kruder76
29.11.07, 09:19
Od czasu jak mocno popsuła się pogoda, stałem się szczególnie wrażliwy na
pieszych, którzy czekają przy przejściach dla pieszych, żeby przejść na drugą
stronę. Spacer w taką pogodę nie jest przyjemny, więc częściej się zatrzymuje,
żeby przepuścić pieszych. Jednak zauważyłem, że inni kierowcy w ogóle nie
wiedzą jak się wtedy zachować. Wczoraj na Szczęśliwickiej jakiś koleś, który
jechał za mną prawie rozjechał staruszkę, którą przepuściłem. Po prostu
wyprzedził mnie na pełnej prędkości, akurat w chwili, kiedy staruszka była
mniej więcej w połowie jezdni. Aż mi się zimno zrobiło. Chyba nie będę już
przepuszczał pieszych, bo nie chcę mieć kogoś na sumieniu.