Dodaj do ulubionych

Bufetowa nasladuje kacapów

23.07.09, 19:06
podczas wysiedleń na kresach w 1939 r. Kacapy tez dawały godzine na
zabranie rzeczy przed wyjazdem na syberie
Obserwuj wątek
    • zapijaczonyryj.123456789.12345 I też zawiadamiali pół roku wczesniej? 23.07.09, 19:08
      mak67 napisał:
      Co ty PiS_dolisz
      • mak67 Re: I też zawiadamiali pół roku wczesniej? 23.07.09, 19:25
        Inaczej byś śpiewał gdyby tobie kazali sie spakować w godzinę.
        Sposób wydawania własności kupców jest typowym przykładem msciwosci
        durnej baby, która poczuła sie obrazona. Prawo jest prawem i trzeba
        go porzestrzegac ale władzy nie uchodzi sie mścić. Jednak co wymagać
        od platfusów. Pomyśl jaki byłby wrzask gdyby cos takiego zrobił
        Kaczyński
        • pies_na_czarnych.o Re: I też zawiadamiali pół roku wczesniej? 23.07.09, 19:27
          Mieli czas od stycznia. Wiekszosc z nich skorzystala z tego czasu.

          www.tvnwarszawa.pl/-1,1611203,0,,kupcy_z_kdt_od_dawna_mieli_plan_b,wiadomosc.html
        • Gość: kuna Re: I też zawiadamiali pół roku wczesniej? IP: *.chello.pl 23.07.09, 22:05
          1. teren nie był ich własnością, miasto nie ma obowiązku dawania tu
          czegokolwiek, nawet czopka w d...
          2. umowa miała określony termin zakończenia najmu, jak byś
          wynajmował komuś mieszkanie to po zakończeniu umowy musisz mu
          sprzedać to mieszkanie, czy szukasz mu innego lokalu? RACZEJ NIE. To
          ich broszka, że liczyli na wywalczenie swojego siłą, zamiast
          pomysleć o konsekwencjach lekceważenia prawa.
          3. od stycznia mieli czas na spakowanie maneli, to dość czasu by dom
          postawić, a co dopiero spakować parę szmat i blaszak. Gdyby teraz
          dać im luz z wynoszeniem się, trwałoby to do u...j śmierci.
          4. na kresach ludzi wywalali z chałup bez uprzedzenia,
          szczęściarze mogli wziąć wóz i jednego konia, jeśli posiadali, a
          pozostali tylko tyle ile zdołali unieść. Nie porównuj więc, matole,
          spraw o których nia masz bladego pojęcia.
          5. jakby to zrobił Kaczor, to zapunktowałby ponad Gronkowca -
          pytanie, dlaczego gdy Kaczor był prezydentem stolicy PALCEM W KACZEJ
          ŁAPIE NIE KIWNĄŁ W TEJ SPRAWIE.
          5. będziesz musiał kupować deresy made in taiwan gdzie indziej, masz
          przerąbane
    • marouder.eu Stara wiara:) SPLKM, Mak, nowotwor.. 23.07.09, 19:27
      ..wszystkie rzucily sie na temat wypedzenia Pazdziochow Marianow z centrum
      Warszawy:)
      • off_nick Panie Marouder 23.07.09, 19:45
        a w centrum Turynu smród niesamowity z uwagi na lokalizację targu rybnego i
        jakoś władzom municypalnym,mieszkańcom ani turystom to nie wadzi.
        No,ale Warszawa to nie Turyn;)
        Warszawa to miastko zamieszkane głównie przez wiochmenów,którzy to wiochmeni
        chcą się wybić za wszelką cenę na bycie europejczykami;)
        • trzymilionowy.post Wiochmeni zawsze marzą o metrze. 23.07.09, 19:51
          A paździochom wszystko ze Stalinem się kojarzy.
    • trzymilionowy.post Ty paździochu :)))))))))))))))))))))))))))))))) ))) 23.07.09, 19:31
      Teoretycznie mógłbym cię teraz za taki tekst zwyzywać jak na to zasługujesz ale
      zbyt bardzo mnie tym tekstem rozbawiłeś.
    • ritzy Ale jakie rzeczy, kretynie? 23.07.09, 22:39
      W KDT zostal chinsko-wietnamski chlam i inne podrobki, ktore
      zamierzali opchnac przyjezdnym do naszej Stolicy. I nie dokumentowac
      sprzedazy.
      • Gość: Ania Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? IP: *.aster.pl 23.07.09, 22:51
        Wczoraj jeden z kupców mówił, że zaopatrywał się w towar w polskich
        hurtowniach i u polskich producentów. Wymienił w przybliżeniu, które
        to miejsca. Powiedział, że kupował od ludzi, w których regionie jest
        duże bezrobocie.
        Też myślałam, że tam sprzedają chiński chłam.
        • ritzy Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? 23.07.09, 23:07
          A co on mial powiedziec? Prawde? Wolne zarty.

          Ja na wlasne oczy widzialem te hale i badziewie w srodku.

          Ponadto, dlaczego mamy sie w Warszawie nimi przejmowac? Co to,
          warszawiacy byli? Placili tu podatki, glosowali? Zjechali sie z
          Polski i swiata, aby na nas pożerować. Zarobili swoje, hamujac
          rozwoj Warszawy. A teraz wracamy do stanu normalnosci, cywilizacji.
          Kapitalizm wczesnoszczekowy dobiega konca.

          Przeciez ci kupcy, a zwlaszcza Zarzad, czy jak mu tam, to w sposob
          oczywisty mafijna struktura. Czemu wladze i Rada Miasta nie mogla
          sie z tym przez tyle lat uporac? Odp.: A kto lubi z mafia zadrzec?
          • Gość: Ania Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? IP: *.aster.pl 23.07.09, 23:27
            Zakładam, że mówił prawdę. Obok stały dziesiątki osób, ludzi, którzy
            handlowali z nim w jednej hali.

            Może tam było badziewie, nie wiem, nie mogę napisać. Ale nawet jeśli
            było, to ktoś chodził je tam kupować. To, że ty czy ja nie robiliśmy
            tam zakupów jeszcze nie stanowi obrazu całej społeczności Warszawy.

            "Ponadto, dlaczego mamy się w Warszawie nimi przejmować? Co to,
            warszawiacy byli?

            Pewnie część była, a nawet jeśli nie to w tej sytuacji nie ma to
            większego znaczenia. Jeśli ktoś nie jest warszawiakiem to można go
            potraktować "z buta"? Jeszcze tego nie przerabiałam.
            • ritzy Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? 24.07.09, 00:36
              To oni, te przyjezdne menelstwo, potraktowali mnie, warszawiaka, w
              moim miescie, "z buta". Wymyslili sobie, ze beda dozywotnio
              handlowac badziewiem w samym sercu naszego miasta, wyrzucajac
              na smietnik kolejne proby ucywilizowania tego miejsca i oddania go
              prawowitym wlascicielom, czyli mieszkancom Warszawy. Az sie w koncu
              przeliczyli.

              Nie chcialbym byc zlosliwy, ale w koncu mieszkasz zdaje sie w
              Srodmiesciu. Skoro mowisz, ze to rzetelni i lagodni kupcy-baranki,
              to wystarczylo podejsc pare krokow, aby zobaczyc na wlasne oczy jaki
              tam element sie zebral i jak sie zachowywal w tych ostatnich dniach.
              Przeciez ani Straz Miejska, ani Policja, ani nawet te przymuly z
              Zubrzyckiego na widzow plytami chodnikowymi nie rzucali. Skad sie
              wzieli ranni funkcjonariusze? Biedne kobiety ich pobily?
              • Gość: Ania Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? IP: *.aster.pl 24.07.09, 01:17
                Nigdzie nie napisałam, że to "rzetelni i łagodni kupcy-baranki".

                Wiele rzeczy widziałam w telewizji. Nie mam natury "gapia", który
                lubi się patrzeć na ludzkie nieszczęścia, kiedy kogoś biją itp.
                Jeśli ktoś poszedł się pogapić, to z pewnością sensata. Zresztą nie
                identyfikowałam się z ich problemem. Ale kiedy zobaczyłam
                zadowolone, a u innych zacięte japy swołoczy ochroniarskiej, a potem
                ich w akcji, no to wybacz... Z czym do ludzi. To plama i wstyd.
        • jan-w Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? 24.07.09, 00:45
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Wczoraj jeden z kupców mówił, że zaopatrywał się w towar w polskich
          > hurtowniach i u polskich producentów. Wymienił w przybliżeniu, które
          > to miejsca. Powiedział, że kupował od ludzi, w których regionie jest
          > duże bezrobocie.

          Chyba mu nie uwierzyłaś? Handlarz z KDT prowadzący działalność charytatywną zamiast zarobkowej? Podrabiane adidasy produkowali mu w Wałbrzychu a niie w Chinach? Oszust wszytko jest gotów opowiedzieć aby się wydać sympatycznym. Posłuchaj andronów jakie opowiada szef rozpędzonej mafii - Połeć (to ten z nienaturalnie wyglądającymi wszczepionymi pasemkami włosów). Trudna znależć zdanie w którym były by mniej niż 2-3 kłamstwa.
          • Gość: wawa Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 00:58
            Jeśli chodzi o kłamstwa to ci się pomylił Połeć z HGW ,
          • Gość: Ania Re: Ale jakie rzeczy, kretynie? IP: *.aster.pl 24.07.09, 01:07
            Uwierzyłam.
            Nie mówił o działalności charytatywnej, tylko kupował dla zarobku.
            Janie, ty wszystko wiesz lepiej.
            Jak coś zgubię, to zwrócę się do ciebie.

            Tylko się nie obraź...
    • Gość: Dirt Re: Bufetowa nasladuje kacapów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 10:00
      Gość portalu: jan-w napisał(a) :

      > Chyba mu nie uwierzyłaś? Handlarz z KDT prowadzący działalność
      > charytatywną zamiast zarobkowej? Podrabiane adidasy produkowali mu > w
      Wałbrzychu a nie w Chinach? Oszust wszytko jest gotów
      > opowiedzieć aby się wydać sympatycznym. Posłuchaj andronów jakie
      > opowiada szef rozpędzonej mafii - Połeć (to ten z nienaturalnie
      > wyglądającymi wszczepionymi pasemkami włosów). Trudna znależć
      > zdanie w którym były by mniej niż 2-3 kłamstwa.
      ---------------------------------------------------------------

      Po pierwsze ; " był by" w kontekście twojej wypowiedzi, piszemy razem .
      Po drugie; daruj sobie Wałbrzych , bo jedyne co tam się produkcje to durnowata
      władz PO-PiS na tle ruin upadłego miasta.
      Po trzecie; odper.diol się od "handlarzy", bo gdyby nie Oni, to dzisiaj
      śmigałbyś w walonkach i kufajce - bolszewicka mendo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka