Dodaj do ulubionych

Biegam i wyglądam

IP: 213.61.29.* 27.04.09, 16:59
bleeee! kolejny artykuł sponsorowany... kto tym razem? Decathlon???

"Niby chodzi tylko o to, żeby buty nie narobiły odcisków. Ale"

Niby chodzi o to, żeby zachecić ludzi do biegania. Ale dlaczego
jeszcze przy tym nie zarobić


Obserwuj wątek
    • Gość: Robal Re: Biegam i wyglądam IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.09, 21:56
      No i Nike tez sie wcisnął ;-)
    • lampa_rd Biegam i wyglądam 02.05.09, 15:21
      Jakie to ma znaczenie, jak się wygląda? By uprawiać sport rekreacyjnie, trzeba
      mieć wygodne ubranie. Jeśli jest autorowi tekstu wygodnie w worku kartofli, to
      niech w nim biega. Akurat ja mam to gdzieś, że idę na rower w dresach, czy w
      piłę pograć w starych portkach. Mam również nowe, ale nie widzę różnicy. A to,
      że dla niektórych modne sporty i ciuchy to okazja do lansowania się to inna
      sprawa ;] Jesli ktoś sie chce lansować, to niech buli. Zdrowemu człowiekowi
      styknie dres i podkoszulek.
      • Gość: ane Re: Biegam i wyglądam IP: 78.131.132.* 02.05.09, 15:42
        zgadzam się, że to jak sie wygląda podczas biegania nie ma
        znaczenia, to jest fakt. Natmiast artykuł jest o bieganiu w
        Warszawie. i rzeczywiście można poczuć się nieco gorzej jeśli się
        biega w starych wyciągnietych dresach. Poprostu to Warszawa jest
        taka dzwina, i to tamta atmosfera tak wpływa. Ostatnio jadę w Wawie
        tranwajęm trzymając parasol w połowie jego długości w pozycji
        poziomej, na co pani z siedzonka obok mówi do mnie: "przepraszam,
        ale w Warszawie nie trzyma się tak parasolki"... hmmm... co można o
        tym pomyśleć? życzę miłych rozważań.
        • rrosemary Re: Biegam i wyglądam 02.05.09, 16:03
          bo faktycznie się tak nie trzyma parasolki. Parasolkę należy trzymać pionowo,
          opartą o podłogę, tak żeby zajmowała jak najmniej miejsca i żeby nikomu nie
          zrobić krzywdy szpikulcem ani nie zamoczyć ubrania. Tak samo nie chodzi sie z
          parasolką w poziomie po ulicy a tym bardziej po schodach, żeby nie zahaczyć nikogo.

          a co do samego biegania- ja nie biegam i nie mam problemu. Jak ktoś chce mieć
          koszulkę wysadzaną diamentami to jego sprawa, jak ktoś chce worek to też jego.
          Po co się biega? dla siebie, trzeba sie skupić na swoim oddechu a nie oglądaniu
          i ocenianiu innych.
          • Gość: aniakin Re: Biegam i wyglądam IP: *.pp.htv.fi 02.05.09, 16:56
            Fakt, ze parasol nalezy trzymac pionowo, ale to nie tylko w Warszawie tak jest... Ta zapyziala pani z tramwaju swoja wypowiedzia dumnie zademonstrowala slome z butow i prymitywny protekcjonalizm. Warszawa Nowym Jorkiem Europy, ROTFL. :D
        • dorsai68 Bo tak się parasolki nie trzyma. 03.05.09, 11:30
          To może być po prostu niebezpieczne dla współpasażerów lub ich garderoby.

          Przy okazji: w Warszawie jeździ się tramwajem :-)
      • Gość: cherry Re: Biegam i wyglądam IP: *.ntlworld.ie 02.05.09, 15:44
        Troche tak troche nie.

        Jezeli biegasz albo duzo cwiczysz ( = duzo sie pocisz), to jest roznica miedzy
        bawelna a ktoras nowoczesna tkanina, ktora szybciej schnie i nie klei sie do
        ciala. Mokra od potu koszulka moze np powodowac problemy skorne.

        Tak samo jesli masz wystajacy szew, ktory gdzies ociera, to po dlugim bieganiu
        dorobisz sie paskudnego babla albo otarcia, tak samo ze skarpetkami, sprobuj
        pobiegac w skarpetkach ze szwem pod palcami!

        Totez troche trzeba sie przylozyc do wybrania sensownego materialu, ale kolorki
        i marki to juz lans.
        • Gość: cherry Re: Biegam i wyglądam IP: *.ntlworld.ie 02.05.09, 15:48
          A i jeszcze z mojego doswiadczenia: jesli cwiczysz codziennie (czyli naprawde
          bardzo czesto pierzesz) to rowniez bawelna sie nie sprawdza, bo znacznie
          szybciej sie rozciaga i przeciera. Ubrania "nowoczesne" starczaja na duzo
          dluzej, marka nieistotna chodzi mi o typ tkaniny.
          • pancwynar Re: Biegam i wyglądam 02.05.09, 16:28
            człowieku, daj sobie już spokój z tą propagandą
            od ponad 15 lat jeżdze amatorsko rowerem;
            mój ostatni nabytek kosztował mnie circa 4K (szosowy) - piszę o cenie dlatego, aby uświadomić, że gdy potrzeba nie oszczędzam na sprzęcie;
            i do głowy mi nawet nie przyszło kupować super koszulki, spodenek i tym podobnych głupot dla szpanerów (ew. zawodowców-ale to inna para kaloszy);
            kask, buty + pedały, rękawiczki kolarskie (niezbedne) i w drogę...
            zwykła, 10-letnia bawełniana podkoszulka i spodenki z bazar sprawdzają się doskonale;
            i gwarantuję Ci, że trudno po ok. 100km być suchym i świeżym... po powrocie miska, woda i proszek - na drugi dzień mam odświeżony mój "strój sportowy"...
            no ale co kto lubi, ja jeżdzę dla przyjemności, a nie aby robić na kimś wrażenie...
            • Gość: mateo Re: Biegam i wyglądam IP: *.xdsl.centertel.pl 02.05.09, 19:20
              jeździsz amatorsko turystycznie czy sportowo?
              jak turystycznie to ok, ale jak sportowo to nie wierzę że piszesz poważnie. no
              chyba ze się nie pocisz. przy bieganiu nie odczuwasz różnicy pomiędzy ubiorem
              zwykłym (jakis tam t-shirt) a 'profesjonalnym'(coś odprowadzającego pot)w takim
              stopniu jak w kolarstwie. piszę na podstawie własnego doświadczenia - akurat
              lepiej mi się biega w zwykłej koszulce, ale na szosę w życiu bym takiej nie
              założył. najłatwiejszy przykład: masz ostry podjazd na którym wylewasz 'siódme
              poty' i zaraz po nim szybki zjazd. w koszulce kolarskiej jesteś praktycznie
              suchy, a w zwykłej - masz mokre plecy które szybko wyziębisz na zjeździe. co do
              spodenek - zwykłe z bazaru? bez pampersa 100km na siodełku szosowym? chyba
              jesteś unbreakable bo inaczej nie potrafie sobie tego wytłumaczyć ;)
              akurat ubiór kolarski jest dość drogi, ale ja np. zaczynałem kiedyś od używanych
              rzeczy kupionych po ciuchexach za parę groszy.
              pozdrawiam
              ps. nie widziałem jeszcze nikogo na szosówce za 4k bez 'obcisłego wdzianka'. po
              prostu jest o wiele praktyczniejsze...

              • Gość: f. Re: Biegam i wyglądam IP: 212.180.165.* 02.05.09, 20:52
                mnie tam zawsze ostro śmieszą niedzielni rowerzyści w obcisłych
                gaciach. może jeśli ktoś przejeżdża ponad 200 km to ma znaczenie,
                ale nie przy zwykłych wyjazdach.
                • Gość: rty cala polska wlasnie IP: *.range86-147.btcentralplus.com 03.05.09, 00:02
                  jesli ktos zakadlada drogie ciuchy to jest debilkiem a jak ktos takiego
                  krytykuje to jest cool i zajebysty. taki sam burak z ciebie jakiego robisz z
                  niego.skoros taki cool to nie powinno cie obchodzic jak sie(i po co ) nosza inni
                • dorsai68 Mnie zawsze śmieszą goście 03.05.09, 12:11
                  którzy oceniają innych po ubraniu. Mnie tam bardziej na trasie przeszkadzają tacy właśnie ostentacyjenie de mode rowerzyści-nietoperze: ubrani na czarno, bez świateł i szalejący po chodnikach, niż ci w jaskrawych rowerowych trykotach.

                  Nie rozumiem, dlaczego miałbym korzystając z rozwoju technoligii w dziedzinie budowy coraz doskonalszych i wytrzymalszych rowerów pozwalających na pokonywanie coraz szybciej coraz większych odległości, negować ten sam rozwój technologii w pozwalający na jazdę na rowerze w nieco bardzoej komfortowych warunkach.
              • matijaz Re: Biegam i wyglądam 03.05.09, 01:02
                Gość portalu: mateo napisał(a):

                > co do spodenek - zwykłe z bazaru? bez pampersa 100km na siodełku szosowym?
                > chyba jesteś unbreakable bo inaczej nie potrafie sobie tego wytłumaczyć ;)

                well, maybe he's got balls of steel
              • Gość: R Re: Biegam i wyglądam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 11:49
                Robię w każdą sobotę około 80 km rowerem i co do koszulki
                odprowadzającej wilgoć, to jest niezastąpiona w chłodniejsze dni.
                W upalne dni łączę ruch z opalaniem i śmigam z gołym torsem.
                Jednak spodenek z pampersem nie noszę i mam się dobrze.
              • pancwynar Re: Biegam i wyglądam 05.05.09, 23:38
                Gość portalu: mateo napisał(a):

                > jeździsz amatorsko turystycznie czy sportowo?
                nie ma to jak dokładne czytanie postów; wydawało mi się, że wyraziłe się jasno
                > jak turystycznie to ok
                no to powinniśmy zamknąć dyskusję
                > chyba ze się nie pocisz.
                jak najbardziej się pocę...
                > piszę na podstawie własnego doświadczenia
                ja też
                > przykład: masz ostry podjazd na którym wylewasz 'siódme
                > poty' i zaraz po nim szybki zjazd. w koszulce kolarskiej jesteś praktycznie
                > suchy, a w zwykłej - masz mokre plecy które szybko wyziębisz na zjeździe.

                no widzisz, a ja jakoś nie mam z tym problemów
                co do
                > spodenek - zwykłe z bazaru? bez pampersa 100km na siodełku szosowym? chyba
                > jesteś unbreakable bo inaczej nie potrafie sobie tego wytłumaczyć ;)

                chyba przesadzasz, inaczej nie jestem tego sobie wytumaczyć;
                dystans z długiego weekendu 193km (1 i 3 maja) i jakoś nie mam problemów z 'siedzeniem' a spodenki wciąż te same; bardziej martwią mnie bolące stawy łokciowe,
                > pozdrawiam
                wzajemnie
                > ps. nie widziałem jeszcze nikogo na szosówce za 4k bez 'obcisłego wdzianka'
                zapraszam w G Świętokrzyskie
                > po prostu jest o wiele praktyczniejsze...
                być może - ale jak dla mnie to zbędny wydatek
                ps. a mieliśmy skończyć dyskusje po pierwszym zdaniu:)
                • Gość: mateo Re: Biegam i wyglądam IP: *.xdsl.centertel.pl 06.05.09, 13:09
                  uważnie czytam posty, szczególnie te na które odpisuję. nie wyraziłeś się jasno.
                  nie napisałeś nigdzie że jeździsz turystycznie, tylko amatorsko. a to różnica.
                  ja też jeżdżę amatorsko, ale akurat nastawiam się przy tym na szlifowanie formy
                  i osiągów (można moją jazdę uznać za typową jazdę treningową, choć czasem
                  ocieram się o turystykę), i też robię to wyłącznie dla przyjemności.
                  faktycznie jeśli chodzi o turystykę to nie ma o czym dyskutować - problemy o
                  których pisałem ulegają marginalizacji (podjazd jedziesz spokojnie, na szczycie
                  odpoczniesz, w trakcie 7 godzin jazdy zatrzymasz się kilka razy to i szanowne
                  cztery litery trochę odpoczną od siodełka)
                  w sumie to odniosłem się do Twojego posta przez ostatnie zdanie:
                  <<no ale co kto lubi, ja jeżdżę dla przyjemności, a nie aby robić na kimś
                  wrażenie... >>
                  wyczułem ironię, więc chciałem Ci 'pokazać' że przy jeździe na rowerze kolarski
                  strój ma o wiele praktyczniejsze znaczenie niż przy bieganiu. pewnie mam
                  subiektywne odczucie bo wszyscy znajomi traktują jazdę na rowerze mniej lub
                  bardziej sportowo, a tu elementem sprawiającym wrażenie jest sprzęt - bo ubiór
                  jest jeden tylko w różnych barwach ;) Wrażenie to możesz robić nowiutkim
                  osprzętem DA czy ultegrą tudzież ramą która sama jedzie pod górę :-)
                  dla mnie akurat zbędnym wydatkiem jest ~4K pln na rower przeznaczony do
                  turystyki - ale nie twierdzę że posiadasz go by sprawić na kimś wrażenie. chcesz
                  - masz, oby Ci jak najdłużej służył.
                  Ale nie oceniaj innych pochopnie, po ubiorze czy czymkolwiek innym, żeby Ciebie
                  też nikt zbyt szybko nie osadzał..
                  pozdrawiam (też z gór, tylko tych bardziej na południe)

                  ps. co do stawów - nigdy nie miałem takich dolegliwości, ale może trzeba coś
                  pokombinować z ustawieniami siodełka, kierownicy, klamek? może wymuszają złą
                  pozycję na rowerze i w rezultacie zbyt duży nacisk na ręce? poszukaj po forach
                  kolarskich, pewnie ktoś miał takie problemy.
                  • pancwynar Re: Biegam i wyglądam 06.05.09, 16:54
                    Gość portalu: mateo napisał(a):

                    > nie napisałeś nigdzie że jeździsz turystycznie, tylko amatorsko. a to różnica.
                    > ja też jeżdżę amatorsko, ale akurat nastawiam się przy tym na szlifowanie formy
                    > i osiągów (można moją jazdę uznać za typową jazdę treningową, choć czasem
                    > ocieram się o turystykę), i też robię to wyłącznie dla przyjemności.

                    hmmm
                    więc problem jest w definicji jazdy turyst. (turyst-amatorskiej?) bo robię dokładnie to co Ty powyżej, i takie same mam cele- zdrowie i dobra kondycja...
                    choć przede wszystkim kocham jazdę rowerem...
                    > (podjazd jedziesz spokojnie, na szczycie
                    > odpoczniesz, w trakcie 7 godzin jazdy zatrzymasz się kilka razy to i szanowne
                    > cztery litery trochę odpoczną od siodełka)

                    gwarantuję Ci, że to nie ja:)
                    ok, teraz - na początku sezonu - zdaża mi się stanąc w trakcie trasy:)
                    nie mniej jestem z tych, którzy jadą "jednym ciągiem" - choćby z powodu braku czasu - niestety nie jestem już nastolatkiem z nadmiarem wolnego... choć i wcześniej nie lubiłem robić przystanków
                    > [...]więc chciałem Ci 'pokazać' że przy jeździe na rowerze kolarski
                    strój ma o wiele praktyczniejsze znaczenie niż przy bieganiu

                    nie znam się na bieganiu
                    gwarantuję Ci, że kilka wjazdów, które staram się regularnie pokonywać w sezonie (jak narazie na kilka jestem jeszcze za słaby po zimie) sprawia, że pot leje się ze mnie strumieniami i jak już to przeszkadzał mi pot zalewający oczy... ale nigdy przez myśl mi nie przyszło, że czuję dyskomfort z powodu mokrej - nie przeczę - koszulki czy spodenek
                    > [...]ramą która sama jedzie pod górę :-)
                    i taką ramę mam:) osprzęt... SORA dodana praktycznie 'gratis' do ramy, ale obaj wiemy co się szybciej zużyje z duetu rama-osprzęt
                    > dla mnie akurat zbędnym wydatkiem jest ~4K pln na rower przeznaczony do
                    > turystyki

                    1. wyjaśniliśmy sobie kwestię turystyki mam nadzieję ostatecznie - jeżdżę dla siebie i raczej wolę/lubię samotnie i nie mam zamiaru ładować się w jakieś maratony/zloty etc. ale nie jest to jazda niedzielnego emeryta i te 100 km nie przejeżdżam w ciągu doby tylko ok 5h (jak na ten moment);
                    2. wiesz, przez lata jeździłem zwykłym, topornym, stalowym crossem kupionym za 800PLN, także nie zaszlałem specjalnie jeśli rozłożyć koszty przez ilość lat spędzonych w siodełku;
                    no i po prostu chciałem wsiąśc kiedyś na typową szosówkę;
                    a chyba nie powiesz, że 4K za szosówkę to dużo?
                    tym bardziej, że CZUJĘ różnicę w jeździe niewiarygodną (wiem - truizm)
                    > - ale nie twierdzę że posiadasz go by sprawić na kimś wrażenie.
                    eee, złośliwy jesteś:)
                    a poważnie - wisi mi to;
                    z moich znajomych rower widziały 3 osoby - kolega rowerzysta i małż. do którego zawitałem w czasie jednej z wypraw...
                    chcesz
                    > - masz, oby Ci jak najdłużej służył.

                    dzięki
                    > Ale nie oceniaj innych pochopnie, po ubiorze czy czymkolwiek innym, żeby Ciebie
                    > też nikt zbyt szybko nie osadzał..

                    ok, przyznaję, że nie lubię ludzi, którzy trują mi o moim ubiorze (pozasportowym także) i/lub oceniają innych wg ich "image'u"
                    > pozdrawiam (też z gór, tylko tych bardziej na południe)
                    jw.
                    > ps. co do stawów - nigdy nie miałem takich dolegliwości, ale może trzeba coś
                    > pokombinować z ustawieniami siodełka, kierownicy, klamek?

                    raczej dług. mostka - chyba muszę skrócić bo przednią piastę widzę odrobinę przed kierownicą trzymając klamkomanetki;
                    siodełko już przesunięte max w przód;
                    rower kupowałem po DOKŁADNYCH wyliczeniach w kalkulatorze z tolerancją w dół (wiem, wiem - teoria a praktyka to lata świetlne, ale coś musiałem wreszcie kupić:P)
                    ----
                    "Feministki chcą od mężczyzn rzeczy niemożliwej.
                    Żeby brzydkie kobiety były traktowane tak samo jak ładne."
                    by muminos1975
            • Gość: cherry Re: Biegam i wyglądam IP: *.ntlworld.ie 02.05.09, 20:51
              Zadna propaganda. Mialam kiedys tak, ze codziennie mialam przepocone dwa zestawy
              ciuchow. Ciuchy treningowe prane byly praktycznie na okraglo. Bawelna nie ma
              szans przy takim oblozeniu, po prostu rozciaga sie i puszcza na szwach. A jak
              chcesz biegac majac obcierajace szwy to naprawde gratuluje - dlugo nie pobiegasz.
              • pancwynar Re: Biegam i wyglądam 05.05.09, 23:40
                ok - nie jestem biegaczem więc nie wypowiem się na temat technik biegania;
                wytłumacz mi tylko jakim cudem moja koszulka bawełniana wytrzymuje ok. 10 lat jazdy na rowerze? a w sezonie piorę ją po każdym wyjeździe (czyli ok. 3-4x w tyg.)
            • Gość: bigos Re: Biegam i wyglądam IP: 89.108.254.* 02.05.09, 22:13
              nie musi byc od razu "kolarska" (tzw. papuga). Wystarczy zwykly podkoszulek z technicznego materialu. Roznica pomiedzy bawelna, a np. polarteckiem (juz nie produkowanym pod ta marka) jest ogromna i warto sobie cos takiego kupic. Szybko schnie, mozna uzywac latami, po wielokrotnym praniu wyglada jak nowa, nie drazni skory itd. Niektore materialy maja wkladki antybakteryjne, czesciowo chronia przed wiatrem, docieplaja. Jesli ktos czsto jezdzi rowerem, warto sie zaopatrzyc. Zawsze mozna kupowac tylko jedna rzecz w roku. Ja tak robie i dzieku temu mam juz pare t-shirtow, dwie kurtki (na niskie i umiarkowane temperatury) i spodenki z wkladka (nie wygladajace jak leginsy, tylko normalne bojowki). w przyszlym roku dokupie sobie jakies dlugie spodnie na niskie temperatury i to wszystko.
    • Gość: I. Biegam i wyglądam IP: *.as.kn.pl 02.05.09, 15:27
      i całe szczęście,że biegam sobie po wałach wzdłuż Odry we
      Wrocławiu.Nie muszę się przejmowac,że w Warszawce trzeba miec
      firmowe ciuchy do biegania.Mam dres,jakąśtam koszulkę i
      najważniejsze porządne buty do biegania i śmigam; i powiewa mi
      to,czy ubranko jest firmowe czy nie,kompletnie nie zwracam uwagi w
      jakie ciuchy kto jest ubrany...
      • Gość: li Re: Biegam i wyglądam IP: *.chello.pl 02.05.09, 15:32
        reklamowe pieprzenie. prosze sie lepiej rozejrzec. a poza tym, co wlasciwie kogo
        obchodzi w czym sie biega? ale jak zawsze trzeba dosrac Warszawie, ze tu niby
        nawet bieganie to lans.. zenada!
        • koxiarz Re: Biegam i wyglądam 02.05.09, 19:30
          Gość portalu: li napisał(a):

          > reklamowe pieprzenie. prosze sie lepiej rozejrzec. a poza tym, co wlasciwie kog
          > o
          > obchodzi w czym sie biega? ale jak zawsze trzeba dosrac Warszawie, ze tu niby
          > nawet bieganie to lans.. zenada!

          Według mnie to autor dosrał sam sobie a nie warszawie. Przeciez to on ama kompleksy na punkcie tego w czym biega. Pewnie tak jeast w kazdej dziedzinie jego zycia. Ja biegam po warszawie, jezdze na rowerze, duzo trenuje na silowni i jakos specjalnego lansu nie zauwzylem.

          Moze po prostu należy skupic sie na treningu a nie pie...ch, taka rada dla autora-początkującego nbiegacza
          • dorsai68 Odniosłem podobne wrażenie. 03.05.09, 12:22
            Autor ma wyraźnie jakiś kompleks i by nie poczuć się alienatem projektuje je na całą Warszawę.
            Jest faktycznie grupa osób, dla których najważniejszy jest lans i wszelkie działania związane z szeroko pojętym uprawianiem sportu zaczynają od wizyty w sklepie sportowym znanej marki, by nabyć trykoty z najnowsze kolekcji producenta. Takich ludzi można spotkać w różnych miejscach, czy to będą parkowe ścieżki, trasy rowerowe czy trasy narciarskie, głownie w wystudiowanych pozycjach spoczynkowych.

            Cóż... szanujemy ich. Dzięki nim handel ma się nadal nieźle.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Odniosłem podobne wrażenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 12:29
              > Cóż... szanujemy ich. Dzięki nim handel ma się nadal nieźle.

              Lepiej bym tego nie ujęła ;)))
    • majself Biegam i wyglądam 02.05.09, 15:40
      Najbardziej mi się podobał tekst o tym, że każdy jest w stanie przebiec 42 km.
      Chyba jednak nie każdy...
      • Gość: lavinka z nielogu Ja tam przebegłam 600m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 12:31
        na wf-ie i nigdy nie pobiłam tego rekordu. Jestem
        krótkodystansowcem(max 100m) ze specjalizacją w skoku do metra(w
        trakcie zamykania drzwi) :)
    • Gość: 123 Biegam i wyglądam IP: *.zone9.bethere.co.uk 02.05.09, 15:41
      Polska - trzeba błyszczeć, wiadomo. W normalnym kraju jadąc porządną drogą mija się skromne domy. W Polsce jest oczywista na odwrót.
    • kylomylo Re: Biegam i wyglądam 02.05.09, 15:49
      Fajnie się mieszka w Polsce. Nawet jak już ludzi uda się przekonać do biegania,
      to zaraz wyskoczy ktoś, że ci co biegają, to za ładnie ubrani i to nie fair, bo
      przecież równowaga musi być. Każdemu da się przypieprzyć. Fajnie.

      Wara ludziom od tego, czy ktoś się ubiera fajnie czy niefajnie do biegania. To
      tylko i wyłącznie sprawa biegającego. Jak ktoś chce słuchaweczki mieć w czasie
      pływania, też okej. Zabawa w lepszych i lepsiejszych, tych co wiedzą i tych co
      nie, to jest po prostu gnojenie tych, co nie robią tak jak ja. Taki tekst to po
      prostu granda i żenada.
      • Gość: Plomba Re: Biegam i wyglądam IP: *.aster.pl 02.05.09, 15:56
        regularnie truchtam po polu mokotowskim i nie zauważam lansowania się wśród
        biegaczy.Normalne ciuchy, jedne nowe inne starsze. Poza tym niech każdy ubiera
        się jak mu wygodnie.
        I chyba dawno nie czytałam recenzji butów , bo ostatnio (czyli dawno ) polecali
        głównie Asics i Saucony.
      • pancwynar Re: Biegam i wyglądam 02.05.09, 16:34
        o,
        i pod tym postem tylko się podpiszę;
        niech każdy pilnuje własnego nosa...
      • Gość: gh dokadnie IP: *.range86-147.btcentralplus.com 03.05.09, 00:08
        a zreszta to czy to tak zle ze ktos chce estetycznie wygladac ? ,nic w tym zlego
        dopoki (wsrod normalnych ludzi)
    • Gość: rety rety skąd te ceny? ludu pracujący stulicy opamiętaj się IP: *.cable.mindspring.com 02.05.09, 15:49
      narzuty takie, że sie może biegać odechcieć, w USA w ramach recesji znacznie
      taniej, zresztą przed recesją też, buty tak samo jak ubrania
      http://szokcen.pl/category/buty/
      http://szokcen.pl/category/ubrania/
      • Gość: stefan Re: skąd te ceny? ludu pracujący stulicy opamięta IP: *.pools.arcor-ip.net 02.05.09, 17:00
        Za asicsy gt-2140 zaplacilem 120 euro. Rozboj w bialy dzien
    • Gość: Zei Biegam i wyglądam IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.05.09, 15:49
      Postaw się a zataw się. czy odwrotnie. Jacy jesteśmy ciągle maluczcy. Teraz
      rozumiem dlaczego moja rodzina przyjeżdzajac w odwiedziny, kupowali wylącznie
      wroby markowe / bo ja zawsze co mi pasowało, Amerykanie nie dbają zbytnio o
      markę, coś wygodnego, po prostu fajnego. Kiedy patrzę na Polaków sztywnych w
      Nike, cce mi się smiaś. Bo oni nie biegają, oni obnoszą to co mają na sobie.
      Typowe zpazialstwo wiesniacze. Sorry.
    • Gość: sears Mieszkam w USA i przebieglem wiele maratonow IP: *.try.wideopenwest.com 02.05.09, 15:49
      NY,Chicago,Las Vegas i przy dlugich dystansach ubranie musi byc wygodne to fakt
      , buty musza byc super przebiegane bo juz po 15 milach przestaje Cie interesowac
      kto na Ciebie patrzy a na mecie wiesz juz kim jestes:)))
    • Gość: frank Alez idiotyzmy IP: *.nyc.res.rr.com 02.05.09, 15:50
      Mieszkam w NY 25 lat i przez caly ten czas nigdy nie przyszlo mi do glowy ze mam
      ladnie wygladac kiedy biegam a robie to kazdego dnia. Najpierw ide uliczkami do
      parku(okolo 1 km), dookola parku(1,5 km), 6 rundek dooklola stadionu(2.4km),
      powrot do domu(1km). Mam nadzieje ze Warszawiacy potraktuja ten artykul jako zart.
      • Gość: billy Re: Alez idiotyzmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 15:56
        gdzieś w szpargałach mam jeszcze zdjęcie p.JANUSZA SIDŁO.

        portki od dresu i starA flanelowa koszula.
        TO BYŁ MISTRZ.
    • Gość: Kajetan Pieniążek Kup buty Asics, ubierz się w szmaty i popylaj IP: *.173.9.142.tesatnet.pl 02.05.09, 15:52
      Te wszystkie fatałaszki to tylko kolejny pomysł na wyciągnięcie od nas kasy!!!
      KUP PORZĄDNE BUTY NIE ŻAŁUJ KASY NA OBUWIE kup Asicsa (Nike to ubogi krewny w
      dziedzinie butów do biegania), nie wydawaj kasy na bez sensu koszulki.
      Najwyżej się w chacie z potu wytrzesz a zdemolowanych kolan nie naprawisz już
      za żadne miliony świata!!!

      Przebiegłem już tysiące kilometrów, głównie w butach asics!! A jedna, jedyna
      lepsza koszulka za 70 zł służy mi do startu w maratonach. Codziennie biegam w
      starych T-shirtach i śmierć frajerom!!!
      • Gość: gonzo Re: Kup buty Asics, ubierz się w szmaty i popylaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 16:08
        Kajetan, a więc jednak masz "lepszą" koszulkę do startów, to jak to
        jest, obciach biegać w starych łachach czy nie??? Ty się wstydzisz
        tylko na maratonach (innych biegaczy, sędziów, kibiców??) a ktoś ma
        się nie wstydzić inych biegaczy, przechodniów itp w dni codzienne???
        • Gość: Kajetan Pieniążek Re: Kup buty Asics, ubierz się w szmaty i popylaj IP: *.173.9.142.tesatnet.pl 02.05.09, 16:17
          "lepsza" oddychająca koszulka jest zakładana wtedy, gdy trzeba walczyć o czas i
          kazda sekunda jest cenna, oddychajaca koszulka pozwala mi zapomniec o dość w
          gruncie rzeczy dość średnio podczas treningu istotnej sprawie jak pot (podczas
          treningu mi to wisi), ale podczas biegu nie musze sie wycierac i moge sie
          koncentrowac tylko na wyniku. zakladana jest raz na jakis czas i dlugo mi bedzie
          sluzyc. Natomiast kupowanie w kółko "lepszych" t-shirtów do codziennego
          wieczornego treningu jest wg mnie bez sensu - szkoda kasy.

          • Gość: fy Re: Kup buty Asics, ubierz się w szmaty i popylaj IP: *.range86-147.btcentralplus.com 03.05.09, 00:12
            moze ktos biegajacy na codzien tez chce sie koncentrowac na biegu a nie
            wycieraniu potu
            • Gość: lavinka z nielogu Autor artykulu w odychajacej koszulce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 12:43
              był pod koniec Maratonu cały mokry od potu. Jak wytłumaczysz ten
              fenomen? ;P
        • Gość: Tygrysek Re: Kup buty Asics, ubierz się w szmaty i popylaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 19:21
          Gonzo, przebiegnij maraton zanim zaczniesz się czepiać bo w tej chwili nie masz pojęcia, jakiego typu to jest wysiłek.
          Co do butów, zgadzam się z Kajetanem z zastrzeżeniem, że nie każdemu Asicsy muszą pasować. Jest kilku innych b.dobrych producentów których tu nie wymienię (warto przejżeć fora biegowe).
    • Gość: Simonne Biegam i wyglądam IP: *.web.vodafone.de 02.05.09, 15:59
      Polecam serdecznie - paniom - moim zdaniem najwygodniejsze majtki bezszwowe.
      NIe tylko do biegania, wedrowki czy kilkugodzinna podroz samochodem moze
      spowodowac neiprzyjemne odciski w tluszczyku na biodrach. Mozna je kupic w
      cklepach ciazowych ale rozwniez Tchibo w swojej ofercie co jakis czas powtarza
      serie dla przyszlych mam i sa w dwupaku bardzo wygodne majteczki z cienitkiego
      materialu nie powodujace zadnych podraznien
    • ulanzalasem Biegam i wyglądam 02.05.09, 15:59
      różnica jest ale tekst ", a płaskie szwy nie powodują podrażnień na skórze."
      powinno się ucinać język xD Sorry, ale dzisiaj nawet najtańsza chińszczyzna nie
      obciera człowieka szwami. Tzn. wszystko jest chińskie, ale mówię o najtańszych
      koszulkach bawełnianych ;]
      Takie teksty mnie rozwalają. "A zimny napój cię nie oparzy".... xD
    • Gość: rys Biegam i wyglądam IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 02.05.09, 16:09
      nie wiem kto rekomenduje buty nkike i adidas do biegania ale
      zdecydowanie nie sa to najlepsze buty.. polecam stanowczo ASICS I
      NEW BALANCE>> przystepna cena a buty o niebo lepsze.firmy te
      specjalizuja sie glownie w sprzecie dla biegaczy.. nike sa dobre dla
      koszykarzy a adidas a sale gimnastyczna.
      • minasz Re: Biegam i wyglądam 02.05.09, 16:23
        dokładnie te 2 marki sa przereklamowane
        nie miałem np bardziej badziewych butow niz nike czy to do biegania czy kosza -
        teraz moja ulubiona firma jest and1
    • Gość: k0les Biegam i wyglądam...zalosne IP: *.icpnet.pl 02.05.09, 16:14
      Zal mi takich ludzi co to za jeden z podstawowych punktow swego zycia maja lansowanie sie... niestety wawa pewnie temu dodatkowa sprzyja..a najwazniejszy jest ruch..idziesz biegac zeby poprawic swoja kondycje, czy sie pokazac?? oczywiscie odpowiedni stroj jest potrzebny i wiele daje, ale dla mnie liczy sie by byl praktyczny i spelnial swoje zadanie...a czy to bedzie koszulka z przed 2 lat czy jedne z najnowszych t-shirtow sportowych to jest nie wazne..i kazdy normalny czlowiek uprawiajacy sport dla siebie bedzie patrzyl na praktyke...a nie na metke..
      • Gość: m Chora stolica chorego kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 16:19
        A może po prostu redaktorzy krzywo patrzacy na świat
    • Gość: df Biegam i wyglądam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 16:14
      A ja biegam w najzwyklejszym bawełnianym t-shircie, najzwyklejszych spodenkach,
      najzwyklejszych niemodnych nike'ach i jest mi tak dobrze. Bardziej imponuje mi
      forma biegaczy niż ich ciuchy używane podczas biegania.
    • Gość: dfg Re: Biegam i wyglądam IP: *.toya.net.pl 02.05.09, 16:17
      Polska to sfrustrowana wobec reszty świata wiocha i tak długo zostanie. Ten
      dziennikarzyna też.
    • amanasunta ,,Warszawiacy'' z wiochy muszą być trendy :))) 02.05.09, 16:22
      Wszyscy biegają ...to i JA,
      TYLKO muszę wyglądać jak oni,bo JESZCZE MNIE KTOŚ ZOBACZY W STARYM
      DRESIE !!!
      I oczywiście głosuję na PO i oglądam TVN :)))))
      • minasz Re: ,,Warszawiacy'' z wiochy muszą być trendy :)) 02.05.09, 16:27
        bieganie w starym ortalionowym dresie fakt jest obciachowe- ale w koszulce
        bawełnianej???????? to chyba sobie sam autor wymyslił
        tony biegaczy tak biegaja np po lesie kabackim(ktory jest bardziej trendy:)
      • Gość: le ming Re: ,,Warszawiacy'' z wiochy muszą być trendy :)) IP: *.aster.pl 02.05.09, 18:38
        Cos ci sie pomylilo, amanasunta. Ci, ktorym zalezy na fajnym dresie,
        masowo glosuja na PiS, a w TV ogladaja tylko Pospieszalskiego,
        Wildsteina i Klan.
        • kolejorz_nie_ma_szans Re: ,,Warszawiacy'' z wiochy muszą być trendy :)) 02.05.09, 19:29
          Proszę nie przesadzać! KLAN jest bezstronny w tym konflikcie!
    • Gość: wwww Re: Biegam i wyglądam IP: *.adsl.alicedsl.de 02.05.09, 16:25
      Ja duzo biegam i lubie dobrze wygladac. W koncu po to trenujesz zeby wlasnie
      dobrze wygladac i stroj powinien w tym pomagac. Ja sie ciesze, ze moge sie do
      kogos usmiechnac i nie czuc sie glupio, ze moj dres pamieta jeszcze poprzedni wiek.

      To each his own...
    • Gość: nanook Lans w trzech paskach i haczyku. IP: *.nplay.net.pl 02.05.09, 16:35
      "Lepszy wygląd to lepsza motywacja." - :))
    • Gość: szaman! Biegam i wyglądam IP: 89.100.76.* 02.05.09, 16:36
      to znaczy , ze masz problem z samoocena!
    • Gość: ja Kwietny Bieg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 16:58
      Kwietny Bieg. Sztafeta dookoła Polski lub na krakowskie Błonia - więcej na
      wwww.kwietnybieg.pl
    • Gość: kamkow1 Biegam i wyglądam IP: *.acn.waw.pl 02.05.09, 17:29
      A ja biegam po Warszawie w starym, porwanym dresie, 10-letnim t-shircie i
      sku...ałych halówkach i żaden ch** mnie nie przekona że do głupiego biegania mam
      kupować ciuchy za 2 bańki hahaha!

      Prawie to tak głupie, jak "narciarze" w sprzęcie za 10 tysięcy, którzy na stok
      przychodzą jedynie żeby opierdzielić grzańca i polansować się jacy to oni k****
      nie są pr0, a jak przychodzi co do czego, to 5-latkami jeżdżą pługiem po oślich
      łączkach.
      • Gość: liposom kjas Re: Biegam i wyglądam IP: *.toya.net.pl 03.05.09, 01:21
        jestes biedak i głupi ciul i cie nie stac! haha smiejemy sie z ciebie! a teraz
        sp..laj do swojego wygwizdowa bo zmierdzi przez ciebie
      • Gość: Marta Re: Biegam i wyglądam IP: *.punkt.pl 03.05.09, 11:45
        Co jak co ale halówki na pewno dla zdrowia twoich stawów nie służą...
    • Gość: karol dlaczego nie mozna wybiec w starym dresie..? IP: *.dip.t-dialin.net 02.05.09, 17:32
      durny artykul pseudo dziennikarza dla ktorego bieganie to drugorzedna sprawa
      wazny jest wyglad...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka