Gość: cymes
IP: *.acn.waw.pl
15.12.08, 07:06
Od paru lat obserwuję sobie co się dzieje w tzw. supermarkecie
TESCO. Na początku całkiem fajna sprawa, duży wybór, w miarę tanio ,
no i o każdej porze można coś kupić. Ale z biegem lat...
- kolejki zaczęły rosnąć do monstrualnych rozmiarów,
- wybór zaczął się drastycznie pogarszać,
- na półkach zaczęło się pojawać coraz więcej syfu made in Tesco.
no i ostatnio zauważyłem, że ceny zaczęły iść w górę i mimo ogłoszeń
dla naiwnych "promocja", "ceny z Lidla", itp. to niejednokrotnie
dużo drożej (nawet 50%) niż w lokalnych osiedlowych sklepach.
Do tego zaczyna się robić syf straszny, brud, chamska obsługa, no i
ludzie, miliony ludzi. Wyjście do tego "supermarketu" bez względu na
porę dnia to przynajmniej 15 min. w kolejce do kasy, a po południu i
wieczorem, min. 30-40 minut.
Innymi słowy omijajcie Tesco.