Dodaj do ulubionych

dzicz na polskich drogach

26.07.04, 08:23
refleksja z pobytu w polsce
bylo zle, bardzo zle przed wejsciem do unii ale teraz to przechodzi wszelka
wyobraznie
zwykla dzicz i to niezaleznie od wieku
przesiadlo sie bractwo z maluchow na golfy, astry itd i szaleje na ulicach i
drogach
polscy kierowcy - jestescie wrescie w europie, zachowujcie sie wiec jak
europejczycy a nie jak stado dzikich zwierzat wypuszczonych z klatki
chcecie umierac, prosze ale umierajcie sami i nie zabijajcie chcacych zyc



Obserwuj wątek
    • aswywiadu007 Re: dzicz na polskich drogach 26.07.04, 08:58
      nie wiem, co Twoj post zmieni. tak bylo i przed UE,
      wiec albo dawno nie byles w PL, albo byles malo uwazny.
      poza tym: wyjechales z kraju wiec uwazasz sie za kulturalnego
      europejskiego kierowce i na polskim forum juz pouczasz...
      ps. w E, I to dopiero dzicz, upie...lone lusterka, porysowane
      karoserie... przejedz sie do CPN, to zabaczysz jak tam jezdza
      na autostradach (a taka to niby Hameryka)
      • pozew Re: dzicz na polskich drogach 26.07.04, 09:51
        jest duzo gorzej niz bylo, ostatnio bylem pol roku temu
        poprzednio slyszalem i czytalem, ze warszawscy kierowcy jezdza bardzo zle
        teraz twierdze, ze wszyscy bez wyjatku jezdza zle
        nie znaja przepisow lub wogole nie respektuja nic, nikogo i niczego
        jezdzisz na co dzien po kraju i poprostu tego nie dostrzegasz, dla ciebie to
        normalne, np. wyprzedzanie na trzeciego, wyprzedzanie tam gdzie sa ciagle
        linie, wyprzedzanie pod gorke gdzie widocznosc nie przekracza 100-200 metrow,
        wyprzedzanie na zakretach, wyprzedzanie z prawej
        o predkosci nie ma nawet co wspominac, takich znakow nikt w Polsce nie zna
        nie trzymanie odleglosci, to tez jest obce polskim kierowcom
        wyprzedzanie kiedy inni jada z naprzeciwka - bezdenna bezmyslnosc, dotyczy to
        takze kierowcow TIRow
        przejezdzanie na skyrzowaniach prosto z pasow, ktore na to nie zezwalaja
        itd.
        oczywiscie, najlatwiej kontrowac w twoim stylu, wyjechales i sie madrzysz
        tak wyjechalem i to pewnie dawniej niz ty masz lat ale sie nie madrze, sa to
        refleksje z pobytu w kraju ojczystym, ktory niestety oceniajac po tym co wyzej
        jest dzikim krajem
        ponad 6 000 zabitych rocznie to nie wymysl tylko statysty, to tragiczna
        rzeczywistosc
        oplakuje sie kilku zabitych zolnierzy w Iraku robiac im panstowy, spektakularny
        pogrzeb a kto oplakuje tych 6 000 zabijanych rocznie na drogach !?
        pozostaja oni tylko statystyczna liczba i tragedia dla rodziny
        przez 14 lat nowej Polski jest to duze miasto, 6 000 x 14 lat = 84 000 zabitych

        pomyslales o tym tak ty jak i twoi wspolobywatele-kierowcy, uczestnicy tego
        masowego mordu !!!!!!
        • aswywiadu007 Re: dzicz na polskich drogach 26.07.04, 10:30
          ja nie kontrowalem, przeciez przyznalem ze tak jest. dopisalem tylko,
          ze nie tylko w PL tak sie jezdzi. wiem jak sie jezdzi w Europie
          i nie tylko. co do autostrad, to wole jechac po polskiej niz
          np. kanadyjskiej (tam nie uzywaja kierunkowskazow, tych co
          uzywaja po czesci trudno dostrzec, czesto widzialem, jak dwa
          samochody na raz zjezdzaly na ten sam pas i odbijaly, jak sie zobaczyli).
          ps. piszesz o kulturze (raczej jej braku), ale u Ciebie tez jakby
          deficyt... (jak do kogos sie pisze, to sie uzywa wielkich liter). a co
          do mojego wieku, to musisz byc juz dziadkiem, chyba ze wyjechales
          jak byles dzieckiem
          • pozew Re: dzicz na polskich drogach 26.07.04, 14:12
            pisanie z duzych czy malych liter nie ma nic wspolnego z kultura a raczej z
            gramatyka - to nie jest dyktando i tutaj pisze wszystko z malych liter,
            wygodniej i szybciej, a wiec to mamy z glowy
            czy dziadek czy maly to mniej wazne, przebywam wystarczajaco dlugo aby moc sie
            na ten temat wypowiadac bez "emigracyjnego szpanu" bo ten mi bardzo dawno minal
            jesli wogole byl (jeszcze wowczas przez wiele lat do polski nie moglem
            jezdzic), odbieram poprostu polska mentalnosc i kulture inaczej nizbym mieszkal
            w polsce, to ci powinno wystarczyc
            jesli juz sie porownujemy to robmy to do naszych sasiadow z polnocy i zachodu,
            po co siegac za ocean
            ja o autostradach nie pisze, bo w polsce nie ma na nich problemu moze dlatego,
            ze korzystam tylko na odcinku 50 km ale do granicy (jesli ci odpowiada to do
            kultury na drodze) mam 900 km w obie strony normalna, fatalna droga, ktora zwia
            w polsce droga miedzynarodowa laczaca Paryz z Moskwa
            droga fatalna, waska jak na tak duzy ruch i koleiny na dlugich odcinakch gdzie
            wyprzedzanie jest bardzo ryzykowne a wszyscy wyprzedzaja wszystkich nie
            zwazajac wogole na znaki na drodze i przy drodze
            jak sie w polsce dostaje prawo jazdy mozna wyczytac tu na forum i dlatego tam
            jezdzi szalona DZICZ (sa oczywiscie wyjatki i ten co zachowuje sie normalnie
            nie przyjmie tego do siebie)
            wiem, ze sie zgadzasz i dziwie sie, ze probujesz bronic i tlumaczyc
            w miejsce trzeba z tym walczyc

            dam ci przyklad: wieczor, niezbyt duzy ruch, dwupasmowa jezdnia z dobra
            nawierzchnia, odcinek okolo 3 kilometrow, sporo swiatel ale jadac 50 kmh
            przejedziesz wszystkie swiatla na zielone a co robi nasz kochany polski
            kierowca ? wali z kopyta przy zoltym tylko po to, zeby za chwili hamowac z
            piskiem opon i czekac na zolte, powtarza sie to az do ostatniego swiatla na
            ktorym skrecam w prawo pokazujac mu mine klowna i machajac reka na bay, bay
            czy to do niego trafi, watpie, jest zbyt tepy, on ma golfa, ktorego pewnie
            kupil zaraz po 1 maja z prywatnego importu, przesiadajac sie z malucha,
            wreszcie moze pokazac, ze i on ma szpule
            to by bylo wytlumaczenie ale nie jest bo wielu kierowcow, wygladajacych na
            powaznych biznesmenow (z wygladu nowej fury) jest jeszcze glupsza
            tlumacze sobie, ze starczylo mamony na bryke ale zabraklo oleju na rozum ale
            mam dla nich dobra rade, jesli lubicie szybka jazde kupcie sobie samolot tam
            przynajmniej nie ma wybojow a tu na ziemi, pozwolcie normalnym ludziom wrocic
            szczesliwie do rodzin








            • warrigal Re: dzicz na polskich drogach 26.07.04, 14:45
              Masz rację pozewie. To dzicz. I chyba jest coraz gorzej. Ja jeżdżę autem od 10
              lat i to co dzieje się teraz to koszmar. Oczywiście mnóstwo jest kierowców
              jeżdżących normalnie, ale ci są wyszydzani, poganiani światłami i traktowani
              jak zawalidrogi. Statystyki mówią sami za siebie, a głupota polskich kierowców
              po prostu poraża. Nie tylko głupota bo i chamstwo. Tu w modzie jest teraz
              montowanie pierdzideł na wydechach i zapieprzanie po ulicach miast na maxa ile
              fabryka dała. Tylu psycholi jak tu chyba w żadnym kraju europejskim nie ma. A
              policja w ogóle na nic nie reaguje. Stoją sobie czasem z tzw suszarką i łapią
              przypadkowych kierowców, wcale nie tych najgorszych.
              Dzicz - masz rację
              pozdr
            • aswywiadu007 Re: dzicz na polskich drogach 26.07.04, 14:59
              pozew napisała:

              > [...] tutaj pisze wszystko z malych liter [...]

              Polska, TIR... - ale zostawmy to juz, nie chce wyjsc
              na czepialskiego
              ja nie bronie tej dziczy. chyba by mi to przez klawiature
              nie przeszlo. chodzilo mi o to, ze gdzie indziej tez nie jest
              tak rozowo. po lekturze forum np. USA i Kanada czlowiek
              uwtierdza sie w przekonaniu, ze jak tylko jakis Polak
              wyjedzie z kraju, to juz chwali jak to jest cacy "zagramanica",
              a PL to syf, gnoj, ludzie to wsioki, a na drogach rosyjska
              ruletka. Twoj post mial wlasnie forme lekko to przypominajca,
              dlatego tak zareagowalem.
            • Gość: KA Re: dzicz na polskich drogach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.07.04, 14:18
              Nigdy nie opuszczałem kraju na dłużej niż dwa tygodnie ale od dawna zauważam
              narastające zidiocenie ba wręcz być chamem i idiotą to powód do dumy (im
              wiekszym jestes kretynem tym dalej zachodzisz)dominuje chamstwo, łapówkarstwo,
              złodziejstwo w każdej możliwej formie i brak profesjonalizmu na niemal każdym
              etacie. Może jest to efekt tego że co mądrzejsi już dawno opuścili ten cyrk
              zwany Polską. kazdy Polak to ekspert niemal w każdej dziedzinie, kulturalny
              europejczyk, a sra na wycieraczkę sąsiada, włazi z puszką piwa do autobusu i na
              dodatek z petem w zębach (można by tak wymieniac bez końca) Staliśmy się slepi
              i głusi na obajwy chamstwa, zajęci sobą zapominamy o wychowaniu dzieci które
              zamieniają się nam w ćpunów, dresów i inne skretyniłe subkultury których
              jedynym celem jest bez wysiłku zdobyć potrzbne im srodki na piwo, narkotyki,
              panienki itp. Doszło do tego że zdebilenie jest tak wielkie że gro młodzierzy
              potrafi jedynie siedzieć na ławkach pod blokiem i wlić browara obserwując gdzie
              by tu skubnąć pare zł. na następnego.
              Szkoda słów
              KA
              • warrigal Re: dzicz na polskich drogach 28.07.04, 09:41
                Nie przesadzaj. Jest w kraju wielu normalnych ludzi, którym przeszkadza
                chamstwo, moralna degręgolada i zbydlęcenie. I źle czują się w społeczeństwie
                gdzie powszechnie akceptuje się łapówkarstwo, cwaniactwo, złodziejstwo i
                pospolite chamstwo. Nie wszyscy są tu zbydlęceni.
                pozdr
                • Gość: KA Re: dzicz na polskich drogach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 28.07.04, 09:55
                  warrigal napisał:

                  > Nie przesadzaj. Jest w kraju wielu normalnych ludzi, którym przeszkadza
                  > chamstwo, moralna degręgolada i zbydlęcenie. I źle czują się w społeczeństwie
                  > gdzie powszechnie akceptuje się łapówkarstwo, cwaniactwo, złodziejstwo i
                  > pospolite chamstwo. Nie wszyscy są tu zbydlęceni.
                  > pozdr

                  Nie przesadzam, ilość tych normalnych nie przekracza 10% ogółu społeczeństwa,
                  reszta to kretyni, idioci, chamy, buraki o różnym stopniu zburaczenia, co
                  gorsza żyjąc w otoczeniu tak zburaczałym i tych normalnych zaczyna ponosić i
                  puszczają im nerwy bo stopień kretynizmu jaki jest normalny człowiek w stanie
                  strawić ma też swoje granice i gdy one zostają przekroczone wzorem dresa buraka
                  wali kretyna w mordę bo widzi że inne argumenty są przez niego nieprzyswajalne
                  i w tym momencie zaczyna pierwszą fazę buraczenia... (jestem jej coraz blizszy
                  niestety)
                  Pozdrawiam KA
                  • bestfeler Re: dzicz na polskich drogach 18.02.05, 16:12
                    Ale głupoty opowiadasz. Typowy polski lament. Łoj panie źle, coraz gorzej, co
                    to będzie. Zawsze i wszędzie te same teksty niezależnie od sytuacji.
                  • Gość: ugarit zapraszam do gabinetu. Wspólnie spróbujemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 08:03
                    coś zrobić z tą Twoją deprechą.
          • Gość: KK Re: dzicz na polskich drogach IP: 149.156.184.* 18.02.05, 15:31
            Skąd to wziołeś że w Kanadzie nie używają kierunkowskazów? Bzdura.

            K
        • Gość: skor Re: dzicz na polskich drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 13:30
          Ochhh - daj spokój - wszyscy wiedzą że warśawka jeździ po chamsku - tylko oni
          powodują niebezpieczne sytuacje !!!!
        • bestfeler No to trochę statystyki 18.02.05, 16:04
          WYPADKI ZABICI RANNI
          2003 51.078 5.640 63.900
          2002 53.559 5.827 67.498
          2001 53.799 5.534 68.194
          2000 57.331 6.294 71.638
          1999 55.106 6.730 68.449
          1998 61.588 7.080 77.560
          1997 66.586 7.311 83.162
          1996 57.911 6.359 71.419
          1995 56.904 6.900 70.226
          1994 53.647 6.744 64.573
          1993 48.901 6.341 58.812
          1992 50.990 6.946 61.047
          1991 54.038 7.901 65.242 ,

          Jak widać jest źle, ale skoro już się powołujesz na statystyki to zauważ że
          jednak było gorzej, kiedyś a nie teraz. Przy okazji wzrosła liczba samochodów i
          ich średnie przebiegi.
          Moje subiektywne odczucie jest takie że chociaż jeszcze dużo brakuje do tego by
          było dobrze, to kierowcy jeżdżą lepiej, rozsądniej i wykazuja się większą
          kulturą niż 5,10 lat temu. Natomiast jest wyraźnie ciaśniej, natężenie ruchu w
          tym czasie drastycznie wzrosło, a liczba wypadków i ofiar od kilka lat pomału,
          ale jednak spada. Nie chcę powiedzieć że jest dobrze, ale nie wmawiajcie mi że
          jest gorzej bo nie jest.
    • Gość: sys System odbierania uprawnień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:15
      Moim zdaniem nie pomoże tutaj żaden apel do kierowców a jedynie do rządu aby
      wreszcie stworzyli system cofania uprawnień dokładnie taki sam jak np w
      Niemczech.
      To są wysokie mandaty to jest Policja na drogach, to są punkty kasujące się po
      roku i nie kasujące, to centralny rejestr wykroczeń, przestępstw na drodze, to
      odbieranie uprawnień na miesiąc, dwa, trzy,..rok...dożywotnio.
      Dalej to MPU czyli idiotentest prowadzony przez odpowiedzialne instytuty i nie
      do przejscia przez psycholi (u nas planuje się prywatną praktykę !?!?).
      Dalej system "kablowania" gdzie każdy może donosić na każdego nie stosującego
      zasad ruchu drogowego. Po donosach delikwent kierowany jest na idiotentest...i
      tu kończy mu się przygoda z prawkiem.
      U nas nawet system mandatowy nie działa....
      pozdr
      • galwani Re: System odbierania uprawnień 26.07.04, 18:44
        > Dalej system "kablowania" gdzie każdy może donosić na każdego nie stosującego
        > zasad ruchu drogowego. Po donosach delikwent kierowany jest na
        idiotentest...i
        > tu kończy mu się przygoda z prawkiem.

        brawo.... jak w prlu.... a wydawaloby sie ze niemcy taki cywylizowany kraj.....

        tylko nie wiem jak ci to moze imponowac?? czy nie widzisz ze juz jeden "system
        kablowania" przerobilismy az zbyt dobrze?
        • Gość: sys Re: System odbierania uprawnień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 20:14
          A przecież wybralismy zachodni system - to trzeba do konca.
          Niektórych spraw nie da się połowicznie załatwić.
          Czy znasz inne możliwosci "dyscyplinowania" społeczeństwa? Ich demokracja
          własnie na tym polega, że każdy stosuje prawo i wymaga tego od innych.
          To jest państwo prawa.
          > tylko nie wiem jak ci to moze imponowac?? czy nie widzisz ze juz
          jeden "system
          > kablowania" przerobilismy az zbyt dobrze?
          Wcale mi to nie imponuje, ale obserwując dyscyplinę w stosowaniu przepisów na
          zachodzie widzę, że jest to system skuteczny.
          Przy zastosowaniu techniki komputerowej i łącznosci komorkowej idiotów z drogi
          można się pozbyć w ciągu jednego dnia.
          Aktualnie jesli sami tego czynić nie będziemy to uczynią to inne kraje i przy
          cofnięciu uprawnień w jednym z nich to cofnięcie ma moc we wszystkich krajach
          unii.
          pzdr
          • warrigal Re: System odbierania uprawnień 27.07.04, 07:58
            Ale w Polsce wielu ludziom wcale nie zależy na zdyscyplinowanym społeczeństwie
            bo w burdelu prawnym jest im łatwiej się nachapać i lepiej się w bezprawiu czują
            Więc takie sprawne i zdyscyplinowane społeczeństwo staje się dla nich
            zagrożeniem. Stąd w wyborach wybiera się różnych przekrętasów. Bo jak sam robi
            przekręty to i innym pewnie pozwoli. Taka jest mentalność tego barachła.
            pozdr
            • galwani Re: System odbierania uprawnień 27.07.04, 11:22
              dupe zawracacie... taka prawda...

              przeszadza wam jazda innych? to sie na rowery przesiadzcie... na polskich
              drogach wcale tak tragicznie nei ejst... sa kraje w ktorych jest gorzej... ot
              chociazby taka hameryka do ktorej nasz polski głupi narod z takim upragnieniem
              chce dązyc.... taka fajna hameryka? 17 tysiecy lduzi ginie u nich rcznie w
              wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowcow.... co trzeci hamerykanin
              uczestniczyl w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowce.... fajne liczby??
              jak dal mnie bomba... przestancie sie podniecac tym jak w polsce jest źle bo
              mogloby byc gorzej...
              • warrigal Re: System odbierania uprawnień 27.07.04, 12:03
                Tylko, że w USA ilość wypadków śmiertelnych na jednostkę samochodokilometrów
                jest o ile pamietam kilkanaście razy mniejsza.
                Ot, i wszystko.
              • pozew Re: System odbierania uprawnień 27.07.04, 14:54
                galwani napisał:

                > dupe zawracacie... taka prawda...
                >
                > przeszadza wam jazda innych? to sie na rowery przesiadzcie... na polskich
                > drogach wcale tak tragicznie nei ejst... sa kraje w ktorych jest gorzej... ot
                > chociazby taka hameryka do ktorej nasz polski głupi narod z takim
                upragnieniem
                > chce dązyc.... taka fajna hameryka? 17 tysiecy lduzi ginie u nich rcznie w
                > wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowcow.... co trzeci hamerykanin
                > uczestniczyl w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowce.... fajne
                liczby??
                > jak dal mnie bomba... przestancie sie podniecac tym jak w polsce jest źle bo
                > mogloby byc gorzej...

                nie, nie przeszkadza mi jazda innych, ciesze sie, ze moi rodacy wyzwolili sie
                wreszcie od syrenki i malucha, ze stac ich na kupno samochodu niech to nawet
                bedzie uzywany
                przeszkadza mi pospolite bandyctwo na drogach, rozumiesz
                przeszkadza mi kretynizm i bezmyslnosc rodakow, rozumiesz
                przeszkadza mi brak respektu dla wspoluczestnika ruchu drogowego, rozumiesz
                przeszkadza mi brak respektu dla wlasnego i innych zycia, rozumiesz

                oczywiscie moge tam (do ojczyzny) nie jechac i zostawic ja na pastwe kretynow i
                drogowych bandytow ale nie moge milczec, bo wywodze sie z tego narodu, jestem
                jednym z was i szlak mnie trafia, kiedy widze ze chcecie sie wzajemnie
                wymordowac
                do wszystkich drogowych bandziorow:
                muly obiecuja arabom 7 wspanialych zon po smierci a na co wy liczycie !!!



                • galwani Re: System odbierania uprawnień 27.07.04, 17:01
                  no i mi tez to przeszkadza...

                  ale powiedz mi.... co zmienisz postem na forum?? kompletnie nic....

                  a z tym dążeniem do smierci... to jest generalnie przypadłośc całej
                  ludzkości... człowiek zawsze dązył do smierci.... ot chcoaizby spojrz na
                  zanieczyszczenie srodowiska i obecna technike wojskowa.... cały przemysł
                  zbrojeniowy.... czy to nie jest samozagłada??
        • Gość: KA Re: System odbierania uprawnień IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.07.04, 14:34
          Myśle że kazda forma walki z buractwem jest dobra, jak inaczej chcesz pozbyc
          się zywych bomb na ulicach,ścieżkach i chodnikach??? Patrz skandynawowie naród
          pijaków stał się jednym z bardziej cywilizowanych i spokojnych (ale u siebie po
          za Szwecją chlaja na umór bo nigdzie prawo nie jest tak restrykcyjne i
          egzekwowalne jak u ich) czyli system restrykcji ukierowany na odburaczenie
          działa.
          Nie ma co obrażać się na "kablowanie" ten niezakablowany debil może jutro zabić
          na drodze twoje dziecko (i nie mów mi że nie masz dziecka bo możesz je mieć-
          sprwadzić czy nie ksiądz ;))) )zamiast już siedzieć lub być pozbawionym
          mozliwości kierowania choćby tylko taczką.
          Pozdrawiam KA
          • galwani Re: System odbierania uprawnień 27.07.04, 19:34
            nie mam dziecka ;P

            i przynajmniej przez najblizsze 9 meisiecy nie spodziewam sie zadnego
            dzieciaka... narazie mysle nad kotem ;P
            • Gość: KA Re: System odbierania uprawnień IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 28.07.04, 09:46
              ale mieć możesz...
              :)))
              KA
              • galwani Re: System odbierania uprawnień 28.07.04, 10:07
                no nie ulega wątpliwosci ze kiedys mnie to spotka...

                z drugiej strony... ostatnio zastanawialem sie co ja bym zrobil... gdybym byl
                na miejscu ojca dzieciaka ktorego zabil pijany kierowca.... dla mnie jest to po
                prostu niewyobrżalne.... chyba bym [cenzura] za jaja na słupie powiesił..... z
                cala pewnosci skrzywdzilbym takiego kogos osobiscie...

                jestem pelen podziwu dla ludzi ktorzy sa w stanie wytrzymac takie napiecie i
                mimo wszystko nie zabic takiego skur***....

                i przede wszsytkim z tymi kut** starałbym sie walczyc w pierwszej kolejnosci...
                bo... o zgrozo... w niektorych kregach jazda po pijaku jest powodem do dumy....
                ostatnio od jednego typka uslyszalem "ostatnio po 4 piwach jechalem... i nawet
                calkiem prosto".... uslyszal odemnie tylko "kutas ejstes i tyle..."... a myslal
                ze sie pochwali.... co za kretyni chodza po tym swiecie :/
                • aswywiadu007 Re: System odbierania uprawnień 28.07.04, 12:25
                  co obecnie grozi za jazdę w stanie wskazującym
                  i za jazdę w stanie nietrzeźwym (serio pytam, sam
                  już nie wiem)? czy nie powinno być pijaństwo
                  na drogach traktowane jako usiłowanie zabójstwa?
                  • galwani Re: System odbierania uprawnień 28.07.04, 14:36
                    nie pamietam ile teraz grozi.... w sumie nigdy sie tym nie interesowalem bo
                    temat prowadzenia samochodu po alko mnie nie dotyczy...

                    jesli chodzi o usiłowanie zabojstwa.... to sądzę ze powinno to byc tak
                    traktowane i prawo w tym zakresie powinno byc jeszcze bardziej restrykcyjne....
                    za duzo pijaków mamy an drogach....
                • Gość: KA Re: System odbierania uprawnień IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 28.07.04, 13:34
                  Dlatego też mając na uwadze jak ja bym to odczuł gdyby jakiś idiota zabił mi
                  moje dziecko staram się będąc za kółkiem nie myśleć o niczym innym jak o tym co
                  dzieje się na drodze i starać przewidzieć zachowania innych (choć staje się to
                  coraz trudniejsze a kretynizmy jakich jestem świadkiem wykraczają po za moje
                  zdolności rozumienia) Nie twierdze że nie przechodziłem okresu "fascynacji"
                  samochodem i nie jeździłem ile fabryka dała ale nigdy nie wyprzedzam na
                  zakrętach, pod górkę,na trzeciego wzdłuż linii ciągłej itp. generalnie już
                  dawno nie kozacze za kółkiem a wielokrotnie przekonałem się że wariacka jazda
                  po za nadmiernym zużyciem paliwa oraz samochodu daje góra kilka minut
                  oszczędności kosztem naprawdę sporego ryzyka i wcześniej wspomnianych kosztów
                  eksploatacji samochodu. Po Warszawie wolę poruszać się rowerem, jest to
                  szybciej, wygodniej i zdrowiej. ( w tym roku mimo naprawdę małej aktywności
                  weekendowej przejechałem ponad 3 tys. km. gdyby pogoda dopisała pewnie było by
                  drugie tyle)
                  KA
                  • galwani Re: System odbierania uprawnień 28.07.04, 14:35
                    3000???!!! gratuluje kondycji.... ja w tym roku po wymianie kol w rowerze
                    przejechalem moze kilkaset kilometrow.... detki ciagle dziurawie
                    (prawdopodobnie o nowąobręcz) a nie stac mnie na oponcze na obrecz.... musze
                    uzbierac dopier... roboty brak i ogolna lipa :/

                    powiem ci ze czesto jezdze szybko.... ale niejednokrotnie osoby ktore wioze
                    narzekaja ze nei da sie ze mna pogadac jak prowadze.... glownie dlatego ze cala
                    uwage skupiam na drodze... wiem ile mam prawko... znam swoje mozliwosci... i
                    wiem ze musze patrzec na droge a nie rozbijac uwage na 50 innych spraw.... bo
                    zaraz sie to źle skonczy....

                    a i staram sie nie kozaczyc zbytnio chociaz przyznam szczerze ze czasem lubie
                    mocno gaz przycisnąc i mijac wszystko co po ulicy jedzie..... ale tylko wtedy
                    gdy jest maly ruch... slalomami nie jeżdże :))

                    natomiast nigdy w zyciu nie wsiade po alko do samochodu.... takie mam zasady...
                    lubie czasem wypic i wiem jak sie wtedy zachowuje.... wiec wiem ze nie bylbym w
                    stanie prowadzic samochodu... zreszta nawet gdybym byl w stanie.... to tego nie
                    zrobie.... takie zasady i koniec :))

                    i wnerwia mnie jak ktos mi sie chwali ze prowazdil po ilus tam piwach... bo to
                    wcale nie jest powod do dumy...

                    powiem nawet ze kilka razy zdarzylo mi sie jechac na impreze samochodem.... i
                    calutenka impreze bawilem sie bez jakiegokolwiek alkholu (no moze jeden czy dwa
                    łyczki.... małe... serio pisze...) bo wiedzialem ze potem musze jechac
                    samochodem... w sumie fajnie ejst mieć jakies zasady w zyciu ktorymi czlowie
                    ksie kieruje :D

                    i bardzo chcialbym zeby reszta narodu tez miala takie zasady.... no ale
                    niestety jak narazie widze ze jest w tym zakresie totalna lipa :/
                    • aswywiadu007 Re: System odbierania uprawnień 29.07.04, 10:20
                      galwani napisał:

                      > ale niejednokrotnie osoby ktore wioze
                      > narzekaja ze nei da sie ze mna pogadac jak prowadze.... glownie dlatego ze >cala uwage skupiam na drodze...

                      to tak jak ja:) w rodzinie dziwia sie, jak ja to sammoge tyle jechac...
                      a ja radio wlacze, albo i nie i tak sobie jade...300km...400km...800km...
                      nie musze sie odzywac, podtrzymywac rozmowy, wsluchiwac sie co do mnie
                      pieprza za uchem:)
                      • galwani Re: System odbierania uprawnień 30.07.04, 18:21
                        heh... dzisiaj z dziewczyna pojechalismy na ostrobramska... samochod nam sie po
                        drodze spieprzyl... ale jak jechalismy to o czymstam gadalismy... nauczylem sie
                        cudownej rzeczy.... mowie cos... odpowiadam... zupelnie nei zwracajac na to
                        uwagi... ja po prostu prowadze i automatycznie leca jakeis odpowiedzi...
                        zuplenie rozmowie nie msuze uwagi poswieca :)

                        gorzej tylko jak sie potem okazalo ze jutrzejszy wyjazd do poznania jset nie
                        jedno...a dwudniowy... i ponoc mowila mi o tym ze 3 razy.... hehehehehe :D
                        • Gość: ugarit Re: System odbierania uprawnień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 08:18
                          Uważaj. Bardzo uważaj.
                          Ja też dopracowałem się takiej kultury rozmowy z moją.Marnie dla mnie to się
                          skończyło. 10 lat jestem po ślubie, bo ponoć się na to zgodziłem.

                          Wypiernicz tą laskę z auta i skoncentruj się na kocie lepiej.
                          • deadeasy Re: System odbierania uprawnień 23.02.05, 01:21
                            > Wypiernicz tą laskę z auta i skoncentruj się na kocie lepiej.

                            buahahahaha! Podoba mi sie! Po prostu smaczne!
                            :)
    • callafior Re: dzicz na polskich drogach 18.02.05, 20:35
      "dzicz na polskich drogach" - idealne określenie. W dodatku cały ten kraj nie
      jest cywilizowany, to co tu mówić o jakiejkolwiek kulturze na drodze. Sądzę że
      większość tych "kierofcóf" nawet nigdy nie słyszała o takim pojęciu.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • bestfeler Re: dzicz na polskich drogach 21.02.05, 14:26
        Sądze że nie ty jednen masz wypaczone, przejaskrowione wyobrażenie o tym co
        jest, w stosunku do tego co było wcześniej u nas i co jest teraz u innych.
        • Gość: Andrzej Re: dzicz na polskich drogach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.05, 22:08
          Ci sami kierowcy, którzy nigdy nie wpuszczą nikogo na zwężeniu drogi (żaden
          "suwak" nie wchodzi w grę), zajeżdżają drogę, wyprzedzają na trzeciego, itp., na
          Zachodzie są kulturalni i przyjazni.

          To raczej wina ogólnych warunków życia w Polsce, i całego tego stresu.
          • mandelieu W Polsce nawet góry z morzem są zamienione 22.02.05, 09:29
            Wszystko jest po..j..ane i nic się nie da zrobić!
          • Gość: na zimno Dzicz na polskich drogach i wiecej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.02.05, 15:49
            Na zachodzie kazdy z tych "blednych rycerzy" kieruje sie zimnym
            wyrachowaniem,a nie jakimis oswieconymi kryteriami, poniewaz:

            - jest w wyraznej mniejszosci
            - jak spowoduje wypadek policja go od razu dorwie w swoje lapy
            - moze byc za drogo jak polska kieszen
            - zadna ofiara wypadku mu nie popusci i zawlecze go szybko do sadu
    • deadeasy Re: dzicz na polskich drogach 23.02.05, 01:51
      Mnie postawa niektorych (nieststy wiekszosci) Polskich kierowcow tez doprowadza
      do rozpaczy. Chociaz, musze napisac, ze ostatnio zauwazylam, ze niektorzy
      taksowkarze (firma w Gdansku) zaczeli jezdzic spokojniej. Spokojnie na tyle,
      ze moglam siedziec z przodu bez obawy o zawal tudziez trwale kalectwo (kilka
      lat temu wiozl nas facet, ktory podczas jazdy ogladal TV zamontowane na desce
      rozdzielczej).

      Niestety, ogolnie kultura jazdy jest w PL bardzo niska. Brak szacunku dla
      innych uzytkownikow drog: innych kierowcow, rowerzystow i pieszych. Kroluje
      brak wyobrazni, brawura, nieuprzejmosc. Najgorsze to ten brak wyobrazni, jak
      pisales: wyprzedzanie na trzeciego, pod gorke i na zakrecie. Wyprzedzanie na
      pasach dla pieszych (juz dawno przestalam przepuszczac pieszych gdy mam
      samochody za mna, po tym jak taki "ptys" chcial mnie ominac o malo nie
      zabijajac pieszego).

      Nie pamietam juz dokladnie ale jakies 10 lat temu tez tak sie zachowywalam na
      drogach (przyznac musze ze wstydem, choc nie bylo az tak zle, na trzeciego nie
      wyprzedzalam, gorki i zakrety tez budzily we mnie strach). Dluzszy pobyt poza
      granica kraju sprawil, ze kompletnie sie wyluzowalam i "nabralam nieco
      manier" ;)

      To prawda, ze kierowcy za granica tez "swieci" nie sa (tez przeciez sa tam
      wypadki drogowe) ale takie wyglupy na drogach jakie maja miejsce w PL nie sa
      traktowane jako normalne zachowanie. To wlasnie jest przerazajace - sporo
      kierowcow nie widzi nic zlego w jechaniu za szybko, wpychaniu sie, jechaniu za
      blisko pojazdu przed nimi ("bo on sie wlecze" wiec mu pokaze, ze mnie wkurza),
      wymuszaniu pierwszenstwa.

      Pewnie, ze pisanie na forum nic nie zmieni. Ale, to jest wlasnie forum i mozna
      tu wyrazac swoje opinie.
      :)
    • skorpioniczka Re: dzicz na polskich drogach 23.02.05, 17:26
      "...polscy kierowcy - jestescie wrescie w europie..." no popatrz jaki odkrywczy
      jestes;->>>> Zawsze byliśmy w europie. Co za głąby twierdzą, że po przyjęciu do
      unii jesteśmy "wreszcie" w europie?!
      • Gość: wrocławiak Re: dzicz na polskich drogach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.05, 22:25
        I co z tego, że w Europie, skoro we łbie nie po kolei ?
        Mamy największy procent nienormalnych kierowców w Europie.
        Jesteśmy więc najlepsi "w tym temacie" !

    • Gość: ciekawostka W bylym NRD jest podobnie ! IP: *.arcor-ip.net 06.03.05, 15:17
      Kiedy sie jedzie przez tzw. byle NRD mozna zauwazyc stare golfy z podswietlanym
      na niebiesko podwoziem, masowe uzycie spoilerow, felgi o szerokosci
      przekraczajacej skrajnie pojazdu, niebieskie diody w najmniej oczekiwanych
      punktach nadwozia, rury wydechowe zrobione z rury kanalizacyjnej,
      ciemne szyby, napisy "Kenwood", "Pioneer" i inne na tylnych szybach,
      lomot germano-disco ( techno ) z glosnikow nw tylnej polce albo w bagazniku
      i jeszcze dziesiatki innych oznak zakompleksienia wiejskich stref
      zamieszkania.

      No i styl jazdy jakby prosto z Polski.
      W sumie Europa "na calego".
      Nie mamy sie co chlastac. Sa podobni do nas za miedza.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka