Gość: ja
IP: 195.90.102.*
20.06.09, 16:34
"Po jałmużnę zgłosił się też starszy mężczyzna, który nie miał na bilet, bo
niby go okradli. Ale gdy ksiądz zaproponował, żeby pomógł w ogrodzie i
zarobił, uciekł - dodaje."
"W Poznaniu powstał nawet raport "Zjawisko żebractwa w Poznaniu - diagnoza na
rzecz wsparcia". Wynikało z niego, że co dziesiąty żebrak robi to dla zabawy,
dla co 12 jest to forma spędzania wolnego czasu, dla połowy - sposób na życie."
Taka jest właśnie prawda o żebrakach... Głupi ten, kto im wrzuca cokolwiek. Od
większości z nich czuć promile, poza odwiecznym już smrodem z nieumycia... A
ile tych bezdomnych wozi się w komunikacji miejskiej, przeważnie w nocy...