Dodaj do ulubionych

Święta anno 1887

22.12.08, 09:44
Tak oto Święta Bożego Narodzenia wspominał Fr. Galiński:

>... Gwiazdka za pasem. Za trzy dni Wigilia. Mróz mniej albo więcej
trzaskający. Trzeba by kupić żonie gwiazdkę. Dobra i niedroga będzie z
wełnianych pończoch, w sam raz do prunelowych bucików. Jedwabnych nie
włożyłaby. Przecież nie jest żadne „ladaco”, żeby nosić jedwabne pończochy lub
lakierki. Dzieciom pod choinkę postawi się nową pozytywkę grającą dwa
najmodniejsze walce: „Na falach Dunaju” i „O moja ty królowo”, bo dawny
„Tyrol i jego syn” już się znudził...
Dość tych wspomnień. Łysina nie porośnie, gościec nie ustąpi młodzieńczej nóg
zwinności. Tu jest cały sekret narzekania, cały sekret formuły „dawniej było
lepiej”. I dziś i wczoraj i jutro jest, było i będzie jednym lepiej, drugim
gorzej, jak komu los życie ułoży.<

Mimo wszystko, Wesołych Świąt!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka