Dodaj do ulubionych

Fotoradar co 1850 metrów!

06.11.08, 00:17
Krajowa "czwórka" to bez wątpienia najniebezpieczniejsza droga na
Podkarpaciu.

W ubiegłym roku w wypadkach zginęły na niej aż 42 osoby, kolejne 275
zostało rannych. By temu zaradzić władze postanowiły utemperować
zapędy kierowców zakładając fotoradary. Na trzynastokilometrowym
odcinku pomiędzy Łańcutem a Rzeszowem ustawiono aż siedem masztów,
na których można montować te urządzenia. Jeden co każde 1850 metrów!

Co ciekawe, większość wypadków śmiertelnych, do których doszło na
krajowej "czwórce" nie wydarzyła się na odcinku, który tak hojnie
wyposażono w radary. Miały one miejsce głównie w miastach: najwięcej
w Ropczycach, Jarosławiu i Przeworsku.

Odcinek, na którym ustawiono słupy to czteropasmowa droga szybkiego
ruchu... z ograniczeniem do 70 km/h (a miejscami nawet do 50 km/h).
Bo liczy się bezpieczeństwo i... kasa!
Obserwuj wątek
    • sokolasty OT 06.11.08, 08:24
      ten sam marek.dumle co na rydy.pl?
      • marek.dumle Re: OT 06.11.08, 09:37
        Owszem :)
        I nie tylko tu...
    • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 09:48
      Kasa? Wiesz, jest bardzo prosty sposob na unikniecie wydawania
      pieniedzy na mandaty.. wystarczy jezdzic zgodnie z przepisami...
      Przemysl sobie to...
      • mentat5 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:10
        Właśnie takie postępowanie osób/organów odpowiedzialnych za organizację ruchu
        powoduje lekceważenie przepisów co przekłada się na zmniejszenie bezpieczeństwa.
        Mowa o czteropasmowej drodze szybkiego ruchu z ograniczeniami sięgającymi 50
        km/h. Jaki jest w tym sens?
        • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:14
          Zamiast swiecie sie oburzac und wymyslac swoje wlasne teorie, napisz
          do odpowiedniego urzedu i niech Ci dadza odpowiedzi co jest powodem
          ograniczenia predkosci... Wszystko inne to jest bajkopisarstwo
          stosowane i w sumie nie ma o czym dyskutowac.
          • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:23
            kontik_71 napisał:

            > Zamiast swiecie sie oburzac und wymyslac swoje wlasne teorie, napisz
            > do odpowiedniego urzedu i niech Ci dadza odpowiedzi co jest powodem
            > ograniczenia predkosci... Wszystko inne to jest bajkopisarstwo
            > stosowane i w sumie nie ma o czym dyskutowac.

            No to zamiast bajkopisarstwa, coś z życia. Zadzwoniłem kiedyś do GDDGiA w Opolu,
            żeby dowiedzieć się dlaczego na pewnej drodze krajowej ni stąd ni zowąd pojawiły
            się ograniczenia do 70 kmh. Wiesz, jaka była odpowiedź? Urzędnik najpierw
            zdziwił się: "A co to Panu przeszkadza?", co świadczy, że dziwne dla niego jest
            to, że ktoś w ogóle zwraca uwagę na znaki (on sam pewnie grzeje tam grubo
            powyżej tego, co na znakach ustawił). Gdy nie dałem za wygraną i dalej pytałem o
            przyczyny, to dowiedziałem się, że za parę tygodni będą tam prowadzone roboty
            drogowe, nie wiadomo jeszcze dokładnie kiedy, ale będą coś tam robić. Tak
            urzędnicy u nas szanują czas kierowców, nie to co np. w Niemczech, gdzie zdarza
            się, że nawet na parę godzin nocnych, gdy nie prowadzi się robót zasłaniane są
            znaki ograniczeń, żeby niepotrzebnie nie spowalniać ruchu.
            Jura
            • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:35
              1. W tym przypadku nie mowimy o robotach drogowych, tylko o stalym
              ograniczeniu

              2. Trzeba bylo zarzadac wytlumaczenia na pismie...
              • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:45
                kontik_71 napisał:

                > 2. Trzeba bylo zarzadac wytlumaczenia na pismie...

                Edek40 kiedys dostal wytlumaczenie na pismie. Wrzucil je na forum. Nie moge go znalesc, bo nie chce mi sie szukac ;-)

                Generalnie ton odpowiedzi byl taki, ze masz sie glabie odpierd..., bo jest dobrze dlatego, ze zrobilismy dobrze. A "dobrze" polegalo na tym, ze na jednym z warszawskich skrzyzowan tworzyl sie w jednym kierunku wielokilometrowy korek (wychodzacy na trase szybkiego ruchu), a na kierunku poprzecznym ruch nie byl nawet spowolniony. Acha! W pismie bylo, ze zrobili dobrze, bo zrobili dobrze, ale jednak jakis czas potem cos ze swiatlami pokrecili i nagle okazalo sie, ze naprawde jest dobrze... :-P

                Tak jak Jurek pisal - waaadza ma nas w d... i nie waha sie tego akcentowac przy kazdej okazji. Ot, spadek po bolszewizmie.
                • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:48
                  To zmien wladze... :)
                  • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:57
                    Ty juz, gosciu z kraju czekolada plynacym, zmieniles i zza granicy sie madrzysz. Jakie to wygodne...

                    A jakie obrzydliwe!
                    • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:02
                      Czemu obrzydliwym jest namawianie do stosowanie praw jakie Wam
                      przysluguja?
                      • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:13
                        A slyszales kiedys opowiesci jak to Europa zachlystywala sie tym, ze Murzyni, a fe!, biegaja na golasa i, ze swych wyzyn demokracji i cywilizacji, usilowala dawac im rady? Robisz to samo...
                        • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:15
                          Tak marzycie o normalnym kraju, tak zerkacie na zachod. ale nie
                          widzicie, ze ta "normalnosc" nie przyszla sama, nie byla prezentem..
                          ona wynika z tego, ze obywatel nie olewa problemu ale sie nim zajmuje
                          w ramach prawa..
                          • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:38
                            kontik_71 napisał:

                            > Tak marzycie o normalnym kraju, tak zerkacie na zachod. ale nie
                            > widzicie, ze ta "normalnosc" nie przyszla sama, nie byla prezentem..

                            I znowu sie mylisz.

                            Ta normalnosc, to po pierwsze setki lat pracy (rowniez nad spoleczenstwami - czy zauwazasz taka prace w Poslce?), a po drugie efekt tego, ze zanim nastapila tabloidyzacja polityki (przypodobywanie sie motlochowi - w Polsce mentalnie zyjacemu wciaz w PRL), elitom (rowniez przy wladzy) udalo sie wprowadzic mechanizmy broniace obywateli przed omnipotencja wladzy. Czy w jakims kraju rzadza teraz elity? Wedlug mnie raczj slupki popularnosci, a wiec do wladzy dochodza szumowiny, ktore najlepiej umieja przypodobac sie przecietnemu obywatelowi.

                            W Polsce obywatel w praktyce nie ma do dyspozycji (rowniez dlatego, ze nie stac go na walke o swoje) mechanizmow obronnych (skutkiem tego w Strasburgu zajmujemy wysokie lokaty pod wzgledem ilosci rozpatrywanych spraw), a do tego w spadku po komunie mamy z jednej strony mentalnosc bolszewickiego urzednika (pomagaja w tym przepisy stawiajce waaadze wyraznie ponad obywatelem - wrecz skonstruowane z mysla o tym, ze kazdy jest nieosadzonym przestepca; ta mentalnosc nie dotyczy tylko starej gwardii - czesto jestem zmuszony do wizyt w polskich urzedach i wlos mi sie jezy za kazdym razem jak widze panienki wypowiadajace sie jak wlepiajacy DOMIAR urzednik peerelowskiego US), a z drugiej tabuny ludzi o takiej samej mentalnosci (tym, ktorzy te mentalnosc mogliby zmienic, absolutnie na tym nie zalezy!). Stad wszelkie ruchy w kierunku unormalniania sytuacji sa miazdzone przez ludzi, dla ktorych normalnosc polega na docisnieciu obywateli butem do ziemi (robi to waaadza przy aktywnym wspoludziale sierot po PRL).

                            Ale nadal moze sie madrzyc Na pewno poprawia Ci nastroj zycie w lepszej sytuacji :-P
                            • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:41
                              Z takim nastawieniem to raczej nic sie w Polsce nie zmieni.. A
                              szkoda.
                            • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:44
                              Nie oburzaj się tak Emes. Kontik ma dużo racji. Naprawdę brakuje nam na dole
                              także sporo. Nie wszystko jest winą władzy. W gorszych warunkach komuny ludzie
                              potrafili się nawet lepiej samoorganizować niż teraz, kiedy dominuje czekanie na
                              cud, na to, że władza coś dla nas zrobi. Tymczasem władza nie naciskana nie
                              zrobi nic.
                              Jura
                              • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:13
                                jureek napisał:

                                > Nie oburzaj się tak Emes. Kontik ma dużo racji. Naprawdę brakuje
                                > nam na dole także sporo.

                                Bez watpienia. Wkurza mnie tylko wyglaszanie takich pogladow ex cathedra z obcego kraju. Sorry, ale dyskutowac moge z Toba, bo Ty nie jestes nieprzemakalny :-) - z nim jest ciezko, bo on bezkrytycznie naklada sytuacje Polski na sytuacje Szwajcarii.

                                > Nie wszystko jest winą władzy.

                                To prawda. Ale tylko wladza ma narzedzia do sterowania spoleczenstwem. Spoleczenstwo moze co najwyzej zaglosowac na innego hoksztaplera od "gruszek na wierzbie"... (Nie owocuje to zmiana mentalnosci armii stanowiacych i STOSUJACYCH prawo urzedasow) I, wobec poglebiajacej sie tabloidyzacji polityki, nie jest tylko polska przypadlosc. Tylko, ze "stare demokracje" wypracowaly mechanizmy, ktorych w Polsce nie ma i, obawiam sie, dlugo nie bedzie - zwroc uwage jak w realu wyglada, w zalozeniu szalenie potrzebna, dzialalnosc Palikota. Pare spektakularnych, wskazanych przez OBYWATELI (!), hiperbubli (a cale polskie prawo takie jest!), ktore do teraz chyba nie zostaly naprawione. Wyglada na to, ze Palikot to taki wentyl bezpieczenstwa dla garstki krytycznie myslacych i, po kilku "akcjach", wszystko wroci do "normy" :-(

                                > W gorszych warunkach komuny ludzie potrafili się nawet lepiej
                                > samoorganizować niż teraz, kiedy dominuje czekanie na
                                > cud, na to, że władza coś dla nas zrobi.

                                Po pierwsze ta antykomunistyczna samoorganizacja dotyczyla elit, ktore oderwaly sie od innych elit. Reszta spoleczenstwa latami byla uczona, zeby czekac na cud. Dlaczego spodziewac sie zatem, ze przy calkowitym olaniu budowania spoleczenstwa obywatelskiego (a naprawde robieniu mu wbrew...) to spoleczenstwo nagle, samo (?) stanie sie obywatelskie? Ktos, i raczej nie Kowalski zza rogu, bo kto go uslyszy o sluchaniu nie wspominajac, musi to spoleczenstwo zbudowac na zgliszczach spolecznych odziedziczonych po komunie...
                                • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:23
                                  Emes.. wydajesz sie rozumiec mechanizmy kierujace spolecznosciami,
                                  ale z drugiej strony sam wykazujesz objawy typowe dla zniewolonego
                                  osobnika i jedyna forma protestu jest olewanie przepisow.. Nie tedy
                                  droga.. skoro rozumiesz mechanizmy to uzyj ich, badz przykladem dla
                                  zwyklego Kowalskiego.. on w koncu pojdzie za Twoim przykladem.

                                  A co do Szwajcarii.. jeszcze 10-15 lat temu spotkanie kretyna
                                  olewajacego przepisy bylo calkiej normalna rzecza a nie wyjatkiem.
                                  Bylo tak bo mandaty byly smisznie niskie a policja w sumie nic nie
                                  robila.. Dopiero od paru lat sytuacja sie diametralnie zmienila..
                                  Prowadzono wrecz okrutne kary i przepisy sa egzekwowane.. Ludziska
                                  boja sie po prostu lamac przepisy bo policja nie ma poczucia humoru a
                                  kary bola.


                                  • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:50
                                    kontik_71 napisał:

                                    > Emes.. wydajesz sie rozumiec mechanizmy kierujace spolecznosciami,
                                    > ale z drugiej strony sam wykazujesz objawy typowe dla zniewolonego
                                    > osobnika i jedyna forma protestu jest olewanie przepisow..

                                    Ale ja ich nie olewam!!! Czy to, ze poddaje niektore rzeczy pod watpliwosc oznacza, ze olewam przepisy?!

                                    Nie olewam. ROZUMIEM za to dlaczego wiekszosc olewa. Jasne?!
                                    • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:03
                                      Wiesz, moze nie olewasz, ale Twoj obraz wytworzony na forum jest
                                      wlasnie taki a nie inny... Gdybym mial Cie ocenic po Twoich
                                      wypowiedziach i sposobie argumentacji to wyszedly mi wlasnie taki
                                      totalnie olewajacy czlowiek..
                                      • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:25
                                        Totalnie olewajacy czlowiek nie zabiera tej kwestii glosu na publicznym forum. Co mialby napisac? Ze olewa i mu z tym dobrze? Co jakis czas tacy sie tu pojawiaja i natychmiast znikaja.

                                        Na tym forum scieraja sie opinie nieprzemakalnych teoretykow-legalistow i praktykow, ktorzy widza co sie dzieje (a dzieje sie zle i przyczyn tego stanu rzeczy nie mozna upatrywac tylko po stronie kierowcow!) i, BYC MOZE, krytycznym podejsciem (bardzo niewykluczone, ze popelniajc bledy, bo chyba zaden z nas nie jest z wyksztalcenia inzynierem ruchu i psychologiem transportu w jednej osobie) budujac podstawy do zalazka dzialan obywatelskich.
                                        • edgar22 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:28
                                          > Na tym forum scieraja sie opinie nieprzemakalnych teoretykow-
                                          > legalistow i praktykow, ktorzy widza co sie dzieje

                                          Traktujesz sprawę zbyt zero-jedynkowo.
                                          Są tu jeszcze praktycy-legaliści.
                                          • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:42
                                            edgar22 napisał:

                                            > > Na tym forum scieraja sie opinie nieprzemakalnych teoretykow-
                                            > > legalistow i praktykow, ktorzy widza co sie dzieje
                                            >
                                            > Traktujesz sprawę zbyt zero-jedynkowo.
                                            > Są tu jeszcze praktycy-legaliści.

                                            Nie. To raczej, byc moze niefortynny skrot myslowy.

                                            Ja jestem praktykiem legalista :-) Jezdze bardziej "zachodnio" niz "wschodnio" i byc moze wlasnie dlatego widze drastyczna roznice w zachodnich i naszych standardach organizacji drog.
                                            • edgar22 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:48
                                              Odnosiłem się do Twoich powyższych słów, ale nie tylko.
                                              Z wielu Twoich wypowiedzi można wyczytać, że jeśli ktoś wypowiada się tu jako zwolennik stosowania się do znaków i przepisów (w tym ograniczeń prędkości), to nie ma siły - nie może być praktykiem.
                                              • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:51
                                                Wrecz jest homo sovieticus i gnie kark przed waadza...
                                              • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:53
                                                edgar22 napisał:

                                                > Z wielu Twoich wypowiedzi można wyczytać, że jeśli ktoś wypowiada
                                                > się tu jako zwolennik stosowania się do znaków i przepisów (w tym
                                                > ograniczeń prędkości), to nie ma siły - nie może być praktykiem.

                                                Zalezy JAK sie wypowiada. Dlatego zrobilem podzial na TEORETYKOW-legalistow i praktykow. Bo praktyk moze powiedziec, ze tak, jak jest jest dobrze i bedzie tego przestrzegal - wolna wola. Natomiast teoretyk zadowoli sie stwierdzeniem, ze ZAWSZE jezdzi zgodnie z przepisami (w Polsce nie mozna tak powiedziec), a co waaadza zrobi, to jest git i mam nie pyskowac.
                                                • edgar22 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:57
                                                  emes-nju napisał:
                                                  > Natomiast teoretyk zadowoli sie stwierdzeniem, ze ZAWSZE jezdzi
                                                  > zgodnie z przepisami

                                                  A są tacy na forum?
                                                  • emes-nju Pas. 06.11.08, 14:06


                                                  • edgar22 Pas? 06.11.08, 14:15
                                                    To nie było przecież podchwytliwe pytanie.
                                                  • emes-nju Mam dosc. 06.11.08, 15:04
                                                    Ale ok.

                                                    Tylko z tego watku - Hanni, Kontik. ZAWSZE jezdza zgodnie z przepisami, choc ten ostatni przyznal sie ostatnio raczej do tego, ze swiadomie nie lamie przepisow (to ma wiecej sensu - to pozostawia miejsce na praktyke).

                                                    W kraju, w ktorym przepisy nie maja szeregu pulapek - sa jasne i zrozumiale (rozumiesz jezyk jakim napisano KD? - ja nie zawsze...) oraz ich realizacja nie budzi watpliwosci, moze sie to udac (pod warunkiem zawsze 100% koncentracji kierowcy - realne?).

                                                    A w Polsce? Zapraszam. Najczestszy problem - prosze uprzejmie w srodku nocy odroznic skrzyzowanie odwolujace zapomniane 30 km/h (ktorego oczywiscie przestrzegaja!) od takiego, ktore nie odwoluje. Wbrew pozorom ma to powazne skutki prawne. Bo albo po minieciu ledwie widocznej i nieoznakowanej krzyzowki uznaja, ze JUZ i dadza buta (zeby zaraz hamowac na widok czerwonego miecza Jedi w reku policjanta, ktory wie, ze skrzyzowanie nie odwolalo), albo nie dadza buta po skrzyzowaniu odwolujacym i podpadna pod przepis zakazujacy utrudniania ruchu (nawet jak nie zostana za to ukarani - w Polsce, co sypmtomatyczne, to martwy przepis - to jednak zlamia przepisy).

                                                    Albo slawny juz na tym forum S-3. Do rozkminienia watpliwosci dotyczacych tego sygnalizatora trzeba bylo kilku specjalistow, korzystajacych z kilku zrodel roznych przepisow (a kierowca na drodze jest sam i zwykle nie jest oblozony DzU i innymi zrodlami np. z przepisami wykonawczymi...), a powstala analiza nadaje sie na doktorat, a nie do stosowania na drodze. Ale odpuscmy doktoraty. Co ma zrobic ktos, kto zawsze zawracal (bo musial) zanim pojawilo sie S-3, a teraz nie moze, a nie ma innego miejsca do zawrocenia? Wbrew pozorom w Warszawie od czasu rozpoczecia wprowadzania S-3 (kiedy to zawracanie stalo sie mniej kolizyjne!!!), coraz mniej jest miejsc gdzie mozna zgodnie z przepisami zawrocic, co bardzo boli gdy JEDYNY dojazd do jakiegos miejsca jest "wpiety" nieprzelotowo do jednej nitki drogi wielopasmowej. Co robic? Nadkladac w poteznym korku kilometry do jakiegos miejsca gdzie jeszcze mozna zawrocic? Skrecic w lewo w celu szukania miejsca j.w? A moze, czyniac szkody o skutkach wylacznie prawnych (!), zawrocic...?

                                                    A co ma zrobic kierowca, ktory przy pomocy wadliwej organizacji ruchu i oznakowania wjechal nie w te dziurke, co powinien? Wiekszosc, jak zauwazy swoj blad, bedzie staralo sie uciec (nie tylko polscy kierowcy tak robia, ale polscy sa wystawiani na nad wyraz czeste testy ich orientacji) zamiast pchac sie w korek czy tylko ryzykowac blizej nieokreslona jazde w zlym kierunku. Taki drobny PRZYKLAD idiotycznej i do tego nieoznakowanej orgnizacji ruchu. Innym takim przykladem jest DEZorganizacja warszawskiego ronda Radoslawa (kilka watkow o tym bylo...) - najlepiej o tym, ze to IDIOTYZM swiadczy to, ze nie udalo sie na forum JEDNOZNACZNIE okreslic jak nalezy jechac, zeby nie lamac przepisow!

                                                    Zapraszam na drogi zorganizowane pod urzednika, a nie kierowce! Na stale - nie w czasie wakacji!

                                                    Obydwaj panowie pisza zza granicy i TEORETYZUJA o tym co sie dzieje w Polsce...

                                                    Do szacownego grona teoretykow od czasu do czasu lapiesz sie tez Ty ;-) Czesto nawet wskazanie kompletnego absurdu nie pozbawia Cie dobrego samopoczucia, w ktorym z automatu przyznajesz racje kazdemu posunieciu waaadzy... Znajdujesz swoja sciezke wsrod wykrotow i malo Cie zwilza to, ze inni radza sobie gorzej (a moze tylko inaczej...?)
                                                  • edgar22 Re: Mam dosc. 06.11.08, 19:52
                                                    emes-nju napisał:
                                                    > Do szacownego grona teoretykow od czasu do czasu lapiesz sie tez Ty

                                                    Bardzo mi przykro, ale jakich poglądów bym tu nie prezentował, to nie zmienia
                                                    faktu, że od kilkunastu lat jeżdżę codziennie (w realu, nie palcem po mapie).

                                                    > Czesto nawet wskazanie kompletnego absurdu nie pozbawia Cie
                                                    > dobrego samopoczucia

                                                    Bo ja po prostu lubię jeździć. Napotkane po drodze fuszerki znakologów nie
                                                    potrafią mi tej przyjemności odebrać.
                                                  • emes-nju Re: Mam dosc. 07.11.08, 11:55
                                                    edgar22 napisał:

                                                    > emes-nju napisał:

                                                    > > Czesto nawet wskazanie kompletnego absurdu nie pozbawia Cie
                                                    > > dobrego samopoczucia
                                                    >
                                                    > Bo ja po prostu lubię jeździć. Napotkane po drodze fuszerki
                                                    > znakologów nie potrafią mi tej przyjemności odebrać.

                                                    A ja nie bardzo...

                                                    Byc moze dlatego tak mnie te fuszerki bola. Nie tylko dlatego, ze wydluza to czas jaki musze spedzic w aucie (z kazda minuta ryzykujac zyciem), ale rowniez dlatego, ze znaczna czas organizacji ruchu jest wysoce (i bez przyczyny!) niekomfortowa. (Np. novum na naszych drogach - moje upragnione pasy do skretu w lewo. Dlaczego promien luku wyprowadzajace na rozszerzenie jest taki, ze gdyby byl to zakret, to staloby tam milion znakow z 40-tka na czele? Przeciez nie ma przepisowo jadacego auta, ktore jest wstanie dokladnie wpisac sie w objazd wymalowanej wysepki i kazdy mniej lub bardziej scina "narozniki"! A wystarczy wyjechac do Austrii, zeby na identycznych rozszerzeniach prawie nie zauwazalo sie zmiany kursu auta...).

                                                    Co ciekawe lubie jezdzic za granica. Nie tylko dlatego, ze oznacza to zwykle urlop, ale rowniez dlatego, ze zagraniczne drogi, z blizej mi nieznanych przyczyn sa po prostu bardziej komfortowo (w tym zrozumiale - nawet w krajach, ktorych jezykiem nie wladam) zorganizowane (nie pisze o jakosci nawierzchni!).
                                                • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 14:00
                                                  Ja zawsze jezdze zgodnie z przepisami co nie znaczy, ze jestem
                                                  teoretykiem (ciezko nim byc robiac ok 60 kkm rocznie), nie jestem
                                                  mlodym kierowca (PJ od 20 lat i od 20 lat posiadam auta).. To jest po
                                                  prostu nastawienie do tematu. Jak dludo przepis obowiazuje tak dlugo
                                                  go przestrzegam... A w miare mozliwosci staram sie wplynac na zmiane
                                                  czegos co moim prywatnym zdaniem jest bledne..
                                                  • edgar22 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 14:06
                                                    kontik_71 napisał:
                                                    > Ja zawsze jezdze zgodnie z przepisami

                                                    A jednak. Jeśli tak jest, to gratuluję.
                                                    Ja mogę stwierdzić jedynie, że staram się jeździć zgodnie z przepisami. Nie mogę napisać, że ZAWSZE.
                                                  • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 14:08
                                                    Napisalem "zawsze" bo nawet mi do glowy nie przychodzi mysl o
                                                    SWIADOMYM lamaniu przepisow. Nie znaczy to oczywiscie, ze jestem
                                                    krysztalo idealny bo tez miewalem mandaty. Tyle, ze byly to
                                                    nieswiadome i niezaplanowane "wypadki przy pracy"
              • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:50
                Skąd u Ciebie ta wiara w nieomylność władzy się bierze? Ja tam na wszelki
                wypadek przestrzegam nawet najdurniejszych ograniczeń, bo jeśli nie znam drogi,
                to nie mogę widzieć, czy dane ograniczenie jest od czapy, czy ma uzasadnienie,
                ale gdy porównuję pracę polskich i niemieckich znakologów, to nie dziwię się
                wcale temu, że polskiemu znakologowi nie nie ufa się po prostu. Jednak te parę
                lat życia w systemie demokratycznym robi swoje. Na Zachodzie urzednik przede
                wszystkim ma służyć tym, z których podatków jest utrzymywany. W Polsce niestety
                urzędnik to przede wszystkim władza, a nie służba.
                Jura

                P.S. Nie chce mi się z Niemiec prowadzić korespondencji z jakimś urzędasem w
                sprawie ograniczenia od czapy. Wolałem zadzwonić, mam flatrate, a przy okazji
                takiej bezpośredniej rozmowy wyraźniej objawia się mentalność takiego urzędasa.
                To zdziwienie w głosie, że przeszkadza mi 70, skoro normalne jest, że wszyscy i
                tak to olewają, to była perełka.
                • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:00
                  Alez ja nie mowie nic o nieomylnosci.. Majac wytlumaczenie na pismie,
                  mam mozliwosc zawalczenia o zmiane postanowien... Na tym wlasnie
                  opiera sie spoleczenstwo obywatelskie. Nie sztuka jest olewanie
                  przepisow, bo moze sie tak przytrafic, ze oleje sie tez zasadne
                  ograniczenia, np przy szkole.. Sztuka jest poruszanie sie w granicach
                  prawa i wykorzystywanie do walki z urzednikami..
                  Wlasnie to olewanie a nie naciskanie na urzednikow powoduje, iz
                  wydaje im sie, ze zapominaja o sluzeniu obywatelowi..
                  • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:08
                    kontik_71 napisał:

                    > Alez ja nie mowie nic o nieomylnosci.. Majac wytlumaczenie na
                    > pismie, mam mozliwosc zawalczenia o zmiane postanowien...

                    Nawet nie wiesz jak bardzo sie mylisz...

                    Odpowiedz mi z iloma (mniej wiecej) urzedami nalezy korespondowac po przejazdzce wokol oraz wzluz, wszez i na ukos Polski i dokladnym zanotowaniu wszelkich objawow urzedniczej "nieomylnosci"?

                    > Na tym wlasnie opiera sie spoleczenstwo obywatelskie.

                    Ladne haslo...

                    Napisz mi jakie narzedzia ma polski obywatel do walki z urzednicza omnipotencja (nie pisze o strawieniu zycia i majatku w celu usuniecia jednego zasadzonego od czapy ograniczenia). O zmianie wladzy mi nie pisz, bo takie pierdoly, to byc moze mozna przedszkolakom opowiadzac. Moze uwierza...
                  • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:09
                    Mam takie same podejście - nie olewać, tylko starać się zmieniać. Zrozum jednak,
                    że w mojej sytuacji zamieszkania w innym kraju pisanie pism byłoby trochę
                    niezręczne. Nie wiem nawet, czy w ogóle musieli by mi udzielić odpowiedzi.
                    Dlatego ograniczam się do dzwonienia, niech wiedzą, że ktoś patrzy im na ręce.
                    Jura
                    • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:14
                      No tez nie mowie o Tobie.. sam mieszkam zagranica i tez by mi sie nie
                      chcialo bawic w papierki na odleglosc. To co napisalem jest raczej
                      skierowane do kolegow (i kolezanek) mieszkajacych w Polsce...
                      Niestety widzac reakcje no kolegi emesa, mam spore watpliwosci czy
                      legalne metody maja w Polsce szanse.. pewnie trzeba poczekac na nowe
                      pokolenia.. :/
            • crannmer Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:38
              jureek napisał:

              > No to zamiast bajkopisarstwa, coś z życia.
              &
              > w Niemczech, gdzie zdarza
              > się, że nawet na parę godzin nocnych, gdy
              > nie prowadzi się robót zasłaniane są
              > znaki ograniczeń, żeby niepotrzebnie nie spowalniać ruchu.

              Widzisz, przez ostatni tydzien jezdzilem przez miejsce na autostradzie, gdzie po
              zakonczonych juz robotach zostalo postawione na 150 m ograniczenie 60 km/h
              (standard w tym miejscu 100 km/h). Jedynym oznakiem robot byl pozostawiony na
              trawie poza poboczem stos klinkieru i kilka tasm owinietych wokol zwyklej barierki.

              A28, jakby sie ktos pytal.

              Rzekomego zaslaniania ograniczenia w nocy nie bede komentowal.
              • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:40
                > Rzekomego zaslaniania ograniczenia w nocy nie bede komentowal.

                To mozna skomentowac tylko i wylaczenie jednym okresleniem "urban
                legend"
                • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:54
                  kontik_71 napisał:

                  > > Rzekomego zaslaniania ograniczenia w nocy nie bede komentowal.
                  >
                  > To mozna skomentowac tylko i wylaczenie jednym okresleniem "urban
                  > legend"

                  Zarzucasz mi kłamstwo? To, że czegoś nie widziałeś nie znaczy wcale, że tego nie ma.
                  Jura
                  • nazimno Duzo czesciej na skasowanych znakach 06.11.08, 11:00
                    lub tablicach widzi sie specjalna tasme odblaskowa, ktora ma
                    wyrazny czarny pas na bialym tle, a ktora jest naklejana
                    tymczasowo "na krzyz". To duzo tansze rozwiazanie. I skuteczniejsze.
                    Kazdy kapuje o co biega.
                  • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:01
                    Nie zarzucam Ci klastwa.. Faktycznie czasami, gdzieniegdzie
                    przytrafiaja sie takie przypadki, ze ograniczenia sa zakrywane.. ale
                    nie jest to regula i w wiekszosci przypadkow ograniczenie stoi do
                    konca robot.
                    • barnacle.bill.the.sailor Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:48
                      kontik_71 napisał:

                      > Nie zarzucam Ci klastwa.. Faktycznie czasami, gdzieniegdzie
                      > przytrafiaja sie takie przypadki, ze ograniczenia sa zakrywane.. ale
                      > nie jest to regula i w wiekszosci przypadkow ograniczenie stoi do
                      > konca robot.

                      Natomiast w Polsce potrafi stać nawet 10 lat po zakończeniu robót...

                      ;-P
              • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:57
                crannmer napisał:

                > Widzisz, przez ostatni tydzien jezdzilem przez miejsce na autostradzie, gdzie p
                > o
                > zakonczonych juz robotach zostalo postawione na 150 m ograniczenie 60 km/h
                > (standard w tym miejscu 100 km/h). Jedynym oznakiem robot byl pozostawiony na
                > trawie poza poboczem stos klinkieru i kilka tasm owinietych wokol zwyklej barie
                > rki.
                >
                > A28, jakby sie ktos pytal.

                Może i tak bywać. Pociągi też już w Niemczech nie jeżdżą tak punktualnie, jak
                kiedyś.

                > Rzekomego zaslaniania ograniczenia w nocy nie bede komentowal.

                Uważasz, że kłamię. W mieście, gdzie mieszkam, zasłanianie znaków nie jest
                niczym nadzwyczajnym. To prawie tak, jak obowiązek posprzątania po sobie.
                Jura

            • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:12
              jureek napisał:

              > w Niemczech, gdzie zdarza
              > się, że nawet na parę godzin nocnych, gdy nie prowadzi się robót zasłaniane są
              > znaki ograniczeń, żeby niepotrzebnie nie spowalniać ruchu.

              A teraz zastanow sie, czego to dowodzi i skad sie bierze?
              Bierze sie stad, ze ludzie organizujacy i wykonujacy te roboty szanuja
              obowiazujace normy bo wiedza, ze sluza ogolowi.
              Czy staloby sie cos zlego, gdyby te normy olali? Nie. Mogliby wczesniej pojsc do
              domu i oszczedzic sobie pracy.

              W wielu krajach zachodnich sytuacja na drogach wyglada diametralnie inaczej nizn
              w Polsce wlasnie dlatego bo po obu stronach ludzie traktuja powaznie
              obowiazujace normy.

              Tymczasem wielu kierowcow w Polsce oczekuje od drogowcow absolutnie nienagannego
              zachowania olewajac rownoczesnie konsekwentnie wszelkie mozliwe normy i
              przepisy. Przeciez to absurd.
              Drogowcy i urzednicy olewajacy obowiazujace ich normy to integralna czesc tego
              samego systemu, gdzie zdecydowana wiekszosc te normy swiadomie olewa.

              Oni tak samo "interpretuja" obowiazujace ich normy jak kierowcy "interpretujacy"
              przepisy. Oczekiwanie czegos innego to absurd.
              • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:17
                Hanni.. zamiast komentarza masz ode mnie cmooooka :) Przywaracasz mi
                waire w nasz narod :)
                • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:18
                  kontik_71 napisał:

                  > Hanni.. zamiast komentarza masz ode mnie cmooooka :)

                  Ty, wez kurde daj spokoj z cmokami!
                  Co ludzie pmysla?
                  • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:26
                    Czyzbys byla mezczyna :)?
                    • edgar22 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:37
                      kontik_71 napisał:
                      > Czyzbys byla mezczyna :)?

                      Zawsze to lepiej pomylić się na forum niż w realu :))
                      • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:42
                        edgar22 napisał:

                        > Zawsze to lepiej pomylić się na forum niż w realu :))

                        Co racja to racja :-)
                        • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:08
                          A co mi tam.. nawet jesli jestes facetem, ale jakos w ta watpie, to
                          masz cmoka ode mnie :)

                          • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:12
                            Ty wez kurcze daj spokoj!
                            Chcesz mnie wykurzyc z tego forum czy jak?
                            • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:16
                              Hahaha :) No dobrze juz dobrze.. nie denerwuj sie:) Po prostu nie
                              moge wjysc ze zdziwinia, ze na tym forum jest ktos potrafiacy tak
                              argumentowac jak Ty :)
              • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:50
                hanni napisał:

                > W wielu krajach zachodnich sytuacja na drogach wyglada diametralnie
                > inaczej niz w Polsce wlasnie dlatego bo po obu stronach ludzie
                > traktuja powaznie obowiazujace normy.

                Ho, ho!!!

                Dawno nie napisales czegos tak bardzo z sensem!

                > Tymczasem wielu kierowcow w Polsce oczekuje od drogowcow absolutnie
                > nienagannego zachowania olewajac rownoczesnie konsekwentnie
                > wszelkie mozliwe normy i przepisy. Przeciez to absurd.

                NIE!!!

                To wladza (w tym rowniez urzednik obsr.wajacy pobocza znakami w niewyobrazalnej gdziekolwiek indziej na naszym kontynencie ilosci!) rzadzi ludzkimi zachowaniami, a nie ludzie (najczesciej "bolesnie" przecietni, czasem genialni czy ulomni...) rzadza wladza! Dopoki wladza nie zacznie ustalac norm w normalny sposob i sama ich przestrzegac, nie ma najmniejszych szans na to, zeby przestrzegal ich przecietny Kowalski!
                • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:02
                  emes-nju napisał:

                  > NIE!!!
                  >
                  > To wladza (w tym rowniez urzednik obsr.wajacy pobocza znakami w niewyobrazalnej
                  > gdziekolwiek indziej na naszym kontynencie ilosci!) rzadzi ludzkimi zachowania
                  > mi, a nie ludzie (najczesciej "bolesnie" przecietni, czasem genialni czy ulomni
                  > ...) rzadza wladza!

                  Jednak ci zwykli i ułomni ludzie nie protestując, tylko olewając pozwalają
                  władzy na takie rządzenie. Temu urzędnikowi, do którego dzwoniłem, nie
                  przeszkadzało wcale to, że wszyscy olewają jego zakaz, on to przyjmował jako
                  oczywistą oczywistość. Dla takiego urzędnika dużo bardziej kłopotliwy jest ktoś,
                  kto jego zakazu nie olewa, ale za to daje mu odczuć, że patrzy mu na ręce.
                  Sytuacja wyglądała na idealną symbiozę - urzędnicy stawiali ograniczenia od
                  czapy, kierowcy je nagminnie olewali, bo szanasa trafienia na suszących
                  policmajstrów były bardzo niewielkie. Postawienie dużej ilości radarów zaburzyło tę
                  symbiozę. Tylko znowu gniew kierowców obrócił się w irracjonalny sposób nie
                  przeciw ograniczeniom od czapy, lecz przeciw im egzekwowaniu, co jest przecież
                  rzeczą wtórną.

                  > Dopoki wladza nie zacznie ustalac norm w normalny sposob i
                  > sama ich przestrzegac, nie ma najmniejszych szans na to, zeby przestrzegal ich
                  > przecietny Kowalski!

                  Dopóki Kowalski nie będzie patrzył władzy na ręce, to ta władza nie będzie miała
                  żadnego interesu w tym, żeby ustalać normy w normalny sposób.
                  Jura
                  • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:48
                    jureek napisał:

                    > Temu urzędnikowi, do którego dzwoniłem, nie przeszkadzało wcale to,
                    > że wszyscy olewają jego zakaz, on to przyjmował jako
                    > oczywistą oczywistość. Dla takiego urzędnika dużo bardziej
                    > kłopotliwy jest ktoś, kto jego zakazu nie olewa, ale za to daje mu
                    > odczuć, że patrzy mu na ręce.

                    Nie do konca zasysasz o co w tym chodzi.

                    Nie raz zgadzalismy sie, ze po Polsce NIE DA SIE jezdzic idealnie zgodnie z przepisami. Nie dlatego, ze dostaniemy wscieku przemieszczajac sie z predkoscia bryczki - do tego mozna sie przyzwyczaic.

                    Problemem jest takie stanowienie i realizowanie prawa, zeby NIKT nie mogl byc na 100% pewien, ze go przestrzega... To spadek po bolszewizmie. Jak obywatel za bardzo waaadze docisnie, to z cala pewnoscia cos sie na niego znajdzie (nie w tej dziedzinie, to w innej). To nie jest spiskowa teoria - tak to dziala! Moi staruszkowie od wielu lat, w ramach ogolnopolskiego stowarzyszenia, walcza o ustanowienie spojnych przepisow w dotyczacej ich kwestii - z wyjatkiem okazjonalnych szykan, zero efektow, a kazda nowelizacja prawa poglebia jeszcze chaos prawny, w jakim musza sie poruszac, co powoduje to, ze przestrzegajac jednych uregulowan lamia inne. Moja luba pracuje w fundacji wspierajacej dzialania obywatelskie - nie ma takiej sily, zeby zmienic prawo tak, zeby CHOCIAZ przestrzegajac jednych przepisow, nie lamac innych. Znam temat obywatelskiego wplywania na wladze w Polsce byc moze wyrywkowo, ale to, co ogladam nie napawa mnie optymizmem - opor materii i sklonnosc do traktowania obywatela jako potrzebnego w czasie wyborow dostarczyciela glosow sa przepotezne.

                    A moze Ty slyszales o jakiejs spektakularnej obywatelskiej wygranej z waaadza...? Takiej, po ktorej zmienilo sie nie tylko prawo, ale rowniez praktyka stosowania istniejacego - marzy mi sie np., zeby polska policja drogowa przestala wrzucac do worka "predkosc" kazdy wypadek az do absurdu naduzywajac przepisow o koniecznosci "dostosowania" itd.

                    > Sytuacja wyglądała na idealną symbiozę

                    Raczej pasozytowanie. A "dawca" moze co najwyzej starac utrzymac sie przy zyciu.

                    > Tylko znowu gniew kierowców obrócił się w irracjonalny sposób nie
                    > przeciw ograniczeniom od czapy, lecz przeciw im egzekwowaniu, co
                    > jest przecież rzeczą wtórną.

                    Przecietny czlowiek tak wlasnie zareaguje - nie tylko w Polsce. I w sytuacji, w ktorej waaadza ABSOLUTNIE nie radzi sobie z sytuacja (takie ruchy wlasnie na to wskazuja!), takie odruchy spoleczne sa dla waaadzy bardzo wygodne. Bo rzeczywiscie odsuwa ludzki wzrok od problemu... Szczerze powiedziawszy, szczegolnie po obietnicach, ze nie bedzie punktow karnych za predkosc, fotoradary traktuje WYLACZNIE jako "poborcow". I to "poborcow", ktorych ISTNIENIE, z zalozenia ma odwrocic uwage od calkowitej indolencji waadzy.
                • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:06
                  emes-nju napisał:

                  > To wladza (w tym rowniez urzednik obsr.wajacy pobocza znakami w
                  > niewyobrazalnej gdziekolwiek indziej na naszym kontynencie
                  > ilosci!) rzadzi ludzkimi zachowaniami, a nie ludzie (najczesciej
                  > "bolesnie" przecietni, czasem genialni czy ulomni rzadza wladza!

                  Opowiesci o lasach znakow pozbawionych sensu i drastycznych ograniczeniach jako
                  polskiej specjalnosci wlozmy tam gdzie ich miejsca - miedzy bajki.

                  A ty rozumujesz jak typowy niewolnik.
                  Swiadomy obywatel przestrzega ograniczen rozumiejac ich sens a w przypadku
                  ograniczen pozbawionych jego zdaniem sensu podejmuje dialog z wladza i wspolnie
                  z nia szuka optymalnych rozwiazan. Bo nie jest niewolnikiem a wladza nie jego panem.

                  Niewolnik miota sie bezsilnie kaleczac siebie, kaleczac innych niewolnikow i
                  niszczac swoje wlasne otoczenie w gescie protestu.
                  takim zachowaniem tylko prowokuje jeszcze drastyczniejsze pociagniecia wladzy,
                  ktora czuje sie potwierdzona w swojej roli nie jako partner a jako wladca.

                  • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:14
                    hanni napisał:

                    > Opowiesci o lasach znakow pozbawionych sensu i drastycznych ograniczeniach jako
                    > polskiej specjalnosci wlozmy tam gdzie ich miejsca - miedzy bajki.

                    Dlaczego między bajki? Sam pisałeś, że skoro kierowca olewa, to dziwne byłoby,
                    gdyby urzędnik nie olewał. Te ograniczenia bez sensu (liczniejsze w Polsce niż
                    gdzie indziej - sam to zauważam) to przecież też skutek olewania.
                    Co do reszty się zgadzam. Porównanie do niewolnika trafne.
                    Jura
                    • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:25
                      jureek napisał:

                      > Dlaczego między bajki? Sam pisałeś, że skoro kierowca olewa, to dziwne byłoby,
                      > gdyby urzędnik nie olewał. Te ograniczenia bez sensu (liczniejsze w Polsce niż
                      > gdzie indziej - sam to zauważam) to przecież też skutek olewania.

                      Przyklad z olewaniem obowiazkow odnosil sie bardziej do byle jak zabezpieczonych
                      remontow, do pozostawiania znakow ograniczen po remontach itd.

                      Co do samych ograniczen w Polsce widze to nieco inaczej. Osobiscie(!) odnosze
                      wrazenie, ze sa stosunkowo wspanialomyslne jak na istniejace warunki. Czesto
                      wydaje mi sie, ze w porownywalnej sytuacji w Niemczech albo Szwajcarii
                      ograniczenia bylyby bardziej drastyczne.

                      Codziennie jezdze drogami z szerokimi poboczami upstrzone ograniczeniami do 30
                      km/h albo odcinkami autostrad z ograniczeniami do 60-80 km/h i tak sobie mysle,
                      ze wielu kierowcow jak emes-nju & Co. cos takiego odbieralioby jako straszliwe i
                      calkowicie pozbawione sensu naduzycie waadzy. Ale tak wlasnie wygladaja realia
                      na tym miodem i mlekiem plynacym zachodzie.
                      • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:29
                        Dodam do tego przyklad autostrady ktora ja prawie codziennie jezdze..
                        6 pasmowa (w jednym miejscu nawet 8), wyremontowana na wysoki polysk,
                        prosta jak drut (wyjatkowo ja na tutejsze wyrunki) a ograniczenie
                        jest do 100 a w porywach do 80.. To jest dopiero ograniczanie
                        wolnosci!
                        • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:40
                          kontik_71 napisał:

                          > 6 pasmowa (w jednym miejscu nawet 8), wyremontowana na wysoki polysk,
                          > prosta jak drut (wyjatkowo ja na tutejsze wyrunki) a ograniczenie
                          > jest do 100 a w porywach do 80.. To jest dopiero ograniczanie
                          > wolnosci!

                          Ano wlasnie. Wielu chyba wprost uwaza, ze na takich drogach "TRZEBA" grzac co
                          najmniej 130.
                        • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 12:44
                          Nie chodzi mi o to, że ograniczenia w Polsce stawiane są bardziej restrykcyjnie
                          niż gdzie indziej, bo tak nie jest. Chodzi mi o to, że stawiane są
                          niekonsekwentnie, bez pomyślunku, akcyjnie.
                          Przykład z innego wątku - ograniczenie na gierkówce za Mszczonowem. Mnóstwo
                          terenów zabudowanych zaczynających się w głębokim lesie, remont drogi,
                          poszerzenie i potem ograniczenie, a na odcinku wąskim i krętym, gdzie nic nie
                          zrobiono, brak ograniczenia. Tu, gdzie mieszkam też zdarzają się wkurzające
                          ograniczenia, ale ogólnie jakość pracy znakologów jest o niebo wyższa niż w Polsce.
                          Jura
                  • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:17
                    hanni napisał:

                    > A ty rozumujesz jak typowy niewolnik.

                    Dziekuje. Mylisz sie wiec mnie nie obraziles :-P

                    > Swiadomy obywatel przestrzega ograniczen rozumiejac ich sens a w
                    > przypadku ograniczen pozbawionych jego zdaniem sensu podejmuje
                    > dialog z wladza i wspolnie z nia szuka optymalnych rozwiazan.

                    W innej czesci tego watku opisalem jak ten "dialog" wyglada w wykonaniu moich staruszkow (w ramach stowazyszenia) i w wykonaniu fundacji wspierajacej dzialania obywatelskie, w ktorej pracuje moja luba (w obydwu wypadkach wystepuja zarejestrowane organizacje "obywatelskie" zatrudniajace specjalistow, w tym prawnikow, i od lat siedzace w temacie, a nie "zwykly Jan Kowalski, postac z brzegu pierwsza"). Ja WIEM jak to wyglada w Polsce, a tobie sie tylko zdaje. Obydwie te jednostki OD LAT CALKOWICIE NIESKUTECZNIE walcza nie o to, zeby bylo im wygodniej dzialac, ale m. in. o to, zeby obywatele/przedsiebiorcy przestrzegajac jednych przepisow nie lamali innych! Skutek tych dzialan jest taki, ze co nowelizacja prawa, to nowe "konflikty prawne"...

                    Wydaje ci sie, ze skoro jest obywatel chetny do prowadzenie rozmow, to z drugiej strony znajdzie sie chetny do tego przedstawieciel waaadzy? Nie znajdzie sie! Bo bolszewicka waaadza wie lepiej od "ciemnego ludu", a ty, zyjac za granica (tak mi sie wydaje), calkowicie nie bierzesz tego pod uwage i prawisz kocopaly.
        • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:54
          mentat5 napisał:

          > Mowa o czteropasmowej drodze szybkiego ruchu z ograniczeniami
          > sięgającymi 50 km/h. Jaki jest w tym sens?

          Jesli sa ograniczenia do 50 km/h to najwidoczniej nie jest to "droga szybkiego
          ruchu" a jedynie czteropasmowa droga.
          • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:00
            hanni napisał:

            > Jesli sa ograniczenia do 50 km/h to najwidoczniej nie jest to "droga szybkiego
            > ruchu" a jedynie czteropasmowa droga.

            No tak, bo nie obiektywne parametry drogi decydują o tym, czy może być ona drogą
            szybkiego ruchu, tylko widzimisię urzędnika. Kolejny wierzący w nieomylność władzy.
            Jura
            • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:04
              I znowu uzywasz fantazji zamiast faktow... To, ze droga ma 4 pasy nie
              robi z niej automatycznie drogi szybkiego ruchu.. I to nie tylko w
              Polsce...
              • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:27
                kontik_71 napisał:

                > I znowu uzywasz fantazji zamiast faktow... To, ze droga ma 4 pasy nie
                > robi z niej automatycznie drogi szybkiego ruchu.. I to nie tylko w
                > Polsce...

                Oczywiście, że nie. Toteż nie twierdzę, że na pewno może to być droga szybkiego
                ruchu. Ale znając mentalność polskich urzędników, nie będę też twierdził tak jak
                Hanni, że skoro postawili 50 kmh, to na pewno nie może to być droga szybkiego ruchu.
                Jura
                • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:30
                  No wlasnie okreslenie "znajac mentalnosc..." powoduje, ze Twoja
                  wypowiedz jest malo merytoryczna... Fakty i tylko fakty sie licza...
                  Tak wlasnie jak w "normalnych" krajach...
                  • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:35
                    kontik_71 napisał:

                    > No wlasnie okreslenie "znajac mentalnosc..." powoduje, ze Twoja
                    > wypowiedz jest malo merytoryczna... Fakty i tylko fakty sie licza...
                    > Tak wlasnie jak w "normalnych" krajach...

                    Hanni zna te fakty, że tak autorytarnie się wypowiada, że na pewno nie może to
                    być droga szybkiego ruchu, bo urzędnik tak postanowił?
                    Jak napisałem wyżej, nie twierdzę na pewno, że urzędnik się myli, ale znając
                    jego mentalność (mentalność to też element wpływający bardzo realnie na
                    rzeczywistość) nie przyjmuję na ślepo, że jest on nieomylny.
                    Jura
                    • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:41
                      jureek napisał:

                      > Hanni zna te fakty, że tak autorytarnie się wypowiada, że na pewno nie może to
                      > być droga szybkiego ruchu, bo urzędnik tak postanowił?

                      Znow zrozumiales na opak.
                      Droga moze byc "szybkiego ruchu" ale tam, gdzie jest ograniczenie do 50 km/h ten
                      ruch nie moze byc raczej szybki.

                      Podobnie jak autostrada z ograniczeniem do 60 km/h nie przestaje byc autostrada
                      ale ruch odbywajacy sie z takimi szybkosciami trudno raczej nazwac ruchem szybkim.


                • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:39
                  jureek napisał:

                  > Ale znając mentalność polskich urzędników...

                  ...czyzby ta mentalnosc miala byc inna od mentalnosci polskich kierowcow?
                  Dlaczego mieliby olewac obowiazujace ich normy mniej od polskich kierowcow?

                  > nie będę też twierdził tak jak Hanni, że skoro postawili 50 kmh,
                  > to na pewno nie może to być droga szybkiego ruchu.

                  Bo 50 km/h nie wyglada mi raczej na zbyt "szybki ruch"?

                  • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:50
                    hanni napisał:

                    > jureek napisał:

                    > ...czyzby ta mentalnosc miala byc inna od mentalnosci polskich kierowcow?
                    > Dlaczego mieliby olewac obowiazujace ich normy mniej od polskich kierowcow?

                    Jasne, że to i ten sam materiał genetyczny i bardzo podobna mentalność. Nie jest
                    to jednak żaden powód, żeby mieli ci urzędnicy być wyjęci spod krytyki. Tak
                    krytykowane są zachowania kierowców, tak samo mogą być krytykowane zachowania
                    urzędników.

                    >
                    > > nie będę też twierdził tak jak Hanni, że skoro postawili 50 kmh,
                    > > to na pewno nie może to być droga szybkiego ruchu.
                    >
                    > Bo 50 km/h nie wyglada mi raczej na zbyt "szybki ruch"?

                    Udajesz, czy naprawdę nie wiesz, o co mi chodzi? Chodzi mi o to, że dopuszczam
                    myśl, że to 50 kmh wcale nie jest tam konieczne, że może to wynikać tylko z
                    widzimisię lub asekuranctwa urzędnika.
                    Jura
                    • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 15:50
                      jureek napisał:

                      > Udajesz, czy naprawdę nie wiesz, o co mi chodzi? Chodzi mi o to, że dopuszczam
                      > myśl, że to 50 kmh wcale nie jest tam konieczne,

                      A czy zawsze "konieczne" sa masowe ograniczenia do 30 km/h w byle pipidowie w
                      Niemczech albo 60 km/h na 3-pasmowej autostradzie?
                      Czy konieczne jest ograniczenie do 90 km/h na autostradach w Norwegii?

                      Chocbys nie wiem jak bardzo sie staral, nigdy nie zaspokoisz wszystkich.
                      Przeciez w wiekszosci przypadkow w Niemczech, Szwajcarii, w krajach
                      skandynawskich mozna byloby jechac duzo szybciej niz nakazuja to znaki. Mimo to
                      wiekszosc ludzi tam akceptuje ten KOMPROMIS i z nim zyje, jak widac nie najgorzej.

                      W Polsce natomiast prawie kazdy jest najmadrzejszy i cos mu przeszkadza i
                      dlatego on olewa i robi co mu sie podoba.
                      Istota sprawy nie polega na sensownosci ograniczen tylko na sposobie podejscia
                      do nich.
                      • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 16:15
                        hanni napisał:

                        > jureek napisał:
                        >
                        > > Udajesz, czy naprawdę nie wiesz, o co mi chodzi? Chodzi mi o to, że dopus
                        > zczam
                        > > myśl, że to 50 kmh wcale nie jest tam konieczne,
                        >
                        > A czy zawsze "konieczne" sa masowe ograniczenia do 30 km/h w byle pipidowie w
                        > Niemczech albo 60 km/h na 3-pasmowej autostradzie?

                        W większości przypadków tak. W każdym bądź razie widzę w Niemczech dużo mniej
                        bezsensownych ograniczeń niż w Polsce. Poza tym są one bardziej konsekwentne, a
                        nie tak jak w Polsce, gdzie na niewyremontowanym odcinku wolno Ci jechać 90 kmh,
                        a kawałek dalej, gdzie poszerzono jezdnię, wymalowano linie boczne masz
                        ograniczenie do 70 kmh.

                        > Czy konieczne jest ograniczenie do 90 km/h na autostradach w Norwegii?

                        Nie mam problemu z jazdą 90 kmh. Bardzo oszczędnie się wtedy jedzie i jeśli
                        Norwegowie umówili się, że tak będą jeździć, to ich sprawa. Mi nie pozostaje nic
                        innego, jak dopasować się, gdy tam przyjadę.

                        > Chocbys nie wiem jak bardzo sie staral, nigdy nie zaspokoisz wszystkich.
                        > Przeciez w wiekszosci przypadkow w Niemczech, Szwajcarii, w krajach
                        > skandynawskich mozna byloby jechac duzo szybciej niz nakazuja to znaki. Mimo to
                        > wiekszosc ludzi tam akceptuje ten KOMPROMIS i z nim zyje, jak widac nie najgorz
                        > ej.

                        A zastanawiałeś się, dlaczego tam kompromis jest akceptowany? Może dlatego, że
                        jest naprawdę kompromisem, a nie wyrazem arogancji tych, którzy mają władzę
                        stawiania ograniczeń? Widziałeś kiedyś w polskiej telewizji takie programy, jak
                        chociażby krótkie spoty na ARD przekonujące kierowców do takich, a nie innych
                        zachowań? Widziałeś niemieckich policjantów bezczelnie łamiących przepisy?

                        > W Polsce natomiast prawie kazdy jest najmadrzejszy i cos mu przeszkadza i
                        > dlatego on olewa i robi co mu sie podoba.

                        Mylisz dwie sprawy. Co innego olewać ograniczenia, a co innego je krytykować. To
                        wcale nie musi iść w parze. Dla władzy nawet ten co olewa jest mniej kłopotliwy
                        niż ten co nie olewa, a krytykuje.

                        > Istota sprawy nie polega na sensownosci ograniczen tylko na sposobie podejscia
                        > do nich.

                        Nie zauważasz sprzężenia zwrotnego? Tego, że na sposób podejścia do ograniczeń
                        wpływa też ich sensowność?
                        Jura
                        • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 17:15
                          jureek napisał:

                          > W większości przypadków tak.

                          Osobiscie tez nie mam problemow z ograniczeniami w Niemczech ale zastanawiam
                          sie, jak na wielu rodzimych teoretykow dzialalyby masowe ograniczenia do 30 km/h
                          przez miejscowosci z szerokimi poboczami albo ograniczenia do 60 na
                          kilkupasmowych autostradach, gdzie naprawde bez problemow mozna byloby jechac
                          120 zwlaszcza w porze, gdy jest pusciutenko.

                          > Poza tym są one bardziej konsekwentne,

                          Byc moze ale gdybys bardzo chcial, to znalazlbys mase miejsc niemal wszedzie,
                          gdzie nasi miszczowie uwazaliby, ze mozna bez problemu dwa ryzy szybciej.

                          > a nie tak jak w Polsce, gdzie na niewyremontowanym odcinku wolno
                          > Ci jechać 90 kmh

                          Niedopatrzenie - nobody is perfect. Trzeba jechac ostrozniej.

                          > a kawałek dalej, gdzie poszerzono jezdnię, wymalowano linie boczne
                          > masz ograniczenie do 70 kmh.

                          Sorry ale to dla mnie jeszcze nie powod, zeby jechac tam duzo szybciej, podobnie
                          jak na autostradzie z ograniczeniem do 60 km/h albo w pipidowce z ograniczeniem
                          do 30 km/h.

                          > Nie mam problemu z jazdą 90 kmh. Bardzo oszczędnie się wtedy jedzie i jeśli
                          > Norwegowie umówili się, że tak będą jeździć, to ich sprawa.

                          No ale tutaj nie chodzi o nas tylko o naszych rodzimych madrali, ktorzy
                          najprawdopdobniej mieleiby olbrzymi problem z takim "ograniczeniem wolnosci" i
                          "przejawem glupoty urzedniczej" skoro tak wlasnie reaguja na ograniczenia na
                          drogach o duzo gorszej jakosci.

                          > A zastanawiałeś się, dlaczego tam kompromis jest akceptowany? Może dlatego, że
                          > jest naprawdę kompromisem, a nie wyrazem arogancji tych, którzy mają władzę
                          > stawiania ograniczeń?

                          Auslegungssache. Nie bardzo wiem, dlaczego lokalne ograniczenia do 70 na drodze
                          jak gierkowka mialoby byc wyrazem arogancji a ograniczenie do 90 na autostradach
                          w Norwegii albo na drogach krajowych nie?
                          Obawiam sie, ze wprowadzenie permanetnego ograniczenia do 90 km/h na
                          autostradach w Polsce nie zostaloby przyjete jako dobry kompromis.

                          > Co innego olewać ograniczenia, a co innego je krytykować. To
                          > wcale nie musi iść w parze.

                          W Polsce jednak zatrwazajaco duzo kierowcow ograniczenia po prostu olewa i to
                          jest fakt. Jesli je olewa to raczej nie traktuje ich serio.

                          • babaqba Re: Fotoradar co 1850 metrów! 07.11.08, 14:05
                            Mi (i wielu innym) wystarczy, kiedy widzimy samochody władców
                            poruszające się z dużo większą prędkością niż dopuszczona znakami. Są
                            to radiowozy policji i kolumny rządowe. Dzięki temu wiem, że
                            ograniczenie prędkości jest szykaną skierowaną przeciwko nam, a nie
                            obiektywną koniecznością, ponieważ władcy nie narażaliby się na śmierć
                            i nie ryzykowali szybkiej jazdy tam, gdzie to niebezpieczne prawda?
                  • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 13:39
                    hanni napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > Ale znając mentalność polskich urzędników...
                    >
                    > Dlaczego mieliby olewac obowiazujace ich normy mniej od polskich
                    > kierowcow?

                    Dlatego, ze ryba psuje sie od glowy!

                    Nie mozna winic kierowcow za nieprzestrzeganie norm jezeli od etapu ustalania tych norm, po realizacje i egzekwowanie lamane sa wszelkie inne normy (np. te dotyczace percepcji, co owocuje takim znakowaniem, ze w wielu miejscach jadacy z przepisowa predkoscia NIE MA SZANS na przyswojenie informacji ze znakow). Byc moze nie jest to nagminne (ale kiedy widziales w Polsce radiowoz policji jadacy z przepisowa predkoscia...?), ale bardzo widoczne w dokladnie tym samym mechanizmie jak widoczny jest jeden superpirat drogowy w otoczeniu setek czy nawet tysiecy przestrzegajacych jakichs szeroko nawet pojetych norm.

                    > > nie będę też twierdził tak jak Hanni, że skoro postawili 50 kmh,
                    > > to na pewno nie może to być droga szybkiego ruchu.
                    >
                    > Bo 50 km/h nie wyglada mi raczej na zbyt "szybki ruch"?

                    Nie sadze. Raczej dlatego, ze zbyt drastyczny rozjazd pomiedzy rzeczywistoscia obiektywna (jakosc i klasa drogi), a rzeczywistoscia urzednicza (oznakowanie tej drogi) nie czyni z drogi technicznie spelniajacej warunki do bycia trasa szybkiego ruchu czegos, co do szybkiego ruchu sie nie nadaje :-P Nadaje sie! Tylko waaadza ma inne zdanie i nie waha sie go wyrazic, jak bardzo by to nie poglebilo ziejacego juz rozdzwieku pomiedzy nia, a spoleczenstwem :-/
                    • tiges_wiz Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 15:34
                      do wroclawia tez to do ciera ,...
                      wjazd od strony warszawy, droga 4 pasmowa z pasem zieleni w szczerym
                      polu i przez 15 lat byla dziurawa, ale bez ograniczen ... teraz ja
                      wyremontowali i dali 70 ... gdzie tu sens? gdzie logika?
                    • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 15:42
                      emes-nju napisał:

                      > Dlatego, ze ryba psuje sie od glowy!

                      D... ryby nie potrafi myslec i decydowac. Ty chyba tak.

                      > Nie mozna winic kierowcow za nieprzestrzeganie norm jezeli od
                      > etapu ustalania tych norm, po realizacje i egzekwowanie lamane sa
                      > wszelkie inne normy

                      No teraz to niezle walnales.... O ile sie nie myle zdecydowana wiekszosc ustalen
                      pokrywa sie z ustaleniami obowiazujacymi w calej Europie.

                      > (np. te do tyczace percepcji, co owocuje takim znakowaniem, ze w
                      > wielu miejscach jadacy z przepisowa predkoscia NIE MA SZANS na
                      > przyswojenie informacji ze znakow).

                      ??? I co? Myslisz, ze jadac szybciej niz wolno przyswoisz sobie informacje szybciej?
                      • emes-nju [...] 06.11.08, 16:00
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • emes-nju Odpowiem wiec grzeczniej :-P 06.11.08, 16:37
                          hanni napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          >
                          > > Dlatego, ze ryba psuje sie od glowy!
                          >
                          > D... ryby nie potrafi myslec i decydowac.

                          Tak dawno w Polsce nie byles, ze nawet przyslow nie znasz?

                          To dlaczego zabierasz sie za polski ruch drogowy?

                          > > Nie mozna winic kierowcow za nieprzestrzeganie norm jezeli od
                          > > etapu ustalania tych norm, po realizacje i egzekwowanie lamane sa
                          > > wszelkie inne normy
                          >
                          > No teraz to niezle walnales.... O ile sie nie myle zdecydowana
                          > wiekszosc ustalen pokrywa sie z ustaleniami obowiazujacymi w calej
                          > Europie.

                          Tja...

                          Wiekszosc nie czyni calosci. To po pierwsze. A po drugie dochodzi tez PRAKTYKA stosowania tych ustalen. Wiem, ze to za trudne, ale staralem sie chociaz operowac krotkimi zdaniami :-P

                          > > (np. te do tyczace percepcji, co owocuje takim znakowaniem, ze w
                          > > wielu miejscach jadacy z przepisowa predkoscia NIE MA SZANS na
                          > > przyswojenie informacji ze znakow).
                          >
                          > ??? I co? Myslisz, ze jadac szybciej niz wolno przyswoisz sobie
                          > informacje szybciej?

                          Sorry. Rzadko sobie pozwalam, ale... (Tu adekwatny, a wczesniej ocenzurowany EPITET)!!! Postaraj sie zrozumiec tekst zanim na niego odpowiesz! Albo popros kogos, zeby ci wyjasnil :-P

                          Pa
                        • iberia.pl emesa wykasowali??? n/t 06.11.08, 19:50

                          • emes-nju Za slowo okreslajace kondycje psychiczna hanniego 07.11.08, 11:55


                            • kozak-na-koniu Re: Za slowo okreslajace kondycje psychiczna hann 07.11.08, 12:00
                              Co tu określać, jaki jest koń - każdy widzi, a jak po maturze, to
                              nawet nie myli z wielbłądem.:)
                              • emes-nju Re: Za slowo okreslajace kondycje psychiczna hann 07.11.08, 12:04
                                kozak-na-koniu napisał:

                                > Co tu określać, jaki jest koń - każdy widzi, a jak po maturze, to
                                > nawet nie myli z wielbłądem.:)

                                No wlasnie... Nie bardzo rozumiem interwencje cenzury :-)
                      • swoboda_t Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 21:02
                        > No teraz to niezle walnales.... O ile sie nie myle zdecydowana
                        wiekszosc ustale
                        > n
                        > pokrywa sie z ustaleniami obowiazujacymi w calej Europie.

                        Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym stoi w niektórych punktach (głównie
                        ruch pieszych i rowerzystów) w sprzeczności z wiedeńską konwencją o
                        ruchu drogowym, której Polska jest sygnatariuszem. Ot taka
                        ciekawostka. Ogólnie postawa kilku delikwentów jest jakby żywcem
                        wyjęta z "1984". A dobre rady dawane z perspektywy tradycyjnie
                        silnie demokratycznej federacji obywatelom państwa posttotalitarnego
                        (po 89 roku w PL istotnie zmienił się tylko ustrój gospodarczy)
                        brzmią co najmniej zabawnie, co wykazał emes. Coś jak "Niech jedzą
                        ciastka" Marysi Antosi od Habsburgów.
                        W ogóle dziwię się, że z dwoma osobami reprezentowanymi w tym wątku
                        ktokolwiek chce jeszcze dyskutować. Toż to takie bardziej ugładzone
                        h-bredziki.
                        • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 21:09
                          Polska jest wolnym i demokratycznym krajem juz od prawie 20 lat.
                          To tylko tak na marginesie.
                        • habudzik Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 23:24
                          swoboda_t napisał:

                          > > No teraz to niezle walnales.... O ile sie nie myle zdecydowana
                          > wiekszosc ustale
                          > > n
                          > > pokrywa sie z ustaleniami obowiazujacymi w calej Europie.
                          >
                          > Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym stoi w niektórych punktach (głównie
                          > ruch pieszych i rowerzystów) w sprzeczności z wiedeńską konwencją o
                          > ruchu drogowym, której Polska jest sygnatariuszem. Ot taka
                          > ciekawostka.

                          Rzeczy-wiście , ciekawostka . Które punkty PoRD stoją w tej sprzeczności i w
                          jakich krajach regionu sa one zupełnie inne niż w Polsce ???




                          Ogólnie postawa kilku delikwentów jest jakby żywcem
                          > wyjęta z "1984". A dobre rady dawane z perspektywy tradycyjnie
                          > silnie demokratycznej federacji obywatelom państwa posttotalitarnego
                          > (po 89 roku w PL istotnie zmienił się tylko ustrój gospodarczy)
                          > brzmią co najmniej zabawnie, co wykazał emes.

                          Co wykazał i gdzie Emciak ? Dokładnie !!!





                          Coś jak "Niech jedzą
                          > ciastka" Marysi Antosi od Habsburgów.
                          > W ogóle dziwię się, że z dwoma osobami reprezentowanymi w tym wątku
                          > ktokolwiek chce jeszcze dyskutować. Toż to takie bardziej ugładzone
                          > h-bredziki.


                          Na całe szczęście to wolny kraj i dopóty taki będzie nie musisz z nikim
                          dyskutować . To takie ciekawostkowe Twoje prawo . Ciekawsze jest jeszcze ono ze
                          względu na swój specyficzny sposób interpretacji - nie dyskutuje bo się nie da .
                          To nie tak proszę ja Ciebie . Nie dyskutujesz bo doskonale wiesz że musiałbyś
                          mieć jakiekolwiek poparcie ( w tym akurat przypadku w liczbach ) coby słowa na w
                          exkrementy się ie zamieniały .
                        • emes-nju Re: Fotoradar co 1850 metrów! 07.11.08, 11:58
                          swoboda_t napisał:

                          > Toż to takie bardziej ugładzone h-bredziki.

                          Cudne slowo! Znacznie lepiej oddaje calosc "problemu" niz moja, wyrazona jakis czas temu uwaga o tym, ze poczatkowe h w nicku moze powodowac jakies skazy ;-)
            • habudzik Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:12
              Na Lazurowym Wybrzeżu , 4 pasmowa droga na lotnisko ma ograniczenie
              do 50km/h a miejscami 40km/h
            • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 11:15
              jureek napisał:

              > No tak, bo nie obiektywne parametry drogi decydują o tym, czy może
              > być ona drogą szybkiego ruchu, tylko widzimisię urzędnika.

              Czyzby kazda droga czteropasmowa byla automatycznie droga szybkiego ruchu, bez
              wzgledu na nasilenie ruchu, skrzyzowania itd.?
              Na wielu odcinkach autostrad w Niemczech (nawet 3-4 pasmowych!) obowiazuje stale
              ograniczenia do 60 km/h. To tez pewnie "widzimisie urzednika"? Czy jak?
      • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:16
        Kasę owszem, można w ten sposób zaoszczędzić. Tylko, że nie każdy jest
        oszczędny. Są i rozrzutni kierowcy, których stać po prostu na płacenie mandatów.
        Dlatego błędem władz jest zlikwidowanie punktów za przekroczenia prędkości i
        ograniczenie się tylko do kar pieniężnych. Takie podejście wyraźnie pokazuje, że
        mniej o bezpieczeństwo chodzi, a bardziej o kasę. Jako kierowca wolałbym, żeby
        władza jednak bardziej dbała o moje bezpieczeństwo odbierając uprawnienia tym,
        którzy jeżdżą wyjątkowo niebezpiecznie, a nie pozwalała im się wykupywać za
        pieniądze.
        Jura
        • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:21
          Proponuje abys sie przenios na troche do inego kraju, najlepiej
          takiego okreslanego jako "normalny".. a potem sobie pogadamy...
          • jureek Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:26
            Tak się składa, że od 18 lat mieszkam w takim kraju, gdzie za znaczne
            przekroczenia szybkości nie tylko się płaci, ale i traci obowiązkowo na okres od
            1 do 3 miesięcy prawo jazdy. I nie wykupisz się od utraty prawka nawet najwyższą
            sumą pieniędzy.
            Jura
            • kontik_71 Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:34
              Co nie znaczy, ze nie placisz sporej kasy za przekroczenia. A co do
              przepisow.. nie jest przypadkiem tak, ze punktow nie beda przyznawac,
              ale za to za odpowiednie przekroczenie predkosci straci sie prawko?
              Czyli tak jak to jest na zachodzie?
    • emes-nju Powstanie droga idealna! 06.11.08, 10:55
      Beda mogly sie po niej szlajac tabuny dziateczek, pijakow, rajtorowerow. Beda mogly na nia wjezdzac bez zadawania sobie trudu oceny sytuacji pojazdy wszelakie (w tym niedopuszczone do ruchu). Bedzie mozna na tej drodze spac albo chociaz odbywac pogawedki!

      Bajka...

      Tylko co waaadza zrobi jak fotoradary co 1850 m nie spowoduja kilkakrotnego (*) spadku liczby zabitych...? Postawia fotoradary co 925 m? :-P

      (*) Pisze o kilkakrotnym spadku, bo taki dystans dzieli nas od sredniej europejskiej - nie 30% jakie JAKOBY zapewniaja fotoradary.
      • habudzik Re: Powstanie droga idealna! 06.11.08, 11:55
        Nadmierna jest powodem 38% wypadków wiec radary zmniejszą tą liczbe
        przynajmniej o połowe . Dlaczego uwazasz że powinny zmniejszyć
        kilkakrotnie tego nawet Bóg nie wie .
        • tiges_wiz a skad te dane? 06.11.08, 15:39
          Niedostosowanie prędkości do warunków
          ruchu - 11 978 wypadkow 31,2% i 933 zabitych 34,3%
          • habudzik Re: a skad te dane? 06.11.08, 17:51
            Dane sa z innego niż Twoje źródła . Jakiś periodyk z Białegostoku
            czy coś . Niewiele sie jednak różni od Twojego .
            • habudzik Re: a skad te dane? 06.11.08, 17:54
              Tamtego źródła nie znalazłem ale znalazłem to :
              www.wirtualny.bialystok.pl/_archiwum/index.php?popen=news&&id_art=3101
              • tiges_wiz Re: a skad te dane? 06.11.08, 18:01
                Podlaskie wypadki 1 162 w porownaniu do 2006 - 102,4%
                faktycznie maja sie z czego cieszyc, ze na jednej drodze maja mniej wypadkow jak
                maja wiecej na innych (kierowcy omijaja DK8?)
                • habudzik Re: a skad te dane? 06.11.08, 18:05
                  Omijają i trzeba to zmienić . Widać jednak wyraźnie że radary tam
                  gdzie stoją choćby ich atrapy przyczyniają się do zmniejszenia
                  liczby wypadkow . Jedyna rada to nasiać radarów tyle by nie mieli
                  gdzie uciekać .
                  • tiges_wiz Re: a skad te dane? 06.11.08, 18:11
                    myslisz ze to przejdzie?
                    ja nie wierze ze urzednicy to zrobia, bo sie okaze, ze zainwestuja w fotoradary
                    ktore zyskow nie przynosza ... a tak mozna sie chwalic droga nr8 i kasowac kase.
                    • habudzik Re: a skad te dane? 06.11.08, 23:28
                      Przecież oni jeszcze tej kasy nie kasują skoro wariaci uciekli przed radarami .
                      Zawsze możemy im zreszta "pokrzyżować" plany i zwolnić . To dopiero bełby dla
                      nich zysk - i polityczny i materialny .
                      • tiges_wiz Re: a skad te dane? 07.11.08, 00:35
                        mi to nie musisz mowic ... lepiej sam zwolnij
                        • habudzik Re: a skad te dane? 07.11.08, 11:34
                          tiges_wiz napisał:

                          > ... lepiej sam zwolnij

                          Bardzo bym chciał ale bez współpracy się nie da . Zwolnić musimy wszyscy .
                          Wyobrażasz sobie co by się ze mną mogło stać gdybym przez Warszawe jechał , jako
                          właściwie jedyny , zgodnie z przepisami ????
                          Przecież Twój kolega Emciak sam napisał że jazda zgodnie z obowiązującymi
                          przepisami jest wqrwiającą czkawką i komuś mogą nerwy puścić . Mam na utrzymaniu
                          żone i dzieci i nie chce by jakiś frustrat mnie zaj....ł bo się zdenerwował na
                          moja wolną jazde .
                          • tiges_wiz Re: a skad te dane? 07.11.08, 11:37
                            dziwne .. ja jak jade czerniakowska 50 prawym pasem i trasa
                            lazienkowska 80 w kierunku pragi, to wiele aut wyprzedzam ...
                            nikt tez na mnie nie trabi i nie pogania.
                            • habudzik Re: a skad te dane? 07.11.08, 11:44
                              tiges_wiz napisał:

                              > dziwne .. ja jak jade czerniakowska 50 prawym pasem i trasa
                              > lazienkowska 80 w kierunku pragi, to wiele aut wyprzedzam ...
                              > nikt tez na mnie nie trabi i nie pogania.


                              No jak wyprzedzasz to po co mają trąbić . Przejedź się Alejami . Przez
                              skrzyżowanie z Woronicza wielu przelatuje dotykając torowiska tylko przednimi
                              kołami bo tylne już lecą w powietrzu .

                              Może jedziesz w godzinach szczytu i wszystkim się wydaje że wariat leci 50km/h
                              bo szybciej się nie da .
                            • habudzik Re: a skad te dane? 07.11.08, 12:19
                              www.youtube.com/watch?v=1P1RjFXiGog
                              Teraz rozumiem dlaczego "Uwaga pirat!!!!" nie jest tu lubiany .
                              • haburek Re: a skad te dane? 07.11.08, 17:54
                                No i kogo to dziwi?
                                Tak się przecież jeździ po Warszawie.
                                Ja wiem, że na wsi jeździ się inaczej, ale to jest Warszawa.
                                • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 09:51
                                  Dziwi nie dziwi ale są tacy którzy twierdzą że tak NIE JEST . Tacy
                                  to np : Tiges .
                                  • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 10:30
                                    Jak nie jest?
                                    • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 10:33
                                      A tak nie jest.
                                      • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 12:00
                                        Jeżdzi się tak jak umożliwia ulica. Skoro tworzą się wąskie gardła
                                        to ludzie szukają rozwiązań, które umożliwią im dalszą jazdę, które
                                        umożliwią krótsze siedzenie w korku. Czego można tu nie rozumieć?
                                        Kierowcy nie mają wpływu na to, że warszawskie ulice wyglądają tak
                                        jak wyglądają.
                                        • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 14:31
                                          Bzdura! Ulice wielu miast wygladaja gorzej 100 razy niz warszawskie
                                          a tam ludzie nie szukaja innych rozwiązań które umożliwią im
                                          siedzenie w korku . Widziałes na żywo prawdziwe korki ????Nie, to
                                          fuckt
                                          • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 19:26
                                            Skoro nie szukają to widocznie nie nadają się do jeżdżenia (kto
                                            takim niemotom daje prawa jazdy?). Pewnie tacy mądrzy jak ty -
                                            ustawić się w korku i czekać. Chcesz to stój do wieczora.
                                            • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 20:53
                                              haburek napisał:

                                              > Skoro nie szukają to widocznie nie nadają się do jeżdżenia (kto
                                              > takim niemotom daje prawa jazdy?).

                                              Cała cywilizowana Europa , Ameryka i część Azji to niemoty ???


                                              >Pewnie tacy mądrzy jak ty -
                                              > ustawić się w korku i czekać. Chcesz to stój do wieczora.

                                              Ty też stać będziesz i to grzecznie . Poczekaj jak zlikwidują wariatów na drodze
                                              poza maistami to wezma się za kretynów jeżdżących jak na tym filmiku .
                                              Cierpliwości , nie od razu Wschową wybudowali .
                                              • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:04
                                                Chyba Włoszczową a nie Wschową

                                                Nie obchodzi mnie jak inni jeżdżą. Bo i tak my Polacy najlepiej
                                                jeździmy. W przeciwieństwie do ciebie nie jestem bezmyślnie
                                                zapatrzony w zagranicę. I nie podziwiam zagranicy.
                                                • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:07
                                                  haburek napisał:

                                                  > Chyba Włoszczową a nie Wschową

                                                  A to już jak sobie stryjenka życzy .



                                                  > Nie obchodzi mnie jak inni jeżdżą.

                                                  A mnie obchodzi i tak będziesz jeździł . Jak sie będziesz stawiał to rączki ,
                                                  nóżki połamiemy a będziesz jeździł jak przystało na Europejczyka .
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:12
                                                    Nie masz na to wpływu.
                                                    Za krótki jesteś.
                                                    Dlatego zawsze będziesz tam gdzie się kończy moja rura wydechowa.
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:14
                                                    Mam na to wpływ i to duży .
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:16
                                                    Tak ci się tylko zdaje synku
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:18
                                                    Nic mi si e tatusiu nie zdaje . Wiem dobrze co robie i robie to dobrze .
                                                    Społeczeństwo daje się kierować .
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:19
                                                    Jest mądrzejsze niż ci się zdaje
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 21:35
                                                    Jakby takie było to ja nie miałbym pracy
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 22:09
                                                    To co robisz na tym forum to trolowanie nie praca więc nie piernicz
                                                    o pracy
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 08.11.08, 22:50
                                                    haburek napisał:

                                                    > To co robisz na tym forum to trolowanie nie praca więc nie piernicz
                                                    > o pracy

                                                    A co to jest trollowanie ? Praca mi w niczym nie przeszkadza i forum mi w pracy
                                                    też nie przeszkadza .
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 08.11.08, 22:57
                                                    Robisz śmietnik z każdego wątku.
                                                    Dziwię się, że moderacja to dopuszcza.
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 09.11.08, 13:53
                                                    haburek napisał:

                                                    > Robisz śmietnik z każdego wątku.
                                                    > Dziwię się, że moderacja to dopuszcza.

                                                    Nie robie go sam . Sam za to te śmieci segreguje i wywożę . Dobrze mi idzie .
                                                    Jednego śmiecia już zamiotłem na amen . Na Ciebie tatuśku też przyjdzie pora .
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 09.11.08, 21:57
                                                    Za mały jesteś żeby kogokolwiek zmieść trolu.
                                                    Wmawiaj sobie skuteczność he he he
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 09.11.08, 22:44
                                                    haburek napisał:

                                                    > Za mały jesteś żeby kogokolwiek zmieść trolu.
                                                    > Wmawiaj sobie skuteczność he he he

                                                    Jestem zajefajnie skuteczny . Wytrzymasz długo ze mną ????? Ile , no powiedz ile
                                                    wytrzymasz ze mną tu na forum ????? Przecież juz widze że rurka Ci mięknie ,
                                                    zawsze tak jest jak gość się puszy i od siebie co najwyżej po jednym zdaniu
                                                    potrafi sklecić . Powiem Ci jedno - zabrałeś się za dyskusję ze mną od pupy
                                                    strony . Było myśleć i nie wpierd...ć się w kilka wątków na raz to może
                                                    starczyłoby sił witalnych na kilka lat a tak zostalo Ci ... tydzień , może dwa .
                                                    Jeśli ze mną zaczynasz to umyj rączki , buzie , zdejmij beret i poproś o
                                                    audiencję .
                                                  • haburek Re: a skad te dane? 10.11.08, 00:06
                                                    Malutki, malusieńki :->
                                                  • habudzik Re: a skad te dane? 10.11.08, 11:02
                                                    haburek napisał:

                                                    > Malutki, malusieńki :->

                                                    To poddaj się operacji . Może Ci go powiększą .
    • hanni Re: Fotoradar co 1850 metrów! 06.11.08, 10:56
      marek.dumle napisał:

      > Odcinek, na którym ustawiono słupy to czteropasmowa droga szybkiego
      > ruchu... z ograniczeniem do 70 km/h (a miejscami nawet do 50 km/h).

      Jesli sa ograniczenia do 70 i 50 km/h to przynajmniej w tych miejscach nie jest
      to droga "szybkiego ruchu".
      I co cie tak dziwi w tych ograniczeniach?
    • iberia.pl Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 06.11.08, 15:51
      bezpiczeniej....szlag mnie trafia jak czytam takie bzdety.
      • jureek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 06.11.08, 16:19
        iberia.pl napisała:

        > bezpiczeniej....szlag mnie trafia jak czytam takie bzdety.

        Moim zdaniem nie fotoradary są problemem. Problemem są ograniczenia "od czapy".
        Jura
        • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 06.11.08, 18:08
          Ale my łamiemy nie tylko tam gdzie sa ograniczenia . Łamiemy tam
          gdzie jest tylko kodeks drogowy . Ciesz się że nie mieszkasz w
          Norwegii - tam przejechanie 300km aytostradą zajełoby Ci 6 godzin
          • kozak-na-koniu Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 07.11.08, 12:03
            Skoro notorycznie łamiecie, to dlaczego tak je kochacie? Masochista?
            A wiecie, towarzyszu, ile autostrad jest w Norwegii?
            • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 07.11.08, 12:21
              Nie , nie wiem ile jest tam autostrad i nie interesuje mnie to bo nie o ilości
              autostrad piszemy a o sposobie poruszania się na nich .
              • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 19:30
                No tak.
                Zawsze wychodzi załganie i niekompetencja.
                • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 20:57
                  Nie . Zawsze wychodzi że jeżdżą wolniej a mimo to gospodarak nie cierpi.
                  • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:06
                    Widocznie boją się szybciej. Ale to ich, a nie nasz problem,
                    nieprawdaż?
                    • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:09
                      haburek napisał:

                      > Widocznie boją się szybciej. Ale to ich, a nie nasz problem,
                      > nieprawdaż?

                      Nie wiem czy się boją czy maja to we krwi ale szybkości jakie rozwijaja nie
                      powodują zastoju gospodarczego . Argument więc o zapaści upada .
                      • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:13
                        Niemcy mają recesję. Dobrze im tak. Nie trzeba było robić ograniczeń
                        na autostradach.
                        • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:15
                          haburek napisał:

                          > Niemcy mają recesję. Dobrze im tak. Nie trzeba było robić ograniczeń
                          > na autostradach.

                          Wszyscy maja recesje .
                          • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:17
                            My jeszcze nie mamy
                            Ale my szybciej jeździmy
                            I kombinujemy
                            • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:36
                              Mamy mamy , tylko jeszcze tego nie wiemy
                              • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:09
                                Bredzisz
                                • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:53
                                  Ooooo !!! Widzę postep . Coraz krótsze posty piszesz - tatuśku .
                                  • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:59
                                    Na ciebie szkoda więcej synciu
                                    • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 13:56
                                      haburek napisał:

                                      > Na ciebie szkoda więcej synciu

                                      Na mnie papciu nie ma lekarstwa . Jak się uprę na kogoś/coś to nie ma zmiłuj .
                                      • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 21:58
                                        Nie każdy jest taką pierdołą żeby nie mieć nic do roboty i cały
                                        dzień tracić na forum
                                        Nawet nie zauważasz że nie masz żadnej szansy żeby wygrać
                                        Żyjesz swoją chorą wyobraźnią
                                        • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 22:48
                                          haburek napisał:

                                          > Nie każdy jest taką pierdołą żeby nie mieć nic do roboty i cały
                                          > dzień tracić na forum

                                          Wręcz przeciwnie !!! Trzeba być pierdołą i to nie lada by nie móc sobie pozwolić
                                          jednocześnie na prace i rozrywke . Ta prawde znaja wszędzie że jeśli pracownik
                                          jest znerwicownay i nie ma czasu na rozrywke ( Internet ) to źle pracuje .




                                          > Nawet nie zauważasz że nie masz żadnej szansy żeby wygrać
                                          > Żyjesz swoją chorą wyobraźnią

                                          Wygrać???? Co mam wygrać ???? Przerciez ja już mam czego chciałem .
                                          • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 10.11.08, 00:09
                                            Już nie chcesz wygrać?
                                            No proszę. Tchórz :->
                                            • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 10.11.08, 11:03
                                              haburek napisał:

                                              > Już nie chcesz wygrać?
                                              > No proszę. Tchórz :->


                                              Przeciez napisałem że nie mam co wygrywac skoro juz to wszystko ma .
                                              Nie umiesz czytać ?
          • jureek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 07.11.08, 13:12
            habudzik napisał:

            > Ale my łamiemy nie tylko tam gdzie sa ograniczenia . Łamiemy tam
            > gdzie jest tylko kodeks drogowy .

            Dziwna logika. Łamanie wszelkich ograniczeń przez kierowców ma uzasadniać czy
            usprawiedliwiać stawianie ograniczeń "od czapy"?
            Jura
            • kozak-na-koniu Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 07.11.08, 13:14
              ie wymagaj logiki od budzika, jego oprogramowanie nie posiada takiej
              opcji.
              • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 07.11.08, 13:31
                Koza - jeśli bydło nie rozumie mimo iż stoją co 1850m to możliwe że potrzeba co
                1000m .
                • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 19:29
                  Bydło jedzie jak każą. A orły kombinują.
                  Nie będzie botnet nas pouczał jak należy jeździć.
                  • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 20:56
                    haburek napisał:

                    > Bydło jedzie jak każą. A orły kombinują.

                    Orłom się piórka powyrywa i skończą jak zwykły kurczak - nad ogniem .
                    • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:08
                      A bydło zostaje zmielonym hamburgerem
                      • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:10
                        haburek napisał:

                        > A bydło zostaje zmielonym hamburgerem

                        Masz racje . Zmielimy wszystko co się porusza ...źle się porusza.
                        • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:14
                          Nie starczy ci suszarek posterunkowy habudzik
                          • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:16
                            haburek napisał:

                            > Nie starczy ci suszarek posterunkowy habudzik

                            Suszarki można przekupić , automatu nie . Na automaty pieniądze dostaniemy .
                            • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:18
                              Jestem szybszy od automatów
                              Zresztą te automaty to lipa
                              • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:38
                                Czyli masz przedwczesny ...??? Nie ma rady na automaty . Ty im tez nie dasz .
                                • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:11
                                  Automaty nic nie mogą
                                  One też mogą nam skoczyć
                                  • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:54
                                    Skoczą skocza . Do portfela wskoczą i przestaniesz szybko jeździć .
                                    • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 23:00
                                      Nie strasz nie strasz bo się wygłupisz
                                      • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 13:57
                                        haburek napisał:

                                        > Nie strasz nie strasz bo się wygłupisz

                                        Ja nie wiem czego się boisz , ja wiem co zrobią z takim kierowcą . Widocznie
                                        wiesz lepiej na ile Cię tatuniu stać . Mnie w to nie mieszaj .
                                        • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 22:00
                                          Dalej mi możesz skoczyć z tą swoją suszarką na słupie
                                          • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 22:51
                                            haburek napisał:

                                            > Dalej mi możesz skoczyć z tą swoją suszarką na słupie

                                            A ja nie zamierzam nigdzie nikomu skakać . To nie moja robota ale widocznie
                                            bardzo Cię boli bo tyle o tym piszesz . Masz pechozola i to najgorszego w swoim
                                            rodzaju bo w proszku .
                                            • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 10.11.08, 00:07
                                              Zgaduj dalej kurdupelku :->
                                              • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 10.11.08, 11:05
                                                haburek napisał:

                                                > Zgaduj dalej kurdupelku :->

                                                Co mam zgadywac ? Porabało Cie ?
            • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 07.11.08, 13:30
              jureek napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              > > Ale my łamiemy nie tylko tam gdzie sa ograniczenia . Łamiemy tam
              > > gdzie jest tylko kodeks drogowy .
              >
              > Dziwna logika. Łamanie wszelkich ograniczeń przez kierowców ma uzasadniać czy
              > usprawiedliwiać stawianie ograniczeń "od czapy"?

              Nie . Absolutnie nie !!!! Łamanie wszystkich przepisów niczego nie
              usprawiedliwia tylko wskazuje że łamiemy nie dlatego że łamiemy złe - łamiemy bo
              jesteśmy chorym społeczeństwem . Łamiemy wszystko jak leci a to że przy okazji
              łamiemy ograniczenia "od czapy" to tylko dlatego że te "od czapy" ( będące
              jednak w mniejszości ) stoją w jednym rzędzie z innymi .
              • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 19:27
                Skoro łamiemy to znaczy że przepis jest zły. A ten kto popiera
                głupie, złe przepisy jest niestety jełopem.
                • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:05
                  haburek napisał:

                  > Skoro łamiemy to znaczy że przepis jest zły.

                  Nie przepis tylko przepiSY . Wszystkie i jak leci .


                  >A ten kto popiera
                  > głupie, złe przepisy jest niestety jełopem.

                  Cała Europa , Ameryka i część Azji to jełopy ? Możliwe ale im jest lepiej niż nam .
                  • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:09
                    Tu jest Polska człowieku. Jak ci się nie podoba to co tu robisz?!
                    • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:12
                      haburek napisał:

                      > Tu jest Polska człowieku. Jak ci się nie podoba to co tu robisz?!

                      Mi sie podoba a chce by było jak tam czyli jeszcze lepiej , bezpieczniej. I
                      będzie czy się to komu podoba czy nie .
                      • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:15
                        Na szczęście nas jest więcej.
                        Więc niestety możesz nam skoczyć.
                        • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 21:40
                          haburek napisał:

                          > Na szczęście nas jest więcej.
                          > Więc niestety możesz nam skoczyć.

                          Przecież w całym świecie większością rządzi mniejszość - i to zdecydowana
                          mniejszość .
                          • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:10
                            Jak zwykle błądzisz synu
                            • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:55
                              haburek napisał:

                              > Jak zwykle błądzisz synu

                              Ja nigdy nie bładze ... tatuśku . Tak już ten świat zbudowany jest że
                              większością rządzi zdecydowana mniejszość .
                              • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 08.11.08, 22:59
                                Powtarzasz się chłopcze
                                • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 14:00
                                  haburek napisał:

                                  > Powtarzasz się chłopcze

                                  Tatku , powtarzać się będę tak długo jak zechce . Jesteście w większości a
                                  większością jak świat światem włada mniejszość , zdecydowana mniejszość . Nie
                                  masz szans .
                                  • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 21:59
                                    Powtarzaj do bólu :->
                                    Zapraszam trolu :->
                                    • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 09.11.08, 22:53
                                      haburek napisał:

                                      > Powtarzaj do bólu :->
                                      > Zapraszam trolu :->

                                      Ależ proszę bardzo :
                                      Wiekszością do której należysz zawsze i wszędzie rządzi mniejszość i to
                                      znakomita mniejszość .
                                      • haburek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 10.11.08, 00:09
                                        Potrafisz to powtórzyć jeszcze raz? :->
                                        • habudzik Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 10.11.08, 11:04
                                          Bez problemu
                                          Ależ proszę bardzo :
                                          Wiekszością do której należysz zawsze i wszędzie rządzi mniejszość i
                                          to
                                          znakomita mniejszość
        • iberia.pl Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 06.11.08, 19:50
          jureek napisał:

          > iberia.pl napisała:
          >
          > > bezpiczeniej....szlag mnie trafia jak czytam takie bzdety.
          >
          > Moim zdaniem nie fotoradary są problemem. Problemem są
          ograniczenia "od czapy".


          zgoda, tak samo jak ograniczenia to od czapy jest poustawiana czesc
          fotoradarow.
          • jureek Re: Fotoradar co 1000 metrów byloby lepiej i 06.11.08, 23:35
            iberia.pl napisała:

            > > Moim zdaniem nie fotoradary są problemem. Problemem są
            > ograniczenia "od czapy".
            >
            >
            > zgoda, tak samo jak ograniczenia to od czapy jest poustawiana czesc
            > fotoradarow.

            Radar z definicji nie może być dla mnie "od czapy", bo to nie radar powoduje, że
            nie mogę przekraczać pewnych prędkości, lecz znaki i ogólne przepisy drogowe.
            Tak więc, jeśli o mnie chodzi, to radary mogą być nawet co 100 m, byle
            ograniczenia były z sensem.
            Jura

            P.S. Jedyne miejsce, gdzie mogę sobie wyobrazić radar "od czapy" to niemiecka
            autostrada na odcinku bez ograniczenia prędkości, gdzie i tak wolno grzać, ile
            fabryka dała :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka