Dodaj do ulubionych

czy trzeba do chole.ry trąbić?

29.04.06, 15:09
Stało się, zgasł na skrzyżowaniu. Nie każdy ma nową toyotę, ja nie mam. Mam
bąsia który zgasł i załapał dopiero po trzecim czy czwartym kręceniu.
Czy trąbienie jak do pożaru w takiej sytuacji coś daje? Pomoże? Komu? mnie,
żebym szybciej ruszyła? Wątpię. Czy temu za mną bo ma na kim wyładować złość?
Se ulżył chłopowina.
Co na to kulturalni kierowcy?
Obserwuj wątek
    • callafior Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 29.04.06, 15:28
      No ja na takich nie trąbię, jak zgaśnie. Ale ostatnio pewna paniusia "zaspała"
      na światłach i czekałem następną kolejkę świateł. Na trąbienie i na "długie" nie
      zareagowała. Wcale jej nie zgasł samochód - ruszyła dopiero na żółtym (tym przed
      czerwonym!)
    • januszz4 Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 29.04.06, 15:43
      W takiej sytuacji radziłbym odrazu włączyć światła awaryjne, wtedy wszystko
      bedzie jasne i nikt Cię nie otrąbi. Często sie bowiem zdarza, że różni
      kierowcy, którzy z głupoty wjeżdżają na skrzyżowanie przy zmianie świateł z
      żółtych na czerwone licząc, że im się uda, przy kolejnej zmianie świateł z
      żółtych na zielone ślamazarnie ruszają z miejsca. W ten sposób uniemożliwiają
      przeskoczenie skrzyżowania wielu samochodom oczekującym z tyłu. To z kolei
      prowokuje do wjeżdżania znowu na czerwonym świetle i koło się zamyka. Dlatego
      gdy samochód stojący jako pierwszy przed skrzyżowaniem nie rusza z miejsca po
      zapaleniu światła zielonego, ci z tyłu trąbią gdyż myślą, że kierowca się
      zagapił. I mają rację, musimy nauczyć się jeździć w tłoku i nie mysleć tylko o
      sobie. Natomiast w sytuacji takiej jak Twoja, nie trzeba się denerwować tylko
      dać jakoś do zrozumienia, że masz problem i że nie jesteś ślamazarą. Dlatego
      skorzystaj ze świateł awaryjnych, choćby na krótko. Pozdrawiam i życzę jak
      najmniej tego typu sytuacji.
      • Gość: Maa Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? IP: *.aster.pl 05.05.06, 23:32
        Awaryjne też niewiele pomagają. Mój poprzedni stary poldek wziął się i zepsuł
        na środkowym pasie tuż przed wjazdem na rondo. Nie byłam zachwycona, ale zdarza
        się. Piewsze co zrobiłam to włączyłam awaryjne. Trabią. Wysiadam mając
        nadzieję, że ktokolwiek pomoże mi zepchnąc poldka na bok, po to właśnie, aby
        nie tarasować ruchu. Sama nie dam rady choćby nie wiem co. NIKT nie pomógł.
        Dwóch facetów poprosiłam - oczywiście bardzo się spieszyli. Wkurzona,
        zadzwoniłam po męża, wsiadłam do środka i siedzę. Co drugi na mnie trabił. Czy
        naprawdę myśleli, że urządziłam tam sobie parking???
        • zbig72 Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 05.05.06, 23:38
          pewnie w twoim przypadku można się było zorientować ale ileż to razy widziałem
          jak ktoś nagle stwał dęba na środku ulicy i włączał awaryjne tylko dlatego
          żeby ... pogadać przez telefon...
        • Gość: W.A.R. Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.06, 11:15
          za dużo ludzi urządza sobie przy pomocy awaryjnych właśnie parking, stąd chyba
          taka reakcja innych kierowców, to jedna z najbardziej irytujących rzeczy w
          jeżdzie po mieście
    • dorianne.gray Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 29.04.06, 16:01
      Mam nadzieję, że kiedy już ruszyłaś, jechałaś przed nim irytująco powoli... ;)
      Wyobraź sobie, jak mu się fantastycznie ciśnienie podniosło! ;)
      • Gość: julianna2 Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 20:02
        No właśnie kurczę nie. Ruszyłam z kopyta ( na ile w bąsiu to możliwe) i taka
        wnerwiona samochodem i "trąbaczem", że omal nie przejechałam następnych świateł
        na czerwonym. To głupota dopiero. Wiecej nie dam się tak wkurzyć.
        Dzięki za odzew.
        Awaryjnych użyję, jeśli będzie następny raz.
        Pozdrawiam.
    • stefan4 Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 07.05.06, 00:46
      julianna2:
      > Czy trąbienie jak do pożaru w takiej sytuacji coś daje? Pomoże?

      Nie pomoże. W dodatku klakson służy tylko do ostrzeżenia przed grożącym
      niebezpieczeństwem a nie do wyładowywania swoich irytacji.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • dorianne.gray Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 07.05.06, 09:59
        Stefan, coś dla Ciebie, bo "lubisz" trąbienie:
        Wczoraj jechałam sobie dwupasmówką, lewym pasem z ograniczeniem do 50, wstyd
        przyznać, prułam conajmniej 70... ;) Na prawym pasie z podobną prędkością
        jechał jakiś bus. I nagle słyszę przeciągłe trąbienie i widzę we wstecznym
        długie światła jakiegoś Opla! :)
        Oczywiście, że nie zjechałam mu z drogi ;) A co, niech buc sobie trąbi i
        świeci, może się w nim zagotuje (gorąco jest ostatnio) ;)
        • mejson.e Re: buc i bus 07.05.06, 13:02
          dorianne.gray napisała:

          "Wczoraj jechałam sobie dwupasmówką, lewym pasem z ograniczeniem do 50, wstyd
          przyznać, prułam conajmniej 70... ;) Na prawym pasie z podobną prędkością
          jechał jakiś bus. I nagle słyszę przeciągłe trąbienie i widzę we wstecznym
          długie światła jakiegoś Opla! :)
          Oczywiście, że nie zjechałam mu z drogi ;) A co, niech buc sobie trąbi i
          świeci, może się w nim zagotuje (gorąco jest ostatnio) ;)"

          Skoro na prawym pasie jechał bus z Twoją prędkością, to dlaczego jechałaś lewym?
          Jeśli nikogo za Tobą nie ma to pół biedy, ale jeśli ktoś nadjeżdża szybciej, to
          pozwól się wyprzedzić.

          Bo to nie on był bucem tylko Ty wstrętną egoistką...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • stefan4 Re: buc i bus 07.05.06, 15:10
            mejson.e:
            > Skoro na prawym pasie jechał bus z Twoją prędkością, to dlaczego jechałaś
            > lewym

            Może dlatego, że na lewym było więcej wolnego miejsca niż na prawym? W końcu
            nie mamy powodu gnieść się w jakiejś niewygodnej ciasnocie tylko po to, żeby
            jakiemuś przestępcy ułatwić łamanie prawa.

            Jeśli tam było ograniczenie do 50, to zapewne rzecz działa się wewnątrz miasta.
            W takim razie Dorianne Gray i busowi należą się mandaty za przekroczenie
            ograniczenia prędkości o 40%, natomiast bucowi należy się znacznie wyższy mandat
            o- za jeszcze większe przekroczenie prędkości,
            o- za używanie długich świateł w obszarze zabudowanym,
            o- za używanie klaksonu w obszarze zabudowanym.
            Ponieważ to trąbienie było ,,przeciągłe'', to bym mu jeszcze osobno dowalił za
            zakłócanie spokoju a także odniósłbym się przychylnie do cywilnych pozwów
            okolicznych mieszkańców o rozbolałe głowy i o wystraszone zwierzęta domowe.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • dorianne.gray Re: buc i bus 07.05.06, 22:48
              Wiedziałam, że to Ci się spodoba ;)

              Mejson - jechałam lewym, bo (wstyd się przyznać!!!!!) wyprzedzałam busa, ale
              kiedy ten z tyłu zaczął się awanturować, postanowiłam go jednak nie wyprzedzić -
              i przyznaję się bez bicia, że zrobiłam to bucowi na złość.
              • Gość: grzesko Re: buc i bus IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:18
                gratuluje, robie tak samo :) niech sobie pojedzie trawnikiem jak mu sie pali ;)
            • wojtek33 Re: buc i bus 09.05.06, 16:54
              stefan4 napisał:

              > o- za używanie długich świateł w obszarze zabudowanym,

              Jest taki przepis?
              • dorianne.gray Re: buc i bus 09.05.06, 21:55
                Tak, nie wolno.
                • wojtek33 Re: buc i bus 10.05.06, 13:58
                  dorianne.gray napisała:

                  > Tak, nie wolno.

                  Obawiam się, że nie ma przepisu w PoRD, który wiązałby użycie świateł drogowych
                  z terenem zabudowanym, chyba że jest gdzieś przepis, który nakazuje oświetlenie
                  tegoż.
            • ewosia Re: buc i bus 10.05.06, 13:26
              Może dlatego, że na lewym było więcej wolnego miejsca niż na prawym? W końcu
              > nie mamy powodu gnieść się w jakiejś niewygodnej ciasnocie tylko po to, żeby
              > jakiemuś przestępcy ułatwić łamanie prawa.
              >
              > Jeśli tam było ograniczenie do 50, to zapewne rzecz działa się wewnątrz
              miasta.
              > W takim razie Dorianne Gray i busowi należą się mandaty za przekroczenie
              > ograniczenia prędkości o 40%, natomiast bucowi należy się znacznie wyższy
              manda
              > t
              > o- za jeszcze większe przekroczenie prędkości,
              > o- za używanie długich świateł w obszarze zabudowanym,
              > o- za używanie klaksonu w obszarze zabudowanym.
              > Ponieważ to trąbienie było ,,przeciągłe'', to bym mu jeszcze osobno dowalił za
              > zakłócanie spokoju a także odniósłbym się przychylnie do cywilnych pozwów
              > okolicznych mieszkańców o rozbolałe głowy i o wystraszone zwierzęta domowe.
              >

              Od przydzielania mandatów jest policja/ sądy grodzkie w razie nieprzyjęcia. Od
              pouczania jak jeździć są instruktorzy/ egzaminatorzy WORDów. Lewy pas jest do
              wyprzedzania - wyprzedzasz i wracasz na prawy, nie wyprzedzasz - jedziesz
              prawym. Polacy to naród nauczycieli - każdy (lub prawie każdy) chce pouczyć
              innych - jak żyć, jak jechać, jak ... Facet chce jechać szybciej - niech
              jedzie. Może ma nadmiar kwoty i pragnie wspomóc Skarb Państwa. Ja tam zawsze
              ustępuję wychodząc z założenia, że może żona mu rodzi na przednim siedzeniu.
              Mój kolega tak miał i jakaś pała też nie chciała ustąpić, bo ograniczenie do
              50...
    • simr1979 Re: czy trzeba do chole.ry trąbić? 10.05.06, 12:14
      julianna2 napisała:

      > (...) Nie każdy ma nową toyotę, ja nie mam. Mam
      > bąsia który zgasł i załapał dopiero po trzecim czy czwartym kręceniu.
      > Czy trąbienie jak do pożaru w takiej sytuacji coś daje? Pomoże?

      Owszem, zmusi Cię wreszcie do zabrania Bąsia do doktora.. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka