wnyterk
09.02.14, 07:55
Artykuł z 7 lutego „AMERYKAŃSKA KONSTYTUCJA PRZECIW DROGÓWCE”. Karanie polskich kierowców za ostrzeganie jadących z przeciwka światłami drogowymi tłumaczy się „nieuzasadnionym użyciem świateł drogowych”. Widząc auto jadące bez włączonych świateł, ostrzegam kierowcę o dostrzeżonym uchybieniu. Czym? Ano właśnie miganiem świateł drogowych. Sygnał dźwiękowy oraz światła są narzędziami ostrzegawczymi. Jeśli wg. Mojej oceny auto jadące z przeciwka porusza się za szybko, to ostrzegam rajdowca. Policjant, który chciałby ukarać mnie mandatem, musiał by udowodnić mi złe intencje np. chęć pozbawienia policji zarobku a nie ostrzeżenie przed nadmierną prędkością. Ciekawe co na to powiedziałby sąd grodzki, gdybym się tak tłumaczył i odmówił przyjęcia mandatu?