Dodaj do ulubionych

Sknocili Dom Wedla na Mokotowie

IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 17.02.09, 13:06
Pani konserwator wydaje 670 tys zł (naszych pieniędzy) i nawet nie wyznacza
nadzoru nad remontem, nie mówiąc o wskazaniu (lub zaakceptowaniu) firmy
wykonawczej! Nie wie, że w budynku wpisanym do rejestru znajduje się zabytkowe
wyposażenie, które należałoby chronić!
To co p. Ewa wie? Zwykłe niechlujstwo i zaniedbanie obowiązków, tyle że traci
na tym zabytek, bo przecież nikt nie pociągnie do odpowiedzialności za
podejmowane decyzje urzędnika!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Warszawiak Wysyłam tam swoich ludzi! IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 13:26
      Pani Konserwator wyśle swoich ludzi, a sama czym jest łaska wozić
      swoją... osobę po Warszawie? Pracuje przy Foksal, a nie jest w
      stanie dopilnować nawet szczegółów na Nowym Świecie, gdzie przy
      Rondzie de Gaulle'a Pałac Branickich (tam gdzie apteka) ma już trzy
      kolory: seledynowy, pomarańczowy i szary.

      Pani Konserwator chyba sama jest partaczem!

      Pozdrowienia
      • Gość: klepson bez przesady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 13:52
        Pani Ewa jest specjalistką w swojej dziedzinie i nieraz udowodniła,
        że ma dobry gust i potrafi być skuteczna w walce o piękniejsze
        miasto. Zdarzają się wpadki, ale chyba tak jak każdemu. Z kamienicą
        na Puławskiej nie jest tragicznie, jest po prostu wyjątkowo...
        normalnie... niczym się za bardzo nie różni ten budynek od innych i
        to jest problem, że mimo takiej kasy efekt jest średniawy. A
        należałoby oczekiwać conajmniej zajebistego. Nie jest tak źle, mogło
        być lepiej. Swoją droga chętnie zobaczyłbym jak mogłoby to wyglądać,
        szkoda, że gazeta nie dała choćby zdjęcia, może ktoś ma link do
        zdjęcia 'docelowego' wyglądu kamienicy. Z góry dzięki.
        • sanmartino partacz 17.02.09, 13:58
          Sami Pani Konserwator jest partaczem.
          Dawania dotacji bez kontroli to zwykła nierzetelność.

          Pałac Branickich jest też przecudny...
        • Gość: Ponury Ta "specjalistka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 14:38

          zakazała naszej wspólnocie przywrócenia orginalnego koloru i faktury ścian na klatce schodowej przedwojennej kamienicy i zażądała ich pomalowanie w kolorki jakimi posłużyła się administracja budynku w latach siedemdziesiątych (a kolorki są "od pyty" bo były trudności z zakupem wszystkiego). Sprzeciw udokumentowany przedwojennymi zdjęciami budynku i jego wnętrz olała.
          Za to na podstawie TYCH SAMYCH ZDJĘĆ nakazała "odtworzyć" przedwojenne drzwi wejściowe do budynku, z materiałów i w formie zgodnej z oryginalnymi. Mamy więc w budynku eleganckie dębowe dwuskrzydłowe drzwi, otwierające się do wnętrza, przez co strażacy wlepili wspólnocie mandat.

          Zajebista specjalistka.
    • Gość: JJ Sknocili Dom Wedla na Mokotowie IP: *.cskmswia.pl 17.02.09, 15:56
      Właściwą kamienicą Wedla jest kamienica przy ul. Puławskiej 26 i 26a - od ul.
      Puławskiej, z rzeźbioną bramą, tylko ta kamienica - z nikomu nie znanych
      przyczyn - nie jest wpisana do rejestru zabytków.
    • radoslawdobry Hipokryzja urzędasów z PO 18.02.09, 07:36
      Przebudowywany jest urząd gminy Ochota w Warszawie. Kosztem ok. 2,5
      mln złotych dobudowywane są balkony od strony ul. Grójeckiej w
      jednym skrzydle budynku. Budynek ma dwa slrzydła więc aby zachować
      symetrię trzeba będzie wybudować balkony w drugim skrzydle. Jednym
      słowem 5 mln złotych idzie w błoto bo czemu mają urzędnikom służyć
      balkony od strony jednej z główniejszych i hałaśliwych ulic w
      mieście.
    • koronailitwa Sknocili Dom Wedla na Mokotowie 22.04.09, 14:39
      Wykonawca zbijał tynki nie dlatego, że odpadały od ściany. Jest to
      bzdura! Nic nie odpadało. Chodzi tylko o podwyższenie kosztów
      remontu. Dla tych ludzi już nic się nie liczy oprócz pieniędzy. Czy
      ten czowiek wiedział w ogóle z jaką architekturą ma do czynienia?
      Nieuchronnie nasuwa mi się w tej sprawie skojarzenie z tym nowym
      dyrektorem Łazienek Królewskich, mianowanym przez ministra-
      maszynistę. Otóż ów znawca przedmiotu, w trosce o dotacje unijne
      również chciał zbijać tynki z zabytkowych budynków w Łazienkach.
      Niestety mamy nową ofensywę głupich i leniwych na warszawskie
      zabytki. Wyrzucono z Łazienek profesora Marka Kwiatkowskiego, który
      całe życie walczył o ratowanie polskich zabytków, ale mamy za to
      panią Trepkę, która nie wychodzi nawet zza biurka, bo ją nic to
      wszystko nie obchodzi. W dodatku obrończyni tej starej szopy,
      nazywanej fabryką Norblina. Jej nie przeszkadza rudera w centrum
      Warszawy, tarasująca jedną z głównych ulic. Żarliwa obrona rzeczy
      bezwartościowych, a wręcz śmieci i niszczenie historii tego miasta -
      oto nowe podejście do sprawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka