Dodaj do ulubionych

Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji!

19.03.09, 11:17
Wygląda na to, że jazda z prędkością "dopuszczalną plus VAT" niedługo się skończy:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6400425,Mandat_za_przekroczenie_predkosci_o_1_km_h.html
Będzie jak w Czechach.
Ale wcale nie śmiesznie...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • nazimno To sa brednie ludzi, ktorzy nie wiedza, 19.03.09, 11:23
      nic o metodach pomiarowych.

      Kazdy przyrzad posiada tolerancje dokladnosci pomiaru.
      Wynika ona z zastosowanej technologii pomiaru (metoda+sprzet).

      Pomiar z dokladnoscia RZECZYWISTA do 1km/h jest nierealny.

      Rozrzut parametrow badziewia radarowego jest znacznie wiekszy.

      Wniosek:
      NIEUKow zapedzic do sprzatania psich kup po zimie.
      • jane14 Re: To sa brednie ludzi, ktorzy nie wiedza, 19.03.09, 11:48
        nazimno napisał:

        > nic o metodach pomiarowych.

        Może nie wiedża, ale nie ma takiej mozliwości by ktos jechał 45 wg
        swego sprawnego predkosciomierza, a sprawny radar namierzył mu 51.

        > Rozrzut parametrow badziewia radarowego jest znacznie wiekszy.

        Jesli bład urządzenia pomiarowego wynosi np 10% to wystarczy że
        przyjmierz dolną granice błedu za próg zadziałania, by uniknąć
        pomyłki. Tak robi sie w przypadku wielu urzadzeń pomiarowych
        sterujacych np róznego rodzaju urzadzeniami.

        > Wniosek:
        > NIEUKow zapedzic do sprzatania psich kup po zimie.

        Zgadzam sie jak najbardziej. Tyle że nie wiem czy mamy na myśli tych
        samych "nieuków".
        • tiges_wiz Re: To sa brednie ludzi, ktorzy nie wiedza, 19.03.09, 11:54
          > Może nie wiedża, ale nie ma takiej mozliwości by ktos jechał 45 wg
          > swego sprawnego predkosciomierza, a sprawny radar namierzył mu 51.

          szczegolnie, ze producenci na przyklad w intrukcji oblsugi napisali, ze
          dozwolony rozmiar opon to 185/65 R14 (podstawowy) i 195/65 R14
          ciekawe co ci pokaze licznik, jak zmienisz opony na wyzsze, ktore tez sa
          prawidlowe wg producenta.
          • jane14 Re: To sa brednie ludzi, ktorzy nie wiedza, 19.03.09, 12:02
            tiges_wiz napisał:

            > ciekawe co ci pokaze licznik, jak zmienisz opony na wyzsze, ktore
            tez sa
            > prawidlowe wg producenta.

            Wskazania predkościomierza zapewne uwzglednia wskazania dla własnie
            najwiekszej średnicy opon. Nie znam w tej materii dokładnych
            przepisów homologacyjnych, ale jeszcze nie jechałem autem którego
            licznik pokazywałby predkosć wieksza czy choćby równą mierzonej
            radarem. Z reguły jest to 10-20% mniej a wiec wystarczajaco dużo by
            uniknać niezawinionej kary.
            • tiges_wiz Re: To sa brednie ludzi, ktorzy nie wiedza, 19.03.09, 12:03
              > Nie znam w tej materii dokładnych
              > przepisów homologacyjnych, ale jeszcze nie jechałem autem którego
              > licznik pokazywałby predkosć wieksza czy choćby równą mierzonej
              > radarem.

              no mysle ze to roztrzygajacy argument ...
            • tbernard Re: To sa brednie ludzi, ktorzy nie wiedza, 19.03.09, 13:46
              > najwiekszej średnicy opon. Nie znam w tej materii dokładnych
              > przepisów homologacyjnych, ale jeszcze nie jechałem autem którego
              > licznik pokazywałby predkosć wieksza czy choćby równą mierzonej
              > radarem.

              Zapewne miałeś na myśli nierówność odwrotną. Bo z tego co napisałeś, to można
              jechać wg licznika przepisowo a według radaru za szybko ale na odwrót już nie
              (przynajmniej w odniesieniu do aut które prowadziłeś). A Ty raczej chcesz
              uspokoić kierowców, że nie mają się czego bać jeśli wg swoich liczników jadą
              prawidłowo?
              • jane14 Oczywiście przejęzyczenie ! 19.03.09, 15:42
                tbernard napisał:

                > Zapewne miałeś na myśli nierówność odwrotną...

                Dokładnie, drobne przejezyczenie które odwróciło o 180 st sens wypowiedzi.

                > A Ty raczej chcesz
                > uspokoić kierowców, że nie mają się czego bać jeśli wg swoich liczników jadą
                > prawidłowo?

                Właśnie, w tym także tych którzy wybrali opony największe z możliwych do
                zastosowania w aucie. Oczywiście z tych które dopuszcza producent. Jeśli ktoś
                przerobił sobie CC na MonsterTruc'a no to już raczej niech uwaza...
        • nazimno W skrocie: 19.03.09, 11:55
          Typowymi bledami pomiarowymi sa bledy spowodowane przez:

          -geometryczne usytuowanie przyrzadu pomiarowego wzgledem
          poruszajacego sie obiektu
          -bledy rejestracji echa sygnalu
          -zaklocenia zewnetrzne rozmaitej natury
          -niewlasciwa kalibracje przyrzadu
          -bledy spowodowane niewlasciwa instalacja
          -bledy spowodowane starzeniem sie elementow
          elektronicznych
          -inne bledy

          W sumie moze to dac nawet 8% roznicy
          w stosunku do wartosci zmierzonej
          na testowym odcinku drogi metodami
          dokladnego pomiaru czasu.

          I tyle.
          Niewazne, gdzie mamy nieukow. Oni sa.
          • emes-nju Re: W skrocie: 19.03.09, 11:59
            nazimno napisał:

            > Niewazne, gdzie mamy nieukow. Oni sa.

            W calkiem sporej czesci Europy zreszta. Nasze nieuki nie musza sie trudzic - maja przyklady. Tak jak kiedys cale "dobro" plynelo do nas ze wschodu, tak teraz z zachodu...
          • jane14 Re: W skrocie: 19.03.09, 12:15
            nazimno napisał:

            > W sumie moze to dac nawet 8% roznicy
            > w stosunku do wartosci zmierzonej

            No i co trzeba wtedy zrobić ?
            Zbierać kupy czy moze np przyjać że jeśli urzadzenie zmierzyło 51 to
            znaczy ze pojazd jedzie 50,5 do 51,5 to mu darujemy zdjecia nie
            robimy ale gdy zmierzymy 52 tzn że jedzie 51,5 - 52,5 czyli zdjecie
            zrobimy. Sprytny programista to nawet tak zrobi ze na zdjeciu bedzie
            wyswietlona predkośc np tak V = 51,5km/h (+ 1, - 0 km/h)
            Ten - 0 oznacza ze bład moze byc tylko na plus.
            • nazimno Nie kombinuj. 19.03.09, 12:20
              Jedyne logiczne i sprawiedliwe rozwiazanie to zaliczenie
              pomiarowego bledu sumarycznego NA KORZYSC tzw. obwinionego.
              Innego rozwiazania NIE WIDZE.

              I nie chrzan o sprytnych programistach.
              I nie kombinuj.

              • jureek Re: Nie kombinuj. 19.03.09, 12:31
                nazimno napisał:

                > Jedyne logiczne i sprawiedliwe rozwiazanie to zaliczenie
                > pomiarowego bledu sumarycznego NA KORZYSC tzw. obwinionego.
                > Innego rozwiazania NIE WIDZE.

                Nie rozumiem, o co Ci chodzi.
                Przecież dokładnie to samo napisał Jane, tylko inaczej sformułował: "Ten - 0
                oznacza ze bład moze byc tylko na plus."
                Jura
                • nazimno Rozporzadzenie: 19.03.09, 12:47
                  Jesli jane14 mial to wlasnie na mysli, to ok.

                  Wracajac do meritum.

                  Nawet tu:
                  """"
                  Dziennik Ustaw z 2007 r. Nr 225 poz. 1663

                  ROZPORZĄDZENIE
                  MINISTRA GOSPODARKI1)

                  z dnia 9 listopada 2007 r.

                  w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości
                  pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń
                  wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych2)

                  (Dz. U. z dnia 3 grudnia 2007 r.)
                  """""
                  *********************
                  mowi sie o +-3%.
                  *********************

                  Ponadto, jezeli przyrzad ma tolerancje +-3%, to rozrzut podawanych
                  przez przyrzad wskazan tworzy przedzial 6%.

                  Wobec tego, jesli ja tym przyrzadem mialbym gogokolwiek represjonowac, to
                  musialbym te 6% zaliczyc na korzysc kierowcy.
                  Innego wyjscia nie widze.

                  Wniosek:
                  Poslowie i senatorowie nie znaja JUZ istniejacych przepisow.
                  • jureek Re: Rozporzadzenie: 19.03.09, 12:52
                    nazimno napisał:

                    > Wniosek:
                    > Poslowie i senatorowie nie znaja JUZ istniejacych przepisow.

                    Wniosek błędny. Co innego uwzględniane błędu pomiaru (co jak pokazałeś jest już
                    uregulowane prawnie), a co innego zakładanie w przepisach z góry, że
                    przekroczenie o 10 kmh nie będzie karane. Gdyby przyjąć ten ryczałt 10 kmh to w
                    efekcie możnaby jechać szybciej o 10 kmh + 6% błędu pomiaru, bo przecież
                    rozporządzenie o tolerancji pomiaru nadal by obowiązywało.
                    Jura
                    • nazimno Re: Rozporzadzenie: 19.03.09, 13:06
                      Mowi sie:
                      """
                      Senat zaostrza przepisy dotyczące przestrzegania prędkości i ogranicza immunitet
                      dla parlamentarzystów, sędziów oraz dyplomatów. Wystarczy pojechać zaledwie o 1
                      km szybciej, niż jest to dozwolone, by otrzymać 50-złotowy mandat. Między innymi
                      taka zmianę w tzw. ustawie radarowej zaproponowała Senacka Komisja Gospodarki
                      oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Dziś głosowanie.
                      Według naszych ustaleń restrykcyjne prawo zostanie przyjęte.
                      """

                      PYTAM, do cholery, jak ten "1km" przekroczenia bedzie wyznaczany.
                      Gdzie jest algorytm?

                      CISZA.................................................
                      ......................................................
                      ......................................................
                      • jureek Re: Rozporzadzenie: 19.03.09, 13:13
                        nazimno napisał:

                        > PYTAM, do cholery, jak ten "1km" przekroczenia bedzie wyznaczany.
                        > Gdzie jest algorytm?

                        A gdzie masz algorytm w niemieckich przepisach? Sprawa tego, jak mierzyć, to nie
                        jest temat dla przepisów o ruchu drogowym, lecz dla przepisów o wykonywaniu
                        pomiarów. Senat nic nie mówił o zniesieniu rozporządzenia o urządzeniach
                        pomiarowych. Więc pod tym względem nic się nie zmieni.
                        To propozycje posłów zmierzały do zmiany aktualnego stanu rzeczy przez dodanie
                        ryczałtem 10 kmh.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Rozporzadzenie: 19.03.09, 13:51
                          jureek napisał:

                          > nazimno napisał:
                          >
                          > > PYTAM, do cholery, jak ten "1km" przekroczenia bedzie wyznaczany.
                          > > Gdzie jest algorytm?
                          >
                          > A gdzie masz algorytm w niemieckich przepisach?

                          A czy wszystko co z Niemiec czy w ogole z Zachodu jest optymalne?
                          • jureek Re: Rozporzadzenie: 19.03.09, 13:55
                            emes-nju napisał:

                            > A czy wszystko co z Niemiec czy w ogole z Zachodu jest optymalne?

                            Nie, nie wszystko.
                            Jura
                  • jane14 Re: Rozporzadzenie: 19.03.09, 13:29
                    nazimno napisał:

                    > Jesli jane14 mial to wlasnie na mysli, to ok.


                    Dokładnie to.
    • tiges_wiz Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 11:24
      dla mnie jest to przyklad na kompletny brak wiedzy technicznej tych panow.

      Tolerancja nie jest po to, aby pozwalac jezdzic szybciej, ale po to ograniczyc
      wplyw dokladnosci predkosciomierze oraz zmiane rozmiaru kol w czasie zuzywania sie.
    • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 11:39
      Jedna pozytywna rzecz to zniesienie immunitetu. Aż się dziwię, że senatorowie
      sami to zaproponowali. Co do karania nawet za małe przekroczenia prądkości, to
      tak samo jest też w Niemczech, tyle że od zmierzonej przez radar prędkości
      odejmuje się błąd pomiarowy urządzenia.
      Jura
    • emes-nju Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 11:44
      Pelna zgoda! Niech nawet na przekroczenie o 1 km/h beda kamieniolomy.

      Pod warunkiem, ze obok mnie kilofem beda machali wszyscy ci, ktorzy
      WYLACZNIE W INTERESIE OCHRONY SWOJEJ DUPY obsr... pobocza tysiacami
      zbyt restrykcyjnych blaszek. Dla autorow znakow zapomnianych
      proponuje lagodniejsze kary - np. odwszawianie skazanych za jazde o
      1 km/h za szybko :-P

      PS A jak bronic sie jak "cyknie" nas fotoradar np. pilnujacy zakazu,
      ktorym ktos sobie ozdobil sale na swoje 30 urodziny? :-P

      Ja nie prowadze w czasie jazdy dokladnych notatek co, gdzie i kiedy,
      a jak dostane zdjecie po nawet dwoch tygodniach, to z cala pewnoscia
      nie bede mogl wiedziec czy fotoradar pilnowal prawidlowo
      oznakowanego ograniczenia.
    • carnivore69 Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:37
      Na tzw. Zachodzie VAT jest bodajze wszedzie. Tyle, ze nizszy.

      Pzdr.
      • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:42
        carnivore69 napisał:

        > Na tzw. Zachodzie VAT jest bodajze wszedzie. Tyle, ze nizszy.

        W Niemczech nie ma VAT-u, jest tylko uwzględnienie błędu pomiaru. To jednak coś
        innego.
        Jura
        • emes-nju Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:44
          jureek napisał:

          > carnivore69 napisał:
          >
          > > Na tzw. Zachodzie VAT jest bodajze wszedzie. Tyle, ze nizszy.
          >
          > W Niemczech nie ma VAT-u, jest tylko uwzględnienie błędu pomiaru.
          > To jednak coś innego.

          Wrecz przeciwnie! To wlasnie jest VAT.

          Blad pomiaru jest, jak VAT, wyrazany w procentach. Nasze 10 km/h,
          to "ryczalt" ;-)
          • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:48
            emes-nju napisał:

            > Wrecz przeciwnie! To wlasnie jest VAT.
            >
            > Blad pomiaru jest, jak VAT, wyrazany w procentach. Nasze 10 km/h,
            > to "ryczalt" ;-)

            Co do ryczałtu zgoda.
            Natomiast błąd pomiaru może się zmieniać wraz z rozwojem techniki pomiarowej,
            więc nie jest ujęty w ustawie. U nas jest płacz, że z góry w przepisach nie
            zakłada się, że 60 = 50. Takiego założenia nie ma też w przepisach niemieckich.
            Jura
            • emes-nju Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 13:34
              Ja nie placze nad egzekwowaniem prawa.

              Ja raczej placze na PRAKTYKA tego prawa w Polsce... Skoro nie ma
              zadnej kontroli nad zasadnoscia zasadzanych blaszek, to coz stoi na
              przeszkodzie, zeby blaszki stawaly sie coraz bardziej od czapy?
              Precednesy juz sa - zeby, pominawszy polska praktyke polowan na
              kierowcow na najbardziej od czapy ograniczeniach, przypomniec
              chociaz to, co w Mediolanie niedawno bylo z kamerami na
              skrzyzowaniach.
        • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:45
          Tutaj tabelka kar:
          verkehrsanwaelte.de/bussgeldkatalog_geschwindigkeit.htmlJura
    • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:41
      Nie rozumiem tego oburzenia. Przecież, jeśli dozwoloną prędkością jest 60 kmh,
      to jazda 61 kmh jest tej prędkości przekroczeniem.
      Oczywiście trzeba uwzględnić tolerancję urządzenia pomiarowego, jednak ustawa
      nic nie mówi, żeby tego nie uwzględniać.
      Widzę, że wielka jest siła przyzwyczajenia. Przyzwyczailiśmy się najpierw do
      tego, że przestrzeganie prędkości praktycznie nie było egzekwowane (nieliczne
      patrole suszarkowe to była raczej loteria z bardzo małą szansą trafienia, no i z
      policjantem można było się "dogadać"), stąd wielki płacz, gdy pojawiły się
      fotoradary, potem przyzwyczailiśmy się do tego, że nie ściga się jazdy 20kmh
      ponad prędkość dozwoloną, stąd pewnie to oburzenie, że i takie przekroczenia
      będzie się ścigać. Nie lepiej zawalczyć o to, żeby zamiast 60 kmh postawić 80,
      zamiast upierać się przy tym, że 80 = 60?
      Zresztą te nowe regulacje podnoszą prędkości dozwolone na autostradach i drogach
      szybkiego ruchu. Jest więc i "marchewka", wbrew temu, co piszą niektórzy, że
      władza kierowców tylko kijem traktuje.
      Jura
      • emes-nju Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:47
        jureek napisał:

        > Zresztą te nowe regulacje podnoszą prędkości dozwolone na
        > autostradach i drogach szybkiego ruchu. Jest więc i "marchewka"

        Noooo...

        A za komuny jak nie bylo na Swieta pomaranczy, to informowano nas,
        ze rzucono na rynek iles tam traktorow wiecej. Przecietnemu
        obywatelowi te traktory tak sie przyslugiwaly, jak teraz
        podniesienie limitu na drogach, ktorych w praktyce nie ma...
        • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 12:57
          emes-nju napisał:

          > obywatelowi te traktory tak sie przyslugiwaly, jak teraz
          > podniesienie limitu na drogach, ktorych w praktyce nie ma...

          Dla kogo nie ma, dla tego nie ma;) Ja już teraz 80% drogi od granicy do mojego
          domu w Polsce pokonuję autostradą, a od lata będzie to już ponad 95%. Takich
          dróg będzie coraz więcej, więc podniesienie limitu nie jest wcale bez znaczenia.
          Jura
          • emes-nju Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 13:36
            jureek napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > obywatelowi te traktory tak sie przyslugiwaly, jak teraz
            > > podniesienie limitu na drogach, ktorych w praktyce nie ma...
            >
            > Dla kogo nie ma, dla tego nie ma;) Ja już teraz 80% drogi od
            > granicy do mojego domu w Polsce pokonuję autostradą

            Zaliczasz sie wiec do tych, do ktorych trafialy ciagniki zamiast
            pomaranczy ;-)

            Warszawa i cale jej wschodnie okolice jeszcze dlugo nie beda mialy
            zadnej prowadzacej dokads autostrady...
      • ab_extra Łaskawcy! 19.03.09, 12:56
        Pozwolili nam jeździć szybciej po czymś, czego nie ma! Ludzkie paniska!

        Może nawet lokomotywy potanieją? Kto wie?
        • jureek Re: Łaskawcy! 19.03.09, 12:59
          ab_extra napisał:

          > Pozwolili nam jeździć szybciej po czymś, czego nie ma!

          Sugerujesz, że jakieś omamy mam, skoro widzę coś, czego Twoim zdaniem nie ma?
          Jura
    • kontik_71 Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:07
      Wyglada na to, ze ustawodawca zerknal w kierunku Alp i wzial
      przyklad z Helvetow :) Bedzie jak u mnie, mandaty za przekroczenie o
      1km/h...
      • jureek Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:14
        kontik_71 napisał:

        > Wyglada na to, ze ustawodawca zerknal w kierunku Alp i wzial
        > przyklad z Helvetow :) Bedzie jak u mnie, mandaty za przekroczenie o
        > 1km/h...

        Nie tylko w Szwajcarii. W Niemczech też tak jest.
        Jura
        • tiges_wiz Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:19
          za 51/50 dostaniesz mandat? czy ten 1 km/h "zje" błąd pomiaru urzadzenia?
          • jureek Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:27
            Dostałem już kwitek za 53 kmh. Tyle przyszło mi na kwitku. Oczywiście na moim
            liczniku w samochodzie było 60 w momencie robienia mi zdjęcia.
            Tak więc w wartości, którą widziałem na kwicie uwzględniona jest już tolerancja
            pomiaru.
            Jura
            • jureek Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:28
              To jest robione automatycznie, tam nikt nie siedzi i patrzy: "A Jurze wychodzi
              tylko 51 kmh, to mu darujemy".
              Jura
              • tiges_wiz Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:31
                czyli jakbys mial 51 na liczniku to byc nie zaplacil
                • jureek Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:33
                  tiges_wiz napisał:

                  > czyli jakbys mial 51 na liczniku to byc nie zaplacil

                  Raczej nie. Zakładając, że mój licznik dobrze mierzy.
                  Jura
                  • tiges_wiz Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:37
                    widzisz, bo to jest roznica: karamy od limit - blad pomiary + 1
                    od karamy od limit + 1
                    • kontik_71 Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:46
                      W artykule nie jest nic napisane o bledzie pomiaru lub jego braku,
                      wiec na dobra sprawe nie ma narazie nad czym zalamywac rak. Ciekawe
                      jak wyglada homologacja radarow i czy jest tam uwzgledniony
                      dopuszczalny blad pomiaru, jesli jest to beda sie raczej musieli go
                      trzymac.
                      • jureek Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 14:12
                        kontik_71 napisał:

                        > W artykule nie jest nic napisane o bledzie pomiaru lub jego braku,
                        > wiec na dobra sprawe nie ma narazie nad czym zalamywac rak. Ciekawe
                        > jak wyglada homologacja radarow i czy jest tam uwzgledniony
                        > dopuszczalny blad pomiaru, jesli jest to beda sie raczej musieli go
                        > trzymac.

                        Jest odpowiednie rozporządzenie. Tutaj nazimno o nim pisze:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92912909&a=92918272
                    • jureek Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:47
                      tiges_wiz napisał:

                      > widzisz, bo to jest roznica: karamy od limit - blad pomiary + 1
                      > od karamy od limit + 1

                      Ale jest przecież rozporządzenie o dokonywaniu pomiarów, więc nic się nie
                      zmieni. Jeśli Twój licznik będzie OK i będzie pokazywał 51 kmh, to mandatu nie
                      dostaniesz, ale przy 55 kmh może już być różnie. To posłowie dodając ryczałt 10
                      kmh chcieli pomieszać dwie sprawy - przepisy o ruchu drogowym i przepisy o
                      dokonywaniu pomiarów.
                      Jura
                      • tiges_wiz Re: Ha, bede sie w Polsce czul jak u siebie :) 19.03.09, 13:49
                        model niemiecki mi nie przeszkadza .. wystarczy, ze uniemozliwia mandaty, ktore
                        wynikaly by ze zlej oceny grubosci wskazowki ;)
                        • nazimno I wlasnie po to jest tolerancja pomiaru. 19.03.09, 14:14
                          Jezeli naszym parlamentarzystom to pojecie nic nie mowi, to
                          swiadczy tylko o ich jakosci.

                          • jureek Re: I wlasnie po to jest tolerancja pomiaru. 19.03.09, 14:19
                            nazimno napisał:

                            > Jezeli naszym parlamentarzystom to pojecie nic nie mowi, to
                            > swiadczy tylko o ich jakosci.

                            Dlaczego twierdzisz, że parlamentarzystom nic nie mówi pojęcie tolerancji
                            pomiaru? To skąd się wzięło cytowane przez Ciebie rozporządzenie o dokonywaniu
                            pomiarów?
                            Jura
                            • simr1979 Re: I wlasnie po to jest tolerancja pomiaru. 19.03.09, 14:21
                              jureek napisał:

                              > Dlaczego twierdzisz, że parlamentarzystom nic nie mówi pojęcie tolerancji
                              > pomiaru? To skąd się wzięło cytowane przez Ciebie rozporządzenie o dokonywaniu
                              > pomiarów?

                              No właśnie, rybeńko, skąd się - Twoim zdaniem - biorą ROZPORZĄDZENIA ?

                              • jureek Re: I wlasnie po to jest tolerancja pomiaru. 19.03.09, 14:25
                                Wiedziałem, że ktoś się tego przyczepi. Wiem, parlament uchwala tylko ustawy, a
                                rozporządzenia wydają organy wykonawcze. Jednak na podstawie delegacji ustawowej.
                                Uważasz, że technika pomiarowa powinna być regulowana ustawą? Nie wystarczy
                                rozporządzenie?
                                Jura
                              • nazimno On nie rozroznia... 19.03.09, 14:52
                                Na marginesie.

                                Jezeli jest rozporzadzenie ogolnie "o sprzecie pomiarowym",
                                to nawet ostatni kauzyperda, powolujac sie na ekspertyze
                                specjalisty pomiarowca, bedzie mogl zaskarzyc jakosc danych,
                                na podstawie ktorych skierowano delikwenta na sciezke
                                zaplaty za przekroczenie predkosci, ale tylko w tych przypadkach,
                                gdy dokladnosc pomiaru skutkowac bedzie niemozliwoscia
                                udowodnienia, czy kierowca "juz" przekroczyl, czy "jeszcze" nie.

                                Jak ktos "posunie" o 30 km/h za szybko, to bedzie bez szans.
                                • jureek Re: nie rozroznia? 19.03.09, 14:57
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92912909&a=92924195
                                  Ten post świadczy o tym, że nie rozróżniam?
                                  Najpierw czytaj, potem pisz, panie Oberlehrer.
                                  Jura
                                  • nazimno A powiedz jak to jest... 19.03.09, 15:24
                                    Dlaczego rozporzadzenia sobie, a ustawy sobie, co?

                                    Ten b....alagan jest oczywisty.

                                    Post napisales dopiero, gdy Cie "zahaczono".
                                    I zrobil to smr1979.

                                    Dlatego napisalem, ze nie rozrozniasz, kapewu?




                                    • jane14 Re: A powiedz jak to jest... 19.03.09, 15:56
                                      nazimno napisał:

                                      > Dlaczego rozporządzenia sobie, a ustawy sobie, co?

                                      No wiec wytłumaczę ci to na przykładzie.
                                      Szef mówi:
                                      "ale tu bajzel zróbcie porządek. I to jest ustawa."
                                      Kowalski mówi:
                                      "Mietek bierz łopatę, Jasiu miotłe a Grześ grabie i sprzątajcie".
                                      I to jest rozporzadzenie.
                                      No i w końcu Jsiu zamiata i mruczy pod nosem - to jest wykonanie.

                                      A ty byś chciał zeby szef załatwił wszystko łacznie z zamiataniem...


                                      • nazimno "Moja to rozumiec od dawna", hehehehe... 19.03.09, 16:15
                                        Ja tak tylko ..."dla jaj", urzadzam sobie podsmiec.ujki.

                                        Widac, ze kolesie nad tym juz nie panuja.

                                    • jureek Re: A powiedz jak to jest... 19.03.09, 17:07
                                      nazimno napisał:

                                      > Dlaczego rozporzadzenia sobie, a ustawy sobie, co?
                                      >
                                      > Ten b....alagan jest oczywisty.

                                      Bałagan byłby wtedy, gdyby rozporządzenie o wykonywaniu pomiarów było sprzeczne
                                      z ustawą o ruchu drogowym. Ale tu sprzeczności nie ma. Ustawa reguluje
                                      zachowania uczestników ruchu drogowego, a rozporządzenie zachowania dokonujących
                                      pomiarów. To są inne tematy.

                                      > Post napisales dopiero, gdy Cie "zahaczono".
                                      > I zrobil to smr1979.
                                      >
                                      > Dlatego napisalem, ze nie rozrozniasz, kapewu?

                                      W momencie, gdy napisałeś, że nie rozróżniam, był na forum już mój post, z
                                      którego jasno wynikało, że odróżniam.
                                      Z tego, że wcześniej niezahaczony nie pisałem o tym rozróżnieniu wcale nie
                                      wynika, że nie jest mi ono znane, po prostu pominąłem je, jako nieistotne.
                                      Jura
                                      • nazimno Brak logiki. 19.03.09, 17:18
                                        Przez analogie
                                        --------------
                                        Jezeli pani nauczycielka KAZE dzieciom narysowac prostokat
                                        o wymiarach 34x67 mm, a dzieci maja do dyspozycji szajsowate
                                        ekierki, na ktorych skala milimetrowa jest "przypadkowa",

                                        TO

                                        TA SAMA PANI NAUCZYCIELKA NIE MOZE DZIECIOM STAWIAC DWOJ
                                        ZA NIEDOKLADNE WYKONANIE RYSUNKU. Koniec.

                                        Podobnie, jesli skrzynki radarowe nie mierza dokladnie, to panstwo
                                        nie moze karac kierowcow za deltav = 1km/h.

                                        Wiesz w ogole, co to jest ROZDZIELCZOSC (resolution, Auflösung)?
                                        To przypomnij sobie.

                                        Czy temperature u lekarza mierzysz termometrem okiennym?




                                        • nazimno Inny przyklad. 19.03.09, 17:45
                                          Gdyby kazano Ci tankowac benzyne z dystrybutora mierzacego
                                          z rozdzielczoscia 5 litrow, ale kazano placic za kazde ROZPOCZETE
                                          5 litrow, to nawet jesli jestes spokojny, wspolczynnik WQ
                                          skoczylby Ci do sufitu.

                                          Nawiasem mowiac takie oszustwo popelnia wiekszosc operatorow
                                          telefonicznych ustalajac taryfy za rozmowy.

                                          Po to w kazdym kraju funkcjonuja urzedy d/s miar i wag.
                                          Po to w Paryzu zdeponowano kiedys wzorzec 1 metra.
                                          I tyle tej filozofii pomiarowej.



                                        • jureek Re: Brak logiki. 19.03.09, 17:52
                                          nazimno napisał:

                                          > Przez analogie
                                          > --------------
                                          > Jezeli pani nauczycielka KAZE dzieciom narysowac prostokat
                                          > o wymiarach 34x67 mm, a dzieci maja do dyspozycji szajsowate
                                          > ekierki, na ktorych skala milimetrowa jest "przypadkowa",
                                          >
                                          > TO
                                          >
                                          > TA SAMA PANI NAUCZYCIELKA NIE MOZE DZIECIOM STAWIAC DWOJ
                                          > ZA NIEDOKLADNE WYKONANIE RYSUNKU. Koniec.

                                          Twoje porównanie bardziej pasuje do niekładności prędkościomierzów w
                                          samochodach, a nie do niedokładności fotoradarów.
                                          A wtedy nasuwa się pytanie, czy to państwo ma obowiązek wyposażyć Twój samochód
                                          w prawidłowo działający prędkościomierz?
                                          Niedokładność fotoradarów fotoradarów można raczej porównać z niedokładnością
                                          ekierki, za pomocą której pani sprawdza prace uczniów. Jeśli ta ekierka do
                                          sprawdzania jest niedokładna, to nie znaczy wcale, że pani nie ma prawa
                                          wystawiać ocen (bo wtedy w ogóle nie mogłaby ocen wystawiać, bo stuprocentowo
                                          dokładnych ekierek nie ma), znaczy to tylko tyle, że pani przy wystawianiu oceny
                                          musi brać pod uwagę niedokładność swojej ekierki.

                                          > Podobnie, jesli skrzynki radarowe nie mierza dokladnie, to panstwo
                                          > nie moze karac kierowcow za deltav = 1km/h.

                                          Oczywiście, że może karać i karze (w Niemczech także). Dokonujący pomiarów ma
                                          jedynie obowiązek uwzględnienia w pomiarach niedokładności jego urządzeń
                                          pomiarowych. I ten obowiązek narzuca dokonującemu pomiarów cytowane przez Ciebie
                                          rozporządzenie. Kara odnosi się do prędkości już PO odjęciu błędu pomiaru, i
                                          jeżeli po odjęciu błędu skrzynki wychodzi, że kierowca jechał 51 kmh, to jest
                                          pełna podstawa do ukarania.
                                          Widzę, że masz problemy ze zrozumieniem, więc może na przykładzie Ci to
                                          wytłumaczę: radar zmierzył 57 kmh, błąd pomiaru wynosi 10%, więc podstawą do
                                          ukarania kierowcy jest prędkość 57 - 5,7 = 51,3 kmh.
                                          A teraz załóżmy, że tego samego kierowcę pstryknął inny radar, starszej
                                          generacji, mniej dokładny, dla uproszczenia przyjmę, że z błędem pomiaru 20%.
                                          Radar zmierzył 60 kmh, ale po odjęciu błędu pomiaru pozostaje 48 kmh, czyli nie
                                          ma podstawy do ukarania kierowcy.
                                          Kapewu?

                                          > Wiesz w ogole, co to jest ROZDZIELCZOSC (resolution, Auflösung)?
                                          > To przypomnij sobie.

                                          Myślisz, że padnę z wrażenia z powodu używanej przez Ciebie terminologii?
                                          Oczywiście, że wiem, co to rozdzielczość, panie Oberlehrer.

                                          > Czy temperature u lekarza mierzysz termometrem okiennym?

                                          Nie.
                                          Jura
                                          • nazimno Jak jest w Niemczech to ja wiem. 19.03.09, 18:22
                                            Problem polega na tym, ze sprawa rozliczania niedokladnosci
                                            pomiaru na korzysc kierowcy nie znalazla sie na sali obrad w Polsce.

                                            To jedno.

                                            Jezeli sam mierzysz cos z dokladnoscia do jednego centymetra,
                                            to nie mozesz rozliczac klienta w milimetrach.
                                            Kapewu?

                                            O to chodzi przy rozdzielczosci.
                                            Niestety, nie kapujesz tego.

                                            Nie mam zamiaru sie dalej z Toba meczyc.
                                            • jureek Re: chyba jednak nie wiesz 19.03.09, 19:04
                                              Bo ciągle domagasz się włączenia tolerancji pomiaru do przepisów drogowych. W
                                              Niemczech też w StVO nie ma nic o tym, że nie można karać za przekroczenie o 1
                                              kmh dozwolonej prędkości.

                                              nazimno napisał:

                                              > Problem polega na tym, ze sprawa rozliczania niedokladnosci
                                              > pomiaru na korzysc kierowcy nie znalazla sie na sali obrad w Polsce.

                                              Bo nie musiała. Istnieje już przecież rozporządzenie nakazujące uwzględnianie
                                              niedokładności pomiaru. Po co dublować to samo w ustawie o ruchu drogowym?

                                              > Jezeli sam mierzysz cos z dokladnoscia do jednego centymetra,
                                              > to nie mozesz rozliczac klienta w milimetrach.
                                              > Kapewu?

                                              Oczywiście, że można. Trzeba tylko uwzględnić błąd pomiaru. Kapewu?

                                              > O to chodzi przy rozdzielczosci.
                                              > Niestety, nie kapujesz tego.

                                              Powiedział pan Oberlehrer.

                                              > Nie mam zamiaru sie dalej z Toba meczyc.

                                              No to chyba się pochlastam, Miszczu.
                                              Jura
                                            • jane14 Re: Jak jest w Niemczech to ja wiem. 19.03.09, 20:19
                                              nazimno napisał:

                                              > Jezeli sam mierzysz cos z dokladnoscia do jednego centymetra,
                                              > to nie mozesz rozliczac klienta w milimetrach.

                                              Ale właśnie taki bezsens Senat likwiduje.
                                              Radary mierzą z dokładnością nawet do dziesiątych części km/h a może i lepiej
                                              (mam nadzieje że rozróżniasz pojęcia błąd pomiaru i dokładność pomiaru) a
                                              "klienta" do tej pory rozliczano z dokładnością do 10 km/h
                                              • nazimno Zobaczymy, jeszcze nie znam tego, co uchwalili. 20.03.09, 09:45
                                                Ogolnie jest tak.
                                                Radar ma tolerancje ~ +-3% przy predkosci ok 100 km/h.
                                                To oznacza, ze przedzial "niepewnosci" odpowiada 6%.

                                                W przyblizeniu daje to 6 km/h przy 100 km/h.

                                                Wiec, jezeli mam kogos ukarac, to moge to zrobic ze 100% pewnoscia,
                                                jesli klient przekroczy nominalna predkosc o min. 6 km/h.

                                                Np, pytalem kiedys policjantow w Niemczech, na jaki prog nastawiaja
                                                radar+foto w samochodzie, gdy lapia klientow.

                                                Powiedzieli mi, ze jest to 8 km/h.

                                                Tyle, pzdr.
                                                • nazimno Oczywiscie, ze jest to: 20.03.09, 09:46
                                                  predkosc na zakazie PLUS 8 km/h.

                                                  Nie mam teraz czasu, spiesze sie, stad to.
                                                • prawdziwy.tebe Re: Zobaczymy, jeszcze nie znam tego, co uchwalil 21.03.09, 21:50
                                                  nazimno napisał:

                                                  > Ogolnie jest tak.
                                                  > Radar ma tolerancje ~ +-3% przy predkosci ok 100 km/h.
                                                  > To oznacza, ze przedzial "niepewnosci" odpowiada 6%.
                                                  >
                                                  > W przyblizeniu daje to 6 km/h przy 100 km/h.
                                                  >
                                                  > Wiec, jezeli mam kogos ukarac, to moge to zrobic ze 100% pewnoscia,
                                                  > jesli klient przekroczy nominalna predkosc o min. 6 km/h.

                                                  skad ty w ogole wziales te 6km/h?
                                                • jane14 Instrukcja ! 21.03.09, 23:36
                                                  nazimno napisał:

                                                  > Wiec, jezeli mam kogos ukarac, to moge to zrobic ze 100% pewnoscia,
                                                  > jesli klient przekroczy nominalna predkosc o min. 6 km/h.

                                                  Nie tak. Jeśli radar wskaże prędkość o 6 km wyższa. Bo ile on tak naprawdę
                                                  jechał to w świetle tej informacji nie wiesz ale wiesz że na pewno ponad norme i
                                                  o to chodzi. Ale...

                                                  Kłania się instrukcja przyrządu, tu radaru, bowiem już producent urządzenia
                                                  wiedząc czemu służy może ten błąd uwzględnić i w takim przypadku na wyświetlaczu
                                                  już będzie prędkość skorygowana o ten błąd.

                                                  • nazimno Jest tak: 23.03.09, 12:06
                                                    Przyklad:

                                                    Wskazanie radaru obarczone jest bledem koncowym +-3%

                                                    Tylko czlowiek "na zewnatrz ukladu pomiarowego" moze podejmowac
                                                    decyzje o korekcji wskazan przyrzadu pomiarowego, bo ten
                                                    "jest jaki jest" - autonomiczny.

                                                    I albo czlowiek robi to:

                                                    Sposob "a":
                                                    poniewaz jednoczesnie mierzy predkosc innym,
                                                    znacznie dokladniejszym urzadzeniem, ktore pozwala mu na
                                                    porownanie wskazan i "to inne urzadzenie" ma charakter
                                                    miernika referencyjnego. Ten sposob odpada z oczywistego powodu.
                                                    Nie ta sytuacja.

                                                    Sposob "b"

                                                    Korekcja nastepuje "ryczaltem", poniewaz rozrzut wskazywanych
                                                    wartosci miescic sie bedzie w przedziale o podwojnej tolerancji, 6%,
                                                    wiec NA KORZYSC OSOBY KARANEJ te podwojna tolerancje nalezy ODJAC
                                                    od wskazan przyrzadu i dopiero wtedy zakwalifikowac pomiar
                                                    wg. tabelki przekroczen.

                                                    Zastosowana "metoda ryczaltowa" jest niezbyt elegancka z punktu
                                                    widzenia metrologii.

                                                    Tak jest sprawiedliwie z punktu widzenia KARANIA.
                                                    To mialem na mysli.
                                                  • otreb Re: Jest tak: 23.03.09, 18:32
                                                    > Korekcja nastepuje "ryczaltem", poniewaz rozrzut wskazywanych
                                                    > wartosci miescic sie bedzie w przedziale o podwojnej tolerancji, 6%,
                                                    > wiec NA KORZYSC OSOBY KARANEJ te podwojna tolerancje nalezy ODJAC
                                                    > od wskazan przyrzadu

                                                    Dlaczego chcesz odejmować 6%? Jeśli przyrząd ma błąd pomiaru 3%, to rzeczywista
                                                    wielkość może różnić się od pomierzonej o max. 3% (a nie o 6%!) w górę lub w
                                                    dół. Czyli: jeśli radar pokazuje 100 km/h, to rzeczywista prędkość zawiera się w
                                                    przedziale od 97 do 103 km/h.
    • edek40 Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 13:44
      > Ale wcale nie śmiesznie...

      Bedzie, bedzie. Patrzac na wieloletnie boje o zelektronizowanie ewidencji
      samochodow i kierowcow, zakladam ze system nie bedzie dzialal jak nalezy. Skoro
      wprowadza sie "zero tolerancji" (szkoda ze tylko dla predkosci), mozna zalozyc
      ze system padnie po 12 godzinach. No, moze po 24 ;)

      W Polsce wszystko wpisuje sie w jeden schemat. Wszedzie sie da cos zrobic
      porzadnie, a w Polsce szereg powaznych okolicznosci uniemozliwia zrobienie jak
      nalezy czegokolwiek. Najwazniejsze jest to, ze nikt za to nie beknie, bo urzedas
      krolem jest.
    • mejson.e Prawdziwy koniec... 19.03.09, 14:11
      Dla mnie też oznacza to koniec "vat-owania" prędkości.
      Mimo mojej świętoszkowatości w sprawie prędkości, dodawałem sobie 5-10 km/godz
      do dozwolonej.

      Korzystając z GPS moglem zorientować się w różnicy prędkości podawanych przez
      prędkościomierz i realnej - względem satelity.
      Nie jest to jednakowa różnica dla wszystkich samochodów, ale stała w całym
      zakresie prędkości - od 3% w passacie do 10% w clio i lanosie.
      Na szczęście ZAWSZE prędkościomierz pokazywał więcej niż w rzeczywistości.

      Tylko raz prowadziłem samochód, którego prędkościomierz oszukiwał "w dół" - fso
      1500 z zepsutym ślimakiem - laweta ciągnięta "podobno" z prędkością 70 km/godz
      mało nie wyniosła mnie do rowu.
      Nic dziwnego - okazało się, że wskazywana prędkość była zaniżona prawie o 40%...

      A moje dodawanie VAT-u się skończy po wprowadzeniu tej ustawy. :-(
      Może to i dobrze?
      Bo VAT dodaje pewnie 90% męskich kierowców w Polsce.
      Różna jest tylko stawka... ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • edek40 Re: Prawdziwy koniec... 19.03.09, 14:24
        Dla mnie najwazniejsze jest to, ze placic maja wszyscy. Moze wtedy parlament
        wezmie sie do roboty i wezmie za j..ja odpowiedzialnych za katastrofe drogowa.
        Moze nawet komisja powstanie. Wszak zarobki parlamentarzystow sa lichutkie, a
        podrozuja czesto i maja na to malo czasu. Moga wiec cale diety tracic z powodu
        braku drog. Albo rozwazyc nie wykonywanie zadan mandatu poselskiego. W protescie
        przeciwko brakowi drog :)
      • inguszetia_2006 Re: Prawdziwy koniec... 19.03.09, 16:20
        mejson.e napisał:

        > Dla mnie też oznacza to koniec "vat-owania" prędkości.
        > Mimo mojej świętoszkowatości w sprawie prędkości, dodawałem sobie
        5-10 km/godz
        > do dozwolonej.
        >
        > Korzystając z GPS moglem zorientować się w różnicy prędkości
        podawanych przez
        > prędkościomierz i realnej - względem satelity.
        > Nie jest to jednakowa różnica dla wszystkich samochodów, ale stała
        w całym
        > zakresie prędkości - od 3% w passacie do 10% w clio i lanosie.
        > Na szczęście ZAWSZE prędkościomierz pokazywał więcej niż w
        rzeczywistości.
        >
        > Tylko raz prowadziłem samochód, którego prędkościomierz
        oszukiwał "w dół" - fso
        > 1500 z zepsutym ślimakiem - laweta ciągnięta "podobno" z
        prędkością 70 km/godz
        > mało nie wyniosła mnie do rowu.
        > Nic dziwnego - okazało się, że wskazywana prędkość była zaniżona
        prawie o 40%..
        > .
        >
        > A moje dodawanie VAT-u się skończy po wprowadzeniu tej ustawy. :-(
        > Może to i dobrze?
        > Bo VAT dodaje pewnie 90% męskich kierowców w Polsce.
        > Różna jest tylko stawka... ;-)
        >
        > Pozdrawiam,
        > Mejson
        > --
        > Automobil
        > Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        Witam,
        Miałeś na liczniku 70, a jechałeś 100 i zauważyłeś to dopiero jak
        wjeżdżałeś do rowu?;-D
        Wiesz, to ja mam lepiej, bo nie muszę patrzyć na licznik, a wiem,
        ile jadę. Plastik inaczej trzeszczy przy 50, inaczej przy 70, a
        jeszcze inaczej przy 100. I wogóle, pejzaż inaczej umyka;-DDD
        Pzdr.
        Inguszetia
      • mariner4 Generalnie jestem za, ale 22.03.09, 08:55
        powinno się to zrobić porządnie. Przede wszystkim trzeba zrobić przegląd
        ograniczeń prędkości na polskich drogach i zrobić porządek usuwając wszystkie
        nonsensy.
        M.
        • swoboda_t Re: Generalnie jestem za, ale 22.03.09, 14:29
          mariner4 napisał:

          > powinno się to zrobić porządnie. Przede wszystkim trzeba zrobić
          przegląd
          > ograniczeń prędkości na polskich drogach i zrobić porządek
          usuwając wszystkie
          > nonsensy.
          > M.

          Hi hihi hihihihi..... Oj masz poczucie humoru, masz :D
    • emes-nju A tak w ogole, to z czego sie niektorzy ciesza? 19.03.09, 17:00
      Rozumiem, ze fajnie jest jak waaadza dopierd... piratom (czyli w
      zasadzie nam wszystkim).

      Ale... Ale jak sie dobrze przyjrzec, to NIC sie nie zmieni - ta
      senatorska propozycja, to nic innego jak zagranie pod coraz bardziej
      posr... ze strachu publike (tempo w jakim waaaadzy udalo sie wmowic
      spoleczenstwu, ze pacaneum na kaca jest wymuszenie przestrzegania
      ograniczen predkosci, jest imponujace - ludzie uwierzyli, ze jak
      wyeliminuje sie przyczyne max. 30% wypadkow, to nagle zapanuje
      drogowe eldorado).

      Sadzac z tego, co widac na jezdniach, malo kto "kalkuluje" ile moze
      przy fotoradarze przekroczyc predkosc (nikt przeciez nie wie na jaka
      tolerancje nastawiony jest konkretny fotoradar - legendy mowia o 20,
      a nawet o 30 km/h; a jak bedzie 10...?). Sa Zawsze Przepisowi, sa
      posr... ze strachu (na widok skrzynki hamuja do 40 km/h) i sa tacy,
      ktorzy nie reaguja na fotoradar, bo albo maja w d... ewentulany
      mandat, albo wiedza w ktorej skrzynce jest aparat (wiekszosc
      niereagujacych), albo nie zauwazyli fotoradaru. "Kalkulatorow" nie
      zauwazylem...

      Nadal wiec pomiedzy fotoradarami odbywac sie bedzie nadganianie -
      tym intensywniejsze im wiekszy ruch i im wieksza czkawke
      wyprodukowal znakolog.

      Nadal "konfrontacja" posr... i tych, ktorzy wiedza gdzie jest
      aparat, a gdzie nie, bedzie niebezpieczna.

      Nie sadze natomiast, zeby MASOWO ludzie zaczeli INACZEJ traktowac
      ograniczenia i fotoradary. Nie zmieni sie NIC. Obawiam sie, ze pisze
      tez o liczbie ofiar...
      • jane14 Ano z tego 19.03.09, 18:50
        emes-nju napisał:

        > Nie sadze natomiast, zeby MASOWO ludzie zaczeli INACZEJ traktowac
        > ograniczenia i fotoradary. Nie zmieni sie NIC.

        Myśle że nie masz racji. Ale czas pokaże.
        Zapewne kazdy z nas wie bo to widział na drogach, że jeśli policja chce i
        uweżmie sie na jakieś miejsce i wykroczenie (niekoniecznie predkosc) to wkrótce
        stanowi ono margines. Jeśli wiec fotoradary bedą powszechne a kary szybkie i
        nieuniknione ...
        Mimo górnolotnych rewolucyjnych haseł to "kasa" jest najepszą motywacją, co
        doskonale widac nie tylko na drogach...
        A jeśli kiedyś dojdziemy do stanu że "Vat" powszechnie nie będzie przekraczać
        10-15 to dam gwarancje że w ofiarach też bedzie znaczny spadek.
        Nie chce bawić sie we wróżby ale tak 50 % to raczej nawet bez żadnych inwestycji
        drogowych...a 50 % to w końcu 2 500 osób co roku.
        Wiem może nie będzie tak różowo ale w końcu dużo więcej wydaliśmy (już!) na
        światła a to było wywróżone tylko 300.
        • the_ukrainian To może wróćmy do powozów konnych? 19.03.09, 21:53
          > A jeśli kiedyś dojdziemy do stanu że "Vat" powszechnie nie będzie
          przekraczać
          > 10-15 to dam gwarancje że w ofiarach też bedzie znaczny spadek.

          Jeśli zaczniemy przestrzegać rygorystycznie wszystkich ograniczeń
          prędkości to średnia wyjdzie nam porównywalna z powozem zaprzężonym
          w parę koni. Po co w takim razie uzywać samochodów skoro konno
          dojedzie się w podobnym czasie, dużo taniej i na pewno dużo
          ciekawiej niż tandetną seryjną wytłoczką?
          • jureek Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 22:01
            the_ukrainian napisał:

            > Jeśli zaczniemy przestrzegać rygorystycznie wszystkich ograniczeń
            > prędkości to średnia wyjdzie nam porównywalna z powozem zaprzężonym
            > w parę koni.

            Przestrzegam ograniczeń, a czasy przejazdu mam niewiele dłuższe od "szybkich i
            bezpiecznych".
            Widocznie nigdy nawet nie próbowałeś jechać zgodnie z przepisami, więc piszesz
            te bzdury o powozach konnych z niewiedzy po prostu.
            Jura
            • the_ukrainian Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 22:06
              Chłopaczku, ja jeżdżę zawodowo dostawczakiem i wiem lepiej jak mam
              jeździć. Zobaczymy jakie będziesz miał te czasy dojazdów jak
              dostaniesz parę stówek za przekroczone 6 km/h i zaczniesz jeździć o
              5 wolniej niż o 1 za szybko.
              • jureek Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 22:21
                the_ukrainian napisał:

                > Chłopaczku, ja jeżdżę zawodowo dostawczakiem i wiem lepiej jak mam
                > jeździć. Zobaczymy jakie będziesz miał te czasy dojazdów jak
                > dostaniesz parę stówek za przekroczone 6 km/h i zaczniesz jeździć o
                > 5 wolniej niż o 1 za szybko.

                Jak nie próbowałeś nawet jeździć zgodnie z przepisami, to całe to Twoje pisanie
                można porównać do gadania ślepego o kolorach.
                Jura

                P.S. Miło, że zwracasz się do mnie "chłopaczku" :)
                • the_ukrainian Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 22:31
                  > Jak nie próbowałeś nawet jeździć zgodnie z przepisami, to całe to
                  Twoje pisanie
                  > można porównać do gadania ślepego o kolorach.

                  Ja tak jeździłem już bo miałem samochód którym naprawdę ciężko było
                  złamać przepisy. Palił na 3 cylindrach, spod świateł nie miałem
                  szans z pięciolatką na hulajnodze. Trzeba było ruszyć z drójki tak
                  żeby drgnął z miejsca, wbić jedynkę bo jak stał to się nie dało,
                  rozbujać go na jedynce ile wlezie bo dwójka z jedynki nie wchodziła,
                  wrzucić powoli trójkę ale tak żeby nie spadła mu za bardzo prędkość
                  bo wtedy gasł no i na tej trójce jechać i próbować wrzucić czwórkę z
                  szansą 50/50 że wejdzie. Piątka nie wchodziła. Rozpędzenie go do 70
                  km/h groziło wypadkiem podczas hamowania bo mocno ściągał na prawo
                  zresztą i tak szybciej to strach było jechać żeby nie zacząć gubić
                  elementów karoserii. Tak więc jeździłem przepisowo i wiem jak to
                  jest. W mieście nie nadgonisz praktycznie nic. W trasie nadgonisz
                  całkiem sporo.

                  > P.S. Miło, że zwracasz się do mnie "chłopaczku" :)

                  Ja tak zawsze, nie pochlebiaj sobie :)
                  • tbernard Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 23:52
                    To była jazda przepisowa?
                    Od kiedy jazda niesprawnym pojazdem jest przepisowa?
                    Jeśli chodzi o nieprzekraczanie przepisowych prędkości, to wcale nie należy tego
                    utożsamiać ze ślamazarnym rozpędzaniem.
                    • the_ukrainian Re: Pierniczysz trzy po trzy 20.03.09, 16:19
                      > Od kiedy jazda niesprawnym pojazdem jest przepisowa?

                      Jakim niesprawnym? Wóz był sprawny tylko trza było umieć nim jeździć
                      czyli chociażby operować sprzęgłem, gazem i hamulcem naraz mając
                      tylko dwie nogi. Jak się tego nie umiało to gasł przy hamowaniu a
                      odpalanie go to też nie taka prosta sprawa była. No i przy hamowaniu
                      jednocześnie kontrować bo ściągał. Jak się kontrowało to nie ściągał
                      więc problemu nie było. Najgorsze co w nim było to fotel kierowcy bo
                      był rozwalony i oparcie w czasie jazdy potrafiło się położyć, często
                      razem z kierowcą. Ale najpierw podpierałem od tyłu deską potem
                      zespawałem zębatkę na stałe bo to faktycznie było niebezpieczne w
                      czasie jazdy. Takie samochodzy mają jedną ogromną zaletę. One uczą
                      jeździć. To nie jest żadna sztuka nauczyć się jeździć nowym Yarisem
                      albo Corsą. Każdy głupi wsiądzie i pojedzie. Ale takim truposzem to
                      już gorsza sprawa bo tu potrzeba umiejętności. Jak ktoś się takim
                      złomem nauczy jeździć to potem każdym pojedzie bez problemu.
                      • kontik_71 Re: Pierniczysz trzy po trzy 20.03.09, 17:28
                        Taa.. i wlasnie tacy potem uwazaja sie za genialnych kierowcow...
                        Troche pokory radze.. jazda trupem nie jest niczym wiecej niz wlasnie
                        jazda trupem.. nie ma sie czym szczycic..
                        • the_ukrainian Re: Pierniczysz trzy po trzy 20.03.09, 17:31
                          > Troche pokory radze.. jazda trupem nie jest niczym wiecej niz
                          wlasnie
                          > jazda trupem.. nie ma sie czym szczycic..

                          Myślisz że nauczysz się dobrze jeździć jakims toczydełkiem
                          naszpikowanym elektroniką gdzie komputer myśli za kierowcę,
                          analizuje sytuację za kierowcę i podejmuje działania za kierowcę?
                          • kontik_71 Re: Pierniczysz trzy po trzy 20.03.09, 18:08
                            Kup sobie jakis czolg, najlepiej T-34... zero elektroniki, wszystko
                            chodzi wyjatkowo opornie... Tytul tej galazki watku jest wyjatkowo
                            adekwatny do tego co wypisujesz...
                            • the_ukrainian Re: Pierniczysz trzy po trzy 22.03.09, 23:26
                              Ty mi tu z czołgiem nie wyjeżdżaj bo wystarczy posadzić kogoś kto
                              nie jeździł samochodem młodszym niż czteroletni za kierownicę
                              jakiegoś starocia żeby zobaczyć braki w umiejętnościach. Zwłaszcza w
                              czasie deszczu albo jak jest ślisko a tu nie ma ESP, ABSu, ASR, EBD
                              i innych gadżetów i nagle ruszenie spod świateł wymaga już większych
                              umiejętności niż wciśnięcie gazu, podobnie przy hamowaniu albo
                              zmiania pasa ruchu na koleinach. Wtedy to doskonale widać a ja w tą
                              zimę się napatrzyłem wystarczająco dużo.
                              • kontik_71 Re: Pierniczysz trzy po trzy 23.03.09, 19:43
                                Wiec pj powinno sie zawsze robic na starych rzechach? Wiesz, postep
                                technologiczny ma to do siebie, ze powoduje usuniecie staroci.. Wiec
                                prawdopodobienstwo, ze kierowca nauczony jazdy z elektronik bedzie
                                musial jechac rozpadajacym sie dostawczakiem jest coraz mniejsze..
                                Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze nie masz pojecia o jezdzie bo
                                nigdy nie prowadziles rydwaniu lub furmanki...
              • jane14 Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 22:48
                the_ukrainian napisał:

                > Chłopaczku, ja jeżdżę zawodowo dostawczakiem i wiem lepiej jak mam
                > jeździć.

                A powoziłeś kiedyś koniem ?

                Samochód wyparł konia nie tylko dlatego ze był szybszy.

                1) Koń żre owies czy jedzie czy stoi. Samochód paliwa nie bierze jak stoi chyba ze masz dziurawy bak w dostawczaku...
                2) koń jak przejedzie 30-50 km na dzień to góra i to w płaskim terenie potem se musi odpocząć.
                3) Jeden koń to ci pociągnie tak na oko 300 kg. a wiec zamiast dostawczaka musiałbyś mieć co najmniej czwórkę koni.
                4) Spróbuj takiemu koniowi "dodać gazu", jak trafisz na "twardziela" to w łeb kopytem zarobisz.

                I jest jeszcze wiele innych powodów dla których przesiadka na konia raczej nie nastąpi...ale jedna jest nie do przeskoczenia.
                Wielu współczesnych kierowców musiałoby chodzić piechotą. Nie wypada bowiem by koń był mądrzejszy od powożącego.
                Zapewne dlatego koń się nie upowszechnił tak jak samochód. I dzięki temu mimo marności dróg w okresie szczytu końskiej prosperity, konie nigdy nie stały w korkach.
                • the_ukrainian Re: Pierniczysz trzy po trzy 19.03.09, 23:04
                  > A powoziłeś kiedyś koniem ?

                  A powoziłem

                  > 1) Koń żre owies czy jedzie czy stoi. Samochód paliwa nie bierze
                  jak stoi chyba
                  > ze masz dziurawy bak w dostawczaku...

                  Faktyczny koszt utrzymania konia to wychodzi jakieś 250 zł
                  miesięcznie, może 260 rozpisując na poszczególne miesiące koszt
                  weterynarza i kowala. Mam trochę wspólnego z pensjonatem dla koni
                  więc wiem jak to jest. W zimę trochę więcej wychodzi bo siana więcej
                  idzie. CZyli wychodzi podobnie jak samochód a nawet mniej bo jak
                  płacisz pakiet OC i AC np. 4 tysiące rocznie to już masz po ponad 3
                  stówy więcej na poszczególne miesiące a jeszcze paliwo dochodzi,
                  olej, filtry, klocki itp. Z tymi kosztami to jest na korzyść konia.

                  > 2) koń jak przejedzie 30-50 km na dzień to góra i to w płaskim
                  terenie potem se
                  > musi odpocząć.

                  100 kilometrów przejdzie bez problemu jeśłi jest w ciągłym treningu
                  i ma kondycję.

                  > 3) Jeden koń to ci pociągnie tak na oko 300 kg. a wiec zamiast
                  dostawczaka musi
                  > ałbyś mieć co najmniej czwórkę koni.

                  300 kilo to sam se pociągnę i konia nie będę musiał zaprzęgać :)
                  Wiesz ile waży fura węgla? A fura siana? A fura gnoju? zapewniam Cię
                  że zdecydowanie więcej niż 300 kilo. 300 kilo to może sam wóz ważyć
                  netto.

                  > 4) Spróbuj takiemu koniowi "dodać gazu", jak trafisz
                  na "twardziela" to w łeb k
                  > opytem zarobisz.

                  Co rozumiesz przez dodanie gazu? Bo chyba nie batem po grzbiecie?

                  > I jest jeszcze wiele innych powodów dla których przesiadka na
                  konia raczej nie
                  > nastąpi...ale jedna jest nie do przeskoczenia

                  Jeden poważniejszy wybuch na Słońcu, impuls elektromagnetyczny i
                  współczesne samochody są unieruchomione. A coś tam mi się o uczy
                  obiło, że ma nastąpić hiperaktywność Słońca czy coś takiego. Ja
                  prywatnie jeżdżę starym VW T4 dieslem wolnossącym. Tam nie ma
                  żadnych komputerów, elektroniki więc żaden impuls go nie zabije :)
                  • jane14 Koń by sie uśmiał ... 19.03.09, 23:16
                    Zwłaszcza z tej hiper aktywności słonecznej...
    • babaqba Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 19.03.09, 21:42
      Ciekawe o ile wzrośnie liczba kolizji i wypadków spowodowanych faktem
      wgapiania się w prędkościomierz zamiast w drogę? Polska to nie zachód.
      Tutaj koleinka, tam studzienka i wyrwa, żwir, gnój i błotko. Do tego
      oślepianie reflektorkami przez całą dobę. Można nieźle się przewieźć,
      nie patrząc na drogę.
      • kozak-na-koniu Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 21.03.09, 17:36
        babaqba napisała:

        > Ciekawe o ile wzrośnie liczba kolizji i wypadków spowodowanych
        faktem
        > wgapiania się w prędkościomierz zamiast w drogę?

        O zero. Zapewne, tradycyjnie wszystkie kolizje oraz wypadki, których
        przyczyny wymagają minimum pracy umysłowej w celu ustalenia ich
        rzeczywistych przyczyn będą klasyfikowane jako spowodowane
        niedostosowaniem do warunków oraz niezachowaniem. Statystyki się nie
        zmienią, za to jak wzrośnie współczynnik mandatowalności... W
        kryzysie lepiej już nie można i kary administracyjne będzie można
        wpuścić w koszty - wystarczy gdzie się da podstemplowywać in blanco
        karty drgowe i delegacje.;)
      • jureek Re: Koniec "VAT-u"? Zero tolerancji! 21.03.09, 20:00
        babaqba napisała:

        > Ciekawe o ile wzrośnie liczba kolizji i wypadków spowodowanych faktem
        > wgapiania się w prędkościomierz zamiast w drogę?

        Super argument. Jeśli twierdzisz, że ludzie będą się wgapiać w prędkościomierze,
        żeby ani o 1 kmh nie przekroczyć dozwolonej prędkości, to dlaczego nie nie
        mieliby się wgapiać w te prędkościomierze, żeby nie przekroczyć prędkości o 11
        kmh, gdyby pozostawić tę tolerancję dla przekroczeń mniejszych niż 10 kmh.
        Jak bez tolerancji ktoś wgapia się, czy nie ma już 51 kmh, tak z tolerancją
        będzie się wgapiał, czy nie ma 61 kmh na liczniku.
        Jura
    • kontik_71 No i tyle krzyku a 19.03.09, 21:52
      okazuje sie, ze nie 1 km/h tylko 5 km/h wiec jakos sobie poradzicie i
      nie trzeba bedzie sie az tak straszliwie wpatrywac w predkosciomierz
      :)
      • the_ukrainian Re: No i tyle krzyku a 19.03.09, 22:04
        Jak dla mnie to nadchodzi już czas żeby tych wszystkich kretynów co
        siedzą i za moje podatki wymyślają głupoty, powbijać na pal,
        posiekać maczetami, zrobić z nich żywe pochodnie, powiesić na
        pętelce z drutu kolczastego, poobdzierać ze skóry, wypatroszyć
        żywcem, jednym słowem pozbyć się szkodników społecznych. Tyle jest
        ważnych spraw, choćby uproszczenie procedur adopcyjnych to żadna
        gnida się tym nie zajmie tylko myśli jak tu mocniej i głębiej jebać
        w dupę kierowców. Jak te idiotyzmy zaczną na serio obowiązywać to ja
        się zastanawiam nad rzuceniem mojej pracy bo jeżdżę dosawczakiem.
        Jak mnie wyślą z Warszawy do Lublina i Zamościa i po drodze jeszcze
        o Radom zahaczyć to ja wyjadę o 6 rano a wrócę też o 6 rano dnia
        następnego bo inaczej to na mandaty nie zarobię. Czy te kmioty
        zrobiły coś żeby powstały autostrady albo żebym przynajmniej do
        Lublina nie musiał jechać przez Mińsk Mazowiecki, Ryki, Kurów,
        Markuszów tylko żebym zostawiał te miejscowości z boku? Ani ja nie
        chcę spotykać po drodze ich mieszkańców ani oni mnie i na pewno
        woleliby żebym jechał drogą między polami a nie przez środek
        miejscowości. To dopiero poprawi bezpieczeństwo a nie restrykcje.
        Normalnie za komuny było więcej wolności niż teraz jest.
      • edek40 Re: No i tyle krzyku a 20.03.09, 08:28
        > okazuje sie, ze nie 1 km/h tylko 5 km/h wiec jakos sobie poradzicie i
        > nie trzeba bedzie sie az tak straszliwie wpatrywac w predkosciomierz
        > :)

        Wypatrywac to trzeba bedzie poukrywanych za krzakami, tablicami informacyjnymi czy po prostu za innymi znakami, znakow ograniczenia predkosci. Poza tym zadnych problemow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka