emes-nju
23.09.13, 11:20
Zauważyłem pewna generalną linie podziału opinii na tym forum. Dyskutanci dzielą się na:
1. Zwolenników tezy, że działania organów mających zapewniać bezpieczeństwo ruchu są fasadowe, niespójne, nieskuteczne i nastawione głównie na zysk. Ci sami ludzie zauważają też, że mimo takich braków w działaniu organów, zachowania kierowców powoli, bo powoli, ale się cywilizują.
2. Zwolenników tezy, że organa mają może swoje za uszami, ale w sumie są skuteczne itd. Ci sami ludzie piszą też o tym, że na polskich drogach odbywa się sodomia z gomorią, i NIC się nie poprawia z wyjątkiem oddawania kolejnych odcinków dróg (coraz częściej już nawet nie znikąd do nikąd :P ), po których wariaci pędzą coraz szybciej.
Ja oczywiście jestem z grupy nr 1. Przede wszystkim dlatego, że widzę pewną niespójność w poglądach członków grupy nr 2. Skoro organa działają skutecznie, to dlaczego wciąż Polska "wariatami" stoi? :P