bimota
06.03.12, 12:27
Najwyzsza smiertelnosc w UNII...
Nie wiem czy ta statystyka obejmuje tramwaje, ale np. w Poznaniu jeden polecial 60 zamias 50 (wg BIEGLYCH) i przez to sie wladowal poprzednikowi w zadek (tamten stanal, bo ktos byl na torach). A my tu bredzimy, ze ograniczenia sa od czapy...
Zastanawialiscie sie dlaczego kodeks nakazuje roznych, scisle zdefiniowanych stopni ostroznosci w okreslonych sytuacjach, a nie nakazuje myslenia ? Tak mnie to dzis zafrapowalo...