IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 19.04.05, 10:41
Ostatnio jechało się długą trasę, w ten weekend specjalnie tłoczno na
gierkówce nie było. Ładna droga, lekki łuczek, dobra widoczność. Prawym
pasem jedzie TIR. Nagle, włącza kierunek w lewo (dwupasmówka ze skrętem, ale
bez świateł) i natychmiast skręca. Mnie się robi zimno, hamulec, rzut oka we
wsteczne i hamulec na maksa, aż słychac wizg. Wizg otrzeźwia kierowce TIRa,
hamuje i mam lukę, przelatuję.

Jakie są lusterka w TIRach że przy tak debilnym (bo nieparawidłowym) manewrze
oni nie patrzą czy mają wolna drogę? na moim liczniku było sporo, gdyby nie
refleks i pusta droga cholera wie co by było... i od razu proszę czepialskich
żeby sobie darowali rady ze trzeba być ostrożnym, w takim przypadku to trzeba
być jasnowidzem a nie ostrożnym.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: TIR-y 19.04.05, 10:52
      dobre lusterka maja ...
    • Gość: TIR na kolej Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 15:02
      Na gierkówce TIR-y suną 100 km/h a Ty ile miałeś?
      Ja wiem, że TIR-y wiozą śmierć.
      TIR na kolej!
      • tiges_wiz Re: TIR-y 19.04.05, 15:04
        A gowniarze pedzacy 160km/h wioza kwiatki ...
      • Gość: *** Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 23:54
        Tiry wożą to, co jest nam potrzebne do życia...
        • Gość: pazdzioch Re: TIR-y IP: *.chello.pl 20.04.05, 00:08
          Do jakiego Życia? W nekropolii?
          Pozdr.
          • Gość: *** Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 22:23
            Chodzi mi o to że napisanie "tiry wiozą śmierć" to conajmniej przesada.
            Kierowcy ciężarowych nie jeżdżą dla swojej przyjemności. A ich praca to
            niełatwy chleb - kiepskie drogi, muszą przekraczać limity czasu pracy, ale to
            temat rzeka.
            Nie wiem dlaczego kierowca zajechał drogę "ktosiowi" i jest to niewątpliwie
            jego błąd, dobrze że nic jej się nie stało.
            pozdro
      • Gość: ktoś Re: TIR-y IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 20.04.05, 09:52
        ile miałam? około 130.
        Nie mam pojęcia ile on miał na liczniku, droga szła po łuku, nie przyglądałam
        mu się nadmiernie dopóki nie zaczął mrugać. Zresztą na zdrowy rozum, to chyba
        nikt nie zaczyna skręcać pod kątem 90 stopni ze stówą na liczniku, taki ruch
        jest bez szans powodzenia (może poza rajdowcami).
        • Gość: na zimno No i sie czesto przewracaja sie ci TIRowcy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.04.05, 12:18
          A wystarczy znajomosc paru prostych praw fizyki z podstawowowki.
          Ciekawe, ze dochodzi do tylu wywrotek z winy kierowcow, ktorzy nie maja
          pojecia o dynamice pojazdow w ruchu.

          Moze przydalyby im sie wskazniki przeciazenia jak w mysliwcach ?
    • Gość: SCANIA R 520 Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 18:13
      No i czym sie tak ekscytujesz?
      Normalne zdarzenie jak codzień na wielu polskich drogach...
      Jakbym ja chciał opisywać to co wyczyniają kierowcy na codzień to by forum
      niestarczyło. Przejść do porządku i jechać dalej.
      Ty pojechałaś dalej, TIR pojechał dalej - i to najważniejsze. Dobrze że nikomu
      sie nic nie stało.
      A co do tych TIRów wchodzących w zakręt 90 stopni setką... to mniej fantastyki.

      A jeśli chodzi o przewracanie sie TIRów:
      Przeważnie dzieje sie tak jak kierowca MUSI zjechać do krawędzi jezdni (bo np.
      idiota w osobówce wyprzedza na trzeciego) i osie naczepy "załapią" pobocze.
      Wtedy cały zestaw ściąga do rowu.
      No, czasami kierowca zaśnie, bo np. szef każe jechać 22 godzinę (z autopsji
      niestety...)
      Pozdrawiam "maluchy" ;-)
      Scania R 520
      • Gość: ktoś Re: TIR-y IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 21.04.05, 09:43
        Zadajesz pytania bez sensu, dla większości normalnych ludzi sytuacje zagrożenia
        życia swojego i partnera nie są chlebem powszednim więc sie opamiętaj.

        Nic Ci do tego co ja tu opisuję, jak Ci się mój wątek nie podoba to nie
        odpisuj, a nawet nie czytaj i daj mi święty spokój - czepialski się znalazł.

        A jak już cos komentujesz to najpierw się upewnij że zrozumiałes o co chodzi,
        ja jeszcze nie widziałam TIRów co skręcają na opisanej przez Ciebie prędkości,
        co wcale nie znaczy że jak to robią wolno - a w debilny sposób to mam się nie
        irytować i szukać dla nich usprawiedliwień, bo może kierowca był zmęczony,
        pijany, a może mu się nie chciało patrzeć w lusterko, albo się wystraszył
        krawędzi drogi. Jak jeździ to ma zwracać uwagę na wszystko, tak jak każdy
        kierowca i już.

        No i szerokiej drogi Ci życzę, żeby Cię po drodze osóbówki nie straszyły.
        • Gość: FH-acz Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 17:51
          Ojej... Panieneczka sie posikała w majtki ze strachu i wylewa swoje żale na
          forum na złych tirowców...
          Chodź lepiej piechotą polnymi drogami - tam nikt ci nie bedzie zagrażał.
          Hehehe...
          • Gość: ktoś Re: TIR-y IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 22.04.05, 10:34
            Komentarz do Twojej wypowiedzi: heheheheeeeeeee ehehe hee
    • Gość: ja Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 19:05
      moj tata (kiedys kierowca zawodowy, teraz wlasciwie tez, ale jeździ swoim
      prywatnym samochodem -ok70tyś km na pol roku), kiedyś jadąc ze sląska na
      dwupasmówce zblizal sie do TIRa, w sumie TIR jak kazdy inny, jechal duzo,nie
      powiem, ale ruch duzy nie byl, ladna letnia pogoda, kiedy byl jakie kilka
      metrow za TIRem zobaczyl ze cos dziwnego dzieje sie z jego oponą, jak byl juz
      na jej wysokosci z opony zjechal bieznik i niczym kula wystrzelona z armaty
      przypierdzieliła w metalowe barierki odgradzające kirunki ruchu, gdyby byl z
      10m dalej opona pewnie powybijałaby wszystkie boczne szyby, cholera wie co
      byloby dalej... i tu sie nasuwa pytanie.. czy pozwalac na jeżdżenia na oponach
      z doklejanym bieznikiem... ;/
      z kierowcy TIRów, mysle ze są jak ci z osobowych, są normalni i wyrozumiali,
      są tez debile... cóż..
    • Gość: Piort Re: TIR-y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 09:22
      Myślę, że TIR-y wożące towary są ważniejsze od aut osobowych wiozących kierowcę
      i czasem pasażerów. Ten Twój TIR widocznie za póżno się zorientował, że już ma
      skręcić i rzeczywiście głupio się zachował, ale wyobraź sobie, że przejechał i
      albo musi się cofnąć - w zasadzie zakazane i bez pomocnika mocno ryzykowne -
      albo nadłożyć nieraz kilkadziesiąt kilometrów. Mógł ostro zahamować, ale to by
      było chyba bardziej ryzykowne dla innych uczestników ruchu. Zaryzykował, a
      dzieki Twojej przytoności nie doszło do wypadku. A gdyby jednak doszło do
      wypadku, to bardziej poszkodowanym byłbyś Ty, bo rozumiem że jechałeś szybko.
      Ja traktuję TIR-y jak pociągi kolejowe, wiem że mają mniejszą manewrowość i
      dynamikę, wiem że kierowcy są zmęczeni i że dla nich zatrzymanie i ruszenie
      jest i kłopotliwe i kosztowne, stąd staram się ułatwiać im jazdę. Za to
      nienawidzę rowerzystów na szosach, taki niedoświetlony pijaczek zmusza często
      samochody do gwałtownego odbicia w lewo i wtedy dochodzi do poważnych wypadków,
      często do zderzeń czołowych. Najgorsze,że jadąc za TIR-em nie widzisz pobocza i
      rowerzysty na nim, a gdy Ty decydujesz się wyprzedzić, to kierowca TIR-a może
      akurat go dostrzec i omijać spychając Ciebie na sąsiedni lub przeciwny pas
      ruchu. Precz z rowerzytami na szosach i ulicach!
      • Gość: ktoś Re: TIR-y IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.* 22.04.05, 10:40
        Zgadzam sie z Tobą. Jestem tez i rowerzystą, ale nie jeżdżę takimi drogami :)
        Jak tam nie mam chęci nikomu utrudniać i tego nie robię, i po prostu nie lubię
        takich sytuacji, to oczywiste przecież że z tirem osobówka nie ma szans.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka