marek.dumle
06.11.08, 00:17
Krajowa "czwórka" to bez wątpienia najniebezpieczniejsza droga na
Podkarpaciu.
W ubiegłym roku w wypadkach zginęły na niej aż 42 osoby, kolejne 275
zostało rannych. By temu zaradzić władze postanowiły utemperować
zapędy kierowców zakładając fotoradary. Na trzynastokilometrowym
odcinku pomiędzy Łańcutem a Rzeszowem ustawiono aż siedem masztów,
na których można montować te urządzenia. Jeden co każde 1850 metrów!
Co ciekawe, większość wypadków śmiertelnych, do których doszło na
krajowej "czwórce" nie wydarzyła się na odcinku, który tak hojnie
wyposażono w radary. Miały one miejsce głównie w miastach: najwięcej
w Ropczycach, Jarosławiu i Przeworsku.
Odcinek, na którym ustawiono słupy to czteropasmowa droga szybkiego
ruchu... z ograniczeniem do 70 km/h (a miejscami nawet do 50 km/h).
Bo liczy się bezpieczeństwo i... kasa!