Dodaj do ulubionych

Parko maniak

02.04.08, 19:12
Wypowiedz shp80 zainspirowała mnie do podjęcia tematu parkingów na
naszych osiedlach. Od dawna wkurza mnie fakt braku niezbyt wielkich
dwu-trzy poziomowych parkingów na już istniejących osiedlach.
Wystarczy się rozejrzeć w około i co widzimy? Setki samochodów
ustawionych na niewielkich ogrodzonych parkingach usytuowanych tam
gdzie kiedyś było boisko(klepisko)dla dzieciaków , na uliczkach
dojazdowych, chodnikach, ba nawet w okół piaskownicy. Nikomu to nie
przeszkadza kochani rodzice? Buduje się nowe osiedle, niby z
podziemnymi parkingami a wszystkie uliczki w okół bloków zastawione
do granic możliwości. Czy naprawdę musimy mieszkać na parkingach?
Czy tam gdzie to możliwe(a jak się rozejrzymy to takie miejsca się
znajdą)administracje nie powinny zająć się budową takich obiektów?
Wiem, koszty ale jak ktoś chce mieć samochód powinno go stać i na
jego utrzymanie a robić to kosztem innych, prawda?
Obserwuj wątek
    • simon921 Re: Parko maniak 02.04.08, 20:22
      Budowanie parkingów pewnie w jakiś sposób rozwiązałoby problem. Ja widzę jednak
      jedno duże ale. U nas wszyscy muszą koniecznie wjechać autem do domu. U mnie
      jest często tak, że parking z boku bloku jest pusty, ale za to do klatki
      schodowej prawie dojść nie idzie. Więc chyba najpierw przydałaby się jednak
      zmiana mentalności.
      • iberia.pl Re: Parko maniak 02.04.08, 21:30
        Niestety masz racje-tez zauwazam manie wjezdzania autem do domu-choc
        czesciej takie akcej widze na miescie niz u siebie pod blokiem-, bo
        po co sie przejsc kawalek? Tylko, ze w tym momencie wine za taka
        sytuacje ponosi rowniez administrator budynku lub jego otoczenia.
        Reakcja innych tez nie jest tu bez znaczenia,jak sie jednemu z
        drugim raz czy drugi zwroci uwage, ewentualnie zadzwoni po straz
        miejska czy do spoldzielni to sie moze ludzie opamietaja i
        przynajmniej droga pozarowa bedzie wolna.

        Ostatnio sie zastanawialam nad rezygnacja z parkingu strzezonego i
        trzymaniem auta pod blokiem bo jest w miare bezpiecznie.Ale szybko
        porzucilam ten pomysl-wlasnie z powodu "walki" o miejsce
        parkingowe.Tam przynajmniej mam swoje 2metry,a tu jakbym miala
        polowac na miejsce pod oknami, z tej strony bloku a nie z innej-to
        ja dziekuje postoje.A jak juz widze jak co poniektorzy parkuja to
        naprawde sie odechciewa.Dodatkowo akurat pod moim blokiem eLki
        urzadzily sobie plac manewrowy....czesto jest sytuacja taka, ze
        rownoczesnie parkuje/cwiczy 3-5 eLek.
        • Gość: rekrut1 Re: Parko maniak IP: *.aster.pl 03.04.08, 00:10
          Ponieważ mieszkanie na parkingu od dawna mnie wkurza myślałem nad
          rozwiązaniami tego problemu. Po pierwsze prawie na każdym osiedlu
          znalazło by się miejsce na niewielki parking powiedzmy dwupoziomowy
          na jakieś 200-300 samochodów. Nikomu by nie przeszkadzał wyglądem
          a na pewno zmniejszył by "uciążliwości motoryzacyjne". Problem
          polega na kosztach. Większość posiadaczy aut kombinuje, postawią
          parking wyniosą się ze swoimi gratami będę miał gdzie parkować to
          po co mi ta inwestycja? Rozwiązaniem jest niestety tylko przymus
          ekonomiczny. Spółdzielnia stawiając parking poniesie koszty które
          przecież musi odzyskać prawda? Postawienie znaków zakazu parkowania
          w odpowiednich miejscach zmusi automobilistów albo do wyniesienia
          się z pod bloku i uciążliwe wędrówki albo do płacenia mandatów za
          parkowanie w niedozwolonym miejscu o co postarały by się władze
          spółdzielni(przy aktywnej pomocy straży miejskiej) aby odzyskać
          wkład. Przy 300 miejscach koszt parkowania nie byłby zbyt wysoki a
          więc do zaakceptowania.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • jane14 Re: Parko maniak 03.04.08, 09:11
            Po pierwsze spóldzielnia to nic innego tylko współwłasnośc
            mieszkańców. Teoretycznie też współrządzenie. A wiec każda
            inicjatywa o ile uzyska wiekszośc może być wprowadzona.
            Gdyby realizować taki plan proponowałbym nie mandaty (bo te trafią
            do kasy gminy), ale strefę płatnego parkowania. Nie wiem czy na 100%
            ale wydaje się że gospodarz terenu (społdzielnia) ma prawo rządac
            takiej opłaty za parkowanie na swoim terenie. Z tych opłat można by
            zapewne finansować budowe parkingów. Oczywiście zapewne nie tylko,
            zwłaszcza gdyby miały byc wielopoziomowe. Ale jest to juz jakiś
            poczatek.
            Bez watpienia bez tej czy innej formy "przymusu" sie nie obejdzie.
            Z drugiej strony mysle, że sytuacja już dojrzała aby wzorem innych
            krajów, rejestracja smochodu w niektórych miastach była możliwa
            tylko po wskazaniu ze właściciel dysponuje miejscem parkingowym.
            • kozak-na-koniu Re: Parko maniak 03.04.08, 09:35
              Niestety, nie jest to takie proste... Spółdzielnia woli ostatnie
              skrawki wolnego terenu wynająć prywaciarzom na płatne parkingi a ci,
              wiadomo, zwykle stosują zasadę "maksymalny zysk minimalnym kosztem".
              Inna sprawa, że wygodnictwo niektórych przekracza wszelkie granice -
              będą parkowali pod oknami nawet, gdy 100 metrów dalej na
              ogólnodostępnym parkingu jest dużo miejsca. Karanie nie wchodzi w
              grę, gdyż policja to olewa, straż miejska zasłania się przepisami
              (podobno nie mogą interweniować na drogach wewnętrznych, jakimi są
              osiedlowe alejki; pewnie, lepiej kalkuluje się wystawić zza krzaka
              radar albo pogonić paru emerytów z ratlerkami - mordercami bez
              kagańców)... A gdzież to są kraje, gdzie rejestracja pojazdu
              uzależniona jest od posiadania miejsca parkingowego??? Jak to
              kontrolują, dokumentują? Chodzi Ci o Kubę, czy może ewentualnie
              centrum Tokyo?
              • jane14 Re: Parko maniak 03.04.08, 09:48
                Jak wspomniałem spóldzielnia to mieszkańcy. Wiec zapewne jest forma
                zmuszenia zarzadu spóldzielni do realizacji pomysłu mieszkańców. Nie
                znam szczegółów prawa spółdzielczego, ale organem nadrzednym nad
                Zarzadem jest Zgromadzenie Członków. A wiec co ono uchwali, Zarzad
                musi zrealizować.
                A co do krajów to o ile mnie pamieć nie myli chodziło o Japonie i to
                już wiele lat temu, byc może o Tokio. Jak to wyglądało w szczegółach
                to nie wiem ale sprawa jest raczej prosta. Tak jak OC jest
                obowiazkowe tak i abonament z parkingu czy np. umowa dzierzawy
                garazu, czy tez akt włsnosci. W takiej sytuacji ogólnie dostepne
                miejsce na zatrzymanie się byłoby właśnie wykorzystane na
                zatrzymanie, a nie parkowanie auta.
                Oczywiście zapewne byłoby wiele nadużyć ale to juz nie sprawa złego
                pomysłu, tylko słabości władzy która ma to kontrolować.
                • Gość: rekrut1 Re: Parko maniak IP: *.aster.pl 03.04.08, 10:11
                  Myślę że kluczową sprawą jest niechęć do działania władz spółdzielni.
                  Na mim osiedlu jest spory teren na którym po modernizacji można by
                  wybudować parking(oczywiście taki który nie byłby uciążliwy dla
                  mieszkańców)na kilkaset samochodów. Kiedyś nocą(wyprowadzam psa)
                  policzyłem auta i wyszło mi że zmieściły by się wszystkie. Widocznie
                  była jakaś inicjatywa w tym kierunku ponieważ ukazało się ogłoszenie
                  o takiej możliwości i prośba o zgłaszanie swojego akcesu. Zgłosiło
                  się 16(słownie szesnaście osób). A jak pisałem trudno dojść do
                  klatki schodowej pomiędzy zaparkowanymi samochodami. Każdy uważa że
                  jak się inni wyniosą to dla niego miejsca wystarczy no i tak dalej
                  żyjemy na parkingu a dzieciaki stawiają babki obok rury wydechowej.
                  Pozdr.
                  Pazdzioch
                  • simon921 Re: Parko maniak 03.04.08, 10:36
                    I to jest kluczowy problem - po co ja mam zapłacić, jak mogą
                    zapłacić inni. I jeszcze będzie do auta musiał iść ze 100m i nie
                    zobaczy go z okna.
                    Jakiś czas temu ładowałem coś do auta, więc przekulałem się z
                    parkingu pod klatkę i zostałem opieprzony przez sąsiada, że mu
                    miejsce zająłem. Na sugestię, że miejsce nie jest wykupione i
                    zaparkować może każdy dowiedziałem się, że on tu zawsze staje i
                    tyle. A ja mam swoje miejsce (płatne) i mogę tam spadać.
                    I to by chyba było podsumowanie dyskusji;)
                    • Gość: rekrut1 Re: Parko maniak IP: *.aster.pl 03.04.08, 11:22
                      No właśnie nie!!!!!!!!!!!!
                      Tolerowanie postawy takich gości doprowadziło do tego co mamy.
                      Sobiepaństwa, egoizmu, olewania wszystkiego i wszystkich. Powtarzam,
                      demokracja to nie dyktat mniejszości! Tolerowanie sąsiada któremu
                      odpowiada zabawa jego dziecka polegająca na wkładaniu palca do rury
                      wydechowej prowadzi do zacofania i zaściankowości. A my przecież w
                      UE, nie?
                      Czy naprawdę żaden z Was nigdy nie miał dylematu, pojechać np. po
                      zakupy czy odłożyć to do jutra bo po powrocie nie będę miał gdzie
                      zaparkować? Bo ja takie miałem dokąd nie udało się załatwić daleko
                      bo daleko ale stałe płatne miejsce parkingowe(i pomyśleć że tak
                      niedawno żona śmiała się ze mnie że po zapałki do kiosku też bym
                      pojechał samochodem, odpowiadałem że po to go sobie kupiłem, dla
                      przyjemności).
                      Pozdr.
                      Pazdzioch
                      • simon921 Re: Parko maniak 03.04.08, 11:56
                        Ja nie powiedziałem,że sąsiada wpuściłem;)

                        > Czy naprawdę żaden z Was nigdy nie miał dylematu, pojechać np. po
                        > zakupy czy odłożyć to do jutra bo po powrocie nie będę miał gdzie
                        > zaparkować?

                        Akurat nie, ale pewnie dlatego, że mam miejsce wykupione, a na
                        dodatek blisko są spore parkingi - rzecz aż dziwna jak na
                        blokowisko.
                        Kiedyś mieszkałem w wieżowcu, koło którego parkingów prawie nie
                        było, tyle że wtedy miałem "swoje" miejsce parkingowe, na które mało
                        kto ze względu na ciasnotę mi się wciskał;)
                        Mnie bardzo za to wkur... Ci co mając parking kawałek dalej muszą
                        zaparkować najlepiej na klatce schodowej.
          • watashi79 Re: Parko maniak 03.04.08, 16:58
            Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

            > Przy 300 miejscach koszt parkowania nie byłby zbyt wysoki a
            > więc do zaakceptowania.

            czy ktoś się orientuje w kosztach budowy takiego parkingu?

            kiedyś myślałem o tym, ale z braku jakiejkolwiek wiedzy na temat zarzuciłem
            pomysł. powiedzmy, że byłbym w stanie płacić 100zł/msc za parking, ale
            oczywiście strzeżony
    • edek40 Re: Parko maniak 03.04.08, 11:09
      Hm. Jakby to powiedziec. Niezaleznie od usytuawania parkingu podziemnego/naziemnego/wielopoziomowego cena 1 m2 powierzchni w takiej wyszukanej budowli kosztuje wiecej niz cena 1 m2 mieszkania.

      Gdy wynajmowalem mieszkanie na warszawskim Tarchominie, w osiedlu z ochrona i garazami, pani stwierdzila ze nie kupila miejsca parkingowego, bo mieszkania byly wtedy tanie - cos kolo 130 tys (2300 zl/m2). zl., a za miejsce sobie zazyczyli okolo 25 tys. zl (2x4 m - 3125 zl/m2). Co wiecej jej volvo v70 nie bardzo sie miescilo na dlugosc na tych 4 m. Mieszkalem tak cztery lat. Dopiero jak sie wyprowadzalem, miejsca garazowe zaczely sie zapelniac, bo skonczyly sie na ogolnodostepnym parkingu.
      • Gość: rekrut1 Re: Parko maniak IP: *.aster.pl 03.04.08, 11:34
        Wtedy tak było ale nie dlatego że to "skomplikowana" budowla ale
        deweloperzy zarabiali krocie "na luksusie". Teraz koszt miejsca
        parkingowego(takiego jak przy hipermarkecie)wynosi ~17tyś. a
        mieszkania 7tyś. za metr lub więcej. Dodatkową atrakcją może być
        fakt że za kilka(dosłownie kilka)zł. od osoby można postawić bramkę
        stróża i mieć parking strzeżony czego nie da się zrobić pod blokiem.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • emes-nju Re: Parko maniak 03.04.08, 11:49
          Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

          > Teraz koszt miejsca parkingowego(takiego jak przy hipermarkecie)
          > wynosi ~17tyś. a mieszkania 7tyś. za metr lub więcej.

          Czy sadzisz, ze jak ktos wypruwa z siebie flaki i kawalerke o zastraszajacej powierzchni 30 m2 kupuje na 25 letni kredyt za ponad 200 tys. (w Warszawie raczej blizej 300 tys.), to radosnie machnie reka na kolejne 17 tys. (w Warszawie blizej 25 tys.) za kawalek betonu po domem? Nie. Bedzie parkowal pod chmurka...
          • simon921 Re: Parko maniak 03.04.08, 11:59
            Ja wyznaję zasadę, że albo Cię stać na utrzymanie auta, albo go nie
            kupujesz. Parking jest niestety często wliczony w cenę utrzymania.
            • edek40 Re: Parko maniak 03.04.08, 12:49
              Tak. To podejscie rodem z komuny pokutuje w Polsce. Dlatego tez mamy np. podatek Religi w OC, drogie czesci, wysokie podatki, a kiepskie drogi.
              • Gość: opelotka Re: Parko maniak IP: 195.205.191.* 03.04.08, 13:14
                > Tak. To podejscie rodem z komuny pokutuje w Polsce. Dlatego tez
                mamy np. podate
                > k Religi w OC, drogie czesci, wysokie podatki, a kiepskie drogi
                Hmmm,najlepiej w argumentach podpierać sie komuną,ach jak dobrze że
                takowa była,bo inaczej klops.
            • emes-nju Re: Parko maniak 03.04.08, 13:20
              simon921 napisał:

              > Ja wyznaję zasadę, że albo Cię stać na utrzymanie auta, albo go nie
              > kupujesz. Parking jest niestety często wliczony w cenę utrzymania.

              Zarabiam np. 2500 zl miesiecznie. Zeby w ogole moc zarabiac kupuje sobie samochod za 15 000 zl. Kupuje klitke za 300 000 zl i swiadomie rezygnuje z parkingu, ktorego wartosc przekracza wartosc mojego auta i jeszcze co miesiac placi sie za to kupione miejsce parkingowe wysoki czynsz.

              Nie wiem czy zwrociles uwage, ale Polska to kraj, w ktorym jezeli przykladaloby sie do zycie taka, jak Twoja miarke, to ze 75% spoleczenstwa musialby "przeprowadzic" sie pod most, o samochodach nie wspominajac. O ubraniach czasem tez...
              • simon921 Do Edka i Emesa 03.04.08, 13:38
                Trochę źle to napisałem przyznaję. Bardziej chodziło mi o koszt tak
                jak ja np. płacę, czyli 110zł miesięcznie za pozostawienie auta na
                parkingu. Bo na wydanie 20k, żeby miejsce było moje a nie wynajęte
                nie czuję potrzeby - mam za to 15 lat parkowania;)
                • emes-nju Re: Do Edka i Emesa 03.04.08, 14:15
                  Na strzezonych osiedlach miejsce sie kupuje, a potem placi za nie dodatkowo czynsz. Dotyczy to miejsc i pod chmurka i pod dachem.

                  W polskiej biedzie nie dziwie sie, ze stosunowo niewielu na to stac. I wiedza o tym zarzadcy osiedli, bo nie tepia parkujacych w niewyszukany sposob... I mamy slalomy.

                  A najbardziej mnie wku.wia to, ze zgodnie z prawem developer MUSI zapewnic miejsce do parkowania. Developer o tym wie, zapewnia te miejsca. Jednak wiedzac, ze malo kto je kupi, cene tych parkingow wlicza w cene mieszkania, a potem poluje na naiwnikow, ktorzy mu za te kilka metrow kostki czy piwnicy dodatkowo zaplaca jak za zboze :-/
                  • Gość: rekrut1 Re: Do Edka i Emesa IP: *.aster.pl 03.04.08, 14:41
                    emes-nju - W polskiej biedzie nie dziwie sie, ze stosunowo niewielu
                    na to stac.

                    Ta polska bieda parkuje pod moją klatką "niezbędnikiem spowiednika"
                    (Audi A-6), Mercedesem C220 oraz Nissanem SUV (ostatni krzyk mody).
                    Płacić za miejsce można sukcesywnie np. w czynszu. A jak gościa nie
                    stać niech zostawia samochód tam gdzie nikomu nie przeszkadza. To że
                    ktoś jest "biedny" nie daje mu żadnych dodatkowych uprawnień.
                    Pomijam już fakt że sąsiada do karetki trzeba było nieść ~100m ,
                    straż pożarna nie ma żadnych szans dojechać tam gdzie trzeba, a tam
                    gdzie można zaparkować stoi kilkanaście zardzewiałych gratów na
                    felgach. Więc daruj sobie usprawiedliwianie sąsiadów którzy
                    terroryzują innych w imię swojej wygody.
                    Pozdr.
                    Pazdzioch
                    • edek40 Re: Do Edka i Emesa 03.04.08, 14:48
                      Tego typu kominikacyjno-ratownicze kwestie powinien odpowiednim oznakowaniem wykonywac developer. Niestety ze wzgledu na sciskanie budynkow ponad miare, miejsc parkingowych jest z reguly duzo mniej niz potrzeb. Mozna wiec probowac stawiac znaki, ale konieczne bedzie wynajmowania latarn do wieszania samochodow.
                      • Gość: rekrut1 Re: Do Edka i Emesa IP: *.aster.pl 04.04.08, 00:29
                        Mimo wszystko upieram się przy swoim. Owszem są takie strefy w wawie
                        że gdyby nie panie nie było by gdzie palca wetknąć i tam oczywiście
                        nic się nie da zrobić ale jest też wiele przestrzeni nie nadającej
                        się do zabudowy mieszkalnej ale na parking i owszem. Zdaję sobie
                        sprawę że nie wszyscy są w tym kraju bogaci(szkoda)dlatego można by
                        płacić za parking ratami w czynszu co rozwiązało by problem mniej
                        zamożnych sąsiadów a te dwa czy trzy miejsca darmowe dla
                        potrzebujących (np.biednych niepełnosprawnych)pewnie też by się
                        znalazły. No i dzieciaki przestały by wtykać palce w te rury.
                        Pozdr.
                        Pazdzioch
                    • emes-nju Re: Do Edka i Emesa 03.04.08, 14:57
                      Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

                      > Ta polska bieda parkuje pod moją klatką "niezbędnikiem spowiednika"
                      > (Audi A-6), Mercedesem C220 oraz Nissanem SUV (ostatni krzyk mody).

                      Nie mody, a VATu - tylko od pickupow mozna odpisac w naszym komunistycznym raju VAT, jezeli ma sie auto na firme. Wiesz - w celu unikniecia podwojnego opodatkowania.

                      A co do jakosci aut. Tam gdzie mieszkalem, srednia aut byla bardzo bliska sredniej polskiej (troche wyzsza, bo Warszawa jednak jest nieco zamozniejsza od sredniej - z tym, ze koszty utrzymania dosc skutecznie niweluja roznice w zarobkach pomidzy tania prowincja, a bardzo droga Warszawa). To bylo osiedle na obrzezach Warszawy, a nie apartamentowiec w centrum ;-)
                      • Gość: rekrut1 Re: Do Edka i Emesa IP: *.aster.pl 04.04.08, 00:48
                        Nie mody, a VATu - tylko od pickupow mozna odpisac w naszym
                        komunistycznym raju VAT, jezeli ma sie auto na firme. Wiesz - w celu
                        unikniecia podwojnego opodatkowania.

                        Moda jest modą niezależnie z czego wynika. Jakoś mody na Kango nie
                        zauważyłem a na Navaro owszem. Mało przydatna landara i tyle. Ale to
                        tylko dygresja.
                        Pozdr.
                        Pazdzioch
        • Gość: opelotka Re: Parko maniak IP: 195.205.191.* 03.04.08, 11:52
          Bywszy w Niemczech/wschodnich/,widzialem pieknie zakomponowany w
          zieleni parking dla mieszkańców.Każde mieszkanie miało swoje miejsce
          postojowe ze "stróżem",którego nikt nie używał,bo nie do pomyślenia
          było zajęcie cudzego miejsca.Miesięczna opłata za takie miejsce coś
          ok.7 euro.Proste.
          • Gość: opelotka Re: Parko maniak IP: 195.205.191.* 03.04.08, 11:57
            Acha,były to bloki komunalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka