Dodaj do ulubionych

Pijany kierowca? No i co z tego.

IP: 151.92.176.* 19.06.06, 12:05
Chciałbym poruszyć pewien temat i opisać jak skończyło się w moim przypadku.

Policja chwali się że w ostatni weekend złapała wielu pijanych kierowców. Przy
każdym dłuższym weekendem, świętami, itd. pokazują jak to oni świetnie
pracują. Tylko co z tego wynika? Sam mam w rodzinie osobę którą już kilka razy
złapali na promilach i do tej pory jeździ pijany, zabrali mu prawo jazdy na
kilka tygodni i tak w kółko. Tylko czekać jak dojdzie do tragedii. Ale to nic.
Ważne są statystki.

Jakiś czas temu zostałem zatrzymany za przekroczenie prędkości (zawsze jeżdżę
trzeźwy, ale to chyba się nie liczy) o niecałe 10km/h (ograniczenie 40km/h) i
policja potraktowała mnie jak przestępcę. Niedość że byli agresywni to jeszcze
nie pozwolili mi dojść do głosu. Dostałem od razu mandat i w ciągu 2 miesiący
ściągnęli mi go z pensji. A chciałem tylko im powiedzieć że we wszystkich
ograniczeniach jeżdżę nie więcej niż 10km/h a wynika to z tego że bardziej
skupiam się na drodze i na tym co dzieje się wokół mnie za szybą samochodu niż
na ciągłym patrzeniu na prędkościomierz czy czasem wskazówka nie wychyli się o
3mm za daleko. Nawet nie chciałem się kłócić bo z glinami przecież nie wygram
a z ich nastawieniem mogliby mi coś jeszcze znaleźć na siłę aby zdobyć dla
siebie więcej punktów za dobrą pracę drogówki no i więcej zarobić.

Jaki jest tego efekt? Tak mnie wtedy wkurzyli iż teraz jeżdżę aż do przesady
przepisowo. Ponieważ mam samochód służbowy nie za bardzo mnie interesuje czy
będzie kolizja, trzymam się ustawowo prędkości, a robię to celowo. Jak jest
40km/h jadę nawet o 10 mniej a że korki się robią za mną, stwarzam zagrożenie
dla innych nie dostosowując prędkości do ruchu samochodów tylko jeżdżąc jak
traktor to już mnie to nie interesuje. Panowie policjanci dali mi wyraźnie do
zrozumienia iż nawet za przekroczenie o 1km/h zostanę potraktowany gorzej niż
pijak za kierownicą więc postanowiłem zmienić trochę swoje nawyki jazdy. Już
nie raz mi trąbili i świecili światłami inni użytkownicy ruchu za zbyt wolną
jazdę ale ja ich mógłbym wysłać na komendę z pretensjami a nie do mnie. W
efekcie jeżdżę mniej dynamicznie, blokuję drogę i chyba czuję się lepiej iż
drogówka mnie czegoś nauczyła. Oby tak dalej. Łapcie tych którzy są najmniej
groźni a może się nawrócą. Ja już tak zrobiłem.

Pozdrawiam drogówkę ze Skorochowa (k/otmuchowa, woj. opolskie)
Obserwuj wątek
    • ss85 Kretyni 19.06.06, 13:56
      Szukają ch...e łatwego zarobku.
      TO JEST UDAWANIE WALKI Z WYPADKAMI!!!!!!
      JEŹDZIĆ TRZEBA ROZSĄDNIE, A NIE PRZEPISOWO, BO PRZEPISY CZĘSTO NIE PRZYSTAJĄ DO RZECZYWISTOŚCI.
      • jane14 Młode wilki ! 20.06.06, 09:42
        ss85 napisał:

        > JEŹDZIĆ TRZEBA ROZSĄDNIE, A NIE PRZEPISOWO, BO PRZEPISY CZĘSTO NIE PRZYSTAJĄ
        DO RZECZYWISTOŚCI.
        A może ty nie dorosłeś do rzeczywistości. Takie sformułowanie jest dosć typowe
        dla młodych i .... Młodzi zawsze chcą zaczac od zmiany swiata nie próbując się
        dostosować. Czasem to jest dobre ale czy w dziedzinie ruchu drogowego ?
    • mejson.e Banialuki? 19.06.06, 14:55
      Gość portalu: kkk napisał(a):

      "Jakiś czas temu zostałem zatrzymany za przekroczenie prędkości (...) o niecałe
      10km/h (ograniczenie 40km/h) i policja potraktowała mnie jak przestępcę. Niedość
      że byli agresywni to jeszcze nie pozwolili mi dojść do głosu.'

      Jakoś trudno mi w to uwierzyć - albo było więcej niż 10/h, albo zachowywałeś się
      buńczucznie, albo faktycznie byli kretynami.

      "Dostałem od razu mandat i w ciągu 2 miesiący ściągnęli mi go z pensji."

      Jaka była wysokość mandatu?

      "Jak jest 40km/h jadę nawet o 10 mniej a że korki się robią za mną, stwarzam
      zagrożenie dla innych nie dostosowując prędkości do ruchu samochodów tylko
      jeżdżąc jak traktor to już mnie to nie interesuje."

      Wątpię byś długo wytrzymał taką jazdę a poza tym naruszasz inny przepis -
      Art. 19. 2. "Kierujący pojazdem jest obowiązany:
      1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;"
      Jazda z prędkością "o 10 i mniej" niższą od dopuszczalnej na danym odcinku w
      określonych warunkach drogowym jest właśnie utrudnianiem innym ruchu.

      "Panowie policjanci dali mi wyraźnie do zrozumienia iż nawet za przekroczenie o
      1km/h zostanę potraktowany gorzej niż pijak za kierownicą więc postanowiłem
      zmienić trochę swoje nawyki jazdy. "

      Dowiedz się o konsekwencjach jazdy po pijanemu i przekroczenia prędkości o 1km/h
      to przestaniesz pisać głupoty.

      "Już nie raz mi trąbili i świecili światłami inni użytkownicy ruchu za zbyt
      wolną jazdę ale ja ich mógłbym wysłać na komendę z pretensjami a nie do mnie.
      W efekcie jeżdżę mniej dynamicznie, blokuję drogę i chyba czuję się lepiej iż
      drogówka mnie czegoś nauczyła. Oby tak dalej. Łapcie tych którzy są najmniej
      groźni a może się nawrócą. Ja już tak zrobiłem."

      Albo wymyślasz bzdury albo jesteś, łagodnie mówiąc, niespełna rozumu.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • franki8 Re: Banialuki? 19.06.06, 15:37
        Jak czytam, że ktoś został zatrzymany za przekroczenie prędkości o ok. 10 km/h
        to albo mi się nie chce wierzyć, albo utwierdzam się w przekonaniu, że
        niektórzy policjanci nadal się na służbie nudzą albo szukają jeleni. Mandat za
        takie przekroczenie to 100 zł i 2 punkty. Komu chciałoby się bujać z jadącym
        trochę szybciej, gdy za chwilę przeleci wariat mający na szafie dozwoloną
        prędkość, ale "na jedną oś". Wtedy i mandat większy, i punktów więcej, a i
        prawdopodobieństwo, że coś więcej się trafi. Dlatego większość stojących z
        ręcznymi miernikami, a MYŚLĄCYCH policjantów prędkość progową radaru ustawia na
        10-20 km/h wyżej niż ograniczenie. Tak jest dużo łatwiej, bo "strzały"
        pewniejsze.
        • Gość: na zimno U Niemcow 10 km/h przekroczenia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.06.06, 17:05
          poza terenem zabudowanym to jest 10 Euro.

          Tu sa kalkulatory:

          www.bussgeldkataloge.de/
          • Gość: na zimno 10 km/h przekroczenia w miescie to 15 Euro IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.06.06, 17:06
      • Gość: kkk Re: Banialuki? IP: *.its.it 20.06.06, 09:33
        Nie chce ci się wierzyć w to co napisałem, mnie też się nie chciało dopóki sam
        nie przekonałem się na własnej skórze. A to że jeżdżę teraz inaczej to raczej z
        czystej złośliwości. Pamiętaj że w tym kraju nie jest ważny rozsądek ale przepisy.
      • klemens1 Re: Banialuki? 20.06.06, 14:00
        > "Jakiś czas temu zostałem zatrzymany za przekroczenie prędkości (...) o
        niecałe
        > 10km/h

        > Jakoś trudno mi w to uwierzyć

        Kilka lat temu widziałem program w telewizji, gdzie policja łapała kierowców
        przekraczających 40 km/h obok szkoły. Jeden z morderców niewinnych dzieci
        przekroczył prędkość o 2 (słownie: dwa) km/h. Zatrzymali go, a jakże.
        • Gość: Maciej_z_Zadupia Re: Banialuki? IP: 212.160.134.* 21.06.06, 11:32
          ciekawe jaki zarzut mu postawili??? mógł spokojnie stwierdzić, że jechał 38km/h
          !!! jaka jest dokładność pomiaru licznika samochodu? przecież nikt nie powie ze
          lepiej niż 10 % !!!!!!!!!

          ale tu matma się kłania, a matury z tego przedmiotu dawno zaniechano :-(
          • zbig72 Re: Banialuki? 21.06.06, 11:58
            o czym ty piszesz???

            mógł stwierdzić co chciał ale miarodajne są wskazania radaru a nie licznika
            samochodu... to że żaden nie jest w 100% jest dokładny to wiadomo ale nikt nie
            może twierdzić że nie podlega ukaraniu bo jego licznik pokazywał że jeszcze nie
            przekroczył predkości dopuszczalnej...

            zepsuty(niedokładny) licznik to żadne wytłumaczenie
          • klemens1 Re: Banialuki? 22.06.06, 09:56
            Gość portalu: Maciej_z_Zadupia napisał(a):

            > ciekawe jaki zarzut mu postawili??? mógł spokojnie stwierdzić, że jechał
            > 38km/h!!! jaka jest dokładność pomiaru licznika samochodu? przecież nikt nie
            > powie ze lepiej niż 10 % !!!!!!!!!

            Licznik samochodowy ma to do siebie że nie ma prawa zaniżać prędkości, może ją
            jedynie zawyżać.
            Ciekawsze byłoby pytanie o dokładność pomiaru radaru.

            > ale tu matma się kłania, a matury z tego przedmiotu dawno zaniechano :-(

            Najpierw zrozum problem, dopiero później wyskakuj co się komu kłania.
      • callafior Re: Banialuki? 21.06.06, 19:10
        > Jazda z prędkością "o 10 i mniej" niższą od dopuszczalnej na danym odcinku w
        > określonych warunkach drogowym jest właśnie utrudnianiem innym ruchu.
        No to mnie zastanowiło. No przecież np. na autostradzie prędkością minimalną
        jest 40km/h, a dopuszczalną jest 130. To niby co, kierowca jadący 110 utrudnia
        ruch? Nie rozumiem też tego "na danym odcinku w określonych warunkach". O jaki
        odcinek i jakie warunki tu chodzi?
    • jan.kowalski.1960 Re: Pijany kierowca? No i co z tego. 21.06.06, 13:27
      Pan Mariusz K., lat 33, z zawodu ksiądz rzymskokatolicki, zatrudniony na etacie
      wikarego w parafii św. Antoniego w Katowicach, doprowadził do kolizji drogowej.
      Ani myślał się jednak zatrzymywać, pojechał prosto na plebanię i zamknął
      samochód w garażu, a siebie w domu. Rodzina, która jechała w stukniętym przez
      niego samochodzie, podążyła za nim. W obliczu postawy wikarego wezwano policję.
      Ksiądz nie zgodził się na badanie alkomatem, pobrano mu więc krew w szpitalu i
      na wszelki wypadek zabrano prawo jazdy. „I love speedway” – „Kocham
      autostrady” – można przeczytać na tylnej szybie peugeota wikarego.
      • tomek854 Re: Pijany kierowca? No i co z tego. 21.06.06, 17:24
        speedway to raczej o żużel chodzi...
    • des4 Re: konfabulacje 22.06.06, 09:18
      Gość portalu: kkk napisał(a):

      > Chciałbym poruszyć pewien temat i opisać jak skończyło się w moim przypadku.
      >
      > Sam mam w rodzinie osobę którą już kilka razy
      > złapali na promilach i do tej pory jeździ pijany, zabrali mu prawo jazdy na
      > kilka tygodni i tak w kółko. Tylko czekać jak dojdzie do tragedii. Ale to nic.
      > Ważne są statystki.

      W życiu nie słyszałem o zabieraniu prawa jazdy na kilka tygodni, zwłaszcza
      jeśli się jest zatrzymanym "po spożyciu"


      >
      > Jakiś czas temu zostałem zatrzymany za przekroczenie prędkości (zawsze jeżdżę
      > trzeźwy, ale to chyba się nie liczy) o niecałe 10km/h (ograniczenie 40km/h) i
      > policja potraktowała mnie jak przestępcę. Niedość że byli agresywni to jeszcze
      > nie pozwolili mi dojść do głosu.

      Nigdy też nie spotkałem się z sytuacją, ani ja osobiście, ani nikt kogo znam.
      Trrzeba mieć wieeeelkiego niefarta aby być zatrzymanym za za takie
      przekroczenie prędkości, a jeśli nawet to za to "przestępstwo" grozi co
      najwyżej pouczenie, ni chyba że sam sprowokowaleś policjantów....

      >Dostałem od razu mandat i w ciągu 2 miesiący
      > ściągnęli mi go z pensji.

      A ja myślałem, że policja wystawia mandaty kredytowe płatne samodzielnie przez
      delikwenta, wobeec ciebie zastosowali specjalną procedurę?

      A chciałem tylko im powiedzieć że we wszystkich
      > ograniczeniach jeżdżę nie więcej niż 10km/h a wynika to z tego że bardziej
      > skupiam się na drodze i na tym co dzieje się wokół mnie za szybą samochodu niż
      > na ciągłym patrzeniu na prędkościomierz czy czasem wskazówka nie wychyli się o
      > 3mm za daleko. Nawet nie chciałem się kłócić bo z glinami przecież nie wygram
      > a z ich nastawieniem mogliby mi coś jeszcze znaleźć na siłę aby zdobyć dla
      > siebie więcej punktów za dobrą pracę drogówki no i więcej zarobić.
      >

      No to im powiedziałeś, hehe

      > Jaki jest tego efekt? Tak mnie wtedy wkurzyli iż teraz jeżdżę aż do przesady
      > przepisowo. Ponieważ mam samochód służbowy nie za bardzo mnie interesuje czy
      > będzie kolizja, trzymam się ustawowo prędkości, a robię to celowo. Jak jest
      > 40km/h jadę nawet o 10 mniej a że korki się robią za mną, stwarzam zagrożenie
      > dla innych nie dostosowując prędkości do ruchu samochodów tylko jeżdżąc jak
      > traktor to już mnie to nie interesuje.

      Karasz innych kerowców za swoje frustracje wobec policjantów?

      Panowie policjanci dali mi wyraźnie do
      > zrozumienia iż nawet za przekroczenie o 1km/h zostanę potraktowany gorzej niż
      > pijak za kierownicą

      "Dali do zrozumienia", he he...

      więc postanowiłem zmienić trochę swoje nawyki jazdy. Już
      > nie raz mi trąbili i świecili światłami inni użytkownicy ruchu za zbyt wolną
      > jazdę ale ja ich mógłbym wysłać na komendę z pretensjami a nie do mnie. W
      > efekcie jeżdżę mniej dynamicznie, blokuję drogę i chyba czuję się lepiej iż
      > drogówka mnie czegoś nauczyła. Oby tak dalej. Łapcie tych którzy są najmniej
      > groźni a może się nawrócą. Ja już tak zrobiłem.
      >
      > Pozdrawiam drogówkę ze Skorochowa (k/otmuchowa, woj. opolskie)

      Cóz kolejny miszczu ze służbową bryką....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka