Dodaj do ulubionych

Złodzieje

04.09.04, 14:14
Z sieci:

Ze światowej wystawy kamieni szlachetnych został skradziony najcenniejszy
eksponat - 127 karatowy Portugalski Diament, trzynasty w kolejności z
największych diamentów tego świata. Inspektor miejscowej policji energicznie
zabrał się do pracy. Bardzo szybko ustalił, że w mieście przebywa trzech
znanych i niezwykle inteligentnych złodziei kamieni szlachetnych, uznawanych
za mistrzów w swoim fachu. Wszystkich trzech wzięto natychmiast pod ścisłą i
dyskretną obserwację. W tym celu zamontowano stały podsłuch pod ich telefony,
każdy ich ruch był pilnie śledzony, ukryte kamery rejestrowały niemalże
najmniejszy grymas ich twarzy, a paraboidalne mikrofony były w stanie wyłowić
każde przez nich wypowiedziane słowo. Żaden z trójki nie zdradzał się niczym
podejrzanym; żaden nie wypowiedział ani jednego podejrzanego słowa, ani też
nie wykonał żadnego podejrzanego ruchu. Sprawa kradzieży była niezwykle
intrygująca dla inspektora, ale również i sami podejrzani byli ciekawi, czy
to któryś z ich trójki ukradł kamień, czy może "na rynku" pojawił się ktoś
nowy z branży. Dzięki założonemu podsłuchowi inspektor dowiedział się, że
podejrzana trójka umówiła się na kolacje w pewnej ekskluzywnej restauracji.
Natychmiast zamontowano dziesiątki ukrytych kamer i mikrofonów w całym
lokalu, a na czas kolacji zasiadło przy stolikach mnóstwo tajnych agentów.
Inspektor domyślał się, że podejrzani będą chcieli przekazać sobie wzajemnie
informacje o tym, czy to któryś z nich ukradł diament, czy nie, a
jednocześnie żaden z nich nie będzie chciał zdradzić innym, że to właśnie on
ukradł.Kolacja przebiegła najzupełniej normalnie; wyglądała na zwyczajne
spotkanie towarzyskie. Nie padło ani jedno podejrzane słowo, natomiast dwie
rzeczy wydały się dziwne. Inspektor oglądał to wielokrotnie na zapisie video.
Po czym zrobił notatkę na kartce:

1) Podczas kolacji trzykrotnie miało miejsce następujące zdarzenie: Każdy z
podejrzanych raz wyszedł do ubikacji. W tym czasie pozostałych dwóch przy
stole rzuciło raz monetą i wynik tego rzutu zachowało tylko dla siebie.

2) Gdy ostatni z trójki wrócił z ubikacji, wszyscy złodzieje mrugnęli do
siebie oczami, po czym opuścili lokal. Inspektor długo myślał, w jaki sposób
złodzieje przekazali sobie informację, czy któryś z nich dokonał kradzieży. W
końcu powiedział głośno: - Już wiem! Tylko, jaka szkoda, ze jedna kamera,
poprzez swoje złe ustawienie, nie zarejestrowała mrugnięcia jednego z nich.
Niestety tajniacy też nie pamiętali, kto jak mrugał.

A teraz pytania:

1) Jaki system przekazania informacji o kradzieży mieli opracowany złodzieje?
Wskazówka: sposób ten nie pozwalał żadnemu na wskazanie, kto z nich dokonał
kradzieży, a jedynie czy to któryś z nich, czy nie.

2) Inspektor nakazał przywieźć na przesłuchanie dwójkę złodziei, a na
pytanie "a co z trzecim" odpowiedział "ten jest niewinny, diament skradł
jeden z tych dwóch". Skąd to wiedział?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dr Zoidberg Re: Złodzieje IP: *.chello.pl 07.09.04, 23:10
      Hmm, calkiem niezle.
      Wedlug mnie, jesli chodzi o 1) to mozna zrobic tak:
      Kazdy zna wynik 2 rzutow. Powiedzmy, ze orzel to 1 a reszka to 0. Sumuje sobie
      wartosci znanych dla siebie rzutow.
      Dodatkowo, jezeli ukradl kamien, dodaje sobie 1.
      Jezeli wyszla mu liczba nieparzysta, mruga 1, jesli parzysta mruga 2 (moze 1
      albo 2 oczami).
      Potem patrza ile bylo mrugniec, jesli nieparzyscie, to ktorys z nich podciagnal
      kamien, jesli parzyscie, to zaden z nich.
      Nie sa w stanie stwierdzic, ktory to zrobil, dosyc oczywiste.
      Ale jak pan inspektor moze cos stwierdzic, to nie mam pojecia.
      Jak dla mnie to musialby widziec wyniki rzutu moneta, zeby cos powiedziec. Ale
      wtedy, to wie,kto dodal sobie 1.
      Tak wiec na koniec pytanie, czy Borewicz, Colombo czy tez inny Zbik widzial
      monety, czy e tam.
      Pozdro
      Dr Zoidberg
      • Gość: Dr Zoidberg Re: Złodzieje IP: *.chello.pl 07.09.04, 23:24
        No dobra, chyba wiem.
        Pan inspektor musial widziec monety.
        I zobaczyl 2 kolesi o tej samej parzystosci. Ale mrugajacych inaczej.
        Oczywiscie kod mozna modyfikowac, znaczy dodawac 1 jak sie ukradlo, albo jak sie
        nie ukradlo. Mrugac 1 jesli wyszla liczba parzysta, albo liczba nieparzysta.
        Tak wiec, nie moze stwierdzic,jaki jest rodzaj kodu. Ale poniewaz inaczej
        mrugaja, to ktorys z nich ma diament. Jesli zobaczylby mrugniecia 3 kolesia , to
        juz jest w stanie sobie poradzic. Bo wtedy mrugniecia mozemy podzielic na 2
        grupy, widzial i mrugal z ta sama parzystoscia, albo widzial i mrugal z inna. No
        i w tej grupie, gdzie jest 1 koles, jest zlodziej. Hmm, znaczy ten koles jest
        zlodziejem. Ale skoro nie widzial 3 oczu, to nie ma pojecia biedaczek.
        Oczywiscie tego kolesia, ktorego oczu nie widzial mozna puscic.
        Pozdro
        Mam nadzieje, ze to da sie zrozumiec.
        Dr Zoidberg
    • cardemon Re: Złodzieje 08.09.04, 07:19
      Dziękuję Ci, Hetmanie_Słoniowy, że odświeżasz zagadkę zamieszczoną przeze mnie
      już spory czas temu na tym forum. Natomiast zastanawiam się, dlaczego przy
      okazji nie dajesz ani odnośnika/linku ani cudzysłowia. Czy to taki Twój styl?
      • hetman_sloniowy Re: Złodzieje 08.09.04, 18:39
        cardemon napisał:

        > Dziękuję Ci, Hetmanie_Słoniowy, że odświeżasz zagadkę zamieszczoną przeze mnie
        > już spory czas temu na tym forum. Natomiast zastanawiam się, dlaczego przy
        > okazji nie dajesz ani odnośnika/linku ani cudzysłowia. Czy to taki Twój styl?

        Nie wiedziałem, że ta zagadka już tu była. Znalazłem ją gdzieś indziej po
        prostu :)
        • cardemon Re: Złodzieje 13.09.04, 04:31
          hetman_sloniowy napisał:

          > cardemon napisał:
          >
          > > Dziękuję Ci, Hetmanie_Słoniowy, że odświeżasz zagadkę zamieszczoną przeze
          > mnie
          > > już spory czas temu na tym forum. Natomiast zastanawiam się, dlaczego prz
          > y
          > > okazji nie dajesz ani odnośnika/linku ani cudzysłowia. Czy to taki Twój s
          > tyl?
          >
          > Nie wiedziałem, że ta zagadka już tu była. Znalazłem ją gdzieś indziej po
          > prostu :)

          W takim razie zwracam honor. Widzę, że swoje pretensje powinienem raczej zwrócić
          do ludzi, którzy żywcem tę zagadkę ściagnęli z GW i zamieścili na swojej własnej
          stronie internetowej bez żadnych odniesień czy innych wzmianek. Chyba nawet wiem
          co to za strona. Znajduje się na niej jeszcze z pół tuzina innych łamigłówek
          mojego autorstwa (oczywiście bez odnośnika). Przykro tylko, że ci ludzie
          niebawem będą naukowcami, a jako tacy powinni umieć odpowiednio honorować autorów.

          A tu jest link do tej zagadki, kiedy po raz pierwszy pojawiła się ona w sieci:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=514&w=3656655&v=2&s=0
          Pozdr. CdM
          • hetman_sloniowy Re: Złodzieje 15.09.04, 16:53
            No to przyznam Ci Cardemonie, że całkiem niezłe zagadki wymyślasz. Może
            podałbyś jakiś "przepis" lub kilka rad, jak tworzyć takie rzeczy?

            Przyznam, że niewiele widziałem zagadek, które były podpisane nazwiskiem
            autora. Tego się jakoś nie respektuje, a szkoda, bo twórczość łamigłówek
            mogłaby stać się taką profesją wolną, coś a'la poeta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka