Gość: ktos
IP: *.spl.sas.com / 213.241.42.*
19.04.05, 10:41
Ostatnio jechało się długą trasę, w ten weekend specjalnie tłoczno na
gierkówce nie było. Ładna droga, lekki łuczek, dobra widoczność. Prawym
pasem jedzie TIR. Nagle, włącza kierunek w lewo (dwupasmówka ze skrętem, ale
bez świateł) i natychmiast skręca. Mnie się robi zimno, hamulec, rzut oka we
wsteczne i hamulec na maksa, aż słychac wizg. Wizg otrzeźwia kierowce TIRa,
hamuje i mam lukę, przelatuję.
Jakie są lusterka w TIRach że przy tak debilnym (bo nieparawidłowym) manewrze
oni nie patrzą czy mają wolna drogę? na moim liczniku było sporo, gdyby nie
refleks i pusta droga cholera wie co by było... i od razu proszę czepialskich
żeby sobie darowali rady ze trzeba być ostrożnym, w takim przypadku to trzeba
być jasnowidzem a nie ostrożnym.