Dodaj do ulubionych

BMW W Odrze

20.04.08, 13:06
"30-letni mężczyzna zginał w wypadku do jakiego doszło w sobotę po
południu w Kędzierzynie-Koźlu. Samochód, którym kierował, spadł z
mostu do Odry".

"(...) w tym samym miejscu już wcześniej dochodziło do podobnych
zdarzeń. - Nadmierna prędkość w połączeniu ze śliską nawierzchnią
doprowadza do takich tragicznych wypadków - podsumował [nadkom.
Włodzimierz Kominek]".

Czy do NIEspelnienia warunkow "rownania" wystarczy wyjac jeden
skladnik. WSZYSTKICH do wolnej jazdy zmusic sie nie da (mozna ich za
za szybka jazde ukarac mandatem... lub smiecia), wiec RACJONALNIE
byloby poprawic nawierzchnie. Wtedy za szybka jazda nie musialaby
konczyc sie smiercia. Ale to nie w Polsce! Nie wazne, ze zginal
czlowiek! Wazne, ze latwo ustalic winnego i przyczyne wypadku (w tym
wypadku, jako, ze nie byl to pierwszy taki wypadek, nawet nie trzeba
badac przyczyn - wystarczy przejrzec archiwum) :-/

---> LINK DO ARTYKULU <---
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: BMW W Odrze 20.04.08, 13:40
      emes-nju napisał:

      >
      > Czy do NIEspelnienia warunkow "rownania" wystarczy wyjac jeden
      > skladnik. WSZYSTKICH do wolnej jazdy zmusic sie nie da (mozna ich
      za
      > za szybka jazde ukarac mandatem... lub smiecia), wiec RACJONALNIE
      > byloby poprawic nawierzchnie. Wtedy za szybka jazda nie musialaby
      > konczyc sie smiercia. Ale to nie w Polsce!

      Nie w Polsce ? A jak w innych krajach w których nigdy nie byłeś
      poprawiają nawierzchnię ? Osuszają jezdnie przed każdym narodowości
      romskiej jadącym zdecydowanie za szybko swoim BMW???????
    • mobile5 Re: BMW W Odrze 20.04.08, 13:40
      Jeśli to było z kierunku Koźle na Kędzierzyn, to wyjeżdżasz z poprzeczki (skrzyżowanie T) po kątem 90st., a do mostu jest ok. 50m. Żeby na takim odcinku rozpędzić się do prędkości która powoduje niekontrolowany poślizg, to trzeba mieć łyse opony lub nieźle pajacować. Jedno i drugie świadczy o kierowcy.
    • inguszetia_2006 Re: BMW W Odrze 20.04.08, 13:41
      Witam,
      Tak, racjonalnie byłoby poprawić nawierzchnię. A na drugim miejscu
      racjonalnie byłoby rozpędzić chmury, żeby nie było ślisko jak
      spadnie deszcz;-)
      Jakoś większości się udaje po tym moście przejechać, tylko wyjątki
      wpadają do wody. Wniosek jest taki: ten,kto jedzie wolno i
      statecznie, ten żyje. Ten kto jedzie agresywnie, musi liczyć się z
      tym, że wpadnie do wody.
      Na warszawskim moście widziałam ograniczenie do 30/h. Nie wiem, czy
      aktualne, bo dawno nie byłam na Pradze. Most jest nowy,nawierzchnia
      bardzo dobra. Przynajmniej tak było pół roku temu.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • emes-nju Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 14:11
      Wspolna odpowiedz dla piewcow "zwalniania".

      Bardzo niewykluczone, ze pan z BMW przesadzil (ale czy kto zrobil
      juz badania? Nie wiemy - byc moze pan z BMW jechal prawidlowo,
      a "nadmierna predkosc" jest po prostu "wytrychem" otwierajacym droge
      do nietykalnosci odpowiedzialnym za drogi...). Ale niewatpliwe jest
      tez to, nadkom. Kominek nie widzi (tak jak Wy!) nic dziwnego i zlego
      w tym, ze droga jest sliska i ze czesto gina tam ludzie...

      W wypadku wypowiedzi waaadzy, nie dziwie sie. Latwo znalesc winnego,
      winny sie nie obroni, bo nie zyje (poniosl "zasluzona" kare) - same
      zalety. I drogi remontowac nie trzeba - wystarczy powiedziec, ze
      nalezy zwolnic. Ale taka akceptacja dla drogowej fuszerki i
      calkowitej olewki problemu przez waaadze u potencjalnych ofiar...?

      Takie myslenie oczywiscie zaklada pelna akceptacje dla smierci na
      drogach. Droga jest sliska wiec przy pomocy ekstremalnych saperskich
      ekesperymentow (sprawdza noga czy nie ma min) ustalamy bezpieczna
      predkosc - jak ktos zginie, to nalezy zwolnic do nizszej niz on
      jechal predkosci. Jak to tez jest za szybko, to po kolejnej ofierze,
      nalezy znow zwolnic. W koncu, po mniejszej lub wiekszej liczbie
      ofiar dochodzi sie do stanu wzglednego bezpieczenstwa. (Taktyka
      dostepna dla "tubylow" - przyjedni, nie znajacy lokalnych "min"
      musza ginac).

      Wiecie... Nie podoba mi sie to... Wolalbym, zeby drogi zapewnialy
      wiekszy margines bezpieczenstwa, i zeby waaadzy tak latwo nie
      przechodzilo przez gardlo, ze to normalne, ze tu gina ludzie, bo
      przeciez tu jest slisko :-/
      • mobile5 Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 14:18
        emes-nju napisał:
        > Wspolna odpowiedz dla piewcow "zwalniania".
        > Bardzo niewykluczone, ze pan z BMW przesadzil (ale czy kto zrobil
        > juz badania? Nie wiemy - byc moze pan z BMW jechal prawidlowo,
        > a "nadmierna predkosc" jest po prostu "wytrychem" otwierajacym droge
        > do nietykalnosci odpowiedzialnym za drogi...).
        To jest centrum miasta i 50km/h to jest może za szybko tylko w przypadku gołoledzi.
      • inguszetia_2006 Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 14:21
        Witam,
        Racja, Emes-nju, drogi muszą być wyremontowane, ale przecież
        jeździsz warszawskimi mostami i tam też są ograniczenia. Nie stoją
        tam po to, bo most dziurawy, lecz po to, byś się nie rozpędzał, bo
        może ci grozić wylot do Wisły. Warszawskie mosty są wyremontowane, a
        niektóre całkiem nowe i trzeba po nich wolno, a nie szybko.
        Nowe estakady przy warszawskich nowych mostach też są eleganckie i
        po pańsku,są ekrany itd. I co z tego? Jak jechałam taką estakadą, to
        widziałam ślady po uderzeniach w ekranie. Jak widać więc dobra
        nawierzchnia to czasami za mało. Jak jest pod górkę, potem z górki i
        w dodatku droga zakręca, to masz takie kwiatki... Ktoś wolał wpaść
        na ekran, zamiast trochę zwolnić. Po co? Życia nie szkoda? A
        budowniczy zrobili co mogli.
        Pzdr.
        Inguszetia
        • emes-nju Jeszcze raz! 20.04.08, 14:29
          Zwroccie uwage na wypowiedz, z ktorej jasno wynika, ze waaadza
          doskonale wie, ze ten most jest lokalnym "czarnym punktem" i nie
          widzi potrzeby jakiejkolwiek interwencji. Nie wazne jaka jest tam
          dopuszczalna predkosc - wazne, ze w tym miejscu, z powodu sliskiej
          nawierzchni (ja tej sliskiej nawierzchni, w celu "tlumaczenia
          piratow", czym zajmuje sie wedlug Was w wolnych chwialach, nie
          wymyslilem!) gina ludzie i waaadza ma to w DUPIE! Nie robi nic, zeby
          predkosc zmniejszyc i nic, zeby zmniejszyc sliskosc nawierzchni -
          jak ktos sie zabije to jego wina :-/ Rozumiem, ze tak jest ok.

          Ale nie dla mnie!
          • mobile5 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 14:37
            emes-nju napisał:
            wazne, ze w tym miejscu, z powodu sliskiej
            > nawierzchni (ja tej sliskiej nawierzchni, w celu "tlumaczenia
            > piratow", czym zajmuje sie wedlug Was w wolnych chwialach, nie
            > wymyslilem!
            Od kiedy tak grzecznie zgadzasz się z wypowiedziami naszej władzy?

            Nie robi nic, zeby
            > predkosc zmniejszyc i nic,
            Fotoradar?
            • kozak-na-koniu Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 14:50
              Koniecznie. Na jednej drodze w mojej okolicy jest mostek. W okolicy
              mostku nawierzchnia nieco się zapadła, skutkiem czego powstał spory
              garb. 50 metrów za mostkiem jest biała tablica. Co zrobiono?
              Oczywiście - ustawiono "40" (gdyby ustawiono logiczny w takim
              miejscu A-1, że o wyremontowaniu nawierzchni już nie wspomnę,
              kierowcy pewnie by zgłupieli), sytuację na odcinku około 2 km mamy
              więc następującą ograniczenie do 70 (bo drzewa w wąskim poboczu i
              piesi idący na znajdujący się przy drodze cmentarz) - 60 (zakręt) -
              40 - 50 (biała tablica) - 70 (jak poprzednio, tyle że bez
              cmentarza). Proste, nie? Jak myślicie, kierowcy przestrzegają
              ograniczeń, czy też je olewają?
              • mobile5 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 15:07
                Jasne że idiotycznych sytuacji na naszych drogach jest mnóstwo, ale nie każdą głupotę kierowcy da się tym wytłumaczyć.
                • emes-nju Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 21:41
                  mobile5 napisał:

                  > Jasne że idiotycznych sytuacji na naszych drogach jest mnóstwo,
                  > ale nie każdą głupotę kierowcy da się tym wytłumaczyć.

                  Tak samo jak nie kazdy smiertelny skutek zaniedban waaadzy mozna
                  tlumaczyc glupota kierowcow...
                  • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:41
                    emes-nju napisał:

                    > mobile5 napisał:
                    >
                    > > Jasne że idiotycznych sytuacji na naszych drogach jest mnóstwo,
                    > > ale nie każdą głupotę kierowcy da się tym wytłumaczyć.
                    >
                    > Tak samo jak nie kazdy smiertelny skutek zaniedban waaadzy mozna
                    > tlumaczyc glupota kierowcow...

                    Oczywiście . Wypadków spowodowanych przez zbyt szybko jadących kierowców na
                    ewidentnie złej drodze jest jakieś może 4-5% - to straszne .
                    • kozak-na-koniu Zmierzyłem 21.04.08, 08:21
                      Odbywa się to na odcinku 1600 metrów.
                      • Gość: Poll Re: Zmierzyłeś ? I jak krótki jest ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 06:31
                        Nie wstydź się .
          • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 14:58
            emes-nju napisał:

            > Zwroccie uwage na wypowiedz, z ktorej jasno wynika, ze waaadza
            > doskonale wie, ze ten most jest lokalnym "czarnym punktem" i nie
            > widzi potrzeby jakiejkolwiek interwencji.

            Mobile5 pisałeże to jest "T" więc co można zrobić ? Wyprostować
            do "I" ????? Jakby dobrze rzgrzać to siłom i godnościom można
            wyprostować .



            Nie wazne jaka jest tam
            > dopuszczalna predkosc - wazne, ze w tym miejscu, z powodu sliskiej
            > nawierzchni (ja tej sliskiej nawierzchni, w celu "tlumaczenia
            > piratow", czym zajmuje sie wedlug Was w wolnych chwialach, nie
            > wymyslilem!) gina ludzie i waaadza ma to w DUPIE!

            Ta nawierzchnia była śliska bo była mokra . Jej nie trzeba
            zmieniać .
            • jureek Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 15:01
              habudzik napisał:

              > Ta nawierzchnia była śliska bo była mokra . Jej nie trzeba
              > zmieniać .

              Gdyby dach wybudować, nie byłoby mokro.
              Jura
              • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 15:08
                No na ten pomyślunek nawet Emes nie wpadł . Avanti - Emes ,
                zadaszamy wszystkie drogi .
                • jureek Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 15:11
                  Potraktowałeś mój pomysł poważnie?
                  Jura
                  • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 15:20
                    Nie no pewnie że nie .
          • inguszetia_2006 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 15:21
            Witam,
            Jeśli faktycznie most słynie ze śliskiej nawierzchni, to wystarczy
            postawić stosowny znak np. Uwaga ślisko. To nie wina władzy, ani
            Policji, ani lokalnego sołtysa, czy burmistrza, że tam jest ślisko.
            To wina natury;-)Jest deszcz,jest Odra, jest więc wilgotno i droga
            szybko nie wysycha. Zakładam,że most został zbudowany "zgodnie ze
            sztuką" i są odprowadzenia dla wody deszczowej.
            Pzdr.
            Inguszetia
            • emes-nju Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 21:52
              inguszetia_2006 napisała:

              > Jeśli faktycznie most słynie ze śliskiej nawierzchni, to wystarczy
              > postawić stosowny znak np. Uwaga ślisko.

              Prawda? Ale to za duzo blachy - ZNAK (pojecie magiczne) z
              ograniczeniem od czapy jest lepszy :-P

              > To nie wina władzy, ani Policji, ani lokalnego sołtysa, czy
              > burmistrza, że tam jest ślisko.
              > To wina natury;-)

              A jak wytlumaczyc to, ze ta sama "natura" potrafi wyprodukowac
              nawierzchnie, po ktorej w ulewnym deszczy mozna smigac po zakretach
              bez wiekszych obaw?

              No sorry! Nie natura wylewa asfalt na jezdnie!

              > Zakładam,że most został zbudowany "zgodnie ze
              > sztuką" i są odprowadzenia dla wody deszczowej.

              Dosc odwazne zalozenie :-)
              • mobile5 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 21:59
                emes-nju napisał:
                > A jak wytlumaczyc to, ze ta sama "natura" potrafi wyprodukowac
                > nawierzchnie, po ktorej w ulewnym deszczy mozna smigac po zakretach
                > bez wiekszych obaw?
                Napiszę jeszcze raz, to jest centrum miasta i nie jest to droga do "śmigania".
                • emes-nju Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:09
                  A ja napisze jeszcze raz. Niezaleznie od ograniczen gina tam ludzie,
                  a waaadza ze stoickim spokojem informuje o tym fakcie. Ich to nie
                  zwilza, bo jak ktos w Polsce ginie, to NA PEWNO jechal za szybko :-/
                  (I wiekszosc sie juz do tego tak przyzwyczaila, ze nie zauwaza jak
                  koszmarnie waaadza sie zachowuje bagatelizujac smierc, bo ktos
                  jechal za szybko).

                  Czy ograniczenia predkosci w miescie maja sie jakos do standardu
                  drog? Niekoniecznie - po wiekszosci miejskich drog, po
                  wyeliminowaniu duzego ruchu i pieszych, da sie jezdzic jak po
                  zwyklych drogach. Jazda 100 km/h jest wiec niebezpiezna z powodu
                  duzego ruchu, a nie technicznych ograniczen drogi. Tlumaczenie po
                  smierci czlowieka, ze nie ma sprawy, bo jechal za szybko jest
                  skandalem! Tym bardziej, ze, jak sama waaadza, radosnie i bez
                  skrepowania wyjasnia, nie on pierwszy (i zapewne nie ostatni, bo
                  przeciez ZADNYCH dzialan nikt nie podejmie), bo tam jest slisko.
                  • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:27
                    emes-nju napisał:

                    > A ja napisze jeszcze raz. Niezaleznie od ograniczen gina tam ludzie,
                    > a waaadza ze stoickim spokojem informuje o tym fakcie. Ich to nie
                    > zwilza, bo jak ktos w Polsce ginie, to NA PEWNO jechal za szybko

                    Ja też Ci napisze kolejny raz . Na parkingu pod Kerfurem też bedą gineli ludzie
                    jeśli bedziesz tam jeździł 60km/h i mimo iz nawierzchnia jest najlepszą z
                    możliwych . Miasto poinformuje o tym fakcie zapewne .
              • inguszetia_2006 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:14
                Witam,
                Owszem, natura nie wylewa asfaltu;-)A teraz idźmy dalej... Pokaż mi
                zatem most o tych samych parametrach w Polsce lub gdziekolwiek na
                świecie(znaczy się wąski,w centrum miasta itd.), gdzie będzie można
                jechać 80/h. Tak swoją drogą ciekawe jak jeździ się na mostach w
                USA? Czy tam są jakieś limity? Jeśli tak, to jakie? Może ktoś będzie
                wiedział, a jak nie to sama sprawdzę;-)Tamte mosty to w zasadzie
                nasze autostrady;-)To by było na tyle.
                Pzdr.
                Inguszetia
                • emes-nju Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:24
                  inguszetia_2006 napisała:

                  > Pokaż mi zatem most o tych samych parametrach w Polsce lub
                  > gdziekolwiek na świecie(znaczy się wąski,w centrum miasta itd.),
                  > gdzie będzie można jechać 80/h.

                  Most Lazienkowski w Warszawie. W nocy nie ma zadnego problemu, ale w
                  dzien, w gestszym ruchu jest bardzo nieciekawie. Bo ZA wasko jak na
                  potrzeby.

                  Powstaje tylko pytanie... Czy pan z BMW "nie zmiescil sie" w
                  szerokosci waskiego mostu, czy wpadl w poslizg na sliskiej
                  nawierzchni i szerokosc mostu nie ma wiekszego znaczenia? Gdyby nie
                  bylo slisko (na tyle slisko, ze co jakis czas, przy milczacj zgodzie
                  waaadzy, dochodzi tam do powaznych wypadkow), to chyba do wypadku (i
                  smierci!!!) by nie doszlo...?

                  To jest clou problemu. Sliskosc nawierzchni. A najwiekszym problemem
                  jest, po raz kolejny to napisze (!), to ze waaadza nie widzi zadnego
                  problemu. Ktos przekroczyl, to niech ginie.

                  PS Wiemy z jaka predkoscia jechalo BMW czy tez po prostu z
                  przyzwyczajenia i lenistwa wierzymy w to, co mowi (tez PRZED
                  badaniami nic nie wiedzaca!!!) waaadza? Waaadza, ktora z automatu
                  wiekszosc wypadkow kwalifikuje jako efekt "nadmiernej", otrzepuje
                  raczki i idzie dalej polowac na pirata zamiast zastanowic sie nad
                  miejscami ponadprzecietnej "smiertelnosci" i cos z tym zrobic :-/
                  • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:32
                    emes-nju napisał:

                    > Powstaje tylko pytanie... Czy pan z BMW "nie zmiescil sie" w
                    > szerokosci waskiego mostu, czy wpadl w poslizg na sliskiej
                    > nawierzchni i szerokosc mostu nie ma wiekszego znaczenia? Gdyby nie
                    > bylo slisko (na tyle slisko, ze co jakis czas, przy milczacj zgodzie
                    > waaadzy, dochodzi tam do powaznych wypadkow), to chyba do wypadku (i
                    > smierci!!!) by nie doszlo...?

                    Matole , ślisko było ale nie ze względu na złą nawierzchnię tylko dlatego że
                    było mokro . Ile razy można Ci to pisać . Głównym powodem utraty przyczepności
                    było to że kierowca "nie wiedział" że na mokrym trzeba wolniej .




                    > To jest clou problemu. Sliskosc nawierzchni. A najwiekszym problemem
                    > jest, po raz kolejny to napisze (!), to ze waaadza nie widzi zadnego
                    > problemu. Ktos przekroczyl, to niech ginie.
                    >
                    > PS Wiemy z jaka predkoscia jechalo BMW czy tez po prostu z
                    > przyzwyczajenia i lenistwa wierzymy w to, co mowi (tez PRZED
                    > badaniami nic nie wiedzaca!!!) waaadza? Waaadza, ktora z automatu
                    > wiekszosc wypadkow kwalifikuje jako efekt "nadmiernej", otrzepuje
                    > raczki i idzie dalej polowac na pirata zamiast zastanowic sie nad
                    > miejscami ponadprzecietnej "smiertelnosci" i cos z tym zrobic :-/
                    >
                  • mobile5 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:42
                    emes-nju napisał:
                    > Most Lazienkowski w Warszawie. W nocy nie ma zadnego problemu, ale w
                    > dzien, w gestszym ruchu jest bardzo nieciekawie. Bo ZA wasko jak na
                    > potrzeby.
                    >
                    > Powstaje tylko pytanie... Czy pan z BMW "nie zmiescil sie" w
                    > szerokosci waskiego mostu, czy wpadl w poslizg na sliskiej
                    > nawierzchni i szerokosc mostu nie ma wiekszego znaczenia?
                    Droga jest wąska jednojezdniowa, Koźle to nie stolica.

                    >po raz kolejny to napisze (!), to ze waaadza nie widzi zadnego
                    > problemu. Ktos przekroczyl, to niech ginie.
                    Ktoś chce się zabić, to żadna waadza go nie powstrzyma, czarnych punktów jest mnóstwo, przy prostych odcinkach dróg o dobrej nawierzchni również.

                    • emes-nju Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 23:00
                      mobile5 napisał:

                      > Droga jest wąska jednojezdniowa, Koźle to nie stolica.

                      Napisze to samo, co Inguszetii - szerokosc drogi nie ma sie nijak do
                      sliskosci. Warszawscy kierowcy grzejacy po Moscie Lazienkowskim
                      czesto grubo ponad 80 km/h mieszcza sie w swoich pasach i z mostu
                      nie spadaja. W czasie deszczu, a nawet sniegu...

                      > Ktoś chce się zabić, to żadna waadza go nie powstrzyma, czarnych
                      > punktów jest mnóstwo, przy prostych odcinkach dróg o dobrej
                      > nawierzchni również.

                      Czarnych punktow jest mnostwo, ale jakos nie wierze w to, ze sa to
                      miejsca, w ktorych ci, co waaadza ich od samobojstwa "nie
                      powstrzyma", postanawiaja sie zabic...

                      Jezeli na jakims odcinku drogi wypadkow jest wiecej niz przecietna,
                      to winna jest droga, a nie ludzie, ktorzy (korzystajac z internetu?)
                      umawiaja sie na poniesienie w konkretnym miejscu slicznje smierci,
                      zeby ich ofiara byla uwieczniona na zoltej tablicy z krzyzykiem :-P
                      • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 23:11
                        emes-nju napisał:


                        > Jezeli na jakims odcinku drogi wypadkow jest wiecej niz przecietna,
                        > to winna jest droga, a nie ludzie, ktorzy (korzystajac z internetu?)
                        > umawiaja sie na poniesienie w konkretnym miejscu slicznje smierci,
                        > zeby ich ofiara byla uwieczniona na zoltej tablicy z krzyzykiem :-P


                        Jesteś po..y i to równo . To że na danym odcinku drogi dochodzi do większej
                        ilości wypadków niz przeciętnie a takie fragmenty to czysta , ładna prosta to
                        oznacza kierowcy lekceważą prawa jakie rządzą na drodze . Nikt wszak nie ginie
                        jadąc prostym fragmentem takiej drogi robiąc to zgodnie z obowiązującymi
                        przepisami ( chyba że zasłabnie )
                  • inguszetia_2006 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:43
                    Witam,
                    Emes-nju,to złe porównanie, nawet bardzo złe... Most Łazienkowski ma
                    po jednym pasie ruchu dla każdej strony? Ma conajmniej dwa! A most
                    na Odrze ma tylko jeden pas dla każdej ze stron i są one
                    przedzielone podwójną ciągłą. Nie są to zatem takie same mosty, nie
                    są nawet odrobinę podobne. Poza tym,że są mostami;-)
                    Pzdr.
                    Inguszetia
                    • emes-nju Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:54
                      inguszetia_2006 napisała:

                      > Emes-nju,to złe porównanie, nawet bardzo złe... Most Łazienkowski
                      > ma po jednym pasie ruchu dla każdej strony? Ma conajmniej dwa!

                      Ale jakos kierowcy jadacy czesto sporo ponad 80 km/h nie sa miotani
                      po calej szerokosci jezdni i jakos mieszcza sie w pasach o
                      szerokosci ok. 3 m... Co ma szerokosc do sliskosci?
                      • mobile5 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 23:30
                        tiny.pl/nxqs
                        Ze zdjęć wynika że wyleciał z drogi jeszcze przed mostem i wybił barierkę jadąc równolegle do mostu. 50m wcześniej jest skrzyżowanie ze światłami i żeby jechać w stronę mostu trzeba skręcić prawie pod kątem prostym. Wynika z tego że nie wyrobił się na skrzyżowaniu i nie trafił na most.
                        • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 23:41
                          Na tych fotkach widac że przełamał barierkę ale nie dla jego ochrony
                          przeznaczoną a padały tu juz texty że może trzeba sprawdzić jakość barierki ,
                          może farba sie na niej Uszczyła .
                        • inguszetia_2006 Re: Jeszcze raz! 21.04.08, 10:52
                          Witam,
                          To naprawdę rozkoszne;-)Cała dyskusja o moście o kant d... się
                          okazała, bo denat nawet nie dojechał do mostu.
                          Pzdr.
                          Inguszetia
                          • emes-nju Re: Jeszcze raz! 21.04.08, 11:02
                            inguszetia_2006 napisała:

                            > Cała dyskusja o moście o kant d... się
                            > okazała, bo denat nawet nie dojechał do mostu.

                            Nooo... Bardzo lubie rzetelne informacje prasowe :-P

                            A moze denat przejechal przez most i wpadl do rzeki za nim?
                            • Gość: Poll Re: Jeszcze raz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 15:37
                              Łamaga zabełgotał :
                              > A moze denat przejechal przez most i wpadl do rzeki za nim?

                              Odwracajac się o ponad 180 stopni ?
                • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:30
                  inguszetia_2006 napisała:

                  > Witam,
                  > Owszem, natura nie wylewa asfaltu;-)A teraz idźmy dalej... Pokaż mi
                  > zatem most o tych samych parametrach w Polsce lub gdziekolwiek na
                  > świecie(znaczy się wąski,w centrum miasta itd.), gdzie będzie można
                  > jechać 80/h.

                  Tam na autostradzie max w wielu stanach to 88km/h o mostach z natury narażonych
                  na nagłe silne podmuchy wiatru nie mówiąc .
                  • inguszetia_2006 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:35
                    Witam,
                    Dzięki;-)
                    Pzdr.
                    Inguszetia
                    • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:39
                      Do tego dochodzą wysokie mandaty za nieuzasadnioną zmianę psa ruchu zbyt często
                      . U nas jazda "szybkim wężykiem" to sposób na podniesienie sobie i innym poziomu
                      adrenaliny .
                      • inguszetia_2006 Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:47
                        Witam,
                        No tak, ale tam patrolują ruch z wysokości;-)Więc węża od razu widać.
                        Dają hasło do obsługi stacjonarnej i wróbelek w garści. Przynajmniej
                        tak było na filmie;-)
                        Pzdr.
                        Inguszetia
                        • habudzik Re: Jeszcze raz! 20.04.08, 22:55
                          Nie musszą tego szukać - tam nikt nie zmienia pasów bez powodu wyraźnego .
      • jureek Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 14:38
        Jak będziesz w Niemczech zwróć uwagę na znaki ograniczenia prędkości na
        autostradach (przeważnie do 80 kmh) z dodatkową tabliczką "bei Nässe", co
        oznacza, że ograniczenie obowiązuje, gdy jest mokro. Całkiem sporo takich
        znakich. Jak widzisz, nawet bogate państwo niemieckie zamiast poprawiać
        nawierzchnię zadowala się postawieniem "magicznego" znaku. A Ty chciałbyś, żeby
        za pieniądze wszystkich przystosowywać nasze drogi do wymagań kilku wariatów
        ignorujących wszelkie ograniczenia?
        Jura
        • kozak-na-koniu Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 14:53
          Moim zdaniem, wariatem jest ten, który nie odróżnia powszechnie
          popełnianych drobnych wykroczeń, niekoniecznie i nie tylko
          dotyczących prędkości od manii zabójczo - samobójczej, prezentowanej
          przez dość jednak nieznaczny odsetek podobnych wariatów.
          • jureek Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 15:00
            kozak-na-koniu napisał:

            > Moim zdaniem, wariatem jest ten, który nie odróżnia powszechnie
            > popełnianych drobnych wykroczeń, niekoniecznie i nie tylko
            > dotyczących prędkości od manii zabójczo - samobójczej, prezentowanej
            > przez dość jednak nieznaczny odsetek podobnych wariatów.

            Toż ja właśnie piszę o tym nieznacznym odsetku wariatów, których Emes chciałby
            ratować przed skutkami własnej głupoty w ten sposób, żeby za grube pieniądze
            poprawiać nawierzchnię w miejscach, gdzie dla normalnego kierowcy, nawet
            jeżdżącego trochę szybciej, nie jest niebezpiecznie. Myślę, że mamy ważniejsze
            priorytety niż wywalanie pieniędzy dlatego, że jeden na milion przejeżdżających
            samochodów wpada w poślizg, bo jechał jak wariat.
            Jura
            • emes-nju Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 22:00
              jureek napisał:

              > Toż ja właśnie piszę o tym nieznacznym odsetku wariatów, których
              > Emes chciałby ratować przed skutkami własnej głupoty

              Niesmalo przypominam, ze ten most (a w zasadzie rakcja waaadzy na
              powtarzajace sie tam wypadki!), to tylko jeden z kawalkow calosci...

              A calosc wyglada tak, ze co rok z mapy Polski znika male miasto
              (oczywiscie zlozone z wariatow ;-P ), a jedyne co waaadza ma nam do
              zaoferowania to ZNAK (pojecie magiczne) i
              wujkowodobroradowe "zwolnij" jako pacaneum na kaca.
              (Nie watpie, ze zwolnienie ograniczy liczbe ofiar. Ale TYLKO liczbe
              ofiar zblizonej do stanu przed "zwolnieniem" liczby kolizji, bo
              wiekszym od predkosci problemem jest niebywala kolizyjnosc
              i "niewybaczliwosc" naszych drog).
        • emes-nju Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 21:49
          jureek napisał:

          > Jak będziesz w Niemczech zwróć uwagę na znaki ograniczenia
          > prędkości na autostradach (przeważnie do 80 kmh) z dodatkową
          > tabliczką "bei Nässe", co oznacza, że ograniczenie obowiązuje, gdy
          > jest mokro.

          W Austrii jest to chmurka z deszczykiem - dla mnie, nie znajacego
          Niemieckiego, jest to nieco lepsze rozwiazanie :-)

          W Polsce za to jest ZNAK (pojecie magiczne) z ograniczeniem
          o "kwocie" nijak nie pasujacej do dobrych warunkow, od biedy (z
          duzym zapasem) do deszczu, i znow nijak do warunkow trudnych. ZNAK
          (bez dodatkowej tabliczki) obowiazuje 24h/dobe, 365 dni/rok. Jakos,
          w konfrontacji ze znakami z chmurka znanymi z Austrii (o aktywnych,
          zmieniajacych sie w zaleznosci od warunkow znakach nawet nie bede
          pisal), nie dziwie sie, ze ZNAK jest dosc swobodnie traktowany - za
          czesto nie odpowiada rzeczywistosci. Ale waaadzy to nie zwilza - oni
          wiedza, ze ZNAK (pojecie magiczne) nie jest respektowany i wala w
          mediach otwartym tektem, ze maja w dupie efekty (wypadki sa tutaj na
          porzadku dziennym, bo jest slisko; gina ludzie, ale postawilismy
          znak i jak ktos zginie, jego wina, ale to juz nie nasz problem, bo
          rozwiazalismy go znakiem).
          • habudzik Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 22:36
            Bzdury piszesz . Nie ma znaczenia czy bedzie to znak z chmurka czy napis po
            hebrajsku to i tak u nas nikt tego nie bedzie brał do serca .
          • jureek Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 22:46
            Rzeczywiście, w Niemczech też są obrazki obok napisów. W takim razie zgadzasz
            się, że i u nas wystarczyłoby postawić takie znaki w miejscach, gdzie przy
            mokrej drodze jest ślisko, czy nadal upierasz się, żeby wydawać grube pieniądze
            na przebudowę z powodu paru wariatów?
            Jura
            • emes-nju Re: Polska droga - poligon dla saperow 20.04.08, 23:06
              jureek napisał:

              > zgadzasz się, że i u nas wystarczyłoby postawić takie znaki w
              > miejscach, gdzie przy mokrej drodze jest ślisko, czy nadal
              > upierasz się, żeby wydawać grube pieniądze na przebudowę z powodu
              > paru wariatów?

              Oczywiscie, ze sie zgadzam!

              W tym miejscu ograniczenie zrozumiale (bo wyjasnione) i okresowe
              bedzie lepiej dzialac niz ZNAK pojecie magiczne), ktorym nasza
              waaadza obs... pobocza. WYLACZNIE dlatego, ze nie bedzie zmuszac do
              idiotycznej jazdy w warunkach, ktore do tego nie zmuszaja.

              Ale jezeli juz waaadza usteczkami zlotoustego policjanta przyznala
              sie, ze wie o ponadprzecietnej sliskosci tego miejsca (w innych w
              czasie deszczu ludzie czesto z mostow nie spadaja...), to chyba
              byloby uczciwe cos z tym fantem zrobic...
              • jureek Re: Polska droga - poligon dla saperow 22.04.08, 02:19
                emes-nju napisał:

                > jureek napisał:
                >
                > > zgadzasz się, że i u nas wystarczyłoby postawić takie znaki w
                > > miejscach, gdzie przy mokrej drodze jest ślisko, czy nadal
                > > upierasz się, żeby wydawać grube pieniądze na przebudowę z powodu
                > > paru wariatów?
                >
                > Oczywiscie, ze sie zgadzam!
                >
                > W tym miejscu ograniczenie zrozumiale (bo wyjasnione) i okresowe
                > bedzie lepiej dzialac niz ZNAK pojecie magiczne), ktorym nasza
                > waaadza obs... pobocza.

                Przypominam, że w tym miejscu obowiązuje już pięćdziesiątka, bo jesteśmy w
                mieście. Chciałbyś, żeby tam postawić dodatkowo czterdziestkę lub trzydziestkę,
                ale za to z objaśnieniem (chmurką)? Z powodu kilku wariatów olewających
                normalne w mieście ograniczenie mieliby zwalniać w czasie deszczu wszyscy?
                Jura
                • emes-nju Re: Polska droga - poligon dla saperow 22.04.08, 10:51
                  jureek napisał:

                  > Przypominam, że w tym miejscu obowiązuje już pięćdziesiątka, bo
                  > jesteśmy w mieście. Chciałbyś, żeby tam postawić dodatkowo
                  > czterdziestkę lub trzydziestkę, ale za to z objaśnieniem (chmurką)?

                  Nie wiem co bym chcial tam postawic. Skoro co jakis czas (jak z rozbrajajaca szczeroscia wyjasnia policja, z powodu sliskosci nawierzchni) dochodzi tam do wypakow, to COS chyba warto z tym zrobic. Moze wieksze ograniczenie z chmurka, moze tylko A-15?

                  Nie wiem. Od tego PODOBNO mamy specjalistow!

                  Jedna tylko rzecz mi swita... Tylnonapedowe auto z mocniejszym silnikiem jest, delikatnie mowiac, dosc narowiste na sliskiej nawierzchni. Szczegolnie na zakretach, a jak sobie przypominam, to pan z BMW zanim odbyl ostatnia kapiel, musial skrecic w swoja ostatnia droge...

                  Byc moze wiec nie przekroczyl predkosci, a "tylko" za mocno dal buta na wyjsciu z zakretu? (Obejrzyj zdjecia - to auto nie jest jakos szczegolnie mocno rozbite. Zreszta nie bardzo widze mozliwosc znacznego przekroczenia predkosci - po pierwsze jest slisko, a po drugie od zakretu, do miejsca wypadku jest niedaleko) To sie zdarza! A mniej wprawnym nawet "pedzace" 50-tka BMW moze nie dac sie opanowac w poslizgu.

                  Tylko kto sie bedzie zastanawial nad faktyczna przyczyna wypadku?! Jest trup w BMW wiec NA PEWNO bylo szybko, a do tego na pewno w BMW byly lyse opony :-P Wyrok zostal wydany przez cytowanego przez prase policjanta zanim jeszcze z kolejnej wiadomosci dowiedzilismy sie, ze do wypadku nie doszlo nawet na moscie... :-/

                  Moze jednak warto, zeby uniknac kolejnych wypadkow (nawet tych "slusznych" - za przekroczenie predkosci :-P ), na razie postawic A-15, a potem jednak cos z nawierzchnia zrobic...?
                  • Gość: Poll Re: Polska droga - poligon dla saperow IP: 195.245.213.* 22.04.08, 11:18
                    Rom z tego BMW przeleciał pół parku zanim z imeptem rozwalił
                    barierkę . Nie ma siły by jadacy 50km/h pojazd pokonał tyle ( chyba
                    że sałabł i w konwulsjach wcisnął pedał "gazu" do dechy )
              • Gość: Poll Re: Polska droga - poligon dla saperow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 06:34
                Nie dość że jest tam 50 to jeszcze jest to nie na mości tylko sporo poza nim a w
                czasie deszczu już ludzie często wpadają w poślizg
    • shp80 Re: BMW W Odrze 20.04.08, 18:23
      Gdyby ta sama osoba miała wpaść w grupkę pieszych, czy na inny samochód, bo nie chciało jej się myśleć na drodze, to lepiej, że wpadł do tej rzeki..
    • kos22 wypadek i co dalej? 20.04.08, 20:45
      Każdorazowo śmierć człowieka w ruchu drogowym winna być nauką dla uczestników
      ruchu drogowego, organizatorów ruchu, projektantów i wykonawców infrastruktury
      drogowej.

      Aktualny system tego nie zapewnia.
      A więc zabijamy się równo i nadal zabijać będziemy i to w tych samych miejscach!

      Jak być powinno:
      Do trzech dni po wypadku stała powiatowa komisja wypadkowa :
      - Służba Drogowa Policji,
      - biegły w zakresie ruchu drogowego(prędkość przed, pomiar przyczepności,stan
      nawierzchni,pochylenia,jakość barierki,...),
      - diagnosta (stan samochodu i jego wpływ na przebieg),
      - lekarz (stan psycho-fizyczny człowieka)
      w wizji lokalnej ustalą procentowo wagę przyczyn, które doprowadziło do tragedii.
      Na tej podstawie wydane zalecenia będą wymagały natychmiastowej realizacji a
      nauka stąd płynąca udostępniona wszem i wobec będzie zapobiegała podobnym
      wydarzeniom w przyszłości.
      pozdr
      • habudzik Re: wypadek i co dalej? 20.04.08, 21:11
        kos22 napisał:


        > Jak być powinno:
        > Do trzech dni po wypadku stała powiatowa komisja wypadkowa :
        > - Służba Drogowa Policji,
        > - biegły w zakresie ruchu drogowego(prędkość przed, pomiar przyczepności,stan
        > nawierzchni,pochylenia,jakość barierki,...),
        > - diagnosta (stan samochodu i jego wpływ na przebieg),
        > - lekarz (stan psycho-fizyczny człowieka)
        > w wizji lokalnej ustalą procentowo wagę przyczyn, które doprowadziło do tragedi
        > i.
        > Na tej podstawie wydane zalecenia będą wymagały natychmiastowej realizacji a
        > nauka stąd płynąca udostępniona wszem i wobec będzie zapobiegała podobnym
        > wydarzeniom w przyszłości.

        Bardzo możliwe że tak się właśnie dzieje a wynik pracy komisji to - nadamierna
        prędkość i ogólnie pojęta brawura .
      • emes-nju Re: wypadek i co dalej? 20.04.08, 22:11
        kos22 napisał:

        > Każdorazowo śmierć człowieka w ruchu drogowym winna być nauką dla
        > uczestników ruchu drogowego, organizatorów ruchu, projektantów i
        > wykonawców infrastruktury drogowej.

        Moze nie kazda, ale z cala pewnoscia w miejscach, w ktorych wypadkow
        jest wiecej niz srednia - w "czarnych punktach".
    • 1realista Emes glupoty opowiadasz. 21.04.08, 22:38
      Mamy kolesia który lubi słuchac muzyki gdy sie kąpie po prysznicem Wstawia wiec sobie pod ten prysznic wiezę. skutki wiadome. Idąc Twym tokiem rozumowania to winni byliby dostawca energii, wody , oraz producenci wiezy i przedłużacza.Kompletna głupota.
      Nie wiem czy myslałeś nad tym że zaczynasz sie robić zwyczajnie niebezpieczny dla siebie i otoczenia. Bo jesli kazdy wypadek to wina urzedników i drogowców to znaczy że powinienes poruszac sie jedynie po autostradach dostosowanych do 130km zas na innych drogach stwarzasz zagrozenie bo przenosisz warunki jazdy na zwykłe ulice. Możliwe że na skutek zrzucania winy na innych zatraciłeś podstawową zdolnośc oceniania zagrozeń drogowych. Myslałeś o tym?
      Kiedyś pisałem że kluczową umiejetnoscia dla kierowcy jest zdolnosc do "czytania" drogi i wyłapywania zagrozeń. owszem nadmierne ograniczenia wprowadzaja pewnien dyskomfort ale bazujac na elementarnych wartościach mamy:
      - to kierowca prowadzi auto.
      - jest szkolony i uczony przepisów.
      - gdy ma male doswiadczenie to powinien przestrzegac przepisów bo drogowcy biora poprawke na takiech zielonych kieroców.
      - gdy nabierze doswiadczenia moze nieco lekceważyc ograniczenia prędkosci ale to doswiadczenie powinno mu mówić o możliwych zagrozeniach.
      - powinien bazowac własnie na "czytaniu" drogi zaś znaki powinny być dodatkową wartoscia informującą.
      Czyli tym sposobem powiniem wiedzieć ze wiadukty i mosty są niebezpieczne bo jest tam nawierzchnia o niższej przyczepnosci niz na zwyklej drodze. Zatem obniżamy tam prędkosc. a predkosci tam stanowione śa niższe z powodu takiego że bariery mają okreslona energochłonnośc i zbyt szybko jadące auto moze je przebic.To elementarz kierowcy. Nic innego.
      Jesli zaś dojdziemy do wniosku że to wszystko wina drogowćow to powinniśmy dopuszczać jedynie na kierowców ludzi o specjalnych własciwościach psychofizycznych ( podobnie jak pilotów). pozostałych kierowców powinny zastapić roboty.Będzie mniej wypadków.
      • emes-nju Re: Emes glupoty opowiadasz. 22.04.08, 11:08
        No tak. Straty musza byc - jak nie w ludziach, to w sprzecie.

        Zwroc uwage na wypowiedz palicjanta. On wydal wyrok natychmiast i sprawa jest zalatwiona. BMW -> nadmierna predkosc. A zreszta tu sie, panie, czesto zabijajo bo tu slizgo strasznie juz od wojny.

        I wszytko jest git - jest slisko, to ludzie sie zabijaja. A skoro sie zabijaja, to na pewno przekroczyli i wszyscy sa czysci (pan z BMW tez, bo sie skapal :-P ).

        PS Jestem tak niebezpieczny dla siebie i innych, ze od 20 lat jezdze bezwypadkowo. Cud jakis! :-P
        • Gość: Poll Re: Emes glupoty opowiadasz. IP: 195.245.213.* 22.04.08, 11:15
          Nie ma tam ani słowa że ślisko jest od wojny . Zmyslasz jako Emes i
          jako Edek40 . Tam było slisko bo deszczyk był .
          • Gość: na zimno Bylem kilkanascie razy we Wroclawiu i pamietam,ze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.04.08, 12:04

            niektore ulice wylozone sa kostka granitowa, ktora ma lekko wypukle
            oszlifowane zebem czasu "lby". (Nie mozna ich nazwac "kocimi lbami",
            poniewaz kostka jest solidna i musialyby byc to koty z wodoglowiem)

            Kostka ta gwarantuje wyjatkowo sliska nawierzchnia po spadnieciu
            deszczu, poniewaz Wroclaw jest zapylonym miastem i na kostce
            powstaje slabo widoczny film pylu z woda, co dziala jak gololedz
            w zimie. Ktos, kto tego nie doswiadczyl, moze byc niemile zaskoczony.

            Nie wiem, czy nie taka byla wlasnie przyczyna tego wypadku.

            • Gość: na zimno Czy kKedzierzyn-Kozle ma podobne nawierzchnie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.04.08, 12:06
              • mobile5 Re: Czy kKedzierzyn-Kozle ma podobne nawierzchnie 22.04.08, 15:17
                Tam jest asfalt, choć na początku opadów jest bardziej śliskio z powodów które podałeś. Wypadek zdarzył się po 15-tej, a padało cały dzień. We wczorajszej Trybunie Opolskiej podano że wg. zeznań koleżeństwa kierowcy, wcześniej imprezowali i denat jechał po następną flaszke. Na ile w tym prawdy, będzie wiadomo po badaniu krwi.
                • emes-nju Re: Czy kKedzierzyn-Kozle ma podobne nawierzchnie 22.04.08, 15:29
                  No prosze...

                  Najpierw pan wypadl z mostu bo za szybko jechal po sliskim. Potem wypadl nie z mostu, ale tez dlatego, ze za szybko jechal po sliskim.

                  Napiecie rosnie - mogl byc pijany!

                  Ciekawe dlaczego policja na uzytek mediow pierd... farmazony zanim czegokolwiek sie dowie? Ja rozumiem, ze w prasie pojawia sie notatka o wypadku. Ale w notatce, zanim sledztwo nie dobiegnie konca, zadnych "wyrokow" ze strony czynnikow oficjalnych!
                  • mobile5 Re: Czy kKedzierzyn-Kozle ma podobne nawierzchnie 22.04.08, 16:47
                    emes-nju napisał:
                    > Ciekawe dlaczego policja na uzytek mediow pierd... farmazony zanim czegokolwiek
                    > sie dowie?
                    Jesteś pewien że policjant powiedział dokładnie to, co napisali w wiadomości?
                    • emes-nju Re: Czy kKedzierzyn-Kozle ma podobne nawierzchnie 22.04.08, 17:30
                      Pewien nie jestem, ale po wielokrotnych lekturach tego typu wypowiedzi, po ogladania takich pie.dol na wizji, uwazam, ze to bardzo prawdopodobne.

                      Tym bardziej, ze podano autora wypowiedzi:

                      "(...) w tym samym miejscu już wcześniej dochodziło do podobnych
                      zdarzeń. - Nadmierna prędkość w połączeniu ze śliską nawierzchnią
                      doprowadza do takich tragicznych wypadków - podsumował [nadkom.
                      Włodzimierz Kominek]".

                      Nadmierna predkosc jest przeciez pierwsza hipoteza naszych strozuf porzondku przy kazdym wypadku. A jak jeszczew gre wchodzi BMW...

                      Troche OT. Poltora roku temu zostalem zatrzymany za przekroczenie predkosci. Panowie policjanci, zatrzymujac mnie, byli calkowicie pewni, ze Alfa Romeo (bo to Alfa, no nie?) jedzie znacznie szybciej niz WYPRZEDZAJACY ja w tym momencie van :-P No, w koncu mnie zatrzymali, a nie vana, no nie?
                      • Gość: Poll Re: Czy kKedzierzyn-Kozle ma podobne nawierzchnie IP: 195.245.213.* 22.04.08, 17:52
                        >Nadmierna predkosc jest przeciez pierwsza hipoteza naszych strozuf
                        >porzondku przy kazdym wypadku. A jak jeszczew gre wchodzi BMW...

                        Rzeczywiście jest to pierwsza i jedyna hipoteza bo nie da sie ukryć
                        że widoczne na zdj ,eciach miejsce w którym BMW wpadło do rzeki
                        oddalone jest od miesca gdzie pojazd zrezygnował z drogi na tyle
                        daleko że przy zachowaniu rozsadnej predkości samochód wyhamowałby
                        silnikiem . Może kierownik zaspał ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka