Dodaj do ulubionych

rowerzysta na jezdni

09.11.13, 13:42
Ostatnio usilnie zachęca się rowerzystów do jeżdżenia jezdniami, a nie ścieżkami rowerowymi (posłuchajcie np. audycji "skołowani" w Tok FM).
Jazda ulicami jest łatwiejsza i szybsza. Ścieżki rowerowe nie dają poczucia ciągłości ruchu. Często sa nieprzejezdne, zastawione parkującymi samochodami i spacerującymi ludźmi itp.
Z kolei wpuszczenie rowerów na jezdnie wspaniale uspokaja ruch, co sprzyja bezpieczeństwu.
Wszystko to rozumiem, ale uważam, że jeśli dopuszczamy ruch rowerów po jezdniach wśród innych pojazdów, to powinny one spełniać podobne wymagania. Chodzi mi głównie o obowiązek używania podobnego oświetlenia. Rowery powinny mieć obowiązek instalowania reflektorów o kształcie i jaskrawości zbliżonej do innych pojazdów, np. motocykli. Mogłyby tez mieć jakiś kształt wyróżniający, np. dwa reflektory, jeden pod drugim.
Myślę, że znakomicie zwiększyłoby to bezpieczeństwo na drodze. A przy dzisiejszej technologii, nie nastręcza żadnych trudności technicznych. Wzrost bezpieczeństwa, bez żadnych kosztów!

Oczywiście, wymóg ten nie musiałby być stosowany wobec rowerów poruszających się po polnych i leśnych dróżkach oraz po drogach dla rowerów.
Być może, zatem, powinno się wprowadzić rejestracje rowerów dopuszczonych do ruchu po drogach publicznych i nie rejestrować rowerów poruszających się w innych miejscach.
Obserwuj wątek
    • kamunyak Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 01:10
      rowery na jezdni, podczas gdy obok biegnie ścieżka rowerowa, to niemal norma w Warszawie. Jeszcze do tego najczęściej obcisły kombinezonik oraz kask na pustej główce.
      Także uważam, że wpuszczenie rowerzystów na jezdnię powinno wiązać się z podobnymi warunkami, które spełniać muszą kierowcy.
      Czyli przede wszystkim, dokument potwierdzający znajomośc przepisów drogowych oraz potwierdzenie lekarza, że zdrowie delikwenta pozwala mu poruszać się po jezdni, wśród innych uzytkowników tejże, a więc dokładnie to samo, co obowiązuje kierowców.
      Tymczasem stado rowerowych baranów jeździ po jezdniach jak chce, czym chce i wszyscy jeszcze temu radośnie przyklaskują. Głównie po to, żeby podlizać się przy następnych wyborach.
      • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 01:37
        kamunyak napisała:

        > Tymczasem stado rowerowych baranów jeździ po jezdniach jak chce, czym chce i
        > wszyscy jeszcze temu radośnie przyklaskują. Głównie po to, żeby podlizać się przy
        > następnych wyborach.

        Zamiast bluźnić na braci rowerzystów, lepiej dbać o wspólne bezpieczeństwo. To gwarantuje lepszy skutek polegający na tym, żeby w ruchu uczestniczyli Ci, którzy są odpowiednio przygotowani i wyszkoleni.
        Reszta może sobie amatorsko posuwać po ścieżkach rowerowych.
        • teneska Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 12:12
          meritumek napisał:

          > To gwarantuje lepszy skutek polegający na tym, żeby w ruchu uczestniczyli Ci,
          > którzy są odpowiednio przygotowani i wyszkoleni.
          > Reszta może sobie amatorsko posuwać po ścieżkach rowerowych.

          O to mi chodziło. Zasada powinno być poruszanie się po ścieżkach rowerowych. Są inne sposoby "uspokajania ruchu" niż wpuszczenie żywych rowerzystów miedzy auta. Ponieważ rowerowych fanatyków nie da się do tego przekonać, trzeba użyć argumentów, ktorych oni używają. Walczmy o jeszcze większe bezpieczeństwo ruchu.

          Może potrzebna jest społeczna inicjatywa domagająca się właściwego oznakowania i oświetlenia rowerów na jezdniach?
          • hogok Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 01:14
            Ale gdy jadę na rowerze szosowym z reguły nie mam możliwości korzystać z dróg rowerowych, bo na nich połamałbym koła, więc nie dziw się, że nie mam odwagi zjeżdżać z drogi!
            • 0rwell Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 19:12
              hogok napisał:

              > Ale gdy jadę na rowerze szosowym z reguły nie mam możliwości korzystać z dróg r
              > owerowych, bo na nich połamałbym koła, więc nie dziw się, że nie mam odwagi zje
              > żdżać z drogi!

              Może w takim razie zamień go na rower miejski a szosówką wyjeżdżaj na szosy albo najlepiej jedź na tor, co? Bydło w samochodach żali się że nie ma gdzie się ścigać bo im państwo (czyli podatnicy) nie zbudowało i ściga się w korkach, więc, analogicznie: rowerzysto na wyścigówce, wynocha na tor a nie łamiesz prawo na normalnych drogach i pie...sz że nie da się inaczej.

              I jeszcze jedno. Dlaczego połamałbyś koła? Bo masz opony nabite ponad miarę? Może po wertepach wystarczy przejechać wolniej? Jakoś nie widziałem żeby kolarzyści na prawdziwym wyścigu łamali koła jadąc po kostce brukowej. Co dokładnie masz na myśli?
              • bimota Re: rowerzysta na jezdni 20.11.13, 12:03
                A POTEM TACY JAK TY BIADOLA, ZE ZNOW POLACY PRZYWIEZLI CO NAJWYZEJ GARSTKE MEDALI Z KOLEJNEJ IMPREZY...

                GDZIE, KONKRETNIE, LAMIE PRAWO JADAC JEZDNIA ?
                • teneska Re: rowerzysta na jezdni 24.01.14, 14:55
                  bimota napisał:

                  >
                  > GDZIE, KONKRETNIE, LAMIE PRAWO JADAC JEZDNIA ?

                  Mnie nie chodziło o łamanie prawa tylko o względy praktyczne.
                  Na szosach między miejscowościami powinien byc dopuszczony ruch rowerowy, bo zwykle nie ma innej drogi. Ale w ruchu miejskim obecność rowerów poruszających sie slalomem pomiędzy wolniejszymi, ale cięższymi samochodami, stwarza duże niebezpieczeństwo dla samochodów (zarysowanie lakieru).
                  Dlatego postuluje na początek przynajmniej poprawienie widoczności do tego samego poziomu dla wszystkich użytkowników (jak we wstępnym wpisie).
      • tbernard Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 09:59
        > Czyli przede wszystkim, dokument potwierdzający znajomośc przepisów drogowych ...

        Chcesz powiedzieć, że policja powinna zatrzymywać do wyrywkowej kontroli kierowców i poprosić o wyrecytowanie jakiegoś fragmentu z paragrafów i jak ktoś coś pokręci, to prawko powinna zatrzymywać? No to podejrzewam, że 99% (jak nie więcej) kierowców kwalifikowało by się do odebrania im prawka.
        A może by tak jeszcze postulat aby od pieszych wymagać karty chodziarza? Przecież ich też obowiązują paragrafy. Może by po prostu każdemu obywatelowi koniecznie numer pesel wytatuować na czole, tak jak samochody mają numery rejestracyjne.
        • piotr33k2 Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 22:24
          pieszy chodzić musi ,kierowca nie musi jedzic ale chce i robi uprawnienia ,rowerzysta tez nie musi jezdzic po drodze publicznej a jak chce to też niech wykarze sie jakims kursem egzaminem itd . proste i logiczne .
        • htoft Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 15:14
          tbernard napisał:

          > Chcesz powiedzieć, że policja powinna zatrzymywać do wyrywkowej kontroli kierow
          > ców i poprosić o wyrecytowanie jakiegoś fragmentu z paragrafów i jak ktoś coś p
          > okręci, to prawko powinna zatrzymywać? No to podejrzewam, że 99% (jak nie więce
          > j) kierowców kwalifikowało by się do odebrania im prawka.

          Tym bardziej przerażające, że większość kierowców nie zdaje sobie sprawę z naprawdę podstawowych przepisów typu ,,zakaz wyprzedzania na przejściu dla pieszych", ani z podstawowych definicji typu ,,wyprzedzanie" (wystarczy obejrzeć kilka odcinków Jedź Bezpiecznie nakręconych wraz z policją). Dlaczego policja nie zatrzymuje w takich przypadkach prawa jazdy?
          • 0rwell Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 20:00
            htoft napisał:

            > Tym bardziej przerażające, że większość kierowców nie zdaje sobie sprawę z napr
            > awdę podstawowych przepisów typu ,,zakaz wyprzedzania na przejściu dla pieszych
            > ", ani z podstawowych definicji typu ,,wyprzedzanie" (wystarczy obejrzeć kilka
            > odcinków Jedź Bezpiecznie nakręconych wraz z policją). Dlaczego policja nie zat
            > rzymuje w takich przypadkach prawa jazdy?

            Gdy dostaną grzywnę taką że w pięty idzie i posiedzą na dołku to sobie zdadzą sprawę ze wszystkiego.
            • htoft Re: rowerzysta na jezdni 14.11.13, 09:54
              To na pewno nie w Polsce. W programie, który wymieniłem powyżej, traktuje się ich z najwyższym szacunkiem i pobłażliwością, cierpliwie tłumacząc, za co ich złapano, a na końcu wręczając najniższy możliwy mandat z komentarzem, że ,,przykro mi, ale taki jest taryfikator".
        • 0rwell Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 19:58
          tbernard napisał:

          > > Czyli przede wszystkim, dokument potwierdzający znajomośc przepisów drogo
          > wych ...
          >
          > Chcesz powiedzieć, że policja powinna zatrzymywać do wyrywkowej kontroli kierow
          > ców i poprosić o wyrecytowanie jakiegoś fragmentu z paragrafów i jak ktoś coś p
          > okręci, to prawko powinna zatrzymywać? No to podejrzewam, że 99% (jak nie więce
          > j) kierowców kwalifikowało by się do odebrania im prawka.
          > A może by tak jeszcze postulat aby od pieszych wymagać karty chodziarza? Przeci
          > eż ich też obowiązują paragrafy. Może by po prostu każdemu obywatelowi konieczn
          > ie numer pesel wytatuować na czole, tak jak samochody mają numery rejestracyjne
          > .

          A dlaczego by nie? Już to kiedyś proponowałem. Może nie do wyrywkowej, bo po co zawracać głowę przyzwoitym ludziom i może kierowca nie powinien recytować paragrafów nauczonych na pamięć ale znać i rozumieć zasady ruchu drogowego i tym samym być w stanie tego dowieść na żądanie policji. Nie, nie chodziłoby o to żeby zatrzymywać przypadkowych ludzi i ich sprawdzać tylko sprawdzać tych którzy swoim zachowaniem, wykroczeniami i przestępstwami popełnianymi jedno za drugim wskazują na to że droga to nie miejsce dla nich. Dlaczego takie gagatki nie miałyby zostać wyeliminowane, skutecznie wyeliminowane z ruchu? Nawet poprzez wtrącenie do aresztu? Zbyt surowo? Może lepiej żeby rozgrzana motoryzacją owca trochę ostygła za kratkami niż cie skasowała. Wystarczy zatrzymać po jednym wykroczeniu i zrobić podejrzanemu o kompletne oszołomstwo test, zamiast robić mu test w postaci jazdy za nim w celu nagrania kolejnych elementów szarpaniny owcy. A że 99% kierowców jeździ na tyle fatalnie że teoretycznie tracą prawo jazdy codziennie, to na prawdę nie ma tu nad kim ubolewać, może w końcu pora nauczyć się jeździć starannie zamiast zapie...ć w imię zapie...nia bo, na wielką akcyzę!, "zapie...nie uber alles!"
          • hogok Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 01:23
            Ty zaraz chciałbyś rewolucji, a co będzie jak przejedzie policjant po cywilu, a nie daj boże ksiądz, albo nawet prokurator, nie wspominając o innych uprzywilejowanych grupach, którym nie mieści się w głowie, że ktoś może pilnować porządku na drodze jak w cywilizowanych państwach.
            Mamy tu wciąż szlachecką mentalność i wiele przywilejów, immunitety i inne bajki, które są nieosiągalne dla zwykłego szaraczka, które powinien siedzieć pod budą ze skulonym ogonem.
            Więc zgodnie z planem nie ma patroli na drogach, nikt kompletnie nic nie pilnuje i mamy efekty. Na szczęście coraz więcej szaraczków spod budy ze skulonym ogonem nie widzi innej możliwości i opuszcza granice szlacheckiej szczęśliwości!
    • kozak-na-koniu Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 08:43
      Póki taki zachowuje się zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami - czyli jest widoczny i zachowuje się przewidywalnie, nie przeszkadza mi to wcale. Oczywiście, psią powinnością rowerzysty jest korzystać przede wszystkim ze ścieżek i pasów przeznaczonych dla rowerów. Poza tym, czas najwyższy, by właściwe służby wzięły się wreszcie do roboty i zaczęły dyscyplinować rozwydrzone roweractwo tak na jezdniach, jak na ciągach przeznaczonych dla pieszych. Użytkownicy rowerów z tytułu jazdy na rowerze w najmniejszym stopniu nie są uprzywilejowani i nie ma najmniejszego powodu by ich hołubić. Albo wreszcie dostosują się do podstawowych zasad życia w społeczeństwie, albo zaczną się oddolne społeczne kontrakcje. Nie ma znaczenia poparcie, jakiego tym oszołomom udzielają pismaki i niektórzy politycy, podobnie nie mają znaczenia głupie tłumaczenia i usprawiedliwienia rowerowych aktywistów.
    • bimota Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 13:06
      MOZNA BY TEZ POZABIERAC WAM PRAWKA I PRAWO GLOSU...
      • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 19:30
        bimota napisał:

        > MOZNA BY TEZ POZABIERAC WAM PRAWKA I PRAWO GLOSU...

        Masz coś przeciwko bezpieczeństwu na drodze?
        • bimota Re: rowerzysta na jezdni 11.11.13, 10:23
          PRZECIW ABSURDOMI GLUPOCIE
    • piotr33k2 Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 22:49
      jak słucham tej nawiedzonej idiotki w "skolowanych" tok fm to mi sie już niedobrze robi . nie ma prawka, nigdy nie prowadziła samochodu a wszystko wie , a najlepiej żeby samochody w ogóle wyeliminowac z wszelkich dróg i zostawic samych rowerzystów którzy moga jedzic jak chcą, gdzie chca ,i po czym chcą ,a na pytanie dlaczego rowerzysta poruszajacy sie po drogach publicznych nie musi mieć żadnego uprawnienia stwierdzającego jego znajomość chociaz podstawowych zasad ruchu drogowego, milczy jak zakleta i zmienia temat ,jednym słowem pali głupa . nie moga ci neptycy z tej audycji pojąć jednej podstawowej rzeczy , że rowerzysta i samochód nigdy nie beda " w kompaktybilnej symbiozie" na jednaj wspolnej drodze bo jeden jest z natury szybszy i musi zawsze wyprzedzic drugiego żeby nie tamowąc ruchu ,to tak samo jakby pieszym kazano chodzic po zatłoczonych sciezkach rowerowych pelnych pedzących rowerów i co rower bedzie spokojnie czekał caly czas albo jechał za wolno idacym pieszym ?
      • bimota Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 10:36
        Od autobusu tez jest szybszy i w dodatku znacznie trudniej go wyprzedzic...
        • piotr33k2 Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 18:42
          ale nie w mieście ,ja autobusów w miescie nie wyprzedam chyba że na dwujezdniowej ,nie ma takiej potrzeby bo autobus jedzie normalnie jak auto osobowe a rowerzyste czy chce czy nie to musze wyprzedzić bo jedzie nawet ponizej 20 .
          • bimota Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 10:56
            NIE WIEDZIALEM, ZE NORMALNE AUTA OSOBOWE CO CHWILE SIE ZATRZYMUJA NA PRZYSTANKACH...
            • piotr33k2 Re: rowerzysta na jezdni 14.11.13, 19:13
              ty w ogóle jestes troche nienormalny ,he he. jak przystaja w zatoczkach co jest raczej standartem to ich po prostu wymijam-omijam a jak nie to grzecznie czekam, chyba że naprawde nie ma ruchu ale to rzadko sie zdarza , moze niedziela albo jakies swieta .
              • bimota Re: rowerzysta na jezdni 15.11.13, 10:55
                NIE WIEM CZY TO JEST STANDARDEM, W KAZDYM RAZIE JEZDZE ROWEREM Z PREDKOSCIA ZBLIZONA DO AUTOBUSU.

                I NIE PRZYPOMINAM SOBIE ZADNEJ SYTUACJI BYM MIAL KIEDYKOLWIEK PROBLEMY Z ROWERZYSTA NA JEZDNI. WIDOCZNIE JAK KTOS NIE UMIE JEZDZIC TO TAKOWE MIEWA...
                • piotr33k2 Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 22:49
                  bimota napisał:

                  > NIE WIEM CZY TO JEST STANDARDEM, W KAZDYM RAZIE JEZDZE ROWEREM Z PREDKOSCIA ZBL
                  > IZONA DO AUTOBUSU.
                  >
                  > I NIE PRZYPOMINAM SOBIE ZADNEJ SYTUACJI BYM MIAL KIEDYKOLWIEK PROBLEMY Z ROWERZ
                  > YSTA NA JEZDNI. WIDOCZNIE JAK KTOS NIE UMIE JEZDZIC TO TAKOWE MIEWA...
                  co ty nie powiesz? he he,to ty umiesz w ogóle jeżdzić samochodem? nie sądze kiedy czytam takie brednie że rowerem jezdzisz 40-70 na godz, he he.srednia w zawodowych wyścigach kolarskich to jest 40-50
                  • hogok Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 01:31
                    Bimota ma rację, mnie również jak jadę samochodem nigdy nie przeszkadza rowerzysta na drodze. Jest to pewnie związane z umiejętnościami jakie posiadamy.
                  • bimota Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 11:05
                    NIC DZIWNEGO, SKORO MASZ UROJENIA...
      • hogok Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 01:28
        piotr33k2 napisał:

        Zauważ, że wszystkie naprawdę przyjazne dla ludzi miasta w Europie są pozbawione ruchu samochodowego na rzecz rowerzystów.
    • 0rwell Re: rowerzysta na jezdni 10.11.13, 23:00
      teneska napisał:

      > A przy dzisiejszej technologii, nie nastręcza żadnych trudności technicznych.

      Zejdź na ziemię, dzisiejsza technologia nie ma nic wspólnego z dzisiejszymi możliwościami, to znaczy nie jest możliwe dopilnowanie, choćby przez samych posiadaczy rowerów, żeby ten rower miał nędzne dynamo i dwie żaróweczki które będą działać. Można sobie tworzyć najwymyślniejsze zakazy i nakazy a i tak nic z tego nie będzie. Prawidłowe wyposażenie roweru jest jasno określone i tak wyposażony rower musi być nawet w dzień. Tak jak ty musisz w samochodzie mieć bieżnik na oponach niezależnie od pogody. Tylko kogo to obchodzi? Na pewno nie policjantów drogówki. Ich obchodzi tylko żeby wykonywać polecenia z góry i się nie wychylać. A jak się któryś wychyli i za brak oświetlenia da mandat - będzie złym i nieludzkim policjantem znienawidzonym przez lud. Bo ludowi marzy się policjant który pomaga. Tylko i wyłącznie pomaga, a kiedy coś przeskrobią - udaje, że nie widzi.
      • samspade Re: rowerzysta na jezdni 11.11.13, 09:10
        0rwell napisał:

        > Prawidłowe wyposażenie roweru jest jasno określone i tak wyposażony
        > rower musi być nawet w dzień.


        W dzien obowiazkowy jest tylko czerwony odblask

        >A jak się któryś wychyli i za brak oświetlenia da mandat - będzie złym i nie
        > ludzkim policjantem znienawidzonym przez lud.

        Wiele razy czytalem ze zamiast rozdawac kamizelki policja powinna zajac sie egzekwowaniem braku oswietlenia. I pisza to rowerowi "aktywisci".
    • samspade Re: rowerzysta na jezdni 11.11.13, 09:25
      teneska napisał:


      > Wszystko to rozumiem, ale uważam, że jeśli dopuszczamy ruch rowerów po jezdniac
      > h wśród innych pojazdów, to powinny one spełniać podobne wymagania. Chodzi mi g
      > łównie o obowiązek używania podobnego oświetlenia. Rowery powinny mieć obowiąze
      > k instalowania reflektorów o kształcie i jaskrawości zbliżonej do innych pojazd
      > ów, np. motocykli. Mogłyby tez mieć jakiś kształt wyróżniający, np. dwa reflekt
      > ory, jeden pod drugim.

      Tylko dwa reflektory?

      > Myślę, że znakomicie zwiększyłoby to bezpieczeństwo na drodze. A przy dzisiejsz
      > ej technologii, nie nastręcza żadnych trudności technicznych. Wzrost bezpieczeń
      > stwa, bez żadnych kosztów!

      Bez koszto? A za reflektory kto by zaplacil?

      > Oczywiście, wymóg ten nie musiałby być stosowany wobec rowerów poruszających si
      > ę po polnych i leśnych dróżkach oraz po drogach dla rowerów.

      Laskawca.

      > Być może, zatem, powinno się wprowadzić rejestracje rowerów dopuszczonych do r
      > uchu po drogach publicznych i nie rejestrować rowerów poruszających się w innyc
      > h miejscach.

      Rejestracje? To moze od razu dolozmy coroczne przeglady techniczne i oc.

      A moze ddr powinny miec ciaglosc, powinny byc wykonane porzadnie. Moze miszczowie nie powinni ich zastawiac swoim przedluzeniem. Moze powinny byc w jezdniach wykonywane pasy dla rowerow.
      Zamiast tego mamy rozwiazanie. Dwa reflektory jaskrawe.
      • teneska Re: rowerzysta na jezdni 11.11.13, 23:45
        samspade napisał:

        > teneska napisał:
        >
        >
        > > Wszystko to rozumiem, ale uważam, że jeśli dopuszczamy ruch rowerów po jezdniach
        > > wśród innych pojazdów, to powinny one spełniać podobne wymagania. Chodzi mi g
        > > głównie o obowiązek używania podobnego oświetlenia. Rowery powinny mieć ob
        > > owiązek instalowania reflektorów o kształcie i jaskrawości zbliżonej do innych
        > > pojazdów, np. motocykli. Mogłyby tez mieć jakiś kształt wyróżniający, np. dwa
        > > reflektory, jeden pod drugim.
        >
        ......
        >
        > A może ddr powinny mieć ciągłość, powinny byc wykonane porządnie. Moze miszczow
        > ie nie powinni ich zastawiac swoim przedluzeniem. Moze powinny byc w jezdniach
        > wykonywane pasy dla rowerow.
        > Zamiast tego mamy rozwiazanie. Dwa reflektory jaskrawe.

        Alez ja popieram DDR, pasy wymalowane na jezdniach, ciągłość ścieżek, cokolwiek, co rozseparuje ruch.
        Jestem przerażona zachęcaniem, żeby młodzież jeździła po szosach, mimo, ze obok są ścieżki.
        Teraz juz rowerzyści nie domagają sie lepszych DDR. Oni widzą, że drogi samochodowe są dla nich wygodniejsze. Natomiast zapominają, że jeśli chcą się tam znaleźć, to powinni przestrzegać tych samych reguł, co reszta użytkowników ruchu.
        Albo, albo....
        • bimota Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 10:41
          > Teraz juz rowerzyści nie domagają sie lepszych DDR

          BO 50 LAT DOAMAGAN NIE PRZYNIOSLO ZADNYCH EFEKTOW.
          • teneska Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 10:50
            bimota napisał:

            > > Teraz już rowerzyści nie domagają się lepszych DDR ...
            >
            > BO 50 LAT DOAMAGAN NIE PRZYNIOSLO ZADNYCH EFEKTOW.

            Ale tu można współdziałać we wspólnym interesie. Popieram także surowe karanie za zastawianie i blokowanie DDR. Niebezpieczna jest zmiana filozofii, bo to oznacza rezygnacje ze ścieżek rowerowych.
            • bimota Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 11:05
              TO WSPOLDZIALAJ, A NIE KLEP GLUPOT...

              Niebezpieczna jest zmiana filozofii, bo to ozn
              > acza rezygnacje ze ścieżek rowerowych.

              JESLI NIE STAC NAS NA ICH BUDOWE TO NIE MA INNEGO WYJSCA. TAK NAPRAWDE SCIEZKI NIE SA KONIECZNE, GDY JEZDNIA JEST SZEROKA (POBOCZA), PROBLEM W TYM, ZE CI DURNIE DOMAGAJA SIE ZWEAZNIA...
              • teneska Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 12:09
                bimota napisał:


                > JESLI NIE STAC NAS NA ICH BUDOWE TO NIE MA INNEGO WYJSCA. TAK NAPRAWDE SCIEZKI
                > NIE SA KONIECZNE, GDY JEZDNIA JEST SZEROKA (POBOCZA), PROBLEM W TYM, ZE CI
                > DURNIE DOMAGAJA SIE ZWEZANIA...

                I ot to chodzi....
                Żeby jeszcze zwężanie nastąpiło przez namalowanie pasa dla rowerów, to byłoby OK.
                Ale ONI chcą koniecznie jeździć po zwężonej jezdni po pasach dla samochodów, żeby "uspokoić ruch".
                Przecież to kolosalny koszt ekonomiczny, bo tzw. uspokojenie ruchu radykalnie zmniejsza przepustowość dróg. A one przecież maja na nas pracować!!!
                • matlanika Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 12:28
                  A ja jestem za tym żeby wróciły karty rowerowe + odpowiednie oznakowanie rowerzystów. Niestety często widzę takich beztroskich rowerzystów z odblaskami i niczym więcej...
                  • samspade Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 12:37
                    matlanika napisała:

                    > A ja jestem za tym żeby wróciły karty rowerowe + odpowiednie oznakowanie rowerz
                    > ystów.

                    Karta rowerowa. Jasne. A jak wygląda to odpowiednie oznakowanie?

                    > Niestety często widzę takich beztroskich rowerzystów z odblaskami i niczym więcej...

                    Delikwentami jeżdżącymi po zmroku bez wymaganego oświetlenia powinna zająć się policja.
                    • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 15:34
                      samspade napisał:

                      > > matlanika napisała:
                      > >
                      > > Niestety często widzę takich beztroskich rowerzystów z odblaskami i niczym więcej...
                      >
                      > Delikwentami jeżdżącymi po zmroku bez wymaganego oświetlenia powinna zająć się
                      > policja.

                      No jasne, ale lekko pikające światełko tez nie rozwiązuje sprawy. Dlatego postulat Teneski, żeby ujednolicić oświetlenie, jest ze wszech miar sensowny. Powinno to dotyczyć także oświetlenia w ciągu dnia. Tak, jak dla innych pojazdów. Są odpowiednie akumulatory.
                      Koledzy, tfu... i koleżanki, pora zawalczyć o te ideę!
                      • samspade Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 15:54
                        meritumek napisał:


                        > No jasne, ale lekko pikające światełko tez nie rozwiązuje sprawy.

                        Jezeli jest zgodne z przepisami to rozwiazuje.

                        >Dlatego postulat Teneski, żeby ujednolicić oświetlenie, jest ze wszech miar sensowny.

                        Sa juz odpowiednie przepisy.

                        >Powinno to dotyczyć także oświetlenia w ciągu dnia. Tak, jak dla innych pojazdów.

                        A kiedy w dzien chodzisz to masz czolowke?

                        >Są odpowiednie akumulatory.
                        > Koledzy, tfu... i koleżanki, pora zawalczyć o te ideę!

                        Ty tak na serio?
                        • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 17:44
                          samspade napisał:

                          > meritumek napisał:
                          >
                          >
                          > > No jasne, ale lekko pikające światełko tez nie rozwiązuje sprawy.
                          >
                          > Jezeli jest zgodne z przepisami to rozwiazuje.

                          Ale Tenesce chyba chodziło o to, żeby zmienić przepisy!
                          Na serio.
                          A Ty nie masz kłopotów z wypatrzeniem rowerzysty na drodze np. o szarówce?
                          To znany efekt psychologiczny. Jak sie jedzie wolno lub idzie, to się wydaje, ze jest jeszcze jasno. Jak jedziesz 50, to już słabo widać.
                          A w końcu trzeba zapytać, jeśli rowerzyści nie muszą mieć świateł na drodze, to dlaczego samochody mają je w ciągu dnia zapalać?
                          Chodzi o to żeby kierowca lepiej widział, czy żeby pojazd był widoczny?
                          Niezależnie od tego, czy to kierowca roweru, motocykla, czy samochodu....
                          • samspade Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 21:26
                            meritumek napisał:


                            > Ale Tenesce chyba chodziło o to, żeby zmienić przepisy!
                            > Na serio.

                            Tak. Dwa jaskrawe reflektory bez kosztow. Powazna propozycja.

                            > A Ty nie masz kłopotów z wypatrzeniem rowerzysty na drodze np. o szarówce?

                            Nie mam. Mam klopoty zeby wypatrzec miszcza bez swiatel po zmroku.

                            > To znany efekt psychologiczny. Jak sie jedzie wolno lub idzie, to się wydaje, z
                            > e jest jeszcze jasno. Jak jedziesz 50, to już słabo widać.

                            50 to zawtotna predkosc. Anteny cb z dachu spadaja.

                            > A w końcu trzeba zapytać, jeśli rowerzyści nie muszą mieć świateł na drodze, to
                            > dlaczego samochody mają je w ciągu dnia zapalać?
                            > Chodzi o to żeby kierowca lepiej widział, czy żeby pojazd był widoczny?
                            > Niezależnie od tego, czy to kierowca roweru, motocykla, czy samochodu....

                            Pytaj sie wiec po co obowiazek swiecenia.
                            • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 14:04
                              samspade napisał:

                              > meritumek napisał:
                              >
                              >
                              > > Ale Tenesce chyba chodziło o to, żeby zmienić przepisy!
                              >
                              > Tak. Dwa jaskrawe reflektory bez kosztow. Powazna propozycja.

                              Nie wiem czy dwa. Ale zauważalność roweru na drodze publicznej, czy to w dzień, czy w nocy, powinna być podobna do innych pojazdów dopuszczonych do ruchu. Czy ktoś uważa inaczej? Jeśli tak, to niech uzasadni
                              >
                              ............
                              > > A w końcu trzeba zapytać, jeśli rowerzyści nie muszą mieć świateł na drodze, to
                              > > dlaczego samochody mają je w ciągu dnia zapalać?
                              > > Chodzi o to żeby kierowca lepiej widział, czy żeby pojazd był widoczny?
                              > > Niezależnie od tego, czy to kierowca roweru, motocykla, czy samochodu....
                              >
                              > Pytaj sie więc, po co obowiązek świecenia.

                              No więc pytam. To pytanie dotyczy wszystkich pojazdów jadących w ruchu obok siebie, na tej samej drodze. Jeśli sa na innych drogach, np. polnych, leśnych, ścieżkach rowerowych, chodnikach itp., to jasność świateł kierowców nie obchodzi.
                              • bimota Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 14:31
                                Ale zauważalność roweru na drodze publicznej, czy to w dzień,
                                > czy w nocy, powinna być podobna do innych pojazdów dopuszczonych do ruchu. Czy
                                > ktoś uważa inaczej? Jeśli tak, to niech uzasadni

                                JA, BO JEST TO NIEWYKONALNE.

                                A ZBLIZYC SIE MOZNA POPRZEZ ZNIESIENIE NAKAZU SWIECENIA W DZIEN DLA AUT...
                                • kozak-na-koniu Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 14:53
                                  bimota napisał:

                                  > A ZBLIZYC SIE MOZNA POPRZEZ ZNIESIENIE NAKAZU SWIECENIA W DZIEN DLA AUT...

                                  Obawiam się, że tu w grę wchodzić mógłby tylko bezwzględny ZAKAZ świecenia.... Po latach bowiem durnych "społecznych kampanii", które operując wyrywkowymi i jak zwykle powierzchownymi medialnymi spotami skutecznie wypleniły u wielu zdolność samodzielnego myślenia, pozostawiając tylko coś w rodzaju odruchu Pawłowa: "światła = życie". Po samym zniesieniu zakazu, na drogach i tak pozostałby spory odsetek osobników, którzy "dla bezpieczeństwa" świecili by dalej, skutecznie maskując obecność tych nie świecących tak samo, jak wielu "cywilizowanych i kulturalnych" świeciło długo przed wprowadzeniem nakazu. Skutkiem tego zapanowałby jeszcze większy BURDEL.
                                  • bimota Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 22:13
                                    NIE, BO WTEDY LUDZIE BY WIEDZIELI, ZE SA TACY I TACY. TERAZ NIESWIECACY SA W ZDECYDOWANIEJ MNIEJSZOSCI I SA ZNACZNIE WIEKSZYM ZASKOCZENIEM.

                                    W DEMOKRACJI CHODZI O TO, ZE SIE NIE ZNOSI ZAKAZOW/NAKAZOW, TYLKO JE WPROWADZA...
                              • samspade Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 14:43
                                meritumek napisał:


                                > Nie wiem czy dwa. Ale zauważalność roweru na drodze publicznej, czy to w dzień,
                                > czy w nocy, powinna być podobna do innych pojazdów dopuszczonych do ruchu. Czy
                                > ktoś uważa inaczej? Jeśli tak, to niech uzasadni

                                W dzień nie mam problemu z zauważeniem roweru a w nocy są odpowiednie przepisy odnośnie widzialności roweru. Chodzi o obowiązkowe oświetlenie.

                                > No więc pytam. To pytanie dotyczy wszystkich pojazdów jadących w ruchu obok sie
                                > bie, na tej samej drodze. Jeśli sa na innych drogach, np. polnych, leśnych, ści
                                > eżkach rowerowych, chodnikach itp., to jasność świateł kierowców nie obchodzi.

                                Jeżeli chodzi o obowiązek świecenia przez samochody pytaj się odpowiednich osób. Ja uważam że nie jest to dobry pomysł.
                                I co to jest ścieżka rowerowa? Używasz bezmyślnie tego określenia bardzo często i nie wiesz że w PoRD nie ma takiego tworu.
                                • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 21:21
                                  ale jest koło mojego domu. Choć może niefachowo to nazywamy, ale to nazwa potoczna używana w całej dzielnicy.
                                  • samspade Re: rowerzysta na jezdni 18.11.13, 22:44
                                    A ta ścieżka rowerowa przecina się z drogami? Jeżeli tak to miejsca przecięcia nazwijmy roboczo przejazd dla rowerów. Czy na tym przejeździe zakładasz podczas rekreacyjnej jazdy "dwa reflektory, jeden pod drugim." czerpiące prąd z odpowiednich akumulatorów ?
        • samspade Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 12:35
          teneska napisał:

          > Alez ja popieram DDR, pasy wymalowane na jezdniach, ciągłość ścieżek, cokolwiek
          > , co rozseparuje ruch.

          Nie wszędzie separowanie ruchu jest potrzebne i korzystne.

          > Jestem przerażona zachęcaniem, żeby młodzież jeździła po szosach, mimo, ze obok
          > są ścieżki.

          Nie słucham tok fm, a nie słyszałem z innych źródeł takiego zachęcania.

          > Teraz juz rowerzyści nie domagają sie lepszych DDR. Oni widzą, że drogi samocho
          > dowe są dla nich wygodniejsze.

          Bo często są. Są odcinki gdzie jadę jezdnią zamiast po śmieszce. BO najpierw żeby dostać się na śmieszkę muszę pokonać 15 cm krawężnik. I śmieszka ma całe 400 metrów długości. Potem zaczyna kluczyć i zmieniać kierunek.

          >Natomiast zapominają, że jeśli chcą się tam znaleźć, to powinni przestrzegać tych samych reguł, co reszta użytkowników ruchu.

          Nie zapominają. A od przypominania jest policja.

          > Albo, albo....

          Albo co? Jaskrawe reflektory?
          • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 17:49
            samspade napisał:

            >
            > > Albo, albo....
            >
            > Albo co? Jaskrawe reflektory?

            Albo jazda po ścieżkach rowerowych...,
            ... a może i chodnikach.
            Rożnica prędkości pieszych i wolno jadących rowerzystów jest przecież nieznaczna. Tym bardziej, ze rowerzyści lobią uspokajać ruch. Niech się sami uspokoją :-)
    • edek40 Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 16:28
      Na tym forum jakakolowiek forma nakladania obowiazkow uchodzi wylacznie wobec kierowcow. Piesi i rowerzysci powinni, ale nie musza nic.

      Dlatego kierowcy musza jezdzic powolutku, aby powolutku ich zabijac...
      • samspade Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 16:55
        edek40 napisał:

        > Na tym forum jakakolowiek forma nakladania obowiazkow uchodzi wylacznie wobec k
        > ierowcow. Piesi i rowerzysci powinni, ale nie musza nic.

        A świstak ...
        • edek40 Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 18:13
          > A świstak ...

          Jaki swistak? Fotoradar.
      • htoft Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 15:29
        edek40 napisał:

        > Na tym forum jakakolowiek forma nakladania obowiazkow uchodzi wylacznie wobec k
        > ierowcow. Piesi i rowerzysci powinni, ale nie musza nic.
        >
        > Dlatego kierowcy musza jezdzic powolutku, aby powolutku ich zabijac...

        Franklin D. Roosevelt
        “Great power involves great responsibility”

        PS. Przestałbyś już marudzić o tej prędkości.
        • edek40 Re: rowerzysta na jezdni 14.11.13, 09:23
          > PS. Przestałbyś już marudzić o tej prędkości.

          Jak waaaadza zacznie dostrzegac inne przyczyny wypadkow. I to nie tylko po stronie uzytkownikow drog.
    • kolo462 Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 19:50
      Jeśli mielibyśmy w miastach na tyle sporo ścieżek rowerowych, żeby zaspokoić potrzeby rowerzystów to ok. ale tak nie jest . Toteż lepiej niech rowery jeżdżą po ulicach niż po chodnikach.
      • teneska Re: rowerzysta na jezdni 12.11.13, 20:03
        kolo462 napisał:

        > Jeśli mielibyśmy w miastach na tyle sporo ścieżek rowerowych, żeby zaspokoić
        > potrzeby rowerzystów to ok. ale tak nie jest ....

        Ja nigdy nie proponowałam, żeby rowerzyści nie mogli jeździć po ulicach i szosach, jeśli nie ma DDR. Czasem na wsi to jedyna możliwość. Ale po co wyganiać ludzi ze ścieżek na ulice?
      • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 10:10
        kolo462 napisał:

        > Jeśli mielibyśmy w miastach na tyle sporo ścieżek rowerowych, żeby zaspokoić
        > potrzeby rowerzystów to ok. ale tak nie jest . Toteż lepiej niech rowery jeżdżą
        > po ulicach niż po chodnikach.

        OK. Ale tam gdzie ścieżki są, niech jeżdżą po ścieżkach. A DDR trzeba stopniowo rozwijać i ulepszać.

        • bimota Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 10:58
          JEZDZISZ CODZIENNIE ROWEREM, NP. DO PRACY ? NIE ? TO G. WIESZ...
        • samspade Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 12:17
          meritumek napisał:


          > OK. Ale tam gdzie ścieżki są, niech jeżdżą po ścieżkach. A DDR trzeba stopniowo
          > rozwijać i ulepszać.

          Może problem polega na tym że to są śmieszki? Opisałem miejsce gdzie jadę po jezdni mimo że obok przebiega śmieszka. Potem żebym jechał śmieszką w tym samym kierunku muszę przejechać na drugą stronę jezdni( 2x światła) a za 500 metrów wracam na prawidłową stronę(2xświatła) i śmieszka się kończy. Jadąc jezdnią mam ogólnie 2 światła i jestem o wiele szybciej. I nie muszę na koniec zjeżdżać z przejazdu dla rowerów na jezdnię.
          A co do rozwijania i ulepszania DDR. Widać że nie jeździsz rowerem. Tu nie ma co ulepszać. Trzeba zaorać te wynalazki i wybudować porządnie.
          • meritumek Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 12:28
            samspade napisał:

            > meritumek napisał:
            >
            > > OK. Ale tam gdzie ścieżki są, niech jeżdżą po ścieżkach. A DDR trzeba stopniowo
            > > rozwijać i ulepszać.

            > A co do rozwijania i ulepszania DDR. Widać że nie jeździsz rowerem. Tu nie ma
            > co ulepszać. Trzeba zaorać te wynalazki i wybudować porządnie.

            Ja jeżdżę rekreacyjnie i tylko po ścieżkach. Na szczęście na Bemowie w stronę Klaudyna jest długa trasa, wygodna i o dużej ciągłości. Ale skóra mi cierpnie, jak moje dziecko dojeżdża do kolegi, bo widziałem w tym roku skutki dwóch potrąceń. Z tym trzeba coś zrobić. Ale trudno tez tak uspokoić ruch, że przepustowość zredukuje się dwukrotnie. No więc może jednak przebudowa DDR
            • samspade Re: rowerzysta na jezdni 13.11.13, 12:34
              meritumek napisał:


              > Ja jeżdżę rekreacyjnie i tylko po ścieżkach. Na szczęście na Bemowie w stronę K
              > laudyna jest długa trasa, wygodna i o dużej ciągłości.

              Jedna z niewielu chyba.

              > Ale trudno tez tak uspokoić ruch, że przepustowość zredukuje się dwukrotnie.
              Gdzie ruch trzeba uspokajać to trzeba. Przepustowość wcale nie musi na tym drastycznie ucierpieć.

              >No więc może jednak przebudowa DDR

              Trzeba przestać budować DDR gdzie popadnie. Szczególnie że często są zrobione z kostki brukowej, od jezdni dzieli je 2 metrowy trawnik i 2 metrowy chodnik. A na trawniku rosną drzewa.
              Czasami DDR prowadzone są za ekranami dźwiękoszczelnymi.
    • bimota Re: rowerzysta na jezdni 14.11.13, 15:12
      JECHALEM NIEDAWNO DO KOSCIANA, PRZEZ WIOSKI, OLEWAJAC, OCZYWISCIE, PRAWIE WSZYSTKIE SMIESZKI ROWEROWE, KTORE BYLY PRAWIE W KAZDEJ WIOSCE, ORAZ ZAKAZ WJAZDU DLA ROWEROW. NIE OBYLO SIE, JAK ZWYKLE, BEZ KULKU JEBNIETYCH TREBACZY... SORRY, ALE JAK BYM CHCIAL POJEZDZIC PO POLIGONIE, TO BYM SIE UDAL DO POBLISKIEGO BIEDRUSKA, A JAK CHCE SZYBKO PRZEJECHAC 50 KM, TO NIE POTRZEBUJE DODATKOWYCH ATRAKCJI...

      W DRODZE POWROTNEJ WYNIOSLO MNIE NA KRAJOWA 5, GDZIE NIE BYLO ZADNYCH SMIESZEK, NIKT NIE TRABIL, JECHALEM SOBIE CALKIEM KOMFORTOWO POBOCZEM. PROBLEMY BYLY JEDYNIE PRZY WYSEPKACH, GDZIE ZANIKALO POBOCZE...
      • teneska Re: rowerzysta na jezdni 15.11.13, 01:23
        bimota napisał:

        > W DRODZE POWROTNEJ WYNIOSLO MNIE NA KRAJOWA 5, GDZIE NIE BYLO ZADNYCH SMIESZEK,
        > NIKT NIE TRABIL, JECHALEM SOBIE CALKIEM KOMFORTOWO POBOCZEM. PROBLEMY BYLY JED
        > YNIE PRZY WYSEPKACH, GDZIE ZANIKALO POBOCZE...

        OK, ale co szkodzi zamienić pobocza na pas dla rowerów = ścieżka rowerowa?
        Ale skołowani zamierzają zawęzić jezdnie, żeby spowolnić ruch, a rowerzystów wypchnąć na pas samochodowy. A to już chyba zwykły fanatyzm?
        • bimota Re: rowerzysta na jezdni 15.11.13, 10:48
          SKORO ZANIKALO POBOCZE TZN ZE NIE BYLO NA NIE MIEJSCA, BO WYSEPKA JE ZAJELA...
    • miecio1313 Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 09:15
      >Z kolei wpuszczenie rowerów na jezdnie wspaniale uspokaja ruch, co sprzyja bezpieczeństwu.

      Tiia szczególnie na drogach szybkiego ruchu jak trasa toruńska w Warszawie, wczoraj takiego "uspokajacza" widziałem.
      Świetnie też uspokaja ruch jazda bez oświetlenia a szczególnie sprawdza skuteczność hamulców- jest bardzo dużo takich "uspokajaczy", są świetnie widoczni szczególnie teraz gdy ciemno robi się wcześnie. nie wiem jakim trzeba być debilem by myśleć że jak ma się światło z przodu to z tyłu na pewno nie rozjadą i na odwrót
      • bimota Re: rowerzysta na jezdni 19.11.13, 11:06
        TAKICH MAMY MISTRZOW, ZE NAWET NA WIELOPASMOWCE NIE POTRAFIA ROWERU WYPRZEDZIC..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka