tiges_wiz
29.09.09, 08:16
bylo sobie przejscie
przejscie bylo kolo szkoly, oznaczone agatkami po dwoch stronach.
przejscie jest dobrze oznakowane
jest na dosc lokalnej drodze, na ktorej obecnie jest droga tranzytowa takze
dla ciezarowek, wiec ruch dosc spory
i tak woze dzieciaka do tej szkoly o obserwuje, kto parkuje na przejsciu i
bezposrednio przed nim. i na 19 zaobserwowanych osob bylo dwoch panow.
ciekawe? dzis do kolekcji doszly 2 osoby (zero panow).
postanowilem sie sie kilka osob spytac dlaczego zaslaniaja to przejascie,
gdzie nie widac 6-7 latka czesto dla samochodow:
- przeciez ja tylko na 5 minut (jakby rozjechanemu dziecku robilo roznice jak
dlugo tam stal samochod)
- przeciez nie parkuje na przejsciu (duzy SUV w odleglosci 0.5 m od zebry)
- no tak rzeczywiscie (i kieorowca zmienil miejsce postoju. to byl facet,
jeden z dwoch)
- i kilka wyrazow nie dajacych sie cytowac.
jakies naukowe wytlumaczenie tego fenomenu
aha. nie mialem tam jeszcze problemow z parkowaniem