aga.ada.2003 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 10:06 To prawda, że kultura jazdy na polskich drogach pozostawia wiele do życzenia. Zauważyłam,że posiadacze starszych czy mniejszych aut odznaczają się jednak większą kulturą jazdy niż wlaściciele aut tzw. nówek. Im droższe auto - tym większy burak nim kieruje, przekonany o swej wyższości nad innymi. Jusi12 jestem pewna ,że Twój apel przyniesie pozytywny odzew. Podejrzewam też że wielu kierowców ma sentyment do maluszków, w końcu kiedyś to było auto marzeń. Ja sama z rozrzewnieniem wspominam jazdę tym autkiem i nie dyskryminuję bynajmniej kierowców "fiacików". Nie każdego w koncu stac na mercedesa !!!! Panów kierowców proszę jednak o większą szarmancję i wyrozumiałośc względem pań za kółkiem. I na litość Boską nie wyprzedzajcie za wszelką cenę auta, którym jedzie dziewczyna/kobieta tylko po to by pokazać że jesteści LEPSZYMI (szybszymi) kierowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrupik Re: więcej szacunku!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 10:25 po mieście jeździmy 50 km/h :) (w godz. 5:00-23:00) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yeti Re: więcej szacunku!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 10:36 Maluchem w mieście średnia prędkość 60km/h??? Chyba komputer źle pokazuje:))Mój 2litrowy 145KM samochód jeździ po mieście ze średnią prędkościa jakieś 28km/h :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sajm Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 10:44 maluch to najbardziej niebezpieczny samochód na drodze, dla jego kierowcy, pasązerów i innych uczestników dróg. Dlaczego? Bo nigdy nie wiadomo, czy akurat nie ma właczonego kierunkowskazu, świateł stopu itp. One są po prostu niewidoczne. Boje sie jechać blisko takiego samochodu, dlatego zawsze wyprzedzam go szerokim łukiem. Tez zaczynałem od malucha, wiec wiem co on potrafi, jak jeździ, ale starałem się żeby mimo wszystko zawsze był dobrze widoczny. Odpowiedz Link Zgłoś
kooopa Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 10:46 sajm napisał: > maluch to najbardziej niebezpieczny samochód na drodze, dla jego kierowcy, > pasązerów i innych uczestników dróg. > Dlaczego? Bo nigdy nie wiadomo, czy akurat nie ma właczonego kierunkowskazu, > świateł stopu itp. One są po prostu niewidoczne. Zgadza sie. Ale to akurat nie wina maluchow tylko ich uzytkownikow ktorzy nie dbaja o auto. W nowych maluchach stopy i kierunkowskazy sa wystarczajaco widoczne Odpowiedz Link Zgłoś
kristoff26 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 10:51 Zgadzam się z przedmówcą, ale nie do końća. Otóż każdy samochód jest niebezpieczny jak nie jest zadbany. Mój Ojciec miał Malucha, który również miał problem z tylnym oświetleniem. Ale był to priorytet i został naprawiony. Większość właścicieli Maluchów jednak tego nie robi i gdy Fiacik ma włączone światła, stop, a nie daj Boże wycieraczki to nie ma kierunkowskazów. Ale chciałem jeszcze o jednym. Znam trochę właścicieli sprowadzanych 25-30 letnich gratów, któe wcale nie są bardziej bezpieczne od zadbanego Malucha. Jechałem np z kolegą jakimś starym Audi, w którym przy przekroczeniu 100km/h ukłąd kierowniczy wręcz się rozpadał. A jechałem z nim dlatego że moje Seicento to nie samochód i trzeba było jechać Audi :) Tyle że u mnie przy dużo większych prędkościach nic się nie dzieje :) Z Maluchami powstał pewien stereotyp, który jednak ma poparcie w rzeczywistości. Maluchy moga być niebezpieczne według mnie z następującego powodu. Obecnie właścicielami tych samochodów są w znakomitej większości ludzie bardzo młodzi (i nie doświadczeni za kółkiem) dla których jest to pierwsze auto lub ludzie w bardzo podeszłym wieku, którym np wzrok już odmawia posłuszeństwa. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
jusi12 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 11:07 cieszę się, że nie jestem odosobniona, mam nadzieję, że Ci co piszą, ze przesadzam, ze jezdżę za wolno, za blisko osi itd zwrócą teraz większa uwagę na maluchy na drodze, co do oswietlenia to sie zgadzam, u mnie to był priorytet- naprawione i widoczne. Poza tym moim zdaniem gorsi sa kierowcy, którzy stoja na pasach jak gdyby nigdy nic i dopiero w ostatniej chwili daja zanć że skręcają... ignorancja i tyle może przesadziłam z tymi 60% ale nie każdy miał od razu BMW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TSB Re: więcej szacunku!!! IP: *.elzab.com.pl 01.09.06, 11:01 Mam trochę więcej lat niż Justyna, samochodami /swoimi, nie licząc jeżdżenia pożyczanymi od rodziny zaraz po zrobieniu prawka/ śmigam od 1991r. Średnie przebiegi wahają się od 40 do 60 tys. km rocznie. Przez ten czas przeżyłam 2 niegroźne stłuczki, z tym ,że ani jedna z mojej winy. Miałam dobrego nauczyciela i spotkałam się kilka razy z opiniami, że prowadzę jak facet, co na uważam za niezły komplement. :) Sama jazda sprawia mi frajdę i jest przyjemnością. Teraz sytuacja finansowa zmusiła mnie do sprzedania, jak tutaj określacie, dużej bryki i w maju przesiadłam się na malucha. Dojeżdżam nim do pracy, na zakupy i w opinii o współużytkownikach zgadzam się z Justyną. Pomijam traumatyczne uczucie przy pierwszych wyjazdach malcem – małe, ciasne i niebezpieczne przy jakiejkolwiek stłuczce, brak ‘kopyta’ /gdzie malcowi do 100kM/, komfortu ‘0’ ale w końcu przyzwyczaiłam się. Tylko stało się coś dziwnego z innymi użytkownikami dróg, którzy nagle stali się jacyś tacy nietolerancyjni. Widzą babkę w maluchu i zachowują się po części tak jak to Justyna opisała. Jadąc malcem muszę mieć oczy dookoła głowy podwójnie. Nie ma tu znaczenia, że poruszam się z prędkością dostosowaną do innych na drodze. Gdy z prędkością 60-70 km/h lub mniej jedzie większa bryka to jest ok., ale jak malec – no jak on śmie ! I wtedy robi się tak : - wyprzedza się malca, czy jest miejsce czy nie , nawet ostatkiem sił silnika NA PRZEJEŹDZIE kolejowym - wjeżdża mu się przed maskę – niech ma, a co, i oczywiście się zaraz skręca - siedzi mu się zaraz za zderzakiem, i jedzie tak kilka km, wystając błotnikiem poza oś jezdni a nie wyprzedza /bo ma się za mało kucyków pod maską, albo nie wiem co?/ - nie ustępuje się pierwszeństwa przejazdu - spycha się z drogi - trąbi się belekiedy / głównie na postrach, bez powodu / Prym w tych wszystkich zachowaniach wiodą, sorki za złośliwość bo kolejność nieprzypadkowa: - „młodzieżowcy” ok. 40, w czapkach z daszkiem i pod wąsem w furach typu rodzinnego, full wypas, prod. dalekowschodniej /bez urazy – to chyba obecna odmiana „kapelusznika”/ - PH-owcy, którzy mieli tylko taką okazję zajęcia miejsca za kółkiem - młodziaki w szrotach /ale nie wszyscy – niektórzy całkiem, całkiem mili/ - dziadki co chcą niewiadomo co i komu udowodnić - bezszyjowcy A reszta jest OK. Czy takie zachowania mam złożyć na karb nowo nabytej kultury samochodowej, czy może, na odbijanie sobie braków i niepowodzeń w innych sferach życia /słynne przedłużacze męskości/ ? Może jako karę dla wariatów drogowych wprowadzić musową zamianę bryk na malucha, powiedzmy na pół roku? )))) Zastanawiam się, czy teraz ja nie będę: - złośliwie trąbić na innych, jak cos zmalują na drodze / jaki obciach być obtitanym przez babkę w maluchu /, - nie zjeżdżać z drogi /nie mam na myśli ustąpienia przejazdu/ a może wizja przerysowanego boku wózka oduczy delikwenta szarżowania, bo koszt naprawy będzie większy niż wartość mojego malca. - wlec się środkiem 30 km/h Ehhhh, życie…. Więcej tolerancji i kultury, tego nigdy za wiele. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sirk Re: więcej szacunku!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:00 Coś jest w tym chamstwie na ulicach. Mam dwa auta: VW Passata z 2002 (a więc dość duże auto)i CC900 z 1993. Nie sprzedałem go, bo służy awaryjnie do jazdy po mieście, do lekarza, po małe zakupy itp. Barezo rzadko ktoś mi zajeżdża drogę z podporządkowanej gdy jadę Passatem, za to gdy jadę CC zdarza się to nagminnie, choć jest dobrze widoczny bo ma kolor jaskrawo żółty (kiedyś była nawet zniżka w ubezpieczeniu za ten kolor!). Znacznie więcej niebezpiecznych sytuacji przeżyłem kierując CC niż VW. Na drogach obowiązuje niestety zasada "Duży może więcej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Swoboda_T Ludzie, gdzie Wy jeździcie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:44 Tak sobie czytam i myślę - gdzie Wy jeździcie. Co i rusz ktoś komuś drogę zajechał, zatrąbił, wyprzedził poboczem, albo groził pobiciem. Może to ja mam tyle szczęścia i rzadko spotykam wariatów drogowych. A może to Wy za bardzo angażujecie się emocjonalnie w jazdę. To naprawde nie jest tak, że wszyscy wokoł chcą Was poniżyć, zabić itp. :D Jeździmy gorzej, niż nacje od dekad zmotoryazowane, ale przedstawiany prez Was obraz to jakby żywcem wzięty trzeciego świata. Co do malucha - sam nim jeździłem pod koniec lat 90-tych. Wtedy to był jeszcze powszechny widok, a ja nie czułem się dyskryminowany. Wręcz przeciwnie - jak przesiadłem się do Poloneza (wtedy to jeszcze coś znaczyło) inni kierowcy jakby mniej chętnie mnie wpuszczali itp. W maluchu tylko raz zostalem obtrąbiony - załużenie zresztą. Jeździłem dynamicznie (hehehe) nieutrudniając ruchu, problemów z innymi kierowcami nie miałem. Może w tym problem - może dzisiejsi kierowcy maluchów (zwykle osoby starsze/młode dziewczyny/uczniowie zawodówek) jeżdżą jak przysłowiowi kapelusznicy, prowokując innych np. do wyprzedzania? A wiadomo - jak wyprzedzi, to cham i prostak :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Re: więcej szacunku!!! IP: 155.140.122.* 01.09.06, 13:23 Jedno pytanie :) Mozesz wyliczyc kto jest poza twoja lista wiodacych "prym" ! Kierowcow Baby Fiaskow mozesz pominac, juz wiem ze sa ! Fajna dysputa generalnie :) , te prawa jazdy od 1991 roku ( uhuhhhuuu - i jazda w niedziele do kosciola w Sromowcach Dolnych - 15 lat i az cale 4000 przejechane i to dzieki wakacjom w Ustce w 2001 - polowe dogi na lawecie bo sie cudenko wzielo i zepsulo :) Jak zwykle w tym narodzie ,kazdy mundry i kulturalny tylko inni sa be, male furaki contra duze , tiry contra osobowe, dostawczaki versus autobusy i tak blebleble a miasteczka sie wyludniaja, co weekend o srednio 20 trupow ! Nikogo nie interesuja ranni. Wiecej programow w tv z ortopedii i chirurgii urazowej a nie kurna 600 nowych stacjonarnych radarow, bezkolizyjne skrzyzowania i kilometry autostrad , nie gadanie farmazonow, "relana" dla wiekszosci znerwicowanych rodakow, a nie tam maluch, bmw czarne , zielona corsa, pobocze i dupa janusza ! Ta dyskusja swiadczy tylko o tym kto u nas odpala silnik i wyjezdza na droge ! Mam jednak temat - Prosty odcinek drogi z Rawy do Lodzi - zero znakow,zadnych naturalnych czytaj geograficznych niebezpieczenstw , grudzien 15, godzina 20;20 pm, pada snieg i pytanie , co moglo skasowac sredniej wielkosci fure jadaca 100 km/h - kompletnie. Gdyby to byl Maluch ( tez wyciagnie stowe, no moze dziewiecdziesiat )to nie mialbym okazji czytac tych bzdur tutaj ! Pierwsza odpowiedz premiowana - really not rally :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zasmucony Tylko na drodze? Brak szacunku w ogóle !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:29 Bezosobowa agresja, lekceważenie partnerów w interesach, lekceważenie innych ludzi, niesłowność, niepunktualność, nie odbieranie telefonów, nie odpisywanie na e-maile..... I tak dalej. Chamstwo na drodze wpisuje się idealnie w chamstwo ogólne Polaków. A wszystko to w kraju, w narodzie, który deklaruje "umiłowanie bliźniego". Chory kraj, chory naród....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: więcej szacunku!!! IP: *.localnetwork.pl 01.09.06, 12:54 Witam Was serdecznie rozsadni kierowcy. Ja mialem taki przypadek iz zdazylo sie, ze popsul mi sie samochod i musialem pozyczyc od kolezanki jej malego nissana. bylem potwornie zdziwiony jak dajac kierunkowskaz wszyscy mnie wpuszczali na inny pas, trzymali zam na odpowiednia odleglosc itp itd. Po powrocie do domu jak to zawsze robie obchodze samochod dookola sprawdzajac go czy wszystko Ok. I tu nagle zamarlem. wyjasnilo sie wszystko, na tylnim pasie byl napis UWAGA BLONDYNKA uswiadomilem sobie, ze to DZIALA. dziewczyny przyklejajcie takie napisy sobie. pozdrawiam. Brak tolerancji na drogach jest niesamowity i tylko zastanawiam sie po co i dlaczego? jezdze swoim Mitsubithi Pajero po miescie 50-60 w trasie 80-100 bo mi sie nie spieszy i moge sobie pozwolic na wiecej luzu a nie byc tak skoncentrowany jak przy wiekszych szybkosciach , w latach 80 sie juz wyszumialem jak to mozna powiedziec. Saabem kolezanki malzonki tez jezdze powoli i zawsze jak widze jakiegos napalonego goscia to go puszczam niech se jedzie. Kiedys wracalem znad morza 3 razy wymijalo mnie BMW , bo tankowal bo byl na kawie jak mnie wyprzedzil 4 raz to za pare kilometow juz zobaczylem go na drzewie. I tyle. Dziekuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Do Justyny! 01.09.06, 13:22 Życzę Ci, abyś szybko dorobiła się lepszego samochodu. 126p jest jedną wielką pomyłką, pomyślaną na klimat genueński czy neapolitański. Nie na polski klimat i nie na polskie drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domino31 Re: Do Justyny! IP: *.izacom.pl 01.09.06, 17:38 Zaczynałem od malca 1986r potem było BMW 1988 , następny maluch 1980 i obecnie też maluch 1996 oprucz tego mam jeszcze sejke 1.1 startuje też w kjs MALUCH to najlepsza fura pod słońcem , naprawie to cudo kluczem 13/17 krzyżakiem i kamieniem jak bedzie trzeba , miałem bmw i co studnia bez dna i bede szczery psuło się częściej , a to że było wygodniejsze i dużo szybsze jakie ma to znaczenie , MALCEM i tak wszędzie dojade . Nogę mam ciężką i większość kierowców robi zdziwioną minę jak maluch ich mija 120km/godzine hi hi hi pozdrowienia dla wszystkich posiadaczy tego zajebistego sprzętu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubu.dubu Re: Do Justyny! IP: *.res.east.verizon.net 02.09.06, 06:56 Nie o tym bylo czyli nie o technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mister Re: więcej szacunku!!! IP: *.chello.pl 01.09.06, 13:36 Z jednej strony to brak kultury - fakt. Z drugiej strony tak się zastanawiam jak musisz jeździć, skoro inaczej nie da się Ciebie wyprzedzić, tylko poboczem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slawcio Re: więcej szacunku!!! IP: *.jaskom.pl 01.09.06, 14:43 hahaha dobra jestes ja jadac z gdyni przez lodz wleklem sie w lodzi ze srednia 24 km/h tak pokazywal mi komputer pokladowy hyhyhyto ty jestes piratem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10 Re: więcej szacunku!!! IP: 193.194.132.* 01.09.06, 14:46 Największą agresję budzą maluchy wlokące się lewym pasem czasem nawet 3 !), bo są to auta bez przyspieszenia, bez hamulców itp. Jeżeli taki zawalidroga już się pojawi, trzeba go jak najszybciej wyprzedzić. A tak swoją drogą, w Wa-wie juz ich prawie nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirat Re: więcej szacunku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 14:55 >wyprzedza się malucha zawsze i wszędzie: na podwójnej ciągłej, na > skrzyżowaniu, na trasie prawą strona, po poboczu, na zakrętach Moim zdaniem jazda maluchem na trasie nie po poboczu to jest nieporozumienie. Jeżeli da się Ciebie wyprzedzić prawą stroną to znaczy, że jedziesz centralnie przy osi jezdni co jest naprawdę bardzo niebezpieczne. W Polsce obowiązuje ruch prawostronny tzn. należy jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Najlepiej jak się wjeżdża do Austri przy drodze stoją wielkie tablice z napisanym po polsku: "Jedź prawą stroną, ustąp szybszemu". Chyba coś w tym jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka78 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 15:04 > Moim zdaniem jazda maluchem na trasie nie po poboczu to jest nieporozumienie. > Jeżeli da się Ciebie wyprzedzić prawą stroną to znaczy, że jedziesz centralnie > przy osi jezdni co jest naprawdę bardzo niebezpieczne. W Polsce obowiązuje ruch Może poczytasz przepisy? Jazda na trasie poboczem cały czas? Może na ciągłej również? Pobocze jest miejscem na którym może np. stać zaparkowany awaryjnie samochód. Na pewno nie może być traktowane jako dodatkowy prawy pas ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirat Re: więcej szacunku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 15:11 Nie mówię, że cały czas ma jechać poboczem ale raczje jak już ktoś się decyduje na wyprzedzanie poboczem to znaczy, że raczej rzadko jej się zdaza ustępować miejsca szybszemu. Ja mam dość szybkie auto i ustępuję zawsze jak ktoś szybciej jedzie (ciągła, przerywana, brak lini - zawsze) i dzięki temu nie muszę w internecie pisać, że wszyscy na mnie trąbią i mnie spychają. Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka78 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 15:34 No ok, ale jak sam mówisz, masz szybkie auto, więc nie oceniaj tej dziewczyny, która napisała, że na nią wszyscy trąbią. Ja jeżdżę dynamicznie i staram się puszczać szybciej jadące auta, a też spotykam się z niemiłym traktowaniem. Poza tym, zamiast trąbić, może przecież "mrugnąć" światłami. Jeżeli zaś chodzi o wyprzedzanie prawą stroną, kolega opowiedział mi zabawna sytuację: stał na czerwonym świetle na prawym pasie, z ktorego można było jechać prosto lub skręcać. Lewy pas był już zajęty. On chciał jechać prosto. Kiedy zapaliła się strzałka do skrętu, kierowca stający za nim nagle zaczął trąbić, po czym przejechał po chodniku, odpowiednim spojrzeniem obrzucając mojego kumpla, i skręcił... No comments. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alonsio Re: więcej szacunku!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:58 Ja tez ustepuje tyle tylko, ze NIE zawsze a przyjnajmniej nie zawsze w twoim rozumieniu.Nie mam zamiaru zjezdzac na dziurawe pobocze bo jakiemus debilowi sie spieszy albo przekraczac ciaglej bo zdazylo mi sie za to zaplacic.Jakos nie czuje sie zle z tego powodu - zjezdzam do prawej ale w dzien i kiedy moge.W nocy raczej nie bede ryzykowal spotkania z nieoswietlonym rowerzysta czy pieszym i zwykle wtedy jezdze blisko srodka jezdni. Dodam jeszcze,ze wolno nie jezdze ale to inna sprawa. Nie rozumiem ludzi, ktorzy trabia na innych bo popelnili DROBNY blad.Ze musialem lekko przychamowac?I co z tego?Nic mi sie nie stalo. Ze ktos przede mna wolno rusza na swiatlach, dobra wkurzam sie ale po co mam trabic?Co to zmieni?Albo trabienie w korku - po co?Wszyscy stoja!Nie musisz kretynie pokazywac,ze masz sprawny klakson.Nie przelecisz nad skrzyzowaniem. Osobiscie raz zdazylo mi sie,ze ktos na mnie trabil.Podczas kursu na prawo jazdy na jednej z moich pierwszych "wypraw" zgasl mi samochod na skrzyzowaniu (moim zdaniem normalne jezeli ktos jest niedoswiadczony i do tego zestresowany) jakis debil za mna zaczal trabic. W tym momencie moj instruktor zrobil cos,co zapamietam do konca zycia - zaciagnal reczny i wyszedl do kierowcy za mna :) koles sie zamknal,zrobil sie czerwony i przyszedl mnie przeprosic!To chyba byla dla niego nauczka do konca zycia :) I zgodze sie z tym co mowia wlasciciele maluchow bo zdazylo mi sie kilka razy jechac "malczewskim" i wiem co czuja. Zreszta to co czuja wlasciciele maluchow czuje KAZDY kto ma obca rejestracje i jezdzi po warszafce.Warszafiacy wpieprzaja sie przed maske,zajezdzaja droge,wymuszaja pierwszenstwo.Wszystko zmienia sie jak wsiadziesz w samochod na warszawskich blachach...I niech nikt nie pisze,ze ci ludzie nie znaja miasta,ze wolno jada - jezeli juz to nalezy im ulatwic jazde.Tak zachowuja sie kierowcy we wroclawiu.Jak jade autem rodzicow to jezdzi mi sie duzo latwiej i wszyscy sa dla mnie bardziej uprzjmi niz jak jade swoim :) Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 Re: więcej szacunku!!! 05.09.06, 10:33 Gość portalu: Alonsio napisał(a): > Ja tez ustepuje tyle tylko, ze NIE zawsze a przyjnajmniej nie zawsze w twoim > rozumieniu.Nie mam zamiaru zjezdzac na dziurawe pobocze bo jakiemus debilowi sie > spieszy albo przekraczac ciaglej bo zdazylo mi sie za to zaplacic.Jakos nie > czuje sie zle z tego powodu - zjezdzam do prawej ale w dzien i kiedy moge.W noc > y > raczej nie bede ryzykowal spotkania z nieoswietlonym rowerzysta czy pieszym i > zwykle wtedy jezdze blisko srodka jezdni. Dodam jeszcze,ze wolno nie jezdze ale > to inna sprawa. a ja jakoś nie mam oporów przed zjechaniem na równe pobocze nawet przez ciągła jeśli dzięki temu ktoś kto mnie wyprzedza nie będzie musiał wjeżdżać na przeciwległy pas i bezpiecznie mnie wyprzedzi nie zmieniaac toru jazdy - i tego samego oczekuję od innych > Nie rozumiem ludzi, ktorzy trabia na innych bo popelnili DROBNY blad.Ze musiale > m > lekko przychamowac?I co z tego?Nic mi sie nie stalo. jesli ktoś za tobą musiął Hamować to znaczy że nie był to drobny bład tylko wielbłąd i poważne zagrożenia na drodze. ja raczej zrezygnuję z manewru niż zmuszę kogoś do najdrobniejszego hamowania stosuję zasadę że na drodze wolno praktycznie wszystko o ile nie przeszkadza ani nie zagraża się innym - ale jak widać wpychanie się jest przez niektorych raktowane jak drobny błąd - ręce opadają... Ze ktos przede mna wolno > rusza na swiatlach, dobra wkurzam sie ale po co mam trabic?Co to zmieni? może na drugi raz ten ktoś POMYŚLI - a tak będzie do końca życia jeździł w przeświadczeniu że jeździ świetnie - masz inny sposób na zwrócenia uwagi komuś w samochodzie przed tobą??? Albo > trabienie w korku - po co?Wszyscy stoja!Nie musisz kretynie pokazywac,ze masz > sprawny klakson.Nie przelecisz nad skrzyzowaniem. raczej nie spotkałem osoby trąbiacej w korku bez poodu - zwykle jst to za ślamazarne ruszanie - nie dość ze jest korek to przez takiego kretyna na światlach przejdzie 5 choć mogłoby 10 aut... > Osobiscie raz zdazylo mi sie,ze ktos na mnie trabil.Podczas kursu na prawo jazdy > na jednej z moich pierwszych "wypraw" zgasl mi samochod na skrzyzowaniu (moim > zdaniem normalne jezeli ktos jest niedoswiadczony i do tego zestresowany) jakis > debil za mna zaczal trabic. W tym momencie moj instruktor zrobil cos,co > zapamietam do konca zycia - zaciagnal reczny i wyszedl do kierowcy za mna :) > koles sie zamknal,zrobil sie czerwony i przyszedl mnie przeprosic!To chyba byla > dla niego nauczka do konca zycia :) I zgodze sie z tym co mowia wlasciciele > maluchow bo zdazylo mi sie kilka razy jechac "malczewskim" i wiem co czuja. > Zreszta to co czuja wlasciciele maluchow czuje KAZDY kto ma obca rejestracje i > jezdzi po warszafce. ha ha ha kolejny co nie daje sobie rady... Warszafiacy wpieprzaja sie przed maske,zajezdzaja > droge,wymuszaja pierwszenstwo.Wszystko zmienia sie jak wsiadziesz w samochod na > warszawskich blachach... masz rację, to warszafiacy - tacy od roku albo dwóch . prawdziwi Wrszawiacy (a nie stonka) tak nie jeżdżą I niech nikt nie pisze,ze ci ludzie nie znaja miasta,ze > wolno jada - jezeli juz to nalezy im ulatwic jazde. predzej wpuszczę "bcego" - ma prawo nie znać trasy niż "swojego" - jak trasy nie zna to niech sobie taxi weźmie :) Tak zachowuja sie kierowcy w > e > wroclawiu. dokładnie - tak samo wobec WI jak warszawiacy wobec DW - w każdym miescie jest tak samo nie tylko w Warszawie Jak jade autem rodzicow to jezdzi mi sie duzo latwiej i wszyscy sa dl > a > mnie bardziej uprzjmi niz jak jade swoim :) to się zamień :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jusi12 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 15:35 Z jednej strony to brak kultury - fakt. Z drugiej strony tak się zastanawiam jak musisz jeździć, skoro inaczej nie da się Ciebie wyprzedzić, tylko poboczem ... to była jednorazowa sytuacja!! podobnie jak nie zawsze mnie nie wpuszczają, trąbią mijają poboczami, zprawej, na skrzyzowaniu, chodzi mi o to, że takie przypadki zdarzaja się częściej kierowcą małych aut. jestem daleka od twierdzenia, że WSZYSCY kierowcy są chamami i maja gdzieś maluchy. jednak fakt jest faktem: takie zachowanie sie zdarza, a chamstwu w życiu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom w związku z tym pozdrawiam i mżyczę szerokiej drogi tym, którzy twierdzą, że maluch to nie auto, a każdy kierowca malucha to po prostu kpina Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radekzbroda Re: więcej szacunku!!! IP: 80.54.200.* 01.09.06, 15:08 Więcej szacunku nie tylko dla maluchów. Ja stosuję zasadę, że przynajmniej raz dziennie muszę kogoś puścić (oczywiście nie stanowiąc zagrożenia dla innych uzytkowników). I nie wlicza się w to przepuszczenie pieszych :) I nie patrzę czy to maluch, merc czy tir :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 999meg Może by coś zrobić? IP: *.iqs-quant.com.pl 01.09.06, 16:56 Brak szacunku na drodze wzbudza takie emocje... Wszyscy potępiają chamskich kierowców, więc kim oni są? Myślę, że kierowcom Maluchów jest rzeczywiście trudniej. Tym bardziej współczuję, bo w ogóle jest trudno... Jeżdżę Hondą Accord z dwulirtowym silnikiem. Chociaż mogę jeżdzić szybko, często wyprzedzają mnie samochody, zarówno te wypasione z wielkimi silnikami, jak i rozsypujące się graty (kiedy jadę z prędkością 120 km/h i dymiąc i charcząć wyprzedza mnie Cinquecento 700 trudno się z politowaniem nie uśmiechnąć). Ale to tylko świadczy o tym, że nie ma tu znaczenia samochód, tylko przede wszystkim osoba, która w nim siedzi. Naprawdę boję się jeździć po naszych drogach! Dlaczego na zachodzie Europy jest normalnie, a u nas nie?! (podwójnie nienormalnie: nikt nie ma tak dziurawych dróg i nikt nie ma tak chamskich kierowców) Pojawiały mi się już pomysły, aby w formie protestu nie przekraczać na trasie prędkości 90 km/h np. podczas długiego weekendu. Gdyby więcej osób się przyłączyło...Macie jakiś genialny pomysł co możemy zrobić? Ja już nie chcę się wściekać kierując samochodem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maluszek Re: Może by coś zrobić? IP: *.sm-rozstaje.pl 01.09.06, 18:02 Sam jestem kierowcą malucha i zgadzam się, ze maluch jest dyskryminowany na drodze. Jaki jest sposób na chamskich kierowców? bardzo prosty.. olać ich totalnie. Mówię tutaj o sytułacji kiedy np jadę lewym pasem bo za moment bede skrecał w lewo a układ skrzyżowania nie ma wyodrębiononego pasa do skrętu w lewo. Kiedy widzę w lusterku kierowcę który jedzie mi na zderzaku, mruga światłami i co chwilę naciska na klakson .. wtedy daje sobie na wstrzymanie i zamiast przyspieszyć, nieco zwalniam (nawet do prędkości przepisowej) a jeśli to nie pomoga wtedy naciskam lekko na hamulec (tak aby zapaliły się światła stopu), raz... drugi.. trzeci.. i większości przypadków skutkuje.. krewkiemu kierowcy przechodzi cheć jazdy na moim zderzaku i poganiania mnie. Zaobserwowałem dwie takie sytułacje kiedy krewki kierujący się wystraszył i gwałtowanie naciskał na pedał hamulca. W razie kiedy takie kierujący "wjedzie mi w tył" jest to ewidentnie jego wina - według przepisów nie zachował należytej ostrożności i odstępu, a ja zawsze mogę powiedzieć, że wybiegł mi pies na droge ;) Tak naprawde metode lekkiego hamowania stosuję w sytułacjach kiedy widzę totalne chamstwo kierowcy z tyłu. Kierowcy trochę kultury na drodze.. maluch to też samochód i potrafi jechać całkiem szybko tak, że nie którym szczęka opada .. no bo przecież to tylko maluch... i myśla ze takie g.. nie ma prawa jechać po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
chris3k Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 17:26 jusi12 napisała: > - wyprzedza się malucha zawsze i wszędzie: na podwójnej ciągłej, na > skrzyżowaniu, na trasie prawą strona, po poboczu, na zakrętach > - maluch nie ma prawa jechać lewym pasem. NIGDY!! jesli wyprzedaja Cie na trasie prawa strona, no to nie powinnas jechac lewym pasem NIDGY!!! bo stwarzasz zagrozenie na drodze Odpowiedz Link Zgłoś
jusi12 Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 17:54 przyczepiliście się do tego zdania, jak pijany do płotu! niee chodzi o to, że mnie mijał tir, inny maluch, czarna wołga czy traktor prawą stroną, po poboczu, chodzi o ogólny brak kultury, o brak szacunku i zrozumienia innych. Niestety tak nie jest tylko na drodze, ale też w sklepach, urzędach, INTERNECIE. Według tego co piszesz powinnam albo zakopać malucha albo kupić coś dużo większego, (ludzie ten tir mnie minął nie dlatego, że jechałam lewym pasem, środkiem, poboczem, minął mnie bo mu się "nagle" pas skończył i myślał, że zdąży - po raz kolejny wyszedł brak wyobraźni i ignorancja. Potem nawet mnie prepraszał...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przejazdem Re: więcej szacunku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 17:52 No coz, dzisiaj ktos Ci musial zajsc za skore ;) Ale tak na powaznie - swiata nie zmienisz (zbyt szybko) i jedynym lekarstwem na takie zachowania jest jazda z kultura (nie watpie, ze tak wlasnie jezdzisz!). Oni musza miec sie od kogo uczyc :) Nie daj sie i szerokosci zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repre$ Szacunek należy się człowiekowi, nie samochodowi. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 01.09.06, 19:30 Każdego użytkownika drogi szanuję. Nieważna marka samochodu. Za kierownicą siedzi człowiek - użytkownik drogi. Jeden jedzie szybciej, drugi wolniej. Jeden pewnie, drugi mniej pewnie. Idąc chodnikiem też spotykam różnych użytkowników chodnika. Maluszek na drodze, hm, sam zaczynałem od maluszka: 4 osoby (w tym 2 dzieci), namiot(starego typu), śpiwory, materace, kuchenka gazowa,... Gdzie się to wszystko mieściło? Ale przecież się mieściło! Człowiek był piękny i młody... Teraz już taki młody nie jest. Nie przejmuj się. Mimo, że na polskich jezdniach kultura jazdy wzrosła znacznie (to nie żart, ja naprawdę tak uważam), to od czasu do czasu trafia się jakieś chamidło. Podobnie jak na chodniku, zawsze można trafić na wiechcia. Takie jest życie. Jeden ma buty za 30zł a drugi za 3000zł, ale obydwaj mają jednakowe prawo do chodnika. Podobnie jest z samochodami i jezdnią. Kiedyś widziałem takie zdarzenie: jadę po trasie; przede mną wypasiony merc, trąbi i trąbi; na podwójnej ciągłej wyprzedził malucha; ja jadę za maluszkiem i zaraz obaj skręcamy na parking; na parkingu stoi ten trąbiący merc; z maluszka wysiada facio wyższy ode mnie o pół głowy (ja mam 188cm), kark jak dwa moje i podchodzi do kierowcy merca; reszta jest milczeniem... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzeźwy Ok, posznujmy się trochę. IP: *.axelspringer.pl 01.09.06, 19:10 Jesteś 25 letnią osobą, więc masz wieloletnie doświadzenie w prowadzeniu pojazdów mechanicznych i wiele setek tysięcy przejechanych kilometrów. A od 90 dni masz pojazd FIAT 126p, zwany obecnie oficjalnie Maluchem. Za dużo Ci pali? a/ oddaj go do naprawy/regulacji b/ zmień styl jazdy na oszczędny. Jeśli ktoś dysponuje wehikułem o zdecydowanie większej mocy niż Maluch, to nic dziwnego, że z niej korzysta by włączyć się do ruchu. Ciężko Ci się z tym pogodzić? Zdaje się, że poruszasz się w jakiejś specyficznej miejscowości - ja, jeżdząc w miastach i na trasach nie obserwuję takiego traktowania Maluchów. Tak, widuję desperackie próby wyprzedzenia zawalidróg, chorych psychicznie (cierpiących na schorzenie: "muszę wyprzedzić WSZYSTKIE ciężarówki, nim zjadę na prawy pas, by szybsze pojazdy mogłyt mnie bezpiecznie wyprzedzić") i osób nie potrafiących przewidywać sytuacji na drodze, czy też traktujących ją (drogę) jak własne poletko. Ale dyskryminowania Maluchów nie widuję. Twierdzisz, że Maluchem nie potrafisz się włączyć do ruchu - to dziwne - w czasach, gdy poruszałem się PF 126p i PF 126p BIS nie miałem z tym problemów. Gaz (sporo), sprzęgło, gaz, sprzęgło, drugi bieg, sprzęgło, gaz i fruuu... Nie czekałem na "wpuszczenie". Ruszałem, gdy (prawidłowo) oceniłem, że się zmieszczę i po chwili będę już gnał te 60-80 km/godzinę - tak jak inne pojazdy. Masz rację - jest cała banda idiotów wyprzedzająca tuż przed (swoim) skrętem. Niestety od nichj nie można uzyskać tak łatwo łapówki jak od kogoś, kto przekroczył dozwoloną prędkość, więc drogówka nie eliminuje takich cymbałów z dróg. Twoja teoria, że przy autach wartych kilkadziesiąt tysięcy zł. jest na parkingach mnóstwo miejsca, a przy Maluchach nie, jest bzdurna. Udowodnię Ci to na dowolnym parkingu osiedlowym. Tak, Maluch nie powinien wlec się lewym pasem. Po wyprzedzeniu czy ominięciu winien zjechać na prawy pas. To jest w kodeksie ruchu drogowego. Jeśłi jakiś pojazd (Maluch) utrudnia ruch innym pojazdom (czyli stwarza zagrożenie) należy kierowcę ostrzec sygnałem dźwiękowym czy świetlnym. To też jest w przepisach. Jeśli jazda Maluchem przerasta Twoj próg wytrzymałości, to może przestań nim jeździć? (zwłaszcza, że sporo pali) Jeździsz ze ŚREDNIĄ prędkością 60 km na godzinę? Czyli czasami 130? Brawo! Apeluję, byś pomyślała nim zaczniesz pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juis12 Re: Ok, posznujmy się trochę. IP: *.toya.net.pl 01.09.06, 19:35 po raz kolejny piszę, że takie sytuacje nie są nagminne, zauważam to częściej niż kiedy jeeździłam innymi autami, jeżeli chodzi o parkowanie to może masz rację, problem dotyczy nie tylko maluchów, pisząc, że jeżdżę 60 km/h miałam na myśli to, żę nie wlokę się 40, jadę szybciej wtedy kiedy mogę, sama trąbię a nawet ostregam awaryjnymi kierowców za mna jeżeli coś się dzieje na drodze, ale zawsze jest to uzasadnione, nigdy nie robię tak po złości, lewym pasem jadę tylko w momencie wyprzedzania, potem zjeżdżam, na prawy. Znam przepiosy, ale dziękuje za przypomnienie. Jeżeli chodzi o spalanie to jakos sobie z tym emocjonalnie poradzę... i nie proszę o radę: jak masz dość to wysiadaj. Chciałam konstruktywnej dyskusji na temat chamstwa na drodze, a nie wytykania błędów, które oczywiście popełniam. bo to juz inny temat. Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fv Pocieszenie zielonego listka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 09:52 Mógłbym się rozpisywać o chamstwie i braku rozwagi na drodze, ale to nie ma sensu. Jeżdżę od niedawna po Warszawie motocyklem. Dopiero zaczynam, więc staram się stosować do przepisów. Skutek? Absolutnie każdy kierowca, obojętnie jakiej marki (także Lublin, czy gigantyczne TIRy) po prostu _muszą_ mnie wyprzedzić. Punkt honoru. Wszyscy uważają, że się z nimi ścigam. Jak tylko ruszam ze świateł (na prawym pasie), to zaraz wszyscy na lewym cisną gaz aż maszyny im rzężą. Nie potrafią pomyśleć, że te 200kg rozpędza się do 40 łatwiej niż dowolny inny samochód. W dodatku wyprzedzają bardzo blisko, zajeżdżają drogę, absolutnie nigdy nie wpuszczają. Czemu? Przecież ma motór, jeździ 200km/h, niech poczeka! Także w drugą stronę też nie jest tak extra. Każda inność jest tępiona. W Warszawie dodatkowo można sobie napytać biedy próbując stosować się do przepisów. Nie wiem jak w innych miastach. Moja rada: olewać. Wyobrazić sobie natychmiast jak ci ktoś zajedzie drogę, jak bardzo się pieni i co sobie myśli. Zliczać takich idiotów - im więcej, tym śmieszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kier Czy gó.. włożone do BMW przestaje być gównem ? IP: *.zetosa.com.pl 01.09.06, 19:37 Czy brylant włożony do F126p przestaje być brylantem ? Nieważne kto czym jezdzi ale jakim jest człowiekiem. A więc nie przejmuj się debilami szalejącymi Mercedesami, BMW itp. często gruchotami ściągniętymi ze złomowisk Zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: repre$ Wyprzedzanie jest moim zmartwieniem. IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 01.09.06, 19:48 Jeżdżę samochodem z przyzwoity silnikiem, ale uważam, że nikt nie ma obowiązku umożliwiania mi wyprzedzania i jazdy po poboczu. Oczywiści, że fajno jak ktoś ustąpi miejsca i umożliwi mi szybszą jazdę (na trasie bardzo często się to zdarza; zawsze podziękuję), ale to nie jest obowiązek. Ja mam zadbać o swoje bezpieczne wyprzedzanie. Jeśli ktoś jedzie prawidłowo, to o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -s- Re: Czy gó.. włożone do BMW przestaje być gównem IP: *.cable.casema.nl 01.09.06, 21:23 Gorzej, brylant włożony do BMW zamienia się w gó.. :). Gó.. włożone do Alfy zamienia się natomiast w pięknego motyla ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Dziadek moj mi opowiadał jak był kiedyś maluchem IP: *.chello.pl 01.09.06, 21:30 w austrii. Na górskich serpentynach maluch załadowany ledwo dyszał, z tyłu mega kolejka, NIKT nie zatrąbił, NIKT na ciągłej nie wyprzedził, a jak już zaczeli wyprzedzać to wszyscy sie sympatycznie uśmiechali KLASA www.cotynato.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kamillwawa Re: więcej szacunku!!! 01.09.06, 21:56 Fakt faktem małe auta maja trudniej. Szanujmy jednak wozidełka krajowej produkcji 126p fiaciory poldki itp. W końcu to nasze złomy. Najgorsi sa kierowcy przechodzonych szrotenwagenów typ Golf I II III, BMW >1996r. VW Passat >1996, Calibra buhahahaha, Kadett itp to szczyt obciachu szczególnie gdy owe wozy wyposazone sa w tunning a w srodku w pozycji pół leżącej jedną reką prowadzi jakiś śmieszny gość. Dla mnie to prawdziwa kupa śmiechu. Kaszlaki, Fiaciory, Poldki, Matizy i Żelazka-Tico maja u mnie duzo wiekszy szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golfiarz golfiarze to najwieksze cioty na drodze IP: *.chello.pl 01.09.06, 22:14 albo jedzie taki cfaniaczek z miodem w uszach z rurą wykonaną z rynny, albo stary łysy dziad co wyprowadza swojego golfa tylko w niedziele Ja mam krowiastą primere wagon TDI ale sentyment mam więc w garażu trzymam jeszcze pryszcza z japonskim silnikiem Kubota(diesel):] to jest dopiero cymesik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kego Re: więcej szacunku!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 23:47 wiesz, kiedy pojawia sie szacunek na drodze? kiedy widzi sie ludzi z urwanymi głowami...widziałwm i mam szacunek do każdej drogi... nawet osiedlowej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maluszek Re: więcej szacunku!!! IP: *.57.jawnet.pl 02.09.06, 02:30 Musze sie w pelni zgodzic z autorka tematu. Rowniez jezdze maluchem (choc nie tylko) i zauwazam zdecydowany brak szacunku dla kierowcow maluszkow. W ruchu miejskim powiedzmy ze wszyscy jada 40-50-60km/h ale to wlasnie przed maluszka ludzie wjezdzaja -bo taki maly/wolny/stary nie wiem czemu. A zostac wyprzedzonym przez maluszka to juz "policzek dla calej ekipy". Tak tak maluszek tez moze wyprzedzac, predkosc maksymalna mojego to 135km/h, i wlasnie ze sie chwale! Jedzie tyle i smiejcie sie ze z gorki! a jasne ze z gorki powiem wiecej - na A4 na trasie Katowice - Gliwice takowa znalazlem. A moc zobaczyc wyprzedzanego kierowce ktory jedzie 110-120 - BEZCENNE! PS Moj maluszek to nie zadna rajdowka tylko normalna 650-tka i: - nie, nie rozpada sie przy takiej predkosci :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc LA Re: więcej szacunku!!! IP: *.ventca.adelphia.net 02.09.06, 03:17 panstwo wlasciciele Maluchow, niestet juz tak jest ze bedzie dyskryminowani , bo tech makuch to zemsta Gierka, naprawde zmiencie smochody na mocniejsze, maluch maja 25 KM , t nawet wstyd powiedziec ze to jest samochow, i bardzo niebezpieczny, kiedzy tez mialem sprzedalem w Niemczch za 300 DM( mial trzy lata)i kupilem zonie szkorzana kurtke, bardzo go lubilem, moj pierwszy samochod' Mam pytanie ; dlaczego w Polsce kierowcy w BMW lub Mercedesie sa aroganccy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Re: więcej szacunku!!! IP: 193.0.64.* 02.09.06, 08:36 Ja też mam fiata 126p i na codzień poruszam się nim po Warszawie i jeszcze nikt na mnie nie trombił i mrugał światłami z włączeniem sie do ruchu tez nie mam problemu. Trzeba tylko dostosować sie do warunków panującich na drodze. Droga kolezanko jeśli byś chciała włączyć się do ruchu w Warszawie i czekała byś azktoś Ci ustąpi pierszeństwa to byś postała dobre kilka godzin i wszyscy by na Ciebie trąbili. Odpowiedz Link Zgłoś
l_koziar Re: więcej szacunku!!! 02.09.06, 08:45 miałem bardzo podobny problem, kiedy jeździłem Trabantem - w zasadzie mógłbym podać dokładnie taki sam opis zachowania innych kierowców wobec mnie/trabanta. Ale dochodził do tego jeszcze jeden problem - to był trabant z silnikiem polo, który w połączeniu z masą samochodziku stanowił wyzwanie dla samochodów wyprodukowanych kilka lat później - tak więc wielokrotnie byłem bliski kolizji, gdyż innym kierowcom wydawało się, że dwie sekundy jazdy na pierwszym biegu wystarczą aby być 20 metrów przed trabantem - nic bardziej mylnego. Niestety nie udało mi się naprawić "za darmo" gnijącego nadkola - ok żartuję - to było strasznie denerwujące, ale nauczyło mnie szacunku wobec każdego kierowcy, bez wzglądu na to jaki samochód prowadzi - dlatego właśnie, że miałem nieprzyjemność doświadczyć tego wszystkiego co opisuje jusi12. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jusi12 Re: jezdzisz za wolno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 09:56 "jezdzisz jak krowa a mowisz o "maluchu" prblemem jestes ty nie samochod, jestes krowa i jezdzisz jak krowa, trzeba sie dostosowac do dynamiki ruchu na drodze nie pie..c o maluchu" właśnie o tym mówię, brak kultury i chamstwo gratuluję poziomu... życzę wszystkim, żeby spojrzeli dalej niz czubek własnego nosa!!! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś