Dodaj do ulubionych

Getto 1948

27.12.08, 23:42
Być może na tak szacownym forum nie wypada pytać o tak banalne
sprawy, a ja wykażę się dyletanctwem, zadając to pytanie, ale jak to
mawiają - kto pyta nie błądzi. Otóż kilka dni temu miałem okazję
obejrzeć w Domu Spotkań z Historią wystawę "Polska 1948". Wśród
zdjęć zamieszczono dwa dotyczące terenu getta warszawskiego. Jedne
przedstawiało kobietę na tle całkowicie zruinowanej dzielnicy,
drugie uroczyste obchody 5 rocznicy powstania w getcie. Otóz na obu
zdjęciach na tle morza ruin znajduje się całkiem dobrze zachowany
budynek, który zwrócił moją uwagę. Nie wiem co to jest i gdzie się
znajdował (ul. Anielewicza?), ale wygląda albo na szkołę, albo jakiś
urząd państwowy, a może koszary. W pewnym momencie miałem nawet
wrażenie, że chodzi o dwa odrębne budynki (po jednym na każdym
zdjęciu), ale to chyba złudzenie.

Byłbym wdzięczny za jakąś wskazówkę, gdzie ew. moge szukać
podpowiedzi (w książkach Jarosława Zielińskiego?).

Co do samych uroczystości z kwietnia 1948 - pytanie może głupie, ale
na zdjęciu widziałem modlących się rabinów (w 1948!). Czy moment
odsłonięcia pomnika bojowników getta zaszczycili swa obecnością
przedstawiciele innych wyznań RP?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sqh Re: Getto 1948 28.12.08, 11:49
      Dobrze zachowany budynek? Może to Koszary Artylerii Koronnej, czyli Koszary Wołyńskie, czyli Wojskowe Więzienie Śledcze nr 1, czyli "Gęsiówka" i siedziba Judenratu?

      www.warszawa1939.pl/index.php?r1=zamenhofa_19&r3=0
      U J. Zielińskiego jest on wzmiankowany w tomie I, na s. 93-94 i zdjęciach 36 i 38, ale z odsyłaczem do ulicy Zamenhofa, bo i adres budynek ten miał faktycznie Zamenhofa 19. A na ulicę Zamenhofa to jeszcze będziemy musieli kilka(naście) lat poczekać... :-)
      • freemason Re: Getto 1948 28.12.08, 15:05
        Dokładnie o ten budynek chodzi. Wielkie dzięki. Ciekawi mnie
        właściwie dlaczego Niemcy nie zdecydowali się na zrównanie go z
        ziemią, tak jak postąpili z całym gettem?

        Jestem trochę zaskoczony sama funkcją budynku, bo byłem przekonany,
        że siedziba Judernatu mieściła się jednak na Grzybowskiej.

        Pozdr.
      • andrzej_b2 Re: Getto 1948 28.12.08, 18:40
        sqh napisał:

        > Dobrze zachowany budynek? Może to Koszary Artylerii Koronnej, czyli Koszary Woł
        > yńskie, czyli Wojskowe Więzienie Śledcze nr 1, czyli "Gęsiówka" i siedziba Jude
        > nratu?

        Jeśli o tym samym zdjęciu z wystawy „60 lat temu w Warszawie. Fotografie PAP 1947-48"mówimy,
        foto2.m.onet.pl/_m/06dd3e200c9ef3d8c06856087be75f5e,21,19,0.jpg
        to wg mnie nie ma na nim „Gęsiówki”.
        U dołu zdjęcia widać skręt Gęsiej w Zamenhoffa (jeszcze dawny bieg). Na lewo od pomnika, w kierunku pn. stoi dom, którego identyfikacja sprawia mi także sporą trudność. Wg mojej oceny stoi on w połowie długości ul. Kupieckiej (lub kto woli Beera Meiselsa, Kurzej lub Hühnerstrasse). Cały kłopot polega na tym, że patrząc w tamym kierunku ocalał tylko jeden dom (Kupiecka 1), który nadawał się do remontu (por. R. Marcinkowski: Atlas Dawnej W-wy), reszta to ogromne rumowisko, które zresztą widać na zdjęciu. Potwierdza to otrofotoplan 1945, jednak na nim można dostrzec ruiny jakiejś kamienicy, które wyraźnie odcinają się od gruzowiska (między posesjami 10 i 10A). I wg mnie, jeszcze przed 1948 r. to na jej fundamentach odbudowano dom, który oglądamy na zdjęciu. Tylko w jakim celu i dla kogo, skoro wokół była pustynia? Potem i tak został rozebrany pod budowę Muranowa.
        Pozdrawiam
        • dydonek Re: Getto 1948 28.12.08, 22:57
          andrzej_b2 napisał:

          > Wg mojej oceny stoi on w połowie długości ul. Kupieckiej (lub kto woli Beera Meiselsa, Kurzej lub Hühnerstrasse).

          Budynku należy szukać dalej :-)))
          To obecny Szpital Położniczy na Inflanckiej :-)))
          • andrzej_b2 Re: Getto 1948 29.12.08, 11:18
            dydonek napisał:

            > Budynku należy szukać dalej :-)))
            > To obecny Szpital Położniczy na Inflanckiej :-)))

            Brawo, bezbłędna identyfikacja! Nie przypuszczałem, że pustynia tak skraca perspektywę.
            Pozdrawiam :-)
    • andrzej_b2 Re: Getto 1948 28.12.08, 19:39
      freemason napisał:

      > Co do samych uroczystości z kwietnia 1948 - pytanie może głupie, ale
      > na zdjęciu widziałem modlących się rabinów (w 1948!). Czy moment
      > odsłonięcia pomnika bojowników getta zaszczycili swa obecnością
      > przedstawiciele innych wyznań RP?

      Nie ulega wątpliwości, że mówimy o zdjęciu z wystawy „60 lat temu w Warszawie. Fotografie PAP 1947-48", jak niżej:
      foto2.m.onet.pl/_m/f0bbbb7084461c118a864ff89a6dc4ee,21,19,0.jpg
      Jestem pewien, że odsłonięcie pomnika nastąpiło w wąskim kręgu wyznaniowym. Pojęcie ekumenizmu, choć znane, nie było tak szeroko jak dziś pojmowane. Na zdjęciu nie widać duchownych innych wyznań poza mojżeszowym. Nawet dwaj oficerowie w pierwszym rzędzie to rabini wojskowi. Świadczy o tym uzupełnienie munduru o elementy stroju liturgicznego, charakterystyczne dla tego wyznania.
      Przed wojną około 5 % żołnierzy w WP stanowili Żydzi; byli i w armii Berlinga, stąd potrzeba zapewnienia im odpowiedniej opieki duchowej. Rabini zapisali wiele bohaterskich kart. Znani z patriotycznych postaw byli np: mjr dr Steinberg, Naczelny Rabin WP II Rzeczypospolitej, i w czasie wojny ppłk Rosengarten, Naczelny Rabin II Korpusu. O Rabinacie w LWP nie słyszałem, ale zdjęcie potwierdza, że przynajmniej jakaś reprezentacja istniała. To ciekawe!
      Pozdrawiam
      • freemason Panie Andrzeju, 28.12.08, 21:27
        ... mówimy dokładnie o tym samym zdjęciu (a w każdym razie o tej
        samej uroczystości), z tymże w Internecie jest pokazany jedynie jego
        fragment. Na Karowej można zobaczyć zaówno samą uroczystość pod
        pomnikiem, jak i też jego otoczenie - gigantyczną pustynię z nieźle
        zachowanym wolno stojącym budynkiem w tle.

        Obok tego zdjęcia wywieszono też ogólny widok getta-rumowiska z
        kobietą na pierwszym planie i wolno stojącym budynkiem w tle. Teraz
        juz właściwie jestem pewien, że chodziło o d w a o s o b n e
        budynki. Myślę więc, że oboje możecie mieć rację.

        Co do tych uroczystości to ja wiem, że w wojsku było przed wojną (i
        po wojnie) sporo żydów. Zdziwiła mnie jedynie religijna oprawa w
        cztery lata po powstaniu PRL (wydawało mi się, że duchownych pozbyto
        się z armii tuz po wyzwoleniu).

        Pozdrawiam serdecznie,
        • allgau Re: Panie Andrzeju, 30.12.08, 15:32
          No więc tak z ta religią to za PRL-u różnie bywało i tak np.
          przecież to dopiero tow. Wiesław po październiku 1956 r. skasował
          religie w szkołach,a nie staliniści... kapelani poszczególnych
          wyznań, dopiero kasowano ich po przewrocie stalinowskim w 1949
          (przywrócono jednak chyba po 1956 r., a rabini, jeszcze w 1948 roku
          byli i czynne były synagogi i domy modlitwy a zarazem szła na całego
          emigracja z polski normalnych Żydów, ci co zostali z reguły poparli
          nowy komunistyczny ustrój wyrzekając się religii... jak widac
          wystawa była przygotowana w pośpiechu,a komentarz do fotografii jest
          jednak niezbędny
          • andrzej_b2 Lepiej bez niezbędnego komentarza 31.12.08, 16:59
            allgau napisał:

            > No więc tak z ta religią to za PRL-u różnie bywało i tak np.
            > przecież to dopiero tow. Wiesław po październiku 1956 r. skasował
            > religie w szkołach,a nie staliniści... kapelani poszczególnych
            > wyznań, dopiero kasowano ich po przewrocie stalinowskim w 1949
            > (przywrócono jednak chyba po 1956 r., a rabini, jeszcze w 1948 roku
            > byli i czynne były synagogi i domy modlitwy a zarazem szła na całego
            > emigracja z polski normalnych Żydów, ci co zostali z reguły poparli
            > nowy komunistyczny ustrój wyrzekając się religii... jak widac
            > wystawa była przygotowana w pośpiechu,a komentarz do fotografii jest
            > jednak niezbędny

            Opinia o tow. Wiesławie zbyt uproszczona, z kapelanami kościoła katolickiego było zupełnie inaczej, a z życiem religijnym Żydów też było nie tak, przynajmniej w Warszawie. Te ponure czasy ogół zna z autopsji i publikacji:

            1. Gomułka przywrócił religię do szkół, którą wcześniej zlikwidowano za czasów Bieruta i Ochaba, a potem dopiero skasował ponownie. Ta pierwsza likwidacja nastąpiła do 1955 r., a powrót tuż po październiku 1956 r. W jednych szkołach brak religii trwał dłużej w innych krócej, wszystko w zależności od typu szkoły. U mnie przerwa wynosiła około 8 miesięcy. Ponownie religia w szkołach znikła w latach 60-tych i już tak pozostało.

            2. Stanowisk kapelanów w WP nigdy nie zlikwidowano. Działali oni już nie w ramach zniesionej Kurii Polowej a utworzonego Generalnego Dziekanatu WP, o okrojonych kompetencjach. Jedynie w Wojsku Polskim ze wszystkich innych armii bloku wschodniego istnieli księżą kapelani.
            www.ordynariat.wp.mil.pl/po45.php
            Jeszcze w 1948 r. a może i później najwyżsi przedstawiciele władzy komunistycznej uczestniczyli w uroczystościach religijnych. Na dowód zdjęcie, na którym Jaroszewicz i Dąb-Kocioł stanowią asystę prymasa Hlonda w procesji Bożego Ciała (zdjęcie z wystawy „60 lat temu w Warszawie. Fotografie PAP 1947-48).
            foto3.m.onet.pl/_m/e476d180c30c5888e4e74a2565ed97ff,21,19,0.jpg
            Istotnie, około 1950 r. żołnierzom – członkom PZPR zabroniono udziału w praktykach religijnych, ale zakaz ten był często łamany.

            3. Z lat 60-tych pamiętam pewnego znajomego Żyda (nazwisko przemilczę), który co piątek z Otwocka przyjeżdżał do bóźnicy przy pl. Grzybowskim na rytualne nabożeństwa, w których występował jako jeden z celebransów. Później wyjechał do Izraela, ale wiem, że tamtejszy ośrodek życia judaistycznego przetrwał do końca władzy komunistycznej.

            Dla mnie odkryciem na zdjęciu z odsłonięcia pomnika Bohaterów Getta są rabini wojskowi. Prawdopodobnie po 1948 r. stanowiska takie uległy w wojsku likwidacji. Wszystko więc wskazuje, że oglądamy ostatnich rabinów wojskowych (podpułkownika i chyba majora?) i z tego względu przekaz ten ma olbrzymią wartość. Twarze ich już znamy, ale czy poznamy kiedykolwiek nazwiska?
            Pozdrawiam
          • freemason Re: Panie Andrzeju, 02.01.09, 17:27
            allgau napisał:

            > jak widac
            > wystawa była przygotowana w pośpiechu,a komentarz do fotografii
            jest
            > jednak niezbędny

            Wiesz, ja nie wiem czy wystawa była przygotowywana w pośpiechu.
            Napisy i komenatrze, owszem, były, ale trudno jest przewidzieć co
            może wzbudzić zaciekawienie u widza. Mnie akurat zainteresowali
            rabini wojskowi i te dwa ocalałe z rzezi budynki, ale ktoś mógłby
            obok tego przejść obojętnie.

            Idąc za ciosem, na wystawie znajduje się jeszcze zdjęcie sklepu
            braci Pakulskich z 1950 roku. I tutaj to też było dla mnie
            zaskoczenie, bo myślałem (jestem rocznik 1983, więc może mam prawo
            nie wiedzieć), że tego typu instytucje zniesiono podczas bitwy o
            handel. A tutaj proszę, Pakulscy. W związku z tym pytanie - czy był
            to sklep istniejący jedynie w okresie wczesnej PRL, czy też ta
            lokalizacja (skrzyżowanie Brackiej z Chmielną - nie podano
            dokładnego miejsca, a ja nie potrafię wydedukować) to lokalizacja
            tradycyjna dla przedsiębiorstwa Pakulskich i istniała też przed
            wojną? Dotychczas ich sklepy kojarzyłem bardziej z ulicą
            Marszałkowską - w jednym miejscu, w okolicy cepelii na MDM, znajduje
            się dzisiaj nawet tzw. zaułek braci Pakulskich.

            Pozdrawiam noworocznie...
            • andrzej_b2 Bracia Pakulscy 02.01.09, 21:34
              freemason napisał:

              > ...Pakulscy. W związku z tym pytanie - czy był
              > to sklep istniejący jedynie w okresie wczesnej PRL, czy też ta
              > lokalizacja (skrzyżowanie Brackiej z Chmielną - nie podano
              > dokładnego miejsca, a ja nie potrafię wydedukować) to lokalizacja
              > tradycyjna dla przedsiębiorstwa Pakulskich i istniała też przed
              > wojną? Dotychczas ich sklepy kojarzyłem bardziej z ulicą
              > Marszałkowską - w jednym miejscu, w okolicy cepelii na MDM, znajduje
              > się dzisiaj nawet tzw. zaułek braci Pakulskich

              Pełna nazwa firmy brzmiała: „Bracia Pakulscy. Skład Win i Towarów Kolonialnych”, przy Brackiej 22 (róg Brackiej i Chmielnej). W r. 1909 została przejęta przez Wacława, Adama i Jana Pakulskich zamieszkałych przy Chmielnej 26 od kupca Feliksa Pawłowskiego. W całym okresie międzywojennym zarząd i sklep główny mieściły się przy tym samym narożniku. Firma miała wówczas siedem sklepów filialnych: Marszałkowska 110, Marszałkowska 57 róg Kruczej, Krucza 22, Francuska 14, Raszyńska 15. Ponadto przy Krochmalnej 22 miała swe piwnice centralne, a przy Kazimierzowskiej 64 podległą sobie wytwórnię konserw „Wanda”.
              W 1945 r. firmę odbudowano, odtworzono sklep przy Francuskiej i filię w Katowicach.
              Wg Encyklopedii Warszawy, firmę upaństwowiono w 1950 r.
              Może ktoś z Kolegów wie coś więcej, zna jakąś literaturę na ten temat?

              Dla mnie sklep przy Brackiej r. Chmielnej był „od zawsze” w swym tradycyjnym miejscu, nawet nie zwróciłem uwagi kiedy stał się sklepem WSS nr 206. Oto zdjęcie z moich zbiorów pochodzące z 1958 r.
              foto0.m.onet.pl/_m/4abaf85996839671b1682945727c00b8,21,19,0.jpg
              Nad wejściem można jeszcze odczytać zatarty napis „Bracia Pakulscy”.
              Pozdrawiam :-)
              • freemason Dziękuję za odpowiedź. 03.01.09, 13:24
                w Internecie można się nieco dowiedzieć o firmie braci Pakulskich,
                ale są to informacje szczątkowe
                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050110/warszawa_a_5.html
                www.warszawa1939.pl/index.php?r1=bracka_22&r3=9
                Czekam na książkę na wzór "Romansu ekonomicznego", myślę, że
                zainteresowanych byłoby sporo.
              • allgau Re: Bracia Pakulscy 07.01.09, 20:28
                Drogi Andrzeju, super zdjęcie! a więc jeszcze wtedy i Bracka 22 i 20
                nie były otynkowane (państwo hapsnęło w takim stanie i nie
                tynkowało), to może wiesz kiedy te kamienice doczekały się
                otynkowania elewacji... a swoją drogą skoro tu mieli Pakulscy główną
                siedzibę, to może ten placyk Bracka, Szpitalna, Zgoda należało
                nazwać Skwerem Pakulskich a nie na MDM-ie?
                • andrzej_b2 Re: Bracia Pakulscy 08.01.09, 21:16
                  allgau napisał:


                  > może ten placyk Bracka, Szpitalna, Zgoda należało
                  > nazwać Skwerem Pakulskich a nie na MDM-ie?

                  Co do miejsca upamiętnienia Braci Pakulskich nie byłbym takim rygorystą, bowiem
                  jeden z ich sklepów mieścił się przy Marszałkowskiej, dziś mniej więcej w środku
                  parkingu na MDM-ie. Jest więc pewne uzasadnienie.
                  Kilka zdjęć sklepu B-ci Pakulskich przy Brackiej z portalu FOTOHISTORIA (1946-48):
                  www.fotohistoria.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=164126&g2_serialNumber=3
                  www.fotohistoria.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=164125&g2_serialNumber=3
                  www.fotohistoria.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=35126&g2_serialNumber=3
                  Piękne jest zdjęcie przedstawiające wiszącego u futryny sklepu dzika, któremu
                  przyglądają się z zaciekawieniem nie tylko dzieci (sam też bym się zainteresował).

                  I jeszcze wnętrze sklepu Pakulskich w Otwocku z końca lat 20. XX wieku przy ul.
                  Kościelnej r. Kościuszki. Za ladą Leopold Piechowski. (Zdjęcie z Gaz. Otwoc. Nr
                  10/2003)
                  foto2.m.onet.pl/_m/754d91b32de91c3e6e25c3e27b576b76,10,19,0.jpg
                  Niestety, zdjęć z warszawskich sklepów Pakulskich nie znalazłem.

                  Pozdrawiam :-)

      • horpyna4 Re: Getto 1948 02.01.09, 21:30
        W Ludowym Wojsku Polskim istniał rabinat, przynajmniej do 1949 roku.
        Głównym rabinem był wtedy Dawid Kahane, prawdopodobnie ten z bródką
        na prawo od mikrofonu. Wyjechał z Polski w roku 1949.
        Podobno (ale nie mam 100% pewności) stanowisko głównego rabina LWP
        istniało dalej i było obsadzone do 1968 r. Pokazano mi kiedyś pewną
        willę na Mokotowie i powiedziano, że tu mieszka osobnik pełniący
        taką funkcję. Ale nie jest to potwierdzona wiadomość.
        • andrzej_b2 Rabin Kahane 03.01.09, 09:57
          horpyna4 napisała:

          > W Ludowym Wojsku Polskim istniał rabinat, przynajmniej do 1949 roku.
          > Głównym rabinem był wtedy Dawid Kahane, prawdopodobnie ten z bródką
          > na prawo od mikrofonu.

          Dzięki Tobie udało się ustalić nazwisko rabina Kahane, i cała w tym Twoja zasługa. Potem już na podstawie internetu wyszukałem o nim trochę wiadomości:
          pl.wikipedia.org/wiki/Dawid_Kahane
          www.rp.pl/galeria/120621,2,201031.html
          Dawid Kahane dość często występował publicznie, np. po głośnym pogromie kieleckim oskarżył kościół katolicki o podżeganie. Jakby zapomniał, że życie swe zawdzięcza abp. Andrzejowi Szeptyckiemu, który podczas okupacji ukrył go przed hitlerowcami.
          A więc płk Kahane był ostatnim rabinem polowym LWP. Rafał Żebrowski w książce Dzieje Żydów w Polsce (1993) pisze, że rabinat wojskowy zlikwidowano w 1952 r.
          Pozdrawiam
          • horpyna4 Re: Rabin Kahane 03.01.09, 11:20
            Tak przy okazji - o metropolicie Andrzeju Szeptyckim za peerelu nie
            wolno było pisać nic pozytywnego. Dopiero u schyłku komuny zaczęto
            odkłamywać tę postać. Dawniej wszelkie jego zasługi, między innymi
            właśnie ratowanie życia Żydom, były całkowicie przemilczane.
            Piszesz, że rabinat wojskowy zlikwidowano w 1952 r. A czy stanowisko
            głównego rabina było obsadzone w latach 1949 - 1952, czy pozostawał
            wakat?
            • freemason Re: Rabin Kahane 03.01.09, 13:15
              horpyna4 napisała:

              > Tak przy okazji - o metropolicie Andrzeju Szeptyckim za peerelu
              nie
              > wolno było pisać nic pozytywnego. Dopiero u schyłku komuny zaczęto
              > odkłamywać tę postać. Dawniej wszelkie jego zasługi, między innymi
              > właśnie ratowanie życia Żydom, były całkowicie przemilczane.
              > Piszesz, że rabinat wojskowy zlikwidowano w 1952 r. A czy
              stanowisko
              > głównego rabina było obsadzone w latach 1949 - 1952, czy
              pozostawał
              > wakat?

              Widzę, że nam się fajna dyskusja na forum rozwinęła. Z tego co
              rozumiem do 1952 r. funkcjonował w LWP obok duszpasterstwa
              rzymskokatolickiego, rabinat oraz duszpasterstwa prawosławne i
              kościołów ewangelicko-augsburskiego i reformowanego i dopiero w 1952
              zostały one zlikwidowane.
              • horpyna4 Re: Rabin Kahane 03.01.09, 15:46
                Nie jestem pewna, czy istniało po wojnie duszpasterstwo prawosławne.
                Teoretycznie powinno, bo prawosławnych jest sporo. Ale skoro w ZSRR
                prawosławie zostało wtedy stłamszone, to LWP mogło nie chcieć się
                wychylać, żeby nie drażnić.
                Ewangelickie na pewno istniało.
                • andrzej_b2 Kapelani WP innych wyznań 03.01.09, 18:41
                  horpyna4 napisała:

                  > Nie jestem pewna, czy istniało po wojnie duszpasterstwo
                  prawosławne.
                  > Teoretycznie powinno, bo prawosławnych jest sporo. Ale skoro w
                  ZSRR
                  > prawosławie zostało wtedy stłamszone, to LWP mogło nie chcieć się
                  > wychylać, żeby nie drażnić.
                  > Ewangelickie na pewno istniało.


                  Wszystko wskazuję, że istotnie ordynariatu prawosławnego po wojnie
                  nie reaktywowano. Potwierdzenie można znaleźć np. w Przeglądzie
                  Prawosławnym nr 8 (Michał Bołtryk):
                  „...Ci [kapelani prawosławni] z terenów zajętych przez Armię
                  Czerwoną, tak jak żołnierze, trafili do obozów. Służyli potem w
                  armiach gen. Andersa i gen. Berlinga. Władyka Sawa (Sowietow), przed
                  wojną biskup grodzieński, białostocki i lubelski, decyzją rządu
                  londyńskiego został pierwszym biskupem polowym Wojska Polskiego.
                  Osiemnastu kapelanów działało po wojnie w obozach żołnierzy we
                  Włoszech, Niemczech, Anglii. Władyka Sawa zmarł w Londynie 21 maja
                  1951 roku...”
                  A znów w tym linku:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Prawos%C5%82awny_Ordynariat_Polowy_Wojska_Polskiego#Historia
                  jest napisane:
                  „...Niestety wielokrotnie podejmowane próby wskrzeszenia
                  działalności prawosławnego ordynariatu po II wojnie światowej [ w
                  Polsce Ludowej] nie odnosiły skutku, bowiem władze komunistyczne nie
                  wyrażały na to zgody...”

                  Z duszpasterstwo ewangelickim w WP było lepiej. Przywrócono je w
                  1947 r., na stanowisko Naczelnego Kapelana powołując ks. sen płk
                  Feliksa Gloeha. Jednak już w maju 1950 r. duszpasterstwo wojskowe
                  rozwiązano. Więcej można dowiedzieć się z:

                  luteranie.waw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=10&Itemi

                  Pozdrawiam
            • andrzej_b2 Re: Rabin Kahane 03.01.09, 15:35
              horpyna4 napisała:

              > Piszesz, że rabinat wojskowy zlikwidowano w 1952 r. A czy stanowisko
              > głównego rabina było obsadzone w latach 1949 - 1952, czy pozostawał
              > wakat?

              Niestety, nie mam dostępu do książki Żebrowskiego i nie umiem odpowiedzieć na pytanie, ale przypuszczam, że po wyjeździe Kahanego w 1949 (wg innych w 1950 r.) władze nie reaktywowały już jego urzędu. Tak na logikę, prostu nie opłaciło się to już komuchom, gdyż w zamierzeniach mieli likwidację wszelkich duszpasterstw polowych, z wyjątkiem katolickiego.

              A tu wyszperane w iternecie zdjęcia pierwszego Generalnego Dziekana WP i ostatniego Naczelnego Rabina WP z autorskimi podpisami:

              www.fotohistoria.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=99533&g2_serialNumber=3
              Łęczyca, 1947-03-30. Przekazanie 7 Samodzielnemu Pułkowi Bombowców Nurkujących sztandaru ufundowanego przez obywateli miasta Łęczyca. Uroczystości na rynku z udziałem marszałka Michała Roli-Żymierskiego. Na zdjęciu naczelny dziekan Wojska Polskiego ks. płk Stanisław Warchałowski święci sztandar pułku.

              www.fotohistoria.pl/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=132289&g2_serialNumber=3
              Warszawa, 1948-04-19. Uroczystość odsłonięcia pomnika Bohaterów Getta na rogu ul. Zamenhofa i Anielewicza (d. Gęsia) na terenie getta w V rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Pomnik wykonał Natan Rapaport wg projektu architekta Leona Marka Suzina, wzniesiono go w miejscu pierwszego starcia Żydów z Niemcami 19 IV 1943 r. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele państwa i organizacji żydowskich. Na zdjęciu modlitwa naczelnego rabina Wojska Polskiego płk. Dawida Kahane. Za nim aron ha-kodesz (szafa na Torę).
              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka