Dodaj do ulubionych

Dlaczego jedziemy lewym pasem?

23.03.07, 10:20
Zastanawiam się jak to jest: Jadę sobie dzisiaj i po skręcie w lewo zajęłam
lewy pas. Ponieważ jeżdżę od niedawna (czyli wolniej) chciałam wrócić na prawy
pas. Gdy tylko włączyłam kierunkowskaz, to kierowca, który do tej pory jechał
normalnie nagle zaczął przyspieszać, żeby tylko mnie nie wpuścić. Po czym
zostałam strąbiona. Przeprosiłam za swój błąd, co panu i tak się nie spodobało.
Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Dlaczego nie próbujemy sobie ułatwiać
manewrów.
Co poniektórzy potem się dziwią, że "jedzie tak krowa" lewym pasem i tamuje
ruch. Niestety, zostałam w pewnym sensie do tego zmuszona, bo nikt mnie nie
chciał wpuścić na prawy.
Pozdrawiam tych wszystkich, którzy mnie nie wpuścili oraz pana, który nie wiem
co chciał udowodnić przyspieszając.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaqkaba Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? IP: *.gapp.pl 23.03.07, 11:02
      Dlaczego jedziemy lewym pasem?

      1. Za kilometr skręcamy w lewo
      2. Bo prawy jest w złym stanie
      3. Bo na prawym jadą wolniej
      i najważniejsze po jak z niego zjedziemy to już na niego nie wpuszczą, obojętnie
      w jakim celu.

      Wniosek: Ci którzy marudzą na lewopasmowców sami to pośrednio powodują.
      • Gość: matórzysta Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? IP: *.tpnet.pl 23.03.07, 11:27
        To ze prawy jest w zlym stanie nie usprawiedliwa cię - lamusie!
        Nienawidze takich księciów szos.
        Kiedyś już jeden dostał ode mnie w nos i sie prawie popłakał.
        • tbernard Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 11:36
          Był mniejszy drobniejszy i był sam a ty z kolegami?
          O właśnie ty nienawidzisz księciów szos, a sam jesteś
          chamem szos. Uważaj abyś kiedyś porządnie w ryj nie oberwał chamie.
          • Gość: matórzysta Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? IP: *.icm.edu.pl 23.03.07, 22:49
            Byłem sam i on też był sam.
            Zatrzymał się na światłach (dziwne), wiec wysiadłem, wywlokłem śmiecia z
            samochodu i dałem w japę.
          • viking2 Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 26.03.07, 01:58
            tbernard napisał:

            > Był mniejszy drobniejszy i był sam a ty z kolegami?
            > O właśnie ty nienawidzisz księciów szos, a sam jesteś

            No cos Ty, chory, czy ryzykant? Tak sie bys porywal? Byl w wozku inwalidzim i
            nie mial obu rak...
        • acorns Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 12:02
          > To ze prawy jest w zlym stanie nie usprawiedliwa cię - lamusie!

          Ale prawy nieraz naprawdę nie nadaje się do jazdy. Jak nawet Land Cruiser
          odczuwa te wyboje to co dopiero jakieś zwykłe toczydełko. Szkoda zawieszenia a
          pretensje trzeba kierować do Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych. Mają tam
          bandę biurasów z wysokimi pensjami a na remonty dróg kasy nie ma.
          • Gość: matórzysta Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? IP: *.icm.edu.pl 23.03.07, 22:48
            No i co z tego?
            Co to za bełkot?
        • Gość: akodo matórzysta nie ośmieszaj się pajacu IP: *.chello.pl 23.03.07, 19:18
          takich kmiotów niestety musimy spotykać na swojej drodze. Uważaj z tym nosem bo
          kiedyś się zdziwisz i tak naprawdę to TY zapłaczesz jak mała dziewczynka
          • Gość: matórzysta Re: matórzysta nie ośmieszaj się pajacu IP: *.icm.edu.pl 23.03.07, 22:47
            Takich jak ty traktuję pałą.
            • klemens1 Re: matórzysta nie ośmieszaj się pajacu 26.03.07, 08:06
              > Takich jak ty traktuję pałą.

              Najwidoczniej jeszcze nie natrafiłeś na nikogo z dłuższą od twojej.
              Tacy jak ty zazwyczaj przechodzą następującą ścieżkę rozwoju:
              1. Kozaczenie.
              2. Kozaczenie.
              3. Otrzymany wpie..
              4. Wyciszenie.

              Punkt 3 prędzej czy później nastąpi.
      • vatseq Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 14:31
        Średnio 4 razy w tygodniu jeżdżę A4 na trasie Katowice-Gliwice. Na tym odcinku
        są 3 pasy ruchu:
        - środkowy jest nagminnie zajęty przez centrystów (ok. 90 do 120 km/h),
        - lewym jadą idioci (160-200 km/h).

        Ja zazwyczaj jeżdżę prawym pasem (przepisowe 130 km/h), który za wyjątkiem
        przypadków napotkania ciężarówek (gdy nie są one centrystyczne) jest PUSTY!!!!

        Pytanie zatem należy rozszerzyć: dlaczego jeździmy (nie ja!) lewym i środkowym
        pasem, gdy:
        - prawy NIE JEST 'wytrzaskany',
        - zajętość prawego pasa nie usprawiedliwia takiej maniery jazdy,
        - konieczność wyprzedzania innych nie zachodzi??
        • vatseq Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 14:32
          Aaa... jeszc ze zapomniałem dodać: centryści i lewacy potrafią przedefilować na
          skrajny pas, gdy NAGLE (?) przypomną sobie, że właśnie mają zjechać. Nie patrzą
          wtedy w prawe lusterko!!!
    • balandis Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 13:43
      Na przykład dlatego, że nam jest tak wygodniej.
      Jeśli obok jest pas wolny, to co komu przeszkadza wyprzedzić z prawej strony?
      • vatseq Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 14:33
        Prawo o ruchu drogowym WYRAŹNIE precyzuje, że należy jechać możliwie blisko
        prawej krawędzi jezdni!
        • vatseq Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 14:36
          Rozdział 3
          Ruch pojazdów

          Oddział 1
          Zasady ogólne

          Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

          2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać
          po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu
          do nieruchomości położonej przy drodze.

          3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
          czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
          prawej połowie jezdni.

          4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
          jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
          jednego pasa.

          _________________________

          W pkt 4 NIE MÓWI się, że stosować jedynie na drogach jednojezdniowych ergo
          STOSOWAĆ ZAWSZE!!!

          Treść kodeksu z www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html#rozdzial3
          • misiania Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 14:40
            a swoją drogą jak sądzicie - po co jest punkt 3? jakie jest jego uzasadnienie
            logiczne?
            • vatseq Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 14:53
              Też się nad tym zastanawiałem: zdarza się, że w jednym kierunku na stałe lub
              czasowo ruch odbywa się po jednym pasie, a w kierunku przeciwnym po trzech
              pasach. Wtedy lewy z trzech pasów, w myśl punktu 3, powinien być zawsze pusty!!

              Domyślać się należy, że chodziło genialnym ustawodawcom, by sprawiedliwie
              podzielić jezdnię (2+2, 2+3, 3+3...) i by kierowcy nie przekraczali granicy tego
              podziału.

              Nasi genialni (wybrani przez nas w głosowaniu) ustawodawcy nie potrafili kiedyś
              uporać się z rokiem przestępnym - obowiązek jazdy na światłach obowiązywał do
              dnia 1 marca włącznie, co było prezentem dla policji, wlepiającej mandaty aż miło!
            • zielony_listek Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 15:30
              misiania napisała:

              > a swoją drogą jak sądzicie - po co jest punkt 3? jakie jest jego uzasadnienie
              > logiczne?

              Dla mnie uzasadnienie logiczne - to że w Polsce jest ruch prawostronny.
              Jezdnia dwukierunkowa o 4 pasach, to zazwyczaj 2 pasy po prawej stronie sa w
              jedna strone, a dwa pasy po lewej stronie są dla tych jadących z naprzeciwka.

              pozdrawiam
              zielony_listek

              • tiges_wiz Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 15:32
                zielony_listek napisała:

                > Jezdnia dwukierunkowa o 4 pasach, to zazwyczaj 2 pasy po prawej stronie sa w
                > jedna strone, a dwa pasy po lewej stronie są dla tych jadących z naprzeciwka.

                za zwyczaj to moim zdaniem za malo ..
        • klemens1 Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 15:23
          > Prawo o ruchu drogowym WYRAŹNIE precyzuje, że należy jechać możliwie blisko
          > prawej krawędzi jezdni!

          Gdybyś się do tego stosował, to nie miałbyś pretensji do jadących wolniej lewym
          pasem.
        • balandis Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 23.03.07, 20:29
          > Prawo o ruchu drogowym WYRAŹNIE precyzuje, że należy jechać możliwie blisko
          > prawej krawędzi jezdni!

          Zastosuj się więc TY do PoRD i jeździj prawym pasem NIEPRZEKRACZAJĄC dozwolonej
          prędkości.
          Może zachęcony Twoim przykładem i ja opuszczę lewy pas. Zwalniać raczej nie będę
          musiał.
    • Gość: na zimno Odchylenie tym razem "lewicowe" ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.03.07, 16:43
      Juz 90% kierowcow jest tym zainfekowane w kraju, a pozostale 10% na szczescie
      porusza sie po Wyspach Brytyjskich, wiec i tak wszystko jedno.

      • Gość: opona balonowa Polacy w Anglii powinni jeżdzić prawym pasem, IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.07, 17:05
        aby zachować "logike zachowan".
    • baartur Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? 24.03.07, 11:32
      Generalnie to jeździmy lewym pasem częściej niż innymi bo przeważnie są one
      mniej dziurawe od pozostałych ;)
      • Gość: opona balonowa To z prostej głupoty! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.07, 16:49
        Bzdury z tymi dziurami. Wczoraj jechaliśmy z Wrocka do Katowic i z powrotem
        praktycznie cały czas na A4 obserwowałem jak ludzie walą tylko lewym pasem, choć
        prawy pas byl czasem pusty aż po horyzont. Ciekawe, że nawet nie potrzebowali
        tego robić ze względu na prędkość. Nie musieli nikogo wyprzedzać.

        I lewy i prawy pas sa w takim samym stanie technicznym, tzn, bez jakiejkolwiek
        dziury.

        To kapuściane łby - nie dziury sa przyczyna jazdy po lewym pasie.
        Nie ma żadnego innego wytłumaczenia.

        • balandis Re: To z prostej głupoty! 26.03.07, 09:18
          > To kapuściane łby - nie dziury sa przyczyna jazdy po lewym pasie.
          > Nie ma żadnego innego wytłumaczenia.

          Jak zwykle wszystko zależy od punktu siedzenia.
          Przejedź się autem osobowym trasą Toruńską w Wawie pasem środkowym (np od mostu
          Grota w kierunku zachodnim). Obserwuj piękne, dorodne koleiny, wczuj się w
          drgania auta, gdy będzie Cię woziło po tych koleinach.
          A potem przejedź się na tym samym odcinku pasem lewym. Cisza, spokój, żadnej
          walki o utrzymanie toru jazdy.
          Nie twierdzę, że tak jest wszędzie. Ale tak bywa często.
          • jaro_ss Mistrzowie lewego pasa 26.03.07, 11:42
            Nie mów o przykładach z jakiejś Warszawy, w mieście bywa różnie, zwłaszcza w
            tak zapuszczonym, ale na normalnej drodze, są koleiny, ale bierze się koleine
            między koła i jedzie. Sam lubię jechać szybko, ale trzymam się prawego pasa,
            jak rozsądek każe. Lewy do wyprzedzania.

            Mistrzowie jadą, bo to ich "mistrzostowo", nawet nagły skok na prawy pas,
            takiego "mistrza" (niby ustepuje), to ja zwalniać muszę i zastanawiać się ,
            ustąpi czy nie?, a może jednak prawym pasem chama czy co.....
            • klemens1 Re: Mistrzowie lewego pasa 26.03.07, 11:47
              > Sam lubię jechać szybko, ale trzymam się prawego pasa,(...)
              > to ja zwalniać muszę i zastanawiać się ,
              > ustąpi czy nie?, a może jednak prawym pasem chama czy co.

              A dlaczego musisz zwalniać? Przecież sam jeździsz prawym pasem, więc co ci przeszkadza ten na lewym?
              • jaro_ss Re: Mistrzowie lewego pasa 26.03.07, 12:03
                Jak jadę akurat lewym, bo albo wyprzedzam, albo chcę mąłpę wyprzedzić zgodnie z
                przepisami, czyli lewym pasem. Bo często się zdarza, że ja jadę prawym 140, a
                małpa lewym 100......
                • klemens1 Re: Mistrzowie lewego pasa 26.03.07, 14:58
                  > Bo często się zdarza, że ja jadę prawym 140, a
                  > małpa lewym 100......

                  Czyli masz przed sobą pusty prawy pas i gdyby człowiek nie jechał wolniej na
                  lewym, to byś jechał nie zwalniając? A ponieważ ktoś jechał OBOK, to hamujesz,
                  zmieniasz pas na zajęty i czekasz? Z tą małpą to dobrze napisałeś, ale nie w
                  tym miejscu co trzeba.
                  • Gość: siouks Re: Mistrzowie lewego pasa IP: *.chello.pl 26.03.07, 18:20
                    w ogóle to jaki jest sens tego przepisu o prawej krawędzi, szczególnie w
                    miastach??? przecież i tak ruch jest tam tak gęsty że wszystkie są zwykle
                    zajęte, ile by ich nie było, co chwilę są skręty w lewo itd...

                    chyba groteskowo wyglądałaby np. marszałkowska od królewskiej do rotundy
                    (nigdzie skrętu w lewo) gdyby na prawym stał ogromny korek a lewy i środkowy
                    były puste (bo przecież "jak najbliżej prawej krawędzi itd"

                    co za różnica którym pasem jadę jeśli jadę "swoją" połową jezdni???
                    • Gość: t Re: Mistrzowie lewego pasa IP: *.mimuw.edu.pl 27.03.07, 10:31
                      w zagęszczonym ruchu miejskim żadna różnica.

                      Na pustej ulicy w miescie lub poza terenem zabudowanym - znaczna różnica.
                      • tbernard Re: Mistrzowie lewego pasa 28.03.07, 10:22
                        Gość portalu: t napisał(a):

                        > w zagęszczonym ruchu miejskim żadna różnica.
                        >
                        > Na pustej ulicy w miescie lub poza terenem zabudowanym - znaczna różnica.

                        To jaki jest problem wyprzedzić na pustej drodze jadąc prawym pasem?
                        • niknejm Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 12:29
                          tbernard napisał:

                          > To jaki jest problem wyprzedzić na pustej drodze jadąc prawym pasem?

                          Wystarczy tylko kilku baranów z których każdy jedzie 'swoim pasem', żeby
                          skutecznie zablokować niezbyt zapchaną drogę. Przypadek niezwykle częsty w
                          Warszawie (np. na Wisłostradzie i Trasie Toruńskiej). Jedzie kilka
                          takich 'warzywek drogowych' wpatrzonych przed siebie i nie reagujących na to,
                          co się dzieje wokół. Jeśli trafi się kilku takich, z których część jedzie pasem
                          lewym, część prawym, blisko siebie lub wręcz równolegle - mamy sceny jak z
                          demonstracji komunistycznych na 1 Maja - 'dostojne czoło pochodu' i cała reszta
                          stłoczona za tymże 'czołem' składającym się z 'warzywek drogowych'. 'Warzywka'
                          też mają zazwyczaj manierę ruszania z miejsca w tempie TIRa wyposażonego w
                          silnik Malucha, co przy okazji skutecznie redukuje przepustowość skrzyżowań.

                          Czasami Policja zgarnia 'warzywka' do koszyka i wypisuje mandaty (sam widziałem
                          taką akcję). Niestety, robią to za rzadko. :-(

                          Pzdr
                          Niknejm
                    • wojtek33 Re: Mistrzowie lewego pasa 27.03.07, 12:16
                      Gość portalu: siouks napisał(a):

                      > chyba groteskowo wyglądałaby np. marszałkowska od królewskiej do rotundy
                      > (nigdzie skrętu w lewo) gdyby na prawym stał ogromny korek a lewy i środkowy
                      > były puste (bo przecież "jak najbliżej prawej krawędzi itd"

                      A termin 'wyprzedzanie' jest dla ciebie zrozumiały?
                      • michalfront Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 10:16
                        jeździłeś kiedyś po jakims mieście???

                        na ulicach typu marszałkowska każdy pas po prostu jedzie - i nikt nie patrzy
                        czy lewy albo prawy jedzie akurat szybciej albo wolniej - inaczej wszystko by
                        się dokumentnie zakorkowało - a jak jest korek to co? wtedy nie ma możliwości
                        wyorzedzenia więc prawy pas powinien stać na maksa zakorkowany a lewy pusty (bo
                        służy do wyprzedzania a wyprzedać nie ma jak)

                        zgadzam się ze "siouks" - dziwny przepis, jeszcze poza zabudowanym można
                        doswzukac się jakiegos uzasadnienia ale w mieście jest kompletnie martwy!
                        • wojtek33 Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 12:25
                          michalfront napisał:

                          > jeździłeś kiedyś po jakims mieście???

                          850 tys. miasto jest dla Ciebie wystarczająco miejskie?

                          > na ulicach typu marszałkowska każdy pas po prostu jedzie - i nikt nie patrzy
                          > czy lewy albo prawy jedzie akurat szybciej albo wolniej - inaczej wszystko by
                          > się dokumentnie zakorkowało - a jak jest korek to co? wtedy nie ma możliwości
                          > wyorzedzenia więc prawy pas powinien stać na maksa zakorkowany a lewy pusty (bo
                          >
                          > służy do wyprzedzania a wyprzedać nie ma jak)

                          Korzystałeś już kiedyś z jakiegoś forum, usenetu? Moja wypowiedź odnosiła się do
                          zacytowanego fragmentu, o stojącym prawym pasie. Napisałeś to samo, więc mogę
                          powtórzyć - rozumiesz pojęcie wyprzedzania?
                • tbernard Re: Mistrzowie lewego pasa 28.03.07, 10:25
                  jaro_ss napisał:

                  > Jak jadę akurat lewym, bo albo wyprzedzam, albo chcę mąłpę wyprzedzić zgodnie
                  z
                  >
                  > przepisami, czyli lewym pasem. Bo często się zdarza, że ja jadę prawym 140, a
                  > małpa lewym 100......

                  No to intelektem nawet małpie nie dorównujesz.
                  Jakim cudem chcesz zgodnie z przepisami wyprzedzić jadąc 140?
                  Zdaje się, że nawet na autostradzie to niemożliwe.
                  • jaro_ss Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 09:41
                    Poprzedni post to przypadek stajnie debilnego myślenia formalistycznego...

                    szkoda gadać: no to niech b będzie ja jade 100 a małpa lewym 50 (jest pas
                    zieleni)... i do najnliższego skrąetu w lewo jest 5km.

                    • michalfront Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 10:18
                      no to sam nie myśl formalistycznie i wyprzedź "małpę" prawym - przy tej różnicy
                      szybkości to moment....
                      • balandis Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 10:43
                        michalfront napisał:
                        > no to sam nie myśl formalistycznie i wyprzedź "małpę" prawym - przy tej
                        > różnicy szybkości to moment....

                        Ty, no do kogo ta gadka? Do Jaro_ss?
                        Przecież mu korona z głowy spadnie, jeśliby miał wyprzedzić kogoś zgodnie z
                        przepisami prawym pasem. A przeca król szos i ulic.
                        ;-)
                        • niknejm Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 12:32
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=59561469&a=59917432
                          • simr1979 Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 12:44
                            Na lewym jednak blondynki - codzień przynajmniej jedna.
                            Na środkowym pasie często kierowca białego vana palcujący na komórce (dziś rano
                            znów jeden).
                            • niknejm Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 12:53
                              simr1979 napisał:

                              > Na lewym jednak blondynki - codzień przynajmniej jedna.
                              > Na środkowym pasie często kierowca białego vana palcujący na komórce (dziś
                              > rano znów jeden).

                              No ja wczoraj widziałem brunetkę :-) Na Wisłostradzie, gdzie 3 pasy zwężają się
                              do 2 (roboty drogowe). Na prawym pasie dychawiczny stary dostawczak, na lewym
                              brunetka... I tak sobie jechali, jechali i jechali równolegle... Aż skończyło
                              się zwężenie i wszyscy zaczęli ten dobrany duet wyprzedzać... Ja wyprzedzałem
                              jako chyba 20-ty. Zerknąłem kto to tak dziwnie jechał. Brunetka. I szczerze,
                              lekko przepraszająco uśmiechała się do mnie. Chyba zobaczyła sporo 'faków' i
                              innych podobnych reakcji od ludzi, którzy wyprzedzili ją wcześniej... Też się
                              uśmiechnąłem i pojechałem dalej... Jednak miłej brunetce nic do główki nie
                              zaświtało. W lusterku widziałem, że dalej uparcie jedzie jak warzywko - 'swoim'
                              pasem, tj. środkowym, który niedawno był pasem lewym. Ech...

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • balandis A jakie ograniczonka łamały te "warzywka"?? 29.03.07, 13:06
                                Napiszcie Niknejm i Simr1979 jakie były OGRANICZONKA w wymienionych przez Was
                                sytuacyjkach. To takie okrągłe znaczki, z czerwoniutką obwódką wokół bielutkiego
                                środeczka. A na tym środeczku są zwykle 2 czarniuteńkie cyferki.
                                Były tam jakieś takie znaczki? Bo jeśli nie było, a prędkościomierze w Waszych
                                autkach wskazywały coś więcej niż 50km/h to nie bardzo jest o czym rozmawiać.

                                Zawsze możecie się w takiej sytuacji poskarżyć Policji, żeście przekraczali
                                prędkość.
                                • niknejm Re: A jakie ograniczonka łamały te "warzywka"?? 29.03.07, 13:24
                                  "Warzywko" na pasie lewym łamało przepisy KD w punkcie wymienionym na początku
                                  wątku. O nakazie jazdy jak najbliżej prawej krawędzi. Brunetka nie wyprzedzała.
                                  Jechała równolegle. Zaś najbliższy pas do skrętu w lewo jest z 10 kilometrów
                                  dalej.

                                  Dostawczak na prawym pasie był formalnie OK. Choć ja bywając w takiej sytuacji
                                  jak on albo trochę przyspieszam, albo zwalniam, żeby 'odkorkować' ruch.

                                  Pzdr
                                  Niknejm

                                  • balandis Re: A jakie ograniczonka łamały te "warzywka"?? 29.03.07, 13:58
                                    > "Warzywko" na pasie lewym łamało przepisy KD w punkcie wymienionym na początku
                                    > wątku. O nakazie jazdy jak najbliżej prawej krawędzi.
                                    O obowiązku jazdy MOŻLIWIE najbliżej prawej krawędzi. To "warzywko" ocenia czy
                                    może jechać bliżej, czy nie. Tobie nic do tego (chyba, że wskażesz odpowiedni
                                    art w PoRD).

                                    > Brunetka nie wyprzedzała.
                                    Nie musiała. Wskaż przepis mówiący, że lewy pas służy do wyprzedzania. "Tylko do
                                    wyprzedzania."
                                    Jest taki przepis, czy sam go wymyśliłeś?

                                    A co z ograniczeniami na tej trasie? Ty nie łamałeś ŻADNYCH przepisów
                                    wyprzedzając to "warzywko"?

                                    Pozdr
                                    • wojtek33 Re: A jakie ograniczonka łamały te "warzywka"?? 29.03.07, 14:48
                                      balandis napisał:


                                      > > Brunetka nie wyprzedzała.
                                      > Nie musiała. Wskaż przepis mówiący, że lewy pas służy do wyprzedzania. "Tylko d
                                      > o
                                      > wyprzedzania."
                                      > Jest taki przepis, czy sam go wymyśliłeś?

                                      Weź już chłopie zaprzestań i znajdź sobie inne hobby niż interpretacja PoRD.
                                      Milion razy już tu udowodniłeś, że ci to nie wychodzi.
                          • balandis Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 13:09
                            Jeśli tylko w podlinkowanej sytuacji "warzywka" jadą z maksymalną dowoloną
                            prędkością, to chyba nie w to miejsce kierujesz pretensje.

                            Poza tym fakt jazdy z dozwoloną prędkością dowodzi prawidłowej "reakcji na to,
                            co się dzieje wokół", np. na znaki ograniczenia prędkości.
                            • niknejm Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 13:30
                              balandis napisał:

                              > Jeśli tylko w podlinkowanej sytuacji "warzywka" jadą z maksymalną dowoloną
                              > prędkością, to chyba nie w to miejsce kierujesz pretensje.
                              >
                              > Poza tym fakt jazdy z dozwoloną prędkością dowodzi prawidłowej "reakcji na to,
                              > co się dzieje wokół", np. na znaki ograniczenia prędkości.

                              Jazda permanentna lewym pasem z maksymalną dozwoloną prędkością (a nie większą)
                              oznacza jedno - łamiesz 'tylko' jeden przepis drogowy (art. 16.4). A nie dwa.
                              Gdybyś jechał z maksymalną dozwoloną prędkością ale bez włączonych świateł w
                              nocy, to też byś uważał, że z punktu widzenia KD jesteś OK? Tyle w tym temacie.

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • balandis Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 13:51
                                E, nie wylogowuj się tak prędko.

                                Umiesz czytać przepisy ze zrozumieniem?
                                Art 16 pkt 4 mówi, że kierowca "jest obowiązany jechać możliwie najbliżej prawej
                                krawędzi jezdni".
                                "Możliwie". Ocena możliwości pozostaje w gestii kierowcy. Mogą więc na nią
                                wpływać: koleiny, dziury, planowana trasa ruchu itd.

                                Art 20 nie pozostawia ŻADNEGO pola manewru - kierowca może jechać CO NAJWYŻEJ
                                tyle, ile jest dozwolone.

                                > Gdybyś jechał [..]. Tyle w tym temacie.
                                Głupawy przykład. Faktycznie nie ma co go roztrząsać.

                                BTW. Czemu tacy "spieszeni" jak Ty, MUSZĄ zajmować lewy pas? Czy nie sęsowniej
                                byłoby nawoływać do opuszczenia PRAWEGO PASA. Wtedy mielibyście którędy
                                wyprzedzać "warzywka", a i nie łamalibyście (wg swoich standardów) przepisów
                                art.16 PoRD - jechalibyście "najbliżej prawej krawędzi!
                                • niknejm Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 16:05
                                  balandis napisał:

                                  > "Możliwie". Ocena możliwości pozostaje w gestii kierowcy. Mogą więc na nią
                                  > wpływać: koleiny, dziury, planowana trasa ruchu itd.

                                  Obawiam się, że kobitka nie wybroniłaby się takim tłumaczeniem ani przed
                                  policją ani przed sądem. :-) Ewidentnie jechała równolegle z pojazdem na pasie
                                  obok, choć mogła bez problemu wyprzedzić i zjechać na prawo. Albo nieco zwolnić
                                  i też zjechać na prawo.

                                  > Art 20 nie pozostawia ŻADNEGO pola manewru - kierowca może jechać CO NAJWYŻEJ
                                  > tyle, ile jest dozwolone.

                                  Bez związku z tematem lewopasmowości. Odpowiedź w stylu 'a u was biją
                                  Murzynów' :-)

                                  > BTW. Czemu tacy "spieszeni"

                                  Wiesz jakie jest znaczenie słowa 'spieszony'?

                                  > jak Ty, MUSZĄ zajmować lewy pas? Czy nie sęsowniej
                                  > byłoby nawoływać do opuszczenia PRAWEGO PASA. Wtedy mielibyście którędy
                                  > wyprzedzać "warzywka", a i nie łamalibyście (wg swoich standardów) przepisów
                                  > art.16 PoRD - jechalibyście "najbliżej prawej krawędzi!

                                  'sĘsowniej' powiadasz... :-)

                                  1. Jechałem akurat pasem prawym, tak jak zazwyczaj. Innych pasów używam tylko
                                  do wyprzedzania albo wtedy, gdy np. skręcam. Więc pudło na całej linii.
                                  2. Nawołuj sobie do zmiany Kodeksu Drogowego. Póki co, masz jechać możliwie
                                  blisko prawej krawędzi jezdni. A jazda równoległa (taka jak opisana przeze mnie
                                  powyżej) jest po prostu łamaniem tego przepisu. 'Lewopasmowość' jest
                                  wykroczeniem. Podobnie jak łamanie ograniczeń prędkości, jazda po pijaku czy
                                  nieprawidłowe parkowanie.

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                                  • simr1979 Niknejm nie karm trolla.... 29.03.07, 16:15
                                    ...bo na to nie zasługuje...:)

                                    Chyba, że napisze sto razy - " Moje posty są nonsensownie bezsensowne "....
                                    ........na forum BnD oczywiście ;)
                                  • balandis Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 16:17
                                    > 2. Nawołuj sobie do zmiany Kodeksu Drogowego.
                                    Ja do niczego nie nawołuję. Mnie pasuje jak jest.

                                    > Póki co, masz jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
                                    Więc istnieje możliwość, bym nie jechał przy prawej krawędzi, gdy jest to
                                    niemożliwe. Takiej furtki nie daje PoRD w przypadku prędkości.

                                    > A jazda równoległa (taka jak opisana przeze
                                    > mnie powyżej) jest po prostu łamaniem tego przepisu. 'Lewopasmowość' jest
                                    > wykroczeniem. Podobnie jak łamanie ograniczeń prędkości, jazda po pijaku czy
                                    > nieprawidłowe parkowanie.

                                    Cały czas nie wiemy jakie tam były ograniczenia? Wstydzisz się, czy nie pamiętasz?

                                    Podobieństwo "lewopasmowości" z przekraczaniem prędkości kończy się tam, gdzie
                                    nadmierna prędkość pozbawia kogoś życia. Np. 5 metrów poniżej przystanku
                                    autobusowego na południowym wiadukcie Trasy Toruńskiej za ul. Jagiellońską.
                                    Wspomnino tu już ten przystanek.

                                    Nie przypominam sobie, by lewopasmowość kogoś zabiła. Prędkość i owszem.
                                    • niknejm Re: Mistrzowie lewego pasa 29.03.07, 16:33
                                      Bla bla bla, a u was biją murzynów, a w zeszłym roku padało.
                                      Napisz coś jeszcze bez związku z tematem. :-)

                                      Chcesz tego, czy nie, 'lewopasmowość permanentna' (a nawet 'środkowopasmowość
                                      permanentna') jest wykroczeniem. A przy okazji powoduje spiętrzenie ruchu i
                                      sytuacje niebezpieczne.

                                      To że inni łamią przepisy ruchu drogowego (np. przekraczając prędkość czy
                                      używając komórki bez zestawu głośnomówiącego), nie jest żadnym
                                      tłumaczeniem. "Inni kradną, to ja też"? ;-)

                                      Żegnam i postępuję zgodnie z sugestią kolegi Simra.

                                      Pzdr
                                      Niknejm
    • Gość: kjsad Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 15:52
      Przyznaję się, często jeżdżę lewym pasem (trasa Płońsk-Wawa i w Wawie) jednak
      dokładnie wiem dlaczego. Otóż na prawym pasie generalnie pojazdy jadą wolniej
      niż na lewym (80-90km/h) więc zjeżdzanie na prawy powodowałoby konieczność
      częstego wykonywania manewru wyprzedzania i wjeżdżania na lewy. To zaś niestety
      nie należy do przyjemności ponieważ:
      a) pełno tam amatorów permanentnej jazdy lewym pasem, przez co trudno wjechać
      (oczywiście nikt nie chce wpuścić).
      b) często można trafić na idiotów jadących >>160km/h przez co wjechanie jest
      ryzykowne.

      Szkoda, ale takie są fakty :(
      • Gość: na zimno Pytania dwa: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.07, 17:40
        1. Jaka jest tam dozwolona predkosc wg oznakowania?
        2. Gdzie w Polsce mozna (poza starymi lotniskami) rozwinac legalnie 160 km/h?
        • Gość: siouks Re: Pytania dwa: IP: *.chello.pl 26.03.07, 18:15
          > 1. Jaka jest tam dozwolona predkosc wg oznakowania?
          > 2. Gdzie w Polsce mozna (poza starymi lotniskami) rozwinac legalnie 160 km/h?

          odpowiedzi:
          1. prędkość dozwolona to nie zawsze prędkość najbezpieczniejsza w danym
          momencie (tak w górę jak i w dół)
          2. zwracanie uwagi tylko na jeżdżących "legalnie" to kiepski pomysł - to że
          gościu jedzie "nielegalnie" to marna pociecha kiedy skończysz w rowie (bo 160
          km/h to w tym kraju prędkość nie tak znowu rzadko spotykana - przyznam
          szczerze, kilka razy na katowickiej i na gdańskiej przed płońskiem też mi się
          przydarzyło...)
        • Gość: ksajdh Re: Pytania dwa: IP: *.waw.pl 26.03.07, 18:46
          > 1. Jaka jest tam dozwolona predkosc wg oznakowania?

          100 lub 110 km/h w zależności od fragmentu.

          > 2. Gdzie w Polsce mozna (poza starymi lotniskami) rozwinac legalnie 160 km/h?

          Nigdzie, no i co?
          • Gość: na zimno Dziekuje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.07, 19:24
            Co do 160, bylo jasne od poczatku. Ludzie jezdza wiecej, nawet w miescie!
            • gniewko_syn_ryba Re: Dziekuje 26.03.07, 21:07
              Gość portalu: na zimno napisał(a):

              > Co do 160, bylo jasne od poczatku. Ludzie jezdza wiecej, nawet w miescie!

              To chyba te odwieczne narzekania na kiepską jakość dróg w Polsce są mocno
              przesadzone... ? ;)
              • klemens1 Re: Dziekuje 27.03.07, 08:18
                > > Co do 160, bylo jasne od poczatku. Ludzie jezdza wiecej, nawet w miescie!
                > To chyba te odwieczne narzekania na kiepską jakość dróg w Polsce są mocno
                > przesadzone... ? ;)

                Dla samochodu służbowego parametr "jakość drogi" jest obojętny.
                • Gość: na zimno Przypominacie sobie kierowce w Warszawie, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.03.07, 09:49
                  ktory zabil ludzi na przystanku.
                  Ile on jechal, wiadomo juz?
                  Byla rozprawa?
                  Jest wyrok?
                  Ciekawe, jak to sie skonczylo.
                  • tiges_wiz Re: Przypominacie sobie kierowce w Warszawie, 27.03.07, 10:40
                    8 lat chyba .. ale nie jestem pewien
                    • Gość: na zimno Do odsiadki czy w zawiasach? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.03.07, 10:51
                      Pytam, bo nie wiem.
                      Wszystko jest mozliwe ( przy naszych "ekspertach" od wypadkow drogowych
                      naturalnie).
                    • wojtek33 Re: Przypominacie sobie kierowce w Warszawie, 27.03.07, 12:14
                      tiges_wiz napisał:

                      > 8 lat chyba .. ale nie jestem pewien

                      8 lat robót społecznych?
                      • Gość: na zimno 8 lat robot po 30 godzin miesiecznie, to daje: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.03.07, 12:42
                        8*12*30=2880 godzin
                        (Calkiem ladny wynik)

                        • tiges_wiz Re: 8 lat robot po 30 godzin miesiecznie, to daje 27.03.07, 12:53
                          wojtek probuje chyba byc dowcipny
                      • Gość: t Re: Przypominacie sobie kierowce w Warszawie, IP: *.mimuw.edu.pl 28.03.07, 10:43
                        8 lat więzienia, półtora roku już odsiedział, brakuje mu jeszcze 2.5 roku odsiadki do warunkowego zwolnienia.

                        Szkoda złamanych żyć. Przede wszystkim żyć zabitych i ich rodzin, ale także rodziny tego kierowcy, który tylko i wyłącznie przez swoją głupotę ją zniszczył.
                        • Gość: na zimno Zastanowmy sie wiec wszyscy powaznie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.03.07, 11:50
                          zanim zaczniemy cisnac na pedal gazu w kazdej sytuacji.
                          • niknejm Re: Zastanowmy sie wiec wszyscy powaznie 29.03.07, 12:44
                            Fajnie. Widzę też pewien związek z tematem wątku, ale nie do końca.

                            Ja mam nadzieję, że kilka 'warzywek drogowych' to przeczyta i może zacznie
                            trochę myśleć? E, to chyba niemożliwe... Większość warzywek czyta pewnie co
                            najwyżej Galę lub Twoje Imperium... A nie forum o Bezpieczeństwie na drodze :-(

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • Gość: na zimno Re: co do "warzywek" i "roslinek" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.03.07, 13:00
                              Te roslinki dostaja z reguly malpiego rozumu wtedy, gdy w dloniach poczuja
                              kolko obite skora, a pod maska mruczenie motorka 150 (i wiecej) konnego.

                              Niestety malpi rozum (dla ktorego normalna strawa sa tresci z kolorowych
                              czasopism badz tresci przekazywane przez "mily" personel motoryzacyjnych
                              programow telewizyjnych) nie jest w stanie funkcjonowac na tyle sprawnie, aby
                              do wypadkow nie dochodzilo z tak prymitywnych przyczyn jak wyprzedzanie na
                              trzeciego, albo nachalna jazda lewym pasem.

                              No i mamy potem jakies smieszne wyroki sadowe. I tyle.
                              Nie licze na to, ze ktos sie bardzo przejmie tym apelem,
                              ale moze jednak ... chociaz jedna roslinka cos skapuje. Moze.

                              Tyz pozdrawiam.



    • Gość: foreks Re: Dlaczego jedziemy lewym pasem? IP: 62.29.169.* 29.03.07, 17:13
      ja mam glupia odpowiedz :)
      wiekszosc jezdzi zwyczajnie slabo i majac fajere po lewej stronie, czuje sie
      pewniej widzac kraweznik po lewej stronie. chyba wydaje im sie, iz wowczas
      trudniej w niego wyrzna /bo go lepiej widza/ niz w ten po prawej stronie drogi,
      jadac przepisowo pasem prawym.
      popatrz na jakiejkolwiek drodze: niezaleznie czy masz, 1, 2 czy 3 pasy w jednym
      kierunku i ruch moze byc zerowy, i tak kierowcy daza "asymptotycznie" do pasa
      lewego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka