donkej 15.05.09, 12:44 Pierwsze takie miejsce? Żadne pierwsze, to może w naszych czasach pierwsze. Pamiętam jak w dzieciństwie chodziłam z mamą na ostatnie piętro Smyka, gdzie był pan fryzjer dla dzieci, takie miniaturowe foteliki etc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Nuttyboy Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: *.acn.waw.pl 15.05.09, 12:56 A ten fryzjer w Smyku nie byl na polpietrze na parterze? Tam gdzie do niedawna byl Mc? Ja tak to zapamietalem z lat 80' bylem tam stety tylko raz bo wg mojej mamy fryzjerzy byli do kitu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawiak Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 14:19 No właśnie. Co za głupoty wypisują. Może najwyższa pora, zatrudniać w Stołecznym dodatku Wyborczej, Warszawiaków, a nie napływ. Jaki pierwszy - też byłem prowadzany, na strzyżenie, przez rodziców do Smyka na pierwsze piętro. Ej Szanowna Redakcjo!!! Nie psujcie sobie opinii w oczach Warszawiaków!! Douczcie tych swoich pismaków lub ich wywalcie, bo to wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Pierwszy?! 15.05.09, 14:34 W latach 60-70 dziecięcy fryzjer był na ostatnim (?) piętrze Centralnego Domu Dziecka (przed wojną i obecnie Braci Jabłkowskich). Czasem czytając GW odnoszę wrażenie, że dla jej dziennikarzy życie na tej planecie zaczęło się dopiero po 89r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zozo Re: Pierwszy?! IP: *.aster.pl 15.05.09, 16:57 Oczywiscie, chodzila do tego Fryzjera moja zona i corki. Jesli dobrze pamietam to Pan ktory strzygl dzieci mial wdzieczny przydomek Pan Zaba, A co do rzetelnosci dziennikarskiej to tak jak uczciwosc bankowcow niestety jest w zaniku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Megalomania Fryzjer dziecięcy w dzisiejszym "Smyku" IP: *.chello.pl 21.05.09, 16:01 Ja chodziłam do fryzjera w latach 80-tych w dawnym Centralnym Domu Dziecka, który nazwano potem "Smyk", panie strzygły tam na dwa sposoby - chłopców "na jeża", a dziewczynki "pod garnek". Wszystko było tam mniejsze i dostosowane dla potrzeb kilkuletnich dzieci. Dodam, że w "dorosłych" salonach fryzjerskich były takie specjalne nakładki na fotele, żeby można było ostrzyc malucha, ale te panie i tak nie miały pojęcia o niczym poza trwałą ondulacją "na barana" albo fryzurze "w pazurki", więc fryzura dziecka po takiej wizycie (pomijam trwałą, którą niektórzy fundowali swoim dzieciom niekiedy na komunię) wyglądała a'la "stara-malutka". Ciekawe, jak długo właścicielka "pierwszego salonu fryzjerskiego dla dzieci" pociągnie ten interes, skoro teraz nie ma problemu ze strzyżeniem osobników w każdym wieku w pierwszym lepszym salonie fryzjerskim, jakich jest wiele na osiedlach i w centrach miast, a ceny niewygórowane. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Fryzjer dziecięcy w dzisiejszym "Smyku" 21.05.09, 16:12 > Ciekawe, jak długo > właścicielka "pierwszego salonu fryzjerskiego dla dzieci" pociągnie > ten interes, skoro teraz nie ma problemu ze strzyżeniem Ależ jest problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Penetrator Usługa dodana? IP: *.chello.pl 21.05.09, 16:21 Albo fryzjer, albo salon zabaw, a to jest ni to ni tamto. Za 30 złotych dzieciak może się wyszaleć bez limitu w kulkolandii, jakich jest wiele w mieście, a do fryzjera można pójść w pobliżu domu i za 20 złotych ostrzyc pociechę, a są też niektórzy, którzy robią to sami, bo jak wiadomo, mamy kryzys i szkoda wywalać kilkadziesiąt złotych tylko dlatego, że pani zrobiła kolorowy salonik i puszcza dzieciakom bajki. Za drogo i długo to nie przetrwa. To tak, jak z każdą drogą knajpą, na początku jest zainteresowanie, ale potem ceny robią swoje i lokal bankrutuje, bo ludzie prędzej pójdą do baru mlecznego na pierogi niż wywalą 200 zeta za danie tylko dlatego, że to np. kuchnia peruwiańska (zakładając, że takowa istnieje). A usługi fryzjerskie mamy na każdym rogu, konkurencja duża, a i dbałość o klienta tym większa, np. u mojej osiedlowej fryzjerki jest tanio, kawa, herbata, ciasteczka i kącik do zabaw dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Usługa dodana? 21.05.09, 19:05 Gość portalu: Penetrator napisał(a): > Albo fryzjer, albo salon zabaw, a to jest ni to ni tamto. Za 30 > złotych dzieciak może się wyszaleć bez limitu w kulkolandii, A tu widzisz, okazuje się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Pierwszy?! IP: *.kulnet.kuleuven.be 21.05.09, 16:15 Fryzjer dziecięcy był, a i pewnie ciągle jest, w dawny Hicie (nie wiem co tam obecnie teraz jest) na Kabatach. W normalnym salonie był mały dział dla dzieci z zabawkami, małym fotelem, gdzie maluchy siedziały, gdy im obcinano włosy i telewizorkiem, na którym były wyświetlane bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elsz Re: Pierwszy?! IP: *.ff.cuni.cz 21.05.09, 16:41 Fryzjer dziecięcy był, a i pewnie ciągle jest, w dawny Hicie (nie wiem co tam o > becnie teraz jest) na Kabatach. Tesco. Nie bywam tam juz, bo sie przeprowadzilam, ale chyba zlikwidowali ten salon fryzjerski... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pierwszy?! 15.09.10, 18:18 Też pamiętam fryzjera dziecięcego w CDD, musiało to być jeszcze w latach 50. Nie pamiętam tylko, na którym to było piętrze, ale po tylu latach mam chyba prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr uspokujcie się to tylko reklama... IP: *.telesonica.pl 15.05.09, 14:41 Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia Re: uspokujcie się to tylko reklama... 15.05.09, 14:59 a jak reklama to rzeczywiście można głupoty wypisywać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indira Re: uspokujcie się to tylko reklama... IP: *.bg.pw.edu.pl 15.05.09, 15:00 Rzeczywiście nie wiadomo co, wszędzie są już fryzjerzy dla dzieci. A ten był w Smyku chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nuttyboy Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: *.acn.waw.pl 15.05.09, 15:18 A jak reklama to ja zwracam honor, z szaconkiem sie znaczy, najpierw sianowny tatus z sianowna malzonka swoja ogola swoje pacholecie a potem udadza sie wiedzeni glosem reklamy do przybytku kawiarnianego tudziez zwanego z zagramaniczna steranymbaksem :) Odpowiedz Link Zgłoś
donkej Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie 15.05.09, 15:39 Ja na pewno pamiętam ostatnie piętro Smyka z końca lat 70., ale może potem to było półpiętro...? Odpowiedz Link Zgłoś
egon.olsen Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie 15.05.09, 16:09 Fryzjer w Smyku był na antresoli od strony Kruczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Awik ano było :) IP: 77.79.220.* 15.05.09, 16:15 Ja pamiętam półpiętro lub piętro w Smyku (polowa lat 80). Mniej wiecej obecny McDonald. Fryzjerzy dość nieprzyjemni (choc nie wszyscy). Zapamietalem jednego, niski i w duzych okularach, chyba krótko ostrzyzony - byl najgorszy ;). Szli na ilosc. Chyba specjalnie przypalali suszarka skóre, aby dzieciak nie chciał wracac ;) Tak to zapamietałem z dzieciństwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
izzunia Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie 17.05.09, 08:15 strzyzenie dzieciece jest tez w Galerii Ursynów - od kilku lat (sic!) jest jedno stanowisko - specjalny fotel, telewizor z bajkami, specjalna oslonka przed scinanymi wlosami. Moze nie tak wypasione jak w "artykule promocyjnym" ale spelnia swoja role. I z tego co pamietam, to koszt ostrzyzenia chlopca, to 20 pln:P Nie jestem wlascicielem, spokrewnionym etc - po prostu zadowolona klientka:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ogi warszawiak Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: *.acn.waw.pl 18.05.09, 02:51 Jaki pierwszy? Co za "warszawiak" to pisał? Wstyd Gazeto, wstyd! W Smyku na antresoli (przynajmniej w moich czsach) był fryzjer dziecięcy - tam gdzie górny poziom McDonald's. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gdzie tam pierwszy Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: 83.238.175.* 21.05.09, 15:41 Ileż salonów fryzjerskich ma w szyldach np. "damski, męski, DZIECIĘCY". Fakt, niektóre tylko z nazwy są dziecięce, nic tam specjalnie "pod dzieci" nie ma. Ale są i takie, że i zabawka się znajdzie, i strzyżenie odbywa się sprawnie i niepostrzeżenie, z zabawianeim, jeśli trzeba. Tylko że faktycznie nie są to osobne lokale przeznaczone specjalnie dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albatros Ceny jak na "Batorym" IP: *.chello.pl 21.05.09, 16:13 60 złotych za strzyżenie dziecka? 15 złotych za obcięcie grzywki? Czy kogoś nie pogięło? Co za pazerność! Nawet u sieciowych fryzjerów w centrach handlowych można ostrzyc się za 40 złotych z modelowaniem, nie mówiąc o tym, że często są dni zniżek, np. środa 20% taniej itp., upusty dla studentów, emerytów i w popularne imieniny, np. Krystyny. A tu co? Parę pluszaków na ścianie, jeden samochodzik i już ceny w górę? Z radością przeczytam, jak ten "pierwszy" salon fryzjerski dla dzieci zbankrutuje i to z wielkim hukiem. Teraz może parę mamuś się podnieciło i przyjdzie z ciekawości, ale chwilowa egzaltacja minie i wtedy pustki zmuszą właścicielkę albo do zamknięcia zakładu, albo do sporych obniżek. Dodam, że tzw. osiedlowe fryzjerki (i to wcale nie gorsze w swym fachu od tych tzw. stylistek/stylistów fryzur, tylko inaczej zlokalizowane, bo na peryferiach) biorą za swoje usługi od 15 do 30 złotych za strzyżenie (te 30 to full-opcja z modelowaniem itp.), a za 60-80 złotych mamy wszystko (strzyżenie, farbowanie, modelowanie) i jeszcze nam za darmo sesję w solarium jako dodatkowy bonus dorzucą. Ten salon dla dzieci to lipa i niewypał, jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Ceny jak na "Batorym" IP: *.105-92.cust.bluewin.ch 21.05.09, 17:35 Gość portalu: Albatros napisał(a): > Z radością przeczytam, jak > ten "pierwszy" salon fryzjerski dla dzieci zbankrutuje i to z > wielkim hukiem. na prawde? z radoscia przeczytam twoj pomysl na biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyrafa46 Re: Ceny jak na "Batorym" IP: *.warszawa.mm.pl 21.05.09, 18:23 Każdy biznes jest dobry, jeśli uczciwy i się kręci. Jeśli klienci chcą płacić i nie są zaskakiwani ceną PO "pobraniu" usługi, no to w czym problem? Ja strzygłam sama moje pociechy i strzygę męża do tej pory. Będę to robić dotąd, aż będzie jeszcze CO strzyc :-). Pozdrawiam Żyra Odpowiedz Link Zgłoś
kurs_latania Re: Ceny jak na "Batorym" 22.05.09, 14:40 Wiesz, jak jest ogólnie dobry pomysł na biznes? Jak najlepsza jakość usług za jak najbardziej przystępną cenę. A 80 złotych za strzyżenie dziecka w kolorowym pokoiku to czyste zdzierstwo. Podam inny przykład: w mojej dzielnicy powstało prywatne "przedszkole" (w papierach miało wpisane "klub malucha", więc obostrzenia odnośnie wielkości kibelków dla dzieci itp. szczegółów go ominęły), za 4 godziny dziennie zajęć 20 dni w miesiącu właścicielka biznesu życzyła sobie 1200 PLN miesięcznie. Interes zdechł po pół roku, dlaczego, to chyba jasne. Nie pomogły kolorowe pokoiki itp. bzdety. Obok otwiera się właśnie "przedszkole", dostosowane do realiów, czas pracy: 6.00-20.00 z możliwością pozostawienia dziecka na noc. Cena=1500 PLN. Da się? Oczywiście, byle bez pazerności i z wyczuciem potrzeb "konsumenta". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: My, Naród życzliwy "polski mam paszport na sercu" IP: *.aster.pl 21.05.09, 19:23 "Za drogo i długo to nie przetrwa." "Z radością przeczytam, jak ten "pierwszy" salon fryzjerski dla dzieci zbankrutuje i to z wielkim hukiem." "Ten salon dla dzieci to lipa i niewypał, jak cholera." Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: Ceny jak na "Batorym" 22.05.09, 11:04 ceny ma z kosmosu. U sieciowego fryzjera strzyżenie dziecka kosztuje ok 20-30 zł i trwa 15 min. Pozostałe 30 zł lepiej wydać na figloraj a dzieciak przez godzinę naprawdę się wybawi do oporu. Co ma u tego fryzjera takiego wspaniałego? Kilka pluszaków i TV? To ma również w domu. Atrakcji z figloraju w domu mu nie zapewnię Odpowiedz Link Zgłoś
kaz-oo Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie 21.05.09, 18:51 Na początku lat 80-tych w Smyku na antresoli był fryzjer Quasimodo, którego bały się wszystkie maluchy. Mały pokraczny, w grubych okularach groźnie wymachiwał nożycami. Równolegle strzygła młoda sympatyczna dziewczyna. Do niej zawsze stała kolejka maluchów, a do Quasimoda szła tylko starszyzna czyli odważni 6-7 latkowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
majself Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie 21.05.09, 21:25 A ja taka gąska ze wsi siedemdziesięciotysięcznej - przez całe dzieciństwo strzyżona przez Mamę. A i to było dziwne, moje koleżanki miały zapuszczane włosy od urodzenia do komunii. Nie rozumiem kompletnie, dlaczego strzyżenie ma być dla dziecka traumą. To nie wizyta u dentysty, włosy się obcina bezboleśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: 212.76.37.* 22.05.09, 08:21 Ja tez tego nie rozumiem, ale faktem jest, ze moj syn (3 lata) byl raz u fryzjera fachowego i od tego czasu histerii dostaje jak tylko wspomne o fryzjerze. Golimy go golarka (chlopiec, wiec na zapalke mozna), ale zawsze jest nierowno, bo w ktoryms momencie wlosy go zaczynaja gryzc i jest wrzask. Takze popieram tego fryzjera... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.09, 08:40 Strzyżenie może być dla dziecka traumą, jeśli bierze się za to mało rozgarnięta osoba. Mojemu 4-letniemu bratu fryzjerka powiedziała, że jak się będzie wiercił, to mu obetnie uszy i przez kilka lat na słowo "fryzjer" brat wpadał w histerię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Gdzie ciocia ostrzyże dziecię niepostrzeżenie IP: *.ip.netia.com.pl 31.05.12, 10:17 A co miala powiedziec skoro sie krecil a ona operowala nozyczkami przy jego uszach?? Owszem, moglaby poprostu zaciąć to ucho (o zgrozo, wirusy, przestraszone dziecko) albo zostawic tam wlosy ale wtedy mamusia by powiedziala, ze fryzjerka strzyc nie umie i dziecko zostalo zle obciete itd itp. Kiedy fryzjer strzyze, zadaniem rodzica jest upilnowac, zajac dziecko tak zeby DALO SIE je ostrzyc. Kochani rodzice nie wymagajcie cudów od fryzjerow, my nie mamy czarodziejskiej różczki, ktora usadzi dziecko w bezruchu. Jedyne co mozemy zrobic to zajac rozmowa ale nie kazde dziecko chce rozmawiac, nie wiemy tez co lubia wasze dzieci. To wlasnie Wy znacie je najlepiej! To wlasnie WY macie na nie sposób a nie my obcy ludzie! Obiecaj dziecku ulubionego batona albo wypad w jakies mile miejsce po strzyzeniu. Przynies z soba jego ulubiona lub nowa zabawke ktora go zajmie w taki sposob, ze nie bedzie sie krecil. Masz telefon? Super! Nagraj na nim ububiona bajke dziecka i mu pusc podczas strzyzenia. Sposobow jest wiele, strzyzenie nie musi byc strasznę, ale moi drodzy weźcie w nim udzial!! Fryzjer niech robi swoje, strzyze, a wy zadbajcie o to, zeby wasze dziecko czulo sie bezpiecznie i komfortowo. Nie chce sie strzyc? Nie ma problemu. Nastepnym razem a teraz posiedzcie i popatrzcie jak tacie wlosy lecą z głowy i jakie to śmieszne. ;) Powodzenia i samych przyjemnych doswiadczen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~kika Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.chello.pl 21.05.09, 22:33 Pierwszy w Warszawie? A w Szczecinie fryzjer dziecięcy był już w latach 70 zeszłego wieku! W latach 80 bywałam jego klientką. Na wyyysokim fotelu czułam się jak królewna w wieży. Tego się nie zapomina :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gamma Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.09, 23:18 W Warszawie też nie pierwszy. To autor artykułu jest warszawiakiem ze świeżego naboru;))) Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer 23.05.09, 11:31 Gość portalu: gamma napisał(a): > W Warszawie też nie pierwszy. To autor artykułu jest warszawiakiem ze świeżego > naboru;))) Przecież autorom ze Stołecznej nie wolno napisać, że przed 1989 rokiem mogło być w Warszawie coś fajnego, jak np. fryzjer dla dzieci. Nic tylko martyrologia i ocet na półkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nitka Eee tam fryzjer, dajcie mi takiego dentystę... IP: *.sds.uw.edu.pl 21.05.09, 23:17 ostrzyc niepostrzeżenie to ja sama potrafię i nawet pluszaki mam w domu ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ple Polecam fryzjerkowo, bo sprawdziłam je niedawno :) IP: *.kontekst.pl 22.05.09, 11:45 Odbyłyśmy tam kilka tygodni temu pierwsze "postrzyżyny" mojej 2-letniej córeczki. Warto zapłacić 50 zł za świetną imprezę, gdzie - rzeczywiście - Ciocia Agnieszka stworzyła ładną fryzurkę niepostrzeżenie i jeszcze przekonała córkę, że noszenie spinki jest fajne (mnie się to wcześniej nie udało). Jeszcze następnego dnia, córka z radością relacjonowała, że "ma fryzurę" :) Gorąco polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
kurs_latania Zrób jej jeszcze trwałą ondulację ... 22.05.09, 14:43 ...a i z farbowaniem się nie wahaj ani chwili. Czy ten słodko- pierdzący ton jest wynikiem przedawkowania kolorowych gazet dla pań czy miesięczników z serii "Mamo to ja"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irena Fryzjer dla dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.09, 20:21 Warszawa to wiocha opanowana przez snobów jeżeli z takim zadęciem pisze się o fryzjerze dla dzieci:) I to za taką kasę! We Wrocławiu taki salon był co najmniej 30 lat temu ( w Rynku) i nikt nie robił z tego sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gemini Re: Fryzjer dla dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 08:41 Czytając Twój post Ireno można dojść do wniosku, że Wrocław to wiocha opanowana przez prostaków;)) Na marginesie - gdybyś przeczytała inne komentarze to byś się dowiedziała, że "wiocha" Warszawa też miała fryzjera dla dzieci 30 lat temu, a ten artykuł to dzieło jakiegoś nowowarszawiaka;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Polecam fryzjerkowo, bo sprawdziłam je niedaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 17:40 Zgadzam się! Fryzjerkowo to strzał w 10! Chodzę tam z dwójką moich maluchów już ponad rok i zawsze jesteśmy bardzo zadowolenie:) sprawdziliśmy już każdą panią i z każdejjesteśmy zadowoleni chociaż mój synek poprostu zkochny jest w ''cioci Izie'' :) polecamy gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamik NIGDY więcej tam nie pójdę!!!!!!!!!!! IP: *.ip.netia.com.pl 09.08.11, 11:17 Ja również wybrałam się tam z dzieckiem ostatnio…. Mój syn ma 1,5 roku i była to już 4 wizyta u fryzjera, ale pierwsza we Fryzjerkowie. Byłam dobrej myśłi zwłaszcza, że do tej pory nie mieliśmy raczej problemów z obcinaniem włosów. Rzeczywiście miejsce jest bajeczne Pełno zabawek, Panie puszczały bańki mydlane oraz bajki na dvd. Mój synek był bardzo zainteresoany i grzeczny jak trusia. NIESTETY PANI FRYZJERKA JAK SIĘ OKAZAŁO MIAŁA MIERNE UMIEJĘTNOŚCI ZAWODOWE MIMO MOICH PRÓŚB, ŻEBY TYLKO DELIKATNIE PODCIĄĆ, OBCIĘŁA MU PRAWIE WSZYSTKIE WŁOSY :(((((( O ZGROZO!!!!!! NA JEŻYKA :((((( NIERÓWNO I BEZ ŁADU I SKŁADU :(((( WYCHODZĄC Z SALONU MIAŁAM ŁZY W OCZACH, ZWŁASZCZA ŻE CZEKAŁA NAS WAŻNA IMPREZA RODZINNA, NA KTÓREJ CHCIAŁAM ŻEBY WYGLĄDŁ PIĘKNIE. ECH…. TAK WIĘC DROGIE MAMY I DRODZY TATUSIOWIE SZCZERZE NIE POLECAM TEGO MIEJSCA JUZ NA PEWNO TAM NIE WRÓCĘ! PÓJDĘ DO SPRAWDZONEGO FRYZJERA, WEZMĘ ZE SOBĄ BAŃKI MYDLANE, KSIĄŻECZKI, I LAPTOPA Z ULUBIONA BAJKĄ DZIECKA. MYŚLĘ, ŻE SIĘ UDA. A PRZYNAJMNIEJ MNIEJ ZAPŁACĘ, BO W CUDOWNYM FRYZJERKOWIE TA “PRZYJEMNOŚĆ” KOSZTUJE AŻ 60 ZŁ :(( POZDRAWIAM!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 18:23 Moim zdaniem drogo potwornie, a strzyzenie nie wyglada jak po wizycie u profesjonalnej fryzjerki. Przereklamowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.subscribers.sferia.net 17.08.09, 22:58 ja tez uwazam ze przereklamowane; bylam tam dzis ze swoja corka; gdzie ta cierpliwosc do dzieci i indywidualne podejscie??? corka plakala wtulona w moich ramionach - jedna 'ciocia' ja strzygla efektem czego wyladowaly nozyczki w moim nosie, a druga 'ciocia' probowala odwrocic jej uwage; ja sama nie wiedzialam nawet czy ma obcinane wlosy czy nie bo histeria byla okrutna, a to wszystko dlatego ze posadzily dziecko w foteliku, opasaly fartuszkiem i myslaly ze 3 latek wtopi sie w klimat w 5 milisekund i odda uroczej bajce z telewizorka 10/10cm. tak naprawde mam wyrzuty sumienia ze nie ucieklam stamtad zabierajac dziecko ze soba, ale gdzies w glebi duszy mialam nadzieje ze cos sie zmieni; personel zestresowany wyrzucil wlosy do kosza ( a przeciez dziecko powinno dostac dyplom ze swoimi wloskami na pamiatke ), no a przeciez wlasnie dla dzieci ktore sie boja lub potrzebuja duzo wiecej czasu by cos zaakceptowac stworzono to miejsce? czyz nie? przeciez taka byla idea? no i jeszcze cena...60zl, ja osobiscie jej nie znalam, ale to znow moja wina, bo moglam sie dowiedziec ze strony internetowej... ehhh...PRZEREKLAMOWANE! Polecam tylko dla "latwych przypadkow" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 21:04 Niestety wcale nie jest tak cudownie jak opisuje artykuł. Dziecko wyszło obskubane jak kaczka a nie z ładną fryzurą której oczekiwałam... Wystrój ładny ale przydałyby się lepsze fryzjerki za taką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
exclu-sive Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer 10.09.09, 23:30 Zapraszam do nowo otwartego salonu fryzjersko-kosmetycznego na mokotowie na ulicy sobieskiego 102A(przystanek za dolna) 22 840 23 61. Fachowa obsługa,super fryzjerki:) Polecam i prosze pisać opinnie z wizyty:)Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.09, 23:01 Z okazji pierwszych urodzin zabrałem syna do „Fryzjerkowa”. Uprzedzałem, że dziecko jest bardzo żwawe i ciężko je utrzymać dłużej w jednej pozycji, ale panie stwierdziły, że „nie z taki dziećmi sobie radziły”. I rzeczywiście strzyżenie szło dość sprawnie, jednak na sam koniec pani zacięła syna za uchem – niby nie głęboko, więc potraktowałem to jako „ranę w boju”. Kilka dni później, na przyjęciu urodzinowym syna opowiadałem o tej wizycie znajomym i zwrócili mi uwagę na pewne sprawy: 1. Skoro zakład jest przeznaczony do strzyrzenia dzieci, również narzędzia powinny być do tego przystosowane ( np. zaokrąglone nożyczki). 2. Ponieważ cena za usługę nie jest niska (55 PLN) również profesjonalizm obsługi powinien być na wyskim poziomie. Panie powinny umieć ocenić - są w stanie ostrzyc (bezpiecznie) dane dziecko czy nie? 2. Nie ma niegroźnych skaleczeń – bo wiele wirusów jest przenoszonych przez kontakt krwi, a zakłady fryzjerskie są potencjalnie jednym z najbardziej prawdopodobnych miejsc zakarzeń. Oczywiście mam nadzieję, że syn się niczym nie zaraził ale chyba standardowe badania krwi wykonam. Lepiej dmuchać na zimne. Jakie macie zdanie temat tez postawionych przez moich znajomych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.ip.netia.com.pl 31.05.12, 10:37 1 nie ma czegos takiego jak zaokraglone nozyczki fryzjerskie. Ich ostra koncowka służy do pikowania i jest potrzebna. 2 Panie są ludźmi a nie osobami przewisującymi przyszlosc. Czesto dzieci zle reaguja na poczatku apozniej sie przekonuja, nie mozna przeiwdziec czy Pana dziecko da sie przekonac czy nie. 3, miejmy tylko nadzieje, ze dezynfekuja tam narzedzia i ze rana rowniez zostala zdezynfekowana. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.chello.pl 06.11.10, 21:51 a ja polecam na ursynowie w Galeii Metro Bis maja cudny telewizor i wspaniala ekipe ktora naprawd potrafi sie zajac dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magi Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.10, 00:47 Ja byłam ostatnio z dzieckiem u fryzjera w Kolorowym Psiaku na Ursynowie (metro Natolin). Moja córcia nawet nie zauważyła nożyczek... Potem pobawiła się na sali zabaw. Było super, nie spodziewałam się że da się tak łatwo obciąć, ale duża w tym zasługa fryzjerki i fajnego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tamik Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.ip.netia.com.pl 08.08.11, 09:57 Ja również wybrałam się tam z dzieckiem ostatnio.... Mój syn ma 1,5 roku i była to już 4 wizyta u fryzjera, ale pierwsza we Fryzjerkowie. Byłam dobrej myśłi zwłaszcza, że do tej pory nie mieliśmy raczej problemów z obcinaniem włosów. Rzeczywiście miejsce jest bajeczne :) Pełno zabawek, Panie puszczały bańki mydlane oraz bajki na dvd. Mój synek był bardzo zainteresoany i grzeczny jak trusia. NIESTETY PANI FRYZJERKA JAK SIĘ OKAZAŁO MIAŁA MIERNE UMIEJĘTNOŚCI ZAWODOWE :( MIMO MOICH PRÓŚB, ŻEBY TYLKO DELIKATNIE PODCIĄĆ, OBCIĘŁA MU PRAWIE WSZYSTKIE WŁOSY :(((((( O ZGROZO!!!!!! NA JEŻYKA :((((( NIERÓWNO I BEZ ŁADU I SKŁADU :(((( WYCHODZĄC Z SALONU MIAŁAM ŁZY W OCZACH, ZWŁASZCZA ŻE CZEKAŁA NAS WAŻNA IMPREZA RODZINNA, NA KTÓREJ CHCIAŁAM ŻEBY WYGLĄDŁ PIĘKNIE. ECH.... TAK WIĘC DROGIE MAMY I DRODZY TATUSIOWIE SZCZERZE NIE POLECAM TEGO MIEJSCA :( JUZ NA PEWNO TAM NIE WRÓCĘ! PÓJDĘ DO SPRAWDZONEGO FRYZJERA, WEZMĘ ZE SOBĄ BAŃKI MYDLANE, KSIĄŻECZKI, I LAPTOPA Z ULUBIONA BAJKĄ DZIECKA. MYŚLĘ, ŻE SIĘ UDA. A PRZYNAJMNIEJ MNIEJ ZAPŁACĘ, BO W CUDOWNYM FRYZJERKOWIE TA "PRZYJEMNOŚĆ" KOSZTUJE AŻ 60 ZŁ :(( POZDRAWIAM!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miki90210 polecam Gagarina 2 26.11.12, 15:07 Polecam salon fryzjerski, ale przede wszystkim fryzjerkę Monikę - ma tak wspaniałe podejście do dzieci, że słuchają jej zafascynowane podczas strzyżenia. Strzyże zarówno chłopców, jak i dziewczynki (ja chodzę z dwójką 2 i 4 lata - obydwoje są zachwyceni ;-)). Płacę 20 zł, a czasem nawet mniej. Kolega polecił mi to miejsce około roku temu (bo jego dzieciaki też były zachwycone Moniką) i teraz nie chodzę z nimi gdzie indziej (sam też się tam strzygę). Nie jest to salon typowo dziecięcy, więc wystrój też standardowy. www.fryzjer-gagarina.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cioteczkamiki Re: polecam Gagarina 2 IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.13, 15:49 z czarnej afryki strzyze na pale i bejsbola dodaje ktorym wala wale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.12, 17:43 A ja polecam nowo otwarty salon dla dzieci i rodziców na bemowie. Byłam tam z moim synkiem i wyszliśmy bardzo zadowoleni. Duży kącik zabaw, dziecięce fotele i bardzo przystępne ceny, nie takie jak we fryzjerkowie. Ja za strzyżenie synka zapłaciłam 20zł. Mają też ofertę dal rodziców. Myślę o skorzystaniu z niej :) Salon nazywa się fryzjerkowy salonik i mieści się na górczewskiej. Dla chętnych adres www.fryzjerkowysalonik.pl Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_stromska2 Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer 03.01.13, 01:59 Jeszcze pół roku temu jeździliśmy z naszą córą aż na Ursynów do Kolorowego Psiaka - mimo, że mieszkamy na Gocławiu. Stąd pojawił się pomysł aby stworzyć miejsce przyjazne zarówno dzieciom jak i ich rodzicom na Pradze. Nasze marzenie się spełniło i już możemy zaprosić Pańśtwa do salonu fryzjerskiego 2misie na Pradze Południe - ul.Abrahama 18 lok. 316 (wejście od patio). Jak pisałam - salon został stworzony z myślą o najmłodszych i ich rodzicach - składa się z sali dziecięcej i odrębnej sali dla dorosłych (dorośli mogą być np. strzyżeni zarówno w sali dla dorosłych jak i dla dzieci, gdzie mogą mieć na oku bawiące się dziecko). Sala dla dzieci jest całkowicie dopasowana do ich potrzeb - składa się z dwóch foteli, w tym jednego fotelu - samochodzika, dużej części przeznaczonej do zabawy, telewizorka nosorożca - na którym dziecko może oglądać bajkę w trakcie strzyżenia. Po strzyżeniu dziecko może w nagrodę się pobawić i wybrać sobie prezent-niespodziankę. Promocje cenowe przy usługach łączonych - np. przy koloryzacji mamy - strzyżenie dziecka 10zł !, strzyżenie taty + dziecka = 55zł ! zapraszamy do polubienia nas na FB i na naszą stronę - 2misie.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawdziwydonkey Re: Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.13, 15:45 no ku..zwa teraz z polonusy z polonii nadaja na tematy postrzyzyn pacholat warszawskich hmmmm coz za uniwersalizm tematyczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anike Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer IP: *.ip.netia.com.pl 04.01.14, 23:07 Fryzjerkowo na Foksal..Byłam dziś - porażka! jest dokładnie tak, jak być nie powinno. Zamiast "pomalutkiego zaprzyjaźniania się z małym klientem" był nagły atak golarką od tyłu :( Wystrój ładny, choć łazienka taka, że lepiej, by jej wcale nie było, a obsługa i klimat wizyty zupełnie nieadekwatne do opisu na stronie. Samo strzyżenie również kiepskie - musiałam poprawić po powrocie do domu, bo na czubku głowy pozostał spory, nieostrzyżony fragment :( ZDECYDOWANIE ODRADZAM! Odpowiedz Link Zgłoś