Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie przed radarem

09.02.14, 07:55
Artykuł z 7 lutego „AMERYKAŃSKA KONSTYTUCJA PRZECIW DROGÓWCE”. Karanie polskich kierowców za ostrzeganie jadących z przeciwka światłami drogowymi tłumaczy się „nieuzasadnionym użyciem świateł drogowych”. Widząc auto jadące bez włączonych świateł, ostrzegam kierowcę o dostrzeżonym uchybieniu. Czym? Ano właśnie miganiem świateł drogowych. Sygnał dźwiękowy oraz światła są narzędziami ostrzegawczymi. Jeśli wg. Mojej oceny auto jadące z przeciwka porusza się za szybko, to ostrzegam rajdowca. Policjant, który chciałby ukarać mnie mandatem, musiał by udowodnić mi złe intencje np. chęć pozbawienia policji zarobku a nie ostrzeżenie przed nadmierną prędkością. Ciekawe co na to powiedziałby sąd grodzki, gdybym się tak tłumaczył i odmówił przyjęcia mandatu?
Obserwuj wątek
    • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 09.02.14, 09:24
      Uważam, że dobrze robisz, że ostrzegasz. Jak widzę jakiegoś jadącego bardzo szybko, to ostrzegam go nawet wtedy, gdy nie ma żadnej kontroli prędkości.
      Jura
      • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 09.02.14, 09:45
        jureek napisał:

        > Jak widzę jakiegoś jadącego bardzo szy
        > bko, to ostrzegam go nawet wtedy, gdy nie ma żadnej kontroli prędkości.

        No! Ty ich wszystkich jeszcze nauczysz, prawda? :-)))
        • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 09.02.14, 13:50
          kozak-na-koniu napisał:

          > No! Ty ich wszystkich jeszcze nauczysz, prawda? :-)))

          Nie nauczam. Ostrzegam. W nauczyciela na drodze to bawisz się Ty. Nawet, gdy chodzisz pieszo.
          Jura
      • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 09.02.14, 09:49
        PS Do wiadomości jureeka, co to w wychowawcę na drodze się bawi, i za karę oślepia i wprowadza nieporozumienia - właśnie takie użycie świateł drogowych i w ogóle jakiegokolwiek sygnału jest nieuzasadnione i zasługuje na mandat.
      • klemens1 Re: Ostrzeżenie przed radarem 10.02.14, 14:07
        > Jak widzę jakiegoś jadącego bardzo szy
        > bko, to ostrzegam go nawet wtedy, gdy nie ma żadnej kontroli prędkości.

        "Bardzo szybko" nie oznacza dowolnie małego przekroczenia dozwolonej prędkości?
        • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 09:10
          klemens1 napisał:

          > "Bardzo szybko" nie oznacza dowolnie małego przekroczenia dozwolonej prędkości?

          Sorry, ale aż tak wyrobionego radaru w oczach to nie mam, żeby na oko ocenić dowolnie małe przekroczenie prędkości. Bardzo szybko znaczy o tyle szybciej, że widać to gołym okiem.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:32
            jureek napisał:

            > Sorry, ale aż tak wyrobionego radaru w oczach to nie mam, żeby na oko ocenić do
            > wolnie małe przekroczenie prędkości. Bardzo szybko znaczy o tyle szybciej, że w
            > idać to gołym okiem.

            I dlatego właśnie jesteś nie ostrzegaczem, tylko bezmyślnym pouczaczem bawiącym się w policjanta. Co innego błysnąć komuś w celu ostrzeżenia go o niebezpieczeństwie - na przykład ukryty za najbliższym zakrętem zator, wypadek, roboty drogowe, patrol policji, gość wyrwał się do wyprzedzania "na czołówkę" zmuszając cię do gwałtownego hamowania, zapomniał o włączeniu świateł itp., co innego miganie wynikające wyłącznie twojej z własnej subiektywnej interpretacji przepisów drogowych oraz twoich kompleksów.
            • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:47
              kozak-na-koniu napisał:

              > I dlatego właśnie jesteś nie ostrzegaczem, tylko bezmyślnym pouczaczem bawiącym
              > się w policjanta.

              Nie sądź wszystkich po sobie, panie nauczycielu.
              Jura
              • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:59
                jureek napisał:

                > Nie sądź wszystkich po sobie, panie nauczycielu.
                > Jura

                Panie nauczycielu - pieniaczu, to nie ja napisałem że błyskam ludziom prosto w ślepia tylko dlatego, że wydaje mi się że jadą za szybko. Zanim to zrobisz, powinieneś upewnić się czy ograniczenie prędkości obowiązuje oba kierunki ruchu. W Polsce bowiem, nie jest to oczywiste. :-P
            • wnyterk Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:57
              I tu wtym ustępie masz Pan kupę racji. Policjant musi udowodnić, że Pańskie intencje są inne niż Pańskie zeznania. Użycie świateł drogowych jest dopuszczalne. Intencja, to moja sprawa.
              • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 11:04
                wnyterk napisał(a):

                > Policjant musi udowodnić, że Pańskie int
                > encje są inne niż Pańskie zeznania. Użycie świateł drogowych jest dopuszczalne.

                ...I na tym cała dyskusja powinna się zakończyć. Temat został wyczerpany, reszta to tylko indywidualne interpretacje. :-)
          • klemens1 Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 12:57
            jureek napisał:

            > Bardzo szybko znaczy o tyle szybciej, że widać to gołym okiem.

            Czyli np. 70 zamiast 50?
            Niestety, jakieś liczby są potrzebne, żeby cokolwiek ustalić.
    • mariner4 Od pewnego czasu już nie ostrzegam 10.02.14, 12:21
      Każdy niech jeździ na własny rachunek.
      M.
      • wnyterk Re: Od pewnego czasu już nie ostrzegam 10.02.14, 12:36
        Ostrzegać nie ostrzegać to wolny wybór i kwestia rozsądku. Wiadomo, nocą lepiej nie, bo można oślepić. Idzie o zasadność karania mandatem skoro przepisy tego nie zabraniają.
        W USA wolno wszystko, z wyjątkiem tego, czego nie wolno.
        W Niemczech wolno tylko to, co wolno.
        W Rosji nie wolno nawet tego, co wolno.
        A w Polsce?
        • jureek Re: OT 10.02.14, 12:48
          wnyterk napisał(a):

          > W Niemczech wolno tylko to, co wolno.

          Niemcy to Ty znasz chyba tylko z filmów o czterech pancernych i psie.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: OT 10.02.14, 12:58
            jureek napisał:

            > Niemcy to Ty znasz chyba tylko z filmów o czterech pancernych i psie.
            > Jura

            A ty skąd je znasz? Z artykułów w gazecie? :-D
            • jureek Re: OT 10.02.14, 13:16
              kozak-na-koniu napisał:

              > A ty skąd je znasz? Z artykułów w gazecie? :-D

              Mieszkam w tym kraju od ponad 20 lat.
              Jura
              • kozak-na-koniu Re: OT 11.02.14, 08:53
                jureek napisał:

                > Mieszkam w tym kraju od ponad 20 lat.
                > Jura

                Aha... I co z tego? Czujesz się z tego dumny? Twoja sprawa, każdy gdzieś tam mieszka, tylko w czym to posuwa naprzód omawiany temat? :-P
                • jureek Re: OT 11.02.14, 10:24
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > Aha... I co z tego? Czujesz się z tego dumny?

                  Ani nie czuję się dumny, ani się tego nie wstydzę. Pytałeś, skąd znam Niemcy, to Ci odpowiedziałem.

                  > Twoja sprawa, każdy gdzieś tam mi
                  > eszka, tylko w czym to posuwa naprzód omawiany temat? :-P

                  W niczym. Zaznaczyłem przecież w polu temat, wpisując tam "OT", że moja uwaga jest nie na temat. Nie zauważyłeś?
                  Jura
                  • kozak-na-koniu Re: OT 11.02.14, 14:42
                    jureek napisał:

                    > W niczym. Zaznaczyłem przecież w polu temat, wpisując tam "OT", że moja uwaga j
                    > est nie na temat. Nie zauważyłeś?
                    > Jura

                    Zauważam, że Niemcy dla ciebie notorycznie są niekwestionowanym ideałem, jedynym punktem odniesienia i niepodlegającym dyskusji wzorcem do naśladowania, któremu zawsze przeciwstawiasz "dziki wschód" z Polską i Rosją na czele. Typowe dla Polaczków - prostaczków wiedzę o świecie czerpiących głównie z telewizji i brukowych gazet, których nobilituje sam fakt przebywania "na Zachodzie" do tego stopnia, że odbiera im to trzeźwe spojrzenie oraz zdolność racjonalnego myślenia. Nie przejmuj się, mnie to "zwisa i powiewa", ich twórczość traktuję jak ciekawostkę, którą czytuje się dla rozrywki.:-)))
                    • jureek Re: OT 11.02.14, 15:27
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Zauważam, że Niemcy dla ciebie notorycznie są niekwestionowanym ideałem, jedyny
                      > m punktem odniesienia i niepodlegającym dyskusji wzorcem do naśladowania, które
                      > mu zawsze przeciwstawiasz "dziki wschód" z Polską i Rosją na czele.

                      Chyba mnie z kimś mylisz. To raczej panowie E. przedstawiają Niemcy jako kraj, gdzie cudownie się jeździ i nikt nie gnębi kierowców tak jak w naszym kraju.
                      Mam Ci poszukać tekstów, gdzie piszę, że całkiem przyjemnie jeździ mi się po Polsce, a polemizujący ze mną forumowicze próbują mnie przekonać, że to niemożliwe, bo Polska to kraj dzikich dróg, azjatyckich policjantów czyhających na niewinnych kierowców.
                      Jura
                      • klemens1 Re: OT 11.02.14, 16:01
                        > piszę, że całkiem przyjemnie jeździ mi się po Polsce, a polemizujący ze mną forumowicze
                        > próbują mnie przekonać, że to niemożliwe

                        Masz nieczęsto spotykaną cechę, polegającą na niewrażliwości na durnotę oznakowania.
                        Więc to TOBIE przyjemnie się tu jeździ, bo taki jesteś, a nie dlatego że jest TU tak wspaniale.
                        • samspade Re: OT 11.02.14, 16:08
                          jedno ale. TU nie jest tak tragicznie jak niektórzy opisuja
                        • jureek Re: OT 11.02.14, 16:11
                          klemens1 napisał:

                          > Masz nieczęsto spotykaną cechę, polegającą na niewrażliwości na durnotę oznakow
                          > ania.

                          I z powodu tej niewrażliwości zgłaszam takie durnoty w oznakowaniu jednostkom za to oznakowanie odpowiedzialnym? W tym takie durnoty, których nie zauważyli znajomi jeżdżący tamtędy codziennie?

                          > Więc to TOBIE przyjemnie się tu jeździ, bo taki jesteś, a nie dlatego że jest T
                          > U tak wspaniale.

                          Nie pisałem, że jest wspaniale. Ale nie jest też tak źle, jak przedstawiają to zapatrzeni z zachwytem w niemieckie drogi.
                          Jura
                          • klemens1 Re: OT 13.02.14, 10:19
                            jureek napisał:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > Masz nieczęsto spotykaną cechę, polegającą na niewrażliwości na durnotę oznakow
                            > > ania.
                            >
                            > I z powodu tej niewrażliwości zgłaszam takie durnoty w oznakowaniu jednostkom z
                            > a to oznakowanie odpowiedzialnym? W tym takie durnoty, których nie zauważyli zn
                            > ajomi jeżdżący tamtędy codziennie?

                            Spostrzegawczość a wrażliwość to dwie różne sprawy. Jeszcze inaczej - jesteś wrażliwy na oznakowanie w sensie "społecznym", czyli reagujesz na nie, zgłaszając je gdzie trzeba. Ale generalnie nie przeszkadza ci ono na tyle, żeby je olać jadąc po drodze.
                            Dlatego nie czujesz, że policja na ciebie poluje. A zapewniam cię, że nie poluje ona na piratów drogowych.

                            > Nie pisałem, że jest wspaniale. Ale nie jest też tak źle, jak przedstawiają to
                            > zapatrzeni z zachwytem w niemieckie drogi.

                            Jest tak źle, jak to przedstawiamy. Ale nie jest tak źle, jak jest rozumiane to, co przedstawiamy.
                            Przykładem jest augiosowe zaskoczenie z przejazdu przez Mazowsze.
                            • samspade Re: OT 13.02.14, 13:04
                              klemens1 napisał:

                              > Jest tak źle, jak to przedstawiamy.
                              Całe szczęście mieszkam na południu mazowsza i tu nie jest tak źle. Drogi sukcesywnie sa poprawiane, w wielu miejscach poprawiają oznakowanie.
                              • klemens1 Re: OT 13.02.14, 13:35
                                samspade napisał:

                                > > Jest tak źle, jak to przedstawiamy.
                                > Całe szczęście mieszkam na południu mazowsza i tu nie jest tak źle. Drogi sukce
                                > sywnie sa poprawiane, w wielu miejscach poprawiają oznakowanie.

                                Pewnie dlatego jest poprawiane oznakowanie, bo było dobre? I to w "wielu miejscach" ...
                                • samspade Re: OT 13.02.14, 13:52
                                  A czy ktokolwiek oprócz habudzika stwierdził że wszystko jest ok?
                                  • klemens1 Re: OT 13.02.14, 15:34
                                    samspade napisał:

                                    > A czy ktokolwiek oprócz habudzika stwierdził że wszystko jest ok?

                                    A czy ktokolwiek oprócz tych, co nas czytają, twierdzi że wszystko jest źle?
                                    • samspade Re: OT 13.02.14, 21:12
                                      Ci którzy was czytają wcale tak nie myślą.
                                      • klemens1 Re: OT 14.02.14, 11:03
                                        samspade napisał:

                                        > Ci którzy was czytają wcale tak nie myślą.

                                        Myślą że my tak myślimy.
          • wnyterk Re: OT 10.02.14, 13:04
            >
            > Niemcy to Ty znasz chyba tylko z filmów o czterech pancernych i psie.
            > Jura
            Wypiłeś, nie pisz!
            • jureek Re: OT 10.02.14, 13:34
              wnyterk napisał(a):

              > Wypiłeś, nie pisz!

              Dzięki za troskę. Masz jednak pecha, bo trafiłeś na abstynenta.
              Jura
              • wnyterk Re: OT 10.02.14, 13:45
                No to tylko hepatolog.
                • jureek Re: OT 10.02.14, 13:50
                  wnyterk napisał(a):

                  > No to tylko hepatolog.

                  Od kiedy masz te przypadłości? Może da się coś jeszcze zrobić?

        • edek40 Re: Od pewnego czasu już nie ostrzegam 10.02.14, 12:51
          > A w Polsce?

          Polsce blizej do Rosji.
    • bimota Re: Ostrzeżenie przed radarem 10.02.14, 14:17
      WIDZE, ZE CO NIEKTORZY MAJA WYBITNE ZDOLNOSCI OKRESLANIA CZYJEJS PREDKOSCI, SZKODA ZE NIE WTEDY, GDY WJEZDZAJA Z PODPORZADKOWANEJ... :)

      JA NIE ZNAM PRZEPISU ZABRANIAJACEGO.. NO I W POLSCE WOLNO WIECEJ NIZ WOLNO, NIE TO CO U SZKOPOW... :)
      • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 10.02.14, 14:20
        bimota napisał:

        > JA NIE ZNAM PRZEPISU ZABRANIAJACEGO.. NO I W POLSCE WOLNO WIECEJ NIZ WOLNO, NIE
        > TO CO U SZKOPOW... :)

        Przejdź sobie w Niemczech na oczach policjanta na czerwonym świetle, gdy nic jedzie, potem powtórz ten sam eksperyment w Polsce, a potem wróć do tego wątku.
        Jura
        • bimota Re: Ostrzeżenie przed radarem 11.02.14, 11:00
          PRZECIE ZARTOWALEM...

          ALE PRZYPUSZCZAM, ZE JAK NIE MA "AKCJI", TO SIE NIE PRZYCZEPIA. ROWEREM CZESTO PRZEJEZDZAM... GENERALNIE STARAM SIE OBOK PRZEJSCIA... :)
      • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 13.02.14, 09:44
        bimota napisał:

        > WIDZE, ZE CO NIEKTORZY MAJA WYBITNE ZDOLNOSCI OKRESLANIA CZYJEJS PREDKOSCI, SZK
        > ODA ZE NIE WTEDY, GDY WJEZDZAJA Z PODPORZADKOWANEJ... :)

        Takie "zdolności" mają tylko ci, którzy wiedzę czerpią wyłącznie z telewizji i gazet. Każdy, kto ma choć trochę praktyki w prowadzeniu pojazdów dobrze wie, że wyjątkowo trudną rzeczą jest określić prędkość pojazdu nadjeżdżającego z przeciwka, szczególnie gdy oba czynniki są w ruchu. Błędne określenie tej prędkości i odległości jest częstą przyczyną wymuszeń i "czołówek", dlatego do wyprzedzania albo włączania do ruchu zabiera się tylko wtedy, gdy ma się 100% pewność posiadanego "zapasu" odległości i prędkości. W każdym wątpliwym przypadku - dla bezpieczeństwa wszystkich, lepiej jest zrezygnować, poczekać i nie przejmować się bezmyślnymi "uprzejmiakami" (niestety, coraz więcej takich - potęga mediów wielką jest), którzy próbują nam ułatwiać życie...
        • nazimno Tego wlasnie w szkolach jazdy NIE ucza. 13.02.14, 10:03
          I to jest powod tylu wypadkow typu "czolowka".

          Szkoly jazdy ( z malymi wyjatkami, gdzie zajecia prowadza ludzie z automobilkubow)
          to jest parada tandety w najgorszym wydaniu odmozdzonego, zbiurokratyzowanego systemu
          szkolenia.

          Stad mnozenie idiotow nie jest tylko ich wlasna (idiotow) zasluga.

    • wnyterk Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 08:02
      Nie pojmuję i nie wydaje mi się abym był w stanie to pojąć. Dlaczego najbardziej aktywnymi korespondentami na różnych forach, są ludzie, dla których jest to miejsce gdzie można bliźniemu swemu wytykać, że jest gorszy, bardziej tępy i generalnie nie zalicza się do gatunku HOMO SAPIENS. Coś jest na rzeczy. Albo problem z niską samooceną, albo z wątrobą. Przyłożenie komuś na forum, bez rozpoznania, o co w tym temacie chodzi, jest jakąś formą terapii. Całkowity brak szacunku dla korespondenta = AJEMTHEBEST. Stwórca, jakikolwiek by nie był, zawsze kieruje się zasadą: chcę komuś odebrać rozum, to najpierw odbiorę mu poczucie humoru. Potraktowanie różnic między USA, RFN i Rosją jako światopogląd, dobitnie o tym świadczy. W temacie, który napocząłem idzie o to, czy sąd może utrzymać w mocy mandat nałożony przez policjanta za „nieuzasadnione użycie świateł drogowych” . Ja wiem, że mrugałem światłami, bo minąłem posterunek policji z radarem. Ale na pytanie zaczajonego dalej posterunku, czemu to robiłem odpowiadam: „Wydawało mi się, że facet lub facetka, jechali za szybko, dlatego starałem się zwrócić mu uwagę ”. Podkreślam: WYDAWAŁO MI SIĘ”. Przydała by się ocena jakiegoś prawnika.
      • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 09:08
        wnyterk napisał(a):

        > Nie pojmuję i nie wydaje mi się abym był w stanie to pojąć. Dlaczego najbardzie
        > j aktywnymi korespondentami na różnych forach, są ludzie, dla których jest to m
        > iejsce gdzie można bliźniemu swemu wytykać, że jest gorszy, bardziej tępy i gen
        > eralnie nie zalicza się do gatunku HOMO SAPIENS. Coś jest na rzeczy. Albo probl
        > em z niską samooceną, albo z wątrobą. Przyłożenie komuś na forum, bez rozpoznan
        > ia, o co w tym temacie chodzi, jest jakąś formą terapii. Całkowity brak szacunk
        > u dla korespondenta = AJEMTHEBEST.

        Dokładnie tak. Na przykład takie teksty "Wypiłeś, nie pisz", albo polepszanie sobie samopoczucia pisaniem, jakie to inne nacje są głupie - to właśnie ta postawa AJEMTHEBEST.
        Jura
        • wnyterk Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 09:20
          A meritum wątku gdzie?
          • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 09:56
            wnyterk napisał(a):

            > A meritum wątku gdzie?

            Tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/w,510,149436931,149437518,Re_Ostrzezenie_przed_radarem.html
            "Uważam, że dobrze robisz, że ostrzegasz. Jak widzę jakiegoś jadącego bardzo szybko, to ostrzegam go nawet wtedy, gdy nie ma żadnej kontroli prędkości. "


            • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:11
              jureek napisał:

              > wnyterk napisał(a):
              >
              > > A meritum wątku gdzie?
              >
              > Tutaj:

              A tu jest odpowiedź. Takie użycie (a właściwie nadużycie) sygnałów nie jest ostrzeganiem, tylko pouczaniem osobnika, który jak tobie się wydaje (on ma przed swoim nosem swój prędkościomierz i lepiej od ciebie wie z jaką prędkością jedzie) jedzie za szybko. Takim samym nadużyciem jest na przykład trąbienie na osobnika, który twoim zdaniem jedzie za wolno albo na pieszego, którego ty wspaniałomyślnie chcesz "przepuścić" a ten kretyn i burak nie wykazuje chęci wejścia na przejście dla pieszych - nie jestem gołosłowny, kilka razy zostałem już tak otrąbiony. :-)))
              • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:46
                kozak-na-koniu napisał:

                > A tu jest odpowiedź. Takie użycie (a właściwie nadużycie)
                > sygnałów nie jest ostrzeganiem, tylko pouczaniem osobnika,

                Sorry, ale chyba lepiej od Ciebie wiem, jakie są moje intencje. Napisałem wyraźnie, że moją intencją nie było pouczanie, lecz ostrzeganie. Nie sądź wszystkich po sobie, panie nauczycielu.
                Jura
                • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 10:55
                  jureek napisał:

                  > Sorry, ale chyba lepiej od Ciebie wiem, jakie są moje intencje.

                  Droga publiczna nie jest miejscem właściwym do interpretowania intencji, które powodują cudze zachowania. Sygnały służą do ostrzegania, a nie do interpretowania i pouczania. Zachowując się w ten sposób, wprowadzasz tylko niepotrzebne nieporozumienia i zamieszanie, sobie wystawiając nie najlepsze świadectwo.

                  Napisałem wyraź
                  > nie, że moją intencją nie było pouczanie, lecz ostrzeganie. Nie sądź wszystkich
                  > po sobie, panie nauczycielu.

                  Ostrzeganie przed czym??? Twoje intencje, to twoja sprawa. Masz się zachowywać czytelnie, przewidywalnie i kulturalnie. Pouczanie innych, że jak tobie się wydaje robią coś niewłaściwego nie spełnia wyżej wymienionych kryteriów.
                  • wnyterk Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 11:07
                    Ale policjant wkleja Ci do mandatu Twoje intencje. Przekonaj go że były inne.
                    • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 11:19
                      Zanim policjant wręczy Ci mandat, musi wyrecytować regulaminowe pouczenie o przysługującym Ci obywatelskim prawie do nieprzyjęcia mandatu (przyjęcie mandatu jest równoznaczne z przyznaniem się do winy) i zapytać czy przyjmujesz mandat. Jeśli mandatu nie przyjmiesz, jego obowiązkiem jest skierowanie sprawy do Sądu grodzkiego, który przeprowadzi postępowanie dowodowe (możesz na przykład wystąpić o powołanie rzeczoznawcy, powołać świadków itd.), sprawę rozpatrzy dokładnie i karę anuluje/podtrzyma/podwyższy. W sprawach ewidentnych lub dwuznacznych naprawdę warto korzystać z tego prawa, nie pozwalajmy się szykanować! Ja w każdym razie raz i drugi tak zrobiłem i nie żałuję.
                  • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 11:21
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Droga publiczna nie jest miejscem właściwym do interpretowania intencji, które
                    > powodują cudze zachowania.

                    Informuję Cię więc, że ostrzegam, a nie pouczam. Z tym pouczaniem to tylko Twoja interpretacja, a to jak sam piszesz nie jest właściwe miejsce dla interpretowania intencji, panie nauczycielu rowerzystów.
                    Jura
                    • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 11:28
                      jureek napisał:

                      > Informuję Cię więc, że ostrzegam, a nie pouczam.

                      Masz problem z czytaniem i rozumieniem tekstu? Zapytałem cię przed czym ostrzegasz? Dlaczego nie odpowiadasz? Czy często zdarza ci się nie umieć umotywować i usprawiedliwić twoich zachowań? :-)))

                      Z tym pouczaniem to tylko Twoj
                      > a interpretacja, a to jak sam piszesz nie jest właściwe miejsce dla interpretow
                      > ania intencji, panie nauczycielu rowerzystów.

                      Juruś, o co ci chodzi? Czym jeszcze mi przypieprzysz - byle tylko "twoje było na wierzchu"? Dlaczego w pierwszym twoim występie w tym wątku napisałeś, że błyskasz takim nawet, jeśli jedyną przyczyną twojego błyskania jest twoje przypuszczenie, że jadą za szybko a poza tym, nie występują żadne okoliczności usprawiedliwiające użycie sygnału ostrzegawczego? Pytam jeszcze raz: przed czym ich ostrzegasz?
                      • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 11:40
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Masz problem z czytaniem i rozumieniem tekstu? Zapytałem cię przed czym ostr
                        > zegasz?
                        Dlaczego nie odpowiadasz? Czy często zdarza ci się nie umieć umotyw
                        > ować i usprawiedliwić twoich zachowań? :-)))

                        Przed niebezpieczeństwem ostrzegam.

                        > Juruś, o co ci chodzi? Czym jeszcze mi przypieprzysz - byle tylko "twoje było n
                        > a wierzchu"? Dlaczego w pierwszym twoim występie w tym wątku napisałeś, że błys
                        > kasz takim nawet, jeśli jedyną przyczyną twojego błyskania jest twoje przypuszc
                        > zenie, że jadą za szybko a poza tym, nie występują żadne okoliczności usprawied
                        > liwiające użycie sygnału ostrzegawczego?

                        Gdzie takie coś wyczytałeś, że to jest jedyna przyczyna, panie nauczycielu i nadinterpretatorze?
                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 12:55
                          jureek napisał:

                          > Przed niebezpieczeństwem ostrzegam.

                          Aha.... A przed jakim niebezpieczeństwem? Czy to niebezpieczeństwo wiąże się z twoją obecnością na drodze?

                          > Gdzie takie coś wyczytałeś, że to jest jedyna przyczyna, panie nauczycielu i na
                          > dinterpretatorze?

                          W twojej "radosnej twórczości". Aha: jeśli chodzi o tamten wątek, to "cichociemnego" rowerzystę wolę mieć dobrze oświetlonego do chwili, gdy bezpiecznie go wyminę/wyprzedzę. Mając bowiem przed sobą podobnego osobnika, nigdy nie mogę mieć pewności jak taki się zachowa i co zrobi. Nie jest to ostrzeganie, tylko troska o bezpieczeństwo. Byty widoczne z daleka i zachowujące się przewidywalnie traktuję w sposób cywilizowany. Napisałem również, że wtedy nie ja cię oślepiłem, żale wiec kieruj do sprawcy a nie do wszystkich ogółem - i nie mieszaj już wątków, panie interpretatorze-teoretyku.
                          • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 16:04
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Aha.... A przed jakim niebezpieczeństwem? Czy to niebezpieczeństwo wiąże się z
                            > twoją obecnością na drodze?

                            Innych niebezpieczeństw nie potrafisz sobie wyobrazić?

                            > > Gdzie takie coś wyczytałeś, że to jest jedyna przyczyna, panie nauczyciel
                            > u i na
                            > > dinterpretatorze?
                            >
                            > W twojej "radosnej twórczości".

                            Lecz się chłopie, bo najwyraźniej masz jakieś przywidzenia. Nigdzie nie napisałem, że to jedyna przyczyna.
                            Jura
                            • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 09:58
                              jureek napisał:

                              > Innych niebezpieczeństw nie potrafisz sobie wyobrazić?

                              Potrafisz odpowiadać na pytania konkretnie i precyzyjnie?

                              > Lecz się chłopie, bo najwyraźniej masz jakieś przywidzenia. Nigdzie nie napisał
                              > em, że to jedyna przyczyna.
                              > Jura

                              A gdzie ja napisałem że ty napisałeś że nie ma innych przyczyn? Jaka jest ta "inna przyczyna" - znasz odpowiedź na pytanie, które zadałem, czy nie znasz?
                              • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 10:31
                                kozak-na-koniu napisał:

                                > A gdzie ja napisałem że ty napisałeś że nie ma innych przyczyn?

                                Nie pamiętasz nawet swoich własnych słów? Zacytuję:
                                "Dlaczego w pierwszym twoim występie w tym wątku napisałeś, że błyskasz takim nawet, jeśli jedyną przyczyną twojego błyskania jest twoje przypuszczenie, że jadą za szybko a poza tym, nie występują żadne okoliczności usprawiedliwiające użycie sygnału ostrzegawczego?"
                                • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 10:44
                                  Juruś, przypomnij sobie, co sam napisałeś na samym wstępie: "Jak widzę jakiegoś jadącego bardzo szybko, to ostrzegam go nawet wtedy, gdy nie ma żadnej kontroli prędkości." Czyli - coś tam mi się wydało, więc ostrzegam nie bardzo wprawdzie wiedząc przed czym i po co, ale ostrzegam na wszelki wypadek. Ja tych wszystkich piratów jeszcze nauczę kultury. :-)))
                                  • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 11:26
                                    kozak-na-koniu napisał:

                                    > Juruś, przypomnij sobie, co sam napisałeś na samym wstępie: "Jak widzę jakie
                                    > goś jadącego bardzo szybko, to ostrzegam go nawet wtedy, gdy nie ma żadnej kont
                                    > roli prędkości."


                                    A Ty ja na wybitnego mędrca przystało założyłeś sobie, że nie ma żadnych innych niebezpieczeństw godnych ostrzeżenia poza kontrolą prędkości. Według mędrca Kozaka, jeśli nie ma kontroli prędkości, to nie może być już żadnego innego powodu do ostrzeżenia.
                                    Jura
                                    • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 11:35
                                      jureek napisał:

                                      > A Ty ja na wybitnego mędrca przystało założyłeś sobie, że nie ma żadnych innych
                                      > niebezpieczeństw godnych ostrzeżenia poza kontrolą prędkości. Według mędrca Ko
                                      > zaka, jeśli nie ma kontroli prędkości, to nie może być już żadnego innego powod
                                      > u do ostrzeżenia.
                                      > Jura

                                      Juruś, ponownie gorąco namawiam, byś zapisał się na jakiś kurs czytania ze zrozumieniem. Skoro tak uważnie czytasz wszystkie moje wypowiedzi, powinieneś był zauważyć, że w tym wątku wyliczyłem co najmniej kilka zagrożeń konkretnych i innych jak radar, o których warto ostrzegać. Ty nie wymieniłeś ani jednego, więc mam pełne prawo uważać, że chrzanisz byle co - byle tylko "twoje było na wierzchu". Kompleksy i fobie jakieś masz? Chcesz o tym porozmawiać? :-)))
                                      • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 13:36
                                        kozak-na-koniu napisał:

                                        > Juruś, ponownie gorąco namawiam, byś zapisał się na jakiś kurs czytania ze zroz
                                        > umieniem.

                                        Tobie chyba nawet taki kurs już nie pomoże, bo wiele razy prosiłem Cię, byś zwracając się do mnie nie używał zdrobnień, ale najwyraźniej nie zrozumiałeś.
                                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 13:20
                          jureek napisał:

                          > Przed niebezpieczeństwem ostrzegam.

                          PS Moim zdaniem, zamiast bez uzasadnionej przyczyny wynikającej z realnegi i kontretnego zagrożenia błyskać i wprowadzać nieporozumienia, powinieneś kupić sobie CB i wywołać takiego mówiąc: "panie kierowco samochodu /.../ numer rejestracyjny /.../, wydaje mi się że jedzie pan za szybko, ostrzegam pana/panią że to jest niebezpieczne, proszę zwolnić!" :-P
                    • bimota Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 12:49
                      A DLACZEGO ZAKLADASZ, ZE WIESZ LEPIEJ OD TAMTEGO Z JAKA JEDZIE PREDKOSCIA ?

                      INFORMUJE CIE, ZE TAKIE "OSTRZEGANIE" WYWOLUJE CZESTO NEGATYWNE SKUTKI...
                      • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 13:15
                        bimota napisał:

                        > A DLACZEGO ZAKLADASZ, ZE WIESZ LEPIEJ OD TAMTEGO Z JAKA JEDZIE PREDKOSCIA ?

                        Bo un zawsze najmundrzejszy jest i wszystko wi najlepiej, poza nim na świecie są sami idioci i gó...arze! :-)))

                        > INFORMUJE CIE, ZE TAKIE "OSTRZEGANIE" WYWOLUJE CZESTO NEGATYWNE SKUTKI...

                        Moim zdaniem to nie jest ostrzeganie, tylko panoszenie się wynikające z problemów z własną osobowością oraz pieniactwo. ;-)
                        • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 16:11
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > Bo un zawsze najmundrzejszy jest i wszystko wi najlepiej, poza nim na świecie s
                          > ą sami idioci i gó...arze! :-)))

                          Już kilka razy zwracałem Ci uwagę, żebyś nie sądził wszystkich po sobie, panie nauczycielu od wychowywania rowerzystów i kierowców zatrzymujących się, żeby przepuścić pieszych.
                          Jura
                          • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 10:06
                            jureek napisał:

                            > Już kilka razy zwracałem Ci uwagę, żebyś nie sądził wszystkich po sobie, panie
                            > nauczycielu od wychowywania rowerzystów i kierowców zatrzymujących się, żeby pr
                            > zepuścić pieszych.
                            > Jura

                            Już kilka razy sugerowałem panu, panie derechtór, że rzundzić to se pan może swojimy podwładnymy a ewentualnie swojo babo jeśli pan tako ma. Zalecam też zapisać się na jakiś kurs czytania ze zrozumieniem, to może się przydać. I proszę mi tu nic nie imputować (jak nie znasz znaczenia tego słowa, to zajrzyj do Wikipedii i sprawdź), moje zachowania, które kilkakrotnie tu opisywałem wynikały z pewnych konkretnych sytuacji, były jak najbardziej uzasadnione i tłumaczyć się z nich przed byle kim nie mam chęci. Poza tym, temat tego wątku jest zupełnie inny, gadaj więc na temat albo się przymknij, twoje próby dokopania mi za wszelką cenę są śmieszne i infantylne. :-)))
                            • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 10:43
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > więc na temat albo się przymknij, twoje próby dokopania mi za wszelką
                              > cenę są śmieszne i infantylne. :-)))

                              Komu możesz rozkazywać, to sam napisałeś w pierwszej części Twojego napastliwego posta (przy okazji można się było ciekawych rzeczy dowiedzieć, jak wyobrażasz sobie model rodziny - współczuję Twojej żonie).
                              Natomiast jeśli chodzi o próby dokopywania, to na szczęście można otworzyć wątek w kolejności chronologicznej, i każdy może się przekonać, kto do kogo się przypierdolił - czy ja do Ciebie, czy Ty do mnie.
                              Jura
                              • bimota Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 11:37
                                MODEL RODZINY ZNOW CI SIE NIE PODOBA ? KIEDYS TAKI BYL I ROZWODOW BYLO MNIEJ...
                                • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 11:48
                                  bimota napisał:

                                  > MODEL RODZINY ZNOW CI SIE NIE PODOBA ? KIEDYS TAKI BYL I ROZWODOW BYLO MNIEJ...

                                  Włącz Trójkę, akurat leci coś na ten temat :)
                                  Jura
                                  • bimota Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 16:59
                                    AKURAT MIALEM JEDYNKE...
                              • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 10:40
                                jureek napisał:

                                > Komu możesz rozkazywać, to sam napisałeś w pierwszej części Twojego napastliweg
                                > o posta (przy okazji można się było ciekawych rzeczy dowiedzieć, jak wyobrażasz
                                > sobie model rodziny - współczuję Twojej żonie).

                                Hihi, coraz lepiej! Pień się dalej, teraz coś o polityce poproszę. :-)))

                                > Natomiast jeśli chodzi o próby dokopywania, to na szczęście można otworzyć wąte
                                > k w kolejności chronologicznej, i każdy może się przekonać, kto do kogo się prz
                                > ypierdolił - czy ja do Ciebie, czy Ty do mnie.
                                > Jura

                                Ty do mnie - zdecydowanie. To "widać, słychać i czuć".
                                • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 13:42
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > > Natomiast jeśli chodzi o próby dokopywania, to na szczęście można otworzy
                                  > ć wąte
                                  > > k w kolejności chronologicznej, i każdy może się przekonać, kto do kogo s
                                  > ię prz
                                  > > ypierdolił - czy ja do Ciebie, czy Ty do mnie.
                                  > > Jura
                                  >
                                  > Ty do mnie - zdecydowanie. To "widać, słychać i czuć".

                                  No cóż, fakty jakoś nie potwierdzają Twojego "czucia". Nie minęło nawet pół godziny od napisania przeze mnie pierwszego mojego postu w tym wątku, a Ty już zdążyłeś się do mnie przypierdolić. Oj, musiałem Ci kiedyś mocno skopać dupę, że teraz tylko czyhasz na okazję do rewanżu. Wiadomo, chłop żywemu nie przepuści.
                                  Jura
                      • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 16:09
                        bimota napisał:

                        > A DLACZEGO ZAKLADASZ, ZE WIESZ LEPIEJ OD TAMTEGO Z JAKA JEDZIE PREDKOSCIA ?

                        Pisałem już, że prędkość ta musi być na tyle wyraźnie wyższa od bezpiecznej, że widać do gołym okiem. Tamten mógł się zagapić, nie patrzeć na prędkościomierz i nawet nie zauważyć, że posuwa setką, a zaraz będzie szkoła.
                        Podobnie ja mógłbym spytać, dlaczego ten, kto mrugnięciem przypomina mi o niezapalonych światłach, lepiej ode mnie wie, że nie włączyłem świateł.

                        > INFORMUJE CIE, ZE TAKIE "OSTRZEGANIE" WYWOLUJE CZESTO NEGATYWNE SKUTKI...

                        Na przykład jakie? Na ogół zwalniają i jeszcze podniesieniem ręki dziękują za ostrzeżenie.
                        Jura
                        • bimota Re: Ostrzeżenie przed radarem 14.02.14, 18:57
                          SWIATLOMIERZA W AUCIE NIE MA...

                          NP. TAKIE, ZE ZWALNIAJA ZA BARDZO I PRZESZKADZAJA...
                        • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 10:18
                          jureek napisał:

                          > Pisałem już, że prędkość ta musi być na tyle wyraźnie wyższa od bezpiecznej, że
                          > widać do gołym okiem.

                          Panie derechtór, co to jest "prędkość" bezpieczna? Bo to, widzi pan, jeździłem kiedyś Nissanem Terrano na zimowych oponach po śniegu z prędkością 80km/godz. i było to całkiem bezpieczne oraz po takim samym śniegu Oplem Astra też na zimowych oponach ale starych z prędkością 40km/godz. i musiałem bardzo się pilnować, bo było niebezpiecznie... Która prędkość jest odpowiednia?

                          Tamten mógł się zagapić, nie patrzeć na prędkościomierz
                          > i nawet nie zauważyć, że posuwa setką, a zaraz będzie szkoła.

                          A ty, zachowując się w taki sposób możesz być pijany, idiotą, pieniaczem... Lepiej takiego olać albo, jeśli będzie za bardzo "upierdliwy", dać mu w pysk.

                          > Podobnie ja mógłbym spytać, dlaczego ten, kto mrugnięciem przypomina mi o nieza
                          > palonych światłach, lepiej ode mnie wie, że nie włączyłem świateł.

                          Nie musi wiedzieć. W dzień nie widać plamy światła reflektorów przed maską oraz żarzącego się podświetlenia tablicy przyrządów, poza tym nie wszystkie samochody mają kontrolki świateł pozycyjnych i mijania - mój na przykład nie ma, bo to jest wersja "szwajcarska", gdzie w dzień nie jeździ się na światłach. Jest tam tylko "piszczałka", która po wyłączeniu zapłonu i wyjęciu kluczyka informuje, że nie wyłączyłem świateł.

                          > Na przykład jakie? Na ogół zwalniają i jeszcze podniesieniem ręki dziękują za o
                          > strzeżenie.
                          > Jura

                          Dziękują ci za poinformowanie ich o zagrożeniu. Gdy przekonają się że żadnego zagrożenia nie było, zapewne myślą sobie coś w rodzaju: "o co właściwie temu palantowi chodziło, czego on chciał"???
                          • tbernard Re: Ostrzeżenie przed radarem 15.02.14, 19:55
                            > Dziękują ci za poinformowanie ich o zagrożeniu. Gdy przekonają się że żadnego z
                            > agrożenia nie było, zapewne myślą sobie coś w rodzaju: "o co właściwie temu pal
                            > antowi chodziło, czego on chciał"???

                            Zupełnie jak w przypadku buraka walącego na czołówkę, któremu trzeba zwolnić i nieco zjechać aby się wyrobił. On też "myśli" coś w rodzaju: "o co właściwie chodzi, przecież wspaniale się wyrobiłem".

                            A jeśli chodzi o kontrole, to zgadzam się z kozakiem, lepiej nie ostrzegać.
                            • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 10:38
                              tbernard napisał:

                              > Zupełnie jak w przypadku buraka walącego na czołówkę, któremu trzeba zwolnić i
                              > nieco zjechać aby się wyrobił.

                              A ja myślę, że ktoś taki w ogóle nie myśli. Gdyby myślał, zachowywałby się rozsądnie i bezpiecznie.

                              > A jeśli chodzi o kontrole, to zgadzam się z kozakiem, lepiej nie ostrzegać.

                              Ja ostrzegam, juruś też ostrzega zawsze, wszystkich i o wszystkim, nawet jeśli zagrożenie występuje tylko w jego snach.
                              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 12:52
                                Hallo !!

                                Jak widac co do ostrzegania przed radarem sa tu zdania podzielone .
                                Ja osobiscie tez ostrzegalem , bo uwazalem ze policja w ten sposob dorabia do budzetu .
                                Przestalem ostrzegac gdy kierowca na naszym osiedlu, gdzie jest ograniczenie szybkosci do
                                30km/h, potracil dziecko przechodzace przez "pasy" .
                                Okazalo sie po sladach hamowania ze jechal conajmniej okolo 55-60km/h .

                                Moze to i logika w tzw "druga strone " ale ja osobiscie zwazam ze ostrzegajac przed policja czy radarem umacniam w niektorych przekonanie --
                                • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 17.02.14, 14:32
                                  pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                                  > Przestalem ostrzegac gdy kierowca na naszym osiedlu, gdzie jest ograniczenie s
                                  > zybkosci do
                                  > 30km/h, potracil dziecko przechodzace przez "pasy" .
                                  > Okazalo sie po sladach hamowania ze jechal conajmniej okolo 55-60km/h .

                                  Aha. A ja zeszłej zimy przez jednego "uprzejmego", który postanowił "przepuścić pieszego" i w tym celu zatrzymał się na środku skrzyżowania musiałem ratować się ucieczką w zaspę: było bardzo ślisko, rząd pojazdów, prędkość około 30km/godz... Tyle, że na środku skrzyżowania hamowanie było jakie takie, bo tam akurat śnieg był rozjeżdżony i posypany piachem i solą - on zahamował dość ostro, mnie udało się zrobić unik i zatrzymać się w zaspie a ten, który jechał za mną stanął jakiś metr za "kufrem" tego "uprzejmego" - do karambolu na szczęście nie doszło. Czy to oznacza, że teraz mam "ostrzegać" każdego takiego zawsze, gdy się zatrzyma?

                                  > Moze to i logika w tzw "druga strone " ale ja osobiscie zwazam ze ostrzegajac p
                                  > rzed policja czy radarem umacniam w niektorych przekonanie --
                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ostrzeżenie przed radarem 23.02.14, 21:27

                                    Hallo kozaku !!!!

                                    Hmmm , ja nie dyskutuje tu o ostrzeganiu , ja napisalem tylko , ze ja nie ostrzegam .
                                    A czy ostrzeganie jest dobre czy zle , na to pytanie nie znam odpowiedzi .
                                    Ja, od czasu tego wypadku nie ostrzegam .

                                    Napisales :
                                    "Do takich zagrożeń należą tak plamy oleju, jak aktywne radary. "

                                    Nie dyskutuje z toba na ten temat , plama oleju jest dla mnie zagrozeniem , natomiast
                                    aktywny radar juz nie --takie jest moje zdanie .
                                    Na plamie oleju mozna wpasc w poslizg -
                                    • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 24.02.14, 08:06
                                      pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                                      > Hmmm , ja nie dyskutuje tu o ostrzeganiu , ja napisalem tylko , ze ja nie ostrz
                                      > egam .
                                      > A czy ostrzeganie jest dobre czy zle , na to pytanie nie znam odpowiedzi .
                                      > Ja, od czasu tego wypadku nie ostrzegam .

                                      A ja ostrzegam zawsze przed każdym zagrożeniem, które da się zauważyć - także przed radarem. Przed niebezpieczeństwami wynikającymi tylko z mojej imaginacji nie ostrzegam, bo nie widzę takiej potrzeby. Nie dalej jak wczoraj wieczorem na przykład, jeden taki mnie "ostrzegł" światłami stosując metodę jureeka i pojęcia nie mam o co mu chodziło. Na odcinku najbliższych kilku kilometrów nie było nic szczególnego, nawet dziury w jezdni, jechałem z prędkością normalną jak na te warunki i okoliczności, około 60km/godz. - lokalna droga w nie najlepszym stanie technicznym poza obszarem zabudowanym, prawda że nagle ukazałem mu się zza dość ostrego zakrętu, którego przecież nawet nie "ściąłem" ale on także nie był w porządku, bo jak wielu "bezpieczniaków", którym wszystko sprowadza się wyłącznie do prędkości i niczego więcej nie używał świateł drogowych - mnie także on ukazał się nagle... Pewnie sam jureek to był, albo inny jakiś "nawiedzony", któremu coś się wydało - a może pomylił się, bo sobie pomyślał że z kumplem się mija, kto to może wiedzieć? :-)))
                                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ostrzeżenie przed radarem 26.02.14, 19:16
                                        kozak-na-koniu napisał:

                                        > pacanek_ten_prawdziwy napisała:
                                        >
                                        > > Hmmm , ja nie dyskutuje tu o ostrzeganiu , ja napisalem tylko , ze ja nie
                                        > ostrz
                                        > > egam .
                                        > > A czy ostrzeganie jest dobre czy zle , na to pytanie nie znam odpowiedzi
                                        > .
                                        > > Ja, od czasu tego wypadku nie ostrzegam .
                                        >
                                        > A ja ostrzegam zawsze przed każdym zagrożeniem, które da się zauważyć - także p
                                        > rzed radarem. Przed niebezpieczeństwami wynikającymi tylko z mojej imaginacji n
                                        > ie ostrzegam, bo nie widzę takiej potrzeby. Nie dalej jak wczoraj wieczorem na
                                        > przykład, jeden taki mnie "ostrzegł" światłami stosując metodę jureeka i pojęci
                                        > a nie mam o co mu chodziło. Na odcinku najbliższych kilku kilometrów nie było n
                                        > ic szczególnego, nawet dziury w jezdni, jechałem z prędkością normalną jak na t
                                        > e warunki i okoliczności, około 60km/godz. - lokalna droga w nie najlepszym sta
                                        > nie technicznym poza obszarem zabudowanym, prawda że nagle ukazałem mu się zza
                                        > dość ostrego zakrętu, którego przecież nawet nie "ściąłem" ale on także nie był
                                        > w porządku, bo jak wielu "bezpieczniaków", którym wszystko sprowadza się wyłąc
                                        > znie do prędkości i niczego więcej nie używał świateł drogowych - mnie także on
                                        > ukazał się nagle... Pewnie sam jureek to był, albo inny jakiś "nawiedzony", kt
                                        > óremu coś się wydało - a może pomylił się, bo sobie pomyślał że z kumplem się m
                                        > ija, kto to może wiedzieć? :-)))


                                        Hallo kozaku !!!

                                        Uwzam ze to swietne , ze ostrzegasz innych kierowcow przed niebezpieczenstwem , ale mam pytanko .
                                        Jak ty to robisz ??? Obojetnie jakie niebezpieczenstwo mrugasz swiatlami , czy masz moze inne sposoby informaoanie w zaleznosci od niebezpieczenstwa ???
                                        Pytamsie o to, bo ja jadac dopuszczalna szybkoscia nie reaguje zazwaczaj na blyskanie swiatlami ,bo nie obawiam sie radaru .

                                        Ale , ty blyskasz tez przy innych niebezpieczenstwach i dlatego to moje pytanie .
                                        Jak ostrzega sie kierowcoe o np. zepsutym sam. zaraz za zakretem , o duzej dziurze w jezdni ??
                                        Czy moze ja jadac dozwolana szybkoscia , powinienem byc inaczej ostrzegany o innych niebezpieczenstwach na drodze
                                        • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 27.02.14, 09:19
                                          pacanek_ten_prawdziwy napisała:

                                          > Jak ty to robisz ??? Obojetnie jakie niebezpieczenstwo mrugasz swiatlami , czy
                                          > masz moze inne sposoby informaoanie w zaleznosci od niebezpieczenstwa ???

                                          Dokładnie, każde niebezpieczeństwo traktuję tak samo i ostrzegam dwoma krótkimi błyskami. Dla poinformowania o na przykład niewłączonych światłach stosuję jeden dłuższy błysk.

                                          > Pytamsie o to, bo ja jadac dopuszczalna szybkoscia nie reaguje zazwaczaj na bl
                                          > yskanie swiatlami ,bo nie obawiam sie radaru .

                                          Jak "siepytasz" - to sam se odpowiedz. Nie radzę jeździć z nosem stale utkwionym w prędkościomierzu, byle tylko broń Boże nie przekroczyć dozwolonej prędkości, bo to może być niebezpieczne i zasługuje na ostrzeżenie. Dla prowadzącego pojazd najważniejsza jest obserwacja drogi i jej okolic, drobne chwilowe przekroczenia o kilka - kilkanaście km/godz. zdarzają się wszystkim i tu właśnie przydrożne byznesmeny zbierają najobfitsze żniwo, duże przekroczenia, to zawsze jest statystyczny margines - nie daję im zarobić. :-P
                                          • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 27.02.14, 10:11
                                            kozak-na-koniu napisał:

                                            > Jak "siepytasz" - to sam se odpowiedz. Nie radzę jeździć z nosem stale utkwiony
                                            > m w prędkościomierzu, byle tylko broń Boże nie przekroczyć dozwolonej prędkości
                                            > , bo to może być niebezpieczne i zasługuje na ostrzeżenie.

                                            Ty naprawdę nie potrafisz utrzymać prędkości bez ciągłego gapienia się w prędkościomierz? Poćwicz trochę, a przekonasz się, że wcale nie jest to takie trudne. A gdybyś nadal miał problemy, to polecam taką nawigację, która akustycznie ostrzega, gdy przekraczasz dozwoloną prędkość. Nie będziesz wtedy musiał gapić się w prędkościomierz, skoro inaczej nie potrafisz.
                                            Jura
                                            • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 27.02.14, 10:22
                                              jureek napisał:

                                              > Ty naprawdę nie potrafisz utrzymać prędkości bez ciągłego gapienia się w prędko
                                              > ściomierz? Poćwicz trochę, a przekonasz się, że wcale nie jest to takie trudne.

                                              Nie bój, radzę sobie... A jeśli wydaje ci się, że da się w ruchu stale utrzymywać "przepisową" prędkość, to się mylisz. Poćwicz trochę, to się przekonasz. Na przykład, wyjeżdżając z podporządkowanej zawsze lepiej mocniej "przycisnąć", żeby w jak najkrótszym czasie dostosować swą prędkość do prędkości innych - nawet, jeśli tamci znajdują się w bezpiecznej odległości. Wtedy czasem zdarzy się na chwilę przekroczyć - parę lat temu w takiej właśnie sytuacji zostałem ukarany: według radaru było 71/50, rzecz zdarzyła się na 200-metrowym odcinku prostej i pustawej drogi lokalnej (dobra widoczność i czytelne oznakowanie, chodnik dla pieszych itd.) po włączeniu się do ruchu z podporządkowanej - stali 400 metrów dalej na zakręcie i gdy zauważyłem że machają do mnie zerknąłem na licznik - było jakieś 55. :P

                                              > A gdybyś nadal miał problemy, to polecam taką nawigację, która akustycznie ost
                                              > rzega, gdy przekraczasz dozwoloną prędkość. Nie będziesz wtedy musiał gapić się
                                              > w prędkościomierz, skoro inaczej nie potrafisz.

                                              Widzisz juruś, ja uważam że żadna elektroniczna zabawka nie zastąpi wyobraźni i myślenia - czego i tobie życzę.
                                              • jureek Re: Ostrzeżenie przed radarem 27.02.14, 11:05
                                                kozak-na-koniu napisał:

                                                > Widzisz juruś, ja uważam że żadna elektroniczna zabawka nie zastąpi wyobraźni i
                                                > myślenia - czego i tobie życzę.

                                                Kto pisał o zastępowaniu? Ona może Cię co najwyżej wspomóc.
                                                Jura
                                          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Ostrzeżenie przed radarem 27.02.14, 17:56

                                            Hallo kozaku !!!
                                            Dzieki za odpowiedz , aleTwoja odpowiedz nie jest dla mnie calkiem jasna .
                                            Napisales :
                                            "Dokładnie, każde niebezpieczeństwo traktuję tak samo i ostrzegam dwoma krótkimi błyskami. Dla poinformowania o na przykład niewłączonych światłach stosuję jeden dłuższy błysk. "

                                            Hmmm, tylko jako ten ostrzegany. nie znam twojego "schematu " ostrzegania i nie wiem co oznaczaja dwa krotkie , albo jeden dlugi blysk .

                                            Napisales :
                                            "Nie radzę jeździć z nosem stale utkwionym w prędkościomierzu, byle tylko broń Boże nie przekroczyć dozwolonej prędkości, bo to może być niebezpieczne i zasługuje na ostrzeżenie. Dla prowadzącego pojazd najważniejsza jest obserwacja drogi i jej okolic,"

                                            I tu sie zgadzam calkowicie z toba !!!!!!
                                            Dlatego uzywam w czasie jazdy moim sam . tzw. ACC .
                                            www.autokiste.de/psg/1209/10273_2.htm?subid=11
                                            W tym to linku jest opisane co to jest i jak dziala to ACC , likn ten juz we wczesniejszej dyskusju podal forumowicz "nazimno "
                                      • tbernard Re: Ostrzeżenie przed radarem 26.02.14, 23:44
                                        > A ja ostrzegam zawsze przed każdym zagrożeniem, które da się zauważyć - także przed radarem.

                                        Jeśli chodzi o radary zamocowane na pasie ruchu i zmuszające kierowcę omijającego taki radar do wjechania na pas przeciwny, to uważam, że słusznie robisz. Jest to niebezpieczeństwo i należy o nim ostrzegać.

                                        > Przed niebezpieczeństwami wynikającymi tylko z mojej imaginacji nie ostrzegam, bo nie widzę takiej potrzeby.

                                        W takim razie nie ostrzegasz przed większością normalnie zainstalowanych radarów. W przeciwnym razie zdanie które napisałeś było by fałszywe, bo zagrożenie było by jak najbardziej tylko imaginacją.
                              • tbernard Re: Ostrzeżenie przed radarem 16.02.14, 19:27
                                > A ja myślę, że ktoś taki w ogóle nie myśli. Gdyby myślał, zachowywałby się rozs
                                > ądnie i bezpiecznie.

                                No przeca do niczego nie doszło, no to chyba jednak myśli.

                                > Ja ostrzegam, juruś też ostrzega zawsze, wszystkich i o wszystkim, nawet jeśli
                                > zagrożenie występuje tylko w jego snach.

                                No to ja tu pozwolę sobie przerobić Twój tekst o palancie. Jedzie sobie ktoś przepisowo jak Jurek i tu taki kozak z przeciwka mruga. Ten przepisowy spodziewa się jakiegoś niebezpieczeństwa w stylu plama oleju, bo kontrola nie jest żadnym niebezpieczeństwem. Po jakimś czasie ten przepisowo jadący kierowca myśli sobie, o do temu palantowi chodziło.
                                • kozak-na-koniu Re: Ostrzeżenie przed radarem 17.02.14, 14:43
                                  tbernard napisał:

                                  > No przeca do niczego nie doszło, no to chyba jednak myśli.

                                  Może myśli, tylko nie o tym, o czym powinien myśleć.

                                  > No to ja tu pozwolę sobie przerobić Twój tekst o palancie. Jedzie sobie ktoś pr
                                  > zepisowo jak Jurek i tu taki kozak z przeciwka mruga. Ten przepisowy spodziewa
                                  > się jakiegoś niebezpieczeństwa w stylu plama oleju, bo kontrola nie jest żadnym
                                  > niebezpieczeństwem. Po jakimś czasie ten przepisowo jadący kierowca myśli sobi
                                  > e, o do temu palantowi chodziło.

                                  "Przepisowo" nie oznacza tylko przestrzegania co do 1 km/godz. ograniczeń prędkości. Dla jurusia być może takie przekroczenie jest zagrożeniem życia - no bo on przecież zawsze jeździ dużo wolniej jak przewidują ograniczenia, bo przecież nie ma obowiązku jechać z najwyższą dozwoloną prędkością, jest wiele różnych przepisów i wiele rodzajów zagrożeń. A co, jeśli niebezpieczeństwo polega na czymś innym, jak plama oleju? Jeśli interesuje cię dokładny opis sytuacji, to kup sobie CB i korzystaj z niego. Ja w każdym razie ostrzegam przed wszystkimi konkretnymi zagrożeniami, wymiernymi i namacalnymi - nie wynikającymi z moich subiektywnych fobii, interpretacji i konfabulacji. Do takich zagrożeń należą tak plamy oleju, jak aktywne radary.
    • arturhuus Re: Ostrzeżenie przed radarem 29.03.14, 15:14
      Dlatego najlepiej unikać panów niebieskich i sie nie martwić. I po to są tworzone aplikacje i inne cuda przed tym chroniące. Sam jeżdże z Coyotem od jakiegoś czasu, póki co jeszce nie musiałem nic przyjmować albo odmawiać i mam nadzieje że mnie to nie czeka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka