Dodaj do ulubionych

Jak sie bawiliscie w Halloween?

09.11.08, 15:01
Ja byle ze znajomymi 31.10 w pubie, bylo wesolo i pelno ludzi, wielu fajnie
umalowanych i poprzebieranych - za duchow, za diabla, za rozne dziwolagi. Piwo
lalo sie strumieniami i bylo wesolo. Bylo to pare tysiecy km od PL, ale nie w
USA. Ja lubie tradycje dziadow, ale ta zabawa Halloween jakos bardziej mi sie
podoba :)
W ogole jestem za tym, zeby wszystkie swieta spedzac wesolo - w restauracjach
i w pubach przy piwie i dyskotece, niezaleznie od tego czy to jest Wszystkich
Swietych, Boze Narodzenie, Wielkanoc czy 11 listopada.
Obserwuj wątek
    • Gość: kixx Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 15:04
      Nawet ciekawy poczatek.Ale jeszcze ciekawsze jest w ktorym swoim
      poscie zaczniesz swoje tradycyjne plucie na Warszawe i warszawiakow
      • Gość: Ania Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? IP: *.aster.pl 09.11.08, 15:08
        Jakie Halloween?
      • arek103 Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? 10.11.08, 22:14
        Gość portalu: kixx napisał(a):

        > Nawet ciekawy poczatek.Ale jeszcze ciekawsze jest w ktorym swoim
        > poscie zaczniesz swoje tradycyjne plucie na Warszawe i warszawiakow

        Ja bardzo lubie Warszawe i warszawiakow, a poza tym plucie jest niekulturalne.
    • Gość: ritzy zaban. Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 16:02
      Mysmy ze znajomymi ulepili balwana. A potem zesmy sie rozebrali i
      tanczyli wokol niego wesoly taniec labada.
      • arek103 Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? 10.11.08, 22:15
        Gość portalu: ritzy zaban. napisał(a):

        > Mysmy ze znajomymi ulepili balwana. A potem zesmy sie rozebrali i
        > tanczyli wokol niego wesoly taniec labada.

        To cudnie! :) I lataliscie tak na golasa dookola tego balwana?
    • blinski Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? 09.11.08, 16:12

      arek103 napisał:

      > Ja byle ze znajomymi 31.10 w pubie, bylo wesolo i pelno ludzi, wielu fajnie
      > umalowanych i poprzebieranych - za duchow, za diabla, za rozne dziwolagi. Piwo
      > lalo sie strumieniami i bylo wesolo. Bylo to pare tysiecy km od PL,

      więc spędziłeś ten wieczór dokładnie tak jak ja, tyle ża ja byłem w warszawie (w klubogalerii na żoliborzu). oprócz konkursu na najlepsze przebranie było jeszcze wyszukiwanie na czas gałek ocznych ukrytych w dyni wypełnionej świńskimi podrobami. nie wiem, czy konkretnie ta czynność należy do halloweenowych zwyczajów, ale było całkiem śmiesznie:)
      • Gość: antyarek103 Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? IP: *.chello.pl 09.11.08, 18:13
        A jaki związek z forum Warszawa ma to jak arek103 spędził coś tam, ileś tam
        kilometrów od Polski? Kogo to obchodzi ?
        • arek103 Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? 10.11.08, 22:21
          Gość portalu: antyarek103 napisał(a):

          > A jaki związek z forum Warszawa ma to jak arek103 spędził coś tam, ileś tam
          > kilometrów od Polski? Kogo to obchodzi ?

          To Halloween nie ma zadnego zwiazku z Warszawa? W Warszawie nie wie sie co to
          jest Halloween?
      • arek103 I kto wygral konkurs na najlepsze przebranie? 10.11.08, 22:17
        blinski napisał:

        >
        > arek103 napisał:
        >
        > > Ja byle ze znajomymi 31.10 w pubie, bylo wesolo i pelno ludzi, wielu fajn
        > ie
        > > umalowanych i poprzebieranych - za duchow, za diabla, za rozne dziwolagi.
        > Piwo
        > > lalo sie strumieniami i bylo wesolo. Bylo to pare tysiecy km od PL,
        >
        > więc spędziłeś ten wieczór dokładnie tak jak ja, tyle ża ja byłem w warszawie (
        > w klubogalerii na żoliborzu). oprócz konkursu na najlepsze przebranie było jesz
        > cze wyszukiwanie na czas gałek ocznych ukrytych w dyni wypełnionej świńskimi po
        > drobami. nie wiem, czy konkretnie ta czynność należy do halloweenowych zwyczajó
        > w, ale było całkiem śmiesznie:)

        I kto wygral konkurs na najlepsze przebranie?
    • Gość: corgan ja nie obchodzę Helołin IP: *.chello.pl 09.11.08, 19:43
      Mierzi mnie to święto, banalizacja śmierci i zabawa w upiory, strzygi i kościotrupy.
      • arek103 A co obchodzisz? 10.11.08, 22:12
        Gość portalu: corgan napisał(a):

        > Mierzi mnie to święto, banalizacja śmierci i zabawa w upiory, strzygi i kościot
        > rupy.

        Lepsze jest stawianie swieczek na nagrobkach? Czy to nie jest wlasnie
        banalizacja smierci?
        • Gość: Ania Re: A co obchodzisz? IP: *.aster.pl 11.11.08, 10:28
          Świeczka(znicz)jest symbolem światła wiecznego, pamięci, życia, więc
          nie jest to banalizacja śmierci. Z tego co widzę, na szczęście
          Halloween się u nas nie przyjmuje. Nawet nie ma polskiego
          odpowiednika w języku. Ty obchodziłeś je w Anglii. To dobrze, bo to
          jest ich kultura i tam jest jego miejsce. Zapytaj się Anglików, czy
          obchodzą jakieś polskie święto? Nie znajdziesz takiego. Mamy
          wystarczająco bogatą własną kulturę, więc jej od nikogo nie musimy
          pożyczać. Widziałam w Skoroszach przedszkole udekorowane na zewnątrz
          dyniami. Skoro w przedszkolu obchodzi się Halloween, to już nie jest
          dobrze. Niski poziom przedszkolanek tego nie usprawiedliwia. Może by
          je tak dobierać z większym krytycyzmem? Przypuszczam, że te panie aż
          tak nie obchodzą rodzimych świąt, albo wręcz ich nie znają.
          Halloween trzeba, bo amerykańskie, modne. Poza tym powiew Zachodu.
          Gorzej, kiedy ten zachód na tyle kładzie się cieniem, że powoduje
          zmierzch intelektu.
          • arek103 Nie ma czegos takiego jak polskie swieto. 11.11.08, 17:39
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Świeczka(znicz)jest symbolem światła wiecznego, pamięci, życia, więc
            > nie jest to banalizacja śmierci. Z tego co widzę, na szczęście
            > Halloween się u nas nie przyjmuje. Nawet nie ma polskiego
            > odpowiednika w języku. Ty obchodziłeś je w Anglii.

            Nie w Anglii tylko kilka tysiecy km od Polski. Anglia jest znacznie blizej.

            > To dobrze, bo to
            > jest ich kultura i tam jest jego miejsce. Zapytaj się Anglików, czy
            > obchodzą jakieś polskie święto? Nie znajdziesz takiego.

            Nie ma czegos takiego jak polskie swieto. Ze wszystkimi zrobil porzadek
            katolicyzm. No chyba, ze chodzi ci o swieta panstwowe, ale takie swieta jak Boze
            Narodzenie, Wielkanoc, Boze Cialo, Wniebowziecie NMP czy Dzien Wszystkich
            Swietych to wszystko sa swieta watykanskie, a nie polskie.

            > Mamy
            > wystarczająco bogatą własną kulturę, więc jej od nikogo nie musimy
            > pożyczać. Widziałam w Skoroszach przedszkole udekorowane na zewnątrz
            > dyniami. Skoro w przedszkolu obchodzi się Halloween, to już nie jest
            > dobrze. Niski poziom przedszkolanek tego nie usprawiedliwia. Może by
            > je tak dobierać z większym krytycyzmem? Przypuszczam, że te panie aż
            > tak nie obchodzą rodzimych świąt, albo wręcz ich nie znają.

            Halloween jest po prostu wesole, a Polacy zaczynaja chciec sie bawic, a nie
            tylko plakac i umartwiac! Popieram panie przedszkolanki!

            > Halloween trzeba, bo amerykańskie, modne. Poza tym powiew Zachodu.
            > Gorzej, kiedy ten zachód na tyle kładzie się cieniem, że powoduje
            > zmierzch intelektu.

            Bezmyslne uczestniczenie w katolickich swietach to raczej zmierzch intelektu.
            • warzaw_bike_killerz Nie ma czegos takiego jak Halloween. 11.11.08, 17:49
              Ja wiem, ze zapewnie niecnie sie bawisz przy czytaniu odpowiedzi na swoje dyrdymaly.
              Ja bezmyslnie obchodze "dziady". Pechowo znicze nawiazuja do tego swieta.
              Bezmyslnie obchodze swieto sw. Jana, pod nazwa Noc Kupaly. I bezmyslnie wierze,
              ze Koleda tez jest chrzescijanska. Nie mowiac o sw. Zeslania Ducha Swietego,
              ktore bezmyslnie obchodze jako Zielone Swiatki. Generalnie jestem na tyle
              bezmyslny, ze nie wiem czym sie kierowalo wczesne chrzescijanstwo wyznaczajac
              dni swiateczne. Bezmyslnie mysle, ze tylko celtyckie swieta sa prawdziwe, bo
              wlasnie przeczytalem kolejny artykul na wikipedii, ktora jest zmierzchem
              intelektu. Twojego.
              • Gość: Ania Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. IP: *.aster.pl 11.11.08, 20:12
                O świętach bliższych naszej tradycji pisałam w innym wątku, więc nie
                będę się powtarzać. Ty obchodziłeś je parę tysięcy kilometrów od
                Polski, a więc nie w Polsce. Choćby z tego względu nie ma powodu do
                tego, by szukać go u nas. Też lubimy radosne święta, np.dzisiaj
                miałeś okazję do tego, żeby się bawić - Święto Niepodległości. Co do
                tytułowego pytania, to nigdzie nie spędzałam, bo nie obchodzę
                tego "święta". To znaczy inaczej, obchodzę je z daleka.
                • arek103 W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma polsk 12.11.08, 00:54
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > O świętach bliższych naszej tradycji pisałam w innym wątku, więc nie
                  > będę się powtarzać.

                  Pisalas o swietach polskich. Nie ma w Polsce swiat polskich, sa tylko swieta
                  watykanskie. Chyba, ze chodzi ci o swieta panstwowe.

                  • Gość: Ania Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma IP: *.aster.pl 12.11.08, 10:32
                    Nie chodziło mi o święta kościelne.
                    • warzaw_bike_killerz Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma 12.11.08, 21:15
                      Wszystkie swieta koscielne maja swoje pierwowzory w poganskich tradycjach.
                      Przed chrystianizacja, katolicyzacja, jehowizacja i wszystkimi innymi, mielismy
                      wszyscy (lacznie z Celtami, grekami a nawet Zydami) podobne tradycje. W Europie
                      swietowano 4 razy w roku glowne swieta. Byly one zwiazane z cyklami slonecznymi
                      - przesilenie wiosenne, letnie, jesienne i zimowe. Z uwagi na to, ze my Polacy,
                      generalnie stosunkowo topornie przyjmowalismy chrzescijanskie dyrdymaly, ostaly
                      nam sie poganskie tradycje zaadoptowane do nowej rzeczywistosci.

                      Moze odwrotnie piszac, obchodzimy POGANSKIE swieta, ktore nam zaadaptowali
                      pierwsi chrzescijanie, dopasowujac zjawiska nadprzyrodzone w ich mniemaniu i
                      dopasowujac do naszych poganskich tradycji.

                      Sianko pod stolem wigilijnym? Bo Chrystus urodzil sie zlobie?? Tak ksiadz mowi,
                      ale korzenie sa zupelnie inne, bo sianko podkladali nasi przodkowie, nim
                      Chrystus sie urodzil! Ano w przesileniu zimowym trzymano to sianko, aby zapewnic
                      sobie plody rolne w kolejnym roku. Byly snopy w rogach, ktore to dopiero w XVIII
                      w wytrzebila choinka z Niemiec. Wraz z tepieniem poganskich tradycji, kosciol
                      staral sie adoptowac i tak np. nie udalo im sie zamienic topienia Marzanny
                      topieniem Judasza. Wielkanoc - swieto przesilenia wiosennego. Dokladnie to samo
                      sie robilo, ino miast umartwiac sie nad zmartwychwstaniem (tak, wszystko sie
                      wiosna budzi do zycia) czekano na pierwsza burze. Malowano jajka - obrzydliwie
                      poganska tradycja i byl oddzielnie smigus i oddzielnie dyngus. 80% symboliki
                      katolicko-chrzescijanskie nawizauje do wierzen poganskich. Wystarczy poszukac,
                      poczytac i dopatrzec sie analogii.

                      Byl taki okres w narodzie mniej wybranym (w hitlerowskich Niemczech), kiedy to
                      doszukano sie i doczytano, ze caly ten chrzescijanizm to zydowska zmowa.
                      Rozpoczeto renesans poganstwa, uzywano symboliki poganskiej.. i na dobre to nie
                      wyszlo. Niemniej, bardzo ciekawe sa owczesne alternatywne spojrzenia na
                      interpretacje Biblii. Przeciez to nie jest normalne, aby w polowie Starego
                      Testamentu poswiecano tematyke wyzszosci obrzezanych nad nieobrzezanymi
                      (filistynami) i ciagla walka w tej sprawie.
                      Wg Nowego Testamentu nawet podzielono apostolow - Pawla i Piotra, z ktorych
                      pierwszy mial sie zajmowac nawracaniem nieobrzezanych, drugi obrzezanych.
                      • Gość: Ania Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma IP: *.aster.pl 12.11.08, 21:32
                        Właśnie w dużej mierze o to chodzi. Kawałek ciekawego tekstu i
                        zgodnego z prawdą. Pozdrawiam
                      • arek103 Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma 19.11.08, 00:48
                        warzaw_bike_killerz napisał:

                        > Wszystkie swieta koscielne maja swoje pierwowzory w poganskich tradycjach.
                        > Przed chrystianizacja, katolicyzacja, jehowizacja i wszystkimi innymi, mielismy
                        > wszyscy (lacznie z Celtami, grekami a nawet Zydami) podobne
                        > ...

                        Bardzo to wszytsko ciekawe :)
                    • arek103 Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma 19.11.08, 00:44
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Nie chodziło mi o święta kościelne.

                      Chodzilo ci o swieta panstwowe? Tak, 3-go maja nie obchodzi sie nigdzie wiecej.
                      • Gość: Ania Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma IP: *.aster.pl 19.11.08, 14:41
                        Nie chodziło mi o święta państwowe.
                        • arek103 Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma 20.11.08, 23:35
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Nie chodziło mi o święta państwowe.

                          to moze wyjasnij o co ci chodzilo
                          • Gość: Ania Re: W Polsce sa tylko swieta watykanskie, nie ma IP: *.aster.pl 21.11.08, 11:13
                            Arku, pisałam już o tym w innym wątku. Nie chcę pisać tego samego
                            jeszcze raz.
                • blinski Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. 12.11.08, 19:20
                  nie mów 'my', bo mówisz za siebie. no, chyba że występujesz w liczbie mnogiej:) nie rozumiem, co to za problem obchodzić dane święto na dwa, lub nawet więcej sposobów - 31. bawić się w halloween, a 1. jechać na groby. do tego można jeszcze zainkorporować tradycję meksykańską, jako żywo łączącą umiłowanie do zabawy z chrześcijańską martyrologią (uczty na grobach, etc.). nie wydaje mi się, żeby granice geograficzne wymuszały obchodzenie danego święta w taki a nie inny sposób, i nie ma to nic wspólnego z szacunkiem dla tradycji - to tradycja jest dla mnie, nie ja dla niej.
                  • Gość: Ania Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. IP: *.aster.pl 12.11.08, 20:21
                    To nie jest moja własna tradycja, tylko narodowa. Z tego względu
                    konieczne jest użycie liczby mnogiej. Przy okazji dziękuję za
                    wytłumaczenie różnicy między liczbą pojedynczą, a mnogą.
                    Niewątpliwie miałabym z tym kłopot.
                    • blinski Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. 12.11.08, 20:38
                      > To nie jest moja własna tradycja, tylko narodowa. Z tego względu
                      > konieczne jest użycie liczby mnogiej.

                      no ale nie w formie 'MY to nie robimy tego i tamtego', bo my - kto? polacy? też jestem polakiem, moi znajomi również, i to robimy (świętujemy halloween).

                      Przy okazji dziękuję za
                      > wytłumaczenie różnicy między liczbą pojedynczą, a mnogą.
                      > Niewątpliwie miałabym z tym kłopot.

                      mam nadzieję, że nie zapomnisz mojej nauki do następnego wysłanego posta:)
                      • Gość: Ania Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. IP: *.aster.pl 12.11.08, 20:53
                        "My" jako naród, a nie "ja" naród. Są konkretne święta, wpisane w
                        naszą tradycję. Jeśli świętujesz Halloween, to twój wybór, ale nie
                        ma ono nic wspólnego z tym, o czym wyżej napisałam. Twoja nauka?
                        Przemilczę...
                        • blinski Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. 12.11.08, 21:03
                          z grubsza, by to zakończyć, chodziło mi tylko o jedną rzecz - pisałaś, że MY tego święta nie lubimy i u nas się nie przyjęło. ja rozumiem, że pisałaś jako naród, ale pisałaś nieprawdę - nie czepiałem się gramatyki, ale myślenia życzeniowego. to, że u mnie, i nawet u moich znajomych, się przyjęło, to oczywiście żaden dowód, ale wystarczy spojrzeć na wyniki sprzedarzy halloweenowych gadżetów w supermarketach, ilość tychże na róznorakich wystawach sklepowych oraz różne imprezy. co prawda nawet dla mnie łażenie dzieciaków po domach z tekstem 'smakołyk albo psikus' to przegięcie, ale fakt faktem, nie były to przypadki odosobnione.
                          co do narodowych tradycji i 'skomercjalizowanego halloween', to polecam wątek o przycmentranym handlu i o tym, z jakimi atrakcjami można się spotkać tuż przy cmentarzach pierwszego listopada.
                          • Gość: Ania Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. IP: *.aster.pl 12.11.08, 21:13
                            Nigdzie nie napisałam, że "my tego święta nie lubimy". To, że "u nas
                            się nie przyjęło" dotyczy kraju. Nie mogę napisać, że u mnie, bo nie
                            mieszkam w nim sama. Cieszę się, że chcesz zakończyć. Nie rezygnuj z
                            nauczania.
                          • Gość: bardu Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 09:58
                            blinski napisał:

                            > z grubsza, by to zakończyć, chodziło mi tylko o jedną rzecz - pisałaś, że MY te
                            > go święta nie lubimy i u nas się nie przyjęło.
                            Ja też nie lubię tego święta - a więc jest nas już dwie - tak więc Ania jak
                            najbardziej zasadnie mogła napisać "my".
                            • Gość: Ania Re: Nie ma czegos takiego jak Halloween. IP: *.aster.pl 21.11.08, 11:04
                              Dziękuję za poparcie w słusznej sprawie. Pozdrawiam
              • arek103 A to to co? 12.11.08, 00:52
                warzaw_bike_killerz napisał:

                > Ja wiem, ze zapewnie niecnie sie bawisz przy czytaniu odpowiedzi na swoje dyrdy
                > maly.
                > Ja bezmyslnie obchodze "dziady". Pechowo znicze nawiazuja do tego swieta.
                > Bezmyslnie obchodze swieto sw. Jana, pod nazwa Noc Kupaly. I bezmyslnie wierze,
                > ze Koleda tez jest chrzescijanska. Nie mowiac o sw. Zeslania Ducha Swietego,
                > ktore bezmyslnie obchodze jako Zielone Swiatki. Generalnie jestem na tyle
                > bezmyslny, ze nie wiem czym sie kierowalo wczesne chrzescijanstwo wyznaczajac
                > dni swiateczne. Bezmyslnie mysle, ze tylko celtyckie swieta sa prawdziwe, bo
                > wlasnie przeczytalem kolejny artykul na wikipedii, ktora jest zmierzchem
                > intelektu. Twojego.

                Jak to nie ma czegos takiego jak Halloween? A to to co:
                pl.wikipedia.org/wiki/Halloween
    • Gość: Devil Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 01:35
      A ja, parę ładnych lat temu, mając chyba 10 lat bawiłem się z kumplami na
      osiedlu w "miejsce straceń". Wzięliśmy stare pudło po czymś tam i przerobiliśmy
      na miejsce pamięci. Zapaliliśmy znicze ale niestety po pewnym czasie nasza
      "świątynia" cała stanęła w płomieniach :) Była niezła awantura, pamiętam, że
      ktoś z sąsiadów nas nawet gonił... Te beztroskie czasy miały swój urok ;-)
      Nieraz - już jako dorośli i przynajmniej metrykalnie dojrzali ludzie -
      wspominamy je ciepło przy piwie...
    • Gość: ritzy zaban. Drogi Arku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 23:01
      czy nie bylbys sklonny rozwazyc pisania postow zbiorczych; tak aby
      wszystkie swoje mysli zawrzec w jednym poscie. To nie powinno zabrac
      Ci duzo czasu.

      Sadze, ze powinienes zaczac od drobnego pytania postawionego samemu
      sobie: "czy ja mam jakas mysl, a jesli tak - to co to za mysl?". I
      jak juz uda Ci sie te mysl gdzies w swym - w zasadzie gladkim i
      nieskomplikowanym - mozgu zlokalizowac, to wtedy zapisz ja na
      karteczce i zacznij szukac nastepnej itp. Poczym zloz je wszystkie
      razem do kupy i zamiesc te dwa-trzy proste zdania na internecie -
      jesli juz musisz.

      Zas jesli nie musisz, badz zadnej mysli nie znajdziesz, to pamietaj,
      ze mozesz zyskac nasza dozgonna wdziecznosc wstrzymujac sie od
      dzielenia sie ze swiatem zawartoscia swych obydwu szarych komorek.
      • arek103 Drogi rabarbanie 11.11.08, 00:20
        Gość portalu: ritzy zaban. napisał(a):

        > czy nie bylbys sklonny rozwazyc pisania postow zbiorczych; tak aby
        > wszystkie swoje mysli zawrzec w jednym poscie. To nie powinno zabrac
        > Ci duzo czasu.
        >
        > Sadze, ze powinienes zaczac od drobnego pytania postawionego samemu
        > sobie: "czy ja mam jakas mysl, a jesli tak - to co to za mysl?". I
        > jak juz uda Ci sie te mysl gdzies w swym - w zasadzie gladkim i
        > nieskomplikowanym - mozgu zlokalizowac, to wtedy zapisz ja na
        > karteczce i zacznij szukac nastepnej itp. Poczym zloz je wszystkie
        > razem do kupy i zamiesc te dwa-trzy proste zdania na internecie -
        > jesli juz musisz.
        >
        > Zas jesli nie musisz, badz zadnej mysli nie znajdziesz, to pamietaj,
        > ze mozesz zyskac nasza dozgonna wdziecznosc wstrzymujac sie od
        > dzielenia sie ze swiatem zawartoscia swych obydwu szarych komorek.

        Nie zabieraj glosu w watku, na temat ktorego nie masz nic do powiedzenia.
        Inaczej po prostu spamujesz.
        • Gość: antyarek103 Re: Drogi rabarbanie IP: *.chello.pl 11.11.08, 00:53
          podobnie jak Ty arku103. Twoje Halloweeny nas nie obchodzą nic a nic, wolimy
          swoje świeczki i groby.
          Halloween to najgłupszy wymysł handlowców, mam nadzieję, że nigdy się u nas nie
          przyjmie, to w Twoim super temacie.
          • billy.the.kid Re: Drogi rabarbanie 11.11.08, 09:50
            piwo-jak m ożna pic takie szczcyny/końskie/.
          • arek103 Re: Drogi rabarbanie 11.11.08, 17:25
            Gość portalu: antyarek103 napisał(a):

            > podobnie jak Ty arku103. Twoje Halloweeny nas nie obchodzą nic a nic, wolimy
            > swoje świeczki i groby.

            To nie odpisuje jak cie nie obchodza, przeciez nie musisz zabierac glosu w
            kazdym temacie. Mnie tez nie obchodzi 99% watkow na tym forum wiec nie zagladam
            nawet do nich. Zreszta - jedno doskonale mozna polaczyc z drugim, wieczorem
            31.10 impreza Halloween a 1.11 stawianie swieczek na nagrobkach :)

            > Halloween to najgłupszy wymysł handlowców, mam nadzieję, że nigdy się u nas nie
            > przyjmie, to w Twoim super temacie.

            Halloween to nie jest wymysl handlowcow, tylko Celtow:
            pl.wikipedia.org/wiki/Halloween
            • Gość: anyarek103 Re: Drogi rabarbanie IP: *.chello.pl 12.11.08, 21:18
              To jest forum o Warszawie, a nie twoich świętach i twojej zabawie.
              Potrafisz to pojąć matole ? Tematyka forum: Warszawa, nie zabawy idiotów!
              • arek103 Re: Drogi rabarbanie 19.11.08, 00:50
                Gość portalu: anyarek103 napisał(a):

                > To jest forum o Warszawie, a nie twoich świętach i twojej zabawie.
                > Potrafisz to pojąć matole ? Tematyka forum: Warszawa, nie zabawy idiotów!

                Drogi antyarku, nie spamuj...
    • Gość: Zyzio Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 10:31
      I tu Arek ma rację. Święto zadumy, nad tymi, których kochaliśmy, cenimy,
      jesteśmy im wdzięczni za to, że spotkaliśmy na swojej drodze życiowej, za to, że
      byli naszymi mentorami trzeba zapić tanim piwem, przy muzyce łupu-cupu, w jakimś
      prześcieradle i w masce wyprodukowanej z ropy "made in China".
      W innym przypadku wyjdziesz na ramola, dziwaka, albo takiego co chodzi na groby,
      albo co gorsze zapala jakieś "światełka pamięci".
      A jak jeszcze taki freak zacznie się zastanawiać, czy żyje tak, by dla kogoś być
      przykładem, to znaczy, że już w ogóle trzeba go wykopać do bractwa lamerów bo
      jeszcze jakiś przypał zrobi przy lansie w tancbudzie.
      Tak Arku, niech żyje młodość, chlańsko i rozchichotane sikorki oraz megakac
      rano. Kto tak nie żyje, ten nie wie co to helloween i co to znaczy dobrze wydać
      pieniądze.
      Super! Zaimponowałeś mi. Już jesteś moim idolem. (Tym bardziej się cieszę, że
      jakiś ramol nauczył Cię pisać. Dzięki temu będziesz mógł wytyczać kolejne trendy
      na Forum Warszawa).

      --
      Mów mi Zyzio, mala
      • uzman Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? 11.11.08, 12:31
        Ale z ciebie zacofany ramol!
      • arek103 Re: Jak sie bawiliscie w Halloween? 11.11.08, 17:34
        Gość portalu: Zyzio napisał(a):

        > I tu Arek ma rację. Święto zadumy, nad tymi, których kochaliśmy, cenimy,
        > jesteśmy im wdzięczni za to, że spotkaliśmy na swojej drodze życiowej, za to, ż
        > e
        > byli naszymi mentorami trzeba zapić tanim piwem, przy muzyce łupu-cupu, w jakim
        > ś
        > prześcieradle i w masce wyprodukowanej z ropy "made in China".
        > W innym przypadku wyjdziesz na ramola, dziwaka, albo takiego co chodzi na groby
        > ,
        > albo co gorsze zapala jakieś "światełka pamięci".

        Ta Polska taka smutna... Zreszta po pierwsze 31.10 to nie jest dzien zadumy,
        mylisz z 1.11. Po drugie zaduma nad tymi, ktorzy odeszli powinna towarzyszyc nam
        nie tylko 1.11 i nie ma nic w spolnego z zabawa 31.10.

        > A jak jeszcze taki freak zacznie się zastanawiać, czy żyje tak, by dla kogoś by
        > ć
        > przykładem, to znaczy, że już w ogóle trzeba go wykopać do bractwa lamerów bo
        > jeszcze jakiś przypał zrobi przy lansie w tancbudzie.

        Sciemniasz i nadinterpretujesz. Dorabiasz ideologie do swojego smutactwa.

        > Tak Arku, niech żyje młodość, chlańsko i rozchichotane sikorki oraz megakac
        > rano.

        Niech zyje!!!

        > Kto tak nie żyje, ten nie wie co to helloween i co to znaczy dobrze wydać
        > pieniądze.
        > Super! Zaimponowałeś mi. Już jesteś moim idolem. (Tym bardziej się cieszę, że
        > jakiś ramol nauczył Cię pisać. Dzięki temu będziesz mógł wytyczać kolejne trend
        > y
        > na Forum Warszawa).

        A co pisanie ma z watkiem i z Halloween wspolnego? W Polsce wszyscy umieja pisac.

    • ritzy Drogi Arku (2) 12.11.08, 01:04
      Dalem mojej znajomej - popularnej dziennikarce - Twoje teksty z
      Forum, aby je przeczytala i ocenila. Powiedziala, ze bez watpienia
      pisal je kretyn.

      Nie wiem co Ty sadzisz o tej ocenie. Czy ją podzielasz, czy tez masz
      o sobie lepsze mniemanie? Prosze, badz w swej odpowiedzi szczery.
      • mickey_mouse_click Re: Drogi Arku (2) 12.11.08, 11:20
        Ritzy, łagodnie mówiąc uważam że Twoja wypowiedź jest poza tematyką wątku,
        niestety też ogólnie nie ujrzałem w niej żadnego sensu. Nie wiem czy jesteś
        kretynem, wypowiadasz się na temat z kosmosu i nawet nie w swoim imieniu.
      • arek103 Re: Drogi Arku (2) 19.11.08, 00:51
        ritzy napisał:

        > Dalem mojej znajomej - popularnej dziennikarce - Twoje teksty z
        > Forum, aby je przeczytala i ocenila. Powiedziala, ze bez watpienia
        > pisal je kretyn.
        >
        > Nie wiem co Ty sadzisz o tej ocenie. Czy ją podzielasz, czy tez masz
        > o sobie lepsze mniemanie? Prosze, badz w swej odpowiedzi szczery.

        A to ty sam nie potrafisz ocenic tekstu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka