edek40
09.04.12, 11:57
"Eksperci drogowi alarmują, że autostrady dopuszczone do ruchu na podstawie specjalnej ustawy nie będą bezpieczne dla kierowców. Tak zwana "przejezdność" dopuszcza ruch pojazdów po niedokończonej inwestycji. Samochody mogłyby się poruszać po jezdniach, na których nie ma warstwy ścieralnej. Dopuszczone byłyby też niedokończone obiekty inżynieryjne, a także brak ekranów akustycznych."
Jeden z komentazy slusznie zauwaza, ze na swiecie jest pelno remontow bez zatrzymywania calosci ruchu, gdzie samochody jezdza po nie gotowych do konca nawierzchniach, przejezdzajac przez sam srodek placu budowy. Ale exksperci bija na alarm.
Te obiekty inzynieryjne to np. wiadukty. Czy one beda sie jakos gwaltownie konczyc, albo moze uginac? Co im moze na tym etapie dolegac, ze takie niebezpieczne?
A ekrany akustyczne? Juz lepiej aby ich nie bylo, bo jak sa zawsze jakis sie moze przewrocic na samochod (choc to maloprawdopodobne, ale o wiele bardziej wtedy gdy sa, niz gdy ich nie ma).
Przyznam, ze mnie, gdybym byl ekspertem, bardziej bolalaby glowa jak bezpiecznie przeprowadzic wzmozony ruch po wprawdzie calkiem gotowej i zatwierdzonej oraz zgodnej, szalenie kolizyjnej, szosie Strykow-Warszawa niz to, ze trzeba bedzie nieco studzic zapaly za szybkich kierowcow, ktorzy pojada nowoczesna szosa bez ekranow...
LINK