Dodaj do ulubionych

Reflektory...

23.11.09, 04:34
Tak na marginesie dyskusji o źle ustawionych światłach.

Z pewną radością, jako kierowca, powitałem kryzys i "powroty Polaków z UK do
domu". A to dlatego, że powrócili głownie Ci, którzy nie zapuścili tutaj
korzeni, więc Ci, którzy jeździli polskimi samochodami.

Przez te kilka lat, które mieszkam w Szkocji widziałem tylko nielicznych,
którzy nie uważali za dyshonor używanie nalepek korekcyjnych na reflektory.
Oczywiście wielu kierowców samochodów z innych części Europy także nie używa
tych naklejek, jednak to właśnie Polacy w tym przodują - myślę, że widziałem
ze 2 samochody na Polskich blachach z takimi naklejkami rocznie, a widywałem
ich po kilka dziennie (ostatnio nieco rzadziej).

Teraz na święta wybieram się do Polski. Auto mam nowe, więc nie bardzo
wiedziałem jak wykleić reflektory (gładkie szkło) ale pogooglałem nieco i już
wiem... Ciekawe ilu "Brytyjczyków"-oślepiaczy spotkam po drodze do Polski... ;-)

Ostatnio kiedy oczekując na prom w Dover naklejałem sobie na światła takie
właśnie nalepki, podobnymi czynnościami zajętych było tylko dwóch kierowców -
Anglik obok mnie naklejał zaślepki na swojego Jaguara, a Francuz zdrapywał ze
swojego Rovera... Cała nasza trójka stała się obiektem kpin i docinków w
większości polskiej grupy współoczekiwaczy... Trochę smutne...
Obserwuj wątek
    • mejson.e Kierowca Doskonały... 23.11.09, 08:29
      A już Witold Rychter w swojej książce "Kierowca Doskonały" opisywał nalepianie
      korektorów przy wyjeździe do Wielkiej Brytanii i innych lewostronnych krajów.
      Gdy czytałem ją w latach siedemdziesiątych, podróże zagraniczne Były wtedy w
      Polsce dla zdecydowanej większości czystą abstrakcją, do dzisiaj jednak pamiętam
      o konieczności zaklejania reflektorów przy zmianie strony.
      Chociaż nigdy nie miałem okazji, by to zrobić...

      Myślę, że kpiny zostałyby wyleczone słonymi mandatami.
      Tuż za przejściami granicznymi.
    • edek40 Re: Reflektory... 23.11.09, 08:48
      Wiedza motoryzacyjna Polakow jest niestety mizerna. Nieustannie widuje miszczow,
      ktorzy wkladaja do swiatla stopu zarowki 10W, zamiast przepisowych 21 W. Jesli
      maja zarowki dwuwloknowe pchaja je na sile w oprawke, byleby zaswiecila 0prawka
      nierozkalibrowana uniemozliwia odwrotne zalozenie. Rozkalibrowana dowolne. A ze
      pozycja swieci na 21W, a stop (nie)swieci na 10W, jakos ich nie martwi. Wielu
      kierowcow zaklada nawet przednie zarowki nieortodoksyjnie - nie baczac na
      prawidlowe ustawienie, wkladaja jak sia da. Obracaja wiazke (!!!) i jest git.
      Lampa wydziela swiatla, a i to chodzi. I mamy np. pionowe odciecie strumienia
      swiatla.

      Wracajac do Polakow na Wyspach. Tomek jak myslisz ilu z nich wlada angielskim w
      wystarczajacym stopniu, aby spytac na stacji o te naklejki, skoro w Polsce nie
      potrafia po polsku spytac sie jak i jaka zarowke wlozyc?

      I jak mantre dodam, ze fotoradar tego nie lapie ;) Choc bodaj w czwartek
      zostalem zaskoczony widokiem az 4 radiowozow, w tym dwoch kontrolowalo "w
      locie", zaden zas nie mial radaru. W piatek oczywiscie wszystko wrocilo do
      normy. Nie widzialem zadnego, choc troszke sie pokrecilem po Warszawie i okolicach.
      • tomek854 Re: Reflektory... 23.11.09, 14:52
        > Wracajac do Polakow na Wyspach. Tomek jak myslisz ilu z nich wlada angielskim w
        > wystarczajacym stopniu, aby spytac na stacji o te naklejki, skoro w Polsce nie
        > potrafia po polsku spytac sie jak i jaka zarowke wlozyc?

        To nie jest kwestia angielskeigo - opne sa wszystkie do kupienia w
        samooblsugowych sklepach na stacjach paliw, w portach i na promach.
        • edek40 Re: Reflektory... 23.11.09, 15:34
          > To nie jest kwestia angielskeigo - opne sa wszystkie do kupienia w
          > samooblsugowych sklepach na stacjach paliw, w portach i na promach.

          Jesli czlowiek nie umie prawidlowo wlozyc zarowki we wlasnym aucie, to nie
          spodziewaj sie wytrysku intelektu, gdy zobaczy takie zolte cos, niewiadomo po co
          i jeszcze po angielsku :)
          • nazimno Powody sa rozne, co do zlego wkladania zarowek. 23.11.09, 15:46
            W przypadku klasycznych zarowek H4 trzeba miec duzy talent, aby
            zarowke wlozyc calkiem odwrotnie. To jedno.

            Kiedy jednak blizej przyjrzysz sie technicznemu rozwiazaniu
            mechanizmu sluzacego do aretacji cokolu zarowki H4 w reflektorze,
            to z inzynierskiego punktu widzenia te wszystkie sprezynki,
            dzwigienki, zawleczki czy jak to g...o nazwac sa tak skonstruowane,
            ze mozna miec podejrzenie, iz konstruktor ich byl jednak
            idiota wzorcowym, gdy chodzi o wyobraznie.

            Malo jest rozwiazan niezawodnych i latwych w manipulacji.
            Dodatkowo dostep do tych miejsc jest wyjatkowo trudny, jesli
            wrecz nie niemozliwy. mamy tu do czynienia z przypadkiem
            sadyzmu i idiotyzmu ze strony konstruktora, natomiast
            tylko kierowca masochista moglby byc z rozwiazan tamtego
            zadowolony.


            • edek40 Re: Powody sa rozne, co do zlego wkladania zarowe 23.11.09, 15:51
              > Kiedy jednak blizej przyjrzysz sie technicznemu rozwiazaniu
              > mechanizmu sluzacego do aretacji cokolu zarowki H4 w reflektorze,
              > to z inzynierskiego punktu widzenia te wszystkie sprezynki,
              > dzwigienki, zawleczki czy jak to g...o nazwac sa tak skonstruowane,
              > ze mozna miec podejrzenie, iz konstruktor ich byl jednak
              > idiota wzorcowym, gdy chodzi o wyobraznie.

              Nie. Podobnie jak oznakowanie w Polsce, te mechanizmy byly testowane w
              laboratorium na wyjetej lampie. Jest jednak wielka roznica: samochod z
              przepalona zarowka mozesz oddac do serwisu, jesli nie mozesz sobie poradzic,
              g...niane oznakowanie weryfikuje umiejetnosci kierowcy w znacznie bardziej
              jednoznaczny sposob.
              • nazimno Ja pisalem o zarowkach tylko. 23.11.09, 16:00
                Zreszta problem "nieserwisowalnosci" nie ogranicza sie tylko
                do zarowek.

                Anglicy nazywaia to "foolproof" Niemcy "idiotensicher".

                Jesli cos jest dobrze zrobione, to nawet idiota sobie z tym poradzi,
                badz odporne jest na idiotow.

                Jesli jest spaprane, to i technk bedzie miec problem.

                • edek40 Re: Ja pisalem o zarowkach tylko. 23.11.09, 16:09
                  > Anglicy nazywaia to "foolproof" Niemcy "idiotensicher".

                  A Polacy "glupkoodporne".

                  Celowo napisalem o znakach. Sa one w Polsce tworem tego samego typu
                  samozadowolenia biurokratury, co inzynierostwa od lamp.
              • tomek854 Re: Powody sa rozne, co do zlego wkladania zarowe 30.05.14, 22:45
                > Nie. Podobnie jak oznakowanie w Polsce, te mechanizmy byly testowane w
                > laboratorium na wyjetej lampie. Jest jednak wielka roznica: samochod z
                > przepalona zarowka mozesz oddac do serwisu, jesli nie mozesz sobie poradzic,
                > g...niane oznakowanie weryfikuje umiejetnosci kierowcy w znacznie bardziej
                > jednoznaczny sposob.

                Ale ładne :-) Spamerzy wykopali post sprzed pięciu lat i jak widać edek już wtedy miał obsesję i każdy temat sprowadzał do problematyki polskiej znakologii :D :D :D
    • qqbek Mam podobne doświadczenia... 23.11.09, 16:45
      Gdy przed ponad rokiem czekałem w Ramsgate na prom (był sztorm, więc ten się
      spóźniał) wyszedłem i wywołałem niemałą sensację wśród oczekujących, wyjmując
      opakowanie naklejek z ś.p. Woolworths.
      Rzecz jasna sensację wzbudziły wśród Polaków (żaden z podróżujących nie miał na
      aucie z polskimi blachami, żaden nie kleił też na aucie z blachami angielskimi),
      Rumuna (prawosterem jechał do domu)... dwoje starszych Anglików podeszło zaś do
      moich zabiegów ze zrozumieniem, cierpliwie poczekali, aż skończę lepić swoje i
      poprosili mnie o pomoc w nalepieniu ich (przezornie wziąłem ze sobą płyn do szyb
      i ściereczkę z mikrofibry, żeby przetrzeć brud przed nalepieniem, do tego
      naklejki te trzeba odpowiednio przyciąć do określonego typu reflektora).

      Najlepsze było, jak "cfaniaczki" zaczęły komentować "pie...iętych Angoli" w
      terminalu (prom spóźniał się jeszcze bardziej). Demonstracyjnie przelazłem przed
      ich stolikiem paplając przez komórkę po polsku:P

      Mało się ze śmiechu nie popłakałem, jak usłyszałem "o k**wa to Polak był"
      rzucone ściszonym głosem za mną. Ja tam wolałbym pozostać Anglikiem, za którego
      mnie brali, w tamtym momencie.
      • jorn Re: Mam podobne doświadczenia... 23.11.09, 20:11
        Tomku, czy mógłbyś się podzielić wynikami googlowania - być może wybiorę się niedługo na Wyspy kontynentalnym samochodem, a też mam gładkie klosze i nie bardzo wiem, w którym konkretnie miejscu przykleić.

        Edku, uwierz mi, wiedza motoryzacyjna nie tylko wśród Polaków jest mizerna. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że wiedza Polaków na ten temat jest mniej mizerna niż np. Belgów.

        Pozdrawiam
        • qqbek Re: Mam podobne doświadczenia... 23.11.09, 22:15
          jorn napisał:

          > Tomku, czy mógłbyś się podzielić wynikami googlowania - być może wybiorę się ni
          > edługo na Wyspy kontynentalnym samochodem, a też mam gładkie klosze i nie bardz
          > o wiem, w którym konkretnie miejscu przykleić.

          Machnąłem się- moje były z Halfords a nie z Woolworths.
          Z tego co wiem, sieć Halfords ma sklepy w Czechach i można w nich dostać nalepki
          na auta kontynentalne akceptowane przez RAC i posiadające certyfikat MOT (bardzo
          ważne, gdy będziesz się tłumaczył Bobby-emu:).
          Do tego niedługo mają otworzyć sklep we Wrocławiu.

          Do tego naklejki można kupić na każdym terminalu promowym/Eurotunelu.

          W opakowaniu będziesz miał dokładne instrukcje dotyczące tego gdzie (i jaki
          kawałek) nalepki przykleić, w przypadku każdego typu reflektorów.
        • tomek854 Re: Mam podobne doświadczenia... 24.11.09, 15:57
          Według tego co znalazłem (a czego teraz nie mogę znaleźć ponownie) to jeżeli
          patrzę od przodu na mój samochód RHD muszę nakleić sobie okrągłą nalepeczkę tak,
          aby po wpisaniu owego koła w kwadrat jego prawy górny róg pokrywał się ze
          środkiem żarówki świateł krótkich...

          Rozumiem,, że dla LHD będzie analogicznie, tylko odwrotnie :-)
          • edek40 Re: Mam podobne doświadczenia... 24.11.09, 16:04
            > Według tego co znalazłem (a czego teraz nie mogę znaleźć ponownie) to jeżeli
            > patrzę od przodu na mój samochód RHD muszę nakleić sobie okrągłą nalepeczkę tak,
            > aby po wpisaniu owego koła w kwadrat jego prawy górny róg pokrywał się ze
            > środkiem żarówki świateł krótkich...
            >
            > Rozumiem,, że dla LHD będzie analogicznie, tylko odwrotnie :-)

            A jak ktos ma amerykanskie, symetryczne, lampy :)
            • tomek854 Re: Mam podobne doświadczenia... 25.11.09, 04:02
              To całe zakleja :P
          • qqbek Analogicznie, ale nie do końca... 25.11.09, 11:12
            tomek854 napisał:

            > Według tego co znalazłem (a czego teraz nie mogę znaleźć ponownie) to jeżeli
            > patrzę od przodu na mój samochód RHD muszę nakleić sobie okrągłą nalepeczkę tak
            > ,
            > aby po wpisaniu owego koła w kwadrat jego prawy górny róg pokrywał się ze
            > środkiem żarówki świateł krótkich...
            >
            > Rozumiem,, że dla LHD będzie analogicznie, tylko odwrotnie :-)

            Analogicznie.
            Tylko moje naklejki z Halfords docinało się do okręgów jedynie dla pojazdów z
            okrągłymi odbłyśnikami. W tych z prostokątnymi nalepiało się całość, z 5-6cm
            "łezką" odchodząca w prawą stronę od centrum naklejki. Zakładam, że wersja
            naklejki na auto kontynentalne powinna mieć tą "łezkę" skierowaną w prawo.

            Drugie tak dotyczy wyboru żarówki - rzeczywiście nalepia się na światła mijania.
            • qqbek Re: Analogicznie, ale nie do końca... 25.11.09, 11:14
              Rzecz jasna czeski błąd- w aucie kontynentalnym "łezka" powinna iść w lewo :)
              Za powstałe zamieszanie przepraszam.
        • edek40 Re: Mam podobne doświadczenia... 25.11.09, 13:17
          > Edku, uwierz mi, wiedza motoryzacyjna nie tylko wśród Polaków jest mizerna. Zar
          > yzykowałbym nawet stwierdzenie, że wiedza Polaków na ten temat jest mniej mizer
          > na niż np. Belgów.

          To cecha nabyta w latach komuny, gdy wszystko trzeba bylo organizowac. Nie tylko
          czesci, ale nawet wizyte w serwisie. Teraz sprawy ulegly znacznej zmianie -
          jedziesz do serwisu, prosisz o wymiane zarowki i placisz... a np. 300 zl. Serwis
          slusznie bowiem mniema, ze jesli ktos jest tak glupi, ze jedzie do ASO zmienic
          zarowke, to jest rowniez wystarczajaco glupi, aby tyle zaplacic :)))
    • tmcmc [...] 30.05.14, 14:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • qqbek Firma TMC-MC to oszuści! 30.05.14, 15:23
        Miast uczciwie płacić za reklamę spamują po forach.
        TMC-MC zepsuje twój reflektor, jeżeli do naprawy podejdzie tak, jak do reklamy w Internecie.
    • mariner4 To zależy. 01.06.14, 09:30
      W moim aucie wystarczy przełożyć bezpiecznik świateł do innego gniazda i światła już są brytyjskie.
      M.
      • tomek854 Re: To zależy. 01.06.14, 16:19
        Tak, ale pięć lat temu, kiedy zakladałem ten wątek, przeciętny wiek samochodu którym Polak na dorobku jechał w odwiedziny do Polski to było pewnie z 10 lat :-) Wtedy królowały stare Passaty, Golfy, Nissany, Fordy... :-)
        • mariner4 Wiem, do tego muszą być 03.06.14, 09:21
          "inteligentne" reflektory sterowane silniczkami elektrycznymi, jak ksenony.
          Długo nie wiedziałem o tym. Przypadkowo się o tym dowiedziałem. Mój kolega zjeżdżał z promu takim autem, jak moje w UK i chciał te nalepki założyć. Policjant mu pokazał co ma zrobić.
          M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka