morfeusz_1 23.04.09, 18:37 To takie pomieszanie kury z osłem,już od samej nazwy mię osobiście zemdliło,no ale to moje nieobiektywne zdanie,wy zapewne będziecie mieli odmienne,hm... Nasza Warszawska W-Z ka,Niech Nam Żyje 1000 lat ! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Szarangagajama Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 23.04.09, 20:51 Zygmuntówki nie próbowałam, ale pewnie szału nie będzie, bo nie lubię bez. Ta beza mnie przeraża. Stara, dobra w-z ka to od wielu lat mój ulubiony zestaw obowiązkowy razem z kawą, serwowany oczywiście tylko w lokalach biorących udział w konkursie "o złotą patelnię". Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia_piotr Re: Zygmuntówka ... 23.04.09, 21:34 Pewnie będzie twarda, jak ta zygmuntówka: www.pgi.gov.pl/muzeum/wystawy/kamienie_bud/foto_16.html Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka WuZetka, WuZetka, WuZetka ! 23.04.09, 21:39 Co za **** spoza Warszawy wymyślił ten **** konkurs za nasza kasę? Odpowiedz Link Zgłoś
le.chujarek Re: WuZetka, WuZetka, WuZetka ! 24.04.09, 19:56 0ffka napisała: > (...) spoza Warszawy (...) koleżanka jak widze rogryzła sedno problemu Odpowiedz Link Zgłoś
kapustolot Re: Zygmuntówka ... 24.04.09, 19:01 Lubię wuzetki więc ciekawość mnie żarła i tej zygmuntówki (mniejsza o nazwę, mogłaby być lepsza!). Apetycznie pachnie, świetnie smakuje mimo, że beza jest duza. Ale bardzo mi się podobało połączenie "miseczki" (z że nie podają informacji o ciastkach konkurencyjnych, warto by porównać, co proponowali inni uczestnicy konkursu. Odpowiedz Link Zgłoś
veeto1 Re: Zygmuntówka ... 24.04.09, 19:30 Widziałam to coś w tv i zemdliło mnie na sam widok. Testów organoleptycznych raczej nie planuję. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Zygmuntówka ... 25.04.09, 17:17 trasa w-z budowana w mrocznych latach mateńki-komuny wysiłkiem xcałego narodu. ciacho-nazwa chyba od tej trasy. ipn bedzie zamykac do pierdla z uzywanie tej pieknej nazwy.a za jedzenie to już nie wiem jaką karę wymyślą. Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w Re: Zygmuntówka ... 25.04.09, 22:48 O użyciu takiego symbolu Warszawy myślałem dla tego ciastka. Nie wiem jak ono smakuje ale nazwa jest świetna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 27.04.09, 20:52 Nie jestem ciekawa tej zygmuntówki. Warszawa ma już swoje typowo warszawskie ciastka: wuzetkę i bajaderkę. Pierwsza ma obecnie 56 lat, druga 100. Obie przetrwały, a nawet zawojowały cukiernie w innych miastach. Kto w kraju o nich nie słyszał? Te dzielne panny nadal są warszawskim numerem jeden. Zawsze z tradycją. Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Re: Zygmuntówka ... 29.04.09, 09:14 No właśnie. Po co wymyślać jakieś symbole, skoro one od dawna istnieją? Osobiście z powodów jak najbardziej subiektywnych (lubię po prostu) wybrałabym bajaderkę. Tym bardziej, że godna jest rozpropagowania, gdyż w wielu miejscach w Polsce nawet nie mają pojęcia, że takie wspaniałe ciastko istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 29.04.09, 10:27 Na dodatek bajaderkę robią w różnych wymyślnych kształtach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomo Re: Zygmuntówka ... IP: *.merinet.pl 27.04.09, 21:11 ... ciastko wymyślone przez wieśniaków dla wieśniaków. Ja dziękuję. Zostaję przy WZ-ce i eklerce ze starej, dobrej cukierni na Bielanach. A wieśniaki niech żrą Zygmuntówkę, zajadają się ciastami z Batidy i napawają się "stołecznością"... Odpowiedz Link Zgłoś
felek_zdankiewicz Re: Zygmuntówka ... 27.04.09, 23:23 ta cała zygmuntówka jedzie na odległość nazwą jakiejś podłej weselnej albo imieninowej wódy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 28.04.09, 10:14 Mnie się to kojarzy z czapką, albo (zasugerowana Twoją wypowiedzią) z oblewaniem imienin jakiegoś Zygmunta. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Zygmuntówka ... 28.04.09, 12:25 Szkoda że nie zwali tego ciacha bufetówka Odpowiedz Link Zgłoś
felek_zdankiewicz Re: Zygmuntówka ... 28.04.09, 22:36 :))))) we włoszczowej b. popularna jest "peronówka" Odpowiedz Link Zgłoś
kapustolot Re: Zygmuntówka ... 29.04.09, 09:15 Świetna jest ta dyskusja! Zwłaszcza wypowiedzi w stylu "nigdy nie próbowałem ale na pewno wiem, że nie lubię! Brawa też dla malkontentów, których zdaniem skoro już coś jest, to po co wymyslać coś nowego. Na szczeście Wasi przodkowie mieli nieco... nowocześniejsze i bardziej otwarte podejście do świata, dzięki temu mamy i staropolski piernik, i prasłowiańskie podpłomyki, i powstałą w dwudziestym wieku wuzetkę. Mamy i staropolski razowiec i o wiele nowsze bułeczki. Gadanie, że ciastko "jest ciężkie" to czysta głupota, bo nie ma w sobie masła, margaryny, tłustego kremu. Zresztą, wystarczy spróbować, zamiast robić z siebie pośmiewisko krytykując smak, którego się nawet nie spróbowało. No, ale dzięki temu przynajmniej wątek jest zabawny! Odpowiedz Link Zgłoś
uzman Re: Zygmuntówka ... 29.04.09, 09:45 Nie znam Cię, ani nawet nie czytałem do końca co napisałeś (bo za długo), ale wiem, że Cię nie lubię, że jesteś głupi, a w ogóle to kiedyś było lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
felek_zdankiewicz Re: Zygmuntówka ... 29.04.09, 20:30 zygmuntolot jest lobbystą holdingu cukierników i piekarników. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Zygmuntówka ... 29.04.09, 23:56 I jeszcze jedno dodam napewno nigdy nie był we wojsku,bo jak by był to by tak nie mówił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomo Re: Zygmuntówka ... IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.09, 08:36 kapustolot napisała: > Świetna jest ta dyskusja! > Zwłaszcza wypowiedzi w stylu "nigdy nie próbowałem ale na pewno > wiem, że nie lubię! > Brawa też dla malkontentów, których zdaniem skoro już coś jest, to > po co wymyslać coś nowego. Problem polega nie na tym, że ktoś wymyślił nowe ciastko i nazwę dla niego, a na ty, że próbuje się na siłę zmieniać tradycję. Bandzie wieśniaków przywiezionych na furmankach znowu coś się nie podoba w Warszawie i chcą wprowadzać swoje zwyczaje kosztem tradycji. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Zygmuntówka ... 01.05.09, 13:12 ale jakim kosztem tradycji? czy od tej pory wuzetka bedzie zakazana, a jej sprzedaz bedzie karana wiezieniem? pojawilo sie ciastko z lekko dorabiana ideologia (ze niby nowy symbol Warszawy), ale to nie znaczy, ze wuzetka jest na sile spychana do lamusa. chociaz ja uczciwie przyznam, ze nawet nie pamietam, kiedy ostatni raz osobiscie kupilem wuzetke. sa fajniejsze ciastka :P Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Zygmuntówka ... 01.05.09, 13:57 Tomo, ty i twoja obsesja na punkcie jakichś tam wieśniaków rozbawiają do łez. Sam sobie dajesz świadectwo warszawiaka dość swieżej daty bo ci, którzy są tu od pokoleń, z reguły są otwarci na przybyszy, na przykład takich, jak ty. Bo Warszawa zawsze przyciągała wielu ludzi i to jest jeden z jej walorów. Wierz mi, wiem co mówię. Zna to z opowiadań paru pokoleń mojej (na wskroś warszawskiej) rodziny. Zjedz sobie zygmuntówkę albo wuzetkę, zaraz ci się poprawi kąśliwy nastrój. Miłego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomo Re: Zygmuntówka ... IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.09, 16:00 Widzisz cwaniaczku, jestem warszawiakiem od urodzenia, podobnie jak moi rodzice, dziadkowie i ich rodzice. We Wszystkich Świętych najdalej ruszam się na Bródno. A ty dokąd? I wqrwia mnie gdy ktoś kto przypadkiem znalazł się w moim mieście urządza konkursy na "nową świecką tradycję". Można urządzić konkurs na najfajniesze ciastko, ale nie. Banda ćwoków musi oczywiście wetknąć paluchy głębiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ritzy W zasadzie 01.05.09, 16:11 uwazam, ze Tomo ma racje. Nie ma potrzeby nieustannych zmian tradycji naszego miasta. Dotyczy to ciastek, linii tramwajowych, ksiegarn i jeszcze stu innych rzeczy. Zgadzam sie tez, ze to zazwyczaj przyjezdni robią ten zamet. Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: W zasadzie 01.05.09, 20:21 Ale gdyby przyjąć ten punkt widzenia, do dzisiaj byśmy nie mieli ani sygnalizacji świetlnej, ani latarni elektrycznyvh, ani, metra. Oraz wielu innych rzeczy, z asfaltem na jezdniach włacznie. Bo po co byłoby zmieniać to, co jest... Odpowiedz Link Zgłoś
ritzy Plączesz // sciemniasz 01.05.09, 23:31 Przyklady jakie podajesz dotycza oczywistej poprawy jakosci zycia w miescie, przedsiewziec zwiazanych z rozwojem cywilizacji. Natomiast czy jestes pewna, ze nastapi taka poprawa, jesli wuzetke i bajaderke zastapimy zymuntowka? A w miejsce ksiegarni istniejacej od dziesiecioleci zainstaluje sie bank, zas owa ksiegarnia zostanie przeniesiona 300 metrow dalej, na boczna ulice? Albo linie tramwajowa o danym numerze zlikwidujemy, a na jej miejsce puscimy inna, nieznacznie zmieniona trasa? Te nieustanne zmiany, nie majace nic na celu poza samymi zmianami, dokonywane sa zazwyczaj przez ludzi, ktorym obca jest tradycja naszego miasta, a chca sie wykazac "inicjatywa" w pracy. Efekty sa zalosne. Ponadto, zrywanie z tradycja kojarzy mi sie jednoznacznie z komuchami, ktorzy budowali "nowe spoleczenstwo". Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Plączesz // sciemniasz 02.05.09, 09:39 Może wyjaśnię przystępniej: gdyby nie działania, za którymi jestem całym sercem, dzisiaj nie mielibyśmy ani wuzetki (bo kiedyś też była nowatorskim dziwadłem i wielu warszawiaków, choć o niej słyszało a nie próbowało, na wszelki wypadek kręciło nosem: po co nam jakieś idiotyczne kombinacje, skoro mamy tyle pysznych, polskich ciast! Na szczęście rozum zwyciężył i wuzetka jest. Podobnie było niełatwo wylansować kanapki i sandwicze (idiotyczne dziwactwo) a kilkaset lat temu - picie kawy (wymysł dzikich Turków, brrr), herbaty (jak można w salonie podawać gosciom lekarstwo , czy kakao - kiedyś podawano je wyłącznie z wodą. Gdy się tak dobrze zastanowić, postęp w kuchni ma spory wpływ na naszą codzienność. Odpowiedz Link Zgłoś
kapustolot Re: Plączesz // sciemniasz 02.05.09, 12:01 Ritzy, ale to Ty plączesz ciastko z liniami tramwajowymi, księgarniami itp nadając niewinnemu, banalnemu konkursowi rangę rewolucji industrialnej. Ciastko jest, mam nadzieję że niebawem czekają nas kolejne nowości w polskiej kuchni. A przy okazji - kogo konkretnie masz na myśli mówiac o ludziach, którym obca jest tradycja naszego miasta i jak się do tego ma obsesja na temat komuchów? I na koniec: człowieku, kto mówi o ZRYWANIU z tradycją? Bo chyba nie wprowadzono zakazu produkcji i sprzedaży wuzetek a blisko dwudziestka czołowych warszawszkich cukierników, bo zdaje sie tylu stanęło do konkursu, to nie są komuchy, któe chcę lub muszą budować "nowe społeczeństwo"! Bo niby czym? Ciastkiem?! Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Zygmuntówka ... 01.05.09, 20:28 no to mam swoj typ na forumowa bzdure dnia. Chociaz jest szansa na bzdure tygodnia, bo ciezko to bedzie przebic. warto zapamietac nick pana tomo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Zygmuntówka ... 01.05.09, 21:05 wydaje mi sie, ze szukasz kompleksow nie tam, gdzie one sa. poczytaj wpisy pana tomo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 01.05.09, 21:15 Zgadzam się z Tomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 01.05.09, 19:40 Warszawiacy przedwojenni wcale nie byli otwarci na przybyszów. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Zygmuntówka ... 30.04.09, 00:46 smakowo ok - mus czekoladowy i zurawina fajnie sie mieszaja z bezą, jednak ta beza trochę psuje calosc, przede wszystkim rozmiarem. Czlowiek nie bardzo wie, jak to rozpracowac na talerzu, ale moze pani Kwasniewska o tym opowie w jednej z lekcji stylu ;) w kazdym razie ja oceniam pozytywnie, ale nie wiem, czy ciastko sie przyjmie. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Zygmuntówka ... 30.04.09, 07:40 jajec natłukli, żółtka wyżarli,białko jejim zostało to tera kampinują jakieś bezy,zygmuntówki i inne wynalazki. Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Zygmuntówka ... 30.04.09, 21:02 "Kto nie z Mieciem, tego zmieciem", co? Jakie to dziwne, że źle o zygmuntówce piszą tu ci, którzy jej nawet nie próbowali, ba! nie widzieli! A ja widziałam, próbowałam i bardzo mi się ona podoba. Nie ma na rynku podobnego do nej ciastka, jest lekka, przepyszna i nie za słodka. Choć przyznaję, beza mogłaby być mniejsza. No, ale przecież nie ma obowiązku zjadania do ostatniego okruszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cukiernik Re: Zygmuntówka ... IP: *.acn.waw.pl 02.05.09, 15:24 Ciastko takie sobie. Beza nie jest trafionym pomysłem. Ciastko jest wysokie i nie wiadomo jak się do niego dobrać. Łyżeczką nie bardzo, bo beza twarda. Do ust się całość nie zmieści. Męczarnia. Przez mus jest za słodkie (IMHO) a żurawina dodaje ciekawej kwasowości, ale też zależy jaka się trafi, bo zbyt kwaśna ze słodkim mdli. Lubie nowości, ale jednak wole wuzetkę (mniam) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klika Re: Zygmuntówka ... IP: *.aster.pl 02.05.09, 23:28 To, czy 'zygmuntówka' się przyjmie i czy będzie symbolem Warszawy, to od nas, konsumentów zależy, a nie od jakiejś tam komisji w stylu 'sami swoi'. Podsumowanie też zrobiono w miejscu 'swoim' aby przy okazji promować i to miejsce. Dziwnym zbiegiem okoliczności 'zygmuntówka' dostępna jest tylko w jednej sieci cukierni, a więc już coś tu jest nie tak. Inne cukiernie, aby móc ją produkować muszą mieć licencję. Konia z rzędem, który cukiernik kupi takową? Będą mieli to w nosie. Zwykle jest tak, ze produkt konkursu należy do organizatora, a więc autor powinien mieć suto zapłacone, a receptura udostępniona pozostałym uczestnikom konkursu. Kupujmy, próbujmy i zobaczymy... A nazwa taka sobie, raczej 'klika' mi pasuje w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Zygmuntówka ... 06.05.09, 22:45 Proponuję dokładniej czytać miejskie informacje, to oszczędzi stresu. Ja przeczytałam, ze te ciastka są tylko w jednej sieci, bo to ta sieć je wymyśliła i "przećwiczyła". Przepis jest dostępny dla absolutnie wszystkich cukierników warszawskich, a także na wielu stronach w internecie. Czytałam, że jest spore zainteresowanie innych cukierni i że niebawem zygmuntówka pojawi sie takze w innych miejscach. Ja osobiście nie mogę się doczekać, bo ciekawa jestem tych jej różnych wariantów. Mimo, że przepis ten sam, wiadomo, że spod ręki każdego cukiernika wyjdzie nieco inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Zygmuntówka ... 06.05.09, 22:55 e._ napisała: > Proponuję dokładniej czytać miejskie informacje, to oszczędzi stresu. > Ja przeczytałam, ze te ciastka są tylko w jednej sieci, bo to ta > sieć je wymyśliła i "przećwiczyła". Przepis jest dostępny dla > absolutnie wszystkich cukierników warszawskich, a także na wielu > stronach w internecie. Czytałam, że jest spore zainteresowanie > innych cukierni i że niebawem zygmuntówka pojawi sie takze w innych > miejscach. > Ja osobiście nie mogę się doczekać, bo ciekawa jestem tych jej > różnych wariantów. Mimo, że przepis ten sam, wiadomo, że spod ręki > każdego cukiernika wyjdzie nieco inaczej. czyly jednak dobrze napisowiałem że to take pomieszanie k... z osłem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e._ Re: Zygmuntówka ... 07.05.09, 07:50 Chętnie przeczytam blizsze wyjaśnienie, bo szczerze mówiąc - nie łapię tej błyskotliwej przenośni. Może i jest, ale o co dokładniej w tym chodzi? O zestawienie składników? Toz niemal każde ciastko ma ich kilka, a tu nie widzę nic ekstrawaganckiego: nie ma tu musztardy, skwarek z cukrem czy zatkniętego w bezę świńskiego ryjka. A może chodzi o nazwę? Też mi się średnio podoba, ale nie ona jedna. Słodkie sokoły obok słodkich bajader i słodkiego topielca, stefanki, małgorzatki - zygmuntówka też się wśród nich zmieści. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Olewam Zygmuntówkę ...tylko W-Ztka 10.05.09, 18:12 prawdopodobnie zygmutówka olewa Ciebie, więc jesteście kwita :) gorzej, że olewa Cie rowniez wuzetka :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Re: Olewam Zygmuntówkę ...tylko W-Ztka 11.05.09, 11:49 Jakubie, nie bądź protekcjonalnym. Odpowiedz Link Zgłoś