Dodaj do ulubionych

Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia

13.07.09, 12:15
1. Samochody jadace 130 km/h stwarzaja takie samo ryzyko jak jadace 50
km/h.

W mysl "zasady": "jeśli większość pojazdów utrzymuje prędkość w okolicach
90km/godz., statystycznie takie samo ryzyko stwarza pojazd starający się
utrzymać prędkość 130km/godz, jak pojazd utrzymujący prędkość 50km/godz."


2. Pewnych ograniczen predkosci nie mozna przestrzegac ze wzgledow
"technicznych".

"nie bardzo da sie (np. technicznie) jakiegos ograniczenia przestrzegac"


3. "Gapa, nauczyciel i wierny z zakonu" jadacy lewym pasem drogi szybkiego
ruchu zostal ostro potepiony przez innego miszcza, ktory wjechal mu prawie na
zderzak



Obserwuj wątek
    • hanni Wykwit nr. 4 13.07.09, 12:24
      4 Wiekszosc zawsze ma racje - chyba.


      "Zastanow sie, dlaczego masz tylu oponentow.
      Habudzik tez niech sie zastanowi."
      • nazimno No wlasnie, zastanowiles sie i co? 13.07.09, 13:11
        Wyciagnales jakies rozumne wnioski?

        Bo jak dotad, poza napuszona duma i gledzeniem - na nic lepszego Cie
        nie stac, drogi stary.

        PS
        Ty (razem z habudzikiem) nadajecie sie do jakiegos kolorowego
        czasopisma (dla tepych osobnikow) zachwalajacego wkladki do butow o
        cudownym dzialaniu na lysine i kregoslup nie mowiac juz o cellulicie.




        • hanni Re: No wlasnie, zastanowiles sie i co? 13.07.09, 13:16
          nazimno napisał:

          > Wyciagnales jakies rozumne wnioski?

          Czy wniosek, ze wiekszosc zawsze ma racje jest sluszny?

          Domyslam sie, ze na urlopie w Turcji bagaze i zakupy nosi za toba zona?
          Oczywiscie w przyzwoitym odstepie?
          • nazimno Namolnosc & nuda 13.07.09, 13:43
            Nawet nie liczylem na to, ze wyciagniesz jakikolwiek rozumny wniosek,
            co zreszta widac po poziomie "riposty" (termin znacznie na wyrost
            w Twoim przypadku).


            • hanni Odwrot na z gory upatrzona pozycje? 13.07.09, 13:53
              Argumenty? Zero.
              Konkrety (na temat)? Zero.

              Jakiez to "rozumne" wnioski mozna wyciagnac z zarzutu, ktorego jedyna trescia
              jest duza liczba oponentow?
              To zle? Powinno sie tak argumentowac, zeby miec mozliwe malo lub najlepiej wcale
              oponentow?

              • nazimno Na marginesie "wycofania sie"... 13.07.09, 15:16
                Alez nie, drogi stary, ja stosuje prosta zasade schodzenia
                z drogi tzw. "porabanym". Z prostego powodu - czlowiek sie
                niepotrzebnie irytuje, a "porabanemu" to i tak rozumu nie przywroci.
                • hanni Re: Na marginesie "wycofania sie"... 13.07.09, 16:35
                  nazimno napisał:

                  > "porabanym". Z prostego powodu - czlowiek sie niepotrzebnie irytuje

                  Gdybys mial argumenty to obyloby sie i bez inwektyw i bez irytacji.
                  • nazimno ...no i nie przywrocilo... 13.07.09, 16:43
                    • hanni a argumentow jak nie bylo... 13.07.09, 16:47
                      ...tak nie ma. Tylko wycieczki ad personam.

                      Naprawde mocne.
          • emes-nju Re: No wlasnie, zastanowiles sie i co? 13.07.09, 13:59
            hanni napisał:

            > nazimno napisał:
            >
            > > Wyciagnales jakies rozumne wnioski?
            >
            > Czy wniosek, ze wiekszosc zawsze ma racje jest sluszny?

            Oczywiscie, ze nie!

            Moj Ty arbitrze :-P
      • edek40 Re: Wykwit nr. 4 13.07.09, 14:36
        > 4 Wiekszosc zawsze ma racje - chyba.

        To sie nazywa demokracja :)))
        • habudzik Re: Wykwit nr. 4 13.07.09, 19:56
          edek40 napisał:

          > > 4 Wiekszosc zawsze ma racje - chyba.
          >
          > To sie nazywa demokracja :)))

          To dlaczego nie chcesz słuchać większości - pieszych ?
          • oxo Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 11:53
            Chętnie by człowiek pieszych i posłuchał może, ale konia z rzędem (a niektórym kurnik z grzędą) temu, co ich głos ujawni.

            No i jeszcze jeden dylemat: jak liczyć głosy pieszych, którzy są jednocześnie kierującymi? Czy może tych pominąć lub wykluczyć ze zbioru pieszych?
            • edek40 Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 11:59
              > No i jeszcze jeden dylemat: jak liczyć głosy pieszych, którzy są jednocześnie k
              > ierującymi? Czy może tych pominąć lub wykluczyć ze zbioru pieszych?

              Ty chyba malo znasz budzika? Spiesze wiec wyjasnic, ze owo indywiduum uwaza na
              przykad, ze kierujacy pojazdem musi byc silny, zwarty, gotowy. Gdy jednak
              wysiadzie z auta moze swobodnie zostawic w nim mozg.
              • habudzik Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 13:02
                edek40 napisał:

                > Ty chyba malo znasz budzika? Spiesze wiec wyjasnic, ze owo
                indywiduum uwaza na
                > przykad, ze kierujacy pojazdem musi byc silny, zwarty, gotowy. Gdy
                jednak
                > wysiadzie z auta moze swobodnie zostawic w nim mozg.

                Nie . Uważam że jeśli ma PJ to musi być zwartyi gotowy a poza
                samochodem też takie będzie sa jednak piesi bez PJ i oni juz
                niekonievznie musza wiedziec co robią i nic i nikt na to niec nie
                poradzi
            • habudzik Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 13:05
              oxo napisała:

              > Chętnie by człowiek pieszych i posłuchał może, ale konia z rzędem
              (a niektórym
              > kurnik z grzędą) temu, co ich głos ujawni.
              >
              > No i jeszcze jeden dylemat: jak liczyć głosy pieszych, którzy są
              jednocześnie k
              > ierującymi?

              Nie ma pieszych jednocześnie kierujących . Są tylko piesi i piesi z
              PJ oraz kierowcy . Kazdy pieszy jest pieszym , każdy kierowca bywa
              pieszym ale nie każdy pieszy jestmoże być kierowcą . Kierowcy
              stanowią więc mniejszość .
              • kozak-na-koniu Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 13:35
                habudzik napisał:

                Kazdy pieszy jest pieszym , każdy kierowca bywa
                > pieszym ale nie każdy pieszy jestmoże być kierowcą . Kierowcy
                > stanowią więc mniejszość .
                >

                W Polsce jest zarejestrowanych kilkanaście milionów pojazdów.
                Zakładając, że jednym pojazdem posługuje się więcej, jak jedna osoba
                (nie zawsze, ale często, załóżmy, że średnio 1,5 osoby) należy
                stwierdzić, że kierowców jes napewno przeszło 20 milionów. Wiedząc,
                że ludność Polski liczy sobie 38 milionów osobników nie ma innego
                wyjścia, jak dojść do wniosku, że kierowcy są w zdecydowanej
                większości. Czyli - jak zwykle kłamiesz, przygłupie.:P
                • habudzik Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 14:03
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > habudzik napisał:
                  >
                  > Kazdy pieszy jest pieszym , każdy kierowca bywa
                  > > pieszym ale nie każdy pieszy jestmoże być kierowcą . Kierowcy
                  > > stanowią więc mniejszość .
                  > >
                  >
                  > W Polsce jest zarejestrowanych kilkanaście milionów pojazdów.
                  > Zakładając, że jednym pojazdem posługuje się więcej, jak jedna
                  osoba
                  > (nie zawsze, ale często, załóżmy, że średnio 1,5 osoby) należy
                  > stwierdzić, że kierowców jes napewno przeszło 20 milionów.
                  Wiedząc,
                  > że ludność Polski liczy sobie 38 milionów osobników nie ma innego
                  > wyjścia, jak dojść do wniosku, że kierowcy są w zdecydowanej
                  > większości. Czyli - jak zwykle kłamiesz, przygłupie.:P


                  Nie debilu . Człowiek z PJ na pasach nie jest kierowca tylko pieszym
                  • kozak-na-koniu Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 14:08
                    Pieszy z prawem jazdy zwykle nie ma problemów na drodze. Problemy
                    może mieć drobna część pieszych bez praw jazdy. Nie pierdziel więc,
                    głąbie, i nie kłam o jakiejś tam większości.:P
                    • habudzik Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 14:33
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Pieszy z prawem jazdy zwykle nie ma problemów na drodze. Problemy
                      > może mieć drobna część pieszych bez praw jazdy. Nie pierdziel
                      więc,
                      > głąbie, i nie kłam o jakiejś tam większości.:P

                      Bez wzgledu na to czy pieszy ma PJ czy go nie ma tak samo jest
                      narazony na potrącenie na pasach . Pieszych jest wiecej niż
                      kierowców cokolwiek bys nie zrobił . Niestety dla Ciebie swiat juz
                      tak złozony jest że ludzi jest wiecej niz kobiet .
                      • kozak-na-koniu Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 14:36
                        habudzik napisał:

                        > Bez wzgledu na to czy pieszy ma PJ czy go nie ma tak samo jest
                        > narazony na potrącenie na pasach .

                        Kłamiesz, debilku. Jeśli pieszy posiada minimum wyobraźni, nie
                        pozwolił do końca stłamsić w sobie instynktyu samozachowawczego i
                        potrafi się zachować (a posiadanie prawa jazdy znacznie zwiększa
                        prawdopodobieństwo takiej sytuacji), jest narażony znacznie mniej -
                        czyli znajduje się w zdecydowanej większości.:P
                        • habudzik Re: Wykwit nr. 4 14.07.09, 15:13
                          Nieprawda , pieszy jest pieszym bez wzgledu na to czy ma PJ czy
                          nie . Krótko muwiąc : pieszych mamy 40 mln a kierowców pewnikiem
                          niecałe 20mln . Zwazywszy że nie wszyscy z PJ siedza za kólkiem
                          kierowców codziennie jest pewnie 1/4 moze 1/5 .
    • kozak-na-koniu Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 12:25

      forum.gazeta.pl/forum/w,510,97419419,97782395,Zadanie_domowe.html?wv.x=2
      • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 12:33
        I co? Odrobiles juz?

        Dotarlo juz do ciebie, jaka jest roznica miedzy "stwarzaniem ryzyka" przez
        pojazd a "ryzykiem uczestnictwa w kolizji" z innymi pojazdami "jadących tą samą
        drogą w tym samym kierunku"?
        • kozak-na-koniu Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 12:47
          Dla mnie nie stanowi to problemu od początku, dla Ciebie -
          najwyraźniej tak. Może dlatego, że masz problemy z wyliczeniem
          dokładnej ilości energii, jaka wydzieli się podczas jazdy w tym
          samym kierunku przy różnicy prędkości 50km/godz. w świetle teorii
          Einsteina oraz jako miałoby to wpływ na różnicę umieralności
          pieszych w Warszawie i Berlinie. Spokojnie, uda Ci się, a że łeb
          spuchnie to nic, za to dostaniesz okolicznościową nagrodę z
          wpisaniem do akt personalnych.:)))
          • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 13:14
            kozak-na-koniu napisał:

            > Dla mnie nie stanowi to problemu od początku

            No to szkoda, ze od samego poczatku nie sprostowales tej piramidalnej bzdury ta
            druga wypowiedzia tylko po paru dniach przyznajac: "źle się wyraziłem. Nie
            pamiętałem bowiem wszystkiego dokładnie".

            Tak jakby mozna bylo czegokolwiek "nie pamietac", zeby sformulowac "zasade" ze
            upadek z trzeciego pietra na beton "stwarza takie samo ryzyko" jak upadek z
            parteru.
            • kozak-na-koniu Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 14:01
              hanni napisał:

              > upadek z trzeciego pietra na beton "stwarza takie samo ryzyko" jak
              upadek z
              > parteru.

              No to spadaj - tylko powoli i uważaj na pieszych, bo jak któregoś
              trafisz, to się wydzieli energia. Nie namawiam do przeczytania choć
              podsumowania zalinkowanego przeze mnie tekstu w tamtym wątku, gdyż
              wiem, że to nic nie da.:P
              • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 16:37
                kozak-na-koniu napisał:

                > Nie namawiam do przeczytania choć podsumowania zalinkowanego przeze
                > mnie tekstu w tamtym wątku, gdyż wiem, że to nic nie da.

                Alez juz dalo: Kazdy mogl sie przekonac, ze twoja "zasada" ma sie do tego teksu
                jak piesc do nocnika.
                • kozak-na-koniu Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 08:12
                  Do nosa, koleś - do nosa. Tak poprawnie brzmi stare polskie
                  powiedzonko.:P
    • edek40 Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 14:31
      > 1. Samochody jadace 130 km/h stwarzaja takie samo ryzyko jak jadace 50
      > km/h.


      Zgadza sie. Uwazam nawet, ze te jadace 130 km/h na autostradzie sa duzo mniej
      zabojcze niz jadace 50 km/h przez srodek miescinki.

      > 2. Pewnych ograniczen predkosci nie mozna przestrzegac ze wzgledow
      > "technicznych".


      Czy mozesz mi napisac, jak mozna przestrzagac ograniczenia 5 km/h? Znaczy sie
      jak technicznie ocenisz czy jedziesz 5 km/h przy pomocy analogowego miernika
      zamontowanego fabrycznie. A potem opisz jak jechac 20 km/h, gdy predkosciomierz
      zaczyna sie od 20 km/h. Zaloze sie, ze zmierzone 20 km/h jest obarczone ogromnym
      bledem.

      > 3. "Gapa, nauczyciel i wierny z zakonu" jadacy lewym pasem drogi szybkiego
      > ruchu zostal ostro potepiony przez innego miszcza, ktory wjechal mu prawie na
      > zderzak


      Czemu nie odniesiesz sie do "mojego" mistrza, ktory powoli nie zastosowal sie do
      nakazu zatrzymania sie, na widok wyjezdzajacego autobusu miejskiego skoro nie
      widzisz nic nagannego w zajmowaniu pasa sluzacego do wyprzedzania (nawet w
      Szwajcarii)?
      • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 13.07.09, 16:41
        edek40 napisał:

        > Zgadza sie. Uwazam nawet, ze te jadace 130 km/h na autostradzie sa duzo mniej
        > zabojcze niz jadace 50 km/h przez srodek miescinki.

        Fajnie, ze sie zgadzasz ale - jak widac - we wspomnianej "zasadzie" takie
        zastrzezenia nie zostaly wyrazone.

        > Czy mozesz mi napisac, jak mozna przestrzagac ograniczenia 5 km/h? Znaczy sie
        > jak technicznie ocenisz czy jedziesz 5 km/h przy pomocy analogowego miernika
        > zamontowanego fabrycznie.

        Tylko mala wskazowka:
        Ludzie inteligentni nie maja problemu z przestrzeganiem takiego ograniczenia i
        ci, ktorzy go przstrzegaja nie sa pociagani ani do odpowiedzialnosci ani nawet
        opieprzani.

        Ciekawe jak oni to robia, co?

        > Czemu nie odniesiesz sie do "mojego" mistrza,

        A czemu wlasciwie mialbym sie odniesc?
        • edek40 Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 11:50
          > Ludzie inteligentni nie maja problemu z przestrzeganiem takiego ograniczenia i
          > ci, ktorzy go przstrzegaja nie sa pociagani ani do odpowiedzialnosci ani nawet
          > opieprzani.

          Czy ludzie inteligentni wyposazeni sa w jakis rodzaj predkosciomierza? Bo zupelnie nie moge pojac, jak mozna przestrzegac ograniczenia 5 km/h, gdy predkosciomierz wyskalowany jest od 20 km/h.

          > A czemu wlasciwie mialbym sie odniesc?

          To proste. Ow "swiety z lewego pasa" jechal powoli. Jednak mejson rzeczywiscie troszke za bardzo na niego najechal, wiec absolutnie stracil wszelkie prawo do komentowania nagannego zajmowania lewego pasa i powolnej nim jazdy (bo choc na pozamiejskiej dwujezdniowce mogl jechac 100 km/h to wszak powolni jezdza zawsze prawidlowo).

          W moim zas wypadku to ja zachowalem sie jak swiety, bo nie dosc, ze nie trabilem na szosowa zawalidroge, to rowniez potepilem jego piracki wybryk, a ponadto grzecznie i przepisowo wpucilem autobus. Czy fakt mojej swietosci (chwilowej naturalnie) odebral Ci skrzydla do tego stopnia, aby w stylu jane skomentowac poprawnosc jazdy pana powolnego w kontekscie tego, ze edek uchodzi tu za pirata drogowego? A przeciez jechalem wtedy powoli, wiec prawidlowo. I na pewno "prawidlowiej" niz dyktujacy tempo.
          • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 11:54
            edek40 napisał:

            > > Ludzie inteligentni nie maja problemu z przestrzeganiem takiego
            ogranicze
            > nia i
            > > ci, ktorzy go przstrzegaja nie sa pociagani ani do
            odpowiedzialnosci ani
            > nawet
            > > opieprzani.
            >
            > Czy ludzie inteligentni wyposazeni sa w jakis rodzaj
            predkosciomierza? Bo zupel
            > nie nie moge pojac, jak mozna przestrzegac ograniczenia 5 km/h,
            gdy predkosciom
            > ierz wyskalowany jest od 20 km/h.


            Wystarczy jechac na prawd ę powoli i nikt nikomu mierzyć prędkości
            nie będzie . Czy to właśnie nie Ty pisałeś byśmy nie popadali w
            skrojności ???


            • oxo Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 12:32
              AAAAA, czyli 5/h = naprawdę powoli... Jakże się cieszę, że jako kierowczyni in
              spe trafiłam na to forum. Tylu meandrów będę mogła uniknąć...

              • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:04
                oxo napisała:

                > AAAAA, czyli 5/h = naprawdę powoli... Jakże się cieszę, że jako kierowczyni in
                spe trafiłam na to forum. Tylu meandrów będę mogła uniknąć...

                A co proponujesz np. ze strony ustawodawcy?
                Moze jakies specjalne ustawy z dodatkowymi predkosciomierzami w samochodach dla
                tych, ktorzy nie sa w stanie pojac co to znaczy jechac z predkoscia piechura?

                Jak sobie radzisz w zyciu codziennym jesli nie wiesz co to znaczy troche wyzej,
                lekko w bok, temperatura pokojowa itd?
                • oxo Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:10
                  pojęcie "naprawdę wolno" ma duuużo większą dozę względności, niż "temperatura
                  pokojowa".

                  "Naprawdę wolno" i "bezpieczna prędkość" w moim i Twoim mniemaniu i wykonaniu
                  mogą się znacznie różnić. To właśnie ta świadomość pozwala mi radzić sobie w
                  życiu codziennym.
                  • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:15
                    A ile wynosi temp. pokojowa?
                    • oxo Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:20
                      Zmierz w swoim pokoju, ja zmierzę w moim - porównamy, dobrze? Może np.
                      wyciągnijmy średnią, albo zapytajmy na forum ile wynoszą ich temperatury i
                      obliczymy średnią, medianę i co tam jeszcze można?
                      • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:22
                        oxo napisała:

                        > Zmierz w swoim pokoju, ja zmierzę w moim - porównamy, dobrze? Może
                        np.
                        > wyciągnijmy średnią, albo zapytajmy na forum ile wynoszą ich
                        temperatury i
                        > obliczymy średnią, medianę i co tam jeszcze można?

                        I co to da ? temp pokojowa jest dość dobrze uscislona niemnie jednak
                        nieprecyzyjna . W czym problem ?
                        • oxo Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:26
                          A "naprawdę wolno" nie jest "uściślone" i o ile "temperatura pokojowa" daje mi
                          pojęcie o mniej więcej jaką chodzi, o tyle "naprawdę wolno" nic mi nie mówi.
                          • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:34
                            Jeśli stoi zank 5km/h i podpis pod nim "naprawde wolno" a Ty masz
                            problemy???
                      • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:27
                        oxo napisała:

                        > Zmierz w swoim pokoju, ja zmierzę w moim - porównamy, dobrze? Może np.
                        > wyciągnijmy średnią, albo zapytajmy na forum ile wynoszą ich temperatury i
                        > obliczymy średnią, medianę i co tam jeszcze można?

                        Przed chwila jeszcze dawalas do zrozumienia, ze "temperatura pokojowa" nie
                        stanmowi dla ciebie problemu we wlasciwej ocenie.
                        Z tego, co piszesz teraz wynika raczej cos innego.
                  • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:17
                    Juz kiedys o tym pisałem że przepisy odnośnie przechodzenia przez
                    przejście są jednakowe niamal w całej Europie ale postrzeganie ich
                    jest inne . Dla ludów cywilizowanych pieszy kiwajacy się na krawedzi
                    jezdni jest już daaaawno na przejściu i ma bezwzgledne pierszeństwo
                    a w Polsce dywagujecie czy pieszy juz jest czy nie jest na
                    przejściu. Jak wejdzie to znaczy że wtargnł
                  • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:25
                    oxo napisała:

                    > pojęcie "naprawdę wolno" ma duuużo większą dozę względności, niż "temperatura
                    > pokojowa".

                    Tylko dla kogos takiego jak ty. Np. 5 km/h to predkosc porownywalna z predkoscia
                    normalnie poruszajacego sie pieszego.


                    >
                    • oxo Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 15:29
                      argument pierwszorzędny i wszystkomający: 'dla kogoś takiego jak ty'
                      bez komentarza....
                      • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 20:14
                        oxo napisała:

                        > argument pierwszorzędny i wszystkomający: 'dla kogoś takiego jak ty'

                        Czyzbys to nie ty jeszcze przed chwila zupelnie nie wiedziala co poczac z takim
                        ograniczeniem?
                  • emes-nju Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:38
                    oxo napisała:

                    > pojęcie "naprawdę wolno" ma duuużo większą dozę względności,
                    > niż "temperatura pokojowa".

                    Temperatura pokojowa, to oddzielny temat ;-)

                    Wedlug wiesci gminnej, to 20-24 st. C. Ale jak wino trzeba serwowac
                    w temperaturze pokojowej, to znaczy to 16-18 st. C...

                    Ciekawe czy takie roznice w interpretacji sa AKCEPTOWALNE przy
                    ustalaniu predkosci piechura :-)
                    • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 12:30
                      emes-nju napisał:

                      > oxo napisała:
                      >
                      > > pojęcie "naprawdę wolno" ma duuużo większą dozę względności,
                      > > niż "temperatura pokojowa".
                      >
                      > Temperatura pokojowa, to oddzielny temat ;-)
                      >
                      > Wedlug wiesci gminnej, to 20-24 st. C. Ale jak wino trzeba serwowac
                      > w temperaturze pokojowej, to znaczy to 16-18 st. C...


                      16st. to wino lekko schłodzone . Wina się zerwuje w temperaturze pokojowej , w
                      zależności od rodzaju wina , w 18-21st.
                    • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 16.07.09, 11:07
                      emes-nju napisał:

                      > Wedlug wiesci gminnej, to 20-24 st. C.

                      Duzo ciekawsze jest to, co robisz, jesli musisz cos serwowac albo przechowywac w
                      temperaturze pokojowej jesli nie masz akurat termometru? Pewnie jestes zupelnie
                      bezradny i zagubiony?

                      Prawdziwy dylemat - mimo termometru - zaczyna sie pewnie wtedy, gdy temperatura
                      wynosi 19,7°C. Co wtedy robisz?

                      > Ciekawe czy takie roznice w interpretacji sa AKCEPTOWALNE przy
                      > ustalaniu predkosci piechura :-)

                      A myslisz, ze nie? Tylko ty masz z tym olbrzymi problem.
                      Predkosc ta definiuje sie np. jako "predkosc, jaka utrzymuje zdrowy, dorosly
                      czlowiek idac normalnie przed siebie"
                      To jakies 4 km/h.
                      W typowych podliczeniach przyjmuje sie 1 m/s czyli 3,6 km/h.
                      W jednym z wyrokow Sadu Najwyzszego w Austrii okreslono predkosc piechura jako 5
                      km/h.

                      Jak sie domyslam, nawet mimo tej definicji bedziesz zupelnie bezradny przy
                      predkosci 5,5 km/h.
                  • jureek Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 12:38
                    oxo napisała:

                    > pojęcie "naprawdę wolno" ma duuużo większą dozę względności, niż "temperatura
                    > pokojowa".

                    A jak ocenisz dozę względności takich pojęć jak "prędkość piechura" i
                    "temperatura pokojowa"?
                    Jura
                • oxo P.S. 14.07.09, 15:17
                  a można jechać wolno nie "naprawdę"?
                  • habudzik Re: P.S. 14.07.09, 15:18
                    A umiesz dyskutować bez czepiania sie słówek ?
                    • oxo Re: P.S. 14.07.09, 15:23
                      Czy umiem dyskutować? Nie mnie to oceniać.
                      Sugerowanie stosowania nieco ściślejszych terminów niż "naprawdę wolna" uważam w
                      tej dyskusji wręcz za rodzaj obowiązku.
                      • habudzik Re: P.S. 14.07.09, 15:33
                        oxo napisała:

                        > Czy umiem dyskutować? Nie mnie to oceniać.
                        > Sugerowanie stosowania nieco ściślejszych terminów niż "naprawdę
                        wolna" uważam
                        > w
                        > tej dyskusji wręcz za rodzaj obowiązku.

                        Może być bardzo wolno ? Może być np tak wolno by ta prędkością
                        okrazyć kule ziemską w 8000 godzin lub z prędkością 100 razy większa
                        jaką osiaga światło biegnące z wnętrza słońca na jego powierzchnię
                        • habudzik Re: P.S. 14.07.09, 15:36
                          Czy taka precyzja wystarczy???
                          • oxo Re: P.S. 14.07.09, 15:43
                            Gratuluję precyzji. Dziękuję.
                            • habudzik Re: P.S. 14.07.09, 15:54
                              Niestety i tak sie pomyliłem - o jedno zero za mało napisałem .
          • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 12:44
            edek40 napisał:

            > Czy ludzie inteligentni wyposazeni sa w jakis rodzaj predkosciomierza?

            Nie. Wyposazenie sa w intelekt, dzieki ktoremu wiedza, ze to wielosc umowna
            wynoszaca mmniej wiecej tyle, co predkosc poruszajacego sie pieszego.

            > Bo zupel nie nie moge pojac, jak mozna przestrzegac ograniczenia 5 km/h, gdy
            predkosciom
            > ierz wyskalowany jest od 20 km/h.

            Wystardzy jechac po prostu bardzo powoli, mniej wiecej tak, jak predko porusza
            sie pieszy.


            > W moim zas wypadku to ja zachowalem sie jak swiety, bo nie dosc, ze nie trabile
            > m na szosowa zawalidroge, to rowniez potepilem jego piracki wybryk, a ponadto g
            > rzecznie i przepisowo wpucilem autobus. Czy fakt mojej swietosci (chwilowej nat
            > uralnie) odebral Ci skrzydla do tego stopnia, aby w stylu jane skomentowac popr
            > awnosc jazdy pana powolnego w kontekscie tego, ze edek uchodzi tu za pirata dro
            > gowego? A przeciez jechalem wtedy powoli, wiec prawidlowo. I na pewno "prawidlo
            > wiej" niz dyktujacy tempo.

            Kurcze, pogubilem sie troche bo stracilem juz polaczenie do tych innych watkow.
            Czemu mialbym sie do ciebie przyczepiac, jesli jechales prawidlowo?
            • edek40 Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 13:24
              > Nie. Wyposazenie sa w intelekt, dzieki ktoremu wiedza, ze to wielosc umowna
              > wynoszaca mmniej wiecej tyle, co predkosc poruszajacego sie pieszego.

              > Wystardzy jechac po prostu bardzo powoli, mniej wiecej tak, jak predko porusza
              > sie pieszy.

              Znaczy sie mniej czy wiecej? A ten pieszy to w jakim wieku? Czy Szwajcarzy cos
              zmieniaja w swoim podejciu do precyzji. Swiat sie wali. Nie bede mial zegara z
              kukulka.

              > Czemu mialbym sie do ciebie przyczepiac, jesli jechales prawidlowo?

              Jak to dlaczego? Wszak pirat edek opisal pirackie zachowanie pana wolnego. Gdy
              zrobil to mejson, to sam wytracil sobie argumenty, bo byl za blisko. Moze,
              wzorem jane, rowniez pojedziesz po mnie, bo wprawdzie tu i teraz bylem swiety,
              ale na co dzien....
              • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 14.07.09, 14:59
                edek40 napisał:

                > Znaczy sie mniej czy wiecej?

                Wiekszosc ludzi to wie i nie stawia takich pytan.



                > Jak to dlaczego? Wszak pirat edek opisal pirackie zachowanie pana wolnego. Gdy
                > zrobil to mejson, to sam wytracil sobie argumenty, bo byl za blisko.

                Ano wytracil sobie argumenty.

                > Moze,
                > wzorem jane, rowniez pojedziesz po mnie,

                Jak masz masohistyczne sklonnosci to nie jestem wlasciwym adresem.
                • edek40 Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:13
                  > Wiekszosc ludzi to wie i nie stawia takich pytan.

                  Wie? Skad? A co na to fotoradar, gdy juz sie troszke "kazdy" pomyli?

                  > Ano wytracil sobie argumenty.

                  No wiem. O tym pisze. Bo mozna lamac przepisy powoli, nie mozna szybko. To pewne
                  rozdwojenie jazni...
                  • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:17
                    edek40 napisał:

                    > Wie? Skad?

                    Stad, ze maja zdrowy rozsadek i potrafia logicznie myslec.



                    • edek40 Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:43
                      > Stad, ze maja zdrowy rozsadek i potrafia logicznie myslec.

                      Co ma wspolnego zdrowy rozsadek i logiczne myslenie z faktem braku mozliwosci
                      trzymania sie niektorych ograniczen predkosci, co jest uwarunkowane powazna
                      niedokladnoscia przyrzadow pomiarowych?
                      • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:56
                        edek40 napisał:

                        > Co ma wspolnego zdrowy rozsadek i logiczne myslenie z faktem braku mozliwosci
                        > trzymania sie niektorych ograniczen predkosci,

                        A tyle, ze ten kto dysponuje zdrowym rozsadkiem i potrafi logicznie myslec wie
                        dokladnie, jak ma sia zachowac tam, gdzie wymagane jest poruszanie sie z
                        predkoscia pieszego.

                        > co jest uwarunkowane powazna niedokladnoscia przyrzadow pomiarowych?

                        ...nie potrzebujac do tego zadnych przyrzadow pomiarowych - tak samo jak i nie
                        potrzebuja do oceny czy temperatura jest pokojowa, czy kromka jest gruba,
                        dziecko duze i ladna pogoda.
                        • edek40 Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 12:18
                          > I co w tym nowego? Kazda nowoczesna pila a nawet narzedzia kuchenne wyposazone
                          > sa w elementy zmniejszajace ryzyko zranienia sie i mimo to ludzie sie rania, i
                          > beda ranic tyle, ze znacznie mniej.

                          Jakiego pieszego?

                          > ...nie potrzebujac do tego zadnych przyrzadow pomiarowych - tak samo jak i nie
                          > potrzebuja do oceny czy temperatura jest pokojowa, czy kromka jest gruba,
                          > dziecko duze i ladna pogoda.

                          Nie rozumiem. A gdyby grozil mandat za niewlasciwe ubieranie dzieci przy
                          temperaturach ponizej 24 stopni? Umialbys na 100% uniknac mandatu, wiedzac ze
                          Twoj termometr pokazuje od 25 stopni?
                          • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 12:39
                            edek40 napisał:

                            > > I co w tym nowego? Kazda nowoczesna pila a nawet narzedzia kuchenne wypos
                            > azone
                            > > sa w elementy zmniejszajace ryzyko zranienia sie i mimo to ludzie sie ran
                            > ia, i
                            > > beda ranic tyle, ze znacznie mniej.
                            >
                            > Jakiego pieszego?

                            Ciekaw jestem jak daleko ( nie pytaj tylko co to znaczy daleko ) posuniesz się w
                            absurdalnym zadawaniu pytań . Może czy chodzi o zdenerwowanego pieszego lub
                            starca o lasce , co ? Za granicami kraju również sa ograniczenia poniżej
                            minimalnych wskazań prędkościomierzy pojazdów z tym że tam ludzi nigdy sie nad
                            tym nie zastanawiają ile to jest tak właściwie . Tam ludzie się nie zastanawiaja
                            kiedy uznać przechodnia za będącego na przejściu a kiedy jeszcze nie . Dlatego
                            maja m.in. mniej wypadków z ich udziałem .




                            > > ...nie potrzebujac do tego zadnych przyrzadow pomiarowych - tak samo jak
                            > i nie
                            > > potrzebuja do oceny czy temperatura jest pokojowa, czy kromka jest gruba,
                            > > dziecko duze i ladna pogoda.
                            >
                            > Nie rozumiem. A gdyby grozil mandat za niewlasciwe ubieranie dzieci przy
                            > temperaturach ponizej 24 stopni? Umialbys na 100% uniknac mandatu, wiedzac ze
                            > Twoj termometr pokazuje od 25 stopni?

                            Kupiłbym termometr który na sto procent wskazałby mi właściwa temperaturę .
                    • emes-nju Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:48
                      hanni napisał:

                      > edek40 napisał:
                      >
                      > > Wie? Skad?
                      >
                      > Stad, ze maja zdrowy rozsadek i potrafia logicznie myslec.

                      Postaraj sie znalesc jakikolwiek przepis odnoszacy sie do zdrowego
                      rozsadku i logicznego mylenia. Oczywiscie przepis odnoszacy sie
                      jakos do przestrzegania ograniczen predkosci.

                      Najlepiej przytocz mi taryfikator mandatow za odstepstwa od zdrowego
                      rozsadku i logicznego myslenia w ustalaniu predkosci jazdy -
                      taryfikator mandatow za zwykle przekroczenia predkosci sam
                      znalazlem :-P
                      • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 11:57
                        emes-nju napisał:

                        > Postaraj sie znalesc jakikolwiek przepis odnoszacy sie do zdrowego
                        > rozsadku i logicznego mylenia. Oczywiscie przepis odnoszacy sie
                        > jakos do przestrzegania ograniczen predkosci.

                        Juz to zdanie mowi wlasciwie wszystko o tym, ze rozsadek i logiczne myslenie to
                        dla ciebie obce pojecia.
                        • emes-nju Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 13:00
                          hanni napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          >
                          > > Postaraj sie znalesc jakikolwiek przepis odnoszacy sie do
                          zdrowego
                          > > rozsadku i logicznego mylenia. Oczywiscie przepis odnoszacy sie
                          > > jakos do przestrzegania ograniczen predkosci.
                          >
                          > Juz to zdanie mowi wlasciwie wszystko o tym, ze rozsadek i
                          > logiczne myslenie to dla ciebie obce pojecia.

                          Byc moze.

                          Jednak wciaz uwazam, ze stosowanie nieegzekwowalnych, bo
                          niemierzalnych ograniczen predkosci jest ciezkim kretynizmem.

                          Z trudem rozumiem ograniczenie i ZALECENIE nieprzekraczania np.
                          predkosci poruszajacego sie obok pieszego. Z trudem, bo zawsze mi
                          sie zdawalo, ze samochod sluzy do czegos wiecej niz ustepowanie
                          pieszym zawsze i wszedzie oraz jazda z predkoscia pieszego.
                          • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 13:04
                            emes-nju napisał:

                            > hanni napisał:
                            >
                            > > emes-nju napisał:
                            > >
                            > > > Postaraj sie znalesc jakikolwiek przepis odnoszacy sie do
                            > zdrowego
                            > > > rozsadku i logicznego mylenia. Oczywiscie przepis odnoszacy sie
                            > > > jakos do przestrzegania ograniczen predkosci.
                            > >
                            > > Juz to zdanie mowi wlasciwie wszystko o tym, ze rozsadek i
                            > > logiczne myslenie to dla ciebie obce pojecia.
                            >
                            > Byc moze.
                            >
                            > Jednak wciaz uwazam, ze stosowanie nieegzekwowalnych,

                            Dlaczego nieegzekwowalnych ? Jaki jest problem z egzekwowaniem takej prędkości ?



                            bo
                            > niemierzalnych ograniczen predkosci jest ciezkim kretynizmem.
                            >
                            > Z trudem rozumiem ograniczenie i ZALECENIE nieprzekraczania np.
                            > predkosci poruszajacego sie obok pieszego. Z trudem, bo zawsze mi
                            > sie zdawalo, ze samochod sluzy do czegos wiecej niz ustepowanie
                            > pieszym zawsze i wszedzie oraz jazda z predkoscia pieszego.

                            No to Ci się źle wydawało . Takie ograniczenia stosuje się nie tylko ze względu
                            na pieszych ale i na np bezpieczeństwo i ludzi i sprzętowe ( wjazd na wagę
                            pojazdu badanego )
                          • habudzik Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 13:06
                            emes-nju napisał:


                            > Z trudem rozumiem ograniczenie i ZALECENIE nieprzekraczania np.
                            > predkosci poruszajacego sie obok pieszego. Z trudem, bo zawsze mi
                            > sie zdawalo,

                            Od razu widać jak mało w życiu widziałęs i jak mało wiesz o nim .
                          • hanni Re: Podsumowanie wykwitow ubieglego tygodnia 15.07.09, 13:50
                            emes-nju napisał:

                            > Jednak wciaz uwazam, ze stosowanie nieegzekwowalnych, bo
                            > niemierzalnych ograniczen predkosci jest ciezkim kretynizmem.

                            Ustawodawca zaklada, ze czlowiek majacy PJ to czlowiek na tyle inteligentny, ze
                            jest w stanie zrozumiec sens piktogramu nakazujacego bardzo wolna jazde w
                            okreslonych miejscach.

                            Jakos takie miejsca trzeba oznakowac. Jesli masz lepszy pomysl to rzuc nim.


                            > Z trudem rozumiem ograniczenie i ZALECENIE nieprzekraczania np.
                            > predkosci poruszajacego sie obok pieszego. Z trudem, bo zawsze mi
                            > sie zdawalo, ze samochod sluzy do czegos wiecej niz ustepowanie
                            > pieszym zawsze i wszedzie

                            A kto tu mowi o ustepowanieu zawsze i wszedzie? Przeciez takie ograniczenia (do
                            5 km/h) obowiazuja z reguly tylko w bardzo szczegolnych miejschach jak uliczki
                            osiedlowe albo tereny szpitali.


                            > oraz jazda z predkoscia pieszego.

                            Do garazu tez wjezdzasz 50-tka? Czy moze jednak nie?



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka