Dodaj do ulubionych

Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.04.06, 18:01
tego, to takie proste !

home.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htmhttp://home.arcor.de/henry.vogt/ein
fdln.htmhome.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htm

home.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htmhttp://home.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htm

Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno To jest tak jak sie nieuwaznie kopiuje link ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.04.06, 18:03


      home.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htm
      • Gość: Logos Re: To jest tak jak sie nieuwaznie kopiuje link ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 19:21
        Widzisz
        Z technicznego punktu widzenia nie jest to trudne.Jednak z czysto ludzkiego
        punktu widzenia już nie jest to takie jednoznaczne.A dlaczego ?
        Bo na naszych drogach niestety panoszy się chamstwo i cwaniactwo i nie mam tu
        na myśli złego zachowania tych którzy mają wpuścić do ruchu samochody z lewego
        pasa - tak jak w przypadku tej animacji - ale właśnie tych ,którzy chcą się
        włączyć do ruchu przed zwężeniem.Widzisz, w naszych realiach taka sytuacja
        najczęściej kończy się wielkim korkiem i przepychankami, bo ci którzy
        niejednokrotnie jadą kilkaset metrów tym prawym pasem nie chcą wpuszczać tych z
        lewej strony i ja im się NIE DZIWIĘ!!!!!Bo niby czemu mam marnować kilkanaście
        minut stojąc w korku lub jadąc 5km/h i w ostatniej chwili wpuszczać cwaniaczka
        z lewej strony ,który jedzie sobie szybciutko lewym pasem licząc na dziki
        fart,lub po prostu wymuszenie pierwszeństwa.?Ja rozumiem ,że inaczej ma się ta
        sprawa kiedy zwężenie jest wymuszone chwilową sytuacją na drodze to co innego
        ale w wielu miejscach taka sytuacja jest kwestią organizacji ruchu i tak juz po
        prostu jest i wszyscy o tym wiedzą.I ci jadący spokojnie tym prawym pasem i
        ci ,którzy na chama jada do końca licząc na jakąś nawet minimalną lukę lub po
        prostu na to ,ze nikt nie będzie chciał sobie poobijac auta walcząc o swoje
        racje.Zobacz co się dzieje codziennie np w Warszawie na moście Siekierkowskim w
        strone Pragi.To jest dokładnie taka sytuacja.I to generuje korki,w tym
        miejscu.Sytuacje ratują w tym miejscu TIRy ,które często blokują oba pasy i
        dzięki temu wtedy wszystko idzie bardzo szybko.I to jest dowód na rację po
        mojej stronie!!
        • w_r_e_d_n_y Re: To jest tak jak sie nieuwaznie kopiuje link ! 14.04.06, 08:11
          Gość portalu: Logos napisał(a):

          > Bo na naszych drogach niestety panoszy się chamstwo i cwaniactwo i nie mam tu
          > na myśli złego zachowania tych którzy mają wpuścić do ruchu samochody z
          > lewego pasa - tak jak w przypadku tej animacji - ale właśnie tych ,którzy
          > chcą się włączyć do ruchu przed zwężeniem.Widzisz, w naszych realiach taka
          > sytuacja najczęściej kończy się wielkim korkiem

          ales palnal wyklad ,tylko szkoda ze to wszystko o D U P E mozna rozbic !!
          "zamek" powinien sie schodzic wlasnie krotko przed zwezeniem
          chocby po to by zmniejszyc dlugosc korka
        • clough Re: To jest bardzo jednoznaczne 28.04.06, 21:59
          Gość portalu: Logos napisał(a):

          >Bo niby czemu mam marnować kilkanaście minut stojąc w korku lub jadąc 5km/h i
          >w ostatniej chwili wpuszczać cwaniaczka
          > z lewej strony ,który jedzie sobie szybciutko lewym pasem licząc na dziki
          > fart,lub po prostu wymuszenie pierwszeństwa.?

          Zobacz jakie to nielogiczne co napisałeś. Mam w zwiazku z tym proste pytanie,
          dlaczego kilkanaście minut stoisz w korku jadąc jednym pasem podczas gdy drugi
          lewy pas, jak piszesz jest wolny. Jeżeli samochody przed zwężeniem zajmowały by
          dwa pasy to twój sztuczny korek był by o połowę krótszy. A tak gnijesz na
          jednym pasie a drugi jest wolny. Paranoja. Gość z takim poglądem jak ty wygląda
          tak: udaje że nie widzi samochodu z lewej strony, nos przy szybie, ryzykuje
          wjazd poprzednikowi w kufer bo chociaż bardzo się stara nie potrafi utrzymać
          od poprzednika takiej odległości, aby broń Boże nikt mu się nie wcisnął.
          Dodatkowo kichy mu się skręcają ze złości. A wystarczy mieć trochę wyobraźni.
      • pietnacha40 Re: To jest tak jak sie nieuwaznie kopiuje link ! 12.04.06, 19:34
        Ja to robię pod warunkiem ,że jest to np.wyjazd z bocznej drogi , czyli inni
        chcą się włączyć do ruchu , ale nigdy nie wpuszczę gościa , którego widzę w
        lusterku jak z daleka pędzi , by się załapać bez stania. Jak są dwa pasy , na
        obu stoją samochody i jest zwężenie ok. wpuszczę. Nie lubię cwaniaków jak ten
        gość wyżej.
    • Gość: kol Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 20:34
      po polsku też tak się robi wśród kulturalnych kierowców:
      www.prawko-kwartnik.info/anima/zamek.html
      • Gość: kolowr BRAWO BRAWO ! O to chodzi! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 14.04.06, 21:24
        www.prawko-kwartnik.info/anima/zamek.html
        dobry przykład - tak powinno być zawsze!
        ale nasz naród, wychowany na prl-owskich komitetach kolejkowych lubi po porstu
        się ustawić w kolejki, mimo możliwości jej skrócenia, i po prostu jak ćwoki
        blokować miejsce na pasie obok tylko po to, by ogonek aut n skrzyżowaniu z tyłu
        blokował ruch prostopadły, bo się nie mieszczą wszystkie za skrzyżowaniem! ale
        co z tego? trzeba się od razu ustawić na tym pasie, co się nie zwęża. WIEŚNIACTWO!
        dlatego też w większosci kierowcy "ze stażem" iluś-letnim na karku tak czynią....
    • stefan4 Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 12.04.06, 20:42
      na zimno:
      > nauczcie sie tego, to takie proste !

      To niech przełożę na nasze kilka zdań z tego opisu. W razie jakby co, to Na
      Zimno może zechce mnie poprawić. Wykonuję tą pracę społeczną dlatego, że moim
      zdaniem zasada zamka błyskawicznego jest w Polsce powszechnie źle rozumiana.

      home.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htm :
      > TYTUŁ: Właczanie się musi następować bezpośrednio przed wąskim miejscem
      >
      > Koniec z niepotrzebnymi korkami, które zawsze powstają, ponieważ kierowcy o
      > wiele zbyt wcześnie zmieniają pas. Od 1 lutego 2001 kierowcy muszą jechać
      > prosto aż do zwężenia i wolno im włączać się dopiero bezpośrednio przed
      > zwężeniem. Uprasza się o wzajemną życzliwość [moje swobodne tłumaczenie słowa
      > ,,Rücksichtnahme'']. Kto przeszkadza innym we włączeniu się, ryzykuje mandat
      > ostrzegawczy i może nawet zostać ukarany za wymuszenie pierwszeństwa.
      >
      > ,,Prawidłowo zachowuje się ten, kto na zanikającym pasie jedzie aż do jego
      > wylotu i dopiero wtedy włącza się sposobem zamka błyskawicznego na zmianę z
      > pojazdami, z pasa, który nie zanika. Przy tym należy zawczasu zasygnalizować
      > zmianę kierunku.''

      Dalej nie tłumaczę, bo wydaje mi się, że powtarzają w kółko to samo. To i ja
      powtórzę, co skumałem:

      Jechać do końca swojego pasa,
      dopiero wtedy włączać się raz z jednego pasa a raz z drugiego.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • kicia7 Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 12.04.06, 22:13
        Mam w dziedzinie suwaka ciekawą obserwację - jeżdżę dość często przez takie
        skrzyżowania, za którymi niedaleko zmniejsza się liczba pasów. W niektórych
        miejscach suwak zawsze zapina się bezproblemowo i kulturalnie, a w niektórych
        jest regularnie wolna amerykanka. Za całą herbatę Indii nie mogę dojść dlaczego
        tak jest. A jeszcze tak a'propos tych włączających się - często zdarza się tak,
        że jadę, przede mną długo nic i dalej dwa samochody blisko siebie i ten
        włączający się nie wjeżdża przede mnie, gdzie ma duuużo miejsca, tylko ładuje
        się między te dwa samochody z przodu, zmuszając drugi z nich do ostrego
        hamowania. Dlaczego on tak robi?
        • emes-nju Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 13.04.06, 10:09
          kicia7 napisała:

          > Mam w dziedzinie suwaka ciekawą obserwację - jeżdżę dość często przez takie
          > skrzyżowania, za którymi niedaleko zmniejsza się liczba pasów. W niektórych
          > miejscach suwak zawsze zapina się bezproblemowo i kulturalnie, a w niektórych
          > jest regularnie wolna amerykanka.

          W wiekszosci wypadkow wolna amerykanka zaczyna sie wtedy, gdy robi sie korek.
          Dopoki auta jakos sie poruszaja, sklonnosc do suwaka jest wieksza. Jak droga
          staje na debowo, zaczynaja sie wyscigi kto wyprzedzi 1 (slownie jeden) samochod
          i o 0,1268 sek. wczesniej bedzie w domu. Sprzyja temu gapowatosc kierowcow
          stojacych na niezanikajacym pasie. Spozniaja sie z ruszeniem, a jak zauwaza, ze
          sie spoznili daja buta i nikt pod nich nie wjedzie. Zamek blyskawiczny wymaga
          uwagi (oprocz coraz czescie wystepujacej dobrej woli) kierowcow z obydwu
          pasow...
      • Gość: na zimno Dziekuje, nie mam bowiem czasu na dluzsze posty. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 09:44
        Chcialbym jedynie dodac, ze takie wlasnie zachowanie kierowcow (zamek)
        nie jest spowodowane zadnymi apelami do rozsadku.
        To przepis zawarty w prawie drogowym.
        Wszyscy tak musza robic, niezaleznie od ich dobrej czy zlej woli.

        Zdrowych, spokojnych, zadumanych i radosnych
        Swiat Wielkanocnych zyczy Wam-P.T. Forumowiczom

        "na zimno"
    • pietnacha40 Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 12.04.06, 22:30
      Bo zawsze to jest o ten jeden samochód szybciej na miejscu ;)
    • balandis Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 13.04.06, 00:16
      To bardzo dobra zasada.
      O ile stosuje ją zarówno jedna jak i druga strona (wpuszczana i wpuszczająca).
      I to właśnie w tej kolejności. Najpierw wpuszczani muszą zachowywać się
      prawidłowo i nie nadużywać uprzejmości/gapiostwa wpuszczających, a potem dopiero
      oczekiwać prawidłowej postawy od tych co wpuszczają.

      Obecnie nader często spotyka się sytuację, w której kończący się pas porusza się
      z przyzwoitą prędkością, a pas "normalny" podjeżdża po 5 metrów i staje. W
      takich razach czuję się odpowiedzialny za stan ducha kierowców stojących na
      normalnym pasie 300 metrów za mną i z reguły nie wpuszczam. Pewnie jest to
      niezrozumiałem dla użytkowników pasa kończącego się, ale podświadomie czuję
      wdzięczność tych stojących za mną (być może na wyrost).
    • Gość: Woj blokowanie pasa IP: *.chello.pl 13.04.06, 01:10
      Witam,

      Jest taki zwyczaj, który działa mi na nerwy.
      Otóż są dwa pasy, z czego lewy się zwiężą za powiedzmy 300 m. Na prawym korek,
      autka powoli jadą, stają itd. No i lewym pasem jedzie jakiś koleś, który wybiera
      sobie autko z prawego pasa i jedzie równo z nim. Zaznaczam, że przed autem na
      lewym pasie powstaje luka aż do samego zwężenia. I tak trzyma on wszystkich za
      sobą aż do końca.
      Nie wiem skąd to się u nas wzięło. Mam wrażenie, że tacy goście pojechali kiedyś
      za zachodnią granice, zobaczyli coś takiego i od tej pory uważają się za
      drogowych geniuszy z receptą na korek, chociaż sam nie wiedzą o co w tym chodzi.
      Jest to "ANTY Zamek" i jestem temu totalnie przeciwny. Po to jest ten pas, by z
      niego korzystać. Do tej pory nie trąbiłem ale jak jeszcze raz trafię na takiego
      buca to sobie ulżę.
      • kaqkaba Re: blokowanie pasa 25.04.06, 09:47
        Jest zwężenie, jest do niego kolejka to stój w tej kolejce.
        W sklepie jak jest kolejka to nikt nie podchodzi od drugiej strony do kasy
        powołując się na zasadę zamka.
    • Gość: na zimno Jeszcze krotki komentarz i zyczenia ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 09:46
      Chcialbym jedynie dodac, ze takie wlasnie zachowanie kierowcow (zamek)
      nie jest spowodowane zadnymi apelami do rozsadku.
      To przepis zawarty w prawie drogowym.
      Wszyscy tak musza robic, niezaleznie od ich dobrej czy zlej woli.

      Zdrowych, spokojnych, zadumanych i radosnych
      Swiat Wielkanocnych zyczy Wam-P.T. Forumowiczom

      "na zimno"
      • maksym6 Re: Jeszcze krotki komentarz i zyczenia ! 13.04.06, 10:02
        A może właśnie prawo jest niedostosowane do życia i trzeba to zmienić? Może...
      • tiges_wiz Re: Jeszcze krotki komentarz i zyczenia ! 13.04.06, 10:07
        moze jakis cytat z kodeksu na podparcie tej tezy?
        • Gość: na zimno Chodzi o prawo drogowe w RFN, nie w Polsce ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 10:29
        • Gość: na zimno Nie mam czasu na tlumaczenie z niemieckiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 10:31
          Gdybys czytal uwaznie, nie zadalbys takiego pytania.


          home.arcor.de/henry.vogt/einfdln.htm
          • Gość: na zimno No dobrze, to ten fragment, ale po niemiecku: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 10:32
            Mit der StVO-Novelle vom Dezember 2000 wurde klargestellt, dass das in § 7 Abs.
            4 StVO vorgeschriebene Reißverschlussverfahren unmittelbar vor Beginn der
            Verengung zu praktizieren ist.
            • tiges_wiz Re: No dobrze, to ten fragment, ale po niemiecku: 13.04.06, 10:35
              sorry .. nie zauwazylem
              powaznie juz tu przyszli? i teraz w pracy mam mowic guten morgen zamiast dzien
              dobry?
              • Gość: na zimno Dlaczego w polskim prawie drogowym IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 11:04
                nie ma tego rodzaju logicznej regulacji sytuacji w ruchu - zupelnie nie
                rozumiem.

                Autorzy prawa drogowego powinni byc na tyle rozgarnieci, aby przejrzec
                przynajmniej regulacje prawne w innych krajach i po dyskusji przyjac najlepsze
                rozwiazania poprawiajace plynnosc ruchu.
                Przespali ? Wyizolowali sie ? Nie znaja jezykow obcych ?
                To niech sie zapytaja znajomych.

                Przy naszej infrastrukturze (mizernej, niestety) poprawiloby to
                przepustowosc szlakow w miastach i poza nimi.
                • tiges_wiz Re: Dlaczego w polskim prawie drogowym 13.04.06, 11:08
                  po wiem ci, ja to wyglada we wroclawiu
                  normalnie jest zamek, ale jest sporo skrzyzowan dosc dobrze oznaczonych, w
                  ktorych 2 pasy sa prosto, a ten najbardziej skrajny czesto w prawo. Na tych
                  dwoch pasach jest korek i wszyscy grzecznie stoja, ale zawsze sie znajdzie jakis
                  ze sraczka, co poleci tym prawym do konca (za ciagla linie) i sie wciska prosto
                  blokujac dodatkowo tych co chca jechac w prawo. To jest wlasnie problem.
                  • Gość: na zimno Re: Dlaczego w polskim prawie drogowym IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 11:23
                    Opisana przez Ciebie sytuacja nie ma nic wspolnego z zamkiem blyskawiczym.
                    Ten "ze sraczka" ewidentnie narusza inne przepisy.
                    Wiec Twoj przyklad dotyczy czegos innego. To normalne cwaniactwo
                    polaczone z naruszeniem zasady ruchu po pasach wyznaczonych.

                    Przepis "na zamek" dotyczy jednorodnych pasow ruchu, z ktorych jeden sie konczy
                    na skutek np. prac drogowych lub uksztaltowania drogi. I tyle.

                    • emes-nju Re: Dlaczego w polskim prawie drogowym 13.04.06, 11:29
                      Gość portalu: na zimno napisał(a):

                      > Opisana przez Ciebie sytuacja nie ma nic wspolnego z zamkiem blyskawiczym.
                      > Ten "ze sraczka" ewidentnie narusza inne przepisy.
                      > Wiec Twoj przyklad dotyczy czegos innego. To normalne cwaniactwo
                      > polaczone z naruszeniem zasady ruchu po pasach wyznaczonych.
                      >
                      > Przepis "na zamek" dotyczy jednorodnych pasow ruchu, z ktorych jeden sie
                      > konczy na skutek np. prac drogowych lub uksztaltowania drogi. I tyle.

                      Nie zgodze sie. Prawy pas, zanim nie pojawia sie na nim strzalki, jest zwyklym pasem do jazdy prosto. W momencie pojawienia sie strzalek kierowcy chcacy jechac prosto powinni "wpiac sie" w ruch na srodkowym pasie, bo ich pas funkcjonalnie sie konczy. I wiekszosc tak robi. Z wyjatkiem "osobnikow ze sraczka".
                      • Gość: na zimno Ja tez sie nie zgadzam, bo: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 11:37
                        Mieszkaniec Wroclawia "ze sraczka" dobrze wie, co go czeka na tym skrzyzowaniu
                        i cwaniaczkuje z cala bezczelnoscia, smiejac sie z innych "naiwnych"
                        karnie stojacych w korku.

                        Gdyby to byl ktos z obca rejestracja, to, ok, masz racje.
                        Miejmy nadzieje, ze sraczka dopadnie go na prawde przy innej okazji.
                        To by sie moze oduczyl.



                        • emes-nju Re: Ja tez sie nie zgadzam, bo: 13.04.06, 11:51
                          Ja wlasnie to, widocznie niejasno :-) napisalem. Normalni, na widok pojawiajacych sie strzalek, wjezdzaja na srodkowy pas, a "sraczka" wymusza. Bo jest cham!
                          • Gość: na zimno To dobrze, ze przed Swietami porozumielismy sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.06, 12:16
                            majac to samo zdanie na temat "sraczkowatych".

                            Oby ich bylo jak najmniej na naszych drogach
                            (albo najlepiej oby ich wcale nie bylo), bo oni
                            daja nam sie we znaki nie tylko na drodze.

                            Chamstwo jest bowiem choroba spoleczna,
                            a nawet w niektorych rejonach naszego
                            pieknego kraju to stan epidemii.

                            A ludzie boja sie tylko ptasiej grypy.
                            Moze to sie kiedys zmieni.
                            Oby !


                            • emes-nju Oby! 13.04.06, 12:30


                    • tiges_wiz Re: Dlaczego w polskim prawie drogowym 13.04.06, 11:29
                      ale ja w polsce przewaznie sie wlasnie stykam z takim cwaniactwem niestety.
                      Pozniej sie dziwisz, ze po 10 takich sytuacjach, jak bedzie 11 wlasnie na zamek,
                      to ludzie sie nie wpuszczaja.
                      • Gość: opona balonowa Nie da się, bo za dużo chamstwa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.06, 01:13
                        Dzisiaj kilkakrotnie znalazłem się w takiej sytuacji, gdzie przydałby się zamek.
                        Niestety za każdym razem stado dzikich chamów w lepszych i gorszych bryczkach
                        z nieukrywanym zadowoleniem olało mnie bez litości.

                        Każdy z tych chamów mógłby być w podobnej sytuacji i inne chamy zrobiłyby
                        z nim to samo. Cham nie zastanawia się nad tym, że komuś utrudnia jazdę.
                        Cham bezwzględnie egzekwuje "swoje" niezależnie od sytuacji, a jeżeli może
                        komuś "dowalić", to zrobi to z całą pewnością.

                        Nie mam złudzeń. Chamy są na razie górą.
                        I Wy też nie oczekujcie na cud. Nie będzie go.


                        • zbig72 Re: Nie da się, bo za dużo chamstwa 14.04.06, 08:58
                          wystarczy rzut oka w lusterko, żeby wiedziec z kim ma sie do czynienia -
                          kierowcę który jedzie spokojnie i prosi migaczem żeby go wpuścić, wpuszczę
                          zawsze

                          ale cwaniaka co pruje do samego końca pasa, a potem nagły zwrot kierownicą z
                          nadzieją że inni będa bali się o lakier, przyblokuję zawsze
                          • w_r_e_d_n_y Re: Nie da się, bo za dużo chamstwa 14.04.06, 13:54
                            zbig72 napisał:

                            > ale cwaniaka co pruje do samego końca pasa, a potem nagły zwrot kierownicą z
                            > nadzieją że inni będa bali się o lakier, przyblokuję zawsze

                            ten "cwaniak" akurat robi to jak nalezy - D U P O wolowa

                            " Od 1 lutego 2001 kierowcy muszą jechać
                            > prosto aż do zwężenia i wolno im włączać się dopiero bezpośrednio przed
                            > zwężeniem. Uprasza się o wzajemną życzliwość [moje swobodne tłumaczenie słowa
                            > ,,Rücksichtnahme'']. Kto przeszkadza innym we włączeniu się, ryzykuje mandat
                            > ostrzegawczy i może nawet zostać ukarany za wymuszenie pierwszeństwa."

                            tu masz reszte ,poczytaj i sie naucz palancie zanim kogos skrytykujesz
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40193535&a=40201816
                            • zbig72 Re: Nie da się, bo za dużo chamstwa 14.04.06, 15:19
                              w_r_e_d_n_y napisał:

                              > ten "cwaniak" akurat robi to jak nalezy - D U P O wolowa

                              no to niech tak robi dalej ale niech się nie dziwi że nikt go nie wpuszcza -
                              kiedyś taki jeden próbował na chama przed gościa przede mną się wcisnąć a tamen
                              widocznie wolał sobie za friko lewy botnik wymienić - zatrzymałem się z
                              nimi "na świadka" i zgadnij komu polica przyznała rację???

                              nie jesteśmy w Niemczech tylko w Polsce i nie musimy ślepo małpowac ich wzorców
                              (w tym wypadku głupich) - jeśli widzę/wiem że zaraz będzie zwężenie to
                              odpowiednio wcześniej zmieniam pas (jak ktoś chamski/ślepy to niech potem
                              czeka - chyba że na obcych numerach, wtedy miał prawo nie wiedzieć)

                              możesz sobie pisać co chcesz chamowaty przygłupie ale trudno żeby ci co
                              spokojnie stoją na prawidłowym pasie i często parę minut czekają zeby dojechać
                              do zwężenia mieli przepuszczać cwaniaczków

                              będę krytykował kogo chcę i co chcę i żaden niewychowany (a w ym wypadku
                              jeszcze niewykszałcony) gnój nie będzie mnie pouczał :)
                              • w_r_e_d_n_y Re: Nie da się, bo za dużo chamstwa 14.04.06, 15:42
                                zbig72 napisał:

                                > nie jesteśmy w Niemczech tylko w Polsce i nie musimy ślepo małpowac ich
                                > wzorców(w tym wypadku głupich) - jeśli widzę/wiem że zaraz będzie zwężenie to
                                > odpowiednio wcześniej zmieniam pas (jak ktoś chamski/ślepy to niech potem
                                > czeka - chyba że na obcych numerach, wtedy miał prawo nie wiedzieć)
                                >
                                > możesz sobie pisać co chcesz chamowaty przygłupie ale trudno żeby ci co
                                > spokojnie stoją na prawidłowym pasie i często parę minut czekają zeby
                                > dojechać do zwężenia mieli przepuszczać cwaniaczków

                                no i jednak jestes D U P A wolowa
                                "zamek" powinien sie zamykac na KONCU zwezajacego sie pasa a nie wczesniej
                                na tym ta zasada polega ,inaczej auta mogace sie zmiescic na konczacym sie
                                pasie pozostaja z tylu i wydluzaja korek

                                > będę krytykował kogo chcę i co chcę i żaden niewychowany (a w ym wypadku
                                > jeszcze niewykszałcony) gnój nie będzie mnie pouczał :)

                                a krytykuj sobie ile chcesz to i tak nie zmieni faktu ze nic nie kumasz
                                i lepiej nie przyznawaj sie do swojego "wyksztalcenia" bo tylko osmieszasz
                                swoje szkoly
                                • Gość: opona balonowa Rozumowanie chłopka-roztropka, a przepisy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.06, 11:14
                                  Z punktu widzenia płynności ruchu rozwiązanie niemieckie jest logiczne.
                                  Jeśli ktoś tego nie rozumie, to niech zbada sobie współczynnik IQ.

                                  Szkoły jazdy nie uczą u nas ani myślenia, ani wyobrażni, ani logiki.
                                  To widać i czuć. Ta dyskusja dowodzi, że wprowadzenie jakigokolwiek
                                  przepisu w naszym społeczeństwie uruchamia główkowanie tysięcy chłopków
                                  roztropków jak by tu ten przepis "po swojemu" ( głupio) zinterpretować.

                                  Nic nie pomoże tłumaczenie, jeśli IQ nie jest na odpowiednim poziomie.
                                  A chłopek-roztropek rośnie w siłę.

                                  • zbig72 Re: Rozumowanie chłopka-roztropka, a przepisy 19.04.06, 11:29
                                    nie no jasne - jak wpuszczę przed siebie tych z kończacego się pasa to ogonek
                                    na pasie który pozostaje nie zwiększy się tylko zmniejszy, tak??? i wtedy nie
                                    ma ryzyka że zablokuje się skrzyżownie, tak??? to jest dopiero logika...

                                    polecam skrzyżowanie Radiowej i Wrocawskiej w Warszawie, ulicę Radiową w
                                    kierunku centrum zaraz za skrzyżowaniem - pas środkowy "idzie" dalej, lewy
                                    szybko się kończy. jak ci ze środkowego zaczynają wpuszczać tych z lewego to
                                    srodkowy pas zwalnia na tyle że sporo osób ze środkowego "utyka" na
                                    skrzyżowaniu i blokuje tych jadacych "Wrocławską"

                                    tego typu zwężenia nalezy odpowiednio wczesniej likwidować - w omawianym
                                    przypadku wystarczy na skrzyżowaniu które jest 50 m przed zwężeniem lewy pas
                                    przeznaczyć tylko do skrętu w lewo i wtedy ci którzy chcą jechać prosto
                                    odpowiednio wcześniej się ustawią na właściwym pasie i po sprawie....

                                    czy naprawdę sądzicie ze promowanie chamstwa, cwaniactwa i wciskania się przed
                                    tych ktorzy spokojnie czekają to sposób na poprawę płynności jazdy? bo mnie się
                                    wydaje że u "kolejkowiczów" powoduje frustrację i agresję a u "cwaniaków"
                                    przekonanie ze droga nalezy do nich i że wszystko im wolno bo są ważniejsi

                                    a co do IQ to zauważ, że jego miernikiem nie jest (na szczęście) zgadzanie się
                                    z twoimi poglądami - nie masz monopolu na prawdę i mądrość a w omawianej
                                    kwestii się mylisz (w niemczech to rozwiązanie może i działa - a w danii
                                    zostawiają nieprzypięte rowery i też nie giną - może zostawisz swój u nas...)
                                    • Gość: opona balonowa Re: Rozumowanie chłopka-roztropka, a przepisy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.06, 19:03
                                      Czytałeś dokładnie wypowiedzi innych ?
                                      Zrozumiałeś, o co chodzi ?

                                      Jazda "na zamek" to sposób na likwidację "wąskiego gardła",
                                      z pełnym wykorzystaniem pojemności obu pasów ruchu,
                                      az do miejsca przewężenia włącznie.

                                      Jeżeli przed przewężeniem czeka "N" pojazdów i nie ma żadnego
                                      innego odgałęzienia drogi, to te "N" pojazdów musi
                                      przejechać przez "wąskie gardło".
                                      Zamek to jedyny rozsądny sposób na płynne
                                      rozładowanie zagęszczonego w tym punkcie ruchu.
                                      Jedzie raz ten - raz tamten, to proste.

                                      Ty rozumujesz kategoriami paniusi stojącej w kolejce
                                      po mięso w czasach komuny i dlatego przez myśl Ci
                                      nawet nie przejdzie wariant regulacji tej kolejki
                                      na zasadach logicznej reguły. W Twojej świadomości
                                      zakodowany jest jedyna reguła: za cholerę nie wpuścić
                                      innych, bo Ci zajmą Twoje cenne miejsce w tej kolejce.
                                      To wymaga też uprzejmości i kultury. Problem
                                      chamstwa już tu przytoczyłem jako przyczynę
                                      niemożliwości rozwiązania problemu zamka na naszych
                                      drogach. Wprowadzenie przepiu też niewiele pomoże.

                                      Dlatego napisałem o przetestowaniu IQ.
                                      Zresztą zrobieś to sam, pisząc swoje opinie.
                                      Więc już nie musisz. Oszczędż tego nam i sobie.

                                      P.S.
                                      A rowery i tak będą kraść.
                                      Złodziei ci u nas dostatek od niepamiętnych
                                      czasów, a teraz wyjątkowo obrodziło.




                                    • w_r_e_d_n_y Re: Rozumowanie chłopka-roztropka, a przepisy 20.04.06, 02:15
                                      zbig72 napisał:

                                      > nie no jasne - jak wpuszczę przed siebie tych z kończacego się pasa to ogonek
                                      > na pasie który pozostaje nie zwiększy się tylko zmniejszy, tak??? i wtedy nie
                                      > ma ryzyka że zablokuje się skrzyżownie, tak??? to jest dopiero logika...

                                      moze to za duzo jak na twoja "logike" ,ale sprobuj :
                                      1.dwa pasy wykorzystane do konca
                                      2.jeden do konca a drugi pusty (twoja wersja)
                                      przy tej samej ilosci aut w danym czasie jadacych ta droga w ktorym przypadku
                                      bedzie dluzszy korek ?

                                      zreszta to oczywiste ,wiec nie musisz sie wysilac na odpowiedz
                                      • Gość: opona balonowa zbig72 i tak tego nie zrozumie, szkoda naszego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.06, 19:13
                                        cennego czasu.

                                        Teraz lepiej rozumiem, dlaczego jest tyle kierowców jeżdżących "inaczej"
                                        na naszych kiepskich drogach. Jeżeli wielu z nich rozumuje tak jak
                                        PT Pan zbig72 to ja już się niczemu nie dziwię.

                                        "to jest dopiero logika..." - cytat ze zbiga72

                                        Zupelnie jak niektóre cytaty z "Rejsu" Marka Piwowskiego.
                                        To bedzie wkrótce cytat kultowy na tym forum.


    • Gość: Ja Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: 194.150.166.* 21.04.06, 16:08
      Tylko że. Jeżdze codziennie z DG do Katowic. Korek na zwężeniu drogi jest
      codziennie. I wszyscy wiedzą jak to wygląda. Więc większość ustawia się w dwóch
      rządkach (zwężenie jest z 3 na 2) i ruch przebiega płynie. Aż się znajda
      spryciaże któży wciskając się w ostatniej chwili i płynnosć ruchu szlag trafia.
      • Gość: opona balonowa Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.06, 19:14
        Powoli, powoli ludzie się kiedyś nauczą jeżdzić z kulturą.
        Potrwa to jakieś 10...20 lat.

        Chyba, że chamstwo stanie się ogólną normą zachowania.
        Tego (niestety) nie wykluczam.


      • Gość: cjap Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.04.06, 12:24
        > Więc większość ustawia się w dwóch rządkach (zwężenie jest z 3 na 2) i ruch
        > przebiega płynie.

        Napewno ruch nie przebiega plynnie, bo jak sam piszesz ludzie ustawiaja sie w
        rzadkach, czyli z 3 pasow robia 2, wiec ktos musi ich przepuscic. Nie rozumiem,
        co to daje?
        • Gość: Ja Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: 194.150.166.* 24.04.06, 10:00
          Ano daje. Bo co innego włączać się do rządka jeżeli wszyscy jadą 30-40 na
          godzinę, a co innego dojechanie do końca i włączanie się z zatrzymania. Ten na
          którym wymuszono pierszeństwo hamuje do 10km/h lub się zatrzymuje i wszyscy za
          nim również. No i wszyscy muszą ruszyć a kolejne auta dojeżdzają i się robi
          korek, bo średnia prędkośc wszystkich się zmniejsza.
          • zbig72 Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 24.04.06, 10:14
            no właśnie o to mi cały czas chodzi - wpuszczenie jednego cwaniaka powoduje
            zatrzymanie (lub zwolnienie prakycznie do zera) całej kolumny samochodów

            a poza tym jest jeszcze jedna kwestia - wceale nie ma korka, na światłach na
            lewym stoją 3 auta, zaraz za swiatłami pas prawy się kończy - nie ma siły,
            zawsze znajdzie się jeden taki co nie ustawi się jako czwtary na lewym tylko na
            tym kończacym się, po zmianie swiateł ruszy i zacznie się wpychać miedzy 1 a 2
            albo 2 a 3 z lewego pasa zyskując 5 metrów i spowalniając cały ruch...
            • Gość: cjop Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.06, 17:05
              > no właśnie o to mi cały czas chodzi - wpuszczenie jednego cwaniaka

              No i tu znowu widac poziom twojego rozumowania. Jak ktos jedzie inteligentnie i
              wedlug przepisow to ten ktos jest cwaniak, takie masz urojenia. Twoj sposob
              rozumowania najwyrazniej zawodzi.
          • Gość: cjop Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.06, 17:01
            > Ano daje. Bo co innego włączać się do rządka jeżeli wszyscy jadą 30-40 na
            > godzinę, a co innego dojechanie do końca i włączanie się z zatrzymania.

            A kto kazal sie zatrzymywac? Chamy z prawego pasa ktorzy wlasnie tak jak ty i
            inni nie sa w stanie pojac metody na zamek. Kierowca na prawym pasie MUSI
            wpuscic tego z lewego pasa a nie zmuszac go to zatrzymywania sie. Nie wpadles na
            to pewnie, co? Nie dziwie ci sie, by to zrozumiec trzeba osiagnac pewien poziom
            cywilizacji ;)

            > Ten na
            > którym wymuszono pierszeństwo hamuje do 10km/h lub się zatrzymuje i wszyscy za
            > nim również. No i wszyscy muszą ruszyć a kolejne auta dojeżdzają i się robi
            > korek, bo średnia prędkośc wszystkich się zmniejsza.

            No i widzisz, nie zrozumiales metody zamka bo piszesz o wymuszaniu
            pierwszenstwa. A dlaczego wedlug ciebie 200m przed zwezeniem jest mozliwa plynna
            zmiana pasa z lewego na prawy (bo tak piszesz) a potem juz nie?

            pozdrawiam
            • zbig72 Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 24.04.06, 17:30
              Gość portalu: cjop napisał(a):

              > Kierowca na prawym pasie MUSI
              > wpuscic tego z lewego pasa a nie zmuszac go to zatrzymywania sie.

              za to MUSI tym samym zmuszać do zatrzymania sie kierowców za sobą - może jakiś
              przepisik na poparcie tej tezy bo coś mi się zdaje że PoRD przyznaje
              pierwszeństwo jadący danym pasem a nie usiłującym na niego wjechać...


              > A dlaczego wedlug ciebie 200m przed zwezeniem jest mozliwa plynna
              > zmiana pasa z lewego na prawy (bo tak piszesz) a potem juz nie?

              dlatego chociażby że będąc 200 m przed mogę wybrac taki moment na zmianę pasa
              kiedy nikomu nie przeszkadzam - jadąc do końca:
              1. albo wciskasz się przed kogoś jadącego prawidłowo
              2. albo zmuszasz go do wpuszczenia cię i tym samym spowalniasz ruch
              3. albo stajsz jak ofiara na końcu pasa i czekam na zmiłowanie

              oczywiście istnieje NIKŁA szansa że luka na wobodną zmianę pasa zdarzy się
              dokłądnie w momencie kończenia ise pasa ale najczęściej tak nie jest dlatego
              warto zmienić pas odpowiednio WCZEŚNIEJ
              • Gość: cjop Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.06, 18:10
                > dlatego chociażby że będąc 200 m przed mogę wybrac taki moment na zmianę pasa
                > kiedy nikomu nie przeszkadzam

                zawsze komus przeszkadzasz, bo przez zmiane pasa ruch sie zageszcza i tempo
                spada, wiec twoje teorie sa bzdurne.

                > oczywiście istnieje NIKŁA szansa że luka na wobodną zmianę pasa zdarzy się
                > dokłądnie w momencie kończenia ise pasa ale najczęściej tak nie jest dlatego
                > warto zmienić pas odpowiednio WCZEŚNIEJ

                znowu nie pojales systemu na zamek. ten system dziala, gdy jest znany nie tylko
                tym z lewego pasa ale tez tym z prawego. Metoda "ten z lewego to cwaniak" jaka
                sam stosujesz (takie chamskie zachowanie, wyniosles je moze u domu) oczywiscie
                nie pozwala na stosowanie tego przepisu. Nie wiem dlaczego to jest tak trudne do
                zrozumienia.

                • zbig72 Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 25.04.06, 09:07
                  > a poza tym jest jeszcze jedna kwestia - wceale nie ma korka, na światłach na
                  > lewym stoją 3 auta, zaraz za swiatłami pas prawy się kończy - nie ma siły,
                  > zawsze znajdzie się jeden taki co nie ustawi się jako czwtary na lewym tylko
                  > na tym kończacym się, po zmianie swiateł ruszy i zacznie się wpychać miedzy 1
                  > a 2 albo 2 a 3 z lewego pasa zyskując 5 metrów i spowalniając cały ruch...

                  to też jest wg ciebie słuszne postępowanie???

                  ja jakoś nie mam kłopotów z odróżnieniem cwaniaka - kierowce kulturalnego który
                  odpowiednio wcześniej poprosi zawsze wpuszczę przed siebie (co najwyżej się
                  wkurze jak nie podziękuje) ale cwaniaka-buraka przyblokuję

                  ciekawe dlaczego ustawodawca był taki nielogiczny i jasno określił kto ma w
                  danej sytuacji pierwszeństwo a kto musi poczekać zamiast napisac o zamku? skoro
                  jazda na zamek jest tak dobra to może wprowadzimy ją np na wszytskich
                  skrzyżowaniach - nie ważne kto z prawej strony my jeździmy sobie na
                  zamek :))))))

                  za bardzo kobminujecie - przepisy są proste i wyraźne - osoba jadaca danym
                  pasem ma pierwszeństwo przed osobą która na dany pas chce wjechać ( i
                  chocbyście trabili że koło jest kwadratem ono dlae kołem pozostanie) w tym
                  wypadku wystarczy się do nich stosować i będzie ok
              • w_r_e_d_n_y za Chiny Ludowe tego nie pojmiesz :-(((((( 25.04.06, 02:02
                zbig72 napisał:

                > za to MUSI tym samym zmuszać do zatrzymania sie kierowców za sobą - może
                > jakiś
                > przepisik na poparcie tej tezy bo coś mi się zdaje że PoRD przyznaje
                > pierwszeństwo jadący danym pasem a nie usiłującym na niego wjechać...

                a ten znowu swoje :-(
                misku - tu nie o KD a o jezdzie na "zamek" jest mowa

                zawsze mnie dziwi ,ze najtrudniej niektorym pojac to co jest najprostsze pod
                sloncem
            • kaqkaba Re: Jazda "na zamek blyskawiczyny" nauczcie sie 25.04.06, 09:38
              > No i widzisz, nie zrozumiales metody zamka bo piszesz o wymuszaniu
              > pierwszenstwa. A dlaczego wedlug ciebie 200m przed zwezeniem jest mozliwa plynn
              > a
              > zmiana pasa z lewego na prawy (bo tak piszesz) a potem juz nie?
              Ano dlatego, że jak samochody jadą po 60-70 km/h to odległość między nimi wynosi
              30-40 metrów, jak dojeżdzają do końca 1-10 metrów. W 30 metrów każdy się włączy
              w 1 metr bez wymuszania nie.
              Sorki ale jeżdzę tam codziennie i tak długo jak ruch odbywa się w sposób
              przezemnie opisany jest płynnie i poniżej 40km/h nie schodzę. Żeby nie było pas
              prawy skrajny jedzie cały czas środkowy i lewy się szarpie i jest dużo
              wolniejszy, bo ludzie dojeżdzają sobie z prędkością 100km/h do zwężenia i tam
              się wpychają.
              I moje pytanie gdzie w Prawie o ruchu drogowym jest zapisana zasada zamka. Bo ja
              znam tylko generalną zasadę że na pasie po którym jadę mam pierszeństwo przed
              tymi którzy się włączają.
              • Gość: na zimno male resume IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.04.06, 10:04
                Prosta zasada, a taka goraca dyskusja. Sa kraje, gdzie prosta zasada jest
                zrozumiana nawet przez prostych ludzi, ktorzy ja tez stosuja na codzien bez
                emocji, no bo tak trzeba.

                Co takiego drzemie w naszym dziwnym spoleczenstwie, ze na pozor oczywiste
                zasady sa kompletnie ignorowane, albo wrecz wysmiewane - nie wiem.

                To nowa mentalnosc: "bo ja i tak wiem lepiej, a inni niech mnie...".



              • Gość: lolek pierwszeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:36
                >I moje pytanie gdzie w Prawie o ruchu drogowym jest zapisana zasada zamka. Bo
                >ja znam tylko generalną zasadę że na pasie po którym jadę mam pierszeństwo
                >przed tymi którzy się włączają.

                Totalna nieznajomość przepisów.
                Art.22.
                "1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu
                tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności. ....
                4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać,
                oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony."

                MA USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA to nie znaczy,że będąc na aktualnym pasie masz
                pierwszeństwo!
                Każdy pojazd ustępując pierwszeństwa może Cię zmusić do "nieistotnej zmiany
                prędkości" (np noga z gazu) bo dopiero "istotna zmiana prędkości, zmiana pasa
                bądź kierunku ruchu" jest nieustąpieniem pierwszeństwa.
                Art.3 zobowiązuje Cię do wszelkich działań aby kolizji uniknąć - tak więc nie
                możesz zrobić żadnej krzywdy pojazdowi, który wjedzie w lukę przed Tobą.

                Tyle w przepisach a reszta w kulturze i logice postępowania na drodze:
                Sam jadę i pozwalam jechać innym.
                pozdr
                • tiges_wiz Re: pierwszeństwo 25.04.06, 10:49
                  zamek dziala gry:
                  - wszyscu jada 90 km/h ...
                  - zamykaja sie przez zwezeniem i przejezdzaja przez nie 90 km/h
                  - koniec zwezenia i wszyscy sie rozjezdzaja

                  zamek nie dziala:
                  - gdy zwezenie spowalnia ruch

                  zamek generuje wieksze korki:
                  - gdy zwezenie blokuje ruch i przez nim jest jedno wielkie wpychanie sie jeden
                  przed drugiego. W takich przypadkach lepiej go zaczac zamykac kiedy samochody
                  jeszcze jada.

                  tak naprawde zamek gdy sa korki ma inna zalete. Skutecznie eliminuje cwaniakow,
                  ktory teraz wpychaja sie przed korek, twierdza ze jada "na zamek" i maja racje.
                  Wy powinniscie sie wlasnie zamka obawiac, bo w takich przypadkach nie bedzie sie
                  gdzie juz przepchac :P
                • kaqkaba Re: pierwszeństwo 25.04.06, 11:05
                  > Totalna nieznajomość przepisów.
                  > Art.22.
                  > "1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu
                  > tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności. ....
                  > 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                  > pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać,
                  > oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony."
                  Czyli zasady zamka w prwie o ruchu drogowym nie ma
                  Zmieniający pas ma obowiązek ustąpić pierszeństwa tym którzy na tym pasie już są.
                  > Art.3 zobowiązuje Cię do wszelkich działań aby kolizji uniknąć - tak więc nie
                  > możesz zrobić żadnej krzywdy pojazdowi, który wjedzie w lukę przed Tobą.
                  Lukę, której przy samym zwężeniu nie ma. Zawsze jest to wymuszenie pierszeństwa
                  • Gość: lolek Re: pierwszeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 11:49
                    > Lukę, której przy samym zwężeniu nie ma. Zawsze jest to wymuszenie
                    pierszeństwa

                    Lukę tą bardzo łatwo się tworzy - poprzedzający trochę gazu, następujący bez
                    gazu;
                    Wjazd w taką lukę nie jest wymuszeniem pierwszeństwa.
                    pozdr
    • mejson.e Sami generujemy cwaniaków! 25.04.06, 11:13
      Jeśli wszyscy jechaliby wszystkimi dostępnymi pasami do końca a tuż przed
      zwężeniem nastpiłoby "zasuwanie" to żaden cwaniak nie miałby gdzie cwaniakować!

      A tak "tubylcy" zajmują niezanikający pas dużo wcześniej tworząc tam tłok a
      kompletnie wyludniając ten zanikający dalej.
      Paraliżuje ich strach, że nie zostaną wpuszczeni potem na sąsiedni pas i umrą z
      głodu przed zwężeniem.
      Oczywiście "tubylcy" zrobią wszystko by nie puścić przed siebie nikogo z
      zanikającego pasa - nieważne, czy to lokalny cwaniak, zaskoczony "nietutejszy"
      czy inny spokojnie jadący swoim pasem aż do zwężenia.

      Osobiście jadę spokojnie do zwężenia i włączam kierunkowskaz 20-30 m przed
      końcem pasa i rzadko muszę się zatrzymać, przeważnie zostaję wpuszczony
      natychmiast.
      Gdybym natomiast z gwizdem pędził aż do zwężenia to pewnie musiałbyym się
      zatrzymać i czekać nie na uprzejmego tylko na głupiego, by mnie tam wpuścił.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • tiges_wiz Re: Sami generujemy cwaniaków! 25.04.06, 11:18
        no wlasnie to napisalem 2 posty wyzej ;)
      • zbig72 Re: Sami generujemy cwaniaków! 25.04.06, 13:53
        mejson ma 100 % racji - tak właśnie powinien przebiegać "zamek", a nie jazda aż
        na krawężnik a potem wypychanie się na siłę jak proponują niektórzy na tym
        forum - wystarczy zacząć "zamykać zamek" troszkę wcześniej, a nie w ostatniej
        chwili i wszyscy się na pewno zmieszczą
        • w_r_e_d_n_y Re: Sami generujemy cwaniaków! 28.04.06, 22:35
          zbig72 napisał:

          > mejson ma 100 % racji...

          ano ,ma
          tylko jak widac nic z tego co napisal nie kapujesz :-((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka