Dodaj do ulubionych

Przestaje przepuszczać pieszych na pasach

29.11.07, 09:19
Od czasu jak mocno popsuła się pogoda, stałem się szczególnie wrażliwy na
pieszych, którzy czekają przy przejściach dla pieszych, żeby przejść na drugą
stronę. Spacer w taką pogodę nie jest przyjemny, więc częściej się zatrzymuje,
żeby przepuścić pieszych. Jednak zauważyłem, że inni kierowcy w ogóle nie
wiedzą jak się wtedy zachować. Wczoraj na Szczęśliwickiej jakiś koleś, który
jechał za mną prawie rozjechał staruszkę, którą przepuściłem. Po prostu
wyprzedził mnie na pełnej prędkości, akurat w chwili, kiedy staruszka była
mniej więcej w połowie jezdni. Aż mi się zimno zrobiło. Chyba nie będę już
przepuszczał pieszych, bo nie chcę mieć kogoś na sumieniu.
Obserwuj wątek
    • simon921 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 29.11.07, 09:54
      Masz w pewnym sensie rację - puszczanie pieszego na jezdni, która ma więcej niż
      1 pas ruchu w każdą stronę to niestety w naszym kraju narażanie pieszego na
      śmierć. Też mi się zdarzyło, że mnie ktoś wyprzedził. Dlatego jako pieszy staram
      się takich przejść unikać - a jak już muszę to właśnie sprawdzam, czy coś nie
      leci drugim pasem.
      • Gość: Poll Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 10:20
        Etam co Wy wygadujecie . U nas , wg Swobodnego , wszyscy są kulturalni zwłaszcza
        wobec pieszych . On tam nie widuje na swoim Slunsku niepoprawnych zachowań nie
        mówiąc już o zachowaniach niebezpiecznych , a un wie co mówi .
        • swoboda_t Off Topic 02.12.07, 14:19
          ^^ Dupis alajny synek, fest!

          "Wczoraj na Szczęśliwickiej jakiś koleś"
          Na Szczęśliwickiej gdzie?? W Zbąszyniu, w Pławniowicach?? Niektórzy
          mieszkańcy Pewnego Miasta mają śmieszną manierę niepisania o jaką
          miejscowość chodzi. Oczywiście nie ma to znaczenia dla tego wątku,
          tym niemniej czasami potrafi rodzić niejsaności lub zamieszanie. Co
          gorsza, ta maniera udziela się również dziennikarzom, m.in. Gazety,
          którzy czasem piszą tak, jakby poza Tym Miastem nic nie istniało. W
          tekstach regionalnych takie kwiatki zdarzaja się znacznie rzadziej.
          Ku rozwadze.
          • Gość: jbk Re: Off Topic IP: *.szara.net 03.12.07, 17:08
            Racja, też to zauważyłem. Ale nie ma co być złośliwym, oni wiedzą o jakie miasto
            chodzi, my wiemy i wszyscy są zadowoleni ;)
            • tomek854 Re: Off Topic 04.12.07, 01:09
              Taaa. Ale napisz takim "na rogu Świdnickiej i Piłsudzkiego" to się od razu
              oburzą że ho ho ;-)
    • tiges_wiz Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 29.11.07, 10:37
      dlatego sa w Polsce wypadki na prostych drogach .. banda idiotow, ktorzy
      przyhamowanie traktuja jako zaproszenie do wyprzedzania nie myslac czy na pasach
      ktos idzie, lub czy kilka aut przed nimi ktos nie skreca w lewo.
      • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 29.11.07, 10:46
        To zapewne jedno. Drugim natomiast często jest złe lub
        niedostatecznie widoczne oznakowanie, zatarte pasy, idiotyczna
        lokalizacja przejścia, brak regulacji ruchu...:-(
      • Gość: rekrut1 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.chello.pl 29.11.07, 11:29
        tiges_wiz napisał:

        > dlatego sa w Polsce wypadki na prostych drogach .. banda idiotow,
        ktorzy
        > przyhamowanie traktuja jako zaproszenie do wyprzedzania nie myslac
        czy na pasac
        > h
        > ktos idzie, lub czy kilka aut przed nimi ktos nie skreca w lewo.
        Też miałem podobny przypadek jak autor wątku, na przeciwko "Fotonu"
        w Wawie na przejściu przepuszczałem troje pieszych, gdybym nie
        spojrzał w lusterka i zacząć trąbić byłbym "sprawcą wypadku".
        Dlatego uważam że na jezdni nie ma miejsca na uprzejmość, wystarczy
        jak nie będziemy sobie przeszkadzali lub złośliwie utrudniali jazdę.
        A pieszy, "pieszy ma zawsze rację" nawet jak jej niema bo my w
        swoich "blaszankach" w relacjach z nim jesteśmy bezpieczni.
        Pozdr.
        Pazdzioch
      • Gość: na zimno Hej-hej-hej, tiges_wiz - sam sie skasuj za IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 12:03

        ta "bande idiotow" albo uzyj jakiegos eufemizmu, np:

        """grupa niezdyscyplinowanych uzytkownikow drog"""

        Jak Wersal to Wersal.
        Inaczej bedzie jak na Kiercelaku.

        • tiges_wiz Re: Hej-hej-hej, tiges_wiz - sam sie skasuj za 03.12.07, 10:34
          wierz mi, ze jak napiszesz: jakis idiota wyprzedzal na trzeciego to nei skasuj.
          Skasuje natomiast: ty idioto, nie masz mozgu ;)
          • Gość: na zimno aha...kapuje juz... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.12.07, 10:56

            Proponuje alternatywny eufemizm:
            (zamiast tego o mozgu)

            "przyjacielu moj, natura pozbawila Cie z rozmyslem szarych komorek"

            Wlasciwie jest to to samo, "brzmi przyjemnie"
            i netykieta nie cierpi.

            A jak nie ma szarych komorek to i tak sie nie obrazi.


    • barone Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 29.11.07, 19:33
      Dlatego najlepiej ustępować będąc na pasie po przeciwnej
      stronie, niż czekający pieszy.

      I wilk syty, i owca cała.
    • naprawdetrzezwy Będziesz współmordecą. 29.11.07, 21:16
      Oczywiście zadzwoniłeś na policję, by donieść na mordercę chcącego rozjechać
      człowieka?

      Nie?
      Dlaczego?
      ;>>>
      • Gość: rekrut1 Re: Będziesz współmordecą. IP: *.chello.pl 30.11.07, 10:59
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Oczywiście zadzwoniłeś na policję, by donieść na mordercę chcącego
        rozjechać
        > człowieka?
        >
        > Nie?
        > Dlaczego?
        Mam nadzieję że to prowokacja, z niejednego pieca.....i znam takich
        "prawomyślnych" którzy w razie swojej krzywdy pierwsi krzyczą POLICJA
        Jednak mimo wszystko ci odpowiem. Wiele dróg w Polsce nawet przy
        dobrych chęciach nie nadaje się do szybkiej jazdy, jadę taką drogą
        w pewnym momencie doganiam inny samochód, zaczynam wyprzedzać jednak
        tamten przyspiesza, w ciągu kilku sekund mam 140 na liczniku.
        (ford sierra 2000 DOHC)Oczywiście odpuszczam, tamten zwalnia do 75-
        80 i tak jedziemy przez kilka kilometrów, doganiamy TIRa, po kilku
        minutach postanawiam wyprzedzić(trochę mi się spieszy ma przed sobą
        około 450km i dwa spotkania)w tym momencie wydaje się że nasz
        "milusiński" robi to samo, ale nie "wychyla" się na lewy pas i.....
        tak zostaje. Po 20-30sek. nagle chowa się za TIRa robi to w
        ostatniej sekundzie przed "czołówką". Facet z naprzeciwka świeci
        długimi. Czyżby liczył że nie zdążę? Zdążyłem.
        Mam trochę praktyki i doświadczenia, też pomyślałem o tym samym co
        i inni na moim miejscu, zapewniam cię że dałbym sobie radę ale po
        pierwsze z wrodzonej sobie uprzejmości odpuściłem a po drugie
        jechałem z dwoma pracownikami (wystraszonymi)dlatego zamiast tego
        próbowałem zadzwonić na 112 z wiadomym skutkiem.A "lojalnych kolesi"
        co to nigdy z policją, olewam.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • Gość: na zimno Bliskie spotkanie III-stopnia z ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 12:48

          wariatem drogowym?
          (wlasnie opisales)

          Podobno ich nie ma. Wszyscy sie zapieraja.

          • Gość: rekrut1 Re: Bliskie spotkanie III-stopnia z ... IP: *.chello.pl 30.11.07, 14:42
            Oj są na pewno tylko czy widziałeś wariata który się do tego
            przygnał?
            Ten to się chciał przypodobać swojej panience, gdy ich w końcu
            wyprzedzałem oboje mieli bardzo zadowolone miny. No cóż takie życie.

            Pozdr. ;-)
            Pazdzioch
            • Gość: na zimno Ja sie domyslam dlaczego oboje mieli IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 15:48

              takie radosne miny.

              Robili pewnie cos, co uszlo Twojej uwadze, a co spowodowalo,
              ze nie jechali bynajmniej "po sznurku".

              Sa rzeczy, ktorych niejeden nawet nie podejrzewa...
    • Gość: pan kierowca Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.lei3.cable.ntl.com 30.11.07, 03:44
      Sproboj w anglii przepuscic!!Masz tyl rozwalony,a jak trafisz na
      narwanego to jeszcze masz morde rozwalona!!!Tu jak niema swiatel to
      nikt niepuszcza bydla-piesi moga stac.Oczywiscie nieraz jakis
      zastrachany polaczek pusci ale to ci po podstawoce i co nic angola
      nieumia-byla sprawa ostatnio u mnie-polaczek sie zatrzymal by
      czarnego puscic,a drugi czarny jechal za polakiem audi TT,gadal
      przez koma i wjechal w tyl starego vauxhalla polaczka(vectra za 50f)-
      czarny wyskakuje-prawie by zabil naszego,nasz nic niekuma,a tamten
      sie dogadal z pieszym i wszystko na polaka zgonili ze nieuzasadnione
      hamowanie,a pieszy szedl wzdluz ulicy po chodniku i wszystko widzial-
      Polak dostal:60f mandatu+zabrali samochod bo bez taxu i
      motu+polaczka w kajdanki bo bez ubezpieczenia i bedzie bulil do
      konca zycia-jakies kilkatysiecy funtow,straci tez prawo
      jazdy,mozliwa odsiadka/wydalenie z kraju.Ja NIGDY nieprzepuszczam
      motlochu i kazdy kto przejedzie milion tak samo robi!!!
      • Gość: Lemur Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 11:54
        Gość portalu: pan kierowca napisał(a):

        > Sproboj w anglii przepuscic!!Masz tyl rozwalony,a jak trafisz na
        > narwanego to jeszcze masz morde rozwalona!!!Tu jak niema swiatel to
        > nikt niepuszcza bydla-piesi moga stac.Oczywiscie nieraz jakis
        > zastrachany polaczek pusci ale to ci po podstawoce i co nic angola
        > nieumia-byla sprawa ostatnio u mnie-polaczek sie zatrzymal by
        > czarnego puscic,a drugi czarny jechal za polakiem audi TT,gadal
        > przez koma i wjechal w tyl starego vauxhalla polaczka(vectra za 50f)-
        > czarny wyskakuje-prawie by zabil naszego,nasz nic niekuma,a tamten
        > sie dogadal z pieszym i wszystko na polaka zgonili ze nieuzasadnione
        > hamowanie,a pieszy szedl wzdluz ulicy po chodniku i wszystko widzial-
        > Polak dostal:60f mandatu+zabrali samochod bo bez taxu i
        > motu+polaczka w kajdanki bo bez ubezpieczenia i bedzie bulil do
        > konca zycia-jakies kilkatysiecy funtow,straci tez prawo
        > jazdy,mozliwa odsiadka/wydalenie z kraju.Ja NIGDY nieprzepuszczam
        > motlochu i kazdy kto przejedzie milion tak samo robi!!!

        To co piszesz jest bardzo interesujące. Chyba mieszkasz w jakimś getcie. Jak
        mieszkałem w UK (Weybridge i Kingston upon Thames) kierowcy ZAWSZE przepuszczali
        pieszych. Wystarczyło przystanąć przy przejściu i natychmiast przepuszczali.
        Jest tam jeszcze miły zwyczaj, że pieszy dziękuje za przepuszczenie uśmiechem i
        kiwnięciem głową.

        Wyprowadź się z tego getta, w którym mieszkasz i ucz się kultury od białych. Aha
        i płać za ubezpieczenie, to cię nikt nie będzie w kajdanki zakuwał.
        • Gość: na zimno Przeciez to konfabulacje. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.11.07, 14:09

          W kazdym zachodnim kraju przepuszcza sie pieszych.

          Kazdy kierowca ma to wbite w leb jeszcze jak nie byl kierowca,
          tzn. od dziecinstwa.

          Kazdy incydent z pieszym na przejsciu to jest hak
          do zawieszenia prawa jazdy, hak dla ubezpieczen, policji i sadow.

          Nikt tego kramu nie chce ryzykowac przez wlasna glupote, a tym
          bardziej w sposob zamierzony (no chyba ze jest ........)








          • emes-nju Re: Przeciez to konfabulacje. 30.11.07, 14:25
            Gość portalu: na zimno napisał(a):
            >
            > W kazdym zachodnim kraju przepuszcza sie pieszych.

            W jednych mniej (np. w jak najbardziej i od dawna europejskich Wloszech, jak nie wejdzisz na przejsciu na jezdnie, to mozesz sobie na chodniku przed przejsciem stac i podziwiac fantazje wloskich kierowcow. W Hiszpanii tak samo, ale Hiszpania, to jednak "mloda" Europa), w drugich wiecej, ale w zadnym przepuszczanie pieszych nie jest tozsame z tym, ze pieszy moze pod samochod BEZKARNIE wtargnac. I w zadnym przepuszczajacy pieszych nie spowoduje niebezpiecznej sytuacji w ruchu.

            Troche to nie na temat tego watku, ale drazni mnie powielanie stereotypow, ze pieszy moze wszystko, a kierowcy chylkiem przemykaja sie po jezdniach, zeby ich nie odwiesili na hak ;-P
            • jureek Re: Przeciez to konfabulacje. 30.11.07, 14:50
              emes-nju napisał:

              > W jednych mniej (np. w jak najbardziej i od dawna europejskich >Wloszech, jak
              nie wejdzisz na przejsciu na jezdnie, to mozesz sobie >na chodniku przed
              przejsciem stac i podziwiac fantazje wloskich >kierowcow.

              Może to się zmieniło, bo w Mediolanie nie miałem najmniejszych problemów z
              przejściem przez jezdnię.

              > W Hiszpanii tak samo, ale Hiszpania, to jednak "mloda" Europa), w
              > drugich wiecej, ale w zadnym przepuszczanie
              > pieszych nie jest tozsame z tym, ze pieszy moze pod samochod
              > BEZKARNIE wtargnac

              Jakoś nie widziałem, żeby ktoś (oprócz Habudzika) pisał, że pieszy może
              bezkarnie wtargnąć. Przecież to zupełnie inne sprawy. Nałożenie na kierowcę
              obowiązku przepuszczenia pieszego, nie zmienia obowiązków samego pieszego.

              > Troche to nie na temat tego watku, ale drazni mnie powielanie
              > stereotypow, ze pieszy moze wszystko, a kierowcy chylkiem
              > przemykaja sie po jezdniach, zeby ich nie odwiesili na hak ;-P

              Tego nikt oprócz Habudzika nie twierdzi. Więc niepotrzebnie się drażnisz.
              Jura
              • emes-nju Re: Przeciez to konfabulacje. 30.11.07, 14:54
                jureek napisał:

                > Może to się zmieniło, bo w Mediolanie nie miałem najmniejszych
                > problemów z przejściem przez jezdnię.

                Alez ja tez nie mialem zadnych problemow! Pierwszy krok na jezdnie (ale nie pod takiego, ktory jedzie blisko kraweznika ;-D ) i ktorys tam kolejny (rzadko pierwszy) sie zatrzymywal bez zadnych protestow.

                > Tego nikt oprócz Habudzika nie twierdzi.

                Milo to czytac :-) Choc miewam watpliwosci...
              • habudzik Re: Przeciez to konfabulacje. 30.11.07, 16:39
                jureek napisał:

                > Jakoś nie widziałem, żeby ktoś (oprócz Habudzika) pisał, że pieszy
                może
                > bezkarnie wtargnąć.

                Zaraz zaraz , chyba mnie źle cytujesz bo wychodzi na to że napisałem
                iz pieszy może rzucić się pod koła a to nie jest prawdą . Spróbuj
                jeszcze raz mnie zacytować bez łapania za słówa bo tym razem
                zrobiłeś to źle .



                >
                > > Troche to nie na temat tego watku, ale drazni mnie powielanie
                > > stereotypow, ze pieszy moze wszystko, a kierowcy chylkiem
                > > przemykaja sie po jezdniach, zeby ich nie odwiesili na hak ;-P
                >
                > Tego nikt oprócz Habudzika nie twierdzi. Więc niepotrzebnie się
                drażnisz.

                Popadacie z jednej skrajności w drugą . Tam po prostu nie istnieje
                problem pieszego i tego czy ma pierwszeństwo czy nie . Tam sie nikt
                tym nie zajmuje bo kazdy z mlekiem matki wyssał że pieszy ma
                pierwszeństwo . Oczywiście nie wtedy gdy wbiegnie z za samochodu na
                jezdnie 2 metry przed jadacy inny pojazd ( nie myslałem że za kazdym
                raem musz to przpominac ) .
            • habudzik Re: Przeciez to konfabulacje. 30.11.07, 16:42
              emes-nju napisał:


              > W jednych mniej (np. w jak najbardziej i od dawna europejskich
              Wloszech, jak ni
              > e wejdzisz na przejsciu na jezdnie, to mozesz sobie na chodniku
              przed przejscie
              > m stac i podziwiac fantazje wloskich kierowcow. W Hiszpanii tak
              samo, ale Hiszp
              > ania, to jednak "mloda" Europa),

              Bzdura ! Zdarzyc się może przypadek że pieszego nie wpuszczą na
              jezdnie ( bo świetych nie ma ) ale jest to taki margines jak u nas w
              odwrotna strone .
              • Gość: pan kierowca Re: Przeciez to konfabulacje. IP: *.lei3.cable.ntl.com 30.11.07, 19:04
                widzialem ta i sytuacje i niezal mi tego polaczka wlasnie dlatego
                ze NIEPLACICL tego co ja place(mot,tax,ubezp)i jechal padlem za 50f-
                niech zdechnie w pierdlu:)
                tez mnie smieszy powielanie stereotypow jacy to wspaniali kierowcy i
                piesi sa na zachodzie.Wlasnie sproboj przepuscic grupe mlodych
                angoli w piatek czy sobote---jak myslisz ze sie usmiechna i
                podziekuja skinieniem to jestes w bledzie-bedziesz sie cieszyl jak
                tylko przejda i najwyzej"faka"pokaza-moga rzucic w przednia szybe
                puszka/butelka po alkoholu-nic im niezrobisz bo to angielskie dzieci
                i jak policja/kamery zobacza to niewyjdziesz z pierdla do konca
                zycia-z kolei oni moga ci podpalic samochod a policja nawet ich
                nietknie bo sie boi...INNA sytuacja:jedzie bogaty angielski manager-
                nowy mercedes slr itd--wpada mu dzieciak poza przejsciem dla
                pieszych-bach,poszla przednia szyba dzieciaka roztrzaskalo ze pelno
                krwii,koles spokojnie awaryjne,komorka dzwonii po pogotowie i
                inne,nastepnie do zony"kochanie spoznie sie na obiad-mala stluczka
                ale nic sie mi nie stalo"..nastepnie telefon do serwisu"stiven
                podjedz po woz tu i tu bo mi szyba poszla"-zero przejecia ze
                dzieciak zabity:)wazny biznes i co na obiad!!Owszem przepuszczaja
                pieszego jak juz jest na ulicy-wtedy ci z drugiej strony sie
                zatrzymuja(jak brak wyspy),ale tak kazdy ma w d..ie pieszych,tu
                liczy sie tylko kasa i JA!!Nieraz mozna kogos przepuscic i
                podziekuje ale to tylko przewaznie strsi angole-niedobitki
                dzentelmanow-jest tego juz znikomy procent i ubywa ich-za to mlodzi
                angole to tragedia-kazdy zabity to ulga dla swiata.
                • Gość: Poll Re: Przeciez to konfabulacje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 23:52
                  > tez mnie smieszy powielanie stereotypow jacy to wspaniali kierowcy i
                  > piesi sa na zachodzie.Wlasnie sproboj przepuscic grupe mlodych
                  > angoli w piatek czy sobote---jak myslisz ze sie usmiechna i
                  > podziekuja skinieniem to jestes w bledzie-bedziesz sie cieszyl jak
                  > tylko przejda i najwyzej"faka"pokaza-moga

                  Nikt Ci nie musi tam dziękować bo to nie Twoja dobra wola przepuszczenia ich na
                  pasach lecz zasrany obowiązek a chamy trafiają się wszędzie ale skala jest
                  zupełnie inna .
                • piotr.ny naprawde, wyprowadz sie tego getta... 03.12.07, 20:08
                  polecalbym rowniez wizyte u terapeuty, powinienes leczyc sie z
                  kompleksow.
      • Gość: zrob_se_dobrze Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.c192.msk.pl 01.12.07, 02:42
        Gość portalu: pan kierowca napisał(a):

        > Tu jak niema swiatel to nikt niepuszcza bydla-piesi moga stac.
        > Oczywiscie nieraz jakis zastrachany polaczek pusci ale to ci po
        > podstawoce i co nic angola nieumia ...

        oczywiscie ty nie jestes polaczek, bo angola sie szybko ....naumiales !
        a tak poza tym to pier.do.lisz 3 po 3 o tym nieprzepuszczaniu pieszych
      • kuna_sogobi Do moderatora! 03.12.07, 15:37
        Gość portalu: pan kierowca napisał(a):

        > nikt niepuszcza .....-piesi moga stac.

        > NIGDY nieprzepuszczam
        > ........ [na końcu postu]

        Za te wykropkowane - obraźliwe dla mnie i milionów pieszych
        użytkowników dróg - określenia zgłosiłem post do moderacji i żądam
        jego usunięcia!!!!!!!
      • tomek854 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 01:11
        Panie kierowco, pan to musi być kierowcą w jakiejś innej anglii, niż ta, po
        której ja jeżdżę zawodowo...
        • Gość: gniewko_syn_ryba On nie o Anglii pisze tylko o ANGOLI ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:27
          :-P
    • Gość: Teodor bezpieczeństwo dla pieszego przedewszystkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 14:21
      Musisz wyposażyć swój pojazd w zderzak tylny szerokości przejścia
      dla pieszych.
      Wtedy stosując kulturę możesz zapewnić bezpieczeństwo pieszemu.
      Jeśli nie możesz tego bezpieczeństwa zapewnić - NIGDY w życiu tego
      nie rób i nie zachęcaj pieszego do wejścia!
      pozdr
    • shp80 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 01.12.07, 05:33
      Dwa dni temu stałem przed takim jednym przejściem (trzy pasy ruchu).
      Stoję i stoję, a samochody jadą i jadą. Po parudziesięciu sekundach, nie widząc żadnej reakcji, zdecydowałem się na kontrolowane wtargnięcie. Pierwszy samochód się zatrzymał, pozostałe jechały dalej. No więc sobie stoję na tym przejściu blokując jeden pas ruchu i czekam, aż zbawcy się zatrzymają. Miałem w pewnej chwili chęć przejechać butem po kolejnym - no niestety, w takich sytuacjach budzą się w człowieku dresiarskie instynkty...:/


      • Gość: Olaf Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 17:51
        Ciekawe - czy projektując jezdnie ośmiopasowe też zrobią przejścia
        dla pieszych na nich ?

        Toż to przejście dla pieszych przez trzy pasy jest tworzeniem
        śmiertelnego zagrożenia dla pieszego = działanie przeciwko
        bezpieczeństwu w komunikacji !

        Jak długo to jeszcze będzie trwać?
        pozdr
        • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 01.12.07, 19:52
          Gość portalu: Olaf napisał(a):


          > Toż to przejście dla pieszych przez trzy pasy jest tworzeniem
          > śmiertelnego zagrożenia dla pieszego = działanie przeciwko
          > bezpieczeństwu w komunikacji !

          Jakoś w innych krajach przejścia przez 3-pasmówki nie są niebezpieczniejsze od
          tych przez jeden pas . Dlaczego ???? Odpowiedź brzmi tak : tam nikt nie wpadnie
          na pomysł wyprzedzać pojazd który zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszego
          przez jezdnię




          >
          > Jak długo to jeszcze będzie trwać?
          > pozdr

          Tak długo jak bedziemy w Unii bo tam jest to na porządku dziennym i nikogo to
          nie dziwi a już na pewno nikt tam nie postuluje w necie o ich likwidacje .
          • Gość: Olaf Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:38
            Nie wierzę, że istnieje przejście dla pieszych przez trzy pasy ruchu
            bez sygnalizacji świetlnej.
            Nawet gdyby istniało to żaden powód do tego aby coś takiego robić w
            kraju dla naszych rodaków.
            Wybierajmy najlepsze rozwiązania, chyba, że nie wolno?
            Może wytyczne nie pozwalają ?
            pozdr
            • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 00:53
              Gość portalu: Olaf napisał(a):

              > Nie wierzę, że istnieje przejście dla pieszych przez trzy pasy ruchu
              > bez sygnalizacji świetlnej.

              Nie dość że istnieją to jeszcze są popularne a te z sygnalizacją świetlną są
              jeszcze gorsze bo w wielu miejscach piesi nie zadają sobie trudu czekania na
              zielone co prowadzi do tego że jeśli jedziesz środkowym pasem a na prawym pasie
              zatrzyma się samochód ( mimo iż ma zielone )by przepuścić pieszego który wlazł
              na przejście na czerwonym to i Ty też masz się zatrzymać . I radze to zrobić bo
              nie udowodnisz mu że rzucił Ci się pod koła za to on Ci udowodni że jest ułomny
              . Po co ciągać się po sądach , które stosując prawo uznają pieszego jako
              uprzywilejowanego , i płacić mu dożywotnio .



              > Nawet gdyby istniało to żaden powód do tego aby coś takiego robić w
              > kraju dla naszych rodaków.

              A dlaczego by nie skoro to ułatwia im życie a my kierowcy mamy o nie dbać .



              > Wybierajmy najlepsze rozwiązania, chyba, że nie wolno?

              To jest właśnie najlepsze rozwiązanie dla pieszego , dla kierowców już nie .



              > Może wytyczne nie pozwalają ?

              Jakbyś zgadł .
        • shp80 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 02:16
          Gość portalu: Olaf napisał(a):

          > Ciekawe - czy projektując jezdnie ośmiopasowe też zrobią przejścia
          > dla pieszych na nich ?

          Sugerujesz, żeby pieszych zepchnąć pod ziemię? Nie tędy droga. Może się o tym przekonasz, gdy osiągniesz sędziwy wiek. Miasto (a tym bardziej śródmieście), to nie tor wyścigowy.

          > Toż to przejście dla pieszych przez trzy pasy jest tworzeniem
          > śmiertelnego zagrożenia dla pieszego = działanie przeciwko
          > bezpieczeństwu w komunikacji !

          Może zwężenie do jednego w takim odcinku byłoby pewnym rozwiązaniem? :)

          > Jak długo to jeszcze będzie trwać?

          Nie wiem, ale wiem jedno: przy takich rozwiązaniach człowiekowi odechciewa się chodzić piechotą, czy korzystać z innych alternatyw. Lepiej wsiąść do samochodu (bo najbezpieczniej) i zakorkować miasto.
          • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 09:38
            shp80 napisał:

            > Sugerujesz, żeby pieszych zepchnąć pod ziemię? Nie tędy droga. Może się o tym p
            > rzekonasz, gdy osiągniesz sędziwy wiek. Miasto (a tym bardziej śródmieście), to
            > nie tor wyścigowy.

            Nie tylko. W cywilizowanych krajach także buduje się w takich miejscach kładki
            dla pieszych oraz sygnalizację świetlną. A przejścia do przepuszczania znajdują
            się głównie na drogach lokalnych.

            > Nie wiem, ale wiem jedno: przy takich rozwiązaniach człowiekowi odechciewa się
            > chodzić piechotą, czy korzystać z innych alternatyw. Lepiej wsiąść do samochodu
            > (bo najbezpieczniej) i zakorkować miasto.

            I tak właśnie, niestety, się dzieje we wszystkich mniej lub bardziej
            cywilizowanych krajach z Polską włącznie. "Praw fizyki Pan nie zmienisz i nie
            bądź Pan głąb". A jazda samochodem kub motocyklem jest także szybsza i
            wygodniejsza, szczególnie tam gdzie stopień rozwoju komunikacji zbiorowej i jej
            jakość pozostawiają wiele do życzenia.:-P
          • Gość: Olaf Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 11:24
            shp80 napisał:
            > Sugerujesz, żeby pieszych zepchnąć pod ziemię? Nie tędy droga.
            Może się o tym p
            > rzekonasz, gdy osiągniesz sędziwy wiek. Miasto (a tym bardziej
            śródmieście), to
            > nie tor wyścigowy.

            Śmiertelne zagrożenie w ruchu czyni ten co chce wszystkich
            uczestników ruchu kierować na jezdnię, która z natury rzeczy jest
            przeznaczona dla pojazdów silnikowych.

            Śmiertelne zagrożenie w bezpieczeństwie ruchu drogowego czyni ten co
            podzielił drogi na krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne, prywatne
            zamiast podzielić je na lokalne i tranzytowe !

            Śmiertelne zagrożenie w ruchu drogowym czyni ten, który rozwiązania
            komunikacyjne rodem z Unii dla ruchu lokalnego stosuje na drogach
            tranzytowych.

            Śmiertelne ... czyni ten co uważa, że przepis lub znak załatwia
            sprawę.

            Niestety bez rozwiązań wielopoziomowych nie da się tych problemów
            rozwiązywać.

            pozdr
            • jureek Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 12:27
              No tak. Nic nowego. Winni stworzenia śmiertelnego zagrożenia są wszyscy tylko
              nie wariat wyprzedzajacy na pasach. Jego trzeba jeszcze po główce pogłaskać, prawda?
              Jura
              • emes-nju Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 03.12.07, 11:16
                jureek napisał:

                > No tak. Nic nowego. Winni stworzenia śmiertelnego zagrożenia są
                > wszyscy tylko nie wariat wyprzedzajacy na pasach. Jego trzeba
                > jeszcze po główce pogłaskać, prawda?

                Nie. Nalezy go ukarac. Moze nawet odebrac PJ, bo jest niebezpieczny.

                Ale... Problem istnieje. Ludzie na wielopasmowkach beda wyprzedzac na przejsciach chocby tylko z powodu chwilowego zagapienia sie. Powod zreszta nie jest wazny - czy robi to pirat czy gapcio skutek moze byc tragiczny. I w reku ORGANIZATORA ruchu jest taka organizacja ruchu, zeby i pirat i gapcio miieli jak najmniejsza szanse stac sie morderca...

                W cywilizowanym swiecie ruch kolowy (szczegolnie szybki - trzypasmowki z zalozenia sa szybkie i ZNAK - pojecie magiczne - tego nie zmieni) separuje sie od pieszego. U nas ruch kolowy MIESZA sie z pieszym zadowalajac sie stawianiem ZNAKU (pojecie magiczne) i ustalaniem najlepszych na swiecie przepisow, ktore maja tylko te wade, ze zeby dzialaly bez zarzutu, kierowcy musza byc bliscy idealu! Np. nie moga podlegac zmniejszeniu koncentracji wyniklej chocby z tego, ze - przynajmniej w polskich miastach - pracuja zdecydowanie wiecej niz 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu.
                • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 03.12.07, 14:31
                  emes-nju napisał:

                  jeszcze po główce pogłaskać, prawda?
                  >
                  > Nie. Nalezy go ukarac. Moze nawet odebrac PJ, bo jest niebezpieczny.
                  >
                  > Ale... Problem istnieje. Ludzie na wielopasmowkach beda wyprzedzac na przejscia
                  > ch

                  Nie , nie bedą wyprzedzać jeśli zostana do tego zmuszeni . Zdarzyć się może
                  komuś chwila nieuwagi ale u nas jest to na porządku dziennym co widać po
                  ilościach chociażby wpisów tego typu na forach . Tylko na wschód od Odry
                  wyprzedza się na pasach i to beezkarnie .



                  I w reku ORGANIZATO
                  > RA ruchu jest taka organizacja ruchu, zeby i pirat i gapcio miieli jak najmniej
                  > sza szanse stac sie morderca...

                  No to jeszcze trzeba zlikwidować skrzyżowania ze światłami bo tam sporo takich
                  Twoich "gapciów" zapierd...a na czerwonym nie wspominając o żółtym . Widziałeś
                  akcje media + policja "STOP!!!Czerwone!" ? Co ma ORGANIZATOR ruchu w takim
                  przypadku zrobić ? Znieść obowiazek czerwonego bo gapcie non-stop je ignorują
                  ???? No zastanów się troszke .




                  >
                  > W cywilizowanym swiecie ruch kolowy (szczegolnie szybki - trzypasmowki z zaloze
                  > nia sa szybkie i ZNAK - pojecie magiczne - tego nie zmieni)

                  O to włąśnie chodzi że w wielu miastach i przedmieściach nie są szybkie , i to
                  już porzerabialiśmy .



                  separuje sie od pie
                  > szego.

                  Tu masz racje . W Paryżu niebawem odseparuje się ruch pieszy od spalinowego
                  wyrzucając przedstawicieli tego drugiego poza centrum miasta i zamykając arterie
                  4 pasmową ( to takie al. Jerozolimskie Paryża ) dla samochodów . Pasuje takie
                  naśladownictwo ???? Zapewne nie bo dla Ciebie odseparowanie tych dwojga oznacza
                  : " piesi do podziemi " bo my chcemy po Warszau zapier...ć 120km/h i nie chcemy
                  tu żadnych przejść ani świateł .
      • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 01.12.07, 18:06
        Kiedyś przez pół roku codziennie dojeżdżałem pociągiem do Warszawy (sto
        kilkadziesiąt kilometrów). Przez ten czas pod kołami pociągów, w których się
        znajdowały zginęły 3 osoby. Na pewno dlatego, że pociągi jeżdżą za szybko i nie
        przepuszczają pieszych...
        • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 01.12.07, 19:56
          kozak-na-koniu napisał:

          > Kiedyś przez pół roku codziennie dojeżdżałem pociągiem do Warszawy (sto
          > kilkadziesiąt kilometrów). Przez ten czas pod kołami pociągów, w których się
          > znajdowały zginęły 3 osoby. Na pewno dlatego, że pociągi jeżdżą za szybko i nie
          > przepuszczają pieszych...

          A ile ma wspólnego rzucenie się pod pociąg lub błąd tej osoby z błedami
          codziennymi naszych kierowców ktorzy wyprzedzają pojazd który zatrzymał się
          przed przejściem w celu umożliwienia pieszemu przedostanie się na drugą strone
          ?????? Długie to pytanko jak na Ciebie ale może sobie poradzisz z odpowiedzią na
          temat .
          • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 00:43
            W tym kraju chamów, brudasów, palantów, pijaków, złodziei i piratów drogowo -
            kolejowych nie da się żyć bez jakiejś luśni albo innego obrzyna za pazuchą.
            Radzę Ci: wyjedź stąd jak najszybciej i nie wracaj.:-PPP
            • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 00:59
              kozak-na-koniu napisał:

              > W tym kraju chamów, brudasów, palantów, pijaków, złodziei i piratów drogowo -
              > kolejowych nie da się żyć bez jakiejś luśni albo innego obrzyna za pazuchą.
              > Radzę Ci: wyjedź stąd jak najszybciej i nie wracaj.

              Co ja na to poradze że chce w nim mieszkać . Nie oznacza to że nad jego wadami
              przechodze obojętnie i właśnie o tych wadach pisze a to że są one akurat koniom
              nie po myśli to co z tego ? Nie uważam by przemilczanie tych wad był dobrym
              rozwiazaniem . Piętnowanie już tak .
              • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 01:03
                Może i chcesz, ale widzę, że za dużo spraw Cię przerasta. Wybierz lepiej jakieś
                prostsze rozwiązanie. Po co się męczyć walcząc z wiatrakami? Nie da się
                wszystkiego, co dla Ciebie niewygodne lub niemieszczące się w ładnie poukładanym
                światku załatwić pałą i kastetem.
                • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 01:10
                  kozak-na-koniu napisał:

                  co dla Ciebie niewygodne lub niemieszczące się w ładnie poukładany
                  > m
                  > światku załatwić pałą i kastetem.

                  Pała i kastet idzie w ruch wtedy gdy słowa , znaki , nakazy i zakazy nie
                  docierają do chama . Najpierw jest miejsce na perswazje np : na forum BnD.
                  • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 01:19
                    Pleplepleple...:-PPP
                    • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 08:05
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Pleplepleple...:-PPP

                      A nie mówiłem że bedziesz miał niewiele do napisania natemat . To
                      była tylko kwestja czasu .
                      • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 09:32
                        Bo widzisz, doszedłem do wniosku, że dyskusja z osobą żyjącą w półrealnym
                        świecie, notorycznie kłamiąco - konfabulującą, arogancką i agresywną, odporną na
                        wszelkie argumenty i nie zainteresowaną ich wymianą oraz do znudzenia
                        powtarzającą w kółko te same banały nie ma sensu. Jak już zdasz maturę i
                        zaczniesz szukać jakiejś pracy, radziłbym Ci zgłosić się do którejś telewizji -
                        tam takich lubią.
                        • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 11:03
                          kozak-na-koniu napisał:

                          > Bo widzisz, doszedłem do wniosku, że dyskusja z osobą żyjącą w
                          półrealnym
                          > świecie, notorycznie kłamiąco - konfabulującą,

                          A możesz precyzyjnie wskazac miejsce gdzie kłamałem ? Rozumiesz
                          słowo precyzyjnie ?





                          arogancką i agresywną, odporną n
                          > a
                          > wszelkie argumenty i nie zainteresowaną ich wymianą

                          Arogancki możliwe że jestem , agresywny również ale masz jakieś
                          argumenty których wymianą nie jestem zainteresowany ?

                          • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 13:43
                            habudzik napisał:

                            > A możesz precyzyjnie wskazac miejsce gdzie kłamałem ?

                            Na przykład tu:
                            "Nie dość że istnieją to jeszcze są popularne a te z sygnalizacją świetlną są
                            jeszcze gorsze bo w wielu miejscach piesi nie zadają sobie trudu czekania na
                            zielone co prowadzi do tego że jeśli jedziesz środkowym pasem a na prawym pasie
                            zatrzyma się samochód ( mimo iż ma zielone )by przepuścić pieszego który wlazł
                            na przejście na czerwonym to i Ty też masz się zatrzymać . I radze to zrobić bo
                            nie udowodnisz mu że rzucił Ci się pod koła za to on Ci udowodni że jest ułomny
                            . Po co ciągać się po sądach , które stosując prawo uznają pieszego jako
                            uprzywilejowanego , i płacić mu dożywotnio ."
                            Zresztą, praktycznie każda Twoja wypowiedź jest co najmniej naciąganiem sytuacji
                            obiektywnej do Twoich wyobrażeń.

                            > Arogancki możliwe że jestem , agresywny również ale masz jakieś
                            > argumenty których wymianą nie jestem zainteresowany ?

                            A jesteś zainteresowany _wymianą_ argumentów (zakładam, że dobrze rozumiesz co
                            znaczy słowo "wymiana"), bo nie zauważyłem... W którym miejscu?:-P
                            • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 15:16
                              Nie ma tu ani gram kłamstwa . Przejścia bez świateł przez 3 pasy są
                              w wielu miejscach , pieszy przechodzi nawet na czerwonym i to w
                              obecności policjanta na skrzyżowaniu , nikt na niego nie trabi itd.
                            • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 15:22
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Zresztą, praktycznie każda Twoja wypowiedź jest co najmniej
                              naciąganiem sytuacj
                              > i
                              > obiektywnej do Twoich wyobrażeń.

                              Kolejan moja wypowiedz mówi o tym że na 1000 wypadków w Polsce jest
                              ok. 2 x wiecej ofiar śmiertelnych niż w Euro . Gdzie tu jest
                              kłamstwo lub choćby naciąganie wyobraźni ?

                              Masz jeszcze jakieś inne ????



                              > A jesteś zainteresowany _wymianą_ argumentów (zakładam, że dobrze
                              rozumiesz co
                              > znaczy słowo "wymiana"), bo nie zauważyłem... W którym miejscu?:-P

                              Tam gdzie ja np jako podpore podałem komentowany fragment raportu KE
                              w sprawie ilości wyopadków i ich przyczyn a do którego Ty i
                              Swodnicki nie zapodaliści kontry o podobnej choćby wadze i
                              rzetelnosci .
                              • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 15:29
                                To jeszcze pamiętasz o tym raporcie? No proszę! Znalazłeś go wreszcie? Bo
                                chętnie przeczytałbym w oryginale, bez Twoich idiotycznych komentarzy i
                                przekłamań...
                                PS W krajach Afryki ginie pod kołami jeszcze więcej ludzi niż w Polsce a na
                                całym świecie co 3 minuty pod kołami pada trup. Jakie wnioski?
                                • jureek Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 15:53
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > Jakie wnioski?

                                  Wnioski takie, że nie wolno zakłócać dobrego samopoczucia polskiego kierowcy, bo
                                  to istota wyjątkowo wrażliwa.
                                  Jura
                                  • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 03.12.07, 07:54
                                    www.makeroadssafe.org/
                                    www.makeroadssafe.org/documents/make_roads_safe_low_res.pdf
                                • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 17:22
                                  kozak-na-koniu napisał:

                                  > To jeszcze pamiętasz o tym raporcie? No proszę! Znalazłeś go wreszcie? Bo
                                  > chętnie przeczytałbym w oryginale, bez Twoich idiotycznych komentarzy i
                                  > przekłamań...

                                  Nie komentowałem tego co podałem to już zawierało komentarz o którym pisałeś sam .



                                  > PS W krajach Afryki ginie pod kołami jeszcze więcej ludzi niż w Polsce .

                                  Wnioski są takie że nie jesteśmy na szarym końcu na świecie i możemy być
                                  strasznie z tego powodu i dumnie Wyprzedzają nas bowiem w ilości wypadków
                                  niektóre kraje T Monde choć na afrykańskim kontynencie są kraje które mają mniej
                                  wypadków niż my . Jakim trzeba być baranem by starać się usprawiedliwiać
                                  najgorszy lub prawie najgorszy w Europie stosunek samochód-wypadek-zabity tym że
                                  w Bangladeszu i Zimbabułe jest jeszcze gorzej . Super . Jesteśmy na skali przed
                                  Mozambikiem , Górną Woltą , Wybrzeżem Kości Słoniowej a poziom Madagaskaru i
                                  Albanii osiągniemy za 15 lat . No kuźwa , kraina mlekiem i miodem płynąca .
                                  • kozak-na-koniu Kolego budzik... 03.12.07, 09:02
                                    ...Coś dla Was:
                                    www.01net.com/editorial/363072/un-rapport-de-la-police-remet-en-cause-la-fiabilite-des-radars/
                                    • Gość: na zimno Tak, tak nobody is perfect... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.12.07, 10:09

                                      Tym bardziej urzadzenie pomiarowe.
                                      Technika poszla do przodu, ale dokladnosc kosztuje!
                                      Radary nie moga popisac sie czyms sczegolnym.

                                      Bledy spowodowane sa przez:

                                      -metode pomiaru
                                      -rozdzielczosc pomiaru wielkosci fizycznych w urzadzeniu
                                      w celu okreslenia predkosci
                                      -zaklocenia zewnetrzne
                                      -niestabilnosci termiczne
                                      itd itd itd itd itd itd itd itd itd itd itd itd

                                      Krotko mowiac kazdy fizyk moglby zaskarzyc producenta radaru
                                      do sadu. I pewnie by wygral majac kase.
                                    • Gość: Poll Re: Kolego budzik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 14:03
                                      No dobrze ale co ma "erreurs de mesure" wspólnego z przepuszczaniem pieszych ,
                                      co ma wspólnego z tym że zarzuciłeś mi powyżej kłamstwo , co ma wspólnego z tym
                                      że nie jesteś w stanie przedstawić dowodów na to że raport KE kłamie ? Co to ma
                                      do rzeczy ? Każdy radar , fotoradar i jak to się tam jeszcze nazywa
                                      wideorejestrator ma jakiś certyfikat przechodzi badania , jest jakaś stpopa
                                      błedu , jakś ilość fałszywych pomiarów itd . Casami ludzie dostają rachunki za
                                      nieodbytą 200 godzinną rozmowe z Hawajami przez Pakistan , czasami ludziom
                                      liczniki zużycia energii elektrycznej chodzą do tyłu ( ja tak miałem )
                                      iiii....????? I co z tego ?
                                      • kozak-na-koniu Re: Kolego budzik... 03.12.07, 14:15
                                        Doczekam się kiedyś podania jakiegoś łącza do oryginału tego raportu
                                        KE, który (Twoim zdaniem) kłamie? O "przepuszczaniu pieszych" nie
                                        rozmawiam więcej, bo wciąż nie wiem co to dokładnie znaczy.
                                        • habudzik Re: Kolego budzik... 03.12.07, 14:36
                                          Nie nie doczekasz się bo już raz dostałeś . Chciałeś albo oryginał albo chociaż
                                          komentarz . Znalazłem komentarz i go dostałeś a erza Ci coś nie pasuje . Jak
                                          masz za dużo czasu to sobie sam go poszukaj a jak go znajdziesz to też nie
                                          bedzie Ci pasowało b nie chcesz w wersji elektronicznej tylko w pewnym wariancie
                                          hieratyki.
                                          • kozak-na-koniu Re: Kolego budzik... 03.12.07, 15:00
                                            Rozumiem. Znaczy - coś słyszałeś o jakomś raporcie KE więc, by
                                            poprzeć Twoje wywody natychmiast się na niego powołałeś nie wiedząo
                                            oni mic ponad to, że jest. Typowe. Przyparty do muru wrzuciłeś Gugla
                                            i wkleiłeś linka do pierwszej z brzegu strony, która Ci się
                                            pokazała. Też typowe. Zakładając, że cierpię na sklerozę i że nie
                                            wiem jak się obsługuje wyszukiwarkę usiłujesz sugerować mi coś czego
                                            nie napisałem. Tyż normalka... Wszystkiego najlepszego z okazji
                                            ptasiej grypy.:-PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
                                            • habudzik Re: Kolego budzik... 03.12.07, 18:25
                                              Nie , wypaczyłeś bo tak było Ci wygodniej . Chciałeś bym podał link do raportu
                                              lub jego komentarza . Podałem link ale Tobie on nie odpowiadał bo wiesz dobrze
                                              że zawiera coś czego nie chcesz/możesz zaakceptować wiec szukasz wymówki
                                              Klemensopodobnej .
                                              • kozak-na-koniu Re: Kolego budzik... 04.12.07, 09:41
                                                Że nie znasz języka francuskiego, przez co nie zrozumiałeś treści
                                                artykułu - to nic. Ja nie jestem mocny w angielskim i wcale nie
                                                odczuwam z tej przyczyny jakichś kompleksów. Jednak skleroza jest
                                                poważną chorobą. Przypominam Ci moje pytanie:

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71149523&a=71337742
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71149523&a=71339024
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71149523&a=71340207
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71149523&a=71343677
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71149523&a=71352265
                                                I tak dalej... Nie przejmuję się, nie była to jedyna głupota, jaką
                                                palnąłeś na tym forum, później gęsto i mgliście się tłumacząc. Rób
                                                tak dalej, mnie to naprawdę bawi.
                                                • Gość: Poll Re: Kolego budzik... IP: *.tvp.pl 04.12.07, 11:04
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71149523&a=71339024
                                                  Tu zadałęś pytanie i zaraz otrzymałeś odpowiedz z komentarzem na
                                                  włąściwej stronie .
                                                  Nie znam w ogóle niemickiego i też nie ma z tego pwodu kompleksów .
                                                  Co to ma do rzeczy ? To jakis temat zastepczy dla odwrócenia uwagi ?
                                                  • kozak-na-koniu Ech, to czytanie ze zrozumieniem... 04.12.07, 11:22
                                                    Widzisz, nawet jeśli jakiś dokument KE nie jest publikowany w
                                                    Dzienniku Urzędowym, na "właściwych" - czyli źródłowych - czyli
                                                    Komisji Europejskiej stronach publikowane są jego streszczenia,
                                                    wrzaz z ewentualnymi komentarzami. Nie martw się, z wiekiem nabiera
                                                    się wiedzy i doświadczenia, choć nie zawsze inteligencji, ale to nie
                                                    boli...:-P
                                                  • habudzik Re: Ech, to czytanie ze zrozumieniem... 04.12.07, 12:10
                                                    kozak-na-koniu napisał:

                                                    > Widzisz, nawet jeśli jakiś dokument KE nie jest publikowany w
                                                    > Dzienniku Urzędowym, na "właściwych" - czyli źródłowych - czyli
                                                    > Komisji Europejskiej stronach publikowane są jego streszczenia,
                                                    > wrzaz z ewentualnymi komentarzami.

                                                    Bardzo prawdopodobne ale mnie to nie interesuje . Ja nie potrzebuje
                                                    wszystkiego mieć w Twoimm "dzienniku" . Mi wystarczy że Krajowa Rada
                                                    Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ( czy jak się tam ona nazywa ) do
                                                    której link widnieje na oficjalnej stonie Ministerstwa Tramsportu
                                                    podaje jakies streszczenie czy całą wersje lub jej część . Uważam że
                                                    jest to bardzo ale to bardzo wiarygodne źródło i do odczytania tego
                                                    nie potrzebuje nie tyle matury co nawet wszystkich klas podstawówki
                                                  • kozak-na-koniu Re: Ech, to czytanie ze zrozumieniem... 04.12.07, 14:08
                                                    No dobra, w takim razie powołuj się na Krajową Radę i na stronę, do
                                                    której link wstawiłeś (nb. tam również nie ma ani jednej z Twoich
                                                    kretyńskich insynuacji) a nie na raport KE, o którym nic nie wiesz.
                                                    ...I tym optymistycznym akcentem usuwam Cię z "ulubionych", bo
                                                    naprawdę już znudziło mi się to bezsensowne "bicie piany".
                                                  • habudzik Re: Ech, to czytanie ze zrozumieniem... 04.12.07, 17:47
                                                    kozak-na-koniu napisał:

                                                    > No dobra, w takim razie powołuj się na Krajową Radę i na stronę,
                                                    do
                                                    > której link wstawiłeś

                                                    No i właśnie to zrobiłem . KRBRD powołała sie na raport KE i nie
                                                    widze powodu dla którego miłbym zadawać sobie trud i wyszukiwać
                                                    oryginał raportu . Chyba że uważasz że KRBRD kłamie i dlatego
                                                    potrzebujesz porównac z oryginałem .


                                                    (nb. tam również nie ma ani jednej z Twoich
                                                    > kretyńskich insynuacji) a nie na raport KE, o którym nic nie wiesz.
                                                    > ...I tym optymistycznym akcentem usuwam Cię z "ulubionych", bo
                                                    > naprawdę już znudziło mi się to bezsensowne "bicie piany".

                                                    A co mnie to obchodzi gdzie mnie zainstalowałeś i skąd mnie
                                                    wywalasz .
                            • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 15:26
                              kozak-na-koniu napisał:

                              > Zresztą, praktycznie każda Twoja wypowiedź jest co najmniej
                              naciąganiem sytuacj
                              > i
                              > obiektywnej do Twoich wyobrażeń.

                              To jak nazwać wypowiedź Swobodnickiego że wszedobylskie S-ki
                              poprawia bezpieczeństwo ? Czy to nie są wypowiedzi ze snów ?
                              Przecież to nawet nie jest możliwe w Utopialandzie .
                        • swoboda_t Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 14:33
                          "Bo widzisz, doszedłem do wniosku, że dyskusja z osobą żyjącą w
                          półrealnym
                          świecie, notorycznie kłamiąco - konfabulującą, arogancką i
                          agresywną, odporną na
                          wszelkie argumenty i nie zainteresowaną ich wymianą oraz do znudzenia
                          powtarzającą w kółko te same banały nie ma sensu". AMEN! I niech
                          wszyscy sobie to przyswoją, może wróci stary dobry klimat na AM i
                          BnD.
        • shp80 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 02:25
          kozak-na-koniu napisał:

          > Przez ten czas pod kołami pociągów, w których się
          > znajdowały zginęły 3 osoby. Na pewno dlatego, że pociągi jeżdżą za szybko i nie
          > przepuszczają pieszych.

          Zaiste trafne porównanie. Wiadomo przecież, że pociąg jadąc z prędkością ok. 50km/h może zahamować na odcinku kilkunastu, kilkudziesięciu metrów, a w razie niebezpieczeństwa, może pieszego ominąć.
          • shp80 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 02:34
            Ponadto, wszystkich obowiązują jakieś przepisy. Jeśli maszynista na jakimś odcinku będzie się musiał zatrzymać, czy zwolnić, to się do tego przygotuje.

            Przejeżdżanie przez przejście to nie to samo, co jazda autostradą, choćby jezdnia w takim miejscu miała i 10 pasów ruchu.
            • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 09:40
              To samo, a jak nie wierzysz, to pospaceruj sobie po poligonie, na którym ćwiczy
              dywizja czołgów (z prędkością 30km/godz). Na pewno będą Cię przepuszczali.
              • habudzik Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 02.12.07, 15:28
                A Ty byłeś w wojsku ? Czy Cie nie chcieli ?
    • onioni Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 01.12.07, 08:25
      Dokładnie miałem to samo.

      Czysta droga na 300 m w jedną i w drugą!

      Stoi babcia a ja dojeżdzam, zwalniam by przeszła bo widze, że się
      tam czai już z 10 sek, ale ona się zastanawia.
      No i tak w końcu się zatrzymałem, bo miałem do wyboru przyspieszyć i
      sr.ać na nią, albo się zatrzymac w końcu jak już zwalnaięłm dla niej.

      Stoje, ona się zastanawia ..... po 5-8 sek wchodzi na jezdnie a tu
      jak Żuk na nią prawi najeżdza!

      Na moich oczach by zgineła!

      Teraz babuszka będzie 5 dni czekała az przejdzie!


      • Gość: landrover Dzicz stepowa ma wiecej kultury niz polscy kierowc IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.07, 11:28
        • Gość: landrower I rozumu tez ma wiecej. IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.07, 11:47
          • Gość: jk Przestaję przechodzić na pasach i zielonym świetle IP: *.tktelekom.pl 03.12.07, 13:32
            Znam już 3 osoby. w tym jedna z rodziny, które przechodziły na zielonym świetle i na pasach i nigdy więcej już tego nie zrobią.
            • Gość: na zimno Teraz beda przechodzic tylko przy czerwonym. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.12.07, 13:54

              Tak trzymajcie.
            • tbernard Re: Przestaję przechodzić na pasach i zielonym św 03.12.07, 14:11
              Gdy jestem w roli pieszego, to nigdy bezgranicznie nie ufam w światło. Warunkiem
              koniecznym do wejścia na przejśćie jest aby nic nie jechało. Czasem nawet dla
              mnie to warunek wystarczający chociaż pan milicjant mógłby być odmiennego zdania.
              Lepiej sygnalizacji nie traktować jak niezawodnej wyroczni. Owszem pomaga ona w
              zorientowaniu się kto ma w danym momencie drogę otwartą ale instynktu
              samozachowawczego nie zastąpi.
    • Gość: pieszy Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 13:59
      Najciekawsze jest przejście na Rzymowskiego w Warszawie przy MCDonalds. W
      czwartek wieczorem kretyn przejechał na czerwonym ze 150km/h..pewnie kretyn
      narąbany był (ale mam jego numerki i znajdę go niebawem). Wczoraj w niedziele
      elegancik w wiśniowej Feli puścił 2 pieszych z jednej strony poczym ruszył po
      nogach pozostałym...również na czerwonym. Przez tego w czwartek staciłem klucze
      bo zostały w jego przedniej szybie. Musiał być nieźle nawalony i naćpany bo
      nawet nie zauważył tego faktu tylko pojechał dalej na Puławską.
    • Gość: skartabel Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 17:47
      ja to juz tak mam ze generalnie puszczam pieszych jesli stoja i
      mialem dokladnie taka sytuacje jechal bezmozgi koles z dziewczyna
      cabriletem i probował mnie wyminac. jednak sie zatrzymał i widzialem
      jak laska oklada go torebka i krzyczy ze chcial rozjechac
      staruszke :D.
      A tak zwykle inni kierowcy wymijaja co niestety grozi wypadkiem
      zwykle.
      Chyba przydała by sie jakas akcja w mediach bo masz racje ze inni
      kierowcy nie wiedza jak sie zachowac, szczegolnie Ci starsi i ci co
      dostali ledwo prawko.
    • Gość: Aga Wyprzedzanie na pasach jest niedopuszczalne! IP: *.acn.waw.pl 04.12.07, 00:04
      Wyprzedzanie na pasach to jedna z najgorszych, najgłupszych i najbardziej
      niebezpiecznych rzeczy, która można zrobić prowadząć samochód.
      Kierowco, pomyśl! Jak się zatrzymuję przed przejściem, a droga ma 2 pasy, to
      ZAWSZE mnie ktoś wyprzedza. Ręce opadają.
      Ludzie, wbijcie sobie do głowy, że na pasach sie nie wyprzedza! Że to
      niedopuszczalne, nie podlegające dyskusji. Jeśli kierowca jadący przed tobą
      zwalnia zbliżając sie do pasów, zdejmij nogę z gazu i bądź czujny, jeśli nie
      chcesz zabić pieszego. Trochę wyobraźni!
      • emes-nju Re: Wyprzedzanie na pasach jest niedopuszczalne! 04.12.07, 11:19
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > Kierowco, pomyśl! Jak się zatrzymuję przed przejściem, a droga ma 2
        > pasy, to ZAWSZE mnie ktoś wyprzedza.

        Masz racje. Tylko, ze takie apele powinna CODZIENNIE i porze najwiekszej ogladalnosci wystosowaywac PUBLICZNA, oplacana przez nas wszytkich TV!!!

        W ruchu miejskim, szczegolnie nieco bardziej gestym, wymuszajacym ciagle PODHAMOWYWANIE, trudno, bez odpowiednich ODRUCHOW odpowiednio zareagowac na to, ze ktos zapala swiatla stop. Dla wiekszosci uczestnikow ruchu, to kolejne podhamowywanie! Bo nie mamy odruchu ciaglego ogladania znakow i konfrontowania tabliczki z ludzikiem z tym, ze ktos zapalil swiatla stopu. Moze podhamowuje, a moze hamuje...

        Inna sprawa jest to, ze w miastach znak informujacy o przejsciu jest zwykle dwa metry od przejscia. To za pozno. Jak "zebra" jest zatarta (zwykle jest), jak pada i jest ciemno, kierowca o przejciu moze sie dowiedziec za pozno - chocby dlatego, ze ktos mu znak, stojacy prawie na przejsciu zaslonil...
    • Gość: Plato Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.ztpnet.pl 04.12.07, 00:04
      Wyobraźcie sobie taką sytuację:
      2 pasy, przejście dla pieszych,30-40 m przed nim wlatuje jakaś podporządkowana
      albo wyjazd z osiedla. Auto A jedzie lewym pasem, znajduje się kilkadziesiąt
      metrów przed wyjazdem. Do ruchu (z wyjazdu) włącza się auto B bo prawy pas jest
      wolny. Auto B jedzie wolno, bo dopiero się włączyło. I teraz: piesi widzą, że
      auto B jedzie wolno i wchodzą na jezdnię lub też dodatkowo auto B zwalnia, bo
      chce ich przepuścić!
      Pojazd A nie jest w stanie zwolnić (jadąc 60 km/h) bez gwałtownego hamowania,
      żeby nie wyprzedzić pojazdu B, bo spotyka się z nim ok. 2,5 sekundy po włączeniu
      się. W tym czasie pieszy wychodzi na jezdnię a samochód B (ten na prawym pasie)
      zwalnia przed nim. Czy samochód A ma będąc na głównej obowiązek hamować przy
      każdym włączającym się na sąsiedni pas???!!! Dodatkowo samochód B zasłania
      widoczność pojazdowi A, który nie widzi co dzieje się na prawej częsci przejścia
      (a jak to do tego jest ciężarówka?)!!!

      Kto tu jest winien? Na pierwszy rzut oka powiedziałbym, że pieszy, ponieważ moim
      zdaniem powinien upewnić się czy drugi pas ruchu także jest wolny, ale z drugiej
      strony on też ma ograniczoną widoczność (zwłaszcza jeśli stoi przed nim autobus
      lub ciężarówka.

      Podzielam zdanie części z Was: rozwiązania komunikacyjne - światła, kładki
      nad/pod jezdnią, zwężenia, itp. bo są sytuacje, w których chcąc nie zdołasz,
      nawet przy stosunkowo niewielkich prędkościach (np. 50, 60 km/h)

      Pozdrawiam!

      • Gość: rrr Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.as.kn.pl 04.12.07, 00:53
        > Kto tu jest winien? Na pierwszy rzut oka powiedziałbym, że pieszy, ponieważ moi
        > m
        > zdaniem powinien upewnić się czy drugi pas ruchu także jest wolny, ale z drugie
        > j
        > strony on też ma ograniczoną widoczność (zwłaszcza jeśli stoi przed nim autobus
        > lub ciężarówka.

        Pieszy.
        Bo ten na drodze jest mniej uprzywilejowany.
        No i nie może sobie wejść na drogę kiedy chce, a już na pewno nie wtedy kiedy ma
        ograniczoną widoczność - Ty chyba też nie walisz się z podporządkowanej pod inne
        auta, gdy nie widzisz dobrze drogi i czy jest "Czysto" :)
        • Gość: Plato Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach IP: *.ztpnet.pl 04.12.07, 01:19
          Ta sytuacja miała miejsce na prawdę, ja kierowałem autem A, ale na szczęście
          zdążyłem zahamować (piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii)
      • jureek Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 09:58
        Gość portalu: Plato napisał(a):

        > Pojazd A nie jest w stanie zwolnić (jadąc 60 km/h) bez gwałtownego hamowania,

        Gdyby pojazd A zachował się zgodnie z przepisami, to nie musiałby gwałtownie
        hamować. A przepisy są jednoznaczne - dojeżdżając co przejścia należy zachować
        szczególną ostrożność. Gwałtowne hamowanie oznacza, że tej szczególej
        ostrożności pojazd A nie zachował.

        > żeby nie wyprzedzić pojazdu B, bo spotyka się z nim ok. 2,5 sekundy po włączeni
        > u
        > się. W tym czasie pieszy wychodzi na jezdnię a samochód B (ten na prawym pasie)
        > zwalnia przed nim. Czy samochód A ma będąc na głównej obowiązek hamować przy
        > każdym włączającym się na sąsiedni pas???!!! Dodatkowo samochód B zasłania
        > widoczność pojazdowi A, który nie widzi co dzieje się na prawej częsci przejści
        > a
        > (a jak to do tego jest ciężarówka?)!!!

        Brak pełnej widoczności nie jest usprawiedliwieniem, to dodatkowa okoliczność
        obciążająca, bo przy braku pełnej widoczności też trzeba zachować wzmożoną
        ostrożność. Już 2 powody były, żeby zwolnić - przejście dla pieszych i brak
        widoczności.
        Jura
    • Gość: RAN Masz rację! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 08:24
      Ja byłem świadkiem jak na dwupasmowej drodze w centrum Poznania
      zatrzymał się samochód, a ten z drugiego pasa nie spodziewając się
      tego wpadł na dziewczynę, która wyszła wtedy na jezdnię. Swoją drogą
      nawet nie nie spojrzała czy ten drugi też będzie hamował, tylko
      widząc że jeden się zatrzymał jakby "automatycznie" weszła na
      jezdnię. No i poleciała kilka metrów...
      PS. Kiedy wreszcie będzie można szybko dodzwonić się na 112??? I
      czemu ludzie zamiast pomagać dziewczynie zajmują się przede
      wszystkim wygrażaniem kierowcy, który ją potrącił i starał się jej
      pomóc??
    • apache5 Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 10:14
      Są sytuacje drogowe gdzie prawo jest precyzyjne kto i co powinien zrobić i jak
      odpowiada za to. Opisany stan jest właśnie taki, każde moje działanie w twz.
      dobrej woli, rodzi skutki dla drugiego a prawo nie dało mam takich uprawnień.
      Rozważałbym też współwinę "uprzejmego" który sprowokował wejście pieszego na
      przejście za taki wypadek.
      • jureek Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 10:28
        Czy ja znam może inne prawo? Bo w tym prawie, które znam jest mowa o obowiązku
        zachowania szczególnej ostrożności przed przejściem dla pieszych. Czy zwolnienie
        przed przejściem, jeśli widzę pieszego, który może na nie wejść nie jest właśnie
        zachowaniem szczególnej ostrożności?
        Jura
        • kozak-na-koniu Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 10:39
          Jest jak najbardziej. Znacznie pomaga w tym, na szczęście coraz
          częściej (choć wciąż niewystarczająco często) spotykane w Polsce
          odpowiednie oznakowanie przejścia: wyraźne, niezatarte pasy, często
          na czerwonym tle; duże, ustawione po obydwóch stronach jezdni znaki,
          także na czerwonym lub żółtym tle; nawet migające światełka zasilane
          ogniwami słonecznymi... Bardzo mi się to podoba.
          • jureek Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 11:10
            Jak już chwalimy, to dodam jeszcze, że i zachowanie kierowców na przejściach dla
            pieszych jest coraz lepsze.
            Jura
          • emes-nju Re: Przestaje przepuszczać pieszych na pasach 04.12.07, 11:28
            kozak-na-koniu napisał:

            > migające światełka zasilane ogniwami słonecznymi...

            Jestem zagorzalym przeciwnikiem takich swiatelek! Zamiast skupic uwage kierowcy na miejscu wystepowania potencjalnego zagrozenia, skupiaja na sobie! Odruchowo tak postrzegamy. Gapimy sie w swiatlo (czesto tak silne, ze niewiele za nim w nocy widac...), zaniedbujac obserwacje reszty drogi.

            Po ch.ja te swiatelka swiecace po oczach?! Znaki sa tak silnie odblaskowe, ze swietnie widac je z duzej odleglosci nawet w czasie jazdy na swiatlach mijania!

            Znacznie lepszym (coraz czesciej przeze mnie obserwowanym) rozwiazaniem jest oswietlanie przejscia. Ot, zaroweczka zamiast swiecic kierowcy w galy, oswietla przejscie. Takie dwa w jednym. Jest skupiajace uwage swiatlo, ale zamiast oslepiac, oswietla miejsca niebezpiecznie, nie rozpraszajac kierowcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka