Dodaj do ulubionych

Warszawski Pekin koło Syberii

20.03.09, 22:19
wyborcza.pl/1,94898,6404623,Warszawski__Pekin__kolo_Syberii.html

Wymieniane kilka razy w artykule nazwisko Ryszarda Matuszewskiego przywołuje
mi na pamięć jego Matkę Marię Matuszewską, moją nauczycielkę w liceum
ogólnokształcącym. Przez wiele dziesięcioleci jej niedużą postać znał prawie
cały Grochów. Niezwykła kobieta!

Urodziła się w 1882 r. w pow. nowogródzkim. Ojciec jej Gabriel Żurawski był
sekretarzem marszałka szlacht mińskiej, matką Apolonia Rodziewicz. W 1898 r.
ukończyła gimnazjum im. carycy Marii Fiodorowny w Mińsku Litewskim. Przez 7
lat pracowała tam jako korepetytorka, uczestnicząc jednocześnie w tajnym ruchu
samokształceniowym.
https://foto2.m.onet.pl/_m/7b052312b84884af75fe2e6baf7acf06,10,19,0.jpg
Fot. 1. Maria Matuszewska (1903) Mińsk Litewski

W 1907 r. wyjechała do Petersburga, gdzie pojęła studia na Żeńskich Kursach
Żeńskich Łochowickiej – Skałlon. Brała czynny udział w studenckim życiu
społecznym. Wchodziła w skład zarządu Stow. Studentek Polek „Spójnia”, a przez
rok była przewodniczącą. Studia ukończyła w 1913 r. i opuściła Petersburg.
Pracowała jako nauczycielka przyrody, geografii, chemii i fizyki w gimnazjach
żeńskich w Piotrkowie i w Kijowie Wraz ze St. Kalinowskim i Cecylią
Niewiadomską współdziałała w opracowywaniu programów dla przyszłej szkoły
polskiej.. W 1918 r. zamieszkała w Warszawie przy Złotej 78. Pracowała ucząc
przyrody i chemii w szkołach: Plater – Zyberkówny (Piękna 24); Kowalczykówny i
Jawórkówny (Wiejska 5); Popielarskiej i Roszkowskiej (Bagatela 15) W 1925 r.
otrzymała stały etat nauczycielki geografii i wychowawczyni w gimnazjum J.
Gagatnickiej i Wł. Lange (Senatorska 30). Odtąd co roku wyjeżdżała w czasie
wakacji z młodzieżą na wycieczki krajoznawcze, w których regularnie
uczestniczył jej syn Ryszard. Obeszli olbrzymią połać kraju: Beskid Śląski,
Śląsk Cieszyński, Kresy Wschodnie, Huculszczyznę, dolinę Prutu, szczyty
Czarnohorę, Howerlę, Wilno, Nieśwież, okolice Kobrynia, Góry Świętokrzyskie,
Bukowinę Tatrzańską, Czerwone Wierchy. Po wojnie pracowała w gimnazjum Z.
Łabusiewiczowej (Kępna 17). Na początku lat 50. dyr. Sparrow zaproponował jej
pracę nauczycielki geografii i astronomii w liceum XXIII przy Grochowskiej
172. Mimo upływu lat niezmordowanie organizowała wycieczki szkolne w góry i na
niziny. Kochała młodzież, i z wzajemnością. Przeszła na emeryturę, gdy
przekroczyła 80 rok życia.
https://foto0.m.onet.pl/_m/06c55730f20719080ece9ffbf5ec9e94,21,19,0.jpg
Fot. 2. Maria Matuszewska (1983). Setne Urodziny

Swe 100 urodziny obchodziła w gronie wychowanków, z których niektórzy mieli
około 80 lat. Wygłosiła do nich wówczas podniosłe przemówienie.
(Fot. z Alfabetu R. Matuszewskiego)
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Warszawski Pekin koło Syberii 21.03.09, 17:32
      Autor wielokrotnie wspomina Witolda Matuszewskiego, ojca p. Ryszarda.
      Ten trochę nieznany i zapomniany architekt, w dużej mierze twórczością związany z Grochowem, to ciekawa i tragiczna postać.
      Urodził się w1879 r. w Orenburgu pod Petersburgiem, jako syn Ferdynanda, topografa wojskowego i Gabrieli Polkowskiej. Po ukończeniu gimnazjum w Grodnie, w 1899 wyjechał do Warszawy na studia w Instytucie Politechnicznym. Burzliwe lata wojny rosyjsko-japońskiej skierowały go na tory działalności polityczno-społecznej. W tym czasie związał się z PPS. Po zamknięciu uczelni w 1905 r. przeniósł się do Instytutu Inżynierów Cywilnych w Petersburgu, gdzie nadal studiował i politykował. W 1909 r. poślubił wspomnianą już wcześniej Marię Żurawską. W 1911 lub 1911 r., po uzyskaniu tytułu inż. architekta wyjechał do Kijowa. Tam, jako przedstawiciel PPS-Lewicy wszedł w skład KC Partii Ukrainy, a następnie do tzw. Małej Rady. Nie godząc się z wpływami bolszewików zerwał z PPS-Lewicą. W 1912 otrzymał pierwszą pracę w Rawie Mazowieckiej, potem w Łodzi u Romualda Millera, wreszcie w Piotrkowie na etacie architekta powiatowego. W 1914 r. został zmobilizowany jako architekt wojskowy do budowy baraków dla cholerycznych. Ranny podczas ataku niemieckiego stracił oko, które zastąpiono potem szklaną protezą. Zdemobilizowany mieszkał w Kijowie, gdzie poznał Oskara Sosnowskiego i wspólnie z nim tworzył ukraińskie słownictwo budowlane. Po zajęciu Kijowa przez Niemców powrócił do Warszawy i wraz z rodziną zamieszkał przy Złotej 76. Dostał posadę kierownika wydziału budowlanego w min. robót publicznych. Zaprzyjaźnił się wówczas z Marianem Lalewiczem. Dość szybko zrezygnował z posady państwowej i podjął prywatną praktykę. Przy ul. Profesorskiej 6 kupił działkę i przystąpił do budowy własnego domu, który miał posłużyć jako gniazdo rodzinne. Los jednak sprawił niespodziankę. Pojawiła się pewna rozwódka, miłość z lat studenckich, niejaka p. Tomarcchio – śpiewaczka – znana tylko z nazwiska. I to z nią zamieszkał na Profesorskiej. Prowadził biuro architektoniczne, budując i przebudowując wiele domów. Z jego pracowni wyszły projekty, m.in.: kolonii Praussa na Grochowie, domów magistrackich przy Podskarbińskiej 6, domu przy Górskiego 5, gmachów szkól powszechnych przy Narbutta 14 i przy ul. Żelaznej, kamienic przy Grochowskiej 325 i 327, domu Spółdzielni Mieszkaniowej „Gródek” przy Madalińskiego 42, gmachów szpitali powiatowych w Makowie Maz., Sierpcu i Baranowiczach. Inwestował w różne przedsiębiorstwa budowlane, nie zawsze trafione. Niedługo przyszło rozczarowanie drugą żoną i kłopoty finansowe. W latach 30. dom na Profesorskiej sprzedał i kupił mniejszy na Saskiej Kępie przy ul. Walecznych 14. W 1937 r. przeniósł się do mieszkania przy Smolnej 14, gdzie przebył okres okupacji i powstania, z którego został wywieziony do Opoczna. Tam doczekał końca wojny. Wrócił do Warszawy i zamieszkał w sublokatorskim pokoju przy ul. Słupeckiej. Był członkiem i skarbnikiem Tow. Opieki nad Zabytkami Przeszłości, a w latach 1947 – 1948 skarbnikiem SARP-u. Jednak nie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i wśród młodego pokolenia architektów. 18 lutego 1950 r. na klatce schodowej gmachu BGK, u zbiegu al. Jerozolimskich i Nowego Światu, popełnił samobójstwo, skacząc z 3 piętra. Zginął na miejscu.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka