Pytania do policji:

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:46
kiedy policja zacznie zwracać uwagę na bezmyslnych, często łamiących
podstawowe przepisy drogowe? Np baranów najpierw hamujących a dopiero w
ostatniej chwili wrzucających kierunkowskaz? Zatrzymujacych się bez żadnej
sygnalizacji na jezdni, np przed kioskiem czy na przystanku bus?
Przejeżdzających skrzyzowanie na czerwonym świetle? wjeżdżających na
skrzyzowanie na żółtym albo wiedząc, że nie mają szans z niego zjechac przed
zmianą świateł?
Policja nie karze nikogo mandatami za takie zachowania a są one nagminne.
    • zszywaczem Re: Pytania do policji: 08.09.05, 12:57
      Niestety nigdy bo:

      1. stanie z suszarką na kompletnie pustym "terenie zabudowanym" jest bardziej
      opłacalne
      2. żeby wykryć takie wykroczenia, po ulicach musiałyby jeździć tysiące
      radiowozów, a na każdym skrzyżowaniu stać policjant z drogówki

      Choć oczywiście są takie miejsca gdzie opisywane przypadki są nagminne - tam
      możnaby postawić kogoś z drogówki w godzinach szczytu na jakiś czas - ale taką
      rzcz możnaby zrobić już dawno, ciekawe dlaczego w żadnym mieście drogówka tak
      nie robi
    • emes-nju Re: Pytania do policji: 08.09.05, 13:01
      Zacznie zwracac jak odepna sie od mitu o przyczynie zla wszelakiego jakim jest przekroczenie predkosci. A dlugo sie nie odepna bo to intratne.

      Co do czerwonego swiatla, to chyba wole, zeby policja na skrzyzowaniach nie stala - zbyt duza pokusa do wyludzania kasy. Nawet na tym forum nie raz czyta sie o samotnym kierowcy wcisnietym na mine wjazdu na czerwonym. Jak policjantow jest dwoch na jednego kierowce, to nie maja zadnych problemow z przemalowywaniem zielonego (czy nawet zoltego) na czerwone. Bo premie maja za wykonanie planu mandatow...
    • vtec_z Bywają jaskółki 08.09.05, 13:14
      Czasem policjantom wpadnie do głowy, że drogowa rzeczywistość to nie tylko
      przekraczanie dozwolonej prędkości i wymyślą coś, co zdyscyplinuje kierowców,
      poprai bezpieczeństwo a kosztami nie będzie się różnić od "suszenia".
      Przykład:
      Skrzyżowanie ulicy Wołoskiej z Woronicza w Warszawie. W kierunku "do centrum"
      wołoska ma dwa pasy ruchu - jeden do jazdy na wprost, drugi do skrętu w prawo
      (wyłącznie). Za skrzyżowaniem jest tylko jeden pas. Pospieszni kierowcy, którzy
      nie mogą poczekać na soją kolej jadą prawym pasem do końca a potem wciskają się
      pomiędzy auta jadące prawidłowo.
      Jakiś czas temu policjanci ustawiali się co jakiś czas ok. 50m za skrzyżowaniem
      i wyłapywali tych cwańszych w duzych ilościach (połów był dośc imponujący).
      Efekt? Choć policji nie widziałem tam już dość dawno to odsetek "lepszych"
      wyraźnie zmalał. Nauczyli się na zasadzieodruchu warunkowego?

      Szkoda tylko, że nie wiem gdzie ten dzielny patrol drogówki się przeniósł i
      jakie ma teraz pomysły...

      ---------------------------------------
      First man then machine (Soichiro Honda)
      • emes-nju Re: Bywają jaskółki 08.09.05, 13:24
        To nie byla jaskolka. Chlopcy zauwazyli w TVN Turbo to skrzyzowanie i postanowili przy okazji "akcji" zarobic troche kasy. Z wyjatkiem suszenia w krzakach cal areszta dzialn drogowki, to akcje - zadnych dzialan dlugofalowych. Za kilka tygodni spieszacy sie na tym skrzyzowaniu odzyskaja wigor :-/
Pełna wersja