13.01.06, 05:59
sie rodza. Juz to zaobserwowalam u siebie w rodzinie. Artykul jest o
przyczynach tego stanu ale pogadajmy o skutkach. W koncu zabraknie im zon
wiec to kobiety beda dyktowaly warunki :)

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3109056.html
Obserwuj wątek
    • bri Re: Chlopaki 13.01.06, 10:11
      Super, moja córeczka będzie miała większy wybór :)
      • bri Re: Chlopaki 13.01.06, 10:12
        O ile będzie hetero.
        • kocia_noga Re: Chlopaki 13.01.06, 10:44
          A ja wierzę w mądrośc natury i się boję tej wojny.
          • bleman Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda ginac . 13.01.06, 10:47

            • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 10:56
              No to co? Faceci to często nasi mężowie, synowie, bracia...
              • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 10:58
                bri napisała:

                > No to co? Faceci to często nasi mężowie, synowie, bracia...


                To po pierwsze, po drugie - ginąć będą obydwie płcie , a po trzecie - tak jak
                dziewic lubię to , co jest .
                • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:20
                  Ale może nie będzie tej wojny jednak.
                  • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:29
                    bri napisała:

                    > Ale może nie będzie tej wojny jednak.


                    Jak jestem w normalnym nastroju , to wierzę , że nie będzie .To jednak tylko
                    wiara , nie poparta żadnymi argumentami poza pobożnym życzeniem.
                    • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:30
                      To drugie, że będzie wojna, to z kolei tylko obawa ;)
                      • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:52
                        bri napisała:

                        > To drugie, że będzie wojna, to z kolei tylko obawa ;)


                        Ale , niestety , poparta argumentami :(
                    • pavvka Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:33
                      Czemu ma zaraz być wojna? Może to np. odpowiedź natury na dużą różnicę w
                      średniej długości życia między płciami (za komuny była o ile pamiętam
                      mniejsza), a może zmiany w diecie albo trybie życia w narodzie powodują drobne
                      zachwiania hormonalne, co ma taki efekt.
                      • zlotoslanos Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:38
                        A może chodzi o odpowiedź natury na spadek przyrostu, rozejdą się ci
                        mężczyźni po świecie i będą zapładniać - w każdym kątku po dzieciątku.
                        • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:40
                          Obawiam się, że przy ograniczonej liczbie kobiet dzietność się nie zwiększy.
                          Trzeba by właśnie więcej kobiet żeby było więcej dzieci. Jeden facet może
                          przecież zapładniać codziennie po kilka, a kobieta jak już zajdzie to przez 9
                          miesięcy nic więcej nie zdziała.
                          • zlotoslanos Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:46
                            No tak , ale mając jednego faceta urodzisz mu jedno góra dwoje dzieci. A jakbyś
                            była atakowana non stop obrzydliwie przystojnymi żołnierzykami, z każdej
                            strony, to co? Wtedy urodziłyby owoc uniesień nawet te kobiety, które nie chcą
                            dziecka.
                            • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:50
                              Ale kto zagwarantuje, że będą sami tacy obrzydliwie przystojni ci żołnierze.
                              Poza tym mój mąż też jest strasznie przystojny i umie mnie skutecznie
                              zachęcać ;) Kto wie ile jeszcze dzieci mieć będziemy...
                              • zlotoslanos Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:55
                                Tacy rycerze wysłani by odszukać każdą niezapłodnioną, wysypani biegną jak
                                plemniczki kto pierwszy.Musi być ich więcej ,żeby mogli wiesz " przekonać"
                                nieustępliwą :-)
                                • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 12:02
                                  LOL, takich chętnych do zapłodniania to jakoś chyba nigdy na świecie nie
                                  brakowało. Trzeba nam więcej takich, którzy zechcą jeszcze pomagać kobiecie i
                                  opiekować się swoimi dziećmi. Ale miejmy nadzieję, że i takich będzie więcej
                                  jak przybędzie facetów ;)
                        • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:53
                          zlotoslanos napisała:

                          > A może chodzi o odpowiedź natury na spadek przyrostu, rozejdą się ci
                          > mężczyźni po świecie i będą zapładniać - w każdym kątku po dzieciątku.


                          :)))) takie tłumaczenie mi się podoba .
                          • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:56
                            Mylicie skutek z przyczyną. Wojna może być ewentualnym skutkiem pojawienia się
                            na świecie większej ilości chłopców. Samo ich pojawienie się może być
                            spowodowane dowolną "odpowiedzią natury". Jedno drugiemu w żaden sposób nie
                            przeszkadza.
                            • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:58
                              bri napisała:

                              > Mylicie skutek z przyczyną. Wojna może być ewentualnym skutkiem pojawienia
                              się
                              > na świecie większej ilości chłopców. Samo ich pojawienie się może być
                              > spowodowane dowolną "odpowiedzią natury". Jedno drugiemu w żaden sposób nie
                              > przeszkadza.


                              Ja pzrecież nic nie pisałam o tym, co jest skutkiem , co przyczyną - w sumie
                              dla mnie wsio ryba.
                              • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 12:00
                                Przepraszam w takim razie, źle Cię zrozumiałam.
                                • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 12:18
                                  bri napisała:

                                  > Przepraszam w takim razie, źle Cię zrozumiałam.


                                  EEee, nie przepraszaj, nie jestem tępakiem ani innym takim i się nie obrażam ,
                                  nawet , ajk mi sie wytknie rzeczywisty błąd.
                                  • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 12:43
                                    :)
                                    • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 12:52
                                      bri napisała:

                                      > :)


                                      Byłam zachwycona sposobem , w jaki radziłyście sobie z jakubem ilestam.Ja tak
                                      nie potrafię .Wiem ,że w społecznościach internetowych takie osoby jak ja ,
                                      również są potrzebne , ale szczerze podziwiam wasze umiejętności - ja reaguję
                                      ostro .Pocieszam się tym ,że dzieci mam fajne - już są dorosłe i radzą sobie ,
                                      więc wysnuwam wniosek ,że czymś te swoje braki musiałam nadrobić w procesie
                                      wychowania , nie wiem czym , ale mniejsza z tym , i tak zadroszczę .
                                      • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 12:59
                                        Nie był jakub szczególnie trudnym przeciwnikiem ;) Zresztą zastanawiałam się
                                        nawet nad swoją motywacją do prowadzenia takich dyskusji na forach i
                                        stwierdziłam, że po "starciu" z takim jakubem lub dokowskim do końca dnia nie
                                        mogę się przestać zachwycać swoja inteligencją. Niezbyt szlachetne pobudki, tym
                                        bardziej, że jak widzę, że ktoś jest naprawdę bystry to z nim nie zaczynam ;).
                                        • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 13:02
                                          bri napisała:

                                          > Nie był jakub szczególnie trudnym przeciwnikiem ;) Zresztą zastanawiałam się
                                          > nawet nad swoją motywacją do prowadzenia takich dyskusji na forach i
                                          > stwierdziłam, że po "starciu" z takim jakubem lub dokowskim do końca dnia nie
                                          > mogę się przestać zachwycać swoja inteligencją.

                                          No i własnie nie tylko ty sie zachwycasz :)))
                                          • bri Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 13:03
                                            Bardzo mi miło to słyszeć :)))
                                            • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 13:41
                                              bri napisała:

                                              > Bardzo mi miło to słyszeć :)))


                                              A mi miło ,ze ci milo :))) i tez będę do końca dnia się cieszyć :))
                        • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:54
                          No i zaraz refleksja: skoro kobiet do zapłodnienia będzie mniej , to i tak
                          będzie nadmiar facetów, co źle wróży :(
              • bleman Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:34
                > No to co? Faceci to często nasi mężowie, synowie, bracia...

                O...jak sie zmienilo podejscie.

                Jak bys byla mloda dziewczyna w np.1915 roku to bys nie miala zadnych
                watpliwosci...twoj chlopak musial by isc na wojne bo jesli nie to znaczy ze
                tchórz ;-)
                • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 11:57
                  bleman napisał:

                  > > No to co? Faceci to często nasi mężowie, synowie, bracia...
                  >
                  > O...jak sie zmienilo podejscie.
                  >
                  >O co ci chodzi z tym podejściem? Czy ktos się tu cieszył z tego ,że ginąc
                  będą m.in mężczyźni?
                  • bleman Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 13:25
                    >O co ci chodzi z tym podejściem? Czy ktos się tu cieszył z tego ,że ginąc
                    >
                    > będą m.in mężczyźni?

                    No wlasnie odwrotnie.
                    Co jest moim zdaniem dosyc pozytywne.
                    • kocia_noga Re: Ty sie boisz ? ;-) przeciez to faceci beda gi 13.01.06, 13:44
                      bleman napisał:

                      > >O co ci chodzi z tym podejściem? Czy ktos się tu cieszył z tego ,że ginąc
                      > >
                      > > będą m.in mężczyźni?
                      >
                      > No wlasnie odwrotnie.
                      > Co jest moim zdaniem dosyc pozytywne.


                      Alez ty jestes pesymista! To nie tylko pozytywne , to naturalne .
                      • bleman Jestem pesymista...skrajnym :] 13.01.06, 13:57

          • evita_duarte Re: Chlopaki 13.01.06, 12:53
            kocia_noga napisała:

            > A ja wierzę w mądrośc natury i się boję tej wojny.



            A do glowy wam nie przyszlo, ze jesli bedzie wojna to nie tak prowadzona jak w
            XX wieku wiec kobiety tez beda walczyc i ginac?
            • kocia_noga Re: Chlopaki 13.01.06, 12:58
              evita_duarte napisała:

              >
              > A do glowy wam nie przyszlo, ze jesli bedzie wojna to nie tak prowadzona jak
              w
              > XX wieku wiec kobiety tez beda walczyc i ginac?

              Kobiety zawsze ginęły na wojnach , nawet nie miały szans na obronę. Te palone
              wioski , to kto zamieszkiwał , jak sądzisZ? Akcje : armia przeciwko armii to
              tylko margines działan wojennych . Przeżywały branki , ale co to za życie?
              • evita_duarte Re: Chlopaki 13.01.06, 13:04
                kocia_noga napisała:

                > evita_duarte napisała:
                >
                > >
                > > A do glowy wam nie przyszlo, ze jesli bedzie wojna to nie tak prowadzona
                > jak
                > w
                > > XX wieku wiec kobiety tez beda walczyc i ginac?
                >
                > Kobiety zawsze ginęły na wojnach , nawet nie miały szans na obronę. Te palone
                > wioski , to kto zamieszkiwał , jak sądzisZ? Akcje : armia przeciwko armii to
                > tylko margines działan wojennych . Przeżywały branki , ale co to za życie?
                >
                >

                Nie o to mi chodzilo. Teraz nie bedzie wszak walki armia na armie prawda?
                • kocia_noga Re: Chlopaki 13.01.06, 13:46
                  evita_duarte napisała:

                  > Nie o to mi chodzilo. Teraz nie bedzie wszak walki armia na armie prawda?


                  :((( nawet nie chce mi się o tym myśleć .Jasne,ze nie będzie .Mozna się tylko
                  modlić,zeby ta fala uderzeniowa była jak najbliżej ,żeby cierpienie trwało
                  ułamek sekundy.
              • bleman Re: Chlopaki 13.01.06, 13:27
                > Kobiety zawsze ginęły na wojnach , nawet nie miały szans na obronę. Te palone
                > wioski , to kto zamieszkiwał , jak sądzisZ? Akcje : armia przeciwko armii to
                > tylko margines działan wojennych . Przeżywały branki , ale co to za życie?

                Margines w przypadku wojen wspolczesnych, natomiast wczesniej, to meczyzni
                gineli w zastraszajacej wiekszosci.
    • bleman Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 10:47

      • kocia_noga Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 10:58
        bleman napisał:

        >
        ????????????
        • zlotoslanos Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:03
          Ale moment co on powiedział: że na wojnie tylko mężczyźni giną? A całe
          miasta,wsie pełne kobiet,dzieci i starców?A pokolenie sierot, los kobiet
          walczących o kawałek chleba. Czy myśli Janka z czterech pancernych były takie
          same jak kobiety trzymającej pod chustką niemowle? Głodne ,karmione wodnym
          mlekiem? Na wojnie i przez wojnę giną i cierpią całe nacje.
          • bleman Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:27
            > Ale moment co on powiedział: że na wojnie tylko mężczyźni giną?

            Nie tylko ale w wiekszosci.
            • zlotoslanos Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:28
              A nasze warunki to wszczynanie wojen?
              • bleman Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:36
                > A nasze warunki to wszczynanie wojen?

                nie rozumiem pytania :>
        • bleman Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:28
          > ????????????

          No... np. kobieta prawie zawsze decydowala czyje dzieci urodzi.
          Nie meza ale np. szofera czy lokaja ;-) badz stajennego ;-)
          • bri Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:33
            Hm... Chciałabym mieć taki wpływ na swoją płodność. Jednak z tego co sie
            orientuję mogę ewentualnie najwyżej decydować z kim pójdę lub nie pójdę do
            łóżka, a i to nie zawsze (vide gwałty). Sam fakt zapłodnienia pozostaje jednak
            zasadniczo poza moją kontrolą.
            • bleman Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:35
              Sam fakt zapłodnienia pozostaje jednak
              > zasadniczo poza moją kontrolą.

              Zasadniczo tak...ale przeciez od tego masz orgazm ... badz nie ;)
              • bri Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:36
                Co ma orgazm do zapłodnienia? Gdyby był do zapłodnienia niezbędny to w wielu
                wypadkach antykoncepcja byłaby całkowicie zbędna ;)
              • kocia_noga Bleman , czas odczyniać złe uroki 13.01.06, 11:51
                Stań na rozstajach , spluń 3 razy za siebie pzrez lewe ramię i mów : dokowski
                opuśc mój umysł.

                A teraz o orgazmie: owszem , sprzyja zapłodnieniu i to tymi najlepszymi spośród
                najlepszych plemników , ale tylko to :(
                • bri Re: Bleman , czas odczyniać złe uroki 13.01.06, 11:57
                  Otóż to - orgazm jedynie sprzyja zapłodnieniu.
                • bleman Re: Bleman , czas odczyniać złe uroki 13.01.06, 13:28
                  owszem , sprzyja zapłodnieniu i to tymi najlepszymi spośród
                  >
                  > najlepszych plemników , ale tylko to :(

                  A dlaczego smutna jestes z tego powodu ? ;-))
                  • kocia_noga Re: Bleman , czas odczyniać złe uroki 13.01.06, 13:48
                    bleman napisał:

                    > owszem , sprzyja zapłodnieniu i to tymi najlepszymi spośród
                    > >
                    > > najlepszych plemników , ale tylko to :(
                    >
                    > A dlaczego smutna jestes z tego powodu ? ;-))


                    Jak to : dlaczego? Bardzo chciałabym ,żeby orgazm był warunkiem zapłodnienia!
                    • bleman A... w sumie rzeczywisice bylo by to ciekawe. 13.01.06, 13:59
                      A z mojego meskiego pkt. widzenia bylo by to baaardzo fajne :]
          • kocia_noga Re: Ale to zawsze kobiety dyktowaly warunki. 13.01.06, 11:48
            bleman napisał:

            > > ????????????
            >
            > No... np. kobieta prawie zawsze decydowala czyje dzieci urodzi.
            > Nie meza ale np. szofera czy lokaja ;-) badz stajennego ;-)


            Mega ????????????????????/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka