Dodaj do ulubionych

Zostałam piratem drogowym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 17:31
Dowiedziałam się właśnie, że przejechałam około 100 km w nocy bez lewego
światła. O matko!
Żarówki już wymienione, ale się zdenerwowałam wstecznie, teraz chyba będę
sprawdzać przed każdą jazdą.
Wszystkich mających okazję mnie w takim stanie spotkać na drodze bardzo
przepraszam.
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Zostałam piratem drogowym???? 05.09.06, 19:28
      Wydaje mi sie, ze pirat drogowy to ktos to nadmiernie przekracza predkosc i
      stanowi zagrozenie dla innych.Natomiast spalona zarowka no coz zdarza sie
      kazdemu ale czy w nocy tak trudno to zauwazyc?Chyba duzo latwiej niz w ciagu
      dnia...
      • Gość: miecio Re: Zostałam piratem drogowym???? IP: *.aster.pl 05.09.06, 19:47
        "i stanowi zagrozenie dla innych" to odnosi się nie tylko do prędkośći
        • iberia30 Re: Zostałam piratem drogowym???? 05.09.06, 20:28
          Gość portalu: miecio napisał(a):

          > "i stanowi zagrozenie dla innych" to odnosi się nie tylko do prędkośći

          zdecydowanie wiekszym przewinieniem jest jazda ile fabryka dala niz a la
          jednooki joe :-).
          • Gość: joe Re: Zostałam piratem drogowym???? IP: *.ztpnet.pl 06.09.06, 17:58
            Tylko nie joe, tylko nie joe, dobrze?
      • ktbb Re: Zostałam piratem drogowym???? 05.09.06, 20:22
        No chyba musi być trudno zauważyć .
        Np ostatnio na 7km - akurat wtedy zwróciłem na to uwagę a wiem ile ma odcinek -
        naliczyłem 4 samochody z jednym światłem. Prowokacją byłoby napisac że to Ci co
        tak głosują za światłami w lecie a teraz im się spolyło i dalej głosują aż
        zobaczą co i jak za miesiąc albo ktoś im powie.

        Albo inny gośc. Zgasił światło w korku do pozycji tak jak ja robię, potem
        jedziemy. On dalej bez zmiany choć widziałem go, że jechał wcześniej na
        mijania.
        No to migam mu, gasze swoje na chwilę (jeszcze widać - to nie było w nocy),
        zwolniłem, kiedy byliśmy obok siebie na pasie on patrzy na mnie to już mu ręką
        pokazuję na światła.
        Widzę w lustrze (akurat światła były na trasie) jak stanął na poboczu, obchodzi
        naokoło auto, pozycyjne świecą jak świeciły, drugi raz...
        Pojechałem, bo mnie to strasznie osłabiło.

        Naszym problemem nie jest przepis o światłach czy bez świateł.
        Problemem jest żeby ludzie za kierownicą myśleli o tym co robią.
        • rickky Re: Zostałam piratem drogowym???? 05.09.06, 23:02
          ktbb napisał:

          > No chyba musi być trudno zauważyć .
          > Np ostatnio na 7km - akurat wtedy zwróciłem na to uwagę a wiem ile ma odcinek -
          >
          > naliczyłem 4 samochody z jednym światłem.

          Rzeczywiście, także potwierdzam opinię że dużo samochodów jeździ z niesprawnymi
          światlami. W trakcie podróży wakacyjnej (ok. 1500 km) samochodów takich
          widziałem nadspodziewanie dużo.
          • callafior Re: Zostałam piratem drogowym???? 06.09.06, 21:12
            Fakt, najgorsze są źle ustawione, które oślepiają gorzej niż długie oraz ksenony
            "z allegro" montowane "u pana Heńka" powodujące to, że robią się "kwadraciki" w
            oczach.
      • Gość: kuba Re: Zostałam piratem drogowym???? IP: *.interecho.com 05.09.06, 23:12
        nie zgadzam sie. wariat drogowy to tez osoba, ktora wie, ze nie ma sprawnego
        swiatla, a nic z tym nie robi. ale w przypadku autora tematu uwazam, ze nie jest
        wariatem, bo szybko wymienil zarowke, a w czasie jazdy nie wiedzial o awarii :).
    • Gość: Piort Re: Zostałam piratem drogowym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 08:15
      Swiatła mają dwojaką fukcję: Po pierwsze mają oświetlać kierowcy drogę przed
      samochodem, a po drugie sygnalizować innym użytkonikom drogi obecność pojazdu,
      więc nic się nie stało. Swiatła są tak zbudowane, że nawet po przepaleniu się
      żarówki swiateł drogowych świecą światła pozycyjne. Od czasu gdy światła
      drogowe są używane w dzień, a jeszcze w latach 70-tych płaciło się za to
      mandat, żarówki częściej się przepalają i rzeczywiście wiele samochodów ślepi
      jednym okiem. Ja nie jeżdżę na światłach gdy nie muszę, a w dzień sprawdzam
      długie i któtkie, stojąc pod światłami, na tyle samochodu poprzedzającego.
      • tomek854 Re: Zostałam piratem drogowym 14.10.06, 18:48
        ...walac mu dlugimi w lusterka.

        No, chyba, ze stoisz za ciezarowka.
    • callafior Re: Zostałam piratem drogowym 06.09.06, 21:08
      Bywa i tak, choć mówiąc szczerze to chyba masz słabe te światła, że tego nie
      zauważyłaś. Ja zazwyczaj jak stoję za innym samochodem to przyglądam się czy
      świecą mi oba światła.
    • Gość: yeger_er Re: Zostałam piratem drogowym IP: 217.116.110.* 06.09.06, 23:35
      wysmiewana tu beema nawet majaca dekade ma cos takiego co pozwala odrazu wiedziec ze mamy jakies swiatlo niesprawne no ale to przeciez szrot.

      po wtore moglbym tu nspisac
      moja zona wczoraj omijala stojacych na poboczu grzybiarzy tylko motor jechal z naprzeciw wiec postanowila ich ominac niestety motorem był samochod bez lewego swiatla wiec teraz walczy o zycie...
      100km naprawde niewieki dcinek...STOP WARIATOM
    • kolowr dodałbym - bezmyslnym chyba piratem..... 10.09.06, 09:21
      nie da rady niezauważyć braku jedego ze świateł mijania w nocy... różnica w
      oswietleniu jezdni jest porażająca!

      W takim wypadku należy bezzwłocznie wymienić zarówkę (co za problem wozić ze
      sobą zapasową? 4-25 pln w zależnosci od modelu) na najbliższej stacji benzynowej.
      Jazda z jednym śwatłem sugeruje, że albo jedzie z przeciwka motocykl lub auto
      znajduje się na tyle daleko, że światła zlewają się w jedno, więc daje to
      "przywolenie" na wyprzedzanie.

      Co do zarówek przepalonych, problemme jest takze brak żswiateł stopu, nie raz
      iwdziałem auto, które tylko "trzecim" swieciło.

      Raz w kolesia o mało nie wjechałem, bo wcale nie miał swiateł stopu, na dodatek
      wyprzedziłęm go w końcu i zatrzymałem na stacji benzynowej i powiedziałęm o tym,
      a ten podziękował i ruszył dalej - co za kretyn! pozostało mi go tylko strąbić
      zdrowo... burak w escorcie ze wsi jakiejś zapewne.....

      Na szczeście zasada ograniczonego zaufania w moim przypadku pomaga mi utrzymać
      się na drogach bezszkodowo.
      • Gość: Jan Re: dodałbym - bezmyslnym chyba piratem..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 10:07
        > W takim wypadku należy bezzwłocznie wymienić zarówkę (co za problem wozić ze
        > sobą zapasową? 4-25 pln w zależnosci od modelu) na najbliższej stacji
        benzynowe

        Łatwo powiedzieć - w nowszych samochodach wymiana żarówki często wymaga nie
        lada umiejętności i sprzętu. Już np. w mojej fieście 98 wymiana lewej żarówki
        wiąże się z odkręceniem filtra powietrza (wkręty typu torx), zdjęciu paru
        przewodów, rury powietrza... i gotowe, możemy zabierać się do zmiany samej
        żarówki - powodzenia w wykonaniu tej operacji ciemną nocą gdzieć w trasie... a
        co dopiero nowsze, bardziej skomplikowane samochody.
        Wg mnie sposób wymiany żarówek powinien być narzucony producentom samochodów
        odgórnie - np. tak żeby mozna to było wykonać w ciągu 3 minut przy pomocy
        jedynie śrubokręta. Bo teraz, jak widać, przy projektowaniu aut nie rządzi
        zdrowy rozsądek, ale styliści.
      • miecio1313 Re: dodałbym - bezmyslnym chyba piratem..... 06.10.06, 13:29
        "W takim wypadku należy bezzwłocznie wymienić zarówkę (co za problem wozić ze
        sobą zapasową?"
        W nowych samochodach nie jest to takie proste, trzeba nieraz zdemontować parę
        rzeczy by dostać się do zarówek, w moim jest dekiel w zakolu ale po zdjęciu go
        ukazyją się jakieś elementy dodatkowego wyposażenia- może klimy?-
        uniemożliwiające jakikolwiek dostęp do żarówek. Musiałem zdemontować od góry
        parę osłon plastikowych, wygiąć jakąś gumową rurę aby wcisnąć rękę, a żarówkę
        wymieniałem na "czuja"
    • kodem_pl LoL, wez cos na uspokojenie:-DDDD 14.09.06, 16:30
      I zyjesz? Matko jedyna... no i nie dopadl Cie zaden stroz porzadku z tego forum?
    • ss85 Re: Zostałam piratem drogowym 08.10.06, 22:50
      "Ty piracie cholerny jeden! Przez ciebie co roku na drogach giną dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi!!! Takich jak ty powinno się wsadzać na lata do pierdla!" W tym tonie skomentowałby Cię TVN Turbo w "Uwaga pirat" albo inny program, w którym wspaniali policjanci mogą jeździć bez "kogutów" z niedozwoloną prędkością, a nikt inny nie, i gdzie jazda 80kmh na dwu- czy trzypasmowej wylotówce może być śmiertelnym grzechem.
      Mimo wszystko prawe miałaś sprawne i jakoś Cię było widać, krzywdy nikomu nie zrobiaś, więc możesz wyluzować. Błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi. A wcale nie jest pewne czy nic nie robiąc nie popełnia jeszcze gorszego błędu:p
      Szerokiej Drogi!
      • oz_ktm Re: Zostałam piratem drogowym 09.10.06, 10:30
        tak tak nie jestes piratem.... Jestes wiekszym niż Ci sie wydaje ?
        co by było jak np. motocyklista chciałby przejechac obok Ciebie ?
        Na tym forum bagatelizujecie sprawe i cos czuje ze pisza tu dziadki ktore zakladaja biale rekawiczki i wsiadaja do swojego pojazdu i jedyne czego pilnuja to zeby nie przekroczyc predkosc... Z Bogiem.

        pozdr. oz
        • ss85 Re: Zostałam piratem drogowym 13.10.06, 13:45
          Błąd się może zdażyć każdemu. Sprawy nie bagatelizuję, sam widząc "jednookiego" mrugam mu światłami na wszelki wypadek. Może się kapnie. Ale nie róbmy piractwa z braku 1 światła, bo nam braknie słów na prawdziwych piratów, a nazwanie kogoś piratem nie będzie znaczyło nic więcej niż tyle, że złamał JAKIŚ przepis. Pilnujmy właściwych znaczeń słów.
    • tomek854 Re: Zostałam piratem drogowym 14.10.06, 18:47
      Hehe. Kierujacy pojazdem ma obowiazek sprawdzic takie rzeczy - powinnas nawet
      pomacac zderzak, zeby sprawdzic czy ci nie odpadnie w czasie jazdy :-)

      Ale przyznajcie sie uczciwie - kto to robi?;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka