Dodaj do ulubionych

Chcesz schudnąć? Idź do szpitala

05.05.09, 22:05
nie ma kasy na jedzenie, bo jest kasa na nieużywany sprzęt (kupiony,
bo ktoś posmarował) i chamski personel. Taka jest ogólna prawda o
państwowej służbie zdrowia - nie jest to przytyk do konkretnego
szpitala ani konkretnej osoby.
Obserwuj wątek
    • Gość: dora Re: Idź do szpitala ........... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.09, 09:02
      jedzenie jedzeniem - można dokarmić
      ale może ktoś by się wziął za to chamstwo w izbie przyjęć Szpitala
      Bródnowskiego!
      • Gość: byly pacjent Re: Idź do szpitala ........... IP: 195.82.180.* 06.05.09, 21:02
        Dobre 10-11 lat temu miałem okazję spróbować specjałów szpitalnych i do dzisiaj
        mnie ściska w gardle jak sobie przypomnę krupnik na obiad - wodzianka z odrobiną
        kaszy. Czasem wśród planktonu kaszy trafiał się nawet mały kawalątek mięska :D

        A do popicia równie mdła herbatka (jedna saszetka na wiadro?).
    • Gość: Amarant A najbardziej zawsze narzekają ci... IP: *.chello.pl 06.05.09, 17:06
      ...co byle gó... jedzą w domu. Leżałem na neurologii razem z
      profesorem prawa, studentem i praskim żulikiem, i tylko ten ostatni
      miał ciągle pretensje do personelu lekarskiego, sprzątaczek oraz
      naturalnie narzekał na kiepskie wyżywienie, które jego zdaniem nie
      nadawało się nawet dla psa. A to, że nigdzie nie pracował i bardzo
      się tym chwalił, że żyje z socjala, mieszkał na Ząbkowskiej (mekka
      wszelkiego rodzaju melin), nadużywał alkoholu i śmierdział na
      odległość - to mu nie przeszkadzało, bynajmniej. Pamiętam z czasów
      wyjazdów na kolonie, że też najbardziej wybrzydzały dzieci z
      biednych rodzin, a kiedy moja córka leżała w szpitalu dziecięcym na
      Niekłańskiej, to najwięcej "reklamacji" zgłaszała alkoholowa
      rodzinka odwiedzająca na oddziale pewnego dwulatka- oczywiście
      narzekali na jedzenie i personel, a jakże. Niektórym się wydaje, że
      szpital to hotel, co przy naszych składkach na NFZ i dużej liczbie
      osób, które są nieubezpieczone, a nikt ich przecież spod szpitala
      nie odsyła z kwitkiem, jest raczej awykonalne. Poza tym ludziom i
      tak się nie dogodzi, a trzymanie wałówek z żarciem pod szpitalnym
      łóżkiem to taka polska tradycja, te słoiki z kompocikami i domowe
      kotlety - rzecz dobrze znana. A ograniczenie jedzenia na parę
      tygodni, czy nawet miesięcy i lekki spadek wagi jeszcze nikogo w
      szpitalu nie zabiły, tyle że ludziom wydaje się, że przyjechali na
      wywczasy i wszystko im się należy.
      • Gość: estutweh Re: A najbardziej zawsze narzekają ci... IP: 217.153.210.* 06.05.09, 17:38
        A jak ma wyzdrowiec osoba, ktora nie dostaje odpowiedniej ilosci jedzenia, ktore
        dodatkowo jest g_wno warte?
        • miedzymorze Re: A najbardziej zawsze narzekają ci... 06.05.09, 21:21
          Normalnie, od leków i zabiegów.
          Objadać się smakołykami będzie mieć czas jak wróci do domu.
          To nie hotel, to szpital.

          pozdr,
          mi
          • Gość: adam02138 bezmyslne uwagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:29
            Ci co wypisuja ze tylko element sie skarzy, czy ze chudniecie to nic
            strasznego jedynie popisuja sie podstawowymi brakami w
            wyksztalceniu.

            Mowimy tu o danych statystycznych, i pojedyncze anegdotki sa guzik
            warte w zestawieniu z tymi danymi.

            Poza tym gwaltowna utrata wagi nie jest dobra dla zdrowia - nawet
            jak jest sie otylym. Zas braki w diecie, czyli malo warzyw etc. moze
            byc szkodliwe. Nie ma znaczenia jak osoba sie odzywia w domu. W
            szpitalu nie tylko powinno sie poprawnie podawac lekarstwa ale
            rowniez poprawnie karmic. A co pacjent bedzie robil w domu, to juz
            jego odpowiedzialnosc.
      • Gość: gosc Re: A najbardziej zawsze narzekają ci... IP: *.pools.arcor-ip.net 06.05.09, 20:15
        byc moze amarant masz troche racji ale ja po 1,5 tygodnia odzywiania
        za pomoca kroplowki (po operacji) na pierwsze "prawdziwe" sniadanie
        dostalam surowke z czerwonej kapusty i jajko na twardo... i to
        naprawde by<lo sniadanie a nie obiad albo kolacja...
      • Gość: cho Re: A najbardziej zawsze narzekają ci... IP: *.chello.pl 06.05.09, 21:20
        Ja zaobserwowałam (podczas trzydniowego pobytu w szpitalu) tendencję odwrotną.
        Leżały ze mną na sali dwie kobiety - jedną oceniam na średnią, drugą na socjal.
        Pierwsza w lodówce dla pacjentek miała wszystko, łącznie z tortem kremowym
        (poważnie, a leżała dopiero dwa dni...), druga natomiast moim zdaniem wymyślała
        sobie coraz to nowe choroby, bo widać było, że tak jak w tym szpitalu to w domu
        nie jadła, więc starała się, jak mogła, wydłużać pobyt. Swoją drogą, jedzenie
        było naprawdę smaczne i dużo. A taki jadłospis, jak podany w artykule, źle nie
        wygląda. Ja "na zdrowo", w domu, nie jadam regularnie trzech posiłków dziennie,
        bo po prostu nie mam na to czasu... A tu - proszę. :)
    • Gość: Były pacjent szpit Chcesz schudnąć? Idź do szpitala IP: *.tktelekom.pl 06.05.09, 20:59
      A może by tak wprowadzić częściową odpłatność za posiłki w
      szpitalach.Ja wiem ,że zaraz odezwą się oburzeni twierdząc, że
      płacimy składki itd.. Jednak jak człowiek jest chory i leży w domu
      to jedzenie też musi kupić.Ja sam leżałem w szpitalu i wiem ,że
      jedzenie nie jest najlepsze i nie jest go za dużo. Jednak proszę mi
      wierzyć , że jeszcze nie znalazł się taki człowiek , który by
      wszystkim dogodził- zawsze znajdzie się ktoś komu nie smakuje lub
      stwirdzi ,że jest za zimne, niesłone itp.....
      Proszę zobaczyć te pełne szafki jedzenia przyniesionego przez
      rodziny- każdy zostawi coś i potem wiele osób nie korzysta z
      jedzenia szpitalnego-ale oczywiście skrytykuje menu. Może , gdyby te
      oplaty były/ 2-4 zł dziennie/ to jedzenie by się poprawiło i było by
      go więcej i mniej by się też marnowało....
      • estutweh Re: Chcesz schudnąć? Idź do szpitala 06.05.09, 22:10
        Jakby nie rozkradali tego jedzenia, to by go bylo wiecej i byloby lepsze. Zaloze
        sie, ze lepsze jedzenie biora sobie do domu pielegniarki (nie wszystkie, zeby
        nie bylo).

        To jest skandal, zeby wiezniowie, darmozjady, mieli lepsze jedzenie od chorych,
        ktorzy leza w szpitalach. No nie mam slow. Jeszcze o swoje prawa sie domagaja,
        idioci. Pogonic ich do robot, co by sobie zarobili na jedzenie i przywileje.
      • hed-wig Re: Chcesz schudnąć? Idź do szpitala 06.05.09, 22:21
        Problem ze szpitalnym jedzeniem nie polega na tym, że komuś, coś nie smakuje,
        tylko, że znacznie odbiega ono od standardów normalnego, zdrowego jedzenia. Dla
        mnie osobiście dużym problemem było wszechobecne gotowane mleko (czasami na
        śniadanie była tylko kawa zbożowa z mlekiem), którego nie mogę jeść. Ale
        zastrzeżenia, co do jakości podawanych mięs i wędlin, miałby każdy dietetyk. Nie
        wiem, jak ma wyzdrowieć ktoś, komu do jedzenia proponuje się parówki...
        Kłopotem nie są chyba ograniczone fundusze, tylko sposób myślenia. Nie rozumiem
        argumentu, że nie ma pieniędzy na warzywa, przecież kosztują znacznie mniej niż
        mięso.

        Podczas ostatniego pobytu w szpitalu miałam wrażenie, że cofnęłam się w czasie,
        bo i sposób traktowania przez personel i menu bardzo przypominał mi kolonie, na
        które jeździłam na początku podstawówki.
        Nigdy później nikt nie proponował mi zup mlecznych, czy tak podłych wędlin. I
        jeszcze te pory posiłków, totalnie odbiegające od rytmu dnia pracującej osoby.
        Kto o godz. 18 je ostatni posiłek? Ktoś napisał, że trzy posiłki to dużo...Przy
        zdrowym trybie życia powinno się jeść 4-5 posiłków dziennie i to składających
        się głównie z warzyw, ew. chudego gotowanego, duszonego lub pieczonego mięsa.

        Ufff, jak sobie jeszcze przypomnę, te obrażone salowe, pilnujące, czy na pewno
        zjadłam...Na szczęście na dole był bufet, bez tego nie dałabym rady. A i tak na
        wieczór musiałam mieć paczkę paluszków lub biszkoptów, bo inaczej padłabym z głodu.
        • Gość: lili-l Re: Chcesz schudnąć? Idź do szpitala IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.03.10, 11:58
          wybaczcie,ale to juz przesada.Piszecie jakby czowiek musial zrec jak jakies
          prosie,jeszcze nikt nie umarł bo mial tylko 3 posiłki dziennie...pomyslcie i
          ludziach ktorzy w ogole nie maja co jesc,a wy chcecie napychac sie jak
          beczki,obrzydliwe.A jak juz kobieta tyle zre to w ogole fujj.
    • Gość: expacjent Chcesz schudnąć? Idź do szpitala IP: *.sileman.net.pl 06.05.09, 22:29
      Miałem nieprzyjemność być świadkiem scen jak z obozu. Handlowanie jedzeniem,
      podkradanie jedzenia innym pacjentom włącznie, chowanie jedzenia pod poduszki,
      bójki o jedzenie - to wszystko w miejskim szpitalu w Rudzie Śląskiej. Wszystko
      dlatego, że posiłki wydawane są nieregularne. Czasem nie dostawaliśmy nic do
      jedzenia przez dzień, dwa dni. Czasem było 5 posiłków dziennie. Szkoda, że
      Gazeta nie podejmie tego tematu.
      • Gość: Navona Re: Chcesz schudnąć? Idź do szpitala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 23:34
        Mąż leżał ponad miesiąc w CSK na Ligocie (Katowice). Był po cięzkiej
        operacji neurologicznej. W powracaniu do zdrowia miały mu pomóc
        śniadania i kolacje składające się z pieczywa i kawałka masła oraz
        zupy. Drugie danie tylko dla tych, którzy zapłacą dodatkowo.

        Trzy lodówki dla pacjentów na oddziale pękały w szwach, trudno było
        coś do nich włożyć. Wszystko we własnym zakresie. Tyle, że nie
        wszyscy mieli rodzinę blisko...


    • Gość: basia do: miedzymorze IP: *.chello.pl 07.05.09, 00:44
      fakt, że to nie hotel a szpital, a wytłumacz mi proszę, czemu więźniowie mają
      lepsze posiłki, i z tego, co kiedyś było mówione, koszt utrzymania jednego
      więźnia miesięcznie to ok 2200zl, odliczając jakieś 600zl od każdego więźnia na:
      wodę, prąd, pensje pracowników, daje 1600zl, które wystarcza na pokrycie kosztów
      jedzenia. A to z kolei daje jakieś 53!! zl dziennie. Super. Porównaj to teraz do
      tych 4,8, które są w szpitalu. Szpital to nie hotel, więzienie to nie wczasy.
      Różnica jest jednak taka, że w więzieniu zwyrodnialców się karmi najlepszymi
      kąskami, a w szpitalu chorych najgorszymi pomyjami.
    • kill-bill.3 Chcesz schudnąć? Idź do szpitala 07.05.09, 07:52
      I dobrze. Większośc chorób cywilizacyjnych bierze się z przekarmiania

    • Gość: bazyl głupota IP: *.acn.waw.pl 07.05.09, 08:10
      To głupota.
      Z jednej strony wydaje się gigantyczne pieniądze na leki, wszyscy
      dookoła mówią o znaczeniu odpowiedniej diety a tymczasem w
      szpitalach dominuje kiepskie jedzenie w małych ilościach.

      To tak jakby pulmonolog leczył pacjenta z fajkiem w zębach.

      Klasycznym przykładem są prodówki. W książkach i szkołach rodzenia
      przestrzega się mamy noworodków przed jedzeniem różnych potencjalnie
      niebezpiecznych dla karmionego piersią dziecka produktów podczas gdy
      produkty te znajdują się w menu podawanym w pierwszej dobie po
      porodzie.



    • dr.tranquilo Chcesz schudnąć? Idź do szpitala 07.05.09, 22:45
      Mili Państwo, serdecznie i z bardzo daleka pozdrawia dr med.,
      specjalista chirurg ortopeda.
      Aby skomentować te uwagi o szczególnym nieuctwie lekarskim w Polsce,
      zapewne moim także, wyjaśniam:
      Masę czasu poświęciłem na to, aby nauczyć się mej profesji. Naprawdę
      sporo. Jak wielu moich kolegów.
      Szczególnie dużo nauczyłem się za granicą. Polski podatnik się do
      tego nie dokładał. Kształcenie było w pełni na mój koszt.
      O długich studiach nie wspomnę.
      Od lat trwa w Polsce nagonka na lekarzy. Ponieważ te seanse
      nienawiści lekko mnie znużyły, obecnie od prawie roku pracuję dość
      od Polski daleko. Przyczyna wyjazdu była własnie taka – zła
      atmosfera w kraju.
      Finansowo nie jest mi obecnie źle, ale to nie o pieniądze chodziło.
      Wolałbym być w moim kraju.
      Ale istotnie - tutaj gdzie jestem teraz, wszyscy są do mnie dobrze
      nastawieni.
      Zatem, jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i życzę jak najmniej
      kontaktów z polskimi lekarzami. Nie poduście się tylko od nienawiści.
    • falcken Chcesz schudnąć? Idź do szpitala 09.07.09, 08:41
      Schudniecie też szybko w szpitalu "Attis" na Górczewskiej - stawka dzienna na pacjenta to 3,50zł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka