Gość: vinc Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 02:49
          bardzo ciekawa historia, pozdrawiam serdecznie
        • Gość: zawad Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 03:15
          Mario historia nie zaczyna się z dnia na dzień.Zanim był 17 stycznia, był 17
          września 1939.Nie ma wątpliwości kto przeciw komu był agresorem.Sowieci nie
          robili łaski chceli zdobyć ueropę to droga przez polskę.
          Ja wiem,że warszawa była zniszczona jak amsterdam np.Jakby Polska wyglądała
          gdyby nie konsekwencje tego wyzwolenia jak holandia, francja, Belgia.

          I pamiętajmy jak takie wyzwalanie , przyjmowalni nasi rodacy zza Bugu.Od 1939
          początwszy.
          Pozdrawiam Sloogi.
          Sławek

          • Gość: Maria NN Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.sympatico.ca 20.01.02, 04:06
            To jeszcze raz ja, bo nikt tu nie wspomina o Jalcie a wiele z tego, co sie wydarzylo w Europie pod koniec
            II wojny swiatowej to nie tylko zarloczny apetyt Sowietow ale i koszmarna krotkowzrocznosc
            aliantow.
            My zas mielismy Warszawe taka jaka zastalismy po 17 wrzesnia i wiekszosc z nas zrobila wszystko, co
            bylo w naszej mocy by mozna w niej bylo zyc godnie, swobodnie, bezpiecznie. Czasem to bylo bardziej
            mozliwe, czasem mniej ale nawet po wprowadzeniu stanu wojennego nie bylo to tak sponiewierane
            miasto jak w czasie okupacji hitlerowskiej. Czasem naprawde potrzeba perspektywy wielu lat zeby
            zobaczyc jak bardzo wszystko moze byc relatywne.
            Co zas do Amsterdamu to ma tez bardzo wiele miejsc , ktore trudno podziwiac wiec doprawdy trudno
            wszystko zrzucac na ideologie PRL. Kazdy czas ma swoja estetyke i mozliwosci, to co pozostaje czasem
            podoba sie pozniej wielu pokoleniom, kiedy indziej szybko staja sie passe.
            Naprawde nie uwazam zeby gdybanie mialo jakikolwiek sens.
            • Gość: Dyzio Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 16:27
              Naprawdę rzadko kiedy zza granicy lepiej "widać" niż "z" kraju czego przykładem
              jest Maria NN, która przeslicznościowo "pokazuje" że nie ma nie było i nie
              będzie w historii spraw li i jedynie czarno - białych. A jeśli ktoś chce na
              siłe znaleźć argumenty do poparcia własnej, jedynie słusznej tezy to NA PEWNO
              znajdzie. I to jest smutne ale prawdziwe bo nie chodzi tu o nazewnictwo ale o
              podejście do tych, którzy myślą inaczej. Kiedyś czytałem w jakiejś książce, że
              dziś uczeń IX klasy łatwo podpowiedziałby Napoleonowi jak wygrać pod Waterloo i
              to jest kwintesencja podejścia, które mówi: nie sztuka znając wszystkie fakty i
              przesłanki podejmować optymalne decyzje - trzeba je podejmować zgodnie z
              wiedzą "na wtedy" ...
    • Gość: Anna Re: 17 STYCZNIA - DZIEŃ WYZWOLENIA WARSZAWY IP: *.telia.com 21.01.02, 00:05
      Bardzo ladnie opisala swoje uczucia pani Maria NN.
      Chcialabym cos na ten temat powiedziec ustami mojej mamy; Otoz po obozie w Pruszkowie mama
      wrocila do stolicy juz wyzwolonej, tak to odczuwala moja matka. Byla szczesliwa, mloda i wziela sie z
      zapalem do odbudowywania miasta. Nie wiedziala co czeka nasz kraj, chyba nie zdawala sobie
      sprawy, nie znala sie na polityce, nie bardzo wiedziala wtedy o panstwie sowieckim.
      Dla mamy stolica byla wyzwolona wowczas.
      Dla mnie urodzonej po wojnie z calym ciezarem komunizmu, byla zniewolona.
      Ja nie znalam Warszawy sprzed wojny i wojny nie przezylam, dlatego mam inne odczucia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka