IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.09, 00:17
az dziw bierze, bylem tam 3 razy i o te 3 razy za duzo :/ o ile wystroj swietny, to nie mozna tego powiedziec o obsludze czy potrawach; chyba, że bierze się sama zupę
Obserwuj wątek
    • Gość: jadalny U Fukiera-chamstwo i blacharyG IP: *.net-serwis.pl 28.04.09, 23:52
      eneralnie nie polecam wizyt u FUkiera. Obsługiwała nas blachara, która była
      tak chamska, że to przechodzi ludzkie wyobrażenie. Zamówiliśmy wino czerwone,
      po 5-viokrotnym dopytywaniu jakie ma być wino (sic!) dostalismy wino BIAŁE. O
      pozotałych "wrażeniach" lepiej nie wspominać.
      Nigdy więcej - nie życzę sobie być obrazanym przez jakąś blacharę spod budki z
      piwem..
    • radiomis Re: U Fukiera 29.04.09, 15:10
      a ja nie chodze 3 razy do miejsca, w ktorym mi sie nie podobalo po
      raz pierwszy...
    • Gość: szymciolo Re: U Fukiera IP: *.chello.pl 29.04.09, 20:07
      A ja jak byłem, to było o.k. Miła pani z uśmiechem, goloneczka też o.k. sałatka
      super.
      Ja też nie chodzę 3 razy w to samo miejsce jeżeli mi się nie podoba, więc po co
      ty tam chodzisz?
    • Gość: miu Re: U Fukiera IP: *.fbx.proxad.net 01.05.09, 10:47
      Bylam z kolezanka zza granicy, ktorej bardzo zalezalo na tej
      restauracji (reklamy w prasie?). Jej rozczarowanie bylo ogromne.

      Jedzenie w Fukierze jest bardzo przecietne, wystroj ladny, ale co z
      tego skoro na talerzu dania jak u cioci-kloci na imienach? Nie warte
      nawet polowy swojej ceny.
    • Gość: niezadowolona U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 11:14
      byłam tam wczoraj na obiedzie, to miało być miłe niedzielne
      popołudnie... niestety obsługa tego lokalu znakomicie potrafi
      odebrać apetyt i popsuć cały dzień - bo człowiek głodny to człowiek
      niezadowolony. Na zamówienie czekaliśmy 50 min. (piergi, karkówke,
      sałaty) po ponagleniu kelnera! Jedzenie smaczne ale porcje
      mikroskopijne i niezgodne trochę z menu. Kelnerzy strasznie powolni
      i jacyć niedouczeni - jeden wylał napój na jedną z klientek, po czym
      przyszedł do nieje jeszcze raz i zapytał się co zamawiała, bo
      zapomniał. Na koniec kelnerzy przy kilku stolikach pomyliliu się w
      rachunkach, dopisując coś czego nie zamawialiśmy! Może to jest ich
      metoda?! Do rachunku doliczją sobie 10% za obsługę - my z obsługi
      nie byliśmy zadowoleni i nie zapłaciliśmy tych 10% informując o tym
      kelnera - nie protestował, widocznie świadom swojej marnej
      obsługi... Głodni i zdenerwowani opuściliśmy to miejsce z
      przekoaniem, że nigdy węcej tam nie wrócimy!
      • Gość: lalala Re: U Fukiera IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.12.11, 12:47
        nie dla psa kiełbasa :)
    • Gość: Rutana U Fukiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.09, 21:51
      najgorsza obsługa jaką kiedykolwiek widziałem !!! Najpierw z rodziną
      czekałem 20 minut nim podejdzie kelner. Potem jak juz złożyliśmy
      zamówienie nie wrócił do nas przez kolejne 15 minut i kiedy
      przyszedł nastepny musieliśmy jeszcze raz złożyć zamówienie.
      Szczęśliwi, że w końcu może nam coś dadzą po 15 minutach przyszedł
      kelner i ..... wylał na moją żonę butelkę coca-coli a drugą na wózek
      z małym dzieckiem. Nawet nikt nie przyszedł aby sprzątnąć !!! Po
      kolejnych 15 minutach wkurzony poszedłem do menedżera restauracji
      spytać czy w końcu nas ktoś obsłuży i przyszedł kelnez z nową coca-
      colą i jednocześnie poinformował nas że zgubił gdzieś nasze
      zamówienie !!! Kiedy dobrze już wkurzony poszedłem ponownie do
      menedżera to stwierdził, że nie będzie ze mną gadał bo... trzymam
      ręce w kieszenie oraz że nie poda swojego nazwiska ponieważ to jego
      prywatna sprawa. Szanowna Pani Gessler, taka renoma a jednak taka
      wiocha... żal mi Pani, że nie potrafi Pani dbać o klientów o czym
      powiem wszystkim swoim znajomym w kraju i za granicą.
    • Gość: ~~zniesmaczony U Fukiera IP: 193.108.194.* 10.08.09, 08:15
      Wczoraj, popołudniową porą (godz. 16) zaszedłem ze znajomą do tej
      uroczej restauracji. No i niestety. Po dłuższym tam pobycie nie
      podszedł do nas nikt z obsługi kelnerskiej, mimo iż krzątała się tam
      w pobliżu para kelnerów. A może jest ich tam za mało, jak na ilość
      stolików? A może akurat oglądali występ zespołu w sąsiedniej
      restauracji? W każdym razie wyszliśmy zniesmaczeni, nieobsłużeni i
      więcej się tam nie pokażemy.
      • Gość: Commodore 64 Re: U Fukiera IP: 213.77.28.* 10.08.09, 13:47
        Nikt normalny tam nie chodzi.
        To pułapka dla turystów.
    • Gość: Gość jednorazowy Re: U Fukiera IP: *.chello.pl 07.10.10, 00:00
      Dobry wystruj? Chyba kolega nie ma na myśli starych wiklinowych mebli, sztucznych kwiwatów oraz poszczerbionych naczyń... nie mówiąc już o sztućcach - każdy z innej szuflady
    • Gość: M Re: U Fukiera IP: 212.180.168.* 12.10.10, 20:19
      Byłam wraz z mężęm w tej restauracji po raz pierwszy i zapewne po raz ostatni, na zamówienie czekaliśmy 90 minut. Koszmar!!!
      • Gość: żona Re: U Fukiera IP: 89.229.201.* 14.12.10, 20:05
        Ja także odwiedziłam to miejsce na niedzielny obiad zachęcona Kuchennymi Rewolucjami i renomą. Czas oczekiwania absurdalnie długi, kaczka twarda, niesmaczna, kelner nie pilnował kieliszków i mąż musiał upominać się o ich napełnienie winem, z deseru zrezygnowaliśmy, w restauracji ogólny nieład, nieporządek, zapaszek równie nieprzyjemny, obsługa arogancka, ceny bym przeżyła, gdyby jedzenie było smaczne, ale smaczne nie było, więc ceny nie do przyjęcia. Nie odwiedzę więcej tego miejsca, a Pani Magdzie Gessler radzę nakręcić choć jeden odcinek Kuchennych Rewolucji w swoim przybytku i trochę pokory. Jednym słowem - żenada. Dziękuję.
        • Gość: king Re: U Fukiera IP: *.centertel.pl 14.12.10, 22:17
          A co mąż zrobi jak w domu zechciałby się napic wina\????????Biedny niepotrafiłby sobie nalać,i obszedłby się smakiem,PROPONUJĘ WIĘCEJ SAMODZIELNOŚCI!!!!!!!
          • Gość: gosc Re: U Fukiera IP: 89.229.201.* 15.12.10, 10:25
            drogi panie, jezeli w restauracji zamawia sie butelke wina, to zadaniem kelnera jest zabranie jej ze stolu i pilnowanie, kiedy gosc oprozni kieliszek w celu uzupelnienia jego zawartosci, samodzielnosc nie ma tu nic do rzeczy... pani zona ma racje... pozdrawiam, a nawiasem mowiac tez nie mam dobrego zdania o restauracji u fukiera
        • Gość: BUC czytam i oczom nie wierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 20:24
          Gość portalu: żona napisał(a): (...) w restauracji ogólny nieład, nieporządek, zapaszek równie nieprzyjemny(...)
          Jesli smierdzi i jest syf to trzeba byc debilem zeby usiasc i zamawiac jedzenie.
        • Gość: XyZ Re: U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.11, 07:46
          Droga pani,absolutnie nie zgadzam sie z pani opinia.restauracja jest wspaniale urządzone ,jedzenie pyszne a obsługa miła i i kulturalna.ceny są przyzwoite jak na taka jakość jedzenia a sama Magda gessler ,która mój ojciec miał okazje poznać jest osoba pełna uroku osobistego.
          • Gość: z Re: U Fukiera IP: *.cable.net-inotel.pl 15.08.11, 23:55
            to ze p.Magda Gessler jest pelna uroku nie siwadczy o jakosci lokalu.
    • Gość: agata U Fukiera IP: 93.175.79.* 07.03.11, 11:29
    • sasiedzi2011 U Fukiera + dom restauracyjny krokodyl ... 14.03.11, 02:20
      Reprezentuję mieszkańców kamienic Starego Miasta...
      My tak z innej beczki, mianowicie to co nas zatrważa to coraz większa i przerażająca ilość insektów (karaluchy), przychodząca z restauracji Pani Gessler. Na własną rękę próbujemy pozbyć się robactwa, ale niestety problem przydałoby się zdławić u źródła... Niestety tam się nic nie robi. Jesteśmy bezradni. Nie zazdrościmy gościom restauracji, którzy goszczą i jedzą w restauracjach Pani Gessler (nigdy nie wiadomo czy sałata, którą właśnie postawiono Wam pod nosem, wcześniej nie była miejscem ciekawej wycieczki wielkiego KARALUCHA) ...
      rozgoryczeni sąsiedzi z Rynku :-(
      • radiomis Re: U Fukiera + dom restauracyjny krokodyl ... 14.03.11, 08:40
        Rozpoznajecie karaluchy? Wiecie, ktore skad wychodza? Gratuluje znajomosci tematu. Musicie miec duza praktyke.
        • Gość: aldomoro Re: kto placi fukirom IP: *.pools.arcor-ip.net 03.04.11, 14:03
          Przejac nazwe i lokal????? Za fryco czy za dobra place. A FUKIER to kultura ogolnowarsiawska i nalezy placic na jakis zbozny cel zawsze???? Kto i jak to reguluje?????
          • Gość: BUC Re: kto placi fukirom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.11, 19:41
            dzis najglupszy belkot mamy z IP: *.pools.arcor-ip.net
      • Gość: xxx Re: U Fukiera + dom restauracyjny krokodyl ... IP: 46.31.32.* 27.05.12, 23:16
        to prawda pracowałem tam jakis czas robaki i inne gowno wszeczie syf brud taki ze mozna pisac po scianach palcem a kuchnia tragedia nie dzialajacy okap a z rury kora ma niby odprowadzac pare itp kapie tluszcz ktory jest wszedzie. moge tylko wspolczuc
        • marghe_72 Re: U Fukiera + dom restauracyjny krokodyl ... 28.05.12, 09:59
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          wszeczie

          gdzie?
    • Gość: zbychu U Fukiera IP: *.cpe.marton.net.pl 02.07.11, 22:06
      Pierwszy raz byłem u Fukiera pani Magdy G. w Warszawie ponad miesiąc temu. Menu liche a kiełbasa 30cm z rożna to mit. Podali ją w 2 odcinkach, które w sumie nie miały 30cm. Obsługa koszmarna. Czas oczekiwania tragicznie długi a kelnerzy zarozumiali. Nad to nie oddają reszty i to kwoty nieco ponad 10% zamówienia, jakby się im należało. Przeżyłem to, trudno zawsze zostawiałem napiwki, ale po zapłaceniu rachunku zostawiałem napiwek na stole. Ponownie byłem tydzień temu z wycieczką zakładową i koleżankę zabraliśmy też tam, bo chciała. Chciała zobaczyć jak jest u Magdy G. Zamówiliśmy kawę i szarlotkę. Znowu czekać trzeba było koszmarnie długi. Policzyliśmy sobie na szybko ile trzeba zapłacić i odliczyliśmy kaskę, bo niewiele nam już zostało. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy rachunek okazał się wyższy o 10%. Przejrzałem pozycje i oprócz naszych dań było na końcu napisane "serwis" i 6zł policzono za niego. Po raz pierwszy spotkałem się z czymś takim, gdzie na siłę pobiera się od ludzi kasę za obsługę. A do tego czytając menu nic na ten temat nie piszą. Wg mnie to oszukańcze wyciąganie kasy od ludzi. Każdemu będę odradzał tę knajpę, bo tam oszukują. Ceny dań są drogie a tu jeszcze za jakiś "serwis"każą płacić i nie wiadomo na jakiej podstawie. Nigdy więcej nie zostawię napiwku w jej knajpie. Teraz zupełnie inaczej patrzę na jej programy w TV. Bufoniasta baba i tyle. Gani innych a sama podaje chłam ludziom!!
      • Gość: War Re: U Fukiera IP: *.181.73.170.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.09.11, 10:50
        Ja byłem wczoraj w tej restauracji i do rachunku na na kwotę 119 zł doliczyli mi 20 zł opłaty serwisowej. Zorientowałem się dopiero po opuszczeniu restauracji. Trochę żałuję, bo oprócz tego zostawiłem odpowiedni napiwek kelnerce. Poczułem się przez to trochę oszukany. Nie podoba mi się to.
      • Gość: 123 Re: U Fukiera IP: *.146.14.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.09.11, 18:35
        U mnie do ceny rachunku doliczyli opłatę serwisową odpowiadającą 20% wartości rachunku. Zauważyłem to dopiero po zapłaceniu. Obsługa była na żenująco niskim poziomie.
    • Gość: Marcin U Fukiera IP: *.interblock.pl 13.08.11, 11:39
      jak chcecie cos miec szybko i usmiechajaca sie obsluge to mozecie isc do mc donalda , maja tam na pewno wiele udogodnien , ktorych nie ma u Fukiera, a i zarcie tansze. Kultura tam panujaca bedzie na pewno o wiele bardziej dla was zrozumiala. Wiec porownujac te 2 miejsca , to dla przecietnego zjadacza pojscie do mc donalda bedzie bardziej rozsadne, natomiast u Fukiera docenic mozna to , czego wiekszosc balwanow dostrzec w stanie nie bedzie. I na tym polega istnienie wyjatkowych miejsc , ze elementy nie pasujace do nich eliminuja sie z nich same. A mainstream przyjmuje wszystko, wiec bez obaw, sa miejsca a'la luksusowe, zrobione pod polska biedote (mam na mysli mentalnosc, nie obecny stan konta) gdzie jak zaplaci sie pare zlotych wiecej , to obsluga bedzie wchodzic wam w d.... Fukier raczej nie jest miejscem w calosci zorientowanym na zysk, ta restauracja istnieje kilkaset lat, te argumenty ktore podajecie, moze poza wylaniem czegos na klienta , jesli to prawda, swiadcza tylko o waszej ciemnocie... to ze obsluga nie zwrocila groszy- moze to nie jest miejsce dla dusigroszy , ludzi ktorzy zwroca na to uwage ?
      • Gość: BUC Re: U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.11, 00:16
        pieprzysz chlopocze. Powtarzasz cos, co gdzies, kiedys przeczytales ale nie zrozumiales. I wyszedl z tego belkot na poziomie kelnerzyny.
        • Gość: Wiecznie glodny Re: U Fukiera IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.11, 19:34
          Charles -Maurice de Talleyrand- skrajnie konwersacyjna figura historyczna
          z wielkimi zgrzytami interpretancyjnimi powiedziala...jest bron straszniejsza
          niz oszczerstwo: to prawda! Dziekuje-BUC.
      • bene_gesserit Re: U Fukiera 18.08.11, 20:02
        ... to ze obsluga
        > nie zwrocila groszy- moze to nie jest miejsce dla dusigroszy , ludzi ktorzy zwr
        > oca na to uwage ?

        Za to na pewno jest to miejsce pracy ludzi, ktorzy połakomią się na parę groszy :/

        Słodki jestes, "Marcin".

        Jesli U Fukiera bywaja tacy jak ty (albo, jak sie raczej wydaje, bywaja zatrudnieni tacy jak ty - na stanowisku kelnerow), to lepiej sie nie wypowiadaj publicznie, bo tym chamskim, niezasluzenie wyzszosciowym tonem, ktorym lekko usprawiedliwiasz naganne praktyki czynisz swojemu pracodawcy wyjatkowo niedzwiedzią przysługę. Keep it up, zachowaj swoją kelnerską godnosc, nie wchodz klientowi w dupę, nie oddawaj reszty, dopisuj 10% do rachunku za swoje chamskie maniery, mysl o klientach per 'ciemnota', 'bałwany', 'polska biedota', 'dusigrosze' etc. Swietna robota, paniczu kelnerze.
      • Gość: Kasia Re: U Fukiera IP: *.city.net.pl 21.11.11, 22:05
        Człowieku bredzisz coś o czym sam nie masz pojęcia, jakość lokalu poznaje się po 1. uprzejmości takim własnie WŁAZENIU W DUPĘ klientowi bez względu na to ile kosztuje zamawiany posiłek
        2. Uczciwości - nie rozumiem co za system wprowadziła pani Gesslerowa z tym obowiązkowym napiwkiem żenada po prostu
        Jadałam w luksusowych restauracjach w europie i nie zdarzyło się nigdy nic podobnego więc daruj sobie śpiewki o tym dla kogo przeznaczony jest dany lokal. zadowolony klient sam wie czy uhonorować obsługę
    • Gość: zawiedziony U Fukiera IP: *.xdsl.centertel.pl 03.10.11, 09:57
      Byłem z zoną chcąc Jej zrobić miłą niespodziankę (01.10.2011.niedziela godz. 13). Wyszło jednak po polsku. Obługa bardzo fatalna. Podana zupa (rosół) był w miarę "zjadliwy", natomiast to co działo się dalej to jeden wielki horror. Na drugie danie miała być kaczka 1/2 oraz schabowy. Po niespeła godzinie kalner przyniósł kaczkę i rybę. Oczywiście dania kelner zabrał z powrotem. Po 15 minutach następny kelner przyniósł tylko kaczkę i oświadczył, że schabowy będzie za chwilkę. Przyniesiona kaczka była już bardzo letnia. nie jadłem czekałem przez kilka minut by podano danie małżonce, jednak nie doczekałem się. Zacząłem jeść, lecz było to już prawie zimne a i w smaku nijakie. Żona będąc głodna przełykała własną ślinę. Po około 40 minutach przyniesiono dla żony schaboszczaka, który okazał się twardy jak "zelówka" a słony jak morze martwe. O C H Y D A - W latach 70 i 80 jadałem w barach, stołówkach studenckich lecz jakość dań była nieporównanie wyższa niż U FUKIERA. Pani GESLER winna spalić się ze wstydu. Jeżeli wybieracie się Państwo na uroczysty posiłek to wystrzegajcie się Państwo koniecznie tej knajpy. Popsyto nam dzień, który pragnęliśmy spędzić uroczyście i godnie dla naszego wydarzenia. Nikt nam nie zwróci tego dnia, Nie możemy go przeżyć ponownie. Czuję się jakby ktoś nas sponiewierał. C H A M S T W O. Zapłaciliśmy za to słony rachunek, jak przystało na Panią GESLER. Mając 52 lata przeżyłem takie wydarzenie po raz pierwszy. Nikt tak nas nie sponiewierał czuliśmy się jak ludzie z marginesu.
      • Gość: Olga Re: W Krokodylu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.12, 00:13
        Ja podobnie obchodziłam urodziny i zamówiłam polędwiczki cielęce , niestety były niedopieczone, różowe -surowe ,moze tylko mnie się taka trafiła, myślalam że zwymiotuję, nie mają pojęcia o gotowaniu. Ta obsługa, kucharze chyba nie profesjonalna, bo menu ciekawe, gorzej z wykonaniem
        • radiomis Re: W Krokodylu 10.01.12, 12:01
          Uwielbiam rozowe poledwiczki cielece. Pol swiata uwielbia rozowe.
          Teraz, kiedy juz wiesz, ze nie lubisz, bedziesz zamawiala dobrze wysmazone. Czlowiek uczy sie cale zycie.
      • Gość: Smakosz Re: U Fukiera IP: *.play-internet.pl 11.02.12, 19:13
        heheh.urzekła mnie twoja historia ;-) czytając twoją wiadomość widać że jesteś nieźle płytki w swoich relacjach :)
    • Gość: Zadowolony U Fukiera IP: *.centertel.pl 18.10.11, 10:55
      bylem wczoraj. Jednym slowem wszystko byla tak jak ma byc w restauracji. Jedzenie pyszne, wino dobre ogolnoe super
    • Gość: 345 U Fukiera - restauracja jak u zbieracza IP: *.tvk.torun.pl 07.05.12, 10:34
      Czego w niej nie ma? jest spiewajacy ptaszek w klatce, nawet momentami irytujący, jest pełno ołtarzyków, obrazkow, swieczuszek, troche jak w kosciele. Jedzenie drogie i dość słabe, obsługa jak widzi że czlowiek ubrany jak turysta to zajmuje się takimi wyjątkowo marnie, ponadto są na bakier z językami. Weszlo troche amerykancow, 2 wlochow - dogadac sie nie mogli. Na pewno tam nie wrócę.
      • Gość: don king Re: U Fukiera - restauracja jak u zbieracza IP: *.centertel.pl 23.06.12, 05:09
        Dlatego ,że kelner nie porozumiewa sie w 20 językach,Twoja noga tam więcej nie postanie????Rozumiiem,że jedzenie zeszło na drugi plan????
    • Gość: florek U Fukiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.12, 00:45
      byłem dwa razy . nie rozumiem dlaczego udaje się stawiac inne restauracje z kolan a we własnej nie widzi pani gesler co się dzieje .nie polecam fukiera . syf .
    • Gość: sosnowiczanka U Fukiera IP: 93.175.78.* 07.07.12, 20:15
      jak widzę piszą tu w większości nieudacznicy, którzy zeszmacą każdego kto w życiu odniósł sukces.... typowe polaczki ... wyżej sr...ą niż du...e mają a ich osiągniecia maluuuuuuuuuutkie .. Tak trzymać Pani Magdo, jest Pani super babeczką, życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam :)
    • Gość: N-K U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.12, 13:08
      Miałem okazję kilka dni temu gościć "U Fukiera", jedzenie bardzo dobre, klimat i miejsce restauracji fenomenalne, ceny do zaakceptowania (szczerze mówiąc spodziewałem się bardziej wygórowanych). Jedynym mankamentem restauracji jest chyba obsługa ( nie wrzucam całego personelu do jednego wora ), obsługiwały mnie 2 osoby i zdecydowanie 10% za serwis to zbyt wygórowana stawka. Obsługa bardzo obojętna i słabo zaangażowana za co DLA ZASADY nie chętnie zostawiłem te 10%. ....może to jest tak, że od tak prestiżowego miejsca oczekujemy nie wiadomo czego, a prawdą jest smaczne jedzenie i klimatyczne miejsce.
      • Gość: N-K Re: U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.12, 13:11
        acha... zapomniałem dodać, będąc goście ogródka letniego za toaletę musiałem zapłacić 2zł TO BYŁ DLA MNIE WIELKI SZOK !!!!
        • Gość: inusia Re: U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 19:45
          Platna toaleta jest dla tych którzy nie są gośćmi ogródka (to dla nich ta karteczka z napisem toaleta płatna 2zł). Klienci korzystają z niej za darmo. Byłam, widziałam, pytałam kelnerki :) Gapa jesteś
    • Gość: xxxx U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.12, 19:22
      Bylem w tej restauracji pierwszy i ostatni raz . Bylem w nie jednej restauracji gorszej i lepszej , ale jeszcze w zadnej nie bylo tak chamskiej obslugi przy wejsciu pytanie kelnera zabrzmialo dla mnie w stylu czego tu. Nastepny na sali tez zachowywal sie jakby byl panem swiata a goscie to jakis plebs mu wszedl do jego palacu i jak wogole smieli. Jedzenie swojej ceny nie jest warte. Nad przejsciem miedzy salami byla klima z ktorej gosciom na glowe woda kapala obok tej klimy byla dziura w scianie zatkana sztuczna roza. Obok siedzial klient ktory tez mial wiele zastrzezen do restauracji miedzy innymi, ze dostal zimne jedzenie. Pani Gessler powinna najpierw zajac sie swoimi przybytkami a potem innym udzielac rad. Generalnie dla mnie ta restauracja to porazka.
      • Gość: don king Re: U Fukiera IP: *.centertel.pl 17.09.12, 20:31
        ...no może jakbyś spróbowała jedzenia ,a nie tylko chciała skorzystać z toalety(płatne 2 plny nie dla gości) to może komentarz by był inny......
    • Gość: Bo U Fukiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.12, 13:04
      Pani Magdo, jak Pani nie wstyd udzielać innym rad, gdy we własnej restauracji nie daje sobie Pani rady ? Obsługa w restauracji jest fatalna. Kelner nie wie, że należy otworzyć butelki z wodą i rozlać gościom. W każdej przyzwoitej restauracji, gdy zamawia się stolik i informuje o uroczystym charakterze kolacji, kelner pyta osobę zamawiającą jakie karty podać gościom - gościom podaje się karty bez cen ! Pomijam mylenie zamówień przez obsługę i gumowate mięso kaczki, ale kołduny to już był szczyt wszystkiego. Należy je nazwać "uszka z czosnkiem". Zero smaku mięsa i odrobiny majeranku - sam czosnek. Absolutnie nie polecam !
    • Gość: mm Re: U Fukiera IP: *.centertel.pl 23.10.12, 13:03
      Bylam z goscmi zza granicy. Znam Fukiera, nie cenie tej restauracji, bo od lat jest tak samo niski poziom kulinarny, ale bardzo chcieli. Ich rozczarowanie bylo wielkie - kiepskie jedzenie, slaby serwis. Wystroj "na Magde Gessler" nie rekompensuje reszty. Odradzam.
      • Gość: don king Re: U Fukiera IP: *.centertel.pl 29.10.12, 03:46
        POWIEDZ SKARBIE,CO BY CI ZREKOMPENSOWAŁO RESZTĘ??????
        POLĘDWICA W ZIELONYM PIEPRZU,DLA CIEBIE, I CAŁEJ TWOJEJ RODZINY W GRATISIE????
        CZY MIESIĘCZNY ABONAMENT NA DANIA Z KARTY?.....NO CÓŻ,KTO NIEMA MIEDZI ,TEN W DOMU SIEDZI;-))
        • Gość: U.... Re: U Fukiera IP: *.trans.net.pl 09.11.12, 17:13
          Byłam w tej restauracji dwa tygodnie temu. Miałam zamówiony stolik. Już wejście do restauracji było dla mnie zaskoczeniem-jak dla mnie kiczowaty wystrój wnętrza. Wszystkiego za dużo, drobiazgowo-ciekawe jak często wycierane są kurze z tych wszystkich bibelotków-dynie, kwiaty, świeczniki. Wnętrze i atmosfera" trąci myszką":stare stoły i stołki, oprawy obrazów w rozsypce.Na stołach śnieżnobiałe obrusy-ale tylko na wierzchu-przy nieudolnej zmianie obrusu przez kelnerów można zauważyć przegląd całego miesiąca-plama na plamie-przykryte to wszystko czystym obrusem. I tak dalej i tak dalej....Nastrój poprawił mi barszczyk i sandacz który był rewelacyjny!
          don king nie wiem kim jesteś i jaki masz interes, a hasło:KTO NIEMA MIEDZI ,TEN W DOMU SIEDZI-brzmi jak "głos" z restauracji. Myślę, że "U Fukiera"powinna zjawić się P.Magda Gessler i zrobić rewolucję
    • Gość: Julka U Fukiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 17:33
      Witam!
      Nie wiem skąd te wszystkie negatywne opinie na temat w/w restauracji.Moze akurat tak dobrze wcelowałam a może te wszystkie negatywne opinie wynikają po prostu z polskiej mentalności.Ciągle źle, wszystko nie tak w domach jadacie oczywiście lepiej.....i takie tam jeszcze inne dziwne opinie.Potrawy, które zamówiliśmy były podane bardzo szybko i były bardzo smaczne.Była to jagnięcina i tradycyjny schabowy.Kelner który nas obsługiwał również był uśmiechnięty i bardzo sympatyczny. Wystrój restauracji (zależy oczywiście od gustu) ale jak dla mnie bardzo ładny i przyjemny.Nie wiem skąd wzięła się któraś z opinii, że kwiaty sztuczne a sztućce nie od pary. Kwiaty jak najbardziej prawdziwe nawet te w toalecie a sztućce również były z jednego kompletu.
      Ludzie trochę opamiętania i mniej zawiści
    • Gość: Dominik U Fukiera IP: *.dip.t-dialin.net 28.11.12, 12:24
      LOKAL JAK WIELE INNYCH W POLSCE. GŁÓWNE ATUTY LOKALU TO WYSTRÓJ, ARICHETKTURA KAMIENNICY I WYROBIONE NAZWISKO ORAZ HISTORIA ..NIC WIĘCEJ KUCHNIA JAK W WIEKSZOŚCI DOBRYCH LOKALI.LOKAL OK ALE BEZ REWELACJI

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka