julianna2
29.04.06, 15:09
Stało się, zgasł na skrzyżowaniu. Nie każdy ma nową toyotę, ja nie mam. Mam
bąsia który zgasł i załapał dopiero po trzecim czy czwartym kręceniu.
Czy trąbienie jak do pożaru w takiej sytuacji coś daje? Pomoże? Komu? mnie,
żebym szybciej ruszyła? Wątpię. Czy temu za mną bo ma na kim wyładować złość?
Se ulżył chłopowina.
Co na to kulturalni kierowcy?