Dodaj do ulubionych

Polna droga

15.08.03, 03:38
Mama z dwójką swoich dzieci jechała sobie pewnym letnim popołudniem do domu.
Nagle samochód się zepsuł i stanęli pośrodku polnej drogi 10 km od domu w
okolicy, którą cała trójka doskonale znała. Mama wyciągnęła z bagażnika rower-
składak. Wiadomo że Ania (jej córeczka) i Boguś (jej syn) mogą iść z
prędkością 2 km/godz, za to rowerem mogą jechać z prędkością 12 km/h. Rower
jest mały i nie ma mowy, by mogły na nim jechać jednocześnie dwie osoby. Mama
może iść z prędkością 4 km/godz i jechać rowerem z prędkością 16 km/godz. Jak
najszybciej mogą wszyscy dostać się do domu? Ile im to zajmie czasu?

Życzę powodzenia z tą łamigłówką!

CdM
Obserwuj wątek
    • Gość: pafcio Re: Polna droga IP: *.acn.waw.pl 15.08.03, 13:38
      wyszło mi, że minimalny czas to 2 godzinki 19 minut 17.14 sekundy

      pzdr
      • Gość: ewa Re: Polna droga IP: *.xtra.pl 15.08.03, 23:36
        wychodzi 10 godzin i ani chwili krócej
        • Gość: ewa Re: Polna droga IP: *.xtra.pl 16.08.03, 00:01
          oczywiście nie 10 a 5 godzin :), przecież matka nie zostawi dzieci i nie
          dopuści do tego, żeby jedno najpierw jechało, ona szła z tyłu a drugie dziecko
          jeszcze za nimi. zzpoprowadzi jedno za rączkę, drugie będzie jechało rowerkie,
          po drodze będą się zmieniali. I jak nie za długo będą odpoczywać to tak po 5-6
          godzinech dotrą szczęśliwi do domku.
          Pozdrawiam :)))))))
    • pulbek Re: Polna droga 15.08.03, 23:46
      Mi wyszlo 2 godziny 36 minut i ulamek sekundy.
    • cardemon Re: Polna droga 16.08.03, 17:18
      Odpowiedź dla Ewy: Spodziewałem się takiej odpowiedzi, dlatego w treści zadania
      zaznaczyłem, że okolica jest wszystkim doskonale znana, dzieciaki nieraz bawiły
      się na tej polnej drodze. Nie ma więc strachu, że się pogubią i matka bez obaw
      puści któreś z nich przodem na rowerze.

      Dla Pafcia i Pulbka mam natomiast miłą wiadomość: moje rozwiązanie jest
      gorsze. :(
      I zastanawiam się, jak to możliwe... :)

      pzdr. CdM
      • pulbek Poprawka 16.08.03, 23:38
        cardemon napisał:

        > Dla Pafcia i Pulbka mam natomiast miłą wiadomość: moje rozwiązanie jest
        > gorsze. :(
        > I zastanawiam się, jak to możliwe... :)

        No tak. Sam pomyslalem ze to niemozliwe, sprawdzilem dokladnie i znalazlem blad
        w obliczeniach. Tak naprawde wyszlo mi 2 godziny 50 minut i 54 sekundy z malym
        kawaleczkiem.

        Pulbek.
        • cardemon Re: Poprawka 17.08.03, 20:13
          pulbek napisał:

          > (...) sprawdzilem dokladnie i znalazlem blad w obliczeniach. Tak naprawde
          > wyszlo mi 2 godziny 50 minut i 54 sekundy z malym kawaleczkiem.

          No to teraz moje rozwiązanie jest lepsze! :)

          A jeśli o inne rzeczy chodzi, no to zdarzało mi się nie raz nie dwa mieć gorsze
          rozwiązanie niż łamigłówkowicze na tym forum (wielkie brawa dla nich!). W
          końcu "errare humanum est", nieprawdaż?! Jest więc jak najbardziej możliwe, że
          moje rozwiązanie do tej zagadki może być gorsze... :)

          pzdr. CdM
          • tororo Re: Poprawka 18.08.03, 03:10
            cardemon napisał:

            > pulbek napisał:
            >
            > > (...) sprawdzilem dokladnie i znalazlem blad w obliczeniach. Tak naprawde
            > > wyszlo mi 2 godziny 50 minut i 54 sekundy z malym kawaleczkiem.
            >
            > No to teraz moje rozwiązanie jest lepsze! :)
            >
            Moje też - 2 godziny 18 min 39,6 sek.
            I jest to tak
            Mama i np Boguś ruszaja na piechotę a Ania wsiada na rower i przejeżdża 6,455
            km. Zostawia rower i dalej idzie piechotą. Kiedy mama dochodzi do roweru
            zostawionego przez Anię, wsiada na rower i wraca do Bogusia. spotyka go (on
            przeszedł do tej pory 2, 869 km), daje mu rower i idzie na piechote znowu w
            kierunku domu. Kiedy Bogus dogania Anię ( po przejechaniu również 6,455 km)
            zsiada z roweru i dzieci idą razem na piechote do samego domu. Mama z chwila
            kiedy dojdzie do roweru wsiada na niego i dojezdza pod dom z chila kiedy
            docierają tam dzieci, czyli po 2 godzinach 18 minutach i 39,6 sek.

            Droge (w km) i czas ( w godz) liczylem z dokl. do 3 miejsca po przecinku. No
            i moglem pomylic sie w rachunkach:)

            Pozdr.
            Tororo
            • pulbek Re: Poprawka 18.08.03, 09:23
              Cos mi sie tu nie zgadza.

              tororo napisał:

              > Mama i np Boguś ruszaja na piechotę a Ania wsiada na rower i przejeżdża
              > 6,455 km.

              Czyli Ania jest na 6,445 km, mama na 2,148 km, a Bogus na 1,076 km.

              > Zostawia rower i dalej idzie piechotą. Kiedy mama dochodzi do roweru
              > zostawionego przez Anię,

              Mama ma do przejscia (w tej fazie) 4,297 km, wiec dzieci przejda 2,148 km. W
              takim razie kiedy mama dochodzi do roweru:

              Ania jest na 8,593 km, mama na 6,445 km, Bogus na 3,224 km.

              > wsiada na rower i wraca do Bogusia. spotyka go (on
              > przeszedł do tej pory 2, 869 km),

              Ale mi wychodzi ze Bogus juz dawno jest dalej! Gdzie tu pomylka?

              Pulbek.
              • tororo Re: Poprawka 18.08.03, 11:08
                pulbek napisał:

                > Cos mi sie tu nie zgadza.

                I masz racje:) - jako ze, niestety - jestem slaby w rachunkach i gdzies tam po
                drowdze w obliczeniach napisalem 5/4 zamiast4/5.
                Teraz mysle ze jest tak:
                DWedrowka do domu zajela rodzinie 2 h 50 min i 52,8 sek (czyli mniej wiecej
                tyle ile wyliczyl Pulbek.
                I jest to tak
                Mama i np Boguś ruszaja na piechotę a Ania wsiada na rower i przejeżdża 315/61
                km. Zostawia rower i dalej idzie piechotą. Kiedy mama dochodzi do roweru
                zostawionego przez Anię, wsiada na rower i wraca do Bogusia. Spotyka go (on
                przeszedł do tej pory 175/61km), daje mu rower i idzie na piechote znowu w
                kierunku domu. Kiedy Bogus dogania Anię ( po przejechaniu również 315/61 km)
                Mama z chwila kiedy dojdzie do roweru wsiada na niego i dojezdza pod dom z
                chila kiedy docierają tam dzieci, czyli po 2 h 50 min i 52,8 sek.

                Poniewaz jednak nie jestem pewien swoich wyliczen (ach ta arytmetyka)
                to cale rozwiazanie wrzuce dzis do netu (dopiero po poludniu.

                Pozdr
                Tororo
            • marchewa4 Re: Poprawka 18.08.03, 09:42
              tororo napisał:

              > > > (...) sprawdzilem dokladnie i znalazlem blad w obliczeniach. Tak napr
              > awde
              > > > wyszlo mi 2 godziny 50 minut i 54 sekundy z malym kawaleczkiem.
              > >
              > > No to teraz moje rozwiązanie jest lepsze! :)

              Zagadka goscila juz kiedys na naszym forum. Warunki byly nieco inne, ale
              owczesne rozwiazanie zastosowane do warunkow z niniejszej zagadki daje 2 h 45
              min (jesli sie nie pomylilem w rachunkach).


              > Moje też - 2 godziny 18 min 39,6 sek.
              > I jest to tak
              > Mama i np Boguś ruszaja na piechotę a Ania wsiada na rower i przejeżdża
              > 6,455 km.

              Minelo 0,5379 godziny.

              > Zostawia rower i dalej idzie piechotą. Kiedy mama dochodzi do
              > roweru zostawionego przez Anię, wsiada na rower

              Minelo 1,61375 godziny. Bogus jest juz na 3,2275 kilometrze (idzie 2 razy
              wolniej niz mama).

              > i wraca do Bogusia. spotyka go (on przeszedł do tej pory 2, 869 km),
              Odleglosc miedzy M i B wynosi 3,2275. Predkosc wzgledna 18 km/h. Spotkaja sie
              zatem po 0,1793 godziny. Bogus bedzie wtedy na 3,586(1) kilometrze (a nie na
              2,869).


              > daje mu rower i idzie na piechote znowu w
              > kierunku domu. Kiedy Bogus dogania Anię ( po przejechaniu również 6,455 km)

              Bogus rzeczywiscie dogonilby Anie po przejechaniu 6,455 km, ale byliby wtedy
              juz 4 metry za domem...

              > zsiada z roweru i dzieci idą razem na piechote do samego domu. Mama z chwila
              > kiedy dojdzie do roweru
              ... i M nie wsiadzie juz na rower, bo stoi on przy domu. Musi zatem isc pieszo
              i dociera do domu po 3,4068 godziny od momentu startu.

              Pozdrowienia
              M.

              PS. Wydaje mi sie, ze te 2,75 godziny to optimum. Chetnie poznam rozwiazanie
              Pafcia.
              • Gość: pafcio Re: Poprawka IP: *.acn.waw.pl 18.08.03, 11:33
                rozwiązanie moje oczywiście posiadało błąd w rachunkach... na drugi raz będę 2
                razy wolniej liczył;) pozdrawiam...
    • Gość: stomek Rozwiązanie: 2,75 godziny IP: 195.205.36.* 18.08.03, 12:00
      Jeden dzieciak jedzie 5,4 kilometra na rowerze, zostawia
      rower i idzie dalej pieszo. Matka gdy dojdzie do roweru
      to jedzie na nim do tyłu przez 0,8 kilometra, zostawia i
      idzie do przodu pieszo. Drugi dzieciak jak dojdzie do
      roweru pozostawionego przez matkę to wsiada i jedzie na nim.
      Spotkają się na mecie po 2,75 godziny od startu.
      Kluczowe było policzenie jaką część drogi każdy dzieciak
      ma przejechać na rowerze. Można to policzyć rozwiązując
      równanie:
      x/12 + (1-x)/2 = 1/4 + 2(x-1/2)/16 + 2(x-1/2)/4
      x = 0,54

      pozdrawiam,
      Tomek
      • Gość: stomek Rozwiązanie: 2,75 godziny - uzupełnienie IP: 195.205.36.* 18.08.03, 14:45
        Jeśli mamuśka chce mieć większą kontrolę nad dzieciakami
        to mogą analogiczne manewry powtórzyć wielokrotnie na
        krótszych odcinkach. Wtedy pomijając czas zużyty na
        wsiadanie i zsiadanie z roweru, wynik będzie ten sam, a
        maksymalna odległość matki od dziecka nie przekroczy 3,6
        kilometra podzielone przez liczbę odcinków czyli 180
        metrów dla 20 odcinków.

        Tomek
      • kopperek Re: Rozwiązanie: 2,75 godziny 18.08.03, 19:38
        pozostaje powinszować i podpisać się pod tym wynikiem.

        pozdrawiam kopperek
    • cardemon Re: Polna droga 19.08.03, 03:45
      Pafcio, Ewa, Pulbek, Tororo (piękna analiza zagadki na
      www.rozgrywka.pl/zforumgw.html, brawo!), Marchewa, Stomek, Kopperek i nieobecna
      Mesquaki oraz Musztardek! Witajcie Kochani!

      Przyznaję, że bardzo podobna zagadka ukazała się kiedyś pod nazwą "Most,
      zagadka nr 2" (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=514&w=3219707). Wtedy Marchewa i Kopperek byli nie do pobicia, podobnie i tym
      razem obydwaj wraz ze Stomkiem rozwiązali tę zagadkę bez pudła.

      Odpowiedź do tej zagadki brzmi: 2 godziny 45 minut.

      No cóż, pozostaje mi tylko zaprosić wszystkich tu obecnych (i nieobecnych) na
      konkurs z nagrodą rzeczową, który rozpocznie się we wrześniu i na który pomału
      szykuję ciężkie jak jasny pierun zagadki. :):):)

      Pozdrowienia dla wszystkich,
      CdM
      • cardemon Re: Polna droga 19.08.03, 04:08
        cardemon napisał:

        > (...) Marchewa i Kopperek byli nie do pobicia, podobnie i tym
        > razem obydwaj wraz ze Stomkiem rozwiązali tę zagadkę bez pudła. (...)

        Niedobry ten Cardemon! Zapomniał pogratulować Tororo za jego prawidłowe
        rozwiązanie! :) :) :)

        Pzdr. CdM
    • Gość: zas Re: Polna droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 13:54
      5 godzin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka