bandria
23.03.07, 10:20
Zastanawiam się jak to jest: Jadę sobie dzisiaj i po skręcie w lewo zajęłam
lewy pas. Ponieważ jeżdżę od niedawna (czyli wolniej) chciałam wrócić na prawy
pas. Gdy tylko włączyłam kierunkowskaz, to kierowca, który do tej pory jechał
normalnie nagle zaczął przyspieszać, żeby tylko mnie nie wpuścić. Po czym
zostałam strąbiona. Przeprosiłam za swój błąd, co panu i tak się nie spodobało.
Zastanawiam się dlaczego tak się dzieje. Dlaczego nie próbujemy sobie ułatwiać
manewrów.
Co poniektórzy potem się dziwią, że "jedzie tak krowa" lewym pasem i tamuje
ruch. Niestety, zostałam w pewnym sensie do tego zmuszona, bo nikt mnie nie
chciał wpuścić na prawy.
Pozdrawiam tych wszystkich, którzy mnie nie wpuścili oraz pana, który nie wiem
co chciał udowodnić przyspieszając.