Dodaj do ulubionych

pytanie o palac saski

18.12.03, 15:29
nie wiecie czy po palacu saskim zostaly jakies fundamenty?
i czy mial on w ogole jakies piwnice?
Obserwuj wątek
    • fima Z przyjemnością wyręczę zapracowanego eksperta: 18.12.03, 21:59
      Nie było w zwyczaju nawet w tak zamierzchłych czasach stawiać tak dużych
      budowli bezpośrednio na gruncie. Fundamenty więc zostały, a ich kawałek
      wystający nad ziemią uchodzi za wspaniały Grób Nieznanego Żołnierza i jako
      taki ma pozostać jako przestroga na wszystkie czasy.
    • sqh Re: pytanie o palac saski 19.12.03, 15:01
      Tuż obok spoczywają zaś, pogrzebane pod kostką Bauma, fundamenty Soboru i
      dzwonnicy.
      • s101 Re: pytanie o palac saski 26.12.03, 18:54
        wiadomo ze to nie byla kurna chata z klepiskiem zamiast podlogi ale piwnice i
        fundamenty to co innego. jezeli nie mial on piwnic tylko fundamenty
        (kilkadziesiat centymetrow muru w ziemi) to moglo z niego wiele nie zostac.

        ciekawi mnie czy macie moze jakies bardiej konkretne informacje na temat tego
        co pozostalo po zniszczeniach (zreszta nie tylko tych z ostatniej wojny)

        pozdr
        • fima Dlaczego te ruiny proszą się o pamięć? Dziś? 27.12.03, 02:31
          27 grudnia 1944 roku Sprengkommando przystąpiło do wysadzania w powietrze
          pałaców Saskiego i Bruhla. 29 grudnia było już po robocie: z pałaców została
          bezkształtna kupa 40 tysięcy metrów sześciennych gruzu. Otwarła sie nieznana
          Warszawie perspektywa na Ogród Saski, na plac Małachowskiego dotąd skryty za
          rogiem Królewskiej. Rzadkie niskie kikuty postrzelanych drzew ogrodu
          przesłaniały trzy arkady z grobem Nieznanego Żołnierza.
          Otwory na ładunki wybuchowe i w nich zostały wywiercone ale saperom coś
          niesporo szło wtykanie w nie lasek dynamitu. Święta były smutne, zimne,
          głodne, latające fortece ponoć równały z ziemią całe miasta rodzinne, cisza za
          Wisłą miała coś z oczekiwania na wyprowadzenie zwłok. To miasto było już
          trupem, mimo mrozu trupi zapach owijał kolumnadę i niewesołe myśli czepiały
          się kamratów przy minowaniu tej przecie kamrackiej, choć nie niemieckiej
          mogiły... Na krzyk oficera pośpiesznie wybiegli spod kolumnady i ustawili się
          za nim.
          Na widok wyłaniających sie z opadającego pyłu arkad, dowódca otworzył usta by
          zrugać niedbałych i powtórzyć strzelanie, ale z tyłu szept jakiś wypłynął,
          coś o "unbekannten Soldat" więc usta pozostały otwarte nim się po chwili
          bezgłośnie zamknęły. Bez komendy zebrano drewniane ciężkie skrzynki, zwoje
          kabli zarzucono na ramiona i cała Zerstoerungstruppe milcząco powlokła się
          dalej. Oficer myślał intensywnie ni stąd ni zowąd o literaturze: próbował
          sobie przypomnieć która książka tak sie kończyła:
          "Padł w dniu, który był tak spokojny i cichy na całej linii, iż biuletyn armii
          ograniczył sie do tego jednego zdania, iz na wschodzie (chyba zachodzie?!) bez
          zmian."
          A gdy obejrzał się, na spokojny już zwał gruzów pałacu, przypomniało mu się
          zdanie ostatnie: "Leżał, niby uśpiony, na ziemi, chyba długo nie musiał się
          męczyć - twarz jego miała wyraz takiego spokoju, jak gdyby był prawie rad, że
          wszystko to się wydarzyło."
          -------------------------------------

          Mogło być tak, mogło inaczej.
          Tyle powtórzona przeze mnie relacja naocznego świadka, dementującego jakoby
          Grób Nieznanego Żołnierza ocalał cudownym i zupełnie niewytłumaczalnym
          przypadkiem.
          Przypomniała mi się zaś dlatego że S101 podniósł wątek Pałacu Saskiego akurat
          26 grudnia. To jakby sam Pałac się odezwał ze swego płytkiego, na sztych
          szpadla, grobu (tak bezsensownie zginął, nawiasem mówiąc, parę dni przed 17
          stycznia).
          Co chciałby powiedzieć?.

          Stałeś się więc, S101, medium głosu przeszłości i piszę to całkiem serio, bo
          nie pierwszy to znany mi przypadek, że przeszłość potrafi nawiązać jakiś
          dziwny osobisty kontakt z kimś, kto się nią szczególnie interesuje - a nawet
          potrafi to w zdumiewający, niepojęty sposób odwzajemnić i wynagrodzić!

          Czego wszystkim miłośnikom historii Warszawy należy życzyć z okazji
          nadchodzącego Nowego Roku.
        • rajrad1 Re: pytanie o palac saski 30.12.03, 09:35
          Informacje z obserwacji terenu wokół b.Pałacu Saskiego.
          1/ Czy wystający z ziemi kawałek fundamentu na którym stoi pomnik Starzyńskiego
          jest pozostałością po Pałacu Saskim czy też Bruhla?. W tej samej linii blizej
          ulicy Fredry wystaje kolejny kawałek betonu bardzo podobnej "struktury".
          2/ Idąc od Grobu Nieznanego Zołnierza żwirową ukośną alejką w kierunku stawu
          widać po prawej stronie wyraźne wzniesienie terenu uformowane w linię prostą-
          czy nie są tą zasypane fundamenty Pałacu Saskiego?
          Pozdrawiam
          • tomasz.urzykowski Re: pytanie o palac saski 01.01.04, 17:31
            Żelbetonowy blok, na którym stoi figura Stefana Starzyńskiego jest - najprawdopodobniej - częścią pałacu Bruhla, a dokładnie jego skrzydła z lat międzywojennych,
            wzniesionego wg. projektu Bohdana Pniewskiego na potrzeby Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Pomiary terenu powinny to potwierdzić. Niedaleko jest zresztą
            identyczny drugi blok betonu.
            Według architekta Leszka Klajnerta, który kilka lat temu przygotował wstępny projekt odbudowy pałaców Saskiego i Bruhla, pod drugim z tych pałaców zachowały
            się ogromne piwnice, króre w przyszłości można adaptować na różne cele. Co do pałacu Saskiego, fundamenty i piwnice zapewne też się zachowały. Gdy były
            wojewódzki konserwator zabytków - arch. Maria Brukalska - nakazał niedoszłemu inwestorowi odbudowy pałacu Saskiego (był to wtedy Narodowy Bank Polski)
            przeprowadzenie badań archeologicznych przed rozpoczęciem inwestycji, kierownictwo NBP było przeciwne, twierdząc, że to poważnie podniesie koszt
            przedsięwzięcia. W końcu bank się wycofał, a nie odkopane piwnice były jedną z przyczyn tej decyzji.
            • tomasz.urzykowski Re: pytanie o palac saski 02.01.04, 16:52
              Jeszcze jedna informacja - z ostatniej chwili. Rozmawiałem dziś w redakcji ?Gazety? z warszawskim konserwatorem zabytków - p. Januszem Mrozem. Zupełnie
              przypadkiem zgadało się o odbudowie pałaców Saskiego i Bruhla. I tu pan Mróz przypomniał sobie, jak podczas wymiany nawierzchni placu Piłsudskiego odlądał
              dobrze zachowane fundamenty pałacu Saskiego. Mówił, że zrobiły na nim wielekie wrażenie, bo były dokładnym zarysem tej budowli. Tak więc fundamenty są i -
              najprawdopodobnie - trzymają się całkiem nieźle.
              • s101 Re: pytanie o palac saski 03.01.04, 15:06
                dziekuje. to narawde interesujace informacje.

                pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka