Dodaj do ulubionych

Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowców

05.01.13, 17:50
Uważajcie - sprawdzajcie policjantów bo naciągają i kantują ! Żeby wykonać plan Rostowskiego zawyżają mandaty.
Wpadł mi w ręce mandat na kwotę 500 zł i 10 pkt karnych za:
"Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych art.90 KW"

Policjantka nakładająca ten mandat ( o nazwisku Gumińska w Olsztynie) zapewniała, że nie może nałożyć mniejszej kary bo jest to minimalna kwota przewidziana taryfikatorem.
Kierowcy nie przyszło nawet do głowy aby to sprawdzać i mandat w tej kwocie opłacił pomimo, że nie czuł sie wiiny. Po miesiącu przez przypadek wpadł mu w ręce taryfikator a tam wyczytał że za to wykroczenie powinien zapłacić 350 zł.
A za co zapłacił - zapłacił za sytuację w której może się znaleźć każdy z Was.
W chwili gdy znajdował się 5 metrow przed przejściem z chodnika na po drugiej stronie ulicy ktoś zamiast poczekać chwilę wszedł na przejście. Policjantka uznała że samochód w tej sytuacji powinien z piskiem zahamować w miesjcu i przepuścić pieszego. (Pewnie policjantów nie uczą ile wynosi droga hamowania pojazdu i że w takiej sytuacji to pieszy wtargnął pod pojazd).
Uzasadniając nałożenie mandatu policjantka staierdziła jedynie " No tak , ale jest tyle wypadków".
==============================================================
"Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
Obserwuj wątek
    • nazimno Nalezy upominac sie o czytelne wypelnianie 05.01.13, 20:29
      zarzutow i kar, oraz wpisanie pozycji taryfikatora.
      Potem zakwestionowac.
      • qwakacz_zabanowany To nie ZOMOwiec nakladał mandat 05.01.13, 22:41
        W końcu czasy gdy stróz prawa stanowił sam sobie prawa skończyły się dwadzieścia lat temu.
        Obecnie sądziłem, że policjant działa w granicach i zgodnie z prawem.
        Gdyby jeszcze nie to zapewnienie -" że to najniższa kara przewidziana taryfikatorem".
        Ciekawe czy policjanci moga byc karani finansowo tak jak inni urzednicy podejmujące decyzje niezgodne z prawem ?

        ==============================================================
        "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

        JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
        • misiu-1 Re: To nie ZOMOwiec nakladał mandat 06.01.13, 11:07
          Nic nie skończyło się dwadzieścia lat temu. Zmieniły się tylko dekoracje. Teatrzyk pozostał ten sam.
    • klemens1 Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 06.01.13, 11:48
      > W chwili gdy znajdował się 5 metrow przed przejściem z chodnika na po drugiej s
      > tronie ulicy ktoś zamiast poczekać chwilę wszedł na przejście. Policjantka uzna
      > ła że samochód w tej sytuacji powinien z piskiem zahamować w miesjcu i przepuśc
      > ić pieszego.

      Koszt kamery, tzw. rejestratora trasy - 130 PLN. Ale jest tak jak piszesz - ludzie mają zaufanie do policji.
    • 0rwell Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 13:26
      Widząc pieszego zbliżającego się do przejścia miałeś czas na zmniejszenie prędkości i ewentualne ustąpienie pierwszeństwa, twoje tłumaczenie jest głupie, masz się zatrzymać choćby pieszy wchodził z lewej strony 6-pasmowej ulicy kiedy jesteś na skrajnym prawym pasie. To nie żółte światło które zapala się nie wiadomo kiedy. Pierwszeństwo oznacza, że pieszy przechodzi pierwszy a dopiero potem ty jedziesz. Twoim zdaniem powinien zaczekać z wdepnięciem w zebrę zanim na nią najedziesz, w trosce o to żebyś nie dostał mandatu? To on jest niechronionym uczestnikiem ruchu a nie ty i dlatego akurat za wymuszenie pierwszeństwa na pieszym należy skrupulatnie kierowców rozliczać.
      • emes-nju Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 13:35
        Nie wiem czy zauważyłeś, ale chodzi tu o to, że mandat nie odpowiadał taryfikatorowi.
      • edek40 Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 13:54
        > się zatrzymać choćby pieszy wchodził z lewej strony 6-pasmowej ulicy kiedy jes
        > teś na skrajnym prawym pasie.

        Jak donosi Jurek z Niemiec, tam najpierw zaklinali rzeczywistosc, a wobec mizernych skutkow, zaczeli montowac sygnalizacje.
      • bimota Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 13:58
        ZNOW NAKLEPAL BZDUR...
      • qwakacz_zabanowany Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 16:47
        0rwell napisał:

        > Widząc pieszego zbliżającego się do przejścia miałeś czas na zmniejszenie prędk
        > ości (...) To on jest niechronionym ucz
        > estnikiem ruchu a nie ty i dlatego akurat za wymuszenie pierwszeństwa na pieszy
        > m należy skrupulatnie kierowców rozliczać.

        Myślenie nie boli więc nie zaskodzi jeżeli wyteżysz lekko umysł.
        Droga zatrzymania pojazdu jadącego z predkością 40 km/ h na dobrej nawierzchni wynosi
        25,6 metra . W tym czasie pieszy poruszający sie z predkością 5 km na godzinę pokonuje dystans około 1,5 metra.
        www.prawko-kwartnik.info/kalku/zatrzymanie.html
        Oznacza to tyle szanowny rozmówco że widząć pieszego w odległości 1,5 metra od przejścia powinieneś zacząć hamować.
        Wynika z tego że powinieneś jeżździć z nogą na hamulcu a w przypadku wielu przejść czekać aż ustanie ruch na chodnikach obok jezdni.

        Droga hamowania wyliczona wyżej odnosi sie do dobrej suchej nawierzzchni. Sytuacja o której pisałem miała miejsce 12 grudnia przy warunkach pogodowych :
        www.pogoda.ekologia.pl/Archiwum/Archiwum_pogody/Olsztyn,2012-12-12
        Temperatura ujemna , opady śniegu około 2 mm na 12 godz, drogowcy zaskoczeni jak zwykle, pieszy wchodzi na przejście gdy samochód jest max do 10 metrów przed przejściem.
        Gratuluję poczucia humoru jeżeli w takich warunkach podejmiesz decyzję o gwaltownym hamowaniu!

        Z policją nie ma jednak co dyskutować i z bólem należy znieść mandat i przyjąć nałożone punkty karne- tak się też stało.
        O ile jednak wina kierującego jest tu dyskusyjna o tyle nałożenie kary wyższej niż przewiduje ustawa jest jawnym naciągnieciem łatwym do udowodnienia.
        • jureek Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 18:06
          qwakacz_zabanowany napisał(a):

          > Wynika z tego że powinieneś jeżździć z nogą na hamulcu a w przypadku wielu prze
          > jść czekać aż ustanie ruch na chodnikach obok jezdni.

          I tak właśnie nauczył mnie jeździć w pobliżu przejść dla pieszych mój instruktor nauki jazdy. Zwiększona czujność, noga na hamulcu i obserwowanie nie tylko drogi przed sobą, ale też chodnika, czy jakiś pieszy nie zamierza wejść na przejście.

          > Temperatura ujemna , opady śniegu około 2 mm na 12 godz, drogowcy zaskoczeni ja
          > k zwykle, pieszy wchodzi na przejście gdy samochód jest max do 10 metrów przed
          > przejściem.

          A ten pieszy spadł na krawężnik przed przejściem z powietrza? Przecież musiał dojść do tego przejścia i jeśli nie biegł jak sprinter, to przez ten czas, zanim doszedł, kierowca mógł zareagować bez gwałtownego hamowania.
          Jura
          • qwakacz_zabanowany Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 18:41
            jureek napisał:

            > A ten pieszy spadł na krawężnik przed przejściem z powietrza? Przecież musiał d
            > ojść do tego przejścia i jeśli nie biegł jak sprinter, to przez ten czas, zanim
            > doszedł, kierowca mógł zareagować bez gwałtownego hamowania.
            > Jura

            Myślisz gdy coś czytasz ?
            Podałem ci linki do stron w oparciu o które możesz sobie wszystko obliczyć. Odrobina wiedzy z fizyki wystarczy.
            Zkaładając idealne warunki do jazdy aby zatrzymać pojazd jadący z prędkością 40 km/h przed przejsciem dla pieszych, powinieneś rozpocząć hamowanie 25 metrów przed przejściem czyli w chwili gdy pieszy jest około półtora metra od przejścia.
            Przy oblodzonej nawierzchni proces hamowania powinieneś rozpocząć dwa może nawet trzy razy wcześniej (czyli 50-70metrów) zależnie od stanu nawierzchni.
            Akurat w tym przypadku z takiej odleglości to nawet kierujący nie widział jeszcze przejścia bo jest ono położone tuż za łukiem drogi a widocznośc jest ograniczona przez wysoką na dwa metry skarpę.
            Jednak to i tak nie ma nic do rzeczy, na nic nie ma usprawiedliwienia gdy policjant ma nałożony plan wykonania mandatów.
            Jeżeli nie zaplacisz za wymuszenie pierwszeństwa jak w tym przypadku to zaplacisz za jadę na czerwonym świetle bo kiedys jakiś stójkowy zauważy, że byłeś na przejściu dla pieszych gdy własnie zgasla zielona strzalka a zapliło sie zielone dla pieszych na przejściu przez które jedziesz.
            I co? także masz wymuszenie- nauczył cie instruktor rady na taką sytuację? Wsteczny?

            Pewnie miałeś dobrego instruktora który nawet na takie niespodzianki cie przygotował:

            "
            Przypomnijmy, że ten wypadek poruszył całe olsztyńskie środowisko rowerzystów. Zaraz po tej tragedii społecznicy domagali się od drogowców zmian i przeprogramowania sygnalizacji na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z Tuwima. Przekonywali, że jest ono bardzo niebezpieczne, a zagrożenie wynika przede wszystkim z tego, że najpierw zapala się zielone światło dla samochodów, a dopiero po około trzech sekundach później dla rowerzystów i pieszych. To z kolei sprawia, że niektórzy kierowcy nie zdają sobie sprawy, iż w chwili, gdy wjeżdżają do przejścia, mogą wejść tam również piesi i rowerzyści, co ostatecznie może zakończyć się kolizją.""


            Cały tekst: olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,11856637,Sledczy__kierowca_tira_winny_smierci_rowerzystki.html#ixzz2HV8GtkfR
            • jureek Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 18:56
              qwakacz_zabanowany napisał(a):

              > Myślisz gdy coś czytasz ?
              > Podałem ci linki do stron w oparciu o które możesz sobie wszystko obliczyć. Odr
              > obina wiedzy z fizyki wystarczy.
              > Zkaładając idealne warunki do jazdy aby zatrzymać pojazd jadący z prędkością 40
              > km/h przed przejsciem dla pieszych, powinieneś rozpocząć hamowanie 25 metrów p
              > rzed przejściem czyli w chwili gdy pieszy jest około półtora metra od przejścia

              Instruktor nauczył mnie, że jeśli widoczność przed przejściem jest ograniczona, to się zwalnia, a nie jedzie czterdziestką, jakby przejście było takim samym miejscem na jezdni, jak każde inne.

              > Przy oblodzonej nawierzchni proces hamowania powinieneś rozpocząć dwa może nawe
              > t trzy razy wcześniej (czyli 50-70metrów) zależnie od stanu nawierzchni.

              I dlatego, przy oblodzonej nawierzchni jeździ się wolniej, a nie czterdziestką, jakby było sucho.

              > Akurat w tym przypadku z takiej odleglości to nawet kierujący nie widział jeszc
              > ze przejścia bo jest ono położone tuż za łukiem drogi a widocznośc jest ogranic
              > zona przez wysoką na dwa metry skarpę.

              Patrz wyżej, co pisałem o ograniczonej widoczności

              > I co? także masz wymuszenie- nauczył cie instruktor rady na taką sytuację? Wste
              > czny?

              Po co wsteczny, wystarczy zatrzymać się, żeby pieszy mógł spokojnie przejść, a jak przejdzie, jechać dalej.

              > Pewnie miałeś dobrego instruktora który nawet na takie niespodzianki cie przygo
              > tował:

              Na takie niespodzianki to instruktor wbił mi do głowy odruch, że przy skręcie w prawo, także z drogi głównej w podporządkowaną, odwracam głowę w prawo do tyłu. W ciężarówkach może być inaczej, ale one też mają lusterka, w każdym bądź razie nie skręca się w pełnym pędzie w prawo, bo to tylko proszenie się o kłopoty.
              Jura
              • qwakacz_zabanowany Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 09.01.13, 23:58
                jureek napisał:

                > Instruktor nauczył mnie, że jeśli widoczność przed przejściem jest ograniczona,
                > to się zwalnia, a nie jedzie czterdziestką, jakby przejście było takim samym m
                > iejscem na jezdni, jak każde inne.
                > I dlatego, przy oblodzonej nawierzchni jeździ się wolniej, a nie czterdziestką,
                > jakby było sucho.
                > Patrz wyżej, co pisałem o ograniczonej widoczności

                Szkoda czasu na dyskusję z tobą. Zapomniałes tylko dodać że przy oblodzonej nawierzchni jedzie się wolniej i koniecznie lewym pasem !

                > Po co wsteczny, wystarczy zatrzymać się, żeby pieszy mógł spokojnie przejść, a
                > jak przejdzie, jechać dalej.

                A od kiedy to panie kierowco można kontynuować jazdę po skrzyżowaniu gdy dla Twojego kierunku pali się czerwone światło? Pisałem - jesteś na wysokości sygnalizatora gdy gaśnie zielona stzralka i zostaje tylko czerwień. Ruszałeś czyli prędkość masz 10 km/h. Droga zatrzymania to 4,5 m.
                www.prawko-kwartnik.info/kalku/zatrzymanie.html
                Znajdujesz się centralnie na przejściu dla pieszych.

                Czy instruktor uczył cię co to jest czas reakcji , droga hamowania, droga zatrzymania ?
                A masz jakies wyczucie przestrzeni?
                • jureek Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 10.01.13, 00:38
                  qwakacz_zabanowany napisał(a):

                  > Szkoda czasu na dyskusję z tobą. Zapomniałes tylko dodać że przy oblodzonej na
                  > wierzchni jedzie się wolniej i koniecznie lewym pasem !

                  Doceniam, że mimo iż uważasz, że to strata czasu, to jednak chciało Ci się pisać odpowiedź. Nie nadużyję Twojej cierpliwości, gdy poproszę jeszcze o wyjaśnienie, dlaczego przy oblodzonej nawierzchni powinno się jeździć lewym pasem? To, że jedzie się wolniej, to rzecz oczywista jest, tylko ten lewy pas mnie intryguje bardzo.

                  > A od kiedy to panie kierowco można kontynuować jazdę po skrzyżowaniu gdy dla T
                  > wojego kierunku pali się czerwone światło? Pisałem - jesteś na wysokości syg
                  > nalizatora gdy gaśnie zielona stzralka i zostaje tylko czerwień.
                  Ruszałeś c
                  > zyli prędkość masz 10 km/h. Droga zatrzymania to 4,5 m.

                  Zrozumiałem to tak, że wjechałeś jeszcze na zielonej strzałce, a dopiero potem musiałeś się zatrzymać, żeby nie rozjechać pieszych na przejściu. Jeżeli wjeżdżasz na skrzyżowanie, gdy już nie świeci się zielona strzałka, to co mają wtedy piesi na przejściu z tym wspólnego?

                  > Czy instruktor uczył cię co to jest czas reakcji , droga hamowania, droga zatrz
                  > ymania ?

                  Oczywiście, ze szczególnym zwróceniem uwagi na to, jak wydłuża się droga hamowania przy większej prędkości. Dlatego właśnie w sytuacjach, gdy coś Ci zasłania widok i przez to nie widzisz pieszych wchodzących na przejście zwalniasz tak, żeby ta Twoja droga zatrzymania nie była za długa.

                  > A masz jakies wyczucie przestrzeni?

                  Nie, skądże, nie mam żadnego, tylko dziwne, że jakoś nie zaskakują mnie piesi na przeznaczonych dla nich przejściach, choć podobno zauważenie ich wymaga prawie nadludzkich zdolności. Owszem, jeśli pieszy wbiegnie na przejście, to może mnie zaskoczyć, ale pieszy wchodzący normalnym krokiem, nie ma prawa mnie zaskoczyć, jeśli tylko poważnie traktuje się nakaz zachowania szczególnej ostrożności przed przejściem dla pieszych.
                  Jura
                  • qwakacz_zabanowany Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 10.01.13, 02:11
                    jureek napisał:

                    > Zrozumiałem to tak, że wjechałeś jeszcze na zielonej strzałce, a dopiero potem
                    > musiałeś się zatrzymać, żeby nie rozjechać pieszych na przejściu. Jeżeli wjeżdż
                    > asz na skrzyżowanie, gdy już nie świeci się zielona strzałka, to co mają wtedy
                    > piesi na przejściu z tym wspólnego?

                    Dobrze zrozumiałeś tylko teraz kręcisz.
                    Przedstawiłem sytuację jasno:
                    Widzisz zieloną stzrałkę , więc ruszasz bo na przejściu przed tobą świeci czerwone i żywej duszy nie ma.
                    Masz 10 km/h na liczniku.
                    Gdy maska jest na wysokości sygnalizatora widzisz że zgasła stzrałka zostało jedynie czerwone.
                    Za sekundę zapali się zielone dla pieszych a ty nie masz możliwości zatrzymania wczesniej niż za cztery metry (www.prawko-kwartnik.info/kalku/zatrzymanie.html)
                    Więc nie udawaj ciężko myślącego bo jasną rzeczą jest że albo zatrzymasz się w połowie przejścia albo wciśniesz gaz i śmigniesz na czerwonym.
                    Gwarantuję ci że drogowcy przygotowali więcej tego typu niespodzianek.
                    Dla policjanta widzącego jak stoisz na przejściu - blokujesz przejście, wjechałeś za sygnalizator pomimo czerwonego - a trzeba było jechać wolniej.



                    A dlaczego lewym pasem ? bo nie wiem czemu ale takie marudy jadące 4o km/h lubią jeździć lewym pasem bo dla nich to granica możliwości.
                    Rozpoczynasz
                    ==============================================================
                    "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                    JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
          • rekrut1 Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 10.01.13, 10:15
            jureek napisał:A ten pieszy spadł na krawężnik przed przejściem z powietrza? Przecież musiał d ojść do tego przejścia i jeśli nie biegł jak sprinter, to przez ten czas, zanim doszedł, kierowca mógł zareagować bez gwałtownego hamowania.
            Drogi jurku a gdyby tam przy krawężniku stała sobie jego matka i on szedł tylko sobie z nią pogadać? ;D
            A poważnie,tak filozofia (jak pieszy idzie sobie chodnikiem w pobliżu przejścia i może ewentualnie chcieć przejść przez nie należy się zatrzymać) nie jest ujęta w żadnych przepisach,to raz.Po drugie wyznając taką filozofię (pieszy może wszystko)w miastach powyżej 20 tyś. mieszkańców ruch samochodowy byłby niemożliwy. :)
            Kiedy w/g Ciebie ma zastosowanie pojęcie wtargnięcia ?
      • rekrut1 Re: Wyrabiają plan Rostowskiego kantując kierowcó 10.01.13, 10:01
        Rok 1984 (tytuł oryginalny: Nineteen Eighty-Four) – futurystyczna antyutopia o licznych podtekstach politycznych, napisana przez George'a Orwella i ...

        Od używającego nicka Orwell można by oczekiwać bardziej racjonalnych wypowiedzi. :D
        W końcu taki nick zobowiązuje. :(
    • nazimno Na marginesie: 09.01.13, 18:38

      W materiale:

      www.premier.gov.pl/files/pliki/narodowy_program_brd.pdf


      podano koszty wypadków drogowych w Polsce: 20 132 000 000

      W projekcie budzetu na 2013 rok podano przchod z grzywien, kar:


      opłaty, grzywny, odsetki i inne dochody niepodatkowe: 20 mld 160 mln 479 tys. zł

    • tomeck3145 Pieszych też 09.01.13, 19:30
      Tzn nie do końca, ale:

      Sytuacja z dziś.

      Godzina ok 18, Skrzyżowanie ul. Emilii Plater i Świętokrzyskiej w Warszawie. Wtajemniczeni wiedzą, że ze skrzyżowania to zostały tam tylko światła (budowa metra, z obu stron Świętokrzyska zastawiona płotem), natomiast ruch na tej ulicy bardziej niż znikomy o tej porze dnia.

      Na przystanku autobusowym, na prawym pasie ruchu który jest przystankiem stoi srebrny mały dostawczak (w ciągu Emilii Plater), tuż przed przejściem dla pieszych. Jest zaparkowany ewidentnie nieprawidłowo (raz, że w zatoce, dwa na zakazie, trzy tuż przed pasami ograniczając wydoczność). Z parku Świętokrzyskiego wybiega człowiek - uprawia jogging, ubrany ewidentnie na sportowo. Chce przebiec przez ulicę, ale ma czerwone światło. Zatrzymuje się, pomimo utrudniającego widoczność dostawczaka sprawdza, czy nikt nie jedzie po pustej ulicy. Nikt nie jedzie. No to wbiega na czerwonym na jezdnię. Nie dobiegł jeszcze do końca pasów, gdy ten srebrny, nieprawidłowo zaparkowany dostawczak okazał się nieoznakowaną suką z suką i psem w środku. Suka pogoniła za biegaczem, dogoniła i zaprosiła
      na wypisanie bileciku. Wszystko w przeciągu jednego cyklu świateł.

      Kurtyna opada, bach.
      • qwakacz_zabanowany Re: Pieszych też 10.01.13, 02:19
        tomeck3145 napisał:

        > Godzina ok 18, Skrzyżowanie ul. Emilii Plater i Świętokrzyskiej w Warszawie.
        > Na przystanku autobusowym, na prawym pasie ruchu który jest przystankiem stoi s
        > rebrny mały dostawczak (w ciągu Emilii Plater), tuż przed przejściem dla pieszy
        > ch-okazał się nieoznakowaną suką z suką i psem w środku.


        Oczywiście Prawo o Ruchu Drogowym precyzuje kto , kiedy i pod jakimi warunkami może nie stosować się do przepisów.Ale policja której nikt nie kontroluje uważą że może zatzrymać się nawet za znakiem zakazu zatrzymywania w celu wykonania rutynowej kontroli.
    • mariner4 Ja wożę taryfikator, choć 10.01.13, 11:23
      nie maiłem okazji z niego skorzystać.
      Tak jak zresztą banknoty z odnotowanym numerem seryjnym. Kiedyś załatwiłem jednego skorumpowanego glinę.
      M.
      • nazimno Cudnie, cudnie. 10.01.13, 11:32
        Prowokacja, wreczenie lapowki banknotami o zanotowanych numerach,
        a nastepnie doniesienie.

        Cudnie, mariner4, cudnie, prawdziwie obywatelska postawa.

        Wzorowales sie na sprawie medyka G.?

        • bimota Re: Cudnie, cudnie. 10.01.13, 11:38
          TAK, TAK... BO ICH TRZEBA "PROWOKOWAC"...
          • nazimno Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" czy 10.01.13, 12:05
            nie trzeba.
            • jureek Re: a co Ci się w metodzie nie podoba? 10.01.13, 12:16
              nazimno napisał:

              > nie trzeba.

              Uważam, że metoda jest OK. Czy obywatel nie ma prawa bronić się przed skorumpowanymi policjantami oczekującymi łapówek? W ten sposób ma się przynajmniej dowód, że gliniarz wziął w łapę. Gdyby więcej było takich, jak Mariner, to może to łapownictwo nie byłoby tak powszechne. Przez takich policjantów z lepkimi rączkami i przez powszechne przyzwolenie na dawanie w łapę, mamy potem pijaków za kierownicą, którym "ludzki" policjant nie zabrał prawa jazdy itp. To powszechne przyzwolenie na dawanie w łapę policjantom bierze się prawdopodobnie stąd, że ludzie myślą, że sami mogą się znaleźć w sytuacji, gdy będzie się "opłacało" wymigać od konsekwencji w zamian za łapówkę i obawiają się, że trafią wtedy na policjanta, który nie bierze, bo boi się takich jak Mariner.
              Jura
              • nazimno Adwokat ? 10.01.13, 12:22
                (moze poslannictwo...)

                On ma nie brac nie dlatego, ze sie boi, on ma nie brac, poniewaz powinien byc uczciwy.

                Czyli jednak "metoda na pania S." lub "metoda na medyka G." jest wg Ciebie
                usankcjonowana, tak?

                Zreszta, po cholere zadaje glupie pytania, skoro z Twojej wypowiedzi jest wszystko jasne.

                • jureek Re: Adwokat ? 10.01.13, 12:32
                  No właśnie, dziwię się, że jak adwokat bronisz zażarcie łapowników.

                  nazimno napisał:

                  > On ma nie brac nie dlatego, ze sie boi, on ma nie brac, poniewaz powinien byc u
                  > czciwy.

                  A potem wszyscy żyli długo i szczęśliwie... Tak kończą się bajki.

                  > Czyli jednak "metoda na pania S." lub "metoda na medyka G." jest wg Ciebie
                  > usankcjonowana, tak?

                  Co Ty tu z doktorem G. wyjeżdżasz? Czy Mariner pisał, że prowokuje? Napisał, że ma przy sobie banknoty ze spisanymi numerami na wypadek, gdyby trafił się skorumpowany gliniarz i że jeden już się na to nadział.
                  Jura
                  • nazimno A g....o prawda: 10.01.13, 12:42


                    Napisal:

                    Kiedyś załatwiłem jednego skorumpowanego glinę.
                    • jureek Re: A g....o prawda: 10.01.13, 12:45
                      nazimno napisał:

                      > Kiedyś załatwiłem jednego skorumpowanego glinę.

                      No właśnie. Gdzie w tym zdaniu jest napisane, że tego glinę sprowokował? On go załatwił, ale inicjatywa mogła wyjść od gliniarza. Tego nie wiesz, ale od razu się rzucasz z jakimiś porównaniami do działań CBA.
                      Jura
                      • nazimno jednak adwokat 10.01.13, 12:48
                        Taki sobie.
                        • jureek Re: jednak adwokat 10.01.13, 12:50
                          nazimno napisał:

                          > Taki sobie.

                          A merytorycznie? Potrafisz wskazać, gdzie Mariner napisał, że prowokuje?
                          Jura
                          • nazimno Zapytaj go sam. 10.01.13, 12:52
                            Znasz go.
                            • jureek Re: Zapytaj go sam. 10.01.13, 12:56
                              nazimno napisał:

                              > Znasz go.

                              Ale ja pytam Ciebie, bo to Ty mu zarzuciłeś, że prowokuje, więc to Ty powinieneś ten zarzut uzasadnić.
                              Jura
                              • nazimno Udajesz znow kogos innego? 10.01.13, 13:04
                                Jesli ktos twierdzi, ze "zalatwil gline", to "spadlo to na niego z nieba"
                                jak meteor, zapewne tak bylo.

                                PS
                                I shot the sheriff
                                But I didn't shoot no deputy, oh no! Oh!
                                I shot the sheriff
                                But I didn't shoot no deputy, ooh, ooh, oo-ooh.
                                • jureek Re: Udajesz znow kogos innego? 10.01.13, 13:09
                                  nazimno napisał:

                                  > Jesli ktos twierdzi, ze "zalatwil gline", to "spadlo to na niego z nieba"
                                  > jak meteor, zapewne tak bylo.

                                  Jeśli ktoś twierdzi, że załatwił skorumpowanego glinę, to domyślam się, że ten ktoś skądś wiedział, że ten glina jest skorumpowany. A skąd można wiedzieć, że jest skorumpowany? Ano stąd, że domaga się łapówki. Czyli inaczej można to powiedzieć tak: skorumpowany glina chciał ode mnie łapówki, ale go załatwiłem.
                                  Jura
                                  • nazimno Jaki ten Kali jest bystry... 10.01.13, 13:24
                                    Ale, niestety, kauzyperda juz nie zostaniesz.
                                    Moze to i dobrze.

                                    W odpowiedzi na glupie propozycje:
                                    po prostu mowie:

                                    prosze jednak przygotowac stosowny druczek, panie aspirancie mlodszy ( gdy jest jedna gwiazdka)

                                    I place, gdy jest (wg taryfikatora) druczek wystawiony.

                                    Nie musze sie bawic w rezysera dramatow korupcyjnych.
                                    Nie maczam rak w szambie.

                                    I nie gram roli szeryfa ludowego.




                                    • jureek Re: Jaki ten Kali jest bystry... 10.01.13, 13:29
                                      nazimno napisał:

                                      > Ale, niestety, kauzyperda juz nie zostaniesz.
                                      > Moze to i dobrze.
                                      >
                                      > W odpowiedzi na glupie propozycje:
                                      > po prostu mowie:
                                      >
                                      > prosze jednak przygotowac stosowny druczek, panie aspirancie mlodszy ( gdy j
                                      > est jedna gwiazdka)

                                      >
                                      > I place, gdy jest (wg taryfikatora) druczek wystawiony.
                                      >
                                      > Nie musze sie bawic w rezysera dramatow korupcyjnych.
                                      > Nie maczam rak w szambie.

                                      Piłat umył rączki. Ważne, że on się nie ubrudził, a to, że aspirant młodszy będzie składał głupie propozycje kolejnym kierowcom, nasz czyścioszek ma głęboko gdzieś.
                                      No bo po co coś zrobić, żeby łapownik został z policji wyeliminowany, lepiej ponarzekać na forach, jaka taka ta waaadza skorumpowana.
                                      Jura
                                      • nazimno System prawny kazdego kraju. 10.01.13, 13:47
                                        System prawny kazdego kraju powinien miec wlasciwosc oczyszczania
                                        wlasnych szeregow z takich wlasnie osobnikow.


                                        Nie bylem, nie jestem i nie bede Samozwanczym Szeryfem jak rowniez nie bede
                                        maczal rak w szambie, poniewaz takie mam poglady.

                                        Dlatego zadam wystawienia druczkow zgodnie z sytuacja.
                                        Nie atakuje lapownika, ale tez nie poddaje sie lapownikowi.

                                        Jesli mariner wchodzi do gry z calym impetem, to wyraznie swiadczy o tym, ze
                                        lata w ten sposob jakies dziury w osobowosci.
                                        Mogl przeciez odmowic, wziac druczek i zaplacic.
                                        Jednak - nie zrobil tego.


                                        To, ze wladza jest skorumpowana jest, niestety, faktem.
                                        Do zwalczania korupcji powolane sa odpowiednie instancje, ja sie tym
                                        ani amatorsko ani zawodowo nie zajmuje.

                                        Nie jestem rowniez Pilatem, bo ten mial zupelnie inna role, niz sugerujesz.
                                        Widocznie nie znasz historii religii.

                                        Ty wyraznie nie rozrozniasz sytuacji aktywnego uczestnictwa w szambie
                                        z sytuacja, gdy szambo omijasz stawiajac sprawe jasno i jednoznacznie,
                                        nawet, jesli to ma Cie kosztowac jakies dudki czyli pieniazki.

                                        Czasy ludowych szeryfow w demokracji jeszcze nie nadeszly,
                                        a gdy nadejada, nie bedzie wtedy zadnej demokracji.

                                        To takie proste: nie bierz udzialu w szambie.
                                        Nie dla wszystkich.

                                        • bimota Re: System prawny kazdego kraju. 10.01.13, 15:57
                                          ATAKUJESZ I NAZYWASZ LAPOWNIKIEM KOGOS KTO NIM NIE JEST, A NAWET Z NIM WALCZY...
                                          • nazimno W ktorym miejscu nazwalem marinera lapownikiem? 10.01.13, 16:04
                                            Pokaz.

                                            Mierzi mnie taka mentalnosc.
                                            • nazimno Ty, bimota, tez nie wyczuwasz tych niuansow. 10.01.13, 16:09
                                              Co innego jest BYC lapownikiem i wykorzystywac ten proceder dla osiagniecia swoich celow
                                              zwiazanych z przyszlymi korzysciami, a co innego wreczyc lapowke i doniesc na tego, ktory przyjmuje, aby z nim walczyc.

                                              W pierwszym przypadku lapownik jest beneficjentem lapowki,
                                              a i bioracy lapowke tez korzysta, gdy ja zachowa.
                                              To cicha symbioza.

                                              W drugim wypadku bioracy lapowke jest ofiara cwanego kolesia.


                                              • jureek Re: Ty, bimota, tez nie wyczuwasz tych niuansow. 10.01.13, 16:48
                                                nazimno napisał:

                                                > W drugim wypadku bioracy lapowke jest ofiara cwanego kolesia.

                                                Ofiarą? Ktoś, kto domaga się łapówki, jest ofiarą? Czy Tobie już się całkiem poprzestawiało?
                                                Jura
                                                • nazimno Jesli sobie to cwany koles zaplanowal 10.01.13, 18:10
                                                  z zimna krwia.

                                                  Dokladnie tak jak zrobiono to z doktorkiem i nie tylko z nim.
                                                  To wlasnie byla tzw. IV RP. Podobalo Ci sie ?

                                                  To wlasnie jest szambo.

                                                  Gdybys znal wiecej casusow lapowkowych, zmienilbys szybko zdanie.

                                                  Zreszta wystarcza przyklady znane z narodowych dyskusji.

                                                  To Tobie sie poprzestawialo.
                                                  Dlatego nie biore udzialu w szambie.
                                                  Odmawiam.
                                                  Tak ciezko Ci zrobic podobnie, tzn. odmowic ?
                                                  Dlatego bronisz marinera.







                                                  • bimota Re: Jesli sobie to cwany koles zaplanowal 10.01.13, 20:48
                                                    > Dokladnie tak jak zrobiono to z doktorkiem i nie tylko z nim.

                                                    ZNACZY PODSTAWILI MU TYCH PACJETOW Z KOPERTAMI ? A, BIEDAKOWI, NIE WYPADALO ODMOWIC, BO BY "NIE ZROZUMIELI"... PEWNIE BY SIE NA NIEGO OBRAZILI I STRACIL BY WSZYSTKICH PACJENTOW... ;)
                                                  • nazimno Zapoznaj sie z wyrokiem wraz z uzasadnieniem. 11.01.13, 10:03
                                                    Ja jeszcze nie mialem okazji.
                                                    Ta sprawa ma dwa dna.
                                            • bimota Re: W ktorym miejscu nazwalem marinera lapownikie 10.01.13, 16:15
                                              "Nie atakuje lapownika, ale tez nie poddaje sie lapownikowi.

                                              Jesli mariner wchodzi do gry z calym impetem, to wyraznie swiadczy o tym, ze
                                              lata w ten sposob jakies dziury w osobowosci.
                                              Mogl przeciez odmowic, wziac druczek i zaplacic.
                                              Jednak - nie zrobil tego. "

                                              JESLI TO NIE JEGO, TO JUZ NAPEWNO NAZWALES GO SZAMBOWNIKIEM.

                                              TOBIE SIE WYDAJE, ZE W TYM NIE UCZESTNICZYSZ... WYDAJE...
                                              • nazimno Re: W ktorym miejscu nazwalem marinera lapownikie 10.01.13, 16:25
                                                Cytuje:

                                                Nie atakuje lapownika, ale tez nie poddaje sie lapownikowi.

                                                Nie zrozumiales:

                                                nie atakuje kogos, kto mi proponuje, abym mu dal lapowke, ani nie przeprowadzam na nim samosadow, ale rowniez mu nie ulegam. To nie bylo o marinerze.
                                                To bylo ogolnie.

                                                Reszta dotyczy zachowania marinera w zaistnialej sytuacji.
                                                Napisalem, co mogl zrobic, a czego nie zrobil.
                                                Nie nazwalem go zadnym okresleniem.

                                                Dlatego napisalem, ze Ty nie rozumiesz niuansow.
                                                I wyciagasz swoje porabane wnioski.

                                        • qwakacz_zabanowany Re: System prawny kazdego kraju. 10.01.13, 16:03
                                          Szkoda że Mariner nie napisał od jak dawna wozi tą stówę.
                                          Pisze że doniósł na jednego policjanta łapówkarza - to skąd ta opinia o lepkich rekach policji?
                                          To dziwne - niby wszyscy biorą a wpadł tylko jeden.


                                          ==============================================================
                                          "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                                          JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
              • qwakacz_zabanowany I czego jeszcze uczył cię twój instruktor? 10.01.13, 15:33
                jureek napisał:

                To że pochwalasz metodę prowokacjii wobec policjantów to nic dziwnego no bo masz wiedzę o tym że biorą. Zastanawia mnie tylko skąd ta wiedza ? Instruktor tak cię przecież wyuczył, że jeździsz przepisowo , zwalniasz gdzie trzeba , prędkości nie przekraczasz , pieszych przepuszczasz więc za co dawałeś łapówę ?
                Mowisz o powszechnym przekonaniu , przyzwoleniu na łapówki , braniu przez policjantów - to dziwne bo mnie instruktor wielu rzeczy nie nauczył , zdarzało mi sie dostać mandat ale nigdy nie otzrymałem propozycji odstąpienia od mandatu w zamian za łapówę. A jeżdżę już 30 lat.
                A może opierasz się na plotkach głoszonych tu i tam że biorą i w oparciu o takie przekonanie godzisz się na prowokację? Gratuluję - w takim razie mógłbyś usiąść obok Ziobry na konferencji.
                On też argumentował że rozgłoszenie plotki o tym że Leper bierze w łapę usprawiedliwiało zastosowanie prowokacji. Rozgłoszenie plotki o tym że G. bierze w łapę usprawiedlliwiało zastosowanie prowokacji.
                Nosisz w plecaku buławę agenta i chętnie byś wypowiedział formułę:
                " Ten pan już nikogo nie zabije !" bo puszcenie pijaka w zamian za łapówę to potencjalne zabójstwo.


                > Uważam, że metoda jest OK. Czy obywatel nie ma prawa bronić się przed skorumpow
                > anymi policjantami oczekującymi łapówek? W ten sposób ma się przynajmniej dowód
                > , że gliniarz wziął w łapę. Gdyby więcej było takich, jak Mariner, to może to ł
                > apownictwo nie byłoby tak powszechne. Przez takich policjantów z lepkimi rączka
                > mi i przez powszechne przyzwolenie na dawanie w łapę, mamy potem pijaków za kie
                > rownicą, którym "ludzki" policjant nie zabrał prawa jazdy itp. To powszechne pr
                > zyzwolenie na dawanie w łapę policjantom bierze się prawdopodobnie stąd, że lud
                > zie myślą, że sami mogą się znaleźć w sytuacji, gdy będzie się "opłacało" wymig
                > ać od konsekwencji w zamian za łapówkę i obawiają się, że trafią wtedy na polic
                > janta, który nie bierze, bo boi się takich jak Mariner.
                > Jura
                • bimota Re: I czego jeszcze uczył cię twój instruktor? 10.01.13, 16:05
                  A TY OCZEKUJESZ, ZE POLICJANT POWIE "DAJ LAPOWE" ??
                  • qwakacz_zabanowany Re: I czego jeszcze uczył cię twój instruktor? 10.01.13, 16:35
                    bimota napisał:

                    > A TY OCZEKUJESZ, ZE POLICJANT POWIE "DAJ LAPOWE" ??

                    Nie, nie oczekuję ale jeżeli wywnioskuję, że sugeruje że taką formę zaakceptuje to wtedy otwiera się legalna możliwość wręczenia korzyści a potem złożenia stosownego zawiadomienia.
                    Jeżeli to policjant wywnioskuje że ja mogę wręczyć korzyść może wyciągnąć wniosek że podżegam go do popełnienia przestępstwa.
                    • nazimno I o tym wlasnie decydujesz. 10.01.13, 16:42
                      Cytuje:

                      Nie, nie oczekuję ale jeżeli wywnioskuję, że sugeruje że taką formę zaakceptuje to wtedy otwiera się legalna możliwość wręczenia korzyści a potem złożenia stosownego zawiadomienia.

                      Mozesz sie w tym szambie umoczyc ("otwiera sie..."), ale nie musisz.
                      Sam wybierasz. To Twoja decyzja.

                      Zawsze mozesz sie uprzec i zazadac normalnego mandatu.
                      Nic Ci nie jest w stanie zrobic.



                      • qwakacz_zabanowany Re: I o tym wlasnie decydujesz. 10.01.13, 16:50
                        No dobrze- proponujesz aby w sytuacji gdy kara zostanie w nadzwyczajny sposób złagodzona nie moczyć sie w szambie a co w przypadku gdy policjant w nadzwyczajny sposób podwyższy karę jak w wątku pierwszym ?
                        Moczyć się w szambie i donosić na policjanta czy nie ?


                        ==============================================================
                        "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                        JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
                        • nazimno Krotko. 10.01.13, 16:57
                          1. Nie reaguje na propozycje.

                          2. Jezeli policjant wpisuje nieprawde do bloczka, moge nie przyjac mandatu.

                          3. Jesli policjant sie pomylil i wpisal wiecej za konkretne wykroczenie, niz bylo w tarfikatorze,
                          to tez moge sie odwolac, bo to ewidentny blad.

                          4. Moj czas jest zbyt cenny, aby bujac sie z takimi sprawami calymi tygodniami
                          po jakichs instancjach, a ty bardzij bawic sie w szeryfa ludowego.


                          • qwakacz_zabanowany Re: Krotko. 10.01.13, 17:34
                            nazimno napisał:

                            > 1. Nie reaguje na propozycje.
                            Zgoda - nikt nie nakazuje reagować a potem donosić
                            > 2. Jezeli policjant wpisuje nieprawde do bloczka, moge nie przyjac mandatu.
                            Z tym jest problem bo gdy nie masz świadków to jako obwiniony masz prawo kłamać a policjant jako świadek "z założenia mówi prawdę" . Nie wiem czy dałoby radę odwrócić role gdyby nim policja złoży wniosek do sądu złożyć doniesienie o próbie wyłudzenia na policjantów i wnioskować o połączenie spraw.Czy tak można ? Ale wtedy to jest donos...


                            > 3. Jesli policjant sie pomylil i wpisal wiecej za konkretne wykroczenie, niz b
                            > ylo w tarfikatorze,
                            > to tez moge sie odwolac, bo to ewidentny blad.

                            Musisz być z natury podejrzliwym i za każdym razem sprawdzać policjantów lub nauczyć się taryfikatora. Tyle że jest wiele innych ważniejszych rzeczy do przechowywania w pamięci.
                            Do policji z natury ma się zaufanie. Na odwołanie od mandatu jest 7 dni. A co jeżeli o tym że policjant cie okantował dowiesz się 10 dnia ? Bo akurat wtedy wpadł ci w ręce taryfikator?
                            >
                            • nazimno Taryfikator wydrukowalem. 10.01.13, 17:48
                              Lezy w schowku w samochodzie.

                              Mam nawet dwa taryfikatory: polski i niemiecki.

                              Oprocz tego mam laptop z dostepem do sieci GSM.
                              Zawsze moge sobie otworzyc i poszukac w sieci, bez problemow.

                              Jesli nie mam zadnych swiadkow, to place/biore mandat i odjezdzam.
                              Nie jestem idiota, bo moj czas - itd.
                              Wiec nie bawie sie w szeryfa.

                              Jesli sie dowiem zbyt pozno na odwolanie, mialem pecha.
                              Przezyje, bo akurat to jest margines moich problemow.

                              I tyle.





                              • qwakacz_zabanowany Re: Taryfikator wydrukowalem. 10.01.13, 18:00
                                nazimno napisał:

                                > Jesli sie dowiem zbyt pozno na odwolanie, mialem pecha.
                                > Przezyje, bo akurat to jest margines moich problemow.

                                I tu niechcący dotknąłeś tematu dolegliwości kar w Polsce.
                                Dla ciebie strata 150 zł - to pech , margines problemów nie wart zabawy w szeryfa.
                                Ale są ludzie którzy na utrzymanie rodziny mają w miesiącu 1200 zł. Z tego muszą opłacić czynsz i inne świadczenia i wyżywić rodzinę. 150 zł to dla nich czasem stawka żywieniowa na tydzień. Dla nich to także margines problemów.
                                A podobno aby kara spełniła swoją rolę powinna być dolegliwa i sprawiedliwa.

                                ==============================================================
                                "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                                JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
                                • nazimno A contrario. 10.01.13, 18:13
                                  Jesli on nie ma 150 na mandat, to tym bardziej nie ma 15 000 na watpliwego
                                  kauzyperde, amen. Wiec nawet ten ucisniony nie bedzie walczyl z lapownictwem.

                                  Sam sobie przeczysz.
                                  • qwakacz_zabanowany Re: A contrario. 10.01.13, 18:34
                                    nazimno napisał:

                                    > Jesli on nie ma 150 na mandat, to tym bardziej nie ma 15 000 na watpliwe
                                    > go
                                    > kauzyperde, amen.

                                    Wniosek z tego biedaków można łupić - i z tego założenia wychodzi władza.
                                    • nazimno Masz racje. 10.01.13, 18:54
                                      To jest smutny wniosek, ale uzasadniony.

                                      Wladza, bowiem, sie wyzywi, zawsze sie wyzywi.
                                      A obywatel bedzie musial sie dac wydoic.
                                      Zawsze tak bylo.


                                    • jureek Re: A contrario. 10.01.13, 19:20
                                      qwakacz_zabanowany napisał(a):

                                      > Wniosek z tego biedaków można łupić - i z tego założenia wychodzi władza.

                                      Podobno wrocławska straż miejska ma zalecenie, żeby nie nakazywać odholowywania drogich samochodów, żeby nie narażać się na procesy z ich właścicielami, których stać na adwokatów. Dlatego odholowuje się tylko nieprawidłowo zaparkowane samochody gorszej klasy.
                                      Jura
                                      • nazimno Czyli trzeba sobie kupic bentleja. 10.01.13, 19:22
                                        Jak sie jedzie do Wroclawia, oczywiscie.
                                        • qwakacz_zabanowany co za czasy? 10.01.13, 20:20
                                          Jescze kilka lat temu gdyby w czasie odholowywania samochodu porysowano go to publika winą za porysowanie obarczyła by tego co zablokował wjazd do bramy lub dojazd dla straży, A dzisiaj opinia gotowa dokonać linczu na straznikach. Czym oni zaskarbili sobie taką miłość? Czyżby to wdzięczność społeczeństwa za ich poświecenie dla służby?


                                          ==============================================================
                                          "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                                          JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
                                          • nazimno Oni wiedza, ze pasozytuja. 11.01.13, 10:04
                                            Pasozytowanie nie jest tematem oficjalnych oswiadczen, nikt sie do tego nie przyzna.

                                            Czasem wola siedziec cicho.
                                          • nazimno A propos SM: 11.01.13, 10:24

                                            opole.gazeta.pl/opole/1,35114,13178255,Straznicy_widza_kopanego_chlopaka_i____sie_odsuwaja.html#BoxSlotII3img
                                            PS
                                            nie nalezy tego uogolniac, niemniej jednak jest symptomatyczne...
                              • bimota Re: Taryfikator wydrukowalem. 10.01.13, 21:07
                                JAKIS TY MUNDRY I PRZEWIDUJACY...

                                A CO BYS ZROBIL GDYBY NP. NIE STAC CIE BYLO NAWET NA AC, WYJECHAL BY CI JAKIS DOSTAWCZAK, A PAN POLICJANT ZASUGEROWAL, ZE "NIE ZACHOWALES OSTROZNOSCI" I NALEZALA BY CI SIE WSPOLWINA. "I CO, PANIE KIEROWCO, Z TYM FANTEM ZROBIC ? JEST PAN OSOBA DOROSLA ? POTRAFI PAN MYSLEC ?"

                                GROZIL BY CI NIE TYLKO MANDAT, ALE I KOSZTY NAPRAW NA KILKA TYS...

                                PEWNIE BYS DUMNIE PRZYJAL MANDAT I POLECIAL SIE ZALIC JEGO KOLESIOM NA KOMENDZIE, A CI BY CIE GRZECZNIE WYSLUCHALI I PRZYZNALI RACJE...
                                • qwakacz_zabanowany Re: Taryfikator wydrukowalem. 10.01.13, 21:23
                                  bimota napisał:

                                  > JAKIS TY MUNDRY I PRZEWIDUJACY...
                                  >
                                  > A CO BYS ZROBIL GDYBY NP. NIE STAC CIE BYLO NAWET NA AC, WYJECHAL BY CI JAKIS D
                                  > OSTAWCZAK, A PAN POLICJANT ZASUGEROWAL, ZE "NIE ZACHOWALES OSTROZNOSCI" I NALEZ
                                  > ALA BY CI SIE WSPOLWINA. "I CO, PANIE KIEROWCO, Z TYM FANTEM ZROBIC ? JEST PAN
                                  > OSOBA DOROSLA ? POTRAFI PAN MYSLEC ?"
                                  >
                                  O! To wcale nie jest wyssany z palca przypadek! Taki wyrok zapadł przed sądem 1 instancji.
                                  Właśnie znajomy ma ten problem.
                                  Przed samochód żony nagle z prawej strony wjechał rozpędzony radiowóz - rzekomo na sygnale. Na miejsce wypadku przyjechała drogówka i orzekla winę radiowozu, kierowcę radiowozu ukarała UPOMNIENIEM. A poszkodowana po kilku miesiącach dostała wezwanie do sądu jako sprawca wypadku. Do aktu oskarżenia zalaczono opinię biegłego z której wynikało że kierująca jadąc z szybkością (dozwoloną) nie miała szans na hamowanie ale powinna ustąpic pierwszeństwa i jest winna.
                                  Druga opinia w której wyliczono prędkość radiowozu z jaką wjechał na skrzyżowanie mimo czerwonego światła, predkość drugiego pojazdu , ich ustawienie przed wypadkiem nie została przez sąd wzięta pod uwagę.
                                  olsztyn.wm.pl/96600,Radiowoz-wjechal-na-czerwonym-i-zderzyl-sie-z-toyota.html#axzz2HWJfCh33


                                  ==============================================================
                                  "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                                  JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
                                  • nazimno Ja juz kiedys pisalem o zalogach sadow. 11.01.13, 09:58

                                    Czesto Szanowny Reprezentant Bezmiaru Sprawiedliwosci nie ma pojecia o
                                    wlasnosciach trakcyjnych pojazdow, drodze hamowania, czasach reakcji,
                                    i jeszcze paru innych sprawach.

                                    Ponadto wielu posiada sluzbowe okulary selektywne ze zmiennym pasmem
                                    filtracji rzeczywistosci.

                                • nazimno bimota, ja potrafie sie bronic. 11.01.13, 10:01
                                  Nie jestem idiota, co usilujesz sugerowac na podstawie wlasnych przezyc.

                                  Jesli trzeba potrafie sobie rowniez poradzic z panami na sluzbie,
                                  nawet, gdyby byli bardzo grozni i udawali babe jage.



                                  • bimota Re: bimota, ja potrafie sie bronic. 11.01.13, 11:31
                                    ALE JAK, TO JUZ NIE POTRAFISZ NAPISAC...
                                    • nazimno A musze, co? 11.01.13, 11:37
            • bimota Re: Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" 10.01.13, 12:24
              O JAKA METODE ? TO MOZE PODASZ LEPSZA...

              PROBLEM W TYM, ZE OBYWATEL NIE MA PRAWA SIE BRONIC, BO DAWANIE TEZ JEST KARALNE...

              I JESZCZE PROBLEM MORALNY... LEPIEJ DAC W LAPE ZDEGENEROWNEMU MILICJANTOWI, CZY ZAPLACIC HARACZ BANDYCIE "NA GORZE" ?
              • nazimno To ja decyduje. 10.01.13, 12:28
                To ja sam decyduje, czy maczam moje dlonie w szambie czy nie.
                NIKT mnie nie zmusi.

                Cena za to jest zawsze wysoka.
                • jureek Re: To ja decyduje. 10.01.13, 12:34
                  nazimno napisał:

                  > To ja sam decyduje, czy maczam moje dlonie w szambie czy nie.
                  > NIKT mnie nie zmusi.
                  >
                  > Cena za to jest zawsze wysoka.

                  Ano tak. Czasami ta cena jest taka, że jest się zwyzywanym od kapusiów.
                  Jura
                  • nazimno Mylisz sie. 10.01.13, 12:41
                    W swojej interpretacji.
                    Calkowicie sie mylisz.

                    Jak ktos robi cos - musi sie liczyc z konsekwencja.

                    Ja NIGDZIE nie uzylem slowa "kapus", w przeciwienstwie do Ciebie.

                    Piszac to, co napisalem, mialem na mysli to, iz brzydze sie takimi sytuacjami
                    i nikt mnie w nie nie wmanipuluje, niezaleznie od tego jaka mialaby byc moja rola.

                    Brzydze sie rowniez, gdy ktos te sytuacje uzywa w celu pokazania swojej
                    "krysztalowosci", choc sam, niejednokrotnie jej BRAK zarzucal
                    tym, ktorzy "wystawili medyka G." na ostrzal.

                    I to jest cena, ktora ja osobiscie PLACE.
                    Gdy Ty placisz za cos innego - to twoj problem.

                  • bimota Re: To ja decyduje. 10.01.13, 12:42
                    CHYBA CHODZILO MU O TO, BY WCALE NIE DAWAC, ALE TOW ZADEN SPOSOB NIE WYELIMINUJE NIEUCZCIWYCH...

                    I ZE POLICJANCI POWINNI BYC UCZCIWI... TYLKO SKAD TAKICH WZIAC, ZWLASZCZA ZE UCZCIWOSC NIE JEST U NAS W CENIE...

                    JESLI BIERZE BEZ SZEMRANIA, TO TO DLA MNIE NIE JEST PROWOKACJA. PROWOKACJA TO "WCISKANIE NA SILE".
                    • jureek Re: To ja decyduje. 10.01.13, 12:49
                      bimota napisał:

                      > JESLI BIERZE BEZ SZEMRANIA, TO TO DLA MNIE NIE JEST PROWOKACJA. PROWOKACJA TO "
                      > WCISKANIE NA SILE".

                      Dokładnie tak samo to widzę.
                      I nie widzę niczego niemoralnego w tym, jeśli gliniarzowi wręcz proszącemu się o łapówkę wręczę banknot ze spisanymi numerami, a potem zamelduję to jego przełożonym. Co innego, gdybym sam tego policjanta namawiał do przyjęcia łapówki - wtedy byłaby to rzeczywiście prowokacja. Ale Mariner wcale nie napisał, że tak robi.
                      Jura
                      • nazimno Rowniez nie napisal, ze "nie robi". 10.01.13, 12:52
                        Natomiast z wielka radoscia "wzial udzial w tym przedsiewzieciu",
                        a nawet przyszykowal sie na nastepne, podobne.

                        Zalosne.
                      • bimota Re: To ja decyduje. 10.01.13, 12:53
                        A TU MAMY OSOBE O "PODWYZSZONYM ZAUFANIU" PELNIACA "MISJE", WIEC NAWET PROWOKACJA NIE BYLA BY NIEMORALNA.
              • qwakacz_zabanowany Re: Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" 10.01.13, 15:56
                bimota napisał:

                > PROBLEM W TYM, ZE OBYWATEL NIE MA PRAWA SIE BRONIC, BO DAWANIE TEZ JEST KARALNE

                Dawanie, MOŻE BYĆ karalne!

                Stoję na stanowisku, że są różne przypadki dawania :
                1. Ktoś rząda korzyści majątkowej a obywatel daje i na tym jest koniec sprawy.
                W takim przypadku danie i wzięcie jest karalne.

                2. Ktoś żąda a obywatel daje i donosi.
                Wtedy danie jest niekaralne a wzięcie karalne.

                3. Ktoś żąda , obywatel daje a żądający donosi .
                Wtedy jest prowokacja dopuszcalna przez Ziobrę lub przez prawo gdy wiadomo że dający jest łapówkarzem

                4 Obywatel sam wychodzi z inicjatywą i nie ma znaczenia czy druga strona weźmie
                Wtedy możemy mówić o podżeganiu
                forum.gazeta.pl/forum/s,510,141549420,141672074.html?rep=2
                "kodeks karny w przepisie art. 18 § 2 określa, że "odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego."
                "Norman Davies charakteryzując metody pracy policji carskiej pisze m.in., że działając w ramach prowokacji "podżegała ona spiski, które potem demaskowała i organizowała związki zawodowe po to, aby następnie penetrować ich szeregi" [N. Davies, Boże igrzysko, Wyd. ZNAK, Kraków 2000 s. 592]."
                " Przepis § 3 wprowadzony został do kodeksu w celu ochrony społeczeństwa przed prowokacją, która prowadzi do korupcji aparatu państwowego w szerokim rozumieniu, a utrwalona jako system zatruwa życie społeczne swymi niemoralnymi metodami"

                A takim jak Mariner zacytuję :
                "nic tak nie prowadzi na manowce jak poczucie wielkiej misji."





                ==============================================================
                "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

                JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
                • bimota Re: Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" 10.01.13, 16:01
                  PEWNIE, ZE MOZE... TAK JAK PRZEKORCZENIE PREDKOSCI MOZE...

                  > 2. Ktoś żąda a obywatel daje i donosi.
                  > Wtedy danie jest niekaralne a wzięcie karalne.

                  MASZ NA TO PRZEPIS ?
                  • qwakacz_zabanowany Re: Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" 10.01.13, 16:09
                    bimota napisał:

                    > MASZ NA TO PRZEPIS ?
                    www.radomsko.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=624&Itemid=91
                    art. 229 kk ( przekupstwo )
                    § 6 – nie podlega karze sprawca przestępstwa określonego w § 1-5, jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte przez osobę pełniąca funkcje publiczną, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział.
                    • bimota Re: Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" 10.01.13, 16:19
                      DZIEKI... CZYLI KTO "PIERWSZY" TEN LEPSZY... ALE I TAK NAZYWA SIE GO PRZESTEPCA..
                      • qwakacz_zabanowany Re: Tu chodzi o metode, a nie o to, czy "trzeba" 10.01.13, 16:40
                        bimota napisał:

                        > DZIEKI... CZYLI KTO "PIERWSZY" TEN LEPSZY... ALE I TAK NAZYWA SIE GO PRZESTEPCA
                        > ..

                        Błąd - pierwszym musi być zawsze funkcjonariusz wychodzący z propozycją!
                        Gdy propozycja wychodzi od ciebie to chociaż funkcjonariusz przyjmie a ty o tym doniesiesz to powinieneś odpowiedzieć za podżeganie do przestępstwa.
        • mariner4 Ja nie proponuję. 10.01.13, 13:56
          Ale jak dostanę propozycję to wtedy tak.
          M.
      • qwakacz_zabanowany Re: Ja wożę taryfikator, choć 10.01.13, 13:54
        mariner4 napisał:

        > nie maiłem okazji z niego skorzystać.
        Czyli okazję miałeś tyle że wywinąłęs się łapówką.
        > Tak jak zresztą banknoty z odnotowanym numerem seryjnym. Kiedyś załatwiłem jedn
        > ego skorumpowanego glinę.


        Ciekawe co sądziłeś o metodach CBA?
        Zgodnie z prawem można zastosować metodę prowokacji np. wreczenie łapówki w sytuacji gdy z posiadanych juz informacji istnieje uzasadnione podejrzenie że prowokowany przyjmuje łapówki.
        Ziobro to przecież wykorzystał - najpierw puszcał plotkę że ktoś bierze a potem prowokował.
        Miałeś więc dowody na to żę policjant który cię zatrzymał brał łapówki?
        Jeżeli tak, to znaczy żę dawałeś mu łapówki już wczesniej , jeżeli nie to opierając się na plotkach czyli nie mając twardych dowodów zastosowałeś metodę Ziobry.



        > M.
        • nazimno To byl rozbior na elementy pierwsze. 10.01.13, 14:01
          Na tym polega wlasnie aktywne uczestnictwo w szambie.

          Kazdy kapie sie w takim szambie, na jakie zasluzyl.

        • bimota Re: Ja wożę taryfikator, choć 10.01.13, 16:23
          JESLI TAMTEN ZLOZYL PROPOZYCJE, TO CHYBA JEST "UZASADNIONE PODJERZENIE"... CZY MOZE JESZCZE POWINIEN PISTOLET MU DO CZOLA PRZYLOZYC ?
          • qwakacz_zabanowany Re: Ja wożę taryfikator, choć 10.01.13, 16:46
            Kim jest tamten ?
            Jak wyglądała ta propozycja bo to także rzecz względna.
            Dla jednego propozycją jest " Dasz 100zł to nie dam mandatu"
            dla innego gotowością na przyjęcie łapówki jest stękanie w słuchawkę telefonu na bujne fantazje erotyczne agenta.
            ==============================================================
            "Skoro legislacja ma stanowić rzeczywiste prawa, to muszą one wyrażać nie wolę prawodawców, lecz wynik racjonalnej dyskusji(...)Im bardziej rząd jest demokratyczny, tym bardziej zabiega o rzeczywistą zgodę na swoją politykę, a zabiegając o nią - powstrzymuje się od manipulacji propagandowych."

            JOHN H. HALLOWELL "Moralne podstawy demokracji"
            • bimota Re: Ja wożę taryfikator, choć 10.01.13, 20:59
              POLICJA TO MA "UZASADNIONE PODEJRZENIE" NAWET Z POWODU PIERDNIECIA MUCHY...
              • nazimno Jesli podejrzewa, powinni ja natychmiast zatrzymac 11.01.13, 10:10
                w celu zlozenia wyjasnien.

                Jesli natezenie dzwieku pierdniecia zmierzone w dB zklocilo spokoj pomiedzy godz.
                22-6, to mucha moze miec przechlapane.

                Stosowna tabela jest tu:

                pl.wikipedia.org/wiki/Poziom_nat%C4%99%C5%BCenia_d%C5%BAwi%C4%99ku
                Jakkolwiek nie wymienia ona poziomu uzytego przez muche.
                Sad zwroci sie do odpowiedniego rzeczoznawcy, ktory zbada sprawe i otrzyma
                stosowne honorarium za ekspertyze.


                Zawsze jednak mucha moze odmowic, albo wytlumaczyc sie dieta
                na roslinach straczkowych.

                Kauzyperda znajdzie jakis stosowny wariant.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka